Skip to main content
Internet Archive's 25th Anniversary Logo

Full text of "Dzieje Słowiańszczyzny północno-zachodniej do połowy XII W"

See other formats


Go  ogle 


This  is  a  digital  copy  of  a  book  that  was  preserved  for  generations  on  library  shelves  before  it  was  carefuUy  scanned  by  Google  as  part  of  a  project 
to  make  the  world's  books  discoverable  online. 

It  has  survived  long  enough  for  the  copyright  to  expire  and  the  book  to  enter  the  public  domain.  A  public  domain  book  is  one  that  was  never  subject 
to  copyright  or  whose  legał  copyright  term  has  expired.  Whether  a  book  is  in  the  public  domain  may  vary  country  to  country.  Public  domain  books 
are  our  gateways  to  the  past,  representing  a  wealth  of  history,  culture  and  knowledge  that's  often  difficult  to  discover. 

Marks,  notations  and  other  marginalia  present  in  the  original  volume  will  appear  in  this  file  -  a  reminder  of  this  book's  long  joumey  from  the 
publisher  to  a  library  and  finally  to  you. 

Usage  guidelines 

Google  is  proud  to  partner  with  libraries  to  digitize  public  domain  materials  and  make  them  widely  accessible.  Public  domain  books  belong  to  the 
public  and  we  are  merely  their  custodians.  Nevertheless,  this  work  is  expensive,  so  in  order  to  keep  providing  this  resource,  we  have  taken  steps  to 
preyent  abuse  by  commercial  parties,  including  placing  technical  restrictions  on  automated  ąuerying. 

We  also  ask  that  you: 

+  Make  non-commercial  use  ofthe  files  We  designed  Google  Book  Search  for  use  by  indiyiduals,  and  we  reąuest  that  you  use  these  files  for 
personal,  non-commercial  purposes. 

+  Ref rain  from  automated  ąuerying  Do  not  send  automated  ąueries  of  any  sort  to  Google's  system:  If  you  are  conducting  research  on  machinę 
translation,  optical  character  recognition  or  other  areas  where  access  to  a  large  amount  of  text  is  helpful,  please  contact  us.  We  encourage  the 
use  of  public  domain  materials  for  these  purposes  and  may  be  able  to  help. 

+  Maintain  attribution  The  Google  "watermark"  you  see  on  each  file  is  essential  for  informing  people  about  this  project  and  helping  them  find 
additional  materials  through  Google  Book  Search.  Please  do  not  remove  it. 

+  Keep  it  legał  Whateyer  your  use,  remember  that  you  are  responsible  for  ensuring  that  what  you  are  doing  is  legał.  Do  not  assume  that  just 
because  we  belieye  a  book  is  in  the  public  domain  for  users  in  the  United  States,  that  the  work  is  also  in  the  public  domain  for  users  in  other 
countries.  Whether  a  book  is  still  in  copyright  yaries  from  country  to  country,  and  we  can't  offer  guidance  on  whether  any  specific  use  of 
any  specific  book  is  allowed.  Please  do  not  assume  that  a  book's  appearance  in  Google  Book  Search  means  it  can  be  used  in  any  manner 
anywhere  in  the  world.  Copyright  infringement  liability  can  be  quite  seyere. 

About  Google  Book  Search 

Google's  mission  is  to  organize  the  world's  information  and  to  make  it  uniyersally  accessible  and  useful.  Google  Book  Search  helps  readers 
discoyer  the  world's  books  while  helping  authors  and  publishers  reach  new  audiences.  You  can  search  through  the  fuli  text  of  this  book  on  the  web 


at  http  :  /  /books  .  google  .  com/ 


Go  ogle 


Jest  to  cyfrowa  wersja  książki,  która  przez  pokolenia  przechowywana  była  na  bibliotecznych  pólkach,  zanim  została  troskliwie  zeska- 
nowana  przez  Google  w  ramach  projektu  światowej  biblioteki  sieciowej. 

Prawa  autorskie  do  niej  zdążyły  już  wygasnąć  i  książka  stała  się  częścią  powszechnego  dziedzictwa.  Książka  należąca  do  powszechnego 
dziedzictwa  to  książka  nigdy  nie  objęta  prawami  autorskimi  lub  do  której  prawa  te  wygasły.  Zaliczenie  książki  do  powszechnego 
dziedzictwa  zależy  od  kraju.  Książki  należące  do  powszechnego  dziedzictwa  to  nasze  wrota  do  przeszłości.  Stanowią  nieoceniony 
dorobek  historyczny  i  kulturowy  oraz  źródło  cennej  wiedzy. 

Uwagi,  notatki  i  inne  zapisy  na  marginesach,  obecne  w  oryginalnym  wolumenie,  znajdują  się  również  w  tym  pliku  -  przypominając 
długą  podróż  tej  książki  od  wydawcy  do  biblioteki,  a  wreszcie  do  Ciebie. 

Zasady  użytkowania 

Google  szczyci  się  współpracą  z  bibliotekami  w  ramach  projektu  digitalizacji  materiałów  będących  powszechnym  dziedzictwem  oraz  ich 
upubliczniania.  Książki  będące  takim  dziedzictwem  stanowią  własność  publiczną,  a  my  po  prostu  staramy  się  je  zachować  dla  przyszłych 
pokoleń.  Niemniej  jednak,  prace  takie  są  kosztowne.  W  związku  z  tym,  aby  nadal  móc  dostarczać  te  materiały,  podjęliśmy  środki, 
takie  jak  np.  ograniczenia  techniczne  zapobiegające  automatyzacji  zapytań  po  to,  aby  zapobiegać  nadużyciom  ze  strony  podmiotów 
komercyjnych. 

Prosimy  również  o: 

•  Wykorzystywanie  tych  plików  jedynie  w  celach  niekomercyjny  cli 

Google  Book  Search  to  usługa  przeznaczona  dla  osób  prywatnych,  prosimy  o  korzystanie  z  tych  plików  jedynie  w  niekomercyjnych 
celacłi  prywatnych. 

•  Nieautomatyzowanie  zapytań 

Prosimy  o  niewysylanie  zautomatyzowanycli  zapytań  jakiegokolwiek  rodzaju  do  systemu  Google.  W  przypadku  prowadzenia 
badań  nad  tłumaczeniami  maszynowymi,  optycznym  rozpoznawaniem  znaków  lub  innymi  dziedzinami,  w  których  przydatny  jest 
dostęp  do  dużych  ilości  tekstu,  prosimy  o  kontakt  z  nami.  Zachęcamy  do  korzystania  z  materiałów  będących  powszechnym 
dziedzictwem  do  takich  celów.  Możemy  być  w  tym  pomocni. 

•  Zachow3^wanie  przypisań 

Znak  wodny"Google  w  każdym  pliku  jest  niezbędny  do  informowania  o  tym  projekcie  i  ułatwiania  znajdowania  dodatkowych 
materiałów  za  pośrednictwem  Google  Book  Search.  Prosimy  go  nie  usuwać. 

•  Przestrzeganie  prawa 

W  l^żdym  przypadku  użytkownik  ponosi  odpowiedzialność  za  zgodność  swoicłi  działań  z  prawem.  Nie  wolno  przyjmować,  że 
skoro  dana  książka  została  uznana  za  część  powszecłmego  dziedzictwa  w  Stanach  Zjednoczonych,  to  dzieło  to  jest  w  ten  sam 
sposób  traktowane  w  innych  krajach.  Oclirona  praw  autorskich  do  danej  książki  zależy  od  przepisów  poszczególnych  krajów,  a 
my  nie  możemy  ręczyć,  czy  dany  sposób  użytkowania  którejkolwiek  książki  jest  dozwolony.  Prosimy  nie  przyjmować,  że  dostępność 
jakiejkolwiek  książki  w  Google  Book  Search  oznacza,  że  można  jej  używać  w  dowolny  sposób,  w  każdym  miejscu  świata.  Kary  za 
naruszenie  praw  autorskich  mogą  być  bardzo  dotkliwe. 

Informacje  o  usłudze  Google  Book  Search 

Misją  Google  jest  uporządkowanie  światowych  zasobów  informacji,  aby  stały  się  powszechnie  dostępne  i  użyteczne.  Google  Book 
Search  ułatwia  czytelnikom  znajdowanie  książek  z  całego  świata,  a  autorom  i  wydawcom  dotarcie  do  nowych  czytelników.  Cały  tekst 
tej  książki  można  przeszukiwać  w  internecie  pod  adresem  |http :  //books .  google .  com/ 


h. 

t 

I? 

Wfe  " 


/ 


DZIEJE 


SŁOWIAŃSZCZYZNY 

PÓŁNOCiNO  -  Z  ACI  lODNIEJ 

DO  POŁOWY  XIII  W. 


PRZEZ 


W.  BOGUSŁAWSKIEGO. 


DZIEŁO   UWIEŃC/ONK  NA   K()XKURSIK 

TOWARZYSTWA  PRZYJACIÓŁ  NAUK  W  POZNANIU 

Nagroda  pieniężna  wyznaczona  z  funduszu  1  p.  Bretkrajcza. 

TOM   I. 

(Z  mapa.) 


POZNAŃ. 

Z  DRUKARNI  J.  I.  KRASZEWSKIEGO  (DR.  W.  LEBIN'SKI,\ 

1887. 


*  ^r^r. 


PRZEDMOWA. 


im 


Czerwcu  r.  1877  Poznańskie  Towarzysiwo 
Przyjaciół  Nauk  rozpisało  konkurs  na  dzieło: 
„Pi{c/^^  //-T  //cir/r  Shnoian  Zachodnio- Pół- 
nocfiych  miedzy  Elbą  a  granicami  dawm-j 
:'o/ski,  od  czasu  wysłąpicnia  ich  na  wido- 
wnią dziejową ,  aż  do  nłfa/y  polifyccncgo 
i  znamion  narodouych,^*  Towarzystwo  wyraziło  życze- 
nie, aby  przy  rozwiązaniu  tego  zadania  zwrócić  szczególny 
wzgbid  na:  1)  Związek  etnograficzny  między  pomienionemi 
plemionami  słowiań&kiemi,  a  ludnością  Polski  Piastowskićj, 
2j  Stan  kullurj'  tych  plemion.  3)  Zewnętrzny  przebieg 
lejowych  wypadków.  4)  Stosunek  między  temi  plemio- 
li,  a  Polską. 

Według  przytoczonego  zadania  wypadałoby  wziąć  pod 

n>?u  i  r<;  dzieje  ludów  słowiańskich  na  wschód  od  Elby  za- 

iłych.     Gdy  jednak  Elba  nigdy  nic  stanowiła  granicy 

etnograticznćj  Słowian,    którzy    osadami    swemi    pokrywali 


V 


cł^»nv    /\\Mt).       Trawa    U:,    pniucwi<;r;iu(:    w    praktyce 
lują  w  historyi  jedyny  areopag,  do  którego  odwołując 
y,  czekają  wyroku  z  postępem  cywiliaacyŁ    Ale  nim 
)wna  chwila  nadejdzie,   ludy  winne  zawczasu  ro/waźyć 
Awą  przeszłość,  sformułować  swe  prawa  historyczne. 

Tak  pojmując  zadanie  Towarzystwa,  powziąłem  przc- 
Iconanie,  Jte  opracowanie  podj<;tćj  kwestyi  powinno  być  wy- 
uerpującem  przedmiot,  opartem  na  mocnych  podstawach 
naukowych,  przedstawiającem  rzetelny  obraz  dziejów  Pól- 
iKicno-Zachodnićj  Słowiańszczyzny. 

W    poszukiwaniach    przygotowawczych    do  wykonania 

cLinia    konkursowego    korzystałem    ze    światła    uczonych 

ilowian  i  cudzoziemców,  ale  uwzgl«;dniając  ich  zdania,  wła- 

snem  kierować  się  będę  przekonaniem,   często  niezgodncm 

lunanymi  autor)'tetami.     Ażeby  jednak    czytelnik    latwićj 

i^  osądzić,    po  czyjćj  stronie  prawda    zostaje,    postaram 

Ic  W  wykładzie  mym  przytoczyć    różne    poglądy   bailaczy. 

uzupełniając   je    niewąlpliwemt    świadectwami.      Metoda   la 

bezwątpienia     najtrudniejsza,     bo    oprócz     pracy    fizycznćj 

i  ^o<Ików   materyalnych ,    wymaga   dużo  czasu    na   wyrozu- 

'  uie   nicjcdnćj   seciny   pisarzy,   tysięcy   dokumentów,   nie 

topografii,  wielkićj  baczności  wymagającćj.     Zaio 

zestawienie  zdań  rozmaitych  pisarzy,    wykaz   licznych    miej- 

'  wości,   oświetlonych  wiadomościami  z  pierwotnych  iródel 

1   mo^-)'  teraźniejszych  ludów  czerpanemi.  stawi  przed  oczy 

fiagą  prawdi;»  a  to  właśnie  jest  celem  niniejszej  pracy. 

Zamierzając  wziąć  pod  rozwagę  Swewów,   wypada  mi, 

w  nbcc  doniosłości  przedmiotu,  nietylko  powołać  na  świad- 

"^v    starożytnych    pisarzy,    lecz    i    uwzględnić    późniejsze 

opracowania,  w  klóre  szczególnie  jest  bogalą  literatura  nic- 


VI 


miccka.  Sprzeczność  2dan  pisarzy,  zawUość  kwesty},  wre- 
szcie niedokładna  znajomość  starożytnych  współczesnego  im 
świata,  wymagają  baczności  przy  wykładzie  nazwisk  ludów. 
Dla  tego,  oprócz  ogóhiego  poglądu  na  Swewów,  wezmę 
pod  rozwagę  nazwę  każdego  ze  czterdziestu  kilku  ludów 
swcwskich,  postaram  się  określić  icłt  posady,  wyrozumieć 
ich  nazwy,  w  związku  z  topografią  miejscowości,  na  którćj 
bytowali  Praca  ma  musi  przybrać  charakter  badań  etno- 
graficznych, którym  całą  pierwszą  księgę  poświęcić  wypada. 
Zawiły  ten  przedmiot  postaram  się  wyłożyć  tak,  aby  każdy, 
mający  elementarne  pojęcie  o  dziejach  powszechnych,  mógł 
z  pracy  mćj  korzystad 

Dążąc  po  drogach  mało  utorowanych,  w  niektórych 
razach  prawie  nietkniętych,  szczególnie  w  wyrozumieniu 
posad  starożytnych  ludów,  nazw  miejscowych ,  granic  etno- 
graficznych, osiedlenia  ludów,  mogę  wiele  przeoczyć,  nawet 
zbłądzić,  krytyka  może  zrobić  zarzuty  w  szczegółach,  ale 
to »  co  w  ogóle  powiem  o  Swewach,  o  granicach  etnogra- 
ficznych Słowian  i  Niemców,  o  Słowianach  w  Germanii 
obalić  się  nie  da,  albowiem  przekonanie  me  czerpię  nie 
z  uprzedzenia,  ani  ze  słów  cudzych,  ale  z  wtarogodnych 
świadectw.  2  dokumentów ,  nazw  micjscowjxh ,  zabytków 
starożytnych,  topografii,  które  mocnićj  rapcw^niają  podstawy 
dzit!Jowe,  niż  wszelkie  hipotezy  erudytów*  przyzwyc2ajon)xh 
trzymać  się  pewnćj  rutyny  i  ślepćj  wiar)-  w  nieomylność 
autor}nctów.  Gdzie  nie  stanie  pomników  pisanych,  wezwę 
na  pomoc  obyczaje  prawne,  wyobrażenia  religijne*  urządzę* 
nia  społeczne,  zabytki  dawnego  życia  w  urządzeniu  gmin* 
sabudowaniu  osad.  podziale  pól*  a  gdy  i  to  się  wyczcrpiet 
jest  jeszcze  mowa  żyjących  ludów,   która  mimo  ich  wiedzy 


vn 


prztchowaU  wskazówki  etnograficzne.  Dla  przykładu  wskaże 
aa  Kalisz,  nazw^  którego  emdyci  uważają  za  kclt)'cką 
J>rxc2  Słowian  przyjętą.  Nic  wierząc  temu  i  będąc  prze 
EOfianym.  źc  Słowianie  nad  Prosną  siedzieli  wcześniej,  niż 
*Lulemcus  w  r.  i6i  zapisał  nazwę  Kalisza,  zapytałem  na- 
SZĄ  mowę:  zkąd  się  wziął  Kalisz?  Mowa  odpowiada:  Ka- 
ocrzymat  nazwę  od  kaliska ,  miejscowości  podmokłćj. 
»gnistćj,  jakich  dużo  było  za  CŁasów  Piolemeusa,  a  znaj- 
się  i  teraz  niemało  na  porzeczu  Noteci  i  w  Prusach 
^lich,  gdzie  }est  kilkanaście  osad  z  nazwami:  Kaliska. 
^Kji!.s/any,  Kalisze  i  L  d.  Z  mowy  więc  dowiadujemy  się, 
ic  przed  Plolemeusem  nad  Prosną  bytował  ten  sam  lud, 
klór)*  zbudowawszy  nad  błotem  Kalisz,  pozostał  na  miejscu 
dotąd  Mogą  więc  być  pewni  Kaliszanie.  że  grodu, 
ich  przodkowie  nad  kaliskiem  zbudowali,  erudycya 
nic  wydrze  im  na  korzyść  Keltów  lub  Niemców.  Takich 
przykładów  można  znaleić  niezliczoną  ilość:  chodzi  tylko 
O  «vyrzcczenic  się  zacofanej  erudycyi  i  przejścia  na  drogę 
ikiwań  rac)'onalnych.  bez  wszelkich  //  prion  uprzedzeń. 

Stosownie  do  wskazanych  wyżij  założeń  i  uwzględnia- 
jąc programę  Towarzystwa  Przyjaciół  Nauk,  niniejszą  pracę 
W>l>at1a  T^odzieli/   w  następny  sposób: 

iv>i(4;a  i.  i.>adania  clnograficzne  Słowiańszczyzny  Pól- 
nocnoZachodnićj  w  starożytności- 

Księga  II,  Badania  etnograficzne  Słowiańszczyzny  Pół- 
nocno-Zachodni6j  w  wieki  średnie,  —  jćj  ustrój  społeczny 
kultura. 

Księga  UL  Dzieje  zewnętrzne  Słowian  międz)'  Renem 
a  dawną  i^olską. 


Vllt 

Księga  IV.  Wynarodowienie  Słowian  w  Germanu  nuc- 
dzy  Renem  i  Odrą.     Szczątki  Serbów  Łużyckich. 

Dla  uzupełnienia  dziejów  Północno-Zachodnićj  Słowiań- 
szczyzny wypadałoby  dodać  dzieje  Pomorza  między  Odrą 
a  Wisłą,  lecz  dzieje  te  ledwo  dotknięte  przez  ojczystych 
pisarzy  i  przez  Niemców  niedokładnie  opracowane,  W}'ma- 
gają  usilnych  badań  z  dokumentów  obecnie  wydawanych, 
czego  rychło  dokonać  nie  można,  a  tymczasem  praca  ma 
przybiera  jui  obszerne  rozmiary,  przechodzące  za  kres  za- 
dania konkursowego.  Opuszczam  więc  na  teraz  dzieje  Po- 
morza, zamierzając  w  przyszłości,  jeśli  los  pozwoli,  opraco- 
wać je  i  w  osobnym  tomie  do  niniejszćj  pracy  dołączyć. 
Natomiast  do  kaźdćj  księgi  dziejów  Słowiańszczyzny  Pól- 
nocno-Zachodnićj  dodaję  stosowny  krajobraz. 

Na  wezwanie  Towarzystwa  Przyjaciół  Nauk  odezwą 
się  zapewno  ojczyści  pisarze  i  jeśli  nie  więcćj,  to  przynaj- 
mniej kilka  prac  oświeci  dzieje  Półnoaio-Zachodnićj  Sło- 
wiańszczyzny, które,  mówiąc  szczerze,  dotąd  odłogiem 
spoczywają.  A  tymczasem  bez  poznania  tych  dziejów,  usi- 
łowania terainiejs2)ch  badaczy  we  względzie  objaśnienia 
pierwotnego  ustroju  Polski ,  niemoźebne.  Poznanie  więc 
dziejów  naszych  pobratymców  zachodnich  stanowić  będzie 
przyczynek  do  dziejów  Polski  staroźytnćj.  a  wszelkie  na  tćj 
drodze  zdobycze  nauka  zawdzięczy  Towarzystwu  Przyjaciół 
Nauki  któremu  szczęść  Boże  po  wszystkie  wieki!... 

^^UTOR. 


>>  ■!  ym  f  -<^ 


TREŚĆ; 


[ 


KSIĘGA  L 

SŁOWIAŃSZCZYZNA  PÓŁNOCNO  -  ZACHODNIA 
od  I.  do  VI.  w.  po  Chr. 

DZIAŁ  I. 

Badania    etnograficzne. 

A    I  Strona 

Pojęcie  starożytnych  o  krajach  na  północ  od  Alpów  i  Dunaju  potoionych  .     .         i 

§    2. 
<>ermania  wetUug    wiadomości  starożytnych,   w  epoce  od  I,  do  VI.  w,  po  Chr.         3 

§3. 

Narotly  na  ziemiach  staro2ytnij  Germanii 8 

§  4. 

Granice  Słowian  od  zachodu  wedluf;  Jornandcsa 17 

§5- 

Swewy  i  Teutoni 26 

§  6. 
Idcntyc£no:^ć  na2wisk:  Swewy  i  Słowianie 30 

!?  7. 

Swewi  i  Swawi,  Słowianie  i  Szwaby 36 

§  8. 
Fneglad  ludów  pod  nazw^  Swewów  słynących 43 


mmm 


>  Strona 

I.    Semnones  —  Ziemianie 47 

n,    Ludy  Durzyńsko-Serbskie. 

I.     łlermundury  —  DurzyAcy 51 

3.     Chaemac  —  Kamieńczanic 55 

3.  Parmae-Kampi  —  Kubanie  Parmscy 55 

4.  Mugiloncs  —  Mogilanie 56 

5.  Zumi  —  Szumawy 57 

C.    Batini  —  Budyszanie 58 

7.     Sibini  —  Srbini 59 

in..    Ludy  Morawo-Czeskie. 

1.  Markomani  —  Morawanie 66 

2.  Bacmi  —  Czechy 72 

3.  Kvadi  —  Wagi 8i» 

4.  Rakaty  —  Rakusy 8; 

5.  Namti  —  Nardanie 9<> 

6.  Adrabae-Kampi  —  Habrowscy  Kubanie 92 

7.  Baemo-Chcmae  —  Bemscy  Kamieńczanic 9  5 

8.  Korkonti  —  Karkonoszy 94 

IV,    Ludy  czczące  „Nertę." 95 

1.  Reudigni  —  Radogoszczanie 96 

2.  Aviones q8 

3.  Angli 9*1 

4.  Yarini  —  Warny .     .     .     .  102 

5.  EudoM  —  Doszanic 103 

6.  Suardones  —  Swarlowianie it>4 

7.  Nuitones 106 

V.    Ludy  Pomorza  bałtyckiego 107 

1.  Sedini  —  Szczecinianie 108 

2.  AeWeones  —  oUnianie iici 

3.  Rugii  —  Rani 112 

4.  Lemovii  —  Lcbanic,' 112 

5.  Gutoni  —  Gdańszczanie 116 

6.  Bugunti  —  Bukowianie , I2u 

7.  Carini  —  Wkrzame(?) -     .     .  125 

VL    Ludy  na  łąkach  między  Wisłą  a  Wezerą.   .   .  12'; 

1.  Lankobardi  —  Lago-brdanie 131 

2.  Lingae  —  Łąźanic 135 

3.  Kalukones  —  Koluchowianie 13^ 

4.  HeWecones  —  Hobolanie 141 

5.  Elysii  —  Olcsznianie 144 

6.  Manimi 147 


XI 

Strona 

7.  Diduni  —  DieUoszanie i47 

8,  Buri  —  Boranie 151 

ą.     Arii  —  Wartanie 155 

iiN     Nahanarvali  —  Nadnarwlanic 160 

VIL     Górale  u  wierzchowin  Odry  i  Wisły.    ...  164 

1.  Marsifjfai  —  Marszowani 165 

2.  Osi  —  Osy 167 

3.  Buri  —  Boranie 169 

4.  Gotini 171 

Zakończenie 174 


DZIAŁ  II. 

Dzieje    starożytne. 
Od  Ariowista  do  upadku  Durzyóców  r.  531. 

§9. 

1.  Napływ  ze  Skandynawii  Teutonów  na  ziemie  słowiańskie 176 

2.  Podanie  o  przybyciu  Saksonów  do  kraju  Hadeln,  Szerzenie  się  w  Ger- 
manii Saksonów  i  SYowian .180 

3.  Wyprawa  Ariowista  (Jarowiu)  do  Galii  r.  72.    Walka  jego  z  J.  Cezarem 

i  odwrót  r.  58  przed  Chr 183 

4.  Wyprawy  J.  Cezara  do  Germanii  r.  55  >  53  ^^l*^  obrony  Ubjów  od  Swe- 
wów.     Nieprzyjazne  stosunki  między  Swewami  a  teutońskiemi  plemionami     187 

§    10. 

1.  Najazdy  Rzymian  na  Germanię  w  końcu  I.  w.  przed  Chr.  —  Mirobud 
podbija  sąsiednie  ludy  ,swewskie 192 

2.  Walka  Mirobuda  z  Arminem.  Odpadnięcie  Ziemianów  i  Lakobrdanów 
od  Mirobuda.  Upadek  jego  r.  ly.  Chatowlad  burzy  Czechy,  -~  wy- 
gnany r.   19 196 

3.  Wanjo,  król  Swewów.  Napad  łużyckich  orężników  na  Czechy.  Wanjo 
wygnany  r.  51.     Wańko  i  Sido    knezie  Durzyńców.     Durzyńcy  bija  Hes- 

sów  na  głowę  pod  Chyżycami  (Kisstngen)  r.  58 199 

4.  Zatargi  Morawian  i  Słowaków  z  imperatorem  Domicyanem.  Rzymianie 
wdzierają  sic  do  Morawy 201 

§  II- 

Wojny  Markomańskie  (r.  166 — 180). 

I.  Zagon  Murawianów  pod  Akwileję  r.  167,  Przestrach  w  Rzymie.  Wy- 
prawa M.  Aureliusa  przeciw  Morawianom,  Jazygom  i  Słowakom.  Wa- 
runki pokoju.  Załoga  rzymska  w  grodach  morawskich.  Koniec  wojny  r.  175.     204 

3.  Powtórna  wojna.  Śmierć  M.  Aureliusa  r.  180.  Kommodus  zawiera  przy- 
mierze     208 


Strona 
3.    Podniesienie  ducha  narodowego   Słowian  nad-dunajskich.     Porozumiewa* 

nie  się  ich  dla  wspólnego  działania  przeciw  Rzymianom 209 

§  12. 

I.  W>'prawy  przeciw  Morawianom:  Karakalli  r.  312 — 217,  Maximina  r.  235, 
Ayaleriana  253,  Galliena  r.  260.  Najazdy  Morawian  na  Italia  r.  270,  281, 
283,  288,  28g,  302.  Imperator  Konstans  upokarza  Słowaków,  Serbów 
i  Limigantów  r    358 211 

2»  Wiarolomstwo  Rzymian  wywołuje  najazd  Słowaków  na  kraje  cesarskie  r. 
374.  Walentynian  I.,  gotując  im  odwet,  nagle  umiera  nad  Dunajem  r.  375. 
Morawianie  cieszą  się  swoboda  i  maja  swych  królów 215. 

3,     Wdzieranie  się  Niemców  do  posiadłości  rzymskich  i  słowiańskich  w  III. 

i  IV,  w 217 

§  13. 

1.  Najazd  Hunnów  r.  375  oswobadza  Słowiańszczyznę  od  Gotów.  Atyla  rzą- 
dzi Słowiańszczyzna  r.  434.  Wyprawa  jego  do  Gallii.  Bitwa  na  polach 
KatalauAskich  r.  451.     Pokój  z  Rzymianami  r.  452 220 

2.  Wypadki  po  śmierci  Atyli  r.  453.  Ardaryk,  król  Słowaków.  Niemcy 
wchodzą  do  Noryku  r.  488 227 

3.  Zajścia  między  Frankami  i  Durzyńcami  Zmowa  Franków  z  Saksonami 
przeciw  Durzyńcom.  Najazd  i  bitwa  nad  r.  Unstrut  r.  530.  Upadek  Du- 
rzyńców  r.  531.     Wzrost  Franków  i  Niemców 229 

Dodatek 233 

Wskaźnik  abecadłowy  imion,   osób,   nazw    miejscowych  i  rzeczy  w  tomie  tym 

zawartych 237 

Spis  źródeł 249- 


KSIĘGA  I. 
Słowiańszczyzna  Północno- Zachodnia 

(od  I.  do  VI.  w.  po  Chr.) 


DZIAŁ  I. 

Badania  etnograficzne. 


§1- 

Pojęcie  starożytnych  o  krajach  na  północ  od  Alpów 

i  Dunaju  położonych. 

Od  czasu  filozofa  i  dziejopisa  Efora  (r.  340  przed  Chr.)  wcho- 
dziła w  użycie  systema  dzielenia  świata  na  cztery  części,  Qua- 
drifaria,  Quadripartitia,  zamieszkałe:  Indyja,  Etiopija,  Keltyka 
i  Skytyja.  Później  dopiero  świat  chrześciański  wystawił  swoją 
systeme  tńfariam,  tripartitiam,  triquadrani,  która  dzieliła  orbis 
na  Azyc,  Afrykę,  Europę,  gdzie  trzój  synowie  Noego  mieli  swe 
udziały,  z  potomstwem  rozrodzonem  w  rozmaite  ludy. ') 

Cywilizacya  gręckzi,  trzymając  się  maxym  dawnych  filozo- 
fów, tworzyła  najdziwaczniejsze  urojenia  o  świecie.  Wypływało 
to  z  braku  wiedzy,  do  nabycia  którśj  świat  starożytny  mało  spo- 
sobności dostarczał.  Czuli  to  starożytni  sami.  „Nie  wiemy,  mówił 
Poltbius  (r.  144  przed  Chr.),  ani  przestrzeni,  ani  tego  co  jest  mię- 


I 

Tom 


)     Lelewel.    Hpilonue  dc  la  gćographic  tlu  moycn  :ij:e.     1857,  str.  38. 
I.  l 


ÓTf  Tanarseta  i  Narboo)  ai  ku  pjłfioqr,  r  oasam  roołe  do-« 


r  o  tem.    irc2  ra  o  C2iem  ptsu  i  twi^niza   niby 


ne  zzujocDosc 


nrcry.  f^t  tylieo  powttrauuea  hcijek-*'     '*'*'  — "-adocno*.^  ^^^oj 

^  m  ^wkcae  drnio*   po«tarxaI  we  d ^  kt  picnśej 

FUvias  (r.  oS  po  Chr.^,   byb  Uk  vrMka»  ie  lodw  sJrnącr 
ćxf  Grekami  <&  naj^odaiej-^scych  wwy.  i»k   Etor, 
ffisipaan  jest  jcdpcm  wieUciem  imastmt^*!  a  oi  ccjanj^  Piotsrcte 
Ir.  ro7  po  Chr.»  wi^cpiooa  czy  Bcyuiń  byb  stałym  lyieni. 
w>^n^  *)     Xic  w%c  dzłwnegOi.   le  pny  podobocm 
^.  cały  acbód  Emtocj  obsadouM  Kdtami.  a  « 
ooe  }e}  Skytatni    Choc«>binry  napad  Kimbróir  i  TemiscKnr  (t 
tli — loi  pcttd  Cbr.i   pRekon^  Riyniijto.   te  ocmct   saa^oa 
SB  po^f aait  iiWyctt  Ik9a6w»  s^  jtf^sff  ii?  mi^  ba  potpocy^  jasayco 
9Óv,  aiehiełkidi  ocjd«v  sHae^ 

aapdkMe   rótee  ad  l£akv  i  sasoednic^  bid6«r  <ihji  iiji,M  i 
Vcv  ówcaesae  pojęcia  tak  nsild  pcijgufcicang  l^rly  d» 
ceota  wtadoooici  geograficmjrc^  i 
CED  636'  fil riiiifri>  wari!   mauayidk:  d^  ficzfay 
hóom  fLiyhfh*  jcjtw.  jadn»  i  dragic,  kftke 
faaftercyBcim  pnlrigiiif^     Gncy  tę  aanr<9 
tniaatp  pecftwycxwssy  j^  cłi^iuic  ad2s^i&  wstystfena  tyaa.  co^ 
<a  vKiate8i  gTM  łii  iiywiami 

pdar  wxf\'«cki**    II  ti  I  iT  iTi  I  ■o  itąf^ruf^Łi  kT2V  djj-^iyt  K^lfcr^  a  i 
ttoe  K^  -^^i*^  ^  ^  c=s^^  '£03.  gdy  orgi 

r-  aieinaae  doc^  lis^«  wywoiy^aaly  ick  aapady  eia  Rjgr- 

.  m^^Łn^  r.i>y  sie  (oy  acat  potaaż  aie  tylka  <  momj^  lecz  i  &  objr- 


"«    <>n  te  W  W» 


'  -ŁiAl  la      ~i^^nr»-Jt 


i 


—     3     — 

C2«t9tt  dopiero  przekonano  sie,  że  w  -sąsiedztwie 
•  nad  Renem,  był  kraj  /.owiacy  iAo.  Germanij^-j,  a  w  tym 
»j       .       'y  ^if   ninogio   ludy,   iiupelnir;   przedtem   nie  znane,  źe 
(łavmio]5Zc*  wieki   Germani  przebyws^ty  Ken  osiedli  w  Beljfii, 
iAgowawszy  zlamtąd  Gallów,   ie  posady  Germanów  leżały  po 
Rcn<!m- 

§2. 

termania  według  wiadomości  starożytnych  w  epoce 
od  I.  do  VI.  w.  po  Chr. 

^io  ma  wątpliwości,    żo   nazwa  Germanii   na  parę   wieków 
• — '    *hT,   >\nadoma   była   Rzymianom,')   ale   rozpowszechnion»3 
iJopiero  od  czasu  wypraw  J.  Ce/ara  w  Gallii.    Granic  (ior- 
H  nikł  wtedy  jeszcze  nie  wiedział.     Tylko  ze  słów  Cezara, 
iwiiLsowo  wyrzeczonych,  wypada  wnioskować^  2e  od  Gallów  idąc 
CU  łowi,  granice    Germanii  dotykały  lasów   Hercyńskich, 

}.   i^..'i   v/>'-    :-■  lasu,  ciągnących  sie  od  źródeł  Dunaju,  a  u  Ce- 
ira  ,.od  r.  A*,**  w  kierunku  Dunaju  aż  do  Daków  i   Anar- 

>w,  f>otem  Kwnicały  w  lewo  (ku  północy),  zachwytujac  posady 
^ieiu  ludów,  między  którymi  żadnego  germańskiego  nie  było.  -) 
l'omiroo  to  w  kilkadziesiąt  lat  póiniej  Diodor  Sycylijski  (roku  6 
>rzi?d  (Thr.)  powtarzał  dawno  wkorzenione  baśnie,  te  na  prawym 
jrzegu  Renu  leżała  Keltyka,  którój  granice  przez  las  Hercyński 
^^iagneły  się  aż  do  Skytyi,")  a  Dyonizy  halikamaski  (r.  3  po  Chr.) 
liemal  nawet,  że  ćwierć  Europy  zajmowała  Keltyka,  środek 
Ciórój  pr/errynał  Ren,  kraje  zaś  położone  z  tej  strony  rzeki,  które 


«;    Na  alimlca  l^ulów    kapitoltńsUkh.    uilUrytym  w  Rxymic  r.   1547.   2dpis;\ny 

t»<»iir5..(    ..iih,^xrv   roVu  J31  od  taloicnia   Riymu   (r.  222  przed  Oir.)  dc  Gallcis 

iftiman. ...     Kak^ymilc  ulnniku  w  dxie]e:  Siackc,  Dcm»i:bc  Gc- 

•,     r  r.r^r.  iW  lirlln  ri^Hłca.  VL.  24.  2$. 

«i  .        m    tcncnt,    et    qiu  ad  Alpcł  ac  ds  Pyrcnacos 

LintM  V  '(ut  uUi.1  l\4nc  ccUiCAm  p.irtcin  ausuiini  (pol- 

otu łicu'yti)uiui|ue  montcm  siUis  incoluiit,  umiiirstpa'  ad  Scy- 

ii...  v.n  ii.iiii    i.n>.  v_.  1.  ?j. 


'J"jv       ^%rT 


m  Sicjtann  c  Trakaan   -^— -^  ^^r,^-,    —  ''   '.luuuą  i  ciąsrri 

do  baow  KJBinyńwkiA  r«i  po  Car     ^oi-lł- 

|qc  GeniBniiCr  ^ranh:  |erf  xbe  .    wn^wiunai  Turtnafc,  ar  aa 

ww^d4  ok   Rffliit  Nii^iy    aiad]p  ^jj^iiiunow,   iJOftijpLtt  4M  KHtDw. 

jifct  R^tBunED)  i  isy  tam  ^ 

lv  ok;  o  mat  nśe  mediaiL^     MntośKe 

Atfa.  O'  -ipioa-  a^  do  JUpńw  gamwiiyycft  pnhirfniiiwki 

marioeh  lodowr.  a  t^wl  pJauŁy  x  OeHaMBŁ*)    ^ 

ca^i   ^-iMiuuinm   o  WiŚlt^  oie  M-łyMUimat.  alŁuwiiBs  j^ 

^>w  *.xi^fuiAsnx  c  <Buvuvcn  0bq|R«uiiw  cmcnczi^  cmfli^feHl  z£  iinu^^ 

mmhmią,  ttfftL'')    Sie  w^krf  vą  aa  isdBsic  wfueu  ii 
2e  Sty^i4f  ^  i  tu 


5«r- 


t(^  naru  4bJt  imf»  mI  bnoM  aiiutacu    Tuminrm 


—     5     — 

>«  nie  wie  gfdzieby  były  ijranice  Skytyi  i  Siinnacyi.**}    I.e* 
I^  •-'  doradził  Solinus,  naznaczywszy  początek  Germanii  u  gór 

Rifopkich  \  posunąwszy  ja  aż  do  Skandynawii,  która  miała  być 
Ił  74  z  wysp  germańskich.'*')  Cokolwiek  później  Tacyt  (r.  ()7) 

<  Fiiy  od  Galii  Renem,  od  Rezii  (Rethii)  i  Pannonii 

•  -  .   ^-.-.u.jcm.  a  od  Sarmatów  i  Daków  strachem,  i  górami. 

>^^  granice    tiennanii,    według  Tacyta,    ciągnęły   się   aż  do 
Ociranu,   dalekich  zatok   morskich  i   wysp  w  niezmierzone  prze- 

Takim  sposobem  aż  do  końca  I.  wieku  granice  Germanii  od 
WMrhodu  przez  nikogo  ściśle  oznaczone  nie  były,  a  tern  bardziej 
nikt  Wisły  za  granicę  Germanii  nie  przyjmował.  Dopiero  w  II.  w. 
Marinus  z  Tym,  robiąc  wyciągi  z  Possidoniusa  i  innych  dawnych 

rafów,  a  potem   Ptolemeus   Peluziota  (r.  161)  przyswoiwszy 
i:-  '    ly  Marinusa»  poczęli  długościami  i  szerokościami  geo- 

gi«..^. .......  przestrzenie  wymierzać,'*)  a  przyjąwszy  Wisło  za  punkt 

oparcia  się,   zrobili  ją  niejako  g^ranicą   miedzy  Sarmacyą  a  Ger- 

t,  co  naśladowcy  Ptolemeusa  parę  wieków  powtarzali;  Aga- 
temcraa  '■)  (r  a  10)  i  Markian  Ilerakleota  **)  (r.  400).  Wyrosła  nie- 
■  Germania  Magna  od  Renu  do  Wisły,  z  czego 
.^«...'j  r  ....,v;/,iono  powód  do  twierdzenia,  jakoby  ziemie  wcho- 
rtrącf  do  ^k^adu  Germanii  Ptolemeusa,  były  odwieczną  ojczyzną 


Ciodne  uwagi,    iż   nikt  z  historyków  rzymskich    nie  poszedł 

»  Pi'  '  -^t^m.     Niektórzy  z  nich    trzymali   się  wiadomości  ze- 

'•■^'^  •/.  Cezara.    Tacyta,    inni  woleli  powtarzać  przestarza- 

•  isów.     Tak    Plularch    twierdził   (r.    107),   że   Kimbry 

■|     i.M  :.    VIII.  c,    15.     Paucbiiim.i  ^cylhi.i  gigniŁ.  inopia  fiiiticuiii:  paucii  eon* 
itlł  Gefuwni^  tiklc  lY.  c.   26.     Ego  mcerUm  in  hac  Icrrarum  parte  mensa* 

"j    C.  Jolii  Solini.    PolyhistotU  u.  XXnt. 

^'f    r ji n    '..;i  iitiiii  c,  35-46. 

*^i     T-..ivwcl.   (jći.gi-.  du  tnoycn  Łgc,  T.  I.    Prolc^jincnts  230,  231,  2}2,  sir.  XV. 
*•^     A^' iihcmcrus.    Compcntlium  Ocogrjphiac,  1.  U,  c.  IV. 
•*)     M4fcj;nii  IfctucUcoMs      Pcriplus,   I.  U.    c.  31,  38.     W  Geographł  Giacci 
*,  lmI.  Pxtbits   i85i,  p.  554— SS7- 


mam 


i  Teutoni  zwani  byli  Kelto-Skytami,  *'')  Pauzanias  (r.  174') 
manów  także  Keltami  nazywał/")  Julius  (r.  218)  Gallie  nazywał 
Galacya.  a  Germanię  Keltyką, '")  Dio  Kassius  (r.  229)  mniemał, 
źe  wszystkie  ludy  w  Gcrmsmii  zwały  się  Keltami,  że  Ariowist 
dowodził  Keltami,  a  jednak  wiedział,  źe  Marek  Aurelius,  od- 
bywszy wojnę  z  Markomanami  i  Kwadami  (165 — 168),  przyjął 
tytuł:  germanicus,  z  tej  przyczyny,  że  Germanami  słynęły  ludy 
w  głębi  kraju  (za  Dunajem)  zamieszkałe.  '**) 

Wieki  całe  upływały  w  zatargacłi  Rzymian  z  ludami  Ger- 
manii, a  jednak  tego  było  za  mało  dla  dokładniejszego  poznania 
sąsiedniego  kraju.  A  jeAli  prawda,  że  Aelicus  '•*)  (około  r.  500) 
był  w  zatoce  Odry,  na  wyspach  Yiarce  i  Brindino  (Uznoim 
i  Wolin)  i  nie  zważając  na  to  prawił  o  przynależności  do  Ger- 
manii Grifonów  i  Turków,  posuwając  granicę  jój  gdzieś  ai  pod 
Ural,  to  czegóż  można  się  spodziewać  od  ninićj  bywałych  bajarzy? 

Gdy  wreszcie  po  upadku  państwa  rzymskiego,  Germania  ob- 
cięta od  zachodu  przez  Franków,  a  ze  wschodu  zajęta  przez  ludy 
słowiańskie  aż  do  Harcu,  znalazła  się  zaciśniętą  między  doIn>Tn 
Renem  i  morzem,  Albateni  (r.  880),  naśladując  Ptolemeusa,  na 
swój  mapie  oznaczył  Germanię  wielka,  *^^)  chociaż  wiadomo,  że 
w  tym  czasie  wcale  wielką  nie  była. 

Oznajomiony  dokładnie  z  położeniem  ludów  środkowej  Ku- 
ropy  w  VIir.  i  IX.  w.  sekretarz  Karola  W.  Eginhard  zapisał,  że 
w  Germanii  był  lud  słowiański  Welety,"')  czem  jasno  dał  do  poję- 
cia, że  wtedy  nazwa  Germanii  nie  należała  wyłącznie  do  Niemców, 
a  służyła  za  nazwę  geograficzną  dla  krajów  na  zachód  od  Renu 


>»)    Plularch  in  Marco,  g   |8. 

>»)    Fausaiiias,  I.  L  c.  IX. 

>^    Julius  in  ConsUn.  inip,  lautl.  oraŁ.,  I,,  \i    53^  Oz,  66. 

»")  Dio  Cassius.  Historia  Romana,  1.  38  c.  ^ą,  39  c.  41),  53  c.  ii.  \.  3^  v, 
ao,  25.  55  c.  8.  23,  56  c.  18.  23,  24.  57  c.  3»  5. 

**•)  ■Według  WulUc  podróAoHal  AeUcus  w  rV.  w.,  aic  LcIcm'cI  tlokUdoic 
wiłkajiol.  Ze  jego  Ko^niogrAliu  jest  daleUo  póżnicjs^n.     Rpilogut:,  43. 

**>)     Lekwct.    Eiiilogue.  65. 

•')    Nalio  ScldYoium  in  licrmaztia  Yelcfcibi.    Eginhard  i,  a.  781.). 


loloiiych.    lak  samo  w  XI.  w.  Adam  BrcmeAskl  twierdził,  źe 
StowiaAMCzyzna  jest  najwainiejs/a  prowincya  Germanii,'-")  a  za- 

[  teiii  i  w  XL  w.  naicwa  Germanii  by!a  takie  iSbiorow^j,  etnogra- 
ficzna. Póinićj  dopiero  zaćmiły  się  pojęcia  geografów,  gdy  na- 
czytawszy 5*17  w  geografii  Ptolemcusa  o  Germanii  Wielkiej  inięd/y 
Rencni  a  WisJa,  nie  wied/ieli  co  zrobić  z  ta  li  e  r  m  a  u  i  a  Ma- 
g  n  a«  Otói  na  mapach  norymbergskich  i  XV.  w  ,  obok  Germanii 
tni^zy  Rrnem  a  Elbą,  sadowiono  jeszcze  i  Gtirmania  Ma- 
lina nad  Odra  i  Wisła,  a  Polonię  na  wschód  od  Wisły  wy- 
pcHnięltK*')  Na  mapie  zaś  Bernarda  Sylwani  r,  151 1  Magna 
Germania  umiesifczona  na  Pomorzu  do  Wisły.-*) 

T»k  pojmowano  geografie  i  uczono  jej  w  XVI.  wieku.  Krze- 
wł^CD  się  udiąd  fałszywe  pojęcia  znajdywały  licznych  zwolenni- 
ków, którzy  radzi  byli  nazwy  Germanów  i  Niemców  za  identyczne 
%rwa2ać.  Pod  wpływem  takiego  u^iposobienia  cesarz  Maksymi- 
lian L  (r.  1403 — 1519)  mianował  się  królem  Germanii,  a  chociaż 
tytuł  tcm  nic  utrzymał  się,  miano  Germanów  podobało  się  Niera- 

I  oosn^  lak  ie  obecnie  nazwa  Germanii,   zamiast  Niemiec,  wchodzi 
'  ne  użycie.'-^)     My  id^c  za  świadectwem  starożytnych 
4.  j -ó^nicjs/ych  naocznych  .świadków  lego,  co  się  w  Euro- 

pa o  w  epoce  VIII. —  IX.  w.,   Eginharda  i  Adama  Bremeń- 

I  9kiegT2  twiordzimy:  i)  ża  nazwa  Germanii  była  zbiorowa  tak  samo, 

[jak  nazwy:  Skytyi,  Keltyki»  Kelto-Skytyi,    t.  j,  po  prostu  nazw^ 
gieograficzn^.    x)  Wisła  nigdy  nie  stanowiła  granicy  między  Ger- 
'  ^'rmacyą.***) 

sHtui  jmplisjima  Gcnnaniac   provincia,   a  YinulU    inculitiu,   c]ui 
'  i«Ii«n    '■  ',)li.     l>vck'S  nujur   cssc    fcrlur  quam  nu&tru  SAKOuia.   [irac^crtiiii 

mUin  et  «Qt,  ijul  trans  Odatam  *unt  Pulonos,  quia  ncc  bubUu.  oce  lingua  tlU- 
«7c^<jt»Ł,  in  partem  wljeccrU  Slav4niac.     Ad,  Urcm,  II.   to. 

*•)    GCTiuuiłia  Opctc  WolK^niut  cl  FUuilcuvurf,  I4Q3.    Norimbcrgac. 

'     -uU  iHolcniAci  univet!»alis  rcfgrm^U,  cum  aiUtitionc  locorunii  qune  a  rc> 
[rccrtH*^  :'i  łunl,  w   Lelewela  Allis  Oćo^Liphisjuc  Uu  nauycu  ige. 

amy»lu   liochodci  do  tego.   2e  nicktórry  historycy  poUcy  znaj- 
Kłi  tutki  (sainiaM  nicinicckil. 

lA  cuft6w  Tacyta  nic  i-nala  Sanuacyn  intiycli  granic  od  Gciuuuii  jaU 
■jrniis^    T.._jj<tL,   pfJCtto  Wisła    ])t<cd£icl»ć  jeilnćj    nic    niogla   ml  drugiej.     TacJcuu 
^U    U<icJa,  wyd.  pcunnAskie  r.  1843.    T.  I.,  li. 


AttiittflBlrita 


—    s    — 
Narody  na  ziemiach  starożytnej  Germanii. 

Nazwisko  Germanii  jako  ogólne  dla  wszystkich  bytujących 
w  niej  ludów,  po  raz  pierwsEy  spotykamy  w  pismach  J.  Cezara, 
ale  zkądby  wzięło  początek,  tego  Cezar  nie  obja&nil. 

Strabo  zastanawiając  sie  nad  pochodzeniem  Germanów,  za- 
uważał, li.  mieszkańcy  prawego  brzegu  Renu  chociaż  różnili  sie 
nieco  od  mieszkańców  lewego  brzegu,  których  on  Keltami  na- 
zywa, byli  jednak  postawą,  obyczajem  i  sposobem  życia  podobni 
do  siebie.  Z  tego  powodu  Rzymianie,  jak  twierdzi  Strabo,  spra- 
wiedliwie dali  im  nazwisko  pokrewnych,  ponieważ  krewny  w  mo- 
wie rzymskiej  jest  germanu  s.  ^)  Tacyt  inaczej  rzecz  te  rozu- 
miał. Według  niego  nazwa  Germanii  była  nazwą  przybraną 
przez  tych,  którzy  przebywszy  Ren,  Gallów  wypędzili  i  Germa- 
nami przezwani  zostali.  Jest  to,  powiada  Tacyt,  nazwa  narodowa 
(nationis),  a  nie  ludowa  (gentis),  wchodząca  w  użycie  powoli.*) 
Tym  sposobem  Tacyt  zaprzeczył  wiarogodność  etymologii  Stra- 
bona  co  do  wyrazu  Germania,  rzuciwszy  przez  to  wąt|}liwość  po- 
chodzenia tśj  nazwy,  wątpliwość,  której  dotąd  uczeni  rozstrzynąć 
nie  zdołali.  Postaramy  się  objaśnić  rzecz  tę  niż^j,  a  tymczasem 
poznajomimy  się  z  ludami  w  Germanii  zamieszkałymi. 

Jeszcze  J.  Cezar  zauważał,  że  w  Germanii  ludność  była  dwo- 
jakiego rodzaju:  Swewy  zajmujący  południową  i  wschodnią  część 
Germanii  i  nie-Swewy,  różnych  nazwisk  ludy,  kupiące  się  nad 
dolnym  Renem  i  na  pomorzu  północnem.  Wyprawy  Rzymian 
w  głąb  Germanii  r.  12  przed  Chr.  i  5  po  Chr.  odkryły  mnogo 
nieznanych    przedtem    ludów,    aż   do  Elby    rozsiadłych.    Strabo, 


1)    Geograpb.  Ylt.  I.  1.    (rcmiaui  enim  Roniiinorum  lingua  genuini  dicuutur. 

')  Cetcrum  Gcrmaiiiai:  Yocdbulum  rcccns  et  nupcr  atlditum;  <|Uoniam  t^ui 
primi  Rbenum  iransł»Tcsi.i  Oallob  cxpulerint.  ac  nunc  Tunj^ri,  tunc  Gcrtn.ini  vo« 
cati  smt:  iu  uiUionU  nomen,  non  ^enlis  cvaluissc  puulalini.  ul  uaines,  pńinuni  a  viclorc 
ob  nietunit  inox  a  »c  ipsis  invcnlo  nominc,  G  c  r  m  a  n  i  vr>cAtentur.    Gcrm.  2. 


—     9     — 

ptjJo.    PHntus,   a  nareszcie  Tacyt  liczbę  ludów  pomnożyli,  bacząc 
rńinioD  Swewów  od  nie-Swewów.   których  my  odtąd  Teuto- 
nazywać  bed/iemy. 

Ludy  teulońskie  niespokojne  w  samym  zarodku,  usposo- 
'O*?  do  włóczęgi  i  rozboju,  nie  tylko  stanowiska,  ale  i  nazwy 
rie  c/esto  zmieniały.  W  przedcłirystusowe  czasy  wiadomi 
byH:  Ulńi,  Sikambry,  Usipety.  Tenchtery,  Menapii,  Kondnisi, 
Herudy,  5>eduM].  Kimbry,  Teutoni,  Batawy,  Gambriwi,  Chatuarii, 
ThAiy,  ("heruski,  Cliauki,  Frisy,  Fosy  **)  i  t.  d.  Póiinił^j  nieco  w  r.  5 
JM  I  Cbr.  jto/nano  Kaninefatów,  Attuarów,  Brukterów,  Longobar- 
dłiw,  ')  dl* wiedziano  się,  2e  Kimbry  i  Teutoni  mieszkali  przy  za- 
toce Kodanu5.  ^) 

Przybywające  ze  Skandynawii  łiordy  teutońskie  siedliły  się 
r  jach  morskich,  przy  ujściacłt  rzek :  Renu,  Rmsu,  Wezery 

jjdy  ich  głód,    nędza,    wylew  morza^  lub  inna  niedola 
i>u.>>zczały  się  dalej  w  głąb  Germanii,  napierając  innych 
rodaków   do  dalszego  wędrowania  i  wdzierania    się  za    Ren,   do 
(rallilf  gdzie  urodzajna  rola  i  dostatek  od  dawna  już  nęciły  ku  so- 
M-dniałe  północne  ludy.    Ponawiane  przez  Rzymian  w  1.  w. 
V  y  z  Ciallii  w  gl^b  Germanii,  spychały  teutońskie  ludy  na 
.  -.1  morskie,  gdzie  wśród  moczarów  i  wylewów  wód  nędzny 

#ywot  wic^*  musieli.^) 

W  przepierania  się  i  mieszaniu  plemion  teutoAskich,  jedne 
2  nich  traciły  nazwiska,  inne  wzmógiszy  się  zyskiwały  rozgłos, 
dawne  j<?dnak  tradycye  przechowywały  pamięć:  wspólnego  ich  po- 
cbod/eniA,  a  obyczaj  i  mowa  zbliżając  ku  sobie,  nie  przeszkadzały 
do  łączenia  $ic  w  większe  związki.  W  drugiej  połowie  I,  w.  do- 
wicdiJel)  się  Plinius  i  Tacyt,  źe  plemiona  teutońskie  dzieliły  się 


•)     PtK*el    lyclł    luJiSw    sapUuU   J.  Ccs:kr.   tle    bcUo    Gallico,    Slr-ilło    Gcogr, 
VII.  t..  Hw^iUft  Ad  Augu>tuiH  oda  X[V. 

*)     Vt:I]cjuft  Putcrculus.    Historia  Kotnaiiu   II..   IL15.  I06. 
H     Pomponiiu  Melo.    De  situ  orbis  III..  3. 
')     Plinioi.    Hist.  NaL  XVI.  c  I. 


—        lO       — 

tm  trzy  grupy:  Ingewociów  na  północy,  Istewooów  nad  Renem 
i  Hermionów  środkowych.';  Plinios  doda!  do  nich  jeszcze  Win- 
dilów  i  Peucinów  z  Bastamami,  lecz  Tacyt  chociaż  uważał  dwa 
ostatnie  plemiona  za  pokrewne  z  Teutoaami,  oddzieli  ich  jednak, 
jako  coś  osobnegco.  bo  t  rzeczywiście  WandaJe  naieszkając  z  pra- 
wej strony  Wisł}',  gdzieś  ku  północy  nad  I>źwin4, ")  a  Peuciny 
z  Bastamami  przy  ujściu  i  na  wyspach  Istry  (Dunaju)  jeśli  i  byli 
niegdyś  wspóbiego  pochodzenia  i  Teutooanń.  nie  mogli  już  za 
czasów  Ptiniusa  i  Tacyta  być  bratni  za  jedno  z  tymi,  których  rud 
gnieździł  się  między  Renem  i  ujściem  Laby. 

Z  dwóch  ostatnich  plemion  Wandale,  jak  podanie  niesie,  po- 
chodzili równie  jak  i  Teutoni  ze  Skandynawi,  *)  lecz  oderwawszy 
sie  od  ogólnej  rodziny,  n^y  jul  z  ni^  w  związek  nie  weszlL 
Różnemi  losy  miotani  po  świecie  Wandale,  zmięszawszy  się  z  m- 
nemi  narodowościami,  po  czterech  wiekach  awanturniczego  wa- 
łęsania sie  po  Europie,  pnez  Gallie  i  Hiszpanie,  w  liczbie  20,000 
przenieśli  się  do  Afryki,  gdzie  byt  ich  ostatecznie  rozwiązał  sic- 
Peucłni  z  Bastamami  utonęli  wśród  gotski^  rawieruchy  nad  Du- 
najem w  ni.  i  IV.  w.  Przesławni  Goty.  którzy  wedłt^  własnych 
podań  mieli  takie  wyjśc^  ze  Skandynawii,  lej  oficyny  ludów  (offi- 
cina  gentium\  w  II.  i  IIL  w.  tfdzieś  daleko  po  północno-wscho- 
dnich szlalcarh  krążyli,    nitn  t".o  ujść'   Dniepru,    a    ztąd  do  Dunaju 


^  Tacyt  V  opUik  OcrnuntI,  ffo«4&  3.  poatatlii:  Celebr oat  carmmUMU  acti- 
ątos,  ifttod  tunim  acnid  ilkis  memorue  et  mwittKw  gnuft  csL  TMUaacm  dram  tcm 
cdłtiuD,  et  iliam  UaimaiB,  ortł^iDem  g«olU  caiMttiuff«K|ur.  Mwao  trts  iilio»  »sai- 
gnant,  e  tjuonim  DurtUAibus  ^miimi  tH-Tnau  lii4;aerotMrs,  mcklii  Hcciriioncs.  caetrn 
TslaeTonet  vocenhiT.  IHiiilus  poilcicUw&fy  loJy  Germanii  na  $  ras,,  w  tca  iposóh 
ich  obbayl:  i)  WindiU:  ijuuraa  pais  Bur^unduncs.  YaHiu.  Cuiai*  GattoocŁ. 
2)  lojfaoonc* :  4uorutti  park  Cimbci*  Tm'  '''"  ^cntcrs.     5  ^o* 

tern  Rheso^  lstic\oocs;  ł(nurvm  isurs  On:  4^  Mfi!  '  I.r- 

Tn-  "jm  Svevi.  Hcnnundi  i^c. 

li  i'b.   IV.  c.   28.     ł*^p  C" 

Tacyt  popnwd,  oJrólwa^c  Sw««0«  ml   rcmouo-'^ 

*)  Spruner  (Alias)  umtc&ctt  AVaor1»l»iw  Da  »*Lt,.'i  łVisi^  w  Łr«KM.h  K»;- 
tnyAski  koto  jesion  frjpos     EHe  Ł-yt{ier. 

^  O  w^lwiid  pti<bod4ciiia  WandaiAw  c  Tcoioicuai  tt|>cww»f  Tacyt,  Grr- 
nuatt  3. 


—     n      — 

doo^gDęlL  W  każdym  razie  Goty  do  Teutonów  zamiesekułych 
w  Germanii  nie  należeli,  siedzib  w  Germanii  nigdy  nie  mieli, 
a  satem  dla  dziejów  Słowian  w  Germanii  żadnego  interesu  nie 
przedsuwiają. 

Takim  sposobem  triy  tylko  teutoAskie  związki  w  Germanii 
<na^ywały  się:  Istewoni,  Ingewoni  i  Ilermiony.  a  nazywani  byli 
Germanami  dla  lego,  że  siedzieli  w  Germanii,  podobnie  jak  Swewy, 
którzy  także  słynfli  Germanami,    dla  tego,   że  w  Germanii  mie- 
ili.     Nawet  Skyty.  według  Solina,  zwali  się  Germanami  i  po 
Ul,  jak  on  mniemał,  że  w  Germanii  mieszkali.  **) 
Szybko  dokonywały    się  zmiany  w  Germanii,  gdy  już  w  II. 
w#  nie  słychać  wiccśj  o  trzech  wzmiankowanych  plemionach  teu- 
tiiAskicb,  ani  też  o  wielu  drobnych  ludach  przez  Tacyta  liczonych. 
^^   /.omiast  zjawiają  sie  Saksoni,  o  których  Ptolemeus  wiedział,  że 
mieszkali  na  pobrzeżach   morskich  obok  Chauków  do  r.  Chalusy 
(Kałuiy).  '*)    byli  to  wychodźcy  ze  Skandynawii,  piraci  siedlacy 
się  na  cudzych  ziemiach,  wzmacniani  przypływem  nowych  towa- 
r/yszy,  rodaków  ze  Skandynawii-     Pierwotnie  dali  sie  dostrzedz 
w  IL  w.   przy  ujściu  Łaby,    w  teraźniejszej   Holsztynii    i  na  wy- 
eh  przy  ujściu  t^*j  rzeki,    zkąd  niebawem  po  brzegu  morskim 
do  ujAć  Renu    rozsypali  się,    biorąc    przewagę    nad  Chaukami 
i  są&icdniemi    plemionami.     W  krótkim  czasie   nazwa  Saksonów 
stajo  się  ogólna  dla  drobnych  ludów  północnej  Germanii  między 
uj^iem  Laby  t  dolnym  Renem,   podobnie  jak  nazwa  Alemanów, 
ych    r,  213.    poczyna    pokrywać   sobę    nazwy    plemion  od 
-  __.vego  Renu    do  Wezery    zamieszkałych.     Wreszcie  w  po- 
łowic III-  Wicku    wynurzają   się  na  świat  Franki,   jako  związek 


"^     H^nc  <G«rmanła)  Ini;aevones  tenunt,  4  4ttihus  primis  post  Scyiho*  nomen 
it.     Sohn  XXItr.     Tumie  Solin  objoinU.  £c  Germanija  cią^ncb 

**)     S»  nupjc  Plolcmeasa,    według  ItotUksu  WidiruskicRO    ^Saiono"    umic- 

.  ..<.   .,.  i-i...   łirccgu  I-aby  ot\  j6j  ujścia  Mo  r.  ChaliL«y,  wpAilajncćj  prostopa<!lc 

,ij.    Zj,jinawati    niby    tijclKulni^    połowę    lcnżnicj&<ćj    Hola/iytm 

ct-Tiin    t  '      Ale   w    kodeksie    z  Athos  —  tego    nic    widaC'.     I-angloi» 

IX.  ('  ><j  niiij  w  opisie  Swcwów. 


iMMtaBMI 


m 


12       

różnych  ludów,  '')  pierwotnie  w  środku  Germanii,  inii;dzy  Sakso- 
nami  i  Alemanami ;  '■')  pod  Moguncyą  pobici  przez  Aureliana  około 
roku  269 J*)  —  Było  to  pierwsze  spotkanie  sie  Rzymian  z  Fran- 
kami.'=^) 

Nowe  te  trzy  związki  teutońskicłi  ludów  w  III.  i  IV,  wieku 
probuja  sił  swoich  do  napadu  na  Gallic,  zmawiają  sie  z  sasied- 
niemi  swewskiemi  plemionami  do  wspólnego  działania  przeciw 
Rzymianom,  lecz  doświadczywszy  przewagi  oręża  rzymskiego, 
musiały  pozostać  w  dawnych  stanowiskach.  Saksoni  jeszcze 
w  IV.  w,  wśród  błot  i  moczarów  na  brzegach  morskich  mieszkali 
i  w  tych  siedzibach  przez  imperatora  Walentyniana,  na  samej  gra- 
nicy Franków  pobici  zostali.  '*^) 

Tymczasem  córa/  nowe  tłumy  zgłodniałych  wychodźców  ze 
Skandynawii,  osiadając  na  brzegach  morskich  między  ujściem 
Laby  i  Renem,  zasilały  Saksonów.  o  czem  starożytni  dokładnie 
wiedzieli.  Tak  Ammian  Marcelin  generał  rzymski  nad  Renem, 
świadczy,  że  Saksoni  przebywszy  przeszkody  Oceanu,  napadli  na 
granice  rzymskie  '"^j  (r.  379).  W  tymże  czasie  Longoł:)ardy  pod 
wodza  Ibora  i  Ajona,  z  matk^  Gambar^,  uchodząc  ze  Skandy- 
nawii od  głodu,  do  Germanii  przybyli  '*)  (n  379), 


**)  PopuU  Geniunikie  Cherusconim  cis  Yisiiryim  rcliijuiac,  CiłUi,  Alluaiii, 
Sicambri,  Clwmayi,  Bructcri  in  nomen  I*rancicvitn  Uansicrc  (ul  vel  ex  labula  Pculin- 
^criana,  Tcudosii  inipcr.  iievo  compo^ita,  liquit)  Kckhardt.  De  rebus  Frauciae  Oricti- 
talii.  T.  1.  I.  II.  p.   16. 

**)  tnter  Saxoncs  et  AUmaons  gcns  non  tam  Inlai  quiini  vaH<la«  npud  histo- 
ricos  Germania  nunc  vcro  Francia  vocutur  Sw.  Hieronim  (r.  367)  in  vita  Sancti 
lliUrionis.  Opcm.   T.  I.  p.  241. 

>*)  Za  imperatora  ClaacUu§a  (268—370),  kiedy  Aurelian  byl  jeszcKc  trybunem 
wojskowym.     Ma.  Yopiscus  in  Aureliano  YH. 

^^)     W  ubjaśnieninc]!  do  FI.  Ynpiska  cd.  Nisard*a  pag.  7^2. 

'")  Yalcntinianus  Sasones  genlem  in  Occani  lilloribus  et  paliidibus  inviis  sitam. 
virtu(e  atquc  agilitatc  Icrribilcm,  in  ipsis  Francorum  tinibus  oppiesil.  Urnsius  ff  417.) 
Advcrau5  Paganos  liiatoriarum  lib.  VII.  p.  $21  cdycyi  r.  1536. 

*^)  ErupU....  SaxaDum  muUitudo.  cl  occani  diOicultat-ibus  pcrmcaii.^.  Am. 
Matc.  1.  18.  c.  5. 

*')  Prosper  A^uilanus  (•}•  455)  Chrunicon  tntegrum...  in  Opora,  pars  II.  FxwcJ 
Diakon.  Iliiśt,  Longobardoruro  I.   i.  h. 


wsmm 


-     >3     — 

Zniknięcie  w  II.  i  III.  w.  dawniejszych  ludów  teutońskich, 
powstawanie  nowych  /wi^/ków  w  Germanii,  a  przez  to  zjawienie 
»lc  nojKtr  ludów,  których  nie  znano  przedtem,  poplątały  wiado- 
moicS  starożytnych  historyków  tak,  że  nie  łatwo  pojąć  kogo  do 
iT  zaliczali.  Wedłuy  świadectwa  J.  Kapitolinusa,  w  liczbie 

.    ^iore  się  przeciw  Rzymowi  zmawiały,  ir.  315)  byli:    Na- 
tit    H^mnundury,    Kwady.   Swewy,    Sarmaci,    Latringi,  Bury, 
a  w  u'alkach  t  Markomanami  i  Germanami    wielu  sławnych  wo- 
diów  połtygla*")    Cokolwiek  póiniej   Flawius  Wopiskus  podaje,  te 
|]  tryumfalnego    wjazdu   Aureliana    do    Rzymu,    ciągniono 

^-  •^ow,  Swewów,  Franków,  Germanów.  **')  Według  niego 
*i>obas  wypędziwszy  z  Gallii  Germanów  (Alemanów)  cała  Ger- 
lic  sawojowa),  a  tyran  Proklus  pobił  Alemanów,  „których 
tl  do  tego  czasu  Germanami  nazywano."-*)  Po- 
»bnież  św.  Hieronim  mówi  o  Frankach,  le  niegdyś  u  hi- 
itoryków  słynęli  Germanami,  a  teraz  (r.  .^67) 
Frankami  się  zowią.  *-)  Jeżeli  więc  obok  Germanów  wy- 
ncuno  inne  siedzące  w  Germanii  ludy,  a  obok  Swewów  wzmian- 
kowano ludy,  które  pod  ogólną  nazwą  Swewów  słynęły,  wtedy 
l.sno,  le  historycy  nie  wiedzieli  dokładnie  etnograficznych  sto- 
jnków  w  (rermanii,  a  tern  bardziej  dalecy  byli  od  uznawania 
lermanami  jednych  tylko  Teutonów.  Co  wiccój,  z  przytoczonych 
świadectw,  okazuje  się,  że  Franków,  Saksonów  i  Alemanów  nie 
brano  za  jedno  z  Germanami.  Potwierdza  to,  oprócz  przytoczo- 
nych. Jeszcze  szereg  pisarzy  IV.  i  V.  w.    Tak  Euzebias'")  (r.  313), 


<*)     CapiŁolinai  in  Antonino  XXI..  XXII.  3. 

■•J    FI.  Vopi»cttt  in  Aureliano  XXXni. 

■^M     n»id,  in  Fłoho  XItI.,  XIV,,  XV.;  in  Proculo  Xni.;  Atcrnannos  qui  tunC 
^fK>.^c   <T«-rTr!Ani  dłcchAntur. 

n.I  hittonco>(  Cicrmania,  nunc  vcro  Krniicia  vi)calur.  in  vita  S.  Hilarionis 

fc  Kntni    Koterl1am^ki    tji\iw.iial,    xc  w  lyni  raiic    wypada    ro/.utnicć 

I).  pótnocfl*  cit^^  i«f3iilnicj»ićj  B»M-«ryi.  u  my  ilcMlumy  tłU  tcgn,  że  um 

icmn  X>u»j6ców  r.  530,  Franki  panowaU. 

**r     Wrdloc  Ko/cł>iu«;i:  Geimunorum  iiutcm  gcntes^  et  accoloe  sunt  qninr|iie: 

I      *        i  UMi.lunii  (•),  Ciiaili  (Quatli  -  Slnwaki),  Banlilip).  Ermgniluli 

Chriinuon    vul      I.,    fiajj.    13,     189*    a  w   lirjLbłć  72  lu<]i>w. 


—     14     — 

Aureli  Wiktor  (358),-*)  Eutropius  (364),*'*)  Ammian  Marcelin 
(37g)i'"''J  Orozius  (417),'-')  Zosim  (430),''^'*}  nazwiska  Saksonów,  Ale- 
manów  i  Franków  używają  oddzielnie  od  Germanów,  o  których 
najczęściej  milczą,  jakby  nazwa  ta  szła  w  zapomnienie. 

Streszczając  co  powiedziano  wytój  widzimy,  że  miano  Ger- 
manów podniesione  przez  J.  Cezara,  powtarzane  przez  geografów 
i  dziejopisów  L  w.  po  Chr.,  zastosowane  nawet  przez  wielu  do 
wszystkich  w  Germanii  bytujących  ludów,  bez  uwzględnienia  ró* 
żnicy  ich  etnograficznój,  miano  to  nie  zdołano  ostatecznie  ur<^u- 
lować.  Pozostało  więc  pytanie:  jakie  lady  pod  nazwą  Germanów 
rozumieć  wypada?  Odpowiedź  na  to  dawno  już  próbowali  dać 
Strabo  i  Tacyt,  lecz  wręcz  sprzeczną,  bo  gdy  pierwszy  upatrywał 
w  tej  nazwie  pokrewność  ludów,  braterstwo,  ostatni  widział  w  niej 
ogólną  nazwę  orężnych  tłumów  przez  Ren  do  Galii  wdzierających 
się.  Dwa  te  sprzeczne  pojęcia  uczeni  od  dawna  próbowali  wy- 
rozumieć i  po  swojemu  wytłómaczyó.  Jeszcze  w  XVII.  w.  Cel- 
larius,  idąc  za  Tacytem,  pod  nazwą  Germanów  upatrywał  wojo- 
wników, bellatores,  nazwa  których  powstała  z  dwóch  wyrazów 
teutońskich:  h  e  e  r- wojsko  i  m  a  n-mąź,  z  czego  ze  zmianą  pier- 
wszej głoski,  utworzyło  się  Ger-man  tj.  wojownik.  -")  Późniejsi 
komentatorowie  Strabona  i  Tacyta  twierdzili,  że  Ger-manami  Gal- 
lowie  zwali  plemiona,  które  przebywszy  Ren,  wypędziły  dawnych 
mieszkańców,  z  biegiem  czasu  jak  sie  dzieje  zwyczajnie,  epitet  ten 


które  Bóg  po  iwiecie  ror.prosiyl.  obok  Scytów,  Myzów,  Bessów,  Danlinów,  bylł 
Sarmaci.  Geinmni,  Panaony,  Norcy,  Dalm»ci,  Romci,  fialli  i  L  p.  Tto^.  211.  Ziul 
i  Alcniaa6w,  ale  o  nich  osobno  wspomniał,  vol.  II.,  p.   183, 

**)     Hist  Rom.  33,  34.     Dc  vila  cl  maribus  impcrntnrum   t.,  47. 

»*)     Brcviftrium  His.  Rom,  IX.,  21,  23,  X,  15, 

■")     Rerum  Gestarum  I.  ay,  28. 

**)     Adversus  Paganos  I.  VII. 

-**)  MówUc  u  &lrasenym  napatUte  na  Galiję  (r.  334)  Wzmiankuje  tylko  Frnn* 
ków,  Alcmanów  i  Saksonów,  IH.,   l. 

-^')  Ouotl  si  ex  Ocrttianiił  Jiacc  vox  Cit,  vis  naiionis  iiuii  potesl  o1)«i:iira  e«isev 
qiin  bcUrtlorw  fii;;niiicjntur,  8ive  ex  gerte.  iri  est  bcUu,  vcli:rt  verbo  TeHtonico.... 
Mvc  ex  rcluiuo  nobis  li  e  c  r,  id  c§l  cNcrcitu  tlcducas  primaut  •tyllab.im:  iAWu\  aiitcm 
mnn,  iii  ck-I  vu  nemini  ptitcsi  vsse  ignota.  NolUia  Orbis  Anticpłt,  vo1.  I.,  I.  II.,  p. 
44S  -440. 


—     15     — 

|ł  się  DA  cały  naród,  którego  prawdziwe  i  najstarwe  na- 
»ko  było  takie,  jakie  d/iA  nosi,  tj.  Teutscher,  odpowiadające 
pewnym  w/ględzie  nazwie  autochtonów. '"')  Rerg^man  mniemał, 
Ifi  Rzymianie  przez  ironię  dali  Tungrom  na7wę,  Germani,  jakoby 

i    Gallom,    których    siedziby  najechali,    za  czasów  J.  Ce- 

Tynuzasem  niemieccy  uczeni  w  połowie  bieżącego  wieku, 
r.  .ic    pochodzenie  nazwy  Germanów,    podzielili  się  na  dwa 

obozy.  Jedni,  jak  I^o  i  Jakób  Grimm  nazwę  Germanów  wywo- 
dzili i  kelt&kiego  ^'yrazu  g  a  i  r  m  -  wołanie,  garmwyn-  wołać. 

nich  gwałtowny  krzyk  w  bojach  tak  okropnie  odbijał 
—^  .»  «>ziich  Gallów,  że  ci  napadających  przezwali,  według  swej 
•nnwy, gwałtownymi  wołaczami,  krzykaczami.^')  Przeciwnie  Zeuss 
twrierd/ił,  teOcrmani  z  keltskiego  oznacza  mieszkaiiców  po- 
krytych lasami  gór,  Ardenów  i  okolicznych  za  Renem,  a  na  po- 
parcie swi?)  hypote/y  przytoczył  staroniemiecką  glossę  germana 
>  '^  m  o  n  t  e  m.  **>  Rozważając  te  dwie  hypotezy  Teodor  Poesche 
ijtj  oestatnią  naluralniej.szą  i  bardziej  do  prawdy  podobną,  ale 
«C  nie  zgadza  z  mniemaniem,  jakoby  cudzoziemska  nazwa  Ger- 
manów była  używaną  przez  lud,  który  sam  sie  zowie  Deutschen.'*) 
V.'  ■'-  przychodzi    do  przekonania,   że  pod   Germanami  Tacyt 

rM*uiiii».l  utetylko  Niemców,  ale  i  Słowian  i  Litwinów.  ^'') 


■*)     Hirner.    Fragmcnis  Ethncilogiquc»,  104,    powołuje  się  na  Corny*a  komen- 
Ul  on   Str^bnna 

">     '  ^  i8>0,  7<'. 

'*)  u  aren  demnAch  jsewoliige  Rufer  in  der  ScbUcht  gelictssen,  mit 

1itn{  ani   ibr  Uutcs  SchUchtgCKhrci.    das  den  OalUcrn    so  sclucklich    in  die 
kUnc. 

•*)     Według*  Zeu«i  Germanl...  cj  sei  dasselbe  Wort,  dnrch  m  crwciłerl,  wie 
»l#«ucli  KCłr«  nnd   Saiiskr    niri   —   Berg. 

*■»     n«»  VMk  Sf!hcr  n.innte  sich  nalurlicb  nicht  mit  dicscm  frcmden  Namen, 

iiiscłion:    Dcutłchc,    vnn  einem    altrn    Wnrt    truta  Vcilk, 

un^  lliiud  J,  aUhochdeutsch  di  ols,  wclchc^  dcm  lithiiu- 

I  «  D  t  A  und  keUi5cl^*n  tud    rcgio  bcgcgnct.     PockIic^  die  Aricr,  cin  Bci- 

tt  liMtoituelicti  Anihiupotiigie.   1878.  ii)8. 

^)  E*  tul  kUr,  wie  ein&i  die  Gnechen  tinler  Keltcn  dii:»e  aiid  alle  Ocrmancn 
hWh  und  dtc^c  hcidcn  Kalioncn  crst  apittŁcf  <u  untcrschcidcn  Icrntcn,  so  vcr- 
P»ritn«  •intcf  Germuncn  dicsi'  iind  .tlie  Sl,ivcii  ncbst  I.tth.morn.    Dir  Aricr.   afyj. 


—      i6     — 

tego  co  powiedziano  wyżej  okazuje  się,  że  źródło  nazwy 
Germanów  dotąd  nie  wyjaśnionem  zostaje,  te  sami  uczeni  Niemcy 
nie  uznaje  jej  za  narodowa  niemiecka,  że  ze  słów  Strabona  i  Ta- 
cyta o  znaczeniu  nazwy  Germania,  nie  można  wnioskować,  aby 
ci  pisarze  stosowali  ją  do  Niemców  wyłącznie,  a  przeciwnie  z  po- 
danego przez  nich  opisu  ludów  w  Germanii  zamieszkałych,  oka- 
zuje się,  że  nazwa  Germanów  była  zbiorową,  lecz  wcale  nie  na- 
rodową. Wiedział  o  tern  dokładnie  Boguchwał  w  XIII.  w^  gdy 
wyrzekł,  że  tylko  przez  nieświadomość  rzymskich  pisarzy  Teutoni 
i  Słowianie  Germanami  przezwani.'**') 

Zostaje  do  rozpoznania:  jakie  w  Germanii  były  teutońskie 
ludy  na  chwile  przed  ostatecznem  ich  osiedleniem  w  V.  w,  tj, 
w  czasach  upadku  cesarstwa  rzymskiego  na  zachodzie.  W  tym 
względzie  powołujemy  się  na  powagę  współczesnych  pisarzy, 
według  których  „większą  część  Germanii  zaj  mywali  Swewy." 
Germania  ubi  plurimam  partem  Svevi  tenent. ^") 
A  chociaż  pisarze  V.  w.  nie  dostarczają  nam  wiadomości  dla  ozna- 
czenia granic  Swewów  od  Teutonów,  lecz  w  VI.  w.  Jornandes 
wszystko  co  było  dawniej  .Swewiją  nazwał  Scytyją,  granice  którśj 
od  Teutonów  dokładnie  oznaczył.  Nim  jednak  przystąpimy  do 
rozpatrzenia  tekstu  Jornandesa,  zauważać  musimy,  że  w  V.  w.  na 
zachód  od  granic  Scytów  t.  j.  Swewów  słynęły  trzy  tylko  związki 
teutońskie:  Saksy  na  północy,  Franki  we  środku  po  nad  górną 
Wezerą  i  dolnym  Renem  i  Alemani,  do  których  i  Hossy  (Chatti) 
należeli,  —  nad  środkowym  Renem.  Wspominają  dzieje  jeszcze 
i  o  Longobardach  w  r.  37Q  ze  Skandynawii  przybyłych,  lecz  ci 
przeciągnąwszy  powoli  od  r.  380  do  478  po  ziemiach  słowiań- 
skich do  Rugilandu  i  dalej  do  Italii,  więcej  już  do  Germanii  nie 


I 


^)  Itcm  alia  ioterpreUitio  GcTtnanorum.  Dldtur  a  germani  quia  unns  oltcrnni 
fralcrnilatis  consanguincitatc  aUingcbal . . .  Sic  et  Theutonici.  cam  i>l;ivjs  regna  conti* 
gua  lubentes,  siinul  convcnaLionc  incedtint, . . .  sic  ctiujfi  per  Lalinos  Ou(-x  tnciUł) 
a  i|iio  Theut>)nict,  el  Slavus  a  tjuo  Slavi.  łTcrmani  qui  vi  fratrcs  s^unt  appclhui.  Bie* 
low&ki,  Mt>nuin.  Pol.  U.  471.  Jwt  lo  interprcUcya  SlTaboiu.  w  ^.asUtHowjuiu  ilw 
miluraliitfgo  położenia  ludt^w  w  Germanii  /:iinici>jcłt;i1ych, 

■'j     Uiu&ius,  Ailv.  pap.  I,,   lh\   Ailhicus.  Cnsmographia  58. 


—      T7      - 

iii  •'')  Zatem  w  Germanii,  opróci  trzech  \vyż<^]  wzmianko^va• 
fch  związków,  więcej  ludów  skandynawo-teutońskich  w  V.  w. 
I  Yitd  było.  Jak  tol  a  Turyngi?  Na  to  odpowiemy  niżej,  w  dziale 
O  Swcwach,  a  tymczasem  stawiamy  pytanie:  zkąd  wzięto.  Jte 
w  ciągu  pierwszych  pięciu  po  Chrystusie  wieków,  ludy  siedzące 
A^\  Renu  do  Wbły,  a  przynajmni*^j  do  Warty,  lub  nawet  do  Odry, 
.  .  Gemuinami  w  znaczeniu  Teutonów,  kiedy  przytoczony  przez 
szereg  pisarzy  przeczy  temu  wyraźnie? 
Wprzód  nim  kwestyę  tę  rozwiążemy,  wyznać  musimy,  że  dla 
'lego  zrozumienia  etnograficznego  stanu  Germanii  w  pier- 
-_.  ^  ..  pięciu  |>o  Chrystusie  wiekach,  stanowią  dotąd  przeszkodę: 
Mylne  pojmowanie  przez  większość  pisarzy  tekstu  Jomandesa 
o  granicach  lerrytoryi  słowiańskiej.  2)  Nieoględne  przyjmowanie 
^wewów  ryczałtowo  z  Teutonami  za  jeden  naród,  nie  troszcząc 
etnograficzne  jeszcze  przez  Cezara  i  Tacyta  poznane 
mylne,  czy  tendencyjne  Turyngów  do  Teutonów, 
zważając  na  to,  że  starożytni  liczyli  ich  do  Swewów.  4)  Zu- 
pełne niepojmowanie  etnografii  krajów  na  południe  od  Dunaju  aż 
do  ncekt  Padu  leżących,  nasadzenie  tam  Keltów,  których  nie  było 
i  nporczywe  odrzucanie  bytności  tam  Słowian  do  V.  wieku. 


§4. 

Granice  Słowian  od  zachodu  według  Jornandesa. 

Ntkt  już  teraz  nie  wątpi,  że  Prokop  i  Jornandes  wyrzekłszy 
n.wwisko  Słowian,  stosownie  do  narodowego  brzmienia  Slavi,  Sla- 
yłni  i  rozpowiedziawszy  o  szerokiem  rozgałęzieniu  się  Słowian  w  Eu- 
ropie, poświadczyli  w  VI.  w.  tylko  to,  o  czem  dawno  wiedziano* 
mi  tylko  nazwiskami  mianując  Słowian.  Tymczasem  erudyci 
w  uia'c'i  tr/cch  ostatnich  wieków,  nie  znalazłszy  przed  Prokopem 
i  Jorn  iivi''vem  nazwiska  Słowian  i  dbając  więcej  o  filologiczne 
badanie  starożytnych    pisarzy,   niż  o  prawdziwy    wykład  ich  tre- 


**)    ^V'ylłj  cyt.  |3  i  iiiUj  S  «.  VI.  1. 


—■-'-        - 


ytfe 


-     i8     - 

5ci,  silili  się  nad  rozwiązaniem  pytania:  zkad  się  wzięli  Słowianie 
w  Europie,  kiedy  przed  VI.  wiekiem  nic  o  nich  nie  słyszano? 
Puszczano  się  na  rozmaite  domysły,  a  że  nikt  z  pisarzy  IV.  i  V, 
wieku  o  przybyciu  Słowian  do  środka  Europy  nie  wspomniał, 
zgodzono  się  niemal  powszechnie,  że  Słowianie  razem  z  Hunami 
i  inn^  dziczą  ze  wschodu  do  Europy  przybyli,  jak  gdyby  lud  kil- 
kudziesicciomilionowy  mógł  po  ogromnych  przestrzeniach  prze- 
śliznąć się  przez  nikogo  nie  postrzeżony  i  obsiąść  pół  Europy 
tak  cicho  i  skrycie,  iż  nikt  tego  nie  zauważał?  Gdy  wreszcie 
zdrowsze  pojmowanie  dziejów  pobudziło  celniejszych  pisarzy  do 
przyjęcia  za  prawdę,  że  Słowianie  byli  w  Europie  odwiecznym 
ludem,  tylko  pod  innemi  nazwiskami  u  starożytnych  słynący,') 
zapragniono  poznać  posady  Słowian  przed  VL  w.  Źródła  z  IV. 
i  V.  w.  pozostałe,  zawierając  w  sobie  krótkie,  jałowe  zaznaczenia 
zdarzeń,  z  wyjątkiem  chyba  jednego  Oroziusa,  nie  dostarczyły 
pożądanego  materyalu.  Musiano  więc  udać  się  do  źródeł  VI.  w. 
i  tu  szczególnie  uwagę  zwrócono  na  Jomandesa,  jako  na  jedy- 
nego pisarza,  u  którego  przechowały  się  wiadomości  o  posadach 
Słowian,  dokładniejsze  niż  u  wszystkich  innych  dziejopisów. 

Dygnitarz  kościoła  Jornandes,  mieszkając  w  Rawenie  u  źró- 
dła wszelkich  wiadomości,  mając  pod  ręką  obfite  materyały,  *) 
a    przytem   czerpiąc   z   obszerniejszego   dzieła  senatora   Aurelego 


»)  August  Słlecer  toku  1771;  Jan  Potocki  1789—1802;  Worbs  Gotlicb 
1804—1814;  Biester  ■{-  i8to;  Dawid  Popp  1831;  Manncrt  f  1836;  Ant,  Jangman 
1824;  Laubc  1835;  S2ulcc  1826;  Wcrsebe  1826;  Surowicckt  1824:  Szmcler  1837; 
S^afanyk  1820:  Lelewel  1830:  Mackjowski  Wacijw  od  roku  18J4:  Jakób  Zupin 
1831;  Józef  Fr^nU  1833;  Fian.  S*ir  1833;  Macićj  Kalina  t  JeCcn^ftejna  1836:  Tn- 
deu5s  Butlurya  1837:  Kmo.  Sbma  1838;  Kcrd.  Muller  18^0;  Jakól)  Grimm  184K; 
Dom  SjuIc  1H50;  O.  Slcnicl  i8Si:  And.  Kucharski  1855.  Wiktor  Jakobi  1856: 
Wcliman  1856;  Aug.  Bielowski  1S50;  Czcrtkow  1833;  Lud.  SrUirch  1858;  A,  Pc€» 
1859;  Hen.  Suchecki  tSbi;  Jerzy  Landaa  1863;  Sasinek  1867;  Wojciech  K^trzy A- 
«ki  1868;  Alojzy  Sccnibera  ł8(>8:  Tadeusz  Wojciechowski  1873,-  Teodor  Pocscbc 
1878.  Sieniawski   1881   roku. 

^)  Jorn.tndes  czerpał  ł  Liwiusa,  Straboiu.  PompcnUu«A  Meli,  Jójtefa  tla- 
wiuso,  Tacyti.  Ptoleracosa*  Diona  Ka&siasa.  Antuniaiu  Marcelina,  OioiiuM  i  L  iL« 
nou  V,  w  uwagach  do  edyc>*i  Niyafd'd.  '     :" 


—     )9     - 

iora')  (517—534))  który  piastując  najwyższe  godności  za 
gotskich  w  Rzymie,  miał  pewniejsze  od  innych  wiado- 
—  Jomandes  zasługuje  na  szczególna  uwagę. 
Zinracajac  do  dzieła  Jomandesa,  na  pierwszy  rzut  oka  do- 
iy,  \l  o  (iermanii  on  prawi  mni^j,  niż  o  Gallii,  Brytanii, 
.  li.nwii,  nie  mówiąc  już  o  Scytyi,  do  opisu  której  najwięcej 
liioiył,  A  przeciec  ta  ^Germania  Magna**  Ptolemcusa, 
była  już  w  VI.  wieku  w  znaczntSj  części  chrześciańską,  zwiedzaną 
pnset  mis3'Onar2y,  zostającą  w  bliższych  stosunkach  z  hierarchią 
kościelną,  nii  pogańska  Skandynawia  i  barbarzyńska  Scytya. 
'•-■--nuż  Jomandes  dla  Germanii  nie  poświęcił  choć  połowę  tego, 
robił  dla  Scytyi  i  dla  czego  ją  wcisnął  w  kąt  dolnego  Renu, 
micdiy  Gallią,  Brytanią  i  Scytyą?  Przyczynę  tego  objaśnimy  ni- 
t^,  a  t3rTnc2asem  rozważmy  to.   co  Jomandes  mówi  o  posadach 

^ScTtyja  graniczy  z  Germanią   tam,  gdzie  się  Istra  (Dunaj) 

_DO<:2vna  (ubi  Mister  oritur).  albo  od  błota  (stagnum)  Mysianum, 

.  ając  sie  do  rzek  Prutu.  Dniestru,  Bohu  i  do  wielkiej  rzeki 

.Dunaju**...  i  dalej  w  niezmierzone  przestrzenie  aż  do  Azyi.  W  tćj 

yi   mieści   sie  Dacyja,  okrążona  wyniosłemi  górami  (Karpa- 

i.  '■■:  kształcie  korony.    Od  tych  gór  w  lewo  ku  północy,  na 

<  eh  przestrzeniach t  aż  do  źródeł  Wisły  zasiadł  liczny  lud 

•. ,  którego  nazwiska  zmieniają  się  według  plemion  i  miej- 

9CX>woid  zamieszkałych,  głównie  jednak  nazywają  się:  Słowianie 

i  Anty.  ^)  —  Dalej,  przystępując   do  opisu  krajów  przez  Słowian 


*»     Yarurum   hittoricarum  libri  . , .   stracone,    a  pamięć  o  tem  deiele  przechu* 

•ccniach  Jotnandcsa:  tle  Getaruro  sive  Gothorum  ongine.  W  cily- 

<)ur  Jornandc^k,  s.  41 4. 

*)     Scyliiu    sMjuiticni,     Gcttn.ini2c    Łerrae    cntiGnU,    eotenu^    utit    HLslcr    oritat 

rf«ł«    \*\  -JtatTiwn  ililaUiut  Mysununi.  tcmluns  usquc  ad  t1umm>i  Tyiain,  Danastruni 

im.  mocnum^uc  tlluro  Danubium,  Taurumque  niontem....  Scylbia....  ha- 

'      ^■ercs  in  ipso  sui  principto  ad    liUiis   Cospii    tnuris   comnwnentes ;    ab 

nos.  r(  fUimen  Vt&tulac:...  Intror^ui  iUi  Dacia  cat,  ad  coronac  spc- 

rpL  .  <  iłiuniu,  juxla  c|iioruni  sinistrum  latus^   ąnoó  in  Aąuiloncm  vcr- 

i  I.ic    Huminis    per  immcnsn    spati;i  vciiit,  Winidnrutn  natio  popu* 

a* 


20       

zajętych,  Jomandes  powiada:  Sclavini  a  civitate  nova,  *)  et  Scla- 
vino  Rumunnensi,")  et  lacu  qui  appellatur  Musianus,  usque  ad 
Danastrum»  et  in  Boream  Viscla  tenus  commorantur,  ~)  i,  j.  Sło- 
wianie od  Noweg^omiasta  (Nowogrodu)  ziemi  Romańskiej  i  jeziora 
Muziańskiego,  rozciągają  się  aż  do  Dniestru,  a  na  północ  aż  do 
Wisły".  Dwa  razy  więc  Jomandes  wzmiankuje  bioto,  lub  jezioro 
Mysianum,  Musianus,  raz  jako  granicę  Scytyi.  a  drugi  raz 
jako  granicę  Słowian,  objaśniając  przytem,  źe  to  jezioro  leżało 
niedaleko  od  źródeł  Dunaju  (ubi  Hister  oritur),  ale  uczeni  nie 
wierząc,  aby  posady  słowiańskie  kiedykolwiek  mogły  pomykać 
się  aż  do  źródeł  Dunaju,  jęli  się  rozumować  nad  tekstem  Jor- 
nandesa. 

Lat  sto  z  górą  łamali  sobie  głowę  badacze  nad  wyszuka- 
niem jeziora  Mysianus,  czy  Musianus  i  nie  dopuszczając 
myśli,  aby  posady  Słowian  mogły  wychylać  się  daleko  na  zachód, 
szukali  je  przy  ujściu  Dunaju,  bo  tam  wiele  jezior  i  błot,  a  do 
tego  wzmiankowane  przez  Ammiana  Marcelina  miasto  Noviodu- 
num  (Isakcza)  nad  Dunajem  nie  małego  pozoru  dostarczyło. 
Tym  sposobem  posady  Słowian,  ujęte  w  trójkąt,  którego  dwa 
boki  stanowiły  linije:  jedna  od  Noviodonum  do  Wisły,  druga  po 
Dniestrze  także  do  Wisły,  a  za  podstawę  służ^^ła  linija  od  No- 
Yiodonum  do  ujścia  Dniestru,  —  stały  się  powodem  do  utworze- 
nia   teoretycznego    absurdum.  ^)     Spostrzegli    to    później     uczeni 


1o<ia  conscdił.  Quorum  nomina  licet  nunc  per  vanas  fiimilias  et  loca  mutcntur;  prtn- 
cipaliler  tamen  Sclavini  ei  Anies  nominanlur.     De  Geurum  origine  cap.   V. 

*)     W  innych  wydaniacli  Jornamlcsa:  Novictunum,  Noriotlununo. 

•)  Wyrażenie:  „Sclavino  Riimunncnsi"  nie  we  wszystkich  wydaniach  Jornan* 
desa  znajduje  się.  PrEypaszczajn,  że  w  pierwotnym  tclwcle  ^ryras  „Sclayinorum" 
byl  umicsACŁony.  jako  objaśnienie,  nad  wyr.ucm  Novietuncnse,  a  prjtcpisywaczc  pntee 
nieiwiadamoić  wsławili  go  w  ciągu  wicrs/a,  miedzy  Novict  i  uncn&c,  wyszło: 
Novict-Sclavino-nmi*unen5i.  Durich.  Bibl.  Scln*'.  11,  Dobrowski.  Slovin.  294—21)7. 
Zepsucie  w  tcm  miejscu  teksttu  nic  wsAakAc  ogólnfcj  wartości  jego  nic  {>odryWii. 

•j     Według  wyd.  Ni%.ird*A. 

*')  Lacus  Musianus  upatrywali:  Tnnman  w  bfocic  K»1cj;cT9kiem  blisko  Du- 
naju; Galleiti  w  bloioUtcj  Wutos/kigj  ncc^ce  „MuAca";  \(annert  w  limanie  dunajkkłm 
kolo  lzm>ulu,  gd/.ic  Ptolemeusowc  Di;i^'o1e;  Miller  akod.  petcrsb.  w  je/lorjtc  lltncn: 


ZA  domysłami,  napadli  na  kolonio  r/ymska  Mursa,  mic- 
\w'Ą  i  Sawij,")  z  czego  wnioskowali  iż  niedaleko  od  niej 
Moto  m<igło  być  Jornandesowem  lacus  musianus, 
omyłkowo  zapi-sane  zanniast  „Mursianus.^  Zawdzięczając  ta« 
liemu  domysłowi  trójkąt  słowiański  znacznie  się  rozszerzył.  Wnet 
ik  i  ta  hypoteza  okazała  się  niezadowalniajacą.  Szukano  za- 
U!'-ti-ijo  joziora  nad  Pontem,  bo  Novłodunum  nad  Dunajem  mocno 
5tronc  ciaj^nęło.  Lecz  jak  to  pojjodzić  z  zapewnieniem  Jor- 
nandcsa.  2e  granica  Słowian  poczynała  sie  tam,  gdzie  Istra  ma 
sfwc  źródło?  Znalazł  się  i  na  to  argument  Wyrażenie  „ubi  Ister 
oriiur'*  wytłomaczono,  le  w  tym  razie  oritur  ma  znaczyć  gdzie 
I&tra  ma  %we  ora,  t.  j.  ujścia/")  chociaż  takie  bez  ceremonii  tłó- 
auiC2C]ii<«  sJów  Jornandesa,  zupełnie  niezgodne  z  duchem  języka 

LDopiero  rodak  nasz   Andrzej  Kucharski,  powziąwszy  myśl 

szukania   lacus  Musianus  nie  przy  ujściu  Dunaju, 

na  zachód,  znalazł    nieoceniona   pomoc   w  dziele  pisarza 


JontM  fuyibl,  ie  nie  Mttsianus.  a  Myiianus  w  terainic]s£ym  okręgu  RumunAui  (De 
Oif^in.  SUricb  III,   15$). 

•|  PieiwŁty  o  Mumc  wspotmoal  Busching,    poc/cm  ^.iraz  GebluMi  byl  pr/e- 

hoBsey,  łt  Mar«Unu9  inacty  micj&cc  blotnute,   blisko  Muny  położone.     Przyzwolili 

•»  lo:  Silcccr  tNcsŁoi  II.  73))  Fcs»1cr  (Gcsch.  Unga.  I,  43),  KarAmein  (Isloria  Hosu* 

dATtiwA    Roisłjskaho  I  priyp    43}.      Engel   mniemał,    ie   lacus   Mttsianus    było    tam, 

fdsic  kniouij  Iast>-nianA  JTnpcraloia  w  małćj  Scytyi,  U  j.  wschcKlniej    Mexyt    (Gcsch. 

Iteljpr.  331)*  Kuiclurtł  stukał  jakiegoś  biota  w  potudniowćj  Kos&yi  (kołu  Aniunopola) 

fd<lcby  m^l  Ucus  Atusionu*  pomiciciĆ,  Nicpodobato  się  to  wszy&tko  Szafarzykowi: 

n_nar!M    ..ij«ne  granice  Słowian  tmialy  go  do  tij  inklctijj   hypolczy,    przesadził  więc 

'ttuft  iiAil  brsci;  morca  Czarnego  i  dopairtył  je  w  jeziorne  Ranuin  (Bał)a- 

'^    r  dic  AUkanft  der  Sldvcii.   Ofcn   182K  s    213.     Pr^cpalrcywsry  jakie 

ntft  Joinande^a:   1.  Dc  Originc  Gctarum,  2.     Dc  Tempurun)...  pue- 

w    tUwnych    wydaniach    wszędzie:    Musianus  v.  Mysianus,    dopiero 

iWłiłUO    Muraianus.     Z  pudubu^  oniylUa  tckut   Joiaandcsa    Bielow&ki 

^t  w   Mon.   Pol.     To  nie  pienv&ey    prayklikd    omyłkowego    poprawioma    Łeltstu 

ttoydli. 

*^    Lclrwet    Narody  na  ziemiach  slow,  VII,  34  s.   556. 

' ''   .         -:y  krc«,   skraj,    pr/cdziat,  miedza   granicina,  ale  vcrbum  uttur 
ić  «ic,    pochodzić,    zrodzić    się,  nic  mu^e  być    br^nc  xa   jedno 
Joinandcsowe  ori  I  o  r  powinno  się  Uómac^yć  jaku  poczaiek.  2ja- 
.  jako  kres,   skraj,  jak   myślał  t.clcwcU 


XVH  w.  IWoełniA  .o 
i  Akiu6iftla£c&.  pod 

kb 


Pmcannrinftii^  nscgdj^s 


fi.  sUi^ 


23      - 

>K.Łr  iitnymywoła  sie  i  inna  nazwa  miejscowa:  Bodamicus,  Bo* 
,  2  czego  lacinicy  zrobili  Potamicus,  a  Niemcy  opanowa* 
wszy  jezioro,  uciułali  Bodensee.  •") 

Na  wschodnim  brzegu  Bregańca  leżał  gród  Breganiec  (Bre- 
"W  '.  na  zachodnim   Konstancyja,  po  czesku  Kostnica,  który 

t^ -j  zwał  się  Mesopolis,  albo  Mesiopolis,  od  jeziora  Moesius, 

a  takie  Yilodurum,  Harudes,  albo  IlarudopoHs,  Ganno;  albo 
Ganao-durum  i  Arobtodurum.  ■*)  Nazwy  widocznie  słowiańskie, 
tylko  poprzekręcane. 

Niedaleko  od  wzmiankowanego  jeziora  Dunaj  bierze  pocz%- 
*)  co  dokładnie  odpowiada  tekstowi  Jomandesa.  Brakuje 
civttas  Noviotunensis.  Na  brzegu  jeziora  Genewskiego, 
dAwnti^  Liraańskiego  (lacus  Lemanus),  •')  jest  miasto  Noyon, 
»taru^yUłc  Noviodunum,  **)  to  samo  właśnie,  jakiego  brakowało 
dŁa  zu|H?łnego  usprawiedliwienia  Jornandesa.  Takim  sposobem 
'łt':«.lkowe  jezioro  Musianus,  jest  wprost  Brigantskiem,  pó- 
j  Kun!»tanckiem,   które  leż^c  na  kresach  kilku  sąsiednich  hi- 


\tn  i  pnyUlaflów   jak  ilawnićj  nazwy   słowiańskie   przcchoditly 
*  '.c,  ntni   utonęły  w  piekle  cicraicckiera. 

">  A.  Kuclianki,  ilopairujac  w  lycb  nazwach  brimienio  słowiańskie,  wykla- 
fft  %ak:  Mctopolc,  Vilów-dwór.  Hrad  (gród),  Hardopolc,  KoDodwór  i  Obodwór. 
fyllatl  Ukł  )c«t  mylny.  Rzymianie  często  do  nazw  miejscowych  dodawali:  du- 
'  )Ak  Gallowtc  d  u  n  u  m.  Itak  Solodurum  (Soloturn),  Scniodurum 
■  Jun.łjcm),  Bojodurom  nad  Dunajem  pizcciw  Pa»sowa.  W  podobny 
ffioMJb  (iiwojrjl)-  *ic  luiwy:  Vito-dunim,  Ganno-durum,  Ambto-dunim  (wy  nie  od 
aaibo  =  olu,  x  dwóch  stron),  a  Harudo-polis  jest  pozoslalości)  po  wzmiankowanych 
J.  Ccura  Haiadach  i  moczy  Harudów-miosto. 

••)    X>uaaj  liierie  pocc^tck  w  lesie  niegdyś  nSy1va  Hcrkynia^,  w  kinju  BrcU- 

Britgawit,  z  dwłSch   £rtSdct'.  Brie^  i  BiO|^c  v.  Bri^ach,    między    mi»»tami    Kosc- 

i  En^raincm. 

^)     Locus  Lcmanus  u  Cezara  dc  bello  Gal.  I*  2.;  u  Strabona  IV,  VI,   170173. 

M  m  a  n,    rti»Kw   wAd,   jak  u  Słowian  i  teraz  jeszcze   liman    dnieprowski. 


")  Patia  RcLchaida  Orbis  tcrrarum,  krajobraz  Gallia;  Kieperta  Atlas  Antl* 
'ju«.  r.  iSSa  krajobraz  Gallia  i  Germania.  Kucharski  w  Bibl.  Wars.  r.  1S55.  Jeszcze 
w  XVU  V.  uczeni  wytozumiewali  miejsce  położenia  Xoviodunum.  Wtedy  pisano: 
luni,  sivc,  Ul  nunc  pronancłatur,  Noyon  łnterpretantur.  Ccltariua. 
Vol.  I  p.  395. 


—       24       — 

dów,  miało  rozgłos  w  .Awiecie  po  wszystkie  wieki  i  dla  tego 
Jornandes  najwłaściwiej  postąpił,  biorąc  przy  opisio  granic  sło- 
wiańskich, za  punkt  wyjścia  taką  właśnie  raiejscowość,  która 
całemu  światu  wiadoma  była,  jak  nie  mniej  wiadome  były  źródła 
Dunaju  i  Noviodunum  nad  jeziorem  Lemańskiem.  Okazuje  sie, 
że  tekst  Jomandesa  dobrze  pojęty,  znajduje  wykład  prosty,  zro- 
zumiały, nie  zostawując  powodu  do  domysłów. 

Zostaje  do  rozwiązania  pytanie:  zkądże  Scytyja  w  VI  w. 
miała  się  rozciągać  aż  do  Renu  prawie?  Jomandes  nie  objaśnia 
tego,  lecz  skoro  powiada  wyraźnie,  że  w  Scytyi,  oprócz  Gepi- 
dów-'^)  i  Dacyi,  legały  posady  Słowian  i  Antów,  że  ta  Scytyja 
poczynając  się  od  iródeł  Istry,  jeziora  Musianus  i  miasta  Novio- 
dunum,  rozciągała  się  daleko  na  wschód,  wtedy  jasno,  że  nie- 
chcąc  mieszać  różnych  ludów  w  kupę.  pod  ogólną  nazwą  Ger- 
manii, albo  Scytyi,  jak  poprzednicy  jego  czynili,^")  użył  dawnej 
geograficznej  nazwy  Scytyi  dla  pokrycia  nią  całej  słowiań- 
szczyzny, a  nazwę  Germanii  zostawił  Teutonom,  którzy  w  VI  w. 
zachodnią  jej  częścią  władali.  Z  tej  to  niezawodnie  przyczyny 
owa  Germania  magna  Ptolemeusa  w  VI  w.  tak  już  zmalała, 
że  ledwo  przy  ujściu  Renu,  zaciśniętą  między  Galliją,  Brytaniją 
i  Scytyja  dojrzeć  ją  można.  Sami  Niemcy  zgadzają  się  na  to,  ^'| 
lecz  to  już  była  Germania  niemiecka! 

Chociaż  Jornandesowy  opis  granic  Słowian  nie  ulega  wąt- 


^^)  Podtuite  o  Gepidach  bardzo  ciemne.  ZaliuuJA  ich  du  Niemców,  ale  zą 
prawdę  nikt  nie  zaręczy,  podobnie  jak  i  siedxib  ich  nilcŁ  ł  pewnością  nic  nkreili. 
Cty  byli  ludem  miejscowym*  «y  priybystarai  i  Gapami  ic  Skandynawii,  jak  Joroan' 
de&  £  dawnych  powicici  postysia),  nikl  tego  nie  dowiódt.  Nic  sskodzi  jednak  £aa- 
wa2a(,  £c  historycy  greccy  pot'' wyra7em  gepaides  rozumieli  tu/icmców.  ie  ci  tuziemcy 
mieli  swe  siedziby  w  górach  Karpackich,  lam  gdzie  Spiż.  Wo  wlaściwcm  miejscu 
powiemy  o  nich  wiccćj. 

•*)  Scylharum  nomen  u»qucquaque  transit  in  Sarmatas  atquc  Germanos. 
Ncc  aliis  prisca  illa  duravil  appetlaŁio.  qaam  qui  ciitreroi  gentium  harum  ignoU  propc 
caetcris  morlalibus  deguni.  Plinius.  łli&l.  NaL  IV.  35.  Z  lego  widai,  le  pod  o- 
gólnti  nazwą  Sc)lów  ro^umimo  Sarmatów  i  Gcmianów.  Później  od  csasów  TocyU 
pod  ogótnA  na/.wa  Germanii  rozumiano  Stuwian  i  Niemców. 

*')     Kruae.  Alias,  hist    krajobraz  p.  i.   •,(», 


—     25     — 


|pliwo^i»   lecz    dla   przekonania   się,  czy  nie  zasziy  jakie  zmiany 

I W  Germanii,  kiedy  żył  Jomandes.  obejrzymy  się  wstecz  wieków. 

Wiemy  że  Jornandes  czerpał  z  wcześniejszego  pisarza  sena- 

KasModora  (517 — 534)  i  jeszcze   wcześniejszego  księdza  hi- 

!  4Xpań»kicgo  Oroziusa,    który  pisał   przed   r.  413.     Ostatni   rozpo- 

wiedlzial,  ie  liuropa  od  gór  Rifejskich,  Tanaisu  i  jeziora  Meotyj- 

I  tkiflgo  rozciągając  się  na  zachód  aż  do  Oceanu  północnego,  Gallii' 

Bel^i   I  Renu,  a  na  południe  do  Dunaju,  mieściła  w  sobie  na 

wschodzie  Alanic,  we  środku  Dacyję.  gdzie  była  i  Gotyja,  potem 

C'^ !';,  której  większą  cr.ęł^ć  zajmywali  Swewy.    Na  południe 

od   i i^u   l(?źały:   Pannonia,   Noryk   i  Retia  (Rezia),  graniczące 

u  źródeł  Dunaju  z  Germaniją,  a  na  północ  z  Germaniją  i  Duna- 

jaoL     Galtia  Belgijska  miała   od  wschodu  r.  Ren  i  Germanije.  -^ 

W  takich  san^ych  wyrazach  zapisał  wiadomości  o  Europie  i  Ae- 

ticus,  •*»  Jeżeli  teraz  przypomnimy,  że  według  Jornandesa,  Srytyja 

której    mieszkali   Słowianie,    poczynając   od    jeziora    Musianus 

i   Dunaju,    rozciągała  się  do  Dniestru,  a  na   północ  do   Wisły 

arównamy  to  te  świadectwem  Oroziusa,  przekonamy  się,  ie 

['Jornandes,  odkroiwszy  od  Germanii  Oroziusa   część  południową 

dla  Scylyi,    mianowicie    tę.    którą    podług   Oroziusa    zajmywali 

Kwi-wy  w  liczbie   54   ludów,   resztę   Teutonom    zostawił.     Poczera 

-Eidc»  ludy  Swewskie  nazwawszy  Słowianami,  zapisał,  że  lud 

%łowians>ki  rozsiadły  na  ogromnych  przestrzeniach  ku  północy  at 

do  Wt^y,  miał  liczne  nazwiska,  zmieniające  się  według  plemion 

^ci.    Przedział  140  lat  między  Orosiusem  i  Jornande- 

:^.:'Zkadzał  do  wypowiedzenia  jednakowych  wiadomości 

znych    o    środkowej    Europie,    z    tą    tylko    różnicą,    źe 

Z  biegiem   czasu    zmieniły   się    dawne   nazwiska    ludów,    posady 

któr>*ch  stały  nie  wzruszone! 


OroWtu  Adv.  Pag.  I,  16 — 18. 

'  >i|£t.iphia  Aettci,   Lugiluni  BaUvoram    Ifjiq6.     Europa...,   incipit  a 

-,    TanatsA.    jcAiora    Mcotyj:»Uicgo   al    ilo   Giiltii    Bclgijukic)  i  Renu. 

T  do  Dunaju  i  na  wtchód  aA  do  Hontu.      Hinc  ab  Uńcntule    AUnia 

M  lii  Cli  GtMhia:  dcinde  Germania  ubi  pluhmam  panem  Svcvi  te. 

.  gcntu  6unl.  54. 


—       26      — 

Utwierdziwszy  się  w  przekonaniu,  le  źródła  Dunaju  stano- 
wiły kres  granic  słowiańskich  od  zachodu  w  VI  w.,  wypadałoby 
od  tego  punktu  oznaczyć  kresy  graniczne  między  Słowianami 
i  Niemcami  ku  północy.  Odpowiedź  na  to  czytelnik  znajdzie 
w  dziale  o  Swewach,  a  lu  zauważymy,  że  w  koAcu  V  w.  tłumy 
niemieckie  chłynawszy  na  granice  rzymskie,  opanowały  brzegi 
Dunaju,  od  źródeł  jego  aż  do  r.  Innu  i  tam  na  zawsze  osiadły. 
Tym  sposobem  za  Jornandesa  posady  Słowian  chociaż  rozciągały 
się  jeszcze  do  źródeł  Dunaju,  ale  polityczna  granica  Słowian  od- 
suniętą już  była  daleko  na  wschód. 

UWAGA,  W  jedocm  miejscu  opisu  Scylyi  JamancJet  powicdziat,  ic  Scytyja 
w  szerokość  ruzciaga  się  od  wschodu  i  rzek  n>oźa  Kaspijskiego,  na  zachód  di  do  Gci- 
manów  i  rzeki  Wiily.  Scythia ....  habei  ab  oricntc  Scrcs  ia  ipso  sui  principio-ad 
IłUus  Caspii  mańs  commancntcs:  ab  occidcDtc  Germanos  et  fiu  men  Yi^talae 
ah  AusLro  id  est  septentrionali  circnind.itur  Occano*  a  mcridic  Persidc,  AlbaDia»  Hi- 
bcrnia,  Ponlo.  atque  e^ttemo  a1vco  llistri.  qui  dicilur  Dauubius,  ab  ustio  auo  us* 
quc  ad  fontem  (De  Orig  GcUr  V).  Lecz  niżij  cokolwiek  Jomandcs  twicnUŁ. 
ie  n;id  Wtsią  zasiadł  liczny  lud  Winidów,  których  Słowianami  zwano,  żr  cl  Sło- 
wianie od  jeziora  Musiunus,  Nowiodunu  i  Daiesiru  rozciągali  się  al  do  WiUy.  Wi* 
docznic  wice,  ic  wyrażenie  flunien  Yistual^c  jest  późniejszym  wtrętem,  zupcink 
nie  zgadzającym  i>ic  z  duchem  całego  wykładu  Jornandesa  o  posadach  Słowian.  Na 
zachód  od  Wisły  mieszkali  za  Oroziusa  (r.  413)  Swcwy,  których  Jornandcs  nic  do 
Germanii,  lecz  pod  imieniem  Słowian  du  Scytyi  zaliczył.  Tern  sic  dobitnie  potwier- 
dza niewl.iściwoić  wtrętu  flumcn  Yislulae,  Wreszcie  wskałaliimy  wyżfcj,  i« 
Wisła  nigdy  granicy  Germanii  nie  sUinowita,  a  tu  dodamy,  ze  je/cli  południowa  gra- 
nicę Scyiyj,  jak  sam  Jomandeii  powiada,  stanowił  Dunaj  „od  ujścia  al  do 
£  r  ó  d  I  a/  wtedy  i  poza  Wisłą  musiała  być  Scytyja,  bo  geograficzne  położenie  kraju 
od  iródeł  Dun.iju  do  wierzchowin  Wisły,  z  natury  swej  nic  dozwalana  takie  rongia- 
tiicłcnic,  jakie  by  wypadło,  przyjmując  Wistę  za  granicę  między  Scytyja  ś  Gcrmaniją. 


Swewy  i  Teutoni. 

Ze  starożytnych  pisarzy  J.  Cezar  pierwszy  podał  do  wiado- 
mości, że  z  prawej  strony  Renu,  w  kraju  German ija  zwanym, 
bytowały  dwa  różne  obyczajem  ludy:  jedne  po  nad  dolnym  Re- 
nem i  nad  morzem  północnem,  którym  Cezar  osobnej  nazwy  nie 
udzielił,  a  my  zowiemy  ich  Teulonami,  —  inne,  pod  nazwiskiem 
Swewów,    stanowiły    rzeszę    ludów    sto    powiatów    zamieszkują- 


—      27 


I 


I^f^Jasu  rozdział  germańskich  ludów  na  Swewów 
i  we-Swewów  (Teutonów)  powtarzany  był  ciągle  przez  dzie- 
Jopt^w  i  geografów  at  do  upadku  cesarstwa  rzymskiego  na  za- 
cbocUe,  prxy  czem  wszyscy  jednozgodnie  świadczyli,  że  „wielki 
lud  Swewów  większą  część  Germanii  zajmuje."  —  „Germania 
tibi  plurimam  partem  Svevi  tenent**,  było  stereotypo- 
Włrm  wyrażeniem  Rzymian  i  Greków. 

W  kilkadziesiąt  lat  po  J.  Cezarze,  Strabo  (r.  19)  pisał,  że 
mird^y    Renem    i    Łabą   jest  las    Ilercyński   i   ludy    Swewskie, 

nich  niektóre  wewnątrz  tego  lasu,  jak  Kwady,  jest  także 
r»L.  '  n i-T)  kraina,  w  której  stolica  Marobuda.  Ten  Marobud  pod- 
bił Lu^iO.y  wielki  lud,  Zumów,  Butonów,  Mugilonów,  Sibinów 
i  wielki  pranaród  swewski  Semnonów.  Jedni  ze  Swewów  m\e- 
«skaJ4  w  lasach,  a  inni  na  pograniczacli  Getów.  Wielki  jest  lud 
Swewów.  ponieważ  rozciąga  się  od  Renu  aż  do  Ł^by,  część  na- 
wet Swowów  bytuje  za  Labą,  jak  Hermundury  i  Lankobardy, 
ktA^y  całkiem  przeszli  na  drugi  brzeg. ''i  Inne  ludy  germańskie 
ronie]  znakomite:  Cheruski,  Chatty,  Gambrivi,  Chattuari,  a  nad 
morzem  Sikambry,  Chaubi,  (Charaavi?),  Bruktery.  Kimbry,  Kauki, 
Kauliki,  Karapsiani  i  inne.^)  Plinius  wspomniawszy  nazwę  Swe- 
pomięszał  ich  z  innymi  ludami  Germanii,  tak  że  z  jego 
ujił-*u  nic  prawdziwego  wyciągnąć  nie  można,  to  tylko  widać,  że 
cala  północ  od  Skandynawii  do  Wisły  zamieszkana  była  przez 
WcnrtJów  i  Sarmatów.  *)     Za  to  Tacyt  obszerniejsze  od  poprzed- 


M     l^  bcUo  Gal  I,  30—54. 

')     Maiimu  igilur  c^  Svcvun3ni  natio;  nani  ab  Rhcoo  ad  Atbin  asqac  pcrtin- 

i«  vcTu  cotum  etijiii  trans  Albin  łubitant,  ul  Hcrniontlori  et  Lancobardi  annc 

hi  'laHicm  etiom  prorsus  sc  in  oppositam  regionem   fuga  rcc«^>erunt     Strabo. 

C^Ł    VII.    I.    i- 

*)     i\ńŁ 

*)     Plinius.  Hist,  Nat,  IV,  27.  a8.     Kornclius  Ncpos  27  r.  pr*cd  Chr.  lapi- 

pTokonsulnt  Gallii  Qui.  Alelcllusowi  Cclerowi  (r.  63  pMcit  Cbr.| 

■  \^^]  tUrtJwa)  kilku  Imlów,  którzy  dla  biindlu  płynąc  t   Tndyi  na 

unii    wyizuccni    lostali.      Wijilomość    ta   pt/cchowata    się  u   P.  Meli   (De 

MI  c  5  i  u  riinia  Ilisl.  Nat.  II  c.  07I.     UcMni  chcieli  wyrażenie  C.  Ne- 

STCYorum**   tlómac«yć   ncegc   Boiorum'')  a   nawcl  n^^c  Bactorum"    niby 

naŁA-»"T'rnł.    Tak  nawrt  poprawiono  w  eiJycyi  Nisard*a  Pom,  Meli,  ale  p«ytem  one* 


—       28       — 

nikdw  te\rra\  wiadomoi^ci  o  Swewach.  Według  niego  Swewyme 
sa  jednym  ludem,  jak  Chatty.  albo  Tenchtery,  lecz  zajmując 
większa  cze^ć  Germanii,  rozdzielili  sie  na  liczne  plemiona,  roz- 
maitych nazwisk,  w  ogóle  jednak  nazywają  się  Swewami.  *)  Za 
najstarszych  i  najszlachetniejszych  ze  Swewów  maja  siebie  Sem- 
noni.  którzy  zasiedlając  sto  powiatów  i  polegając  na  swą  sile, 
mienią  sie  być  głową  Swewów.**)  Przeciwnie  Longobardi  słyną 
nie  liczba,  lecz  meztwem.  Reudigni,  Avioni,  Angli,  Warini, 
Eudosii.  Swardoni  i  Nuitoni  okrążeni  rzekami  i  lasami  słynni 
chyba  z  tego,  że  oddają  cześć  Nercie,  to  jest  matce  ziemL  ^)  Ta 
część  Swewów  rozciąga  się  do  najdalszych  stron  Germanii,  lecz 
bliżej  Dunaju  bytują  Ilermundury  wierni  sprzymierzeńcy  Rzymu. 
W  ich  kraju  Łaba  bierze  początek.  W  sąsiedztwie  z  nimi:  Narisci, 
potem  Markomani  i  Kwady.  Po  za  nimi  Marsigni,  Gotini,  Osi, 
Ruri.  Z  nich  Marsigni  i  Buri  z  mowy  i  obyczaju  należą  do  Swe- 
wów, ale  Gotini  gaLskiej,  a  Osi  pannońskiej  używając  mowy,  nie 
s^  Germanami.  Ludy  te  mało  mają  pól,  mieszkają  głównie  po 
lasach  i  wyżynach  gór.  albowiem  Swewia  przerżnięta  jest  łańcu- 
chem gór,  ra  któremi  mieszkają  liczne  ludy  Lygiów,  podaelone 
na  wiele  dzierżaw,  z  których  ważniejsze:  Arii,  Hełvekoni,  Ma- 
nimy, Ełisii,  Nahanar\^ali.  Za  Lygiami  Gotoni,  a  na  samym 
brzL-gu  morza  Rugi  i  I..emowi.  Za  nimi  Swioni  na  morzu,  za 
ktor^-mi  inne  morze,  a  na  prawo  od  raoria.  Suionskiego,  brzegi 
zaludnione   przez  Estów,   których  wiara   podobna   do   swewskiej, 


Oioao,  te  wypoila,  ugodnśc  «  Ptiaiascni,  csytać  .rcgc  sirwnm.*  Oti|J*:£)aetttt  ilo 
edfc  Hefi  pncs  Kisard*a  aoto  92.  Ucmhi  i^adM)!  sł^  ie  w  t^soe  C  Kepiate  t^ 
■riast  ladl,  povinBO  bfć  W  ind  i  i  ic  to  jeH  piermstj  na  ipoOaai  ■  itaroijt* 
nych  aazwi.  lo^  Niemcy  ShiWŁUWMi  drrali.  t  WinJi.  Weali  KxyUniB 
imbili:  WcncdL 

^     Gcrm.  ja. 

^  YcfaBlfasiMOł  se  wobOksamotąjiie  Svc«onnB  SoBaaaes  mcBonitt.*.  cco- 
tam   p«C**    habitut*  iHgWM|«c   oarpote   cficitmr   «1   «c   Sorromi  aę^   tt^^Ussi. 

*)  Grm.  4xx  Wym  Ncftkinn  fandaoe  cX7tej«  lólaic:  Mm^nwiis  v  rókajxk 
kiMciMcfc  iopurayl  KcitlMm»  Nctitm,  Netb«m,  Nrclwn,  NcKcrtvnk  DcttSwOk  Xct» 
tkum,  N«it««,  Hcrtsm,  Hcit^i^  Umemtmanham.  WctttttA.  llMAi>-r«pnau  t>5. 


—   2C   - 

mowa   do   brytańskiej     Za  Swionami   bytują   Sitoni   i    tu   się 
ty  Swewia.  ^) 

Dwadzieścia  osiem  ludów  wyliczył  Tacyt  naleiiących  do 
Swewskiej  rzeszy,  zachwyciwszy  do  nich  Skandynawskich  Swio- 
i  Sitonów,  którzy  w  rzeczywistości  nie  byli  Swewami. ") 
saeńćdziosi^t  kilka  lat  później  Ptolemeus  (r.  i6i),  wyliczajcie 
ły  na  ziemiach  swewskich  bytujące,  wzmiankował  nowe  na- 
>wy.  poprzednikom  jego  nieznane,  mianowicie:  Farodini  od  rzeki 
Oialosy  dft  r.  Swewy  (Sprewy),  Sedini  z  lewej  i  Aelveoni  z  pra- 
wej strony  Odry,  Bogunty  aż  po  Wisłę  (nad  Wartą),  Lingi  pod 
vłmi.  Oimani,  Diduni,  Kalukoni,  Batini  w  Lużycach,  Ruń 
.u,  Uaemi,  Baenochaemi  i  Korkonoti  w  Czechach,  Kampi 
i  RAkati  w  Rakusach,  Sidoni,  Kogni,  Yisburgi  w  Górnym 
Śl^lcu,  Avarini  w  górach  Karpackich.  ***)  Później  Julius  Kapi- 
toHniŁft  (r.  314).  w  opisie  bojów  Marka  Aureliusa  z  Markoma- 
namt  (r.  165—170),  wspomniał,  >e  od  Ulyryi  do  Gallii  powstali 
przeciw  Rzymowi:  Markomani.  Nariski,  Hermundury,  Kwady, 
Swcwy,  Sarmaty,  Latringi  i  Buri, ")  a  Flawius  Wopiskus  (r,  313) 
tauwa/ał,  że  podczas  tryumfalnego  wjazdu  do  Rzymu  Aureliana 
•  równych  jeńców  ciągnięto  i  Swewów. ")  W  IV  w,  na- 
Swewów  traci  wzietość,  tonąc  w  ogólnej  nazwie  Germa- 
nów, za  to  w  V  wieku  Orozius  (r.  413),  przypominając  antyczne 
wyrażenie,  łe  większą  cześć  Germanii  dzierżyli  Swewy,  pierwszy 
z  pLsarzy  objaśnił,  że  swewskich  ludów  liczono  54,  **)  czem  daleko 


*j     Oerm.  41  —  40, 

*\     fLfiACJcr  ttnr<vxylno&ci  ulrAynaujf.  ic  pierwotną  ladno&ć  Skandynawii  stano- 
ncliodicnin,  u  Svione£,   Svit1ioncs    Svi(l,    Stwcd    nalega  do 
I.     VtU\.  Ikr^niaii.  Lcs  Ocifs.  1M59.  51,  50. 
••ł     lliileioaci  UcogiaphiA  I,   II  c   tt,   M.    Poiównawc/y  rozbiłii  nniw    lutlów 
Pkłesnwffa,   TucyU  i  Strabona    (wka^tf,   i«    Al^ramlryj^lci   geograf   wiemianUowal  te 
AHK  ci>  i  |Np|iffM(lnicy  ludy,  tylko  ich  nazwy  potlal  w  odmiennej  formie. 
'*)     io    \!jr.  Aurcl.    14. 
M>     m  Anrel.  H. 

nl>i    plutimain   paitcm  Svt:vi  uhtincnt,    ątiorum  omnium    gcnies 
iioiif  A*ivcr.  r«i^.  I  p.    iG. 


iMHiilfii 


30    — 

prze^vyższył  Uczbę  swewskich  ludów,  przez  jego  poprzedników 
wzmiankowanych.  Wspomnieli  jeszcze  Swewów:  Julius  Honorius 
(^1:1  —  427)**)  i  Eticus  około  r.  500,^^)  ale  z  upadkiem  państwa 
rzymskiego,  ginęła  nomenklatura  hidów  w  kancelar>'ach  impera- 
torskich  zaprowadzona,  przestarzałe  nazwy  nieodpowiadały  po- 
trzebom czasu,  ani  pojęciu  nowych  ludzi  losem  państwa  rzym- 
skiego rozrządzających.  Swewia,  o  wielkości  której  kilka  wieków 
prawiono,  wnet  znikła,  a  na  jej  miejscu  Jomandes  znalazł  Scy- 
tyję  i  w  niej  Słowianów. 

Raz  jeszcze  w  klasztornem  oddaleniu  biskup  Wenacios  For- 
tunatus  (f  6og^  w^spomniał  nazwisko  Swewów  *•)  (r.  567^  ale  len 
ostatni  odgłos  antycznych  wyobraień  nie  znalazł  naśladowców. 
Świat  dowiedział  się,  że  dawne  posady  Swewów.  zamieszkane 
były  przez  Słowian. 

Identyczność  nazwisk:  Swewy  i  Słowianie. 

Nazwisko  Swewów  zwyczajnie  pisali  Rzymianie  Sue  vi.') 
Grecy  JTo^/!^  Historycy  nowych  wieków,  przyjmuje  Swewów 
za  Niemców,  uź>'wali  łacińskiej  formy  i  pisali  Svevi,  Swewy. 
Dopiero  w  bieiacym  wieku  niesnieccy  uczeni,  pomieszawszy 
Swewów  ze   Szwabami*  poczęli  pisać  Suebi*)  i  stosownie   do 


**)    Jniu  Hofioria.   Esceifita  qaac  ad  CotmogtM^kiaak  pcumoa  ciI.  16^ 

**)     Cosnograplkia  Aeti4:o  utscripCL  l.apŁ  Bata*.  1696  p^  41. 

^*)  Yetuttos  Fortanaias  cpiscopos  PktsncttSB  m  Vit^  Sw  Unti»i.  pml: 
Twnof  et  cztmiuB  Frisombos  atqBc  Svevis.     Fttrolo^  Took  $9* 

^  Xxnr;  Swewóv  najpienrsiy  nz  spotykainjr  v  nymiŁicgo  dae^poa  Liu 
CHBK  Koncliasa  Siseany  (f  7  lai  pnciS  koBSolHEm  Ce«an)L  vc  hagnemmck  kfeA- 
rrco  zapóano.  te  G«ik>«ic  laotai^  w  boja  b«o&  nm%  natcris.  Stcyi  cald* 
skaji^  iiricwca  ^Golfi  aascffifa«k  S«evi  l«K«te  conigMPC**  ITkett.  Gcuip.  L  PbUtm 
r.  6j  potd  Ckc.  KoTBclras  XepoC  wspotBakl,  le  kiól  Svtir«lu  Ahowist  Auoml 
Qtt.  HctcOanwf  Cel«iDvi  kiHoi  twiów  (wyity  §  s  cjt-  4)k  Póteac]  iSo^mnt  od 
lol.  CcAara  tac|K»viMfaDO  o  Swcwacfc,  jako  «  wielkśaa  n^wtiłtir, 

'1  Die  snetwichea  Vt)4krt  ptttą  leimMeju  Miency.  Wi9fioem&  ElhseraMBesk 
4«;  DmvU!  Mutt«:v.  Gcsch.  des  Dcutsck.  YuOcs  S;  Stadtt  Dcntsck.  G«9dk.  I  17—^0^ 


-     31     — 

MfBWIać  nawet  tekst  starożytnych  pisarzy, ')  nazwę  kS 
Sw-\%'iv\    wywodzili    od   schweben.    schweiien   =    włóczyć 
%ic.   tułać  się,  *) 

W  początku  bie^cego  wieku  kilku  uczonych,  wbrew  przy- 
Jętrj  rutynie  ośmielili  sie  w  Swewach  Słowian  upatrywać.  Pier- 
wsty,  o  ile  wiemy,  kanonik  Injjolsztadski  Dawid  Popp  (r.  1821) 
iWTÓciw\^y  uwagę  na  to,  że  w  krajach  zasiedlonych  niegdyś 
frtet  Swewów,  mówiono  po  słowiańska,  a  wszystkie  nazwy 
mkijtcowc  I  pamiątki  noszą  cechy  słowiańskie,  nie  wahał  się 
swcwiiw  pr/yjać  za  Słowian.*)  Z  obszernym  i  pełnym  grunto- 
wnej rozwagi  traktatom  o  Swewach  wystąpił  w  r.  1826  August 
W  -  ^  Przyszedłszy  do  przekonania,  że  nazwy  Swawi  i  Sławi 
s%  ;  czne ,  przy  tern  przyjawszy  do  uwagi ,  że  nazwisko  Sło- 

wian najprzód  zjawiło  się  w  tych  właśnie  miejscowościach,  gdzie 
Swewy  bytowali  i  j)óźniej  dopiero  rozszerzyło  się  po  innych  kra- 
}»cłi  słowiańskich,  a  także  odwieczną  nieprzyjaźń  między  Swe- 
wami  i  Niemcami,  różne  usposobienie  tych  dwóch  ludów  we 
względzie  wyobrażeń  religijnych,  nazwy  miejscowe^  kończące  się 
u  Swewów  najczęściej  na  itz,  Wersebe  dziwił  się  jak  przedtem 
badacze  nie  zwróciU  na  to  wszystko  uwagi  i  nie  pojęli,  że  Swewy 
^  wianie  są  jednym  i  tym  samym  ludem.  •*)  Od  tego  dopiero 
i/^-a  kwestyja  o  narodowości  Swewów  stała  sie  przedmiotem 
ufi..ilnit»js/ych  badań.   Pisarze  czescy.  Józef  Frania  (r,  1832)  i  Fran- 


rc)   tftn  wzmiankę,  la  wypada  pisać   Sue  vi.    a  nie    Suebi.  jak 

i^  niemieckiego  brzmienia  SvapA,  Scwabom  odpowiadającego. 

'}     W  paryskich  wydaniach    dotąd    Suevti    Icc^    w  nicmieckicłi    dawno  jul 

r-^wiama    Siiebi.      Pedafjod^y    polscy  na    oślep    idąc  u   Niemciimi.    poprawiają 

Wfdanlie  Wju»Ł;iw&kic  J.  Cezarft,  także  we  Lwowie   polskie    tlónucxcnic 

ari  c.  1868  »•  4l»  62.     Swcbi,  Suebi.  a  na  fttr.   125  Swewy.  ' 

•)     a  etrmaoico  vocahu1o  Swcwcn  sen  Schweben,  ijuod    est  vngari,  Suevotum 
Jordan  dc    oriyinibus   SUticis  r.   1745  T.   I  c    IV.   W.  A,  Macic- 
nij  do   Iii*.  Praw.   Slow.  68. 

'tnnf*  iit>cr  cinige  alte  Gmbhtlgcl  hei    Amberg.    Ingoliiiudt   1821  n. 
-:_  .l-ip.  Slow.  271. 

Wencbe.      Dlc    VolUcr    und   Yotkcr-BlfndniikKc   des    Allen    Teut<fchUnd». 
310— Jll. 


—     32     — 

Ciszek  Szir  (r.  1833)  w  nazwie  Swewów  miano  Słowian  upatry- 
wali.") Dziejopis  F.  H.  Muller  (r.  1840)  mniemał,  że  masse 
ludności  swewskiej  stanowili  Słowianie,  lecz  nad  nimi  panowali 
niemieccy  Swewi.  ^)  W  tymże  czasie  Wacław  Alexander  Ma- 
ciejowski pierwszy  w  Polsce  podniósł  pytanie  o  narodowości 
Swewów,  lecz  podobnie  jak  Muller  mniemał,  że  w  Germanii  przed 
wieki  bytowały  dwa  ludy  /r/eszone  pod  nazwą  Swewów.  W  tej 
rzeszy  Słowianie  mieli  składać  lud,  a  Niemcy  przewodniczacycli. 
Takie  zdanie  autor  wypowiedziawszy  jeszcze  w  r.  1845,  przyniósł 
dla  liistoryi  słowiańskiej  wielką  usługę,  choćby  tern  tylko,  ±e 
pobudził  do  głębszego  zastanowienia  nad  Swewami  uczonycli 
niemieckich.  Jakoż,  za  jego  wdaniem  sie  Jakób  Grimm  usiłując 
wykazać  etymologiczne  znaczenie  nazwy  Swewów,  przyszedł  do 
przekonania,  że  nazwy  Suevi  i  Slavi  są  identyczne,  że  etymo* 
logicznie  nazwy  te  znajdują  pochodzenie  od  swój,  swobodny.*) 
Taka  etymologia  nie  podobała  się  Maciejowskiemu,  jako  nie 
mająca  podstawy^*')  jął  się  do  obmyślania  innej.  Według  niego 
germańscy  poliści,  rolnicy,  jako  ,,swoi'\  „swój  a  ki"  poznawali 
się  po  s  w  o  w  i  e  (słowie),  a  ztąd  kojarzący  się  z  nimi  Teulono- 
wie,  dawali  im  nazwę  z  ojczystej  ich  mowy  wziętą  i  ta  nazwa 
pozostała  przy  nich  na  zawsze.  Oprócz  niej  nie  było  innego  na- 
zwiska dla  Swewów  i  nie-Swewów  właściwego,  z  mowy  ludowej 
branego,  Germanów  bowiem  nazwa  w  źródłosłowie  i  znaczeniu 
swojem  była  mowie  niemieckiej  obca.**)  Inny  polski  badacz  Do- 
minik Szulc  (r.  1850)  oświadczywszy  sie  stanowczo  za  narodowo- 
ścią słowiańską  wszystkich  ludów  w  starożytności  zamieszkałych 
miedzy  morzem    Baltyckiem  i  Dunajem,  twierdził,  że  Swewianie 


'')     Scembera.     ZapaU.  Slow.  280.  281. 

•)     Muller.     Die  Deutschen  St.Hmmc    1840.  T.  I  str.   173,  209. 

")  Sucvi  =  Slavi,  d.  h.  elymologisch,  das  Wort  kctieutp  Freie,  vrtn  svi>i 
c^iwc.sni  juris,  liber;  Riisscn,  Folcn,  Bohmcn  sagcn  swoboilii»  liber- 
ia & ,  dic  S1ovcnen  schwankcn  zwischcn  swoboda  utwi  S 1  o  b  o  d  a ,  den  Ser*' 
ben  gilt  nur  S  1  o  b  o  d  a    fnr  Freimulh,  W«!b.  Pouscbc.   Dic  Ariet,  200, 

>*>)    Hi.st.  Prawod.  Slow/ I,  §  509. 

"J     Dopełnienia  Hihi,    Pmw.  Slow.  89.  90. 


Slowian  nawet  w  pisowni  łacińskiej,  pozhawloni^ł  twardego  /, 
^e  banizo  hic  ró^.nia. '-) 

Drwił  sobie  Szafarzyk  z  pisarzy  upatrujących  w  Swewach 
w,  a  wybrawszy  bezpieczną  drogę,  aby  autorytetów  nie- 
•  \  nic  obraziło  i  Słowian  nie  krzywdzić,  rozpłatał  Swewiję 
n..  i  Ali:  części,  wołając:  odstąpim  pra-Germanom  (Niemcom) 
ką  Germanijci  na  zachód  od  dolnej  Odry.  nie  biorąc  z  Wer- 
sebc  Swewów  za  Słowian,  a  ziemie  Lugijskie  (LuJtyckie)  zacho- 
y  pra-Słowianom.  przyjmując  z  Szuitze  Goty»  i  resztki  Swe- 
wiMv  za  pobylców  w  Lużycach.  "*)  W  innem  miejscu  Szafarzyk, 
o%ijx4ntając  zapisaną  przez  Ptolemeusa  nazwg  Suoveni,  zauwa- 
żał \Z  niektóre  plemiona  słowiańskie,  jak  n.  p,  Serby,  Słoweńcy, 
Morawianie,  Slowaki  twarde  ł  zmieniają  w  u  albo  o  (wuk, 
wuna,  wouna,  dau,  Bpao,  zamiast  włk.  włna,  dał,  spał 
jt.  di  albo  jak  Łużyczanie,  Polacy  w  Prusach  i  prosty  lud 
Polsce  (Kongresowej)  zmieniając  na  «•,  mówią:  s  w  o  w  o , 
swowan,  wawa.  hwawa.  zamiast:  słowo,  słowan,  ława, 
hława.  W  dawniejsze  czasy  przedział  między  twardem  i  mię- 
}iiesn  #,  był  bardziej  wybitny  niż  teraz,  Grek  lub  Łacinnik  sły- 
%fąc  nazwę  Słoweni.  wymawianą  przez  Słowian,  ze  słuchu  mógł 
lą  napisać  Suoveni.  *'')  Nie  dalekim  więc  był  Szafarzyk  od 
;o,  aby  i  nazwę  Swewów  wyrozumieć,  lecz  nie  ważył  się  po- 
przeciw  dominującej  wówczas  teoryi  uczonych  niemieckich, 
więc  połowę  Słowiańszczyzny  ustąpić  Niemcom,  byle  nie 
:y^  Teutomanom.*'*)  Pomimo  ogromnego  autorytetu  Szafarzyka 
iDtęd/y  uczonymi  słowiańskimi ,  zaliczenie  Swewów  do  Niemców 
ni*;    zadowolniło    wielu.     Oprócz  Maciejowskiego  i  Szulca,    Wełt- 


>'/     *sxińc.   O  Pomorzu  ZdodrznAskiem,   t8$o  s.  83. 
>*>     SUroi.  Slow.    §  t8,  3  oiUyt.  11. 
">     Ibid.  §  }i>,  u. 

M)     ZhytcCAoe  trzymanie  st{  teoryi  niemieckich,  nic  życzenie  wyronumicĆ  pra* 
LlilurTun^.  UI4  tcco.  śe  to  nic  byłoby  zgo^lnc  i.  ust.ilon.'}  tcoryju,  £jrsuC4il  Ssa- 
!K    W   1842    lokii    JuiiJ   Wcnclin   (Hnca.)  CK;tnaiiiiiiitoif»iiifl  n  m 
.lu»ku4  18^3  r.  tir.  97 — 104. 


Bfa 


mm 


t^sm 


—     34     — 

man  (r.  1856)  odróżniając  Swewów  od  Niemców,  mniemał  iż  na- 
zwa pisząca  sie  po  grecku  SoL't]fioŁ,  Sou  v  en  i.  u  Rzymian  i  Gal- 
lów skróciła  się  na  Suevi,  podobnie  jak  później  taż  sama  forma 
zeSlavini  skróciła  się  w  Slavi. ")  Henryk  Sucłiecki  '")  (r.  1861) 
i  Wojciecłi  Kętrzyński**)  (r.  i868)  stanowczo  oświadczyli  się  za 
słowiańską  narodowością  Swewów.  Szembera.  poświeciwszy  sie 
wieloletnim  badaniom  dziejów  Swewów  (1860 — 1868),  przyszedł 
do  przekonania,  że  nazwy  Swewł  i  Słowianie  są  identyczne. 
Według  niego:  ^.północni  Słowianie:  Połabianie,  Łużyczanie,  Po- 
dlanie w  czcŃci  i  Czechowie,  słynący  u  Rzymian  pod  nazwą 
,,Svevi",  wymawiali  w  starożytności,  jak  wiadomo  zamiast  sze- 
„rokiego  /  głoskę  w,  albo  w  (bywa  zamiast  była.  ma  w  o, 
„zamiast  mAło)  i  nazywali  siebie  Suo wenie  zamiast  Sło we- 
gnie i  Suawianie,  zamiast  Sławią  nie,  a  Rzymianie  usły- 
„szawszy  od  nich  te  nazwę,  skrócili  ją  w  Suavi,  ze  zwyczajną 
^przemianą  dźwięku  a  na  ff  w  Suev'i'*.  '*)  W  tymże  czasie  Mora- 
wianin Brandl   także  Swewów  za  Słowian   przyjął.  *^) 

Tymczasem  w  piśmiennictwie  niemieckiem  Swewy  nie  prze- 
stają być  sfinksem,  dla  odgadnienia  którego  badacze  nie  znajdu- 
jąc podstawy  we  własnej  mowie,  puszczają  się  na  różne  domysły. 
Jedni  zaliczają  ich  wprost  do  Niemców,  mniemając,  że  Suebi 
są  dzisiejsi  Szwaby,  inni  usiłują  dowieść,  że  nazwa  Swewów  po- 
szła z  keltskiego  wyrazu  Seabhas,  który  ma  znaczyć  włóczęgę, 
a  zatem  Swewy  byli  nomadami  (Schweifende).^*j     Ale  myśl  rzu- 


'*)  lliuo  rcpMJiHU  lun  Odiuunu  i8s0.  i*  9. 

")  Zicmiu  Tacyluwych  i  Sliabonowych  Swewów.  w  BibL  War.  r.  I8oi  T.  II 
513-555. 

»•»)   Dic  Lycicr.   31. 

'*)   Sitembcra.     Zapad.  Slow.  loi. 

**)   Kniha  pro  k.a£4lcho  Morawana  w  Bmt  1863,  02. 

•')  OberniuIIcr  nnxwy  SwcwtSw.  nomaditw,  Schwcifcmle  wywod/i  /.  UcIuWUro 
Scabhas  =  Wnnrfcrcr,  wlnczcj^a,  powołując  się  na  Diona  Kassiu^u.  któr^-  cala  ricr- 
nii\n»jc  w  Itt  w.  blctlnic  nnewu  KvUów  pokrył.  Sili  mc  Obcrmullcr  ro-Jowód  Swc» 
uuw  w  Uclt>Uicm  irótllc  utopić*  byle  yo  w  slowirtńskim  potoku  nic  «pi>(kdć.  Hesscti- 
Vulket.      1ST4,   c!c>,':   I  sir    ^    i   ii.it.tcp. 


~     35     — 

r.rT..ł  ^  »V.'ł)>a  Grimma  budzi  i  między  Niemcami  wątpliwość 
o  pr*  .  Swewów  do  Niemców.    Niedawno  Teodor  Poe- 

(r.  1878)  podobnie  Grimmowi  oświadczywszy  sif  za  identy- 
ttnoAci:}  nazwy  Swewów  i  Słowian,  wyrzekł,  ie  tak§  identy- 
CBK^  f ■  "  '  'aja  nawet  nazwy:  marę  svevicum,")  zamiast 
"*'^»a  Bai*Tv  i..v>;o,  nad  którem  leżały  odwieczne  siedziby  Słowian 

uodicu*  sinus.'*')  którem  ujście  Wisły  mianowano.-*) 

Slre«zcz4ij%c  co  wyżej  powiedziano  o  nazwie  Swewów  i  mnie- 
mając,  że  nim  5i(  \vyksztalciła  nazwa  Słowianie  lub  Sła wianie, 
pierwotna  forma  tej  nazwy  musiała  być  prostsza:  Słów  i,  Sła- 
wi, podobnie  jak  i  teraz  u  Kaszubów  zamiast  Słowianie.  Słe- 
Wi,**)  wnioskować  wypada,  że  w  ustach  Słowian  germańskich, 
nie  mających  twardego  i,  nazwa  ta  musiała  wymawiać  się 
Swowi,  Swa  w  I,  przeszła  do  Greków  i  Rzymian  w  łormie 
Suevoi,  Suevi,  a  ustaliwszy  się  za  czasów  Tacyta  i  Ptole- 
meusa,  przetrwała  aź  do  VI  w.,  kiedy  Prokop  i  Jomandes  do- 
stnegli  jul  twardziej  rozwiniętą  formę  Słowianie  i  tę  zastoso' 
wali  do  ludów,  które  do  tego  czasu  pod  nazwa  Swewów  słynęły. 
NU?  pójdziemy  więc  za  Szafarzykiem  i  późniejszymi  driejopisami, 
'  y  dot;^d  w  nazwie  Swewów  nie  przestają  upatrywać  wloczę- 
^'ii«  i  kt>czowników,  a  idąc  za  zdrowym  rozsądkiem  i  świa- 
iWctwami  historycznemi.  razem  z  Wersebe  przyznajemy,  te 
Swe  wy  I  Słowianie  sa  nazwy  identyczne,  tylko  w  starożytności 
inaczej  niż  teraz  wymawiane.**) 


'-,    l^i\i  ijrtnian.   Ąń. 

'•i     rtnicTIKUS    U    Tli    C,    5- 

'*)     I*ocwfa«       Dic  Aricr  2oo. 

<*)   Ccj)i>wji.     SUcKb   KiLszcbsko-slowiAskiej  mnwć.  88. 

'•)    W   Po1»cc  w  pocenOm  XVt  w.   Miechowita  pisat ;  Collige  .  .  .  (\no<\   Poloni 

n-'he«a,  Sutfvt  et  unmia  |*cner.i    SUiuurunt    pos(   ililu\-ium  in  Kunc    ucUtcin  iti  suis 

•  fi  Ukg^futijt  tecftis   pcrinuncnt.     CoUi^c   i^uod  ci&  marc  Gcrmiinicum    Poloni. 

'  iipti  et  cxtcmunati  sunl  per  Hcnrico*  impcralorcs  <lunl.ixM 

łcliciii  aithuc    mancntibus    (Pol.  hi«ti>n.ic    corptis,     Rasilcac 

\.)     AU   wnet   potem  Kromer  cud£o/.iemskic  wyobraż-cnia  do  historyi 

iUi«'»y.  innicMiul,  Ac  Sucvi  byli  ló^nym  od   Polaków  Indem. 

3* 


—     36     ^ 

§7. 

Suevi  i  Suavi,  Słowianie  i  Szwaby. 

Z  pamiętników  J.  Cezara  dowiadujemy  sie,  że  po  nieszcy.e- 
^Hwyra  odwrocie  króla  swewskiegtj  Jarowita  i  Gallii  (r.  58  przed 
Chr.),  Swewy  odsunąwszy  się  od  Renu.  stanowiska  swe  oparU 
na  lasach:  Hercyńskich  i  Bukowińskich  (Bacenis),  w  późniejsze 
zaś  wieki  nigdy  już  ku  Renowi  swych  siedzib  nie  posuwalL 
Tymczasem  nad  Renem  i  Nekarem  znaleźli  się  w  VI  w.  inni 
Swewi,  którzy  po  upadku  zachodniego  cesarstwa  rzymskiego, 
pod  imieniem  Swawów.  Szwabów  zasłynęli. 

Niemieccy  pisarze  przyjmując  wszystkich  Swewów  za  Teu- 
tonów,  twierdzą  że  Swewy  miedzy  Renem  i  Nekarem  są  ludno- 
ścią pozostałą  po  odwrocie  Jarowita  z  Gallii  i  źe  później  ludność 
ta  dopełniana  przez  Rzymian  przesiedleńcami  z  głębi  Germanii, 
urosła  w  osobny  lud  Szwabów,  obok  Alemanów.  \)  Inni  myśleli, 
że  w  czasie  wędrówki  narodów,  część  Swewów  z  nad  Elby  prze- 
siedliła się  ku  wierzchowinom  Dunaju,  gdzie  teraz  pod  nazwi- 
skiem Szwabów  wiadoma.  *) 

Dochodząc  zkądby  się  wzięli  Swewy  nad  Renem  i  Neka- 
rem wtedy,  gdy  wielki  lud  Swewów,  ustępując  przed  najazdem 
Rzymian,  opuścił  swe  stanowiska  nad  Renem  i  cofnął  się  w  góry 
Czarnego  lasu,  zwracamy  uwagę  na  starożytnych  pisarzy:  Pli- 
niusa,  Tacyta,  Ptolemeusa,  Diona-Kassiusa,  którzy  oprócz  wiel- 
kiego ludu  Swewów,  zauważali  jeszcze  ludek  Svevi,  Svebi, 
należący  do  Teutonów  narówni  z  Marsami,  Gambriwami,  i  Wan- 
dalami. *)     Ci  teutońscy  Svevi   mieli    siedliska  na  północy  Ger- 


>)  Barth  TcuUchlands  Urgeschichte  1842  T.  III  ^  63;  Haas.  Ureiisiande 
Alemanicns,  Schwabcns.  18(15.  7*  ^  nasłęp, 

^)  Adcluny  (Dircctorium  i$  57)  w  Bicstcra  wypisach,  pomicucsonycb  w  Szem* 
bory.      Zapail.    Slow.  s.   165. 

'*)  Maisos,  Ganil)rivios  Svevoft,  Yandalios  Tacyt.  Gcrm.  2.  PUnins  do  tca- 
toAskich  Hcrmionów  ^alico')  Swewów,  ChallAw  i  Clicruskńw,  ale  nicpolrŁebnic  p«y* 
cx<fpłl  Her-i.undurów,  Ik»  ci  oaleicU  do  wiclkiegn  tudu  Swcwukicjjo,  u  Pliiiiusa  na* 
«waiicgi>  w  ogtlilc  Windłli.  lii&t.  Nal  IV',  it. 


—    37     — 


Dii«    w   okolicach   dolnego   Renu,    różnie    przez    starożytnych 
oCMCione     Wcdhig   Tacyta  Svi;vi  bytowali  koło  Fryzów,  gdzieś 
jMd  brzegiem  morza.  Vi    Ptolemeus  trzy  razy  wzmiankuje  Swe- 
Jedni  i>od  Busakterami  Svebi  Langobardii/)  migdzy 
Renem  i  Krns,*)  inni  Svebi  Angili  miedzy  Emsem  i  Elbą,*) 
inni  Sucbi  Semnoncs  od  Elby  do  r.  Swewy.  *^  Z  tych  trzech 
liiddw  Sweby  Langobardi  mają  wyznaczone  siedliska   wśród  ple- 
mion  teutoA.skich  i  choć  nie  zupełnie,  odpowiadają  jednak  Swe* 
wam    przez   Tacyta    koło   Fryzów    wzmiankowanym.     Ludek  ten 
WiKpolnie   z   Chcruskami    odpierał    napady    Druza    w  r.  9,  **)    gdy 
ty""  "    -n  widki  lud  Swewów  stał  pod  bronią  w  pozy cy i  obser- 
^.i  ^     ,    co  daje  powód  do  mniemania,  że  to  były  ludy  różnych 
I  narodowości. 

W  dróżnikach  rzymskich  z  lU  wieku  zjawia  się  A  łamania 

w   i^r^ich    Czarnego    lasu,    a    poza    nią    Swewia  ^^*)   na    prawym 

Ibrwrgu    Renu    przeciw   Strasburga  i  Wormsu,  lecz  siedzący  tam 

lltulck    plątał  się  miedzy  innemi   plemionami  i  na  rozgłos  w  dzie- 

tńts  £a^^uiy).    Dopiero  w  końcu   IV  w.  podczas  krwawych 

irbarzyńskich  bojów  z  Rzymianami,  za  imperatorów  Gracyana 

Tałentyniana  II,  udało  sie  tym  Swewom  zająć  miejsce  w  odach 

ly  Auzoniusa,  gdy  ten  sławiąc  czyny  imperatorów  zaznaczył 


•)     Mówi^  o  |»wrocic  i  Brytanii  kohorty  Usipctów,   Tacyt   rzeki:  ai«jue  ita 
a«^cti  BriUoniam,  aniissis  per  inscitiani  regendi  navibus,  pro  pr.tLHlouihus  It.iliiti. 
am  a  Sorrl^,   mox  «  Fristis  interccpti  sunt   Vita  Agricolac  2V>. 

^     Tenent  aotcm  Gcnaaniam,  cfuac  circa  Khcnum  Hayium  incipii  a  |r.tiŁ<j  ^c|)iŁ-ił< 
Buft.iktcrj,  suh  quibuH   -wij/łof  An--'jr**[3acfJot.     Geogr,  Li.  II  c,    I  I    (Lcibniis 
Itipf,  Brun.  [   p,   15),  w  cdyt.  NoMłr  I    II  c.  U.  §  9. 

•J     !'lten.  Gcogr.  il.  (rricchcn  h.  ąhO.  Wisliccnus.   Elbger.  miipi    według  ku 


f)  Tn%  aulcni   alquv    mcditcrrancae   gentcs   maximc  sunt   .Svcvi    AD;:ili, 

ku  nint,  qu.ini  Langobardi  proicn^i  ad  »cpteDirionem  uhjuc  ad  mc- 
kitli-  u>:iiiinL  Oeoff.  tt,  it   w  ed.  Kobbc  ^   1$.     Wislioenus  mapa. 
*)     Socbi    Srmnoncs  i^ni    habitant    [>ost  Albim...    us<|ue  ad  Sucvum   flurium. 
.   U,  II   »  cłljrc,  Nnbbc.  §   15  Wisliccuus  mapa. 
•>     Dio  ia»ius    llWt.  Kom  55,  12. 
**)     TabtiU    PcTitingcriana    Itincrarin.    Segment    II.    Wcdtug  Mannerta  autorem 
*iruli     W  ^  iłj  Id  uwa/jr   A)c\:in(Iia  Sewera,  kl6rv   p.itiowul   22$  —  235* 


-     38     - 

geograficzne  położenie  pobitych  Swewów  po  granicy  Gallii  nad 
Renem  i  u  iródel  Dunaju,  '^j  Lecz  Ausonius  placza,c  Swewów 
z  Alemanami  i  biorąc  jednych  za  drugich,  sprawę  zaciemnił,  **) 
i  nie  łatwo  byłoby  wyrozumieć  różnicę  dwóch  ludów  pod  jedną 
nazwą  Swewów  słynących,  gdyby  nam  nie  przybyli  na  pomoc 
Prokop  i  Jornandes,  Pisarze  ci,  nie  trzymając  się  dawniejszej 
kancelaryj  cesarskich  nomenklatury  ludów,  a  zapisując  nazwiska 
prawdziwe,  wreszcie  jako  naoczni  świadkowie,  zasługują  na  zau- 
fanie. Prokop  świadczy,  że  po  za  Turyngami  mieszkali  Suabi 
i  Alemani.  **)  Jornandes  opisując  wojnę  między  Teodomirem  kró- 
lem  Ost-Gotów,  którzy  nad  jeziorem  Peiso  (Błatno)  koczowali 
i  królami  Swawów  Kunimundem  i  Alarykiem,  powiada,  że  Swawy 
pod  wodzą  tych  dwóch  królików,  ruszyli  przeciw  Teodomirowi, 
lecz  w  Pannonii  nad  r.  Boliją  pobici  zostali  (456  czy  472?).  W  od- 
wet Teodomir  zimą  przez  Dunaj  przeszedłszy,  wpadł  do  kraju 
Swawów,  który  graniczył  na  wschód  2  Bawarami,  na  zachód 
z  Frankami,  na  południe  z  Burgundami,  a  na  północ  z  Turynga- 
mi. Do  Swawów  przyłączyli  się  Alemani  i  mieszkańcy  wzgórz 
alpejskich  (Alpes  erectas),  lecz  Teodomir  wszystkich  pobił,  kraj 
zniszczył,  z  jeńcami  przez  Dunaj  do  domu  powrócił.  *')  Wyraźne 
więc  jest  położenie  kraju  Swawów,  o  którym  Jornandes  rozpo 
wiedział.  Odpowiada  ono  zupełnie  wskazówce  Prokopa  i  świade- 


")  Caede,  fuga,  flamuiis,  sl^ato^  pcriissć  Suevos.  Nec  Rlituuin  LiLiUis  limitis 
esse  loco,  a  potem  zostawia  mówić  Dunajowi:  Danubius  pcnitis  caput  occultalus  iu 
oris,  totus  sub  vt;stra  jam  ditione  flao:  qua  gclidum  foatem  medicis  cfTundo  Sucvis..^ 
Au:>unii  Epigr.  IV. 

*«1     Barth.  Urgesch.  g  63;  Wersebe.  Die  Volkcr  sU.  287  cyl.  417. 

")  Ultra  Thoringos  Suabi  et  Alamani  valtdae  nationes.  Dc  bclto  Gothico 
1.  I  c.   IZ. 

^*)  Nam  re^io  iHa  Suavoruin  ab  orientc  Baiobaroa  liabct.  ab  occidcnte 
Francos,  a  meridie  Burgundiones,  a  aeplenirione  Tlmringus.  Qiiflias  Suuvis  func  juiiv 
li  adcrant  ctiam  AlemannJ.  ipiiciue  AIpcs  cicctas  omaino  re);;entcs  i  U  d.  Jornan* 
des.  Dc  orig  Gct,  55.  Cytata  ta  wypisana  według  tcxstu  Werscbc.  Dic  Volkcr  », 
287.  cyl.419,  leci  w  paryzkiem  Nisai-J*a  wydaniu  J-trnandcs-i  zamiast  S  u  u  v  o  r  u  ro, 
S  U  a  V  i  s  poprawiano;  Suevoium.  Saevi&  niby  Icpićj.  Wolimy  jcdnttk  pó)£^_ 
a  uc£onym  Nicmccmi  którego  blii^j  obcboduto  pytanie  o  lem  jak  pikać:  Suev| 
C2y  Suavi,  niż  paT)'zkich  wydawców. 


—     39     — 


' 


ctwom  późniejszych  pisarzy.  Tak  kontynuator  Fredegara,  opi 
wrtadui^c  o  podziale  państwa  Karola  Martela  miedzy  jogo  synami 
(r.  741).  mówi,  że  ton  naznaczył  Karlomanowi  Auster  i  Sua- 
viain,  która  Alemani^  się  zowir.*'*)  Około  tego  czasu  geograf 
r.iivfi*i^ki  (r.  690)  wyrazi!  sie,  że  w  pobliżu  Turynjg^ii  leży  ojczy- 
nu.  SwAwów,  która  będąc  i  ojczyzną  Alemanów,  graniczyła 
/  luiliia.'*)  Podobnie  współczesny  Karolowi  W,  Paweł  Diakon 
iwitrtl/il,  te  Swawia  jest  prowincyą  Alemanów,'")  że  król  Au- 
tjuit  jeSwawów  t.  j.  z  rodu  Alemanów  pochodził,"*)  Mamy 
więc  do^yć  świadectw,  że  wzmiankowany  przez  starożytnych  pod 
norw^  Sue^bi,  Sue  vi  ludek  między  Renem  i  Nekarem.  zwany 
>jyl  w  VI  ,  VIK  i  VIII.  w.  Suavi  i  za  jedno  z  Alemanami  brany, 
%  było  10  w  tym  czasie,  kiedy  wielki  lud  Swewów  słynął  już 
^>od  nazwiskiem  Słowian,  ojczyzną  których,  podług  Jornandesa, 
była  Sc>'ty]a  od  źródeł  Dunaju  aż  do  Wisły.  Nie  ma  zatem  po- 
''-  *"  prowadzać  Swewów  z  nad  Elby  nad  Nekar.  jak  uczynił 
.  _.  bo  nad  Nekarem  i  dolnym  Mohanem  znaleźli   sin  Swa- 

w:.  których  dawniejsze  siedziby  leżały  na  północ  od  r.  Warnicy» 
wpadającej  do  Dunaju.  Nie  wiemy  z  pewnością  w  jakim  by 
czasie  ci  Swawi  osiedlili  się  na  południe  od  Mohanu,  ale  pra« 
wdDpodobnie  iż  nie  wcześniej  jak  w  III.  w.,  albowiem  w  II.  w. 
kra]  na  południe  od  Mohanu,  po  nad  Nekarem  aż  do  Dunaju 
był  posiadłot^cią  rzymską  i  stanowił  tak  zwane  Agri  Decu- 
mates  t,  j.   ziemie  dziesięcinne,    na    których  osiedleni  weterani 


*^}    IUque  pńniigeniŁo  suo,  Carlomanno  nominc,  AusŁcr  et  Suaviani,  tjuAc 

Alcmaiinia  didtui,  atc^uc   Thotingium  tmdidil.     AUcrum  vcro   secundum  filium 

tMiiMn^m,   PippiinuH  nomiDc,  Burgunditłc  cl  NcusUiksiac  et  Piovinciac  pracfucil.  Wer- 

Icnustęp  Frcdcgaruwi.  lecz  mylnit%  poniewał  Frcdcgar  skońcEyl  swą 

641,  1  ucczone  zdaTz-cnic  tastln  r.  741. 

**}     tłctnin  propitif^ua  ipsius  Tuńngiac    oscrihilur  paUia   Suavoruni,    qtue 

-tassoorum  patria,  confiualis  cxUiiŁ  iŁaliae.      Guido    Ravcnalus    1696.    XXVI. 

*^j    Inirr  hanc  (Lyguriam)  el  Su  a  via  m,  buc  cst  Alcmannorum  provinciam, 

'TiUJoDcm    csi  [>OBiUi,  dujic    provinciac,  td  csl  primn  et  sccuiida,    intcr 

ii,    H\  ijutbu^  ptopric  Rbeti  h.ibit.irc  noscuutur.     Dc  gest    Longob.  \. 

'5- 

*1    Eft  SaavDntm.  <st  hoc  Aleruannornm  gcncre  oriundus.  ibid.  III.  18. 


—     40     — 

rzymscy  \  załoga  w  pogranicznych  warowniach  bronili  granicy. 
Dopiero  imperator  Karakalla  r.  214  na  południe  od  Mohanu. 
w  kraju  dziesiccinnych  pól.  ścigał  Alemanów  aż  do  r.  Nekar.'**) 
Prawdopodobnie  iż  to  było  pierwsze  najście  Niemców  z  pólno* 
cnego  brzegu  Mohanu  na  brzeg  południowy,  późniejsze  ich  na- 
pady, jak  wiadomo  z  dziejów,  po  krwawych  rozprawach  z  Rzy- 
mianami, uwieńczyły  się  osadnictwem  niemieckiem  w  tym  kraju 
w  IV,  i  V.  w.  Osadnictwo  to  wystepywało  w  III.  w.  pod  na- 
zwą Alemanów,  obok  których  znaleźli  się  Szwaby,  przez  łaciA- 
skich  pisarzy  w  III.  i  IV.  w.  zwani  Suevi,  potem  Suavi 
i  jak  wskazaliśmy  wyżej  nic  wspólnego  z  wielkim  ludem  Swewów 
nie  mający. ^^) 

Nie  mamy  potrzeby  wykładać  tu  dalszy  rozwój  dziejów 
Szwabów;  dość  wspomnieć,  że  używana  w  VI.,  VII.  i  VIII.  wie- 
kach łacińska  nazwa  ich  Suavi,  w  IX.  w.  znowu  zmieniła  sie  na 
Suevi  i  w  tej  formie  długo  się  używała.  Pisano  ,,ducatus 
Sueviae'*, -*)  dux  Svevorum,  Svevorum  familia 
principum.  Svevłcae  civitates,")  nim  nazwę  Wiir- 
temberga  obmyślano.  Ale  jeśli  nawet  w  XVIII.  w.  sami  Niem- 
cy pisali  circulum  Svevicus,**)to  cóż  dziwnego,  że  Rzy- 
mianie nie  mając  w  swej  mowie  dźwięku  sza,  pisali  Swewi, 
S  V  a  V  i ,  zamiast  Szwaby, 

Niemieccy  uczeni  pewni  będąc,  że  Szwaby  są  potomkami 
wielkiego  ludu  Swewów,  różne  zdania  o  utworzeniu  się  Szwabów 


'^)     Haas.  Urzustiincle  AIcmannicns,  Scliwobcn  ^i. 

2")  Oprócz  wielkiego  ludu  Swewów  micd/y  Renem  i  Wista  zniklclH  się  jcs<c£e 
Swcwy  w  V.  w.  w  Pannonii :  Hummundus  SvevoruiTł  dux,  dum  ud  pucdAndait.  PaU 
nutias  transil,  atnienU  Gothonim  in  cainpi»  crranliA  tlcpraedavil:  quia  Dalmatiis  Su- 
cvitt  vicina  cral.  Jornandes  —  de  Orig.  Get.  c  5J.  a  dilij  c.  55  lenie  Jornandcs 
rozpowiada  o  wyprawie  Teodomira  do  Swawii  międ/y  Bawaryją,  Turyngia,  Burj;un- 
dią  i  Krancyja  (wyić-j  cytata  14).  Tym  sposobem,  według  Jornadesa,  oprócz  Sitwa. 
bil  nad  NcUarcm,  była  jeszcze  w  pobliAu  Dalmacyi  Svcviji,  byi  moAe  kniiua  nad 
t,  Savii>  Savia,  w  klórćj  panuj^^cy  łlunimundus  uiysUal  Łytut:  dux  Sucvorum. 

«*)     Atlas   Kruze.     Krajobraz  pod  r.   io(xs   il(»,   12*10, 

■'}     Cluvcrii.     Ilisloriarum  cpitome  r.  l7J7i  p.  507,  57S,  618, 

'■*•)     Dolmetscher  von  Glandorf  r.  1748.     Krajobraz  23. 


—     4»      — 

wypowiedzieli.  Jedni  mniemali,  ie  ogólna  nazwa  Swewów  z  bie- 
s^unn  cza.su  ro7i>łyneła  sie  na  wiele  ludów,  które  w  różnych  stro- 
nach Germanii  zjawiły  się.")  Inni  twierdzą,  że  Szwaby  powstali 
9B  ^wku  lud/i  rozmaitych  plemion  i  źe  ci  ludzie  dla  braku 
wspólnego  nazwiska,  sławna  nazwę  starożytnych  Swewów  przy- 
5clł.**)  Inny  zupełnie  rodowód  Szwabów  podaje  Obermiiller.  We- 
dług niego  gotvkiego  rodu  Jutungi,  już  od  czasów  Karakalli  we- 
^/Ji  na  liniję  bojowa  ludów  z  Rzymianami  walczących,  opanowali 
podgórzA  Alpejskie  nad  Renem  koło  Bazylei  i  ztąd  posunąwszy 
«lc  nad  r.  Nekar«  osiedli  tam  w  roku  268 — 280.  Ci  Jutungi  nie 
f  JutUndyi.  jak  niektórym  pisarzom  wydaio  się,  pochodzą, 
i  z  Azyi  od  granic  chińskich  i  są  zupełnie  różnym  ludem  od 
Alemanów,  z  którymi  związek  tworzyli.  Mowa  ich  mieszała  się 
-  alemańską,  ale  pierwotne  jej  kształty  zostały  dotąd,  tak  że  le- 
r*i  t  mowa  w  Breiss-Gau  i  Górnej  Alzacyi    wcale   różni  się 

oti  liiM^y  Szwabów  z  nad  r.  Tlleru  i  Lechu.^*')  Miano  Jutungów 
było  tylko  przezwiskiem  Szwabów,  których  nazwa  s  u  a  b  i  jk)- 
*.bod2i  od  sua  =  woda  i  bi  =  ludzie,  albo  ibh=rród.  Nazwa 
ta  oocnaczać  może,  albo  lud  wędrowny  Seabhas.  albo  mieszkaVi- 
:xSw  Z  nad  wixły  s  u  a  -  a  i  b  Szwab.^') 

Niewchotlząc    w    szczegóły    wytworzenia   się   Szwabów    nad 
N'#*k.irr'rii.   ani    pcłchodzenia    nazwy  ich,    naznaczamy  tylko  to,  że 


**^     SucwfTł  W4r  (lie  Benennung  eines  gernunischen  Hauplstamrocś  . .  ..    Niich 
'^X  ttath  fchkilcn  stcb    /wcige  aus,  aoter  cigcnen  Namcn,  den  Uebrigcn  blicb  der 
->t»tnm&«mc  —  wcsliAlb    dicscr    in   vcr5chicdeacn    Gcgcnden  Germaniens   angctrolFcii 
wrdcii  konnie.     Bjiih.  Toutsch.  Urgesch.  Tli.  i^  6j  S.  239. 

'n  Name  noch  jcUl  in  Jem  iler  Schwabcn  fortlebl,  si)  wai 
'       ^*  iienfluas  von  Lcutcn  aus  altcrlci  Yólkcrschaf^cn,  Mc  in  Er- 

i._i,^^i.    ;,    -  I    V  jnUcm  gcmein^cha/tlichcn  Nanien&  jenen  alteu,   beruhmlcD  SUmm- 
■        nm  haUcn.     Kotbicgcr.     AlL  Gcofi.  III.,  s.   286. 
tiiHllCT.     Hc»8cn-Volkcr  1874— ajj^  379, 
■j     .sii.i  (u  climfullR  von  sua    Wasscr  iind  bi    Lcolc  oder  ibh,    GcscMecht 
.  tlcilm  kann      Auch  ilic  Frankcn  otlcr    l*'u:ininVcn  facisscn    bci  dcnisclbcn  Gcogra- 
I  Annarit,    wcil  am  W.w&er,    il.  łi.  am    can    oder  Kbcin  wohncnd, 
>cvc  mufb  tJamach  iluppclt  luifgt-ro^&t  wcrtlcn.  ciniiul  a\s  DcAcichiiung 
t\y  Hlk.  Atsbltas,  un*l    Jann  aU  Atiwohner    voin  &<:1twal»i&chen  Mcer 

■  ?'.  ;   iN  4  u  u  -  j  i  h  h,  Sihw.il>c.     Obermullet.  He*.   Vol.  280. 


—     42     — 

według  samychże  niemieckich   badaczy,   Sżwaby   są  różnym   lu- 
dem od  starożytnych  Swewów.*^) 

Podczas  ogólnego  barbarzyńców  napadu  na  Gallije  r.  406 
Szwaby  z  innymi  pociągnęli  na  zachód  zakładać  nowe  państwa, 
ale  przez  to  w  Szwabii  nie  brakło  Szwabów,  gdy  ich  króliki 
w  r.  456  czy  472  zrobili  wyprawę  za  Dunaj  do  Pannonii  przeciw 
Teodomirowi  i  tern  wyzwali  z  jego  strony  najazd  na  Szwabijc.**) 
Wędrowni  Szwaby,  zostawszy  w  zajętych  nad  r.  Nekar  stanowi- 
skach, musieli  sie  zastosować  do  kultury  w  kraju,  na  którą  się 
wieki  złożyły.  Jako  cudzoziemcy,  przybysze  musieli  przyjąć  go- 
towe nazwy  miejscowe  i  dla  tego  w  Szwabii  niemieckich  nazw 
miejscowych,  aż  do  X.  w.  ani  śladu  ****)  Jeśliby  przed  osadnictwem 
Szwabów  nad  Nekarem  siedzieli  Niemcy,  zostały  by  po  nich  na- 
zwy miejscowe  z  przedhistorycznych  czasów,  podobnie  jak  po 
wielu  krajach  słowiańskich  zostały  niemieckie  nazwy  miejscowo- 
ści, w  których  Niemcy  dawno  się  wynarodowili.  ***)  Nieznajdując 
nic  podbnego  nad  Nekarem  i  górnym  Renem,  przychodzimy  do 
wniosku,  że  przed  napływem  Szwabów  kraj  ten  był  zasiedlony 
ludnością  słowiańską  i  łacińską,  po  której  pozostałe  nazwy  miej- 
scowe dopiero  od  X.  w.  poczęły  się  przerabiać,"-)  A  gdy  pamięć 
o  osadnictwie  Niemców  zginęła,  uczeni  przypominając  z  history- 
ków rzymskich  dawne  dzieje  Swewów,  pewni  byli,  że  Szwaby 
są    potomkami    Swewów   i  nie   wahali    się   Szwabów   utytułować 


'")  Francuckic:  duc  de  S  u  a  b  c  wyraźnie  pochodii  od  Su»viH,  Su  Abla 
a  nic  oJSueyia,    Sucbiu,  albowiem  w  ostaUiim  razie  byłoby:  dc    S  u  c  b  c. 

»"J     WyUj  cytata  14. 

**)     Szcmbera,     Zapad,  Slow.    165. 

"*)  Na  Spiżu,  w  Czechach,  Morawach  mu&iia  nazw  niemieckich  osad  świadczy 
ic  tara  niegdyś  byli  Dsicdlcni  Niemcy,  którzy  i  c«ascm  pritenarodowili  iic  (S£cmLM:ra 
Zap.  Slow.  164),  W  Galicyi  Niemcy  osiedleni  około  r.  l8oct  pKcnarodowili  sia 
w  gófiili,  ale  nazwy  niemieckie  osad  zostały  i  juipewno  na  długo  zostaną.  W.  PoŁ 
Północne  Stoki   Karpat. 

^')  Kyn  zamieni!  sit;  najprzód  w  Rben,  potem  Rcin,  Mohan  vr  Mocd,  Main, 
Dunaj  w  Danubin.s,  Donati ;  Niccr  w  Neker.  a  nd  iS  w.  \ckar,  t)ubrOwa  w  Tau- 
ber,  Waniica  w  Wrirnitz.  Z  ca>irniin  limes  wytósl  I-imliur^,'.  /  Mobutzi* — Mogiin* 
cia,  MaiDl2  i  t  d. 


—     43     — 

v...,..-..n;    przez  co  laki  zamęt  w  historyi  sprawili,  że  po  trzech 
balamuctwa  ledwo  teraz  przychodzimy  do  jaśniejszego 
pp^iDuwania  zmian  etnograficznych,  zaszłych  na  porzcczach  Nę- 
kani i  g.  Renu, 

§8. 
Przegląd  ludów  pod  nazwą  Swewów  słynących. 

Zakreślona    w  VI.    wieku  przez   Jornandesa  terrytorya   Slo- 
wrian   zachodnich,  odpowiada   położeniu   geograficznemu   krajów, 
których  J.  Cezar.    Strabo,    Plinius,  Tacyt,   Ptolemeus  i  wielu 
[nnych  starożytnych  pisarzy  siedziby   Swewów  oznaczyli.    Gdy- 
bjTMny    nie   mieli   innych   dowodów    na   to,   że  Swewy  byli  Sło- 
wianami,    to  &ama    identyczność    siedlisk  jednych  i  drugich  była 
by  już  mocnym  dowodem  słowiańskiej    narodowości    ludu,  który 
nieprzerwanie  bytując  na  jednem  i  temże   miejscu  pod  imieniem 
Swewów,   doczeka!    się  w    VI.  w.  że  nazwę  jego  poczęto  wyra- 
ini^  wymawiać:   Sławy.  Słowianie. 

Inny  dowód  słowiańskości  Swewów  czerpiemy  jeszcze  w  sa- 
mych nazwisk;ich  plemion  wielkiego  ludu  swewskiego.  Dzieje 
uct)  nas,  że  ludy  przybierają  narodowe  miano  z  rozmaitych  po- 
f,  stosownie  do  swego  obyczaju,  na  rozwój  którego  wpły- 
wają: usposobienie  pierwotne,  wyobrażenia  religijne  i  społeczne, 
a  nawet  miejscowość.  Pastersko  -  rolnicza  ludność  słowiańska, 
powolnym  rozpływem  po  ogromnych  przestrzeniach,  zajmowała 
tteonie  zdatne  na  pastwiska  i  dla  uprawy  roli,  A  gdzie  jaki  ród 
Oftiadl,  wnet  geniusz  jego  narodowy  podsuwał  nazwy,  które  ród 
Usn  nadawał  rzekom,  górom,  jeziorom,  lasom  i  w  ogóle  uroczy- 
skom. Xaz\s'a  miejscowości  oznaczała  osiadłość  ludzi,  którym 
s^icd/ł  nadawali  nazwisko  według  ich  osiadłości.  Z  rozrodzeniem 
|sif  rodu  powstawało  plemię,  które  przybierało  nazwę  od  jednćj 
\m  bardziej  uwydatniających  się  miejscowości  swej  terrytoryi,  naj- 
eż- ik  f.Kl  nazwisk  rzek  i  gór.  Z  tej  to  przyczyny  po 
Cik,%'^  -.  T.^i^sczyznie  laka  się  massa  znajduje  nazwisk  plemien- 
nych, rodowych,  że  i  wyliczyć  ich  dotąd   nikomu  nie  udało  się- 


—     44     — 

'W  staroiłytności  było  ich  więcej,  dopóki  przemoc  despoto^TS© 
/niwelowała  w  wielu  miejscowościach  nazwy  ludowe  do  jednego 
mianownika. 

Inaczej  działo  się  u  Niemców!  U  nich  nazwy  ludowe,  ple* 
mienne,  według  świadectw  starożytnych,^)  powstawały  od  imion 
własnych  praojców  rodów,  albo  z  różnych  zewnętrznych  pn?y- 
czyn  ,*)  lecz  nie  od  miejscowości.  Nie  było  w  obyczaju  niemie- 
ckim pewnej ,  stałej  osnowy  dla  wytwarzania  się  nazwisk  ple- 
miennych ,  narodowych,  a  ztad  ciągła  zmiana  tych  nazwisk: 
dawne  znikały,  na  ich  miejsce  występowały  nowe,  te  znowu 
przeobrażały  się  w  inne  i  tak  się  cały  tysiąc  lat  ciągnęło  od 
J.  Cezara,  aż  do  X.  w.  U  Słowian  działo  się  przeciwnie:  nazwy 
rodowe,  plemienne,  zaznaczone  przez  Strabona,  Tacyta  w  i.  w. 
powtórzyły. się  u  Ptolemeusa  w  II.  wieku,  okazały  się  też  same 
w  późniejsze  wieki ,  przetrwały  cały  tysiąc  lat  aż  do  wycięczenia 
Słowian  przez  podboje  niemieckie,  a  w  miejscowościach  szczę- 
śliwszych trwają  dotąd.  Ta  trwałość  nazwisk  narodowych ,  oraz 
rozumne  ich  znaczenie  są  charakterystyczną  cechą  ludów  słowiań- 
skich, znamieniem  wyróżniającem  ich  obyczaj  od  sąsiadów  Niem- 
ców, Rzecz  naturalna,  że  ród  lub  plemię,  wziąwszy  nazwę  od 
rzeki,  lub  góry  i  siedząc  ciągle  na  jednem  miejscu,  tradycyjnie 
zachowywały  to  nazwisko,  konsolidowały  je  na  wieki!  A  gdy 
wróg  nadszedł,  ludność  wyplenił,  ziemię  swoim  żywiołem  zasie- 
dlił, nazwisko  miejscowe  rzeki,  lub  góry,  choć  przekręcone,  po- 
zostało jako  świadek  wieczny  ugasłej  ludności,  geniusz  której 
wytworzył  nazwy  miejscowe.     Tym    sposobem   nazwy  miejscowe 


')  Witlhiji  Gcnii*in<)wic . . .  Tuiston.*  hn^lca  ł  »icmi  urnMatmcgu  i  synn  j<j;o 
Munnai  jakuhy  ojców  i  głowy  nurucłu.  Munnowi  na^ndctaja  trzech  synów,  i  kiófycli 
pusAly  imienne  narotly:    Ingcwonów, . .    Ilcmiionów, . .   Istcwonów.    Tacyt  Gerra.  i, 

*)  I-  o  n  g  o  b  4  r  d  i  =  tUiigo-brodzi;  S  u  a  b  i  =  Sz wabi- Wędrownicy ;  S  *  • 
xoni  od  se4X  (nicmia)  albo  seat  (siti)  priybystc,  osiedleńcy  w  obce  Kronków 
Fritów  =-  właścicieli  zienukich;  Cbauki  =  mic-s^kańcy  cliutek,  có  cucą  = 
cin  Boot,  cinc  K  o  ł  c  h  e  odcr  Kcuchc;  Dtcthmar»en  wywodzą  sw^  DftAW^ 
od  t  u  a  I  h  -  m  c  r  y  dd  t.  j.  von  dcm  nordUcb,  voa  der  Elbę  gelef;vnen  Mcrd  odct 
ScMammlandu. 


—     45      — 


nlrtyMpoHlj^m  faktorem  dla  rozpoznawania  narodowości  ludów 
iu  Pojmują  to  teraźniejsi  uczeni  i  dla  rozpoznania  ple- 
miun.  ki«ir*t  nitrgdyś  składały  wielki  lud  Swewów.  uciekają  sic 
!->Nłow6w  keltyckich,  szukają  nazwisk  miejscowych  sło- 
riansKu;h,  naw«;l  Wisły,  w  mowie  dawnych  Keltów,  przekona- 
my Mc,  ź<?  z  niemieckiej  mowy  żadnego  nazwiska  na  gjruncie 
awioń^kim  wyprowadzić  się  nie  da.  A  chociaj^  kute  uczonym 
:>bcin  pierwiastki  mowy  keltyckiej  nie  przekonywają  sumie- 
nia badaczów,  do  ujęcia  źródła  nazw  miejscowych  z  mowy  sło- 
wiańskiej, ugiac^  się  jednak  nie  iycza ,  —  jedni  przez  nieświado- 
tno&45  rzeczy,  inni  z  obawy  podkopania  fundamentów  dziejów  ludu 
niemieckiego.  Ek)  w  cói  się  obrócą  te  dzieje,  jeAIi  się  świat 
przekona-  te  wszystko  co  o  Swewach  mówiono,  należy  do  Sło- 
wiańAzczyzny^  ie  w  potarganiu  despotyzmu  rzymskiego,  Slowia- 
ie  przyjmowali  udział  nie  mniejszy  od  innych,  a  do  prawodaw* 
ra  wieków  średnich  wnieśli  swój  obyczaj,  na  podstawie  którego 
koczuwnicy  Niemcy  przekształcili  się  w  społeczno4ó  osiadła, 
>wita.  1  jeiU  świat  zapomniał  o  tern  co  byio  przed  kilkunastu 
wieki  w  środku  Europy:  a  nowsi  pisarze  ojczyści,  w  obłędzie 
łukowym,  prawią  nam  o  niemowlęctwie,  niezaradności  przoil- 
jw,  obovvi^zkiem  jest  naszym  pójść  do  źródła  dziejów  i  nie  ba- 
le na  Jtadne  teoryje,  choćby  największych  autorytetów,  zebrać 
takty  współczesne,  —  niech  same  świadczą  o  przeszłości,  niech 
pokaże  prawdziwy  obraz  społeczności  słowiańskiój  w  epoce  rzym- 
'i.  Nie  łatwa  to  drogal  Sprawa  o  słowiańskość  Swewów 
vc  nie  skończona:  oponentów  znajdzie  się  nie  mało,  źródła 
.  .  -  - 1  dziejowe  nie  sa  jeszcze  dostatecznie  wyjaśnione.  Zamiast 
więc  śmiałego  kreślenia  obrazów  dziejowych,  musimy  iść  po  tru- 
dn<^j  drodze  badań,  śledzić,  wyrozumiewać  każd^  wskazówkę 
tytnych  świadectw,  przeniknąć  się  myślą  starożytnych  pisa- 
^,  aby  pojąć  ówczesny  układ  ludów  środkowej  Kuropy. 

Najprzód  zacłiodzi  pytanie:  w  jakim  szeregu  mamy  posta- 
■ić  wyliczone  prze/,  starożytnych  czterdzieści  z  górą  ludów 
rcWKkłch?     Wszakic    to    nic    były    osobne    narody,    lecz    pic- 


—     4^     — 

rniona,  a  bardziej  jeszcze,  dla  braku  świadectw  historycznych, 
nie  zawsze  jasne.  Obok  tego  inne  pytanie:  czy  plemiona  te,  be- 
d^c  jednej  narodowości,  nie  tworzyły  już  w  pierwsze  po  Chr. 
wieki  osobnych  związków  plemiennych  we  w/ględzie  etnogra- 
ficznym, t.  j.  czy  nie  wyróżniały  się  już  wtedy  mow^,  obyczajem, 
a  nawet  stopniem  C3rwilizacyi  ?  Odpowiedzi  na  to  będziemy  szu- 
kali w  dalszym  wykładzie,  a  tymczasem  musimy  poprzestać  na 
grupowaniu  plemion  według  politycznych  ich  związków,  o  ile  te 
dostrzegać  się  dają.  Sądzić  wypada,  że  najwłaściwiej  będzie 
przegląd  plemion  swewskich  począć  od  najbardziej  wychylonych 
na  zachód  t.  j.  od  Renu  i  źródeł  Dunaju,  postępując  ku  Wiśle 
i  Bałtykowi. 

Jedyny  dotąd  pisarz  słowiański  Aloizy  Szemhera,  spróbo- 
wał plemiona  swewskie  z  szeregować  we  trzy  związki  (skupie- 
nia): a)  Durzyńsko-Czeskie,  b)  Lużycko-Slązkie,  c)  Połabsko- 
Pomorskie  i  oprócz  tego,  poza  wzmiankowanymi  związkami  oso- 
bno postawił:  Gdańszczan,  Polanów.  Orawianów,  Wangionów, 
Nemetów,  Triboków. 

Według  naszego  zdania,  podział  ten  zmienić  wypada.  Du- 
rzjrńcy  z  położenia  geograficznego  i  mowy  byli  więcej  Serbami 
niż  Czechami;  Łużyczanie  byli  przedłużeniem  ludów  nad  Wartą 
i  Wisłą  bytujących,  a  ludów  Śląskich  właściwie  nie  było-  Je- 
dne z  nich  należały  do  Łużyczan ,  inne  do  Chrobatów,  a  zatem 
nazwa  ludów  Śląskich  nie  ma  naukowego  znaczenia.  Ludy 
Pomorskie  i  Połabskie  nigdy  jednego  związku  nie  tworzyły, 
wolimy  więc  trzymać  się  wskazanych  przez  Tacyta  podziałów 
ludów  na  grupy  i  te,  dopełniając  wiadomościami  Strabona ,  Pto- 
lemeusa  i  innych ,  uszykujemy  w  osobne  grupy,  stosownie  do  ich 
terrytoryi  i  związków  politycznych,  jakie  z  dziejów  dostrzegać 
się  dają.  Ludy  nadreńskie;  Wangionów,  Nemelów,  Triboków 
Harudów,  wymagające  osobnych  studiów,  dla  przekonania  się 
czy  byli  Swewami,  lub  do  Alpejskich  ludów  należały,  opuścimy^ 
Przegląd  ludów  Swewskich  poczniemy  od  Semnonów,  których' 
Tacyt  postawił  na  czele  Swewuw. 


■lir  M-    T 


^.smMM 


—    47     - 


I.     S 


emnones 


—  Z 


lemianic. 


Ze  wfuystkich  Swewów  najdą WTiicjszy mi  i  najznakomit^izymi 
licayli  się  Semnoni.')  Nazwisko  ich,  o  ilo  wiemy,  pierwszy  za- 
pUał  Yellejus  Paterkulus,  objaśniwszy,  >.e  po  granicach  Semno- 
o6w  Laba  płynęła.^  Strabo  i  Tacyt,  chociaż  wiedzieli,  że  Se- 
n  ■''!   byli    potężnym   ludem,   a   ostatni    twierdził  nawet,  że 

j-  sto  powiatów,   2  których    posłowie   zbierali   się  do  uW>- 

łt  ;  ^  •  ^''^j^  *^^*^  sprawowania  obrzędów  religijnych,*''  jednak 
tM>łuż^*nta  ich  geograficznego  nie  oznaczyli.  Dopiero  w  II.  wieku 
PloU-mftu*  jMuwaJtaL  źe  posady  Semnonów  leżały  za  Laba  do  r. 
Sw«?wy  •>  (Sprewy). 

Nirmałpgo  kłopotu  nabawiło  badaczy  obmyślanie  posad  Se- 
mnonów, bo  żi?  byli  Niemcami ,  w  to  święcie  wierzono;  chodziło 
tylko  o  wyrozumienie  geograficznego  ich  położenia. 

Je»zc7.e  w  XVII.  w.  siedziby  Semnonów  Kluber  rozciągał 
po  obu  brzegach  Odry,  w  margrafstwie  Brandenburgskiem,  Ślą- 
sku i  Wielko-Polsce  do  Warty,  a  Cellarius  między  Labą  i  Odrą.*) 
Za  Kluberem  poszedł  Ad.  Naruszewicz.")  Później  wyrozumiano, 
le  ^icsdsiby  Semnonów  wypadało  posunąć  na  zachód  ku  Labie. 
MaIcb  -  Bnin , ')    Dufour,  ^)   Reichard . ")    Spruner, '")    Levasseur  * ') 


^)    Dc  ipuft  S\-cvU  magiiam  naiioncm  Semnimes.    Strabo  VlL  1.  h 
*)     V,  pAicrculiu  c.  io6, 

^     YctuctksimcM  se  nobilUKłmo»qne  $vet'orum  Semnoncs  mcmorant . . .  ccntum 
kbiUnt.    ma£noque    corpore   cfficitar    nt   ^^e  Svevorum    eapul  crciLint.     Tadl 

39- 

*|     Gco^npblca  IT.  c.   II.   ij   15. 

*)     Clwer.  Gcrra.  Ani.  L  Ul.  c.  25  bu\  oppidnm  ustiur  Poloniac  s/roda    Cel- 

NłłtilU  orbis  aiitiqiii  I.  s    478. 
•)     Tt<^ntac«cnte  polskie  Tacyta  Germanii. 
')     Giocrłphic  UntverscI1c  I.  p.   173 — 174. 
•)      A  Taph. 

1      *  »i  11  uitt, 

■•)     All«  amin. 
*}     Ailji  '..ołuaph. 


—     40     — 

oznaczyli  je  między  Labą  i  Odr^;  Ferd.  Muller**)  i  Ukert **) 
między  Łabą  i  Sprewją,  gdy  tymczasem  Wersebe  starał  się 
utwierdzić  je  między  Harcem  i  Łaba,  do  Sola  wy  i  granic  Tu- 
ryngii.'^) Ostatniemi  czasy  Wislicenus,  opierając  sie  na  wideński 
kodeks  Ptolemeusa.  siedziby  Semnonów  oznaczył  między  Łabą 
i  Odrą,  od  r.  Hol)oli  do  gór  Kruszczowydi,'*)  a  Kiepert  między 
Łabą  i  Odrą.'«) 

Ze  słowiańskicli  uczonycłi,  Szafar/yk  zaliczywszy  Semnonów 
do  Lugiów  (Łużyczan,)  siedlisk  ich  nie  oznaczył.*^)  Weltman 
szukał  ich  w  Turyngii,*^)  Lelewel  umieścił  między  Łabą  i  Hobo- 
lą.'")  Kazimirz  Szulc  ^*)  i  Kętrzyński,-')  między  Łabą  i  Sprewją. 
Znaleźli  sie  i  tacy  uczeni,  którzy  w  Semnonach  osobnego  ludu 
nie  widzą.  Tak  Mannert  mniemał,  te  nazwa  Semnonów  mogia 
być  tylko  przezwiskiem  Longobardów  i  że  Tacyt  z  jednego  zrobił 
dwa  ludy.--)  Szembera,  nie  znajdując  dowodów  na  potwierdzenie 
zdania  Tacyta  o  Semnonach,  jako  o  osobnym  ludzie  swewskim, 
widzi  w  nich  tylko  stan  ludowy.^'*)  Wacław  Maciejowski  twier- 
dzi, że  Semnonowie  byli  najstarszymi  polistami  we  wschodniej 
Germanii,  a  nazwy  swej  nie  przynieśli  z  sobą,  lecz  na  miejscu 
już  uzyskali.^*)  Oni  pierwsi  w  okolicach  Laby  rolnictwo  zapro- 
wadziH ,  a  nazwisko  ich  przypomina  się  w  nazwie  powiatu  Zem- 


"«)  Die  Deulschen  Slamme  T.  I..  194. 

")  Germania  nach  den  Ansiclitcn  clci   Gricchen  unii  d«  Romet.  158. 

'*)  Dic  Vulkcr  S.  217  noia  269. 

"*)  Elbgermanen. 

'*)  Alt  Gcoprapli.    540. 

'')  Slaroź,  Slow.  §    18.  4. 

'*)  tllUO-lopMUiiU    i:ii. 

**)  Narady,  mapa:  Dacia. 

**•)  Dc  origine  velcrum  niyrionim 

•*)  Dic  Lygier  —  mapa. 

")  Geogr.  III.  3«i. 

*■)  ZapaM.  Slow.  71. 

**)  Dowodem  lego  brak  spńlglnski  1  w  imłcnitl  Semnotlcs,  które  we  Wkiiy- 
Ktkieh  rękopisach  Tacyta  Genuami  c<yu  się  Scmnonc&»  a  oic  Semloiic«. 
Południowi    i    Wschodni    Stawianie    mówili    i    mówi^    /cm  la.    Zachodni    Zema, 

Ziemia.  Maciejowski.     Dopełnienia  do  Hist.   Pr.  SI.  s.  l6. 


—     49     — 

s)cx,  Z«xnzini,  z  którego  biskupstwo  Ilawelbergskie  w  r.  946  upo* 
słione  byio  dochodami.'^) 

Większa  jeszcze  sprzeczność  między  badaczami  zachodzi  we 
"Włglcdzie  wyrozumienia  znaczenia  nazwy  Semnonów,  a  to 
tcm  bardziej,  źe  oprócz  tej  formy  nazwy  jest  jeszcze  inna.  mia- 
nowicie Semo  nes.''*')  Niemieccy  uczeni  próbowali  nazwę  tę 
wywodzić  z  rooMry  staroniemieckiej,  nawet  greckiej,  a  chociaż 
w  pociotku  bieifcego  wieku  Worbs  (r.  1804)  otwarcie  wyznał, 
te  iftden  z  niemieckich  ludów  od  Semnonów  nie  da  się  wy- 
wieść,**) rodacy  jego  najdziwaczniejsze  konjektury  tworzyli,  aby 
c  Semnonów  zrobić  Niemców-'')  i  mimo  niepowodzenia,  dotąd 
}e»xcze  próbują  utrzymać  się  na  tej  drodze.") 

Przeciw  niemieckiej  nauce  o  ludach  Swewskich  w  ogóle 
i  o  S«mnonach  w  szczególności  powstał  jeszcze  w  XVII.  wieku 
•ekrctarz  króla  Jana  III  Mateusz  Pretorius.  Według  niego  na- 
zwa Semnonów  pochodzi  nie  z  innej  jak  z  goto-sarmackiej  (litew- 
sko* słowiańskiej)  mowy  i  łatwo  wywodzić  się  daje  z  wyrazu 
Zetnę,  a  ztad  Zemnones.  Ziemianie.'^)  Nie  trafiło  to 
óo  przekonania  uczonych.  Naruszewicz  wolał  pójść  za  nauka 
Klubcra.  któremu  właśnie  Pretorius  zarzucał  więcej  patryoty- 
cznc*go  usiłowania ,  nii  zamiłowania  prawdy.'*)  Zemnoni  opu- 
_ezeni  przez  dziejopisów  słowiańskich  służyli  igraszką  dla  experi- 
ilów  erudycyi   niemieckiej  i  dopiero  około  polowy  bieżącego 


**•     In  proYincia  Zemsici  duat  villas,     Hasselbach.  Cod.  Potn.  N.  6. 

**)     Mawnann,     Ocnnania  1 14.   II6. 

•'l     Dus  ntc  tin  deulscher  Volkcrstamm  den  Namcn  Semnonen  pcfuhrt  hubę. 
Nm««  ArchiT  fur  Ge«ch.  Schlesieirs  u.  d.  Lausit^  I.,  213. 

••;     AJclunu   wywotl/.il  ł  nicm.  Senne   =  zgromadzeni;    Barth  t  giccUifCO 

S*BlBVfl  ^*^'/v^c)  =  cjŁCigudny;  Zeusi  z  S  e  ra  a  n  o  n  =  vcrsamrncln.  Dic  DcuLschcn 

OOil    ffcrr  N  nme  (130 — 131;!  Mflhltnhcif  z  Seomian  =in  Bundę  licgen; 

łfftnini    jc   ^  .Slowuiń,    Siemian,    cscsk.  S  c  ni  n  o  ,   Inc.    semen.     Wrc- 

w.   Kętrzyński.     Dic  Lygicr  87.  Szcmbcra.  ZapAd  Slow.  74. 

,     Fotbijier    Al.  Geogr.  284. 

•*>    AfaOuYi  Praclorii  prjirpositi  Waihctopoliuni.    Orbis  Oothicus.  W  Oliwie 

*•  >>• 

**)     IdaUei  PraeŁoni.     Orbia  Gothtcu.s.  str.  6. 

4 


m 


—     50     — 

wieku,  słowiańscy  uczeni  zauważali  że  Semnones,  Semones  jest 
uszkodzonem  nieco  wyrażeniem  nazwy  zemanie,  ziemianie  i  po- 
chodzi od  ziemi,  która  czcili  Słowianie.**)  Takie  objaśnienie  od- 
powiada świadectwu  Tacyta,  podług  którego  u  Semnonów  scho- 
dzili się  posłowie  ze  stu  powiatów,  w  których  oddawano  cze;^ć 
matce  ziemi."")  Ztąd  ubóstwiony  gaj  był  miejscem  zboru, 
zgromadzeniem  ziemianów,  przez  Tacyta  poczytanych  za  osobny 
lud.  Nazwa  ziemianów,  stosownie  do  charakteru  mowy  Polabian, 
wymawiała  sie  Zemoni  **)  i  to  łatwo  mogło  posłużyć  cudzoziem- 
com do  utworzenia  z  niej  nazwy  Semnones,  Semones. 

Nie  od  rzeczy  zauważać,  że  dziś  jeszcze  nazwa  ziemia 
przejawia  się  w  dwojakiej  formie:  ziemstwo  i  ziemiaństwo  i  to 
zdaje  się  odpowiadać  różnicy  nazw  starożytnych  Semonł  i  Sem- 
noni  =  zemane,  ziemianie  w  zachodniej  i  zemlanie  we  wschodniej 
i  południowej  Słowiańszczyznie.*'^) 

Co  się  tyczy  świadectw  starożytnych  o  wielkości  i  potędze 
Ziemianów,  posłowie  których  ze  stu  powiatów  schodzili  się  do 
świętego  gaju,  to  rzecz  tę  możemy  objaśnić  w  następny  sposób. 
J.  Cezar  twierdził,  że  Swewy  maja  sto  powiatów,  a  podług  Ta- 
cyta te  sto  powiatów  posiadali  Ziemianie.  Gdzież  prawda?  Mnie- 


")  AV,  A.  Maciejowski.  Dopełnienia  do  His,  Praw.  Si.  27.  Weltman  UriAO 
ropMailU.  1291  powiada;  w  starożytności  samnitus  =  znakomity,  mogło  być  jc<lno;.na- 
czacem  l  Semnones  ^  Zeman,  Zemianin,  nobitis,  ei^ues,  ziemski,  wyborowy,  legntus : 
zemanslwo  =  nobilitas.  Hanusz,  die  Wissenschafl  des  S1av.  Mythus,  357;  Kętrzyli- 
ski.     Die  Lygicr  90;  Szcmbera  Zap.   Slow.  74. 

'")  In  commune  Hertam,  id  est,  Terraoł  matrem  colant  Gemt.  40.  Wcdiup 
nowszych  badań  zamiast  Herta,  powinna  się  czyŁa6  Nerta. 

"*)  Wiadomo,  /.c  u  Słowian  Polabskich  a  często  przechodziło  w  n  n  p,  wi- 
miaal;  daj,  2aba«  gad,  zamczcn  (zamkniely\  kazank  (notigcn\  wymawiało  51^:  da 
roba,  god,  zomacen,  kozen  i  l.  d.  i  na  odwrót  waz  -=  wóz,  woada  =  woda  i  1. 
Utlferding,  IlaMnTttitKU  3nja5eKłixl  ApeiUflia  U  r.tmuuili  sir,  13,  \  naslęp.  We- 
dług  tej  reguTy  Polahianic  wymawiali  Zcmon,  odpowiadające  laciA.  Semones. 

"^)  -ioMUM  i)a;tuuauiiiioefi  na  rorb  3oMnnauii.  ui.  ipeiuiomi  6ujTii  noiiMił 
bopuM.  lUii.iliiiuiłiMii  .leM.icK)  00111)1111.1.  iio.a  ydoiiieMi.  :tJiinTi»  iiufinon,  paitiio 
KflK-b  Tuwipo  Cl.  nxi.  .ipyaciuioio  jo  npiixuju  wiancti.  3.1  miilu-nroe  ttia.il.iiłe  t<»iii*i'^ 
aouoK)  Ota.iii  U0'4;AAMn  mi\i  uocoi>  oepoii.  Leszków.  PyccKitt  Hapo4't>  u  Toc 
AaptTUO.     185S  s.   129 


imy,  ^»^  obaj  nv,>uia  prawdę,  różniąc  sie  tylko  wysłowieniem. 
ZAUWjUmy  najprzód,  że  Ziemianie  nie  mogli  być  wielkim  ludem 
IB  względu  obszaru  terrytoryi  i  ludności.  Zgadzają  się  na  to 
nowsi  pUasTe,  naznaczając  im  niewielki  kątek  między  Hobolą 
i  Labą,^)  Ale  w  tym  zakątku  był  ubóstwiany  gaj,  świątynia 
i  mio|v:e  zgromadzenia  Ziemian  ze  stu  powiatów  swewskich. 
Mogia  tAm  być  i  osobna  terrytorya,  neutralności  której  bronił 
obyczaj  ludowy,  mogli  tam  nawet  zarządzać  kapłani  pogańrcy, 
ale  &koro  sif  ze  stu  powiatów  zebrali  ziemianie,  zakątek  nabierał 
ogromnego  znaczenia,  stawał  się  punktem  centralnym,  wspólnym 
dla  ziemian  sąsiednich  okolic,  dla  Swewów,  jak  słyszał  Cezar. 
O  pot^d/e  tych  Ziemian  prawili  pisarze  I.  wieku.  Ptolemeus 
W  EL  w.  jt>szcze  ich  wspomniał ,  później  znikają  jako  lud,  lecz  na 
wieki  zostają  w  łonie  Słowiańszczyzny  jako  obywatele,  posiadacze 
nemi,  ziemianie,  tak  głośni  w  dziejach  Polski  ze  zjazdów,  sej- 
roów  na  których  sprawy  ziemskie  załatwiali.^^) 


II.     Ludy  Durzyńsko  -  Serbskie. 


1-    Hermunduri-Durzyńcy. 

W  południowo  -  zachodniej  Germanii ,  ponad  Menem  i  od 
Dunaju  ai  do  Laby  bytował  w  starożytności  jeden  ze  znakomi- 
tsiych  ludów  słowiańskich,  przez  Rzymian  poznany  jeszcze 
v«'przcd  Chrystusowe  czasy  pod  nazwą  Hermunduli,  Hermunduri. 


**)    RocjMiraj^c  kraj  między  Labą  I  Odrą,  okazuje  się.  te  od  l«aby  do  Otlry 

2*  (tocraficinei    t.  j.  30   mil  niemieckich,    a  od    Hoboli    do    blol    Łużyckich 

f^  intl.     Cala  więc  powierzchnia  krjju    we  wkkajianych  granicach  objęta,    wy- 

450  mil^      Na  lej    pricstrreni,    według    TacyU  i  Plolcmeusa,   siedzieli: 

npd    r.   Holtohi  \  Kalukoncs    międcy    Laba   i  Julna    Spiewjij,     Nic  wicie 

j  mogło  Aosla^  dla  Ziemianów,  ]c4U  osubna  terrytoryc  posiadali 

W  XVn.  w.  muwiotto:  in  Polonia  Ziemianie  adicenl  nobile»,    quasi  ler- 

t|ut  Unitorta  certa,  cctfas  tenat  pnsstdent.  Praetorii.  Orbis  Gothicus  lib.  tlL 


'♦• 


4' 


Najdawniejsza  wzmianka  o  tym  ludzie  znajduje  sie  w  przechowa- 
nej przez  Aula  Gelliusa  (r.  150),  dawniej  zapisanej  przez  Cinciusa 
formule  wypowiedzenia  wojny  Hermundulom.')  Uczestnik  wy- 
prawy Tiberiusa  w  głąb  Germanii  (r.  5)  Wellejus  Paterkulus 
zapisał  te  nazwę  prawidlowiej :  Hermunduri,  dodawszy,  że  po 
granicy  Hermundurów  Laba  płynęła,  -)  a  współczesny  mu  Strabo 
zaliczając  Hermundurów  do  wielkiego  narodu  Swewów,  objaśnił, 
że  posady  ich  sięgały  i  na  prawy  brzeg  Laby.")  Później  Tacyt 
wyznaczywszy  siedliska  Hermundurów  niedaleko  Dunaju,  w  są- 
siedztwie Markomanów  (Morawianów),  zapisał,  że  w  ich  krainie 
bierze  Laba  początek.*)  To  dało  powód  niemieckim  uczonym  do 
wniosku,  Pe  Hermundury  bytowali  w  terainiejszych  Czechach.'^) 
Wszakże  z  innych  źródeł  wiemy,  że  u  wierzchowin  Łaby  od  wie* 
ków  bytowali  Baemi,  a  pilne  rozważanie  spraw  Hermundurów 
wskazuje,  że  siedliska  ich  leżały  na  zachód  od  Czech  i  że  z  omył- 
ki Tacyta  nie  wypada  korzystać  dla  budowania  wniosków,  nie- 
zgodnych ze  świadectwami  dziejowemi. 

W  III  w.  nazwę  Hermundurów  wspomniał  J.  Kapilolinus 
w  walce  ich  wspólnie  z  Markomanami,  K wadami  i  Nariskami 
przeciw  Markowi  Aureliusowi,")   a  Dio  Kassius  przypomniał,  że 


>)  Quod  populus  Hermundulus  homiacsqae  populi  Hermanduli,  idventik 
populum  Komanura  bellum  fecere,  deUqucrunt,  «]uc  quod  quc  populus  Romanus. 
cum  popalo  Hcrmundulo  hominibusque  Hcrmundalis,  helium  jośMt,  ob  cnm  rem 
ego  populusquc  Romanus  populo  Hcrmundulo  hoininibu<H]Uc  Hcrmumlulis  bellum 
indico  facioiiue.**  Cincil  ^De  rei  Militari"  in  Auli  GcUii  Noclium  AUicanuii  l:b. 
XVI.  cap.  IV.  Lelewel  mniema,  ić  aulorem  dzielą  «dc  rei  militari"  jest  Cincius 
Alimentus  r.  320  pr/ed  Chr  .  lecz  w  wydaniu  p&ryikiem  Nisard^a  diiel  Aultisa  Gel- 
liusa  niema  wiinuanki  o  Alinientusie,  a  jest  tylko  Cincius.  Czyby  to  byl  jeden  i  len 
sam  pi*.irŁ?  Zwalając  nj  to,  te  w  r,  2  20  pucd  Chr,  i  powodu  udlegIoM:i  granic 
R/.ynu.in  od  Hermundurów,  bo  wtedy  Kzymianic  2a  Pad  jesec^e  nie  przekraczali,  nie 
mogło  być  mic<Uy  nimi  wojny,  wypada  dopuścić,  /e  Aulus  Gcllius  wyjął  oznatfou;* 
formuli,*  wypowiedzenia  wojny  z  pisarza  bliisicgo  cza»'jw  Chrystusa  i  Jte  icn  pilarz 
mitg}  się  ^wać  IaUAc  Cinciusem.     Porów.  Lelewela,    Narody.   HI.  2. 

«)    VcL  Palcrc    U.  c   io6. 

»)     Strabo  Vn.  L  j. 

*)     Tacyl.  Gcrm    41,   4J. 

*)     Heicharil.  Ukett,  Korbigi-r.     AU.  Gcogr    s.  Jul. 

*)    ].  Capitulinus  in  Mor.  Aurelia  32. 


—     53      — 

imperatora  Augu»l;t,  część  Ilermundurów  szukając  losu,  przi^- 
zol^lała  przez  wielkorządcę  Domicyana  Aenobarba  do 
kraju  Markomanów.^)  W  IV.  w.  Kuzebius  Cezarłeński  (r.  315) 
W  Bcjbii*  pięciu  Germanii  ludów  wyliczył  i  „Ermunduli."  ")  Tym- 
Ploletncus.  czerpiąc  swe  wiadomości  z  innych  nii  Rzy- 
'  iródeł,  nazwy  Mermundurów  nie  zna,  a  dla  oznaczenia 
ludu  uiył  nazwy  Ttięw^atnm,^)  W  parę  wieków  później 
Tcgcciu^  Renatuj»  (r  384)  dowiedział  się,  że  lud  ten,  mający 
znakomito  konie,  zwał  się  „Th  oringi,^ '**)  a  Sidonius  Apolli- 
'^  -rius  do  Hczby  ludów  służących  w  szeregach  Atylli  451  r.  zali- 
.;^l,  i  „To  ri  n  guiś/ ")  W  liczbie  dawnych  Germanii  ludów 
ir^miankuwai  „Th  u  ringo  s"  Etikus  Istrianin  około  r.  500,'*) 
•  nieco  później  Prokop."*)  Jornandes  przypomniawszy  t  Wege- 
liusa.  2c  Thuringi  posiadali  znakomite  konie,  wskazał  że  Swawi 
t<  *  v)  graniczyli  na  północ  2  Turingami.  **)     W  tymże   czasie 

b.«»v.':...nu.s  Komes.  Grzegorz  z  Tur,  a  w  następne  wieki  Erede- 
i  geograf  Rawenacki  ciągle  prawią  o  Toringach,  Turingach, 
lecx  mniej  powodujący  się  klassyczną  łaciną  śpiewak  Anglosa- 
xoAbki  Ł  Vin.  wJ*"^)  i  Eiko  v.  Repkow  '*)  pisali:  Dhuringi,  Dhy- 
ringi,  Doringt-s,  Doringia.  U  Ik)gufała  także  „Doringia."  '')  Ró- 
jtno    były    zdania   co    do    pochodzenia    nazwy    Turingi.      Kiuwer 


t  t.ł^mcnU  Dionis.  cd.  MorcUius  1798  p.  32,  przytoczony  całkiem  u  Bar 
Ibk     TcuUchUnds  UrgcMihichtc  II.  s.  387. 

')     Eaitebii.   Chronicorum  libri  duo  cdi.    Berolini   187$.  frag.   13  s.    189. 
•)     Ptoicmcas  Gcogr,  II.  §  aj. 

^^)     Thorin;^os  t(\yxos  utiuuur  exiinirs,  Veg.  Rcnntus.    Mulo  mcdiciniie  s.  arlis 
flliliłiri  II    I.  rV.*  6.  u  Jornandcsa:  de  rcb.  Gct.  cap.  III. 
**)    Sido.  Appoli  pancgyr.  in  AvUum  V]1.  319. 
**)     Co«nii>graphia  Aetico  a<lscripu  Lugd.  Batav.   1696  p    40. 

'•)     Procul  ab  iis  ifcd  anstrum    versu5,    dcgcbant    Burgundioncs,    u!tia    T  h  o  - 
l^goa  SuAbi  et  AUmnni.     Dcl.  Goi.  1.,  I3. 

►*)     Oe  rcb.  GcL  III.  i  LV.     Wspomniał  on    i  łlermiinduruw    jako    lud    da- 

r.  XXII. 

^■"    "^    •    tekstu    wyd.incgo    pr«ei    ScaUrzyka.    Star.    Stów,    pr/Jlohy,    ołe 
1.  \yTf.cŁ  Bielnwskiego  ThyringL  Monum.  Pol,  I. 
••|      Sj.  (  1  oJ.  r.    1877,  V.  III.  arL  44  „Duringe." 

'^     BłŁi  loaumcnu  II.  ?.  483. 


—     54     — 

myślał,  że  Tacytowe  Reudigni  powinno  się  cżytać  Deuringi.") 
Przyczepiali  do  nich  Terwingów,  Turcilingów,  wywodzili  nawet 
od  Cherusków,'")  a  ostatniemi  czasy  niemieccy  uczeni  próbują 
od  Ptolemeusowej  nazwy  „Teuriochaimoi"  wywieść  naprzód  Tu- 
riohaemi  a  dalej  Turyngi.^*^)  Próżne  usiłowania!  Od  zepsu- 
tych w  mowie  greckiej  i  rzymskiej  nazwisk  niepodobno  wypro- 
wadzić rzeczywiste  miano  ludu,  a  tera  mniej  wyrokować  o  naro- 
dowości jego  na  podstawie  podobnych  wywodów. 

Zwracając  do  przytoczonych  wyżej  świadectw  dziejowych 
widzimy  źe  nazwy  Ermunduri,  llermunduri,  Ermunduli,  Thoringi, 
Dhuringi,  Doringi  dawane  byJy  jednemu  i  temuż  ludowi,  który 
ciągle  trwał  w  swych  posadach  nad  r.  Menem,  Nabą  i  Rzeźną, 
nad  Dunajem  i  Łabą,  od  czasów  Chrystusa  aż  do  VI.  wieku. 
Był  to  lud  szeroko  rozsiadły,  a  nazwa  jego  pokrywała  bezwąt- 
pienia  nie  mało  nazw  plemiennych,  miejscowych,  które  musiały 
dawniej  istnieć,  nim  w  ogólnej  nazwie  ludowej  utonęły.  Ale  ja- 
kież rzeczywiście  było  nazwisko  ludu,  o  którym  mówimy?  Od- 
powiedź na  to  następna.  Od  niepamiętnych  czasów  u  Czechów 
istnieje  nazwisko  Durinci,  Durzinci,  a  u  Serbo  -  Lużyczanów  Du- 
rinki.  Nazwa  ta  w  piśmie  łacińskiem  przeobraziła  sie  w  Duringi 
Doringi,  ą  w  ustach  Niemców  w  Turingi.  Dawniejsza  nazwa 
Hermun-Duri  widocznie  kryje  w  sobie  miano  Durinków,  pierwia- 
stek którego  może  być  Dur,  Durzich,  (gniew),  durziwy  =  gnie- 
wliwy,  lecz  coby  przystawka  „Hermun"  znaczyła,  tego  dotąd 
wyśledzić  nikomu  nie  udało  się.-*)  Zostajemy  zatem  przy  zdaniu, 
że  na2wa:  Durinki,  Durzy ńcy,  różnemi  czasy  przekręcana  rozma- 


*")     Kluwcr,  Germanu  Aaliqua  III.  c.  27. 

*•)     Gaupp.     Das  alte  GeseU  der  Thiiringer  ».  73. 

W)     Wisliccnus.  Dic  Gcschichtc  Jer  Elbgermancn  s.  15. 

*^)  ForstroaDn  (AUdeuŁschc  Namenbuch)  inyśłAl,  Łe  Hermunduri  tnacay  tylr, 
co  „prawi,"  „ulachetni,"  a  według  Zeussa  i  Grimma  tyle  co  „odwaini,"  „imialj/ 
Szembora  Zap.  Slow.  10.  O  wykładnie  „Duriogi  von  D  u  r  i."  ArnuM  Deuisclte 
Uuett  r.  1879.  *.  165.  Bergmann  myśli,  ie  Hermun-duri,  arbre  de  l'hufiorablc,  nom 
du  dicu  hćros,  qui  passait  pout  ^trc  U  souche  dc  U  nation  des  licrmun-durcs.  l^*s 
Getts  p,    193, 


—     55     — 

przce  cudzoziemców,  by!a  narodowem  mianem  kilku  plemion 
okupionych  w  jeden  lud. 

2.     Chaemae  —  Kamieńczanie, 

Ptolcmcus  nie  znal  Hermundurów,  a  zamiast  ich  umieścił 
na  północ  od  Czech  między  Menem  i  Lab^  Teurio -Chaemae»-*) 
w  czero  upatrywać  wypada  Durynców  i  Kamieńczanów.  Siedziby 
łych  Kamiończanów  na  podgórzach  Sudetów  przypomina  miasto 
Chemnitz  (w  Saksonii)  z  brzmienia  podobne  do  greckiego  Chae- 

3-  Parmae-Kampi.  Kubanie  Parmscy. 
U  Ptolemeusa  Parmae  -  Kampi  mieli  siedziby  niżej  Teurio- 
kemów  (Durzyńców  i  Kamieńczan)  aż  do  Dunaju,*^)  w  tern 
miejscu  gdzie  rzeka  Kuba,  niem.  Kampe  łączy  się  z  r.  Rzein§. 
Zt^d  widocznie,  że  lud  ten  wtjdług  obyczaju  narodowego,  biorąc 
rc  od  rzeki,  nad  która  siedział,  zwał  się  Kubanami.  Co  by 
znaczyło  przezwisko  Parmę,  dane  im  przez  airykańskiego  geografa, 
dia  odróżnienia  od  innych  Kubanów  (Adrabae-Kampi),  dotąd  nie 
docieczono.  Dla  lego  zo^^tawiając  przezwisko  Ptolemeusowe,  zo- 
wiemy  ich  Kubanie  Parmscy.  Oprócz  Ptolemeusa  nikt  więcej 
o  nich  nie  wspomniał.  Znać  ludek  ten  z  położenia  swego  przy- 
legający do  Durzyńców,  utonął  pod  ogólną  nazwą  sąsiadów,  po- 


^,  Krs^obrait    Ptolemeusa  według    kodeksu  Wtdeń^kiego.     WisUccnns  Elb« 

*^    W  AUi^iie    ReicharJa    Tcoriochacme   wysunięci   sa    zanadto    na  uchód. 
LcvaafteKr'a  i  KicperU  wcale  ich  nie  umieściły.  Najlepiej  w  Allanie  Spruncra. 
^)     We^ltuł;  kodeksu  z  gi^ry  Athos.    Langlois,    Oćo^jphic   de    Ptoleroćc  fol. 
XXtV.   Kł  M  lekiem  innych  kodcksuw  Ptolemeusa,  sadicili  Kubanów  \>od 

^■wietAim,    .  -       :   30&nowcgo  lasu,    za  iiudlu   ku    północy  (Spruner  Atla^  Antiq.) 

rwniaj^C  ie  gcogra/  Mcdziby  ich  aA  ku  Dunajowi  roiciAgal :  Aai  (t^i/ft  r</y  J«- 
ii^Zi  »rro/jww  02  HapiiaudfiTtot  (Xobbe.  Gcogr.  II.,   ii   §  14).    W  kodeksie  wi- 
aittinrcłcni  takie  nad  Dunajem  (Wisliccnus.  Elbger.  mapa}.  Niemieccy  ba- 
)K>ci)tując  Puriitac-Kampów  la  Niemców,  41.id  ich  nazwy  upatrują  w  r.  Cham 
'  Raw^artł.  iI'orbi|»cr.  AUe  Gcogr.  4.  304,)  W  X,  w,  zjawia  się  papis  Cbamprichc, 
ba  (Mon.  Boica  XI.  p.   157,  XI!.  p.  96),  w  których  badu- 
>uwycb  PainuŁc-Canipi,  Barth  Tcutscb.  Urgesch.  III.  s.  346. 


dk 


■="  56     — ' 

dobnie  jak  Kamieiiczanie  i  inne  drobne  ludy,  których  nazwy 
wcześnie  zeszły  ze  świata,  lub  wynurzyły  się  w  późniejsze  czasy 
pod  innemi  nazwami,  jak  Homolanie,  Poradniczanie  i  inni  nale- 
żący do  większego  ludu  Durzyńców. 

Że  kraina  Kubanów  odwiecznie  była  słowiańską,  poświad- 
czają to  nazwy  miejscowe  rzek:  Kuba  z  dopływami:  Kubie 
Bystrzycą  i  Hrabicą.  Rzeźna  (Regen)  biała  i  czarna,  Naba; 
Strumienie:  Kinsach,  Menach,  Gaisach,  Ranna  i  r.  liz.  Góry; 
Czernow,  Jesero  (Osser),  Jawor  (A rbor  albo  Arwa),  Roklan  (Ro- 
chel),  Luźna  (Lussen),  Duschelberg.  z  której  bierze  początek 
Włtawa.^*)  W  końcu  V.  w.  Niemcy,  opanowawszy  brzegi  Du- 
naju i  utwierdziwszy  się  w  Radospanie  (Regensburgu),  rozcią- 
gnęli  swą  władzę  i  na  Kubanów:  ludność  zmieszała  się,  lecz  ślady 
słowiaństwa  dotąd  w  mowie  miejscowej  dostrzegać  się  dają.*") 
Teraz  jeszcze  nad  r.  Nabą  mówią :  Trada  =  trata,  robot  =  robota, 
Warb==wrub,  Schutt=szit  słomy,  komet  =  chomąt,  Moschen  =  mo- 
szna,  Biitschen  =  beczka  soli,  Povesen  =3  pavuza,  Petschen  =  pe- 
cka,  Nusche  =  nóż,  Dalken  =  dołek,  Kolatschen  =  kołacz,  Grauj 
pen  ^  krupy,  Schlott  =  złoto,  granitz  =  granica  i  t   d. 

4,     Mugilones  —  Mogilanie. 

W  szeregu  ludów  Swewskich  Strabo  wyliczył   Mugilonów. 

Późniejsi  pisarze  nic  o  nich  nie  wspomnieli;    zapewne  ludek  ten 

do  wyższego   znaczenia    nie  doszedł.     Jakób  Grimm  przyznał,  }.e 

nazwa  wzmiankowanego  ludu  ma  brzmienie  czysto  słowiańskie,*^ 


*")     Szcmbcra.  Zapad.  Slow.   17. 

••)  Z  SchmoUcra  Bayerisches  Worlerbuch  r.  1825  —  37.  Z  Radospany 
porzcczcm  r.  Rreiuy  i  Kuby  ssla  droga  kupiecka  do  Czech  przcr  r,  Kubę  w  biOd 
i  dla  tego  w  tern  miej&ca  Ptolemeus  o&naczyt  grud  Btodeotia,  który  Niemcy 
pmezwali  Furt,  a  po  czesku  od  dawna:  Bród.  Jest  to  dowód,  raz,  £c  Ptolemeus 
zapisywał  nazwy  prawdziwe,  a  powtóre,  It  za  jego  cza&u  nad  Rxe/n^  i  Naba  były 
na£wy  słowiańskie  od  miejscowości  brane.  Wszcdiie  gdzie  u  Słowian  byl  bród 
u  Niemców  teraz  Furt.  Jeżeli  więc  Brodentia  teraz  zwie  sie  u  Niemciiw  I'"  n  f  t 
a  u  Czechów  Bród,  tu  nie  ulega  wątpliwości,  że  Ptolcmcu!i  wkiaI  nazwę  nie  od 
KcUów,  a  z  mowy  słowiańskiej,  panującej  wówc2as  nad  górnym  Dunajem. 

•*}     Jakób  Grimm.     Gesch.  d.  deutsch.  Spr.   171,  Anm.  p.  713. 


-     57     — 

I  }«k!i  Słowianin  nie  wie  co  znaczy  moj^iła,  (tumulus).  Jeżeli  nie 
tu  tysiące,  to  przynajmniej  na  seciny  Uczyć  można  w  Słowiań- 
titaytnHs  osady  z  nazwą  Mogilno,  Mobilno,  Mohilnica,  Mohilew 
ittL  Z  takich  osad  jedna,  znajdujemy  na  lewym  brzeg-u  Laby, 
w  Miszonskim  obwodzie,  wzmiankowaną  przez  Titmara  merze- 
tiurtjskiego  pod  r.  984  urbs  Mogilina,  gdzie  teraz  miasto  Neu- 
Mógeln  i  wieś  All-Miigeln,  To  właśnie  Mogilno,  według  zdania 
btdaczy,  mogło  być  grodem  ludu,  który  za  czasów  Strabona  zwał 
aif  Mogilanami.'^) 

5.    Zumi. 
Prrez  Slral>ona  pod  nazwą  Zovfwi,  obok  Mogilanów  wzmian- 
kowanf  )    Siedziby  ich  Reichard  i  Spruner  oznaczyli  na  półno- 
cnych stokach  gur  czeskich,  między  Labą  i  Muldą'***)   a  chociaż 
pewDO^  tego  ręczyć  nie  można,  w  każdym  razie  przypuszcze- 
tji^ch    geografów    podobniejsze   do    prawdy,    niż    wydawców 
rzkich    geografii   Strabona,    którzy    Zumuw    przerzucili  aż  na 
prawy  brzeg  Odry.  w  okolice  Wrocławia.*')    Nie  mogąc  wyro- 
[somieć  pochodzenia  nazwy  Zumów,    t)adacze  najczęściej  ich  opu* 
$2cza}ą.     Kętrzyński    domyśla   sie,    że  być  może   czeskie  Szuma, 
Szuinawy  dały  swą  nazwę  ludowi,    który  mieszkał  w  lasach  (gó- 
Irach)   bzumawskich.  **)     W    ustach    Greka    Szumawy    łatwo   się 
mogły  zmienić  w  Zumy  i  dla  tego  przypuszczenie  Kętrzyńskiego 
prawdopodobne,  ale  na  poparcie  jego  nie  znajdując  faktów,  nazwę 


*^  Kclriy^ski.  Die  Lygier  ]IS<  Szcnibcn  Zap.  Slow.  64*  Reicliard.  Orbis 
f  T errat.  —  Pue^chc  mówi:  HupcIbcwohncT  von  slav.  mogiła  TlUgcl,  wovon  ja 
t9*fh  «łrr  Ori  Minrrln  tien  Namen  hal.  Um  ihrc  Dculscliheil  m  rctlcn,  schcut  sicli 
-I  KU  „Meuchclniór<Iern"  jlu  machcn.  Dann  doch  (licbcr  clirli* 
wohner,  ais  schurkhchc  Deutsche,  wiirdc  wohl  dis  cinstimmigc 
,  XJnKcU  dct  Mngiloncn  scin.     Die  Aricr  303. 

•»)     GcoKTaph.  VIX..  r.  3. 

•)     Rcichird.  Orbił  Tett,    Spruner  Atlas  aotią. 

•*|  SttabonU  Geographica  tMuIlcro  et  Dubnero)  cd.  Firmin  •  Didot.  Parisiis 
fliSi  upi  VI. 

">  V\r.  Lygier  ł  ti6.  Pocschc  nwała.  ze  [jto&ka  Z  wyrainie  przemawia  ^a 
lałuvi*^*koicu  iLuwy  ZumOw.    Die  Arier  ioi. 


m 


-     58     - 

ludu  musimy  zostawić  cudzoziemska,  orzekając,  ie  ponieważ  S 
bo  zaliczył  ich  do  Swewów,  przeto  my  ich  wciągamy  do  szeregu 
ludów  słowiańskich,  pod  cudzoziemską  nazwą  Zumów.  A  co  sie 
tyczy  przypuszczenia  Malt  -  Bruna,  który  w  Zumach  upatrywał 
czudskich  Suomów,'*)  nic  wspólnego  ze  Swewami  nie  mają- 
cych,  to  takowe  jako  niedorzeczne,  odrzucamy  stanowcza 

6.  Batini  —  Budyszanie. 
Wzmiankowani  przez  Strabona  pod  nazwą  Butones,  jako 
jeden  ze  Swewskich  ludów.**)  Ptolemeus  nazwał  ich  Batini  (Ba- 
teinoi)  i  umieścił  na  północ  od  Baenochaeraow.  dodawszy,  że 
nimi  jest  góra  Asciburgium  (Jeszted)  i  Korkonoti.**)  Położenie' 
wiec  ludu  tego  pewne  i  na  krajobrazie  Ptolemeusa  dobrze  ozna- 
czone, lecz  wydawcy  i  komentatorowie  Ptolemeusa.  nie  rozumu- 
jąc o  jakim  to  ludzie  rzecz  idzie,  obmyślali  dla  Batinów  położenie 
mylne;  Tak  Wislicenus,  poprawiając  kodeks  Wideński,  umieścił 
Batinów  w  Czechach  ra  prawym  brzegu  1-aby,  za  nadto  ku  po- 
łudniowi ich  wysunąwszy.'*')  Gorzej  jeszcze  postąpili  wydawcy 
paryzcy  Strabona  umieszczając  Batinów  z  lewej  strony  Laby,*^ 
podobnie  jak  Reichard  "")  i  Spruner.**)  Lepiej  postąpił  Ukert 
sadowiąc  Batinów  na  północ  od  Korknotów,  koło  Asciburgium 
w  górach  czeskich,*®)  lecz  w  rzeczywistości  należało  ich  umieścić 
na  północnych  stokach  gór  czeskich,  jak  postąpił  Szembera.*') 
Położenie  Butoni'»w,  Batinów  zupełnie  odpowiada  położeniu  kraju 
BudyszyAskiego  i  miasta  Budy  szyna,    które  jest  przypomnieniem 


")  LelcwcL  Narody.  tV.,  32  s    363. 

»•)  Geopraphici  VII^  I.,  3. 

••)  Geogtapb.  If^   12. 

*•)  Elbgcrmaacn.  Porów,  obie  mapy. 

»')  Strabonis  Geographica.  cd.  Firmin  Didoi  1853,  nwpa  VI. 

**)  Orbis  TcTT.  mapa  Ocnnaati. 

^  Atlas  &titiq. 

*<*)  Germanu    nach    den    Ansichtcn    der    Griechcn  u.  Romer,    mapa  według  j 
Piolcmeoaa. 

*')  Zftpftd.  Slow.  mapa. 


—     59     — 

B«go  luau  wlmysianów.  Gród  Budyszyn  początkiem  sięga 
casów  Karola  W„  kiedy  lud,  zamiast  zburzonego  przez  Franków 
diwn^go  grodu,  zbudował  teraźniejszy  Budyszyn.  Mamy  wihc 
Usloryczne  świadectwo  o  wielkiej  starożytności  tego  g  rodu,  u  s^ 
jeucKe  inno  świadectwa  potmerdzające  kupienie  się  ludu  slowiań- 
ikitigo  w  l<*j  okolicy.  Dwie  góry  Biało-bóg  i  Czarno-bóg  w  oko- 
licach Budy^^yna  i  mnóstwo  żarowiszcz  (ofiarników)  z  czasów 
pTMfdhistorycznych  *'^)  poświadczają  znakomitość  miejsca,  o  któ- 
rkm  dowiedziawszy  się  Grecy  nie  zaniedbali  zapisać  nazwę  ludu, 
ijlko  ją  trochę  przekręcili,  stosownie  do  swej  mowy, 

7.     Sibini  —  Serbini. 

U  sirabona  Sibini,  obok  Mugilanów,  Zumów  i  Butonów 
•f^*"^V'>wani,  jako  lud  Swewski  podbity  przez  Mirobuda.**) 
W  ••  więc,  łe  Sibini  mieszkali  po  za  granicami    Boiohemu, 

w  ktvrym  Mirobud  nad  Markomanami  panował.  Nie  zwa2ając 
aa  to,  niektórzy  badacze  obmyślali  dla  Sibinów  posady  na  połu- 
dniu Czech,**)  inni  przyjmowali  ich  omyłkowo  za  Ptolemeuso- 
wycb  Sidinów  (Szczecinian),  wyznaczając  im  siedliska  przy  ujściu 
Odry.**)  Właściwiej  oznaczy}  ich  siedzibę  Reichard  z  lewej  stro- 
ny Laby/*)  w  okolicy  Drezna  i  Miszna. 

Wiemy,  że  nad  Łaba  bytowali  Srby,  Serby,  Serbini,  na- 
zwę których  zapisał  Yibius  Sequester  około  500  r.*")  a  zatem 
niezawodnie^  ie  byli  wcześniej  i  niewyda  się  nieprawdopodobnem 
prz)'pubzczenie,  ie  zamiast  Srbini  Strabo  zapisał  Sibini. ***) 


♦'j    Prctukci,  Blickc  in  lUe  YaicrJandwchc  Yorzcit  Lcipiig  1841  I.,  iSi-i86. 

**)  riaclcr  Marconunnos  (Murobudu:^)  Kubiecil  sibi  cciam  Luios  (Lugios) 
lac^um  ctnlcm.  Zornos,  Butoncs,  Mugiloncs.  Sibinos .  . .  Gcogr.  VII,,  I,  3. 

•*)     Spruncf-Mcnkc.  Alias  Anliq. 

*^;  W  |<iryz.kicm  wydoiiiu  Strabona,  Finnin*Diiłot|  mapa  Germanii.  PoUobnie 
i  Vaii.  MuIIeT,  Ucutachc  Stammc  I.  s.   193. 

«j    Ortb  Terr. 

*^    U  MpUku  V.  Sci^ucstra  n\U\  w  kiiędic  U.  ^  15.  3.  c.  Serby. 

'*J     KcUff^ki.     Dic  Lygier  116. 


—     6o     — 

Nie  brawakoło  nad  Łab^  osad  z  nazwa  od  Serbów  pocho- 
dzącą, była  nawet  żupa  serbska,  —  Serbiszcze,  czy  Serbeszty, 
Jedna  z  takich  okolic,  zamieszkała  przez  Srbinów,  mogła  dojść 
do  Greków  pod  nazwą  Sibnów.  narówni  z  Mogilanami,  Butona- 
mi,  Zumami,  chociaż  ludy  te,  oprócz  nazw  miejscowych,  miały 
jeszcze  wspólne,  narodowe  miano  Serbów.  Miano  Serbów  służyło 
nie  tylko  tym  ludom,  które  miedzy  Łabą  i  Solawą  bytowały,  ale 
i  tym,  którzy  na  lewym  brzegu  Solawy,  także  nad  Windą  (Un- 
slTUt)  i  nad  Menem  siedzieli  i  Durzyńcami  sie  zwali.  Latopisiec 
Kozma  (r.  1 125),  opowiadając  o  uwięzieniu  Łuckiego  k&iecia 
Włastisława,  przez  opiekuna  jego  Durzyńca  z  Serbii  (około  r.  840), 
nazywa  tego  wroga  bezbożnym  Serbem/*)  a  także  Pulkawa 
mianuje  go  Durzyńcem  z  Serbów  rodem.  Jeszcze  w  XVI.  wieku 
Zygmunt  z  Puchowa,  w  Kosmografii  swej  pi^:  naród,  który 
w  ziemi  durzyńskiej  bytował  słynął  S  o  rab  i  t.  j.  Serbami.*") 
Nie  ma  więc  wątpliwości,  że  Durzyńcy,  byli  także  Serbami.  Po- 
dzielając takie  zdanie  Szembera  twierdzi,  że  do  Serbów  należeli 
jak  Durzyńcy,  tak  równie  Misznianie  i  Łużyczanie.  Ale  jakże 
z  tern  pogodzić  podział  Szembery  ludów  Swewskich  na  związki: 
Durzyńsko •  Czaski  i  Łużycko- Śląski?  Ponieważ  Durzyńcy  byli 
Serbami,  nie  wypada  ich  zaliczać  do  Czechów,  którzy  nigdy  do 
Serbów  nie  liczyli  sie.  A  jeśli  Łużyczanie  byli  także  Serbami, 
wtedy  zaliczanie  ich  do  związku  ze  Siązanami  nie  właściwe. 

Istniejąca  dotąd  różnica  w  mowie  dolnych  i  górnych  Łuiy- 
czanów,  z  których  dolni  są  zbliżeni  do  Polaków  więcej  niż  ich 
górni  bracia,  wskazuje,  że  niegdyś  plemiona  Łużyczanów  i  Mil- 
czanów  do  różnych  grup  należały.  Na  podstawie  tego  Budysza- 
nów  zaliczamy  do  Serbów,  a  nie  do  związku  Łużycko -Śląskiego, 
jak  uczynił  Szembera. 

Względem  narodowości  Durzyńoów  upowszechniło  sie  mnie^ 
manie,  że  byli  jednym  z  wtelkicłi   ludów   niemieckich  i  tak  nic 


**i    Nominc   Durin^o.   qai   fnit   dc   Sribia   eencre . . .  sceleftoj   Zribia. 
Chr,  a  Pcnzju  Mon.  G«f.  IX.  s<>> 

^     S«cmbera.  Zap«d.  Sluw.   s,   14. 


iik 


itf^sa 


-     6i     — 

mieccy  ucateni  dotąd  ulrzymują,'^')  a  lubo  wiedziano,  że  w  VIII. 
V.  pełno  byio  Słowian  nad  Menem,  przyjmywano  ich  jednak  za 
listów,  o%iadłych  w  samym  środku  Germanii   po  VI.  wieku, 
li^ione  w  początku  bie?-acego  wieku,  pytanie  o  narodowości 
rów,  dodawało  nie  mało  pozoru  do  upatrywania  iladów  Sło- 
ECiyzny  w  Tur>*ngii,    lecz  sama  myśl  o  tern,   żeby  Turyngi 
ieli  byi  Słowianami,  nie  trafiła  do  przekonania  takich    sumien- 
nych badaczy,  jakimi  byli  August  Wersebe.  Teodor  Gaupp,  Wa- 
■r  Surowiccki*     W  prawodawstwie  Turyngów,    upatrywał 
.o.ł   Aleksander  Maciejowski  obyczaje  prawne  Słowian  i  je- 
/.  pierwszych  rozgłosił  o  tera    po  kwiecie/'-')  lecz  niefortunne 
upatrywanie  w  Crer manii    Słowian    zrzeszonych  z  Niemcami    nie 
pocwoliło  mu  stanowczo  odróżnić  jednych  od  drugich.     Dominik 
,";  Kucharski,^*)  Suchecki, '^''*)  Franciszek  Szir,'^")  Maciej  Ka- 
sa r  Jaethensztejna,^*j    Fr,    Szlama,''")    Weltman,*")    rozprawiali 

o  dau^nem  bard/o  osiedleniu  sie  Słowian  w  Germanii    aż   do  Al- 

*< 

piiw  i  Renu,  a  Ludwik  Sztorch'***)  i  Peez,***)  rozpoznawszy  świa- 
deciwa  pozostałe  w  obyczaju  ludu,  ubiorach  i  sposobie  budowania 
ieHzkań  nad  Fulda  i  Renem,  nie  wahali  sie  przyznać  Słowian 
pierwotnych  obywateli  całej  południowej  i  wschodniej  Germa- 
mi,  lecz  do  głębszego  zastanowienia  się  nad  narodowością  Du- 
nyńców  wzi^ł  sie  dopiero  w  początku  drugiej  polowy  bieżącego 
wieku  Jerzy  Landau.     Badając  okolice  nad  r.  Fuldą  i  inne  miej- 


ArnolJ.  D«iit9che  Urteil-    164  i  dalej. 

Hi>L  l'rawoii.  Słowian. 

O  Pomursu  Zaodna/iskicin  r.   i8so  i.  38. 

O  Stowlanac>i  podług  Jornandcsa.  w  Bibl.  War,  1855  T.  II.  s.   510— 321 

ZicmU:    SirabdUliwyth  i  Tncylowych  Swewów.  w  Bibl.    Wa«i:.     1861.  T. 

•)     W  ctawipiiłic  Kroku  r.   iHji.   MI.,  I.  o  SłowianucK  germańskich. 
*|     Bóhmco*  Heitlin.^cho  OfiferplUlic.     Praga   1836. 
")    ObruJE  minulosii  jijnwitncho  mćsU   Frachntic   IJ^JS. 
*l    llnao  TrpMniiu  luin  (\iiimiiiM  18.Vi. 

"ł     Dic  Mi*lcrł|«aiiei  viilj;(i  Hummeln  in  Oberfrankcti ,  . ,  «■  C*asopi«tt  Garten- 
ItMłir  r.   18^8.  %,  2(kx 

•*)  \tnrj  osadzie  slowiariskicj  w  Zachodnich  NicmcTrcb.  W   Wcstcr- 

J*l  >    il1uvtrir1vn  dculichcn  MouaSlieftc,  Br^unschwei^;  r.  1859,  &.  64. 


m 


—      62       — 

scowości  w  Turyngii  I^ndau  dowiódł ,  że  osady  słowiańskie, 
z  domów  budowanych  w  około  placu  w  irodku  osady  położonego, 
były  osadami  zamknietemi,  zupełnie  róźnemi  od  osad  niemieckicłi, 
ciągnących  się  wzdłuż,  drogi,  nie  zamkniętych,  że  osady  słowiań- 
skie były  starsze  od  niemieckich  i  że  pierwotne,  przed  Niemcami* 
zaludnienie  Turyngii  było  słowiańskie.**^)  Po  Landau.  największe 
zasługi  w  odgrzebaniu  narodowości  słowiańskiej  w  Turyngii  bez 
wątpienia  położył  Aloizy  Szembera.  Jemu  należy  cześć  wprowa- 
dzenia do  historyi  Durzyńcńw,  jako  jednego  ze  znakomitych  lu- 
dów słowiańskich  w  starożytności.***) 

Opierając   się  na  dokonanych   badaniach,   kwestyję   o   sło- 
wiańskiej narodowości  Durzyńców,  streszczamy  w  następny  sposób. 

Według  świadectwa  Tacyta  Hermundury  (Durzyńcy)  byli 
stałymi  przyjaciółmi  Rzymian  i  z  tej  przyczyny  oni  jedni  mieli 
prawo  kupczenia  nie  tylko  po  granicy,  lecz  i  wewnątrz  kraju 
rzymskiego,  a  nawet  w  bogatej  kolonii  Retyjskiej  (Rrzeźnie). 
Pozwalano  Durzyńcom  swobodnie  podróżować  l>ez  straży  i  odwie- 
dzać domy  rzymskie,  gdy  tymczasem  ludziom  z  innych  narodów 
pokazywano  tylko  zbroje  i  obozy  warowne."*)  Hermundury  ró- 
żnili się  od  sąsiadów  Chattów  ^Hessów)  wyobrażeniami  i  obrzę- 
dami religijnymi,  tak  że  nie  tyle  spór  o  Saliny,  ile  różnica  wiary 
rozpaliła  między  nimi  zaciętą  wojnę  za  Nerona  r,  58/*)  W  zwią* 
zki  polityczne  wstepywali  Hermundury:  r.  51  z  Łużyczanami 
przeciw  królowi  Waniusowi,  a  w  r.  165  z  Morawianami  i  Słowa- 
kami (Markomanami  i  Kwadami)  przeciw  Rzymianom,  lecz  nigdy 
nie  wiązali  się  z  ludami  teutońskimi,  a  w  czasie  ich  bojów  z  Rzy- 
mianami, żadnego  uczestnictwa  nie  przyjmowali.  W  wyprawie 
Atylli  do  Gallii  r.  451,    Turingi  (Durzyńcy)  razem  z  innymi  Sło- 


•')  Bauernhof  in  Thiiringen  W.  Corresponi!tn/.  Blatt  t\c%  Oesamml-Wreini 
der  deutschen  Gcschichls-  und  AltcTthumsvercine.  Beilnge.  Januar  r.  1.S6?.  Die  Ter- 
ritorico  in  Beitug  auf  ihre  BilcUtng  und  ihre  Entwicklung.   1854  r. 

")     Zapad,  Slow.  5.  8-16, 

**)    Tflcit.  (rcrnianu  41. 

*>)     Tacil.  Annales  Xin.  57- 


-     63     - 

wianami  pod  ]ogo  sztandarami  stawali/"*)  a  po  upadku  państwa 
Rłynwkiego,  Niemcy  okazali  się  zapamiętałymi  wrogami  Du- 
TxyAców ;  najprzód  kraj  ich  nad  Dunajem  i  Menem  najechali, 
•\viwszy  się  z  Frankami,  wywrócili  państwo  Durzyń- 
^•^1.  /i- iiiic  ich  sobie  przywłaszczyli,  postąpiwszy  z  nimi  zupeł- 
lio  tak«  jak  w  owe  \vieki  postępywano  z  podbitymi  nieprzyja- 
ciółmi.*') 

Nazwy  miejscowe  w  Durzyńsku  i  przyległych  krajach  w  sta- 
d  były  słowiańskie.  I  tak:  Góry:  I^s  Bukowiński, 
u  j  i  -/ara  Racenis  silva  miał  stanowić  granicę  między  Hessami 
i  Swewami;  teraz  zwie  się  Yogelsberg  na  zachód  od  r.  Fuldy,"'*) 
do  brzegów  której  I  lessy  za  Cezara  czasów  nie  docierali  jes/rze. 
W"  r,  750  góry  te  zwały  się  Buconia,**")  a  w  XVL  w.  wiedziano 
«r  Czechach,  że  Buchonia  kraina  z  głównem  miastem  Fuld^, 
,c^-  '  -T*  były  bukowymi  i  dębowymi  lasami.'")  Kraina  ta  sta- 
.^u  Yogelsberg,  a  że  ludnoić  jej  wyrosła  na  słowiańskim 
gruncie  dowodem  tego  sa  nazwy  rzek  i  niektórych  osad.**)  Około 
Fałdy  leZala  żupa  Gau  -  Grabfeid ,  nazwisko  której  niemieckie 
powstało  2  dawniejszej  nazwy  słowiańskiej  od  grab,  grabina, 
habr,  liabrzina  t.  j.  od  lasów  grabowych,  podobnie  jak  Buchonia, 
Bukowina  poszła  od  lasów  bukowych  "^)  Wyżyny  u  wierzcho- 
win &Ienu  w  IX.  w.  zwano  Babie  góry*  (Babae  montes),  a  po 
gfn&nicy  z  Czechami  Sosnowy  las  (Waldsassen)  i  tak  było  z  da- 
wien dawna.**)  Rzeki:  Dunaj,  Ryn,  Mohan  wiadome  były 
greckim  i  rzymskim  geografom.     Niemcy    starają  się   źródłosłów 


••)    Sidonłns  Apollinanus.     Panegir.  in  Avilum  Vii. 

♦'ł    O  lem  niiej  ^  ij. 

**)     W  Altanie  Hcichanla  Baccnis    Mtva    fałszywie    osnaccono  na  wuchód  od 
Wcf)*  i  |f  y  niej  gilira  Mclibocus. 

•ikc.     Codci  diplonittlicus  FuKlcnsifl    N.  2  T.    750.  Bochonia    N.  3.  r, 
>  >)>łc>-4  Zachiiriasia  do  i.  Bonifacego  takie  Bucltoni.i. 

«*|     bumbcfu.  ZapAtl.   Stuw.   13  powołuje  się  nu  koiiinocrafic  cze&k;i  jc  r.  1554. 

'M     LanUao.  Gau   WcUefciba  138  — 22;,  jadzie  przekonać  się  lalwo  jak  ł  da- 
vii)fh  naxir  »t(iwtińskich  nrabiaty  siij  niemieckie. 

■•)     L*mbn:  Bmucrnhor  in  Thuringen.  ukie:  Gau   Weltcmba. 

5*1     O  tcm  »zczcj;ulo»o  ni/cj  §   16,   t.  b.  na/.wy  gór. 


-     64     - 

lych  nek  wykryć  w  mowie  keltyckiej,**)  ale  napróżno.  Są  to 
nazwy  prasłowiańskie,  przechowały  b\ę  dotąd  w  pamifci  Słowian 
z  przedcłirystusowycłi  czasów  i  pewno,  że  Słowianie  nazwisk 
tycli  nie  pożyczali  od  Keltów.  Solawa,  takie  Sala,  u  Strabona 
Salas,  nosiła  sw^  nazwę  wcze^nij  nim  do  jej  brzegów  Niemcy 
zbliiyli  się  w  VL  w."*)  Ale  oprócz  tej  Sali,  biorącej  początek 
z  gór  Szuraawskich,  były  w  Słowiańszczyznie  jeszcze:  Sala  pod 
miastem  Kisssingen  (Cłiyiycy)  wpadająca  do  Mohanu  (Menu); 
Sala  z  dopływem  Satca  w  Salcburgskim,  Sałkra  w  górnej  Styryi 
wpadająca  do  Mury  i  Sala  (Zala)  wpadająca  do  jeziora  Bta- 
tneńskiego.  Tyle  rzek  z  jednakową  narvk'a,  na  znacznej  prze- 
strzeni, wskazują  że  b\-ły  miejscowe,  sfewiańskie,  starsze  ni* 
Niemcy  wody  ich  pokosztowali.  Źródła  Dunaju  stanoi^ią  dwa 
potoki,  które  dotąd  zwą  się  Brieg  i  Brege  czyli  Brigach.  Są  to 
słowiańskie  brzegi  niby  wierzctio«*iny.  a  u  tych  brzegów  lelący 
kiBJ  olrz>^mał  później  nazwę  Breisgau  t.  j.  bra^iów  gatt«  Nekar 
u  Rz>'mian  Nicer.  W  V.  w.  wiadome  były:  Rzeina  i  Naba 
wpadająca  do  Dunaju,  a  takie  Dubrawa  (Tauber),  Nida.  Lo?-^^'< 
Winda  łUnsirut),^)     A  wi^  przed  V.  wiekiem  osiedlenie  V. 


^}  Arnold.  AMiri!tiWftr»  a^d  Winierna^ca  DettljcbeT  Stamac  |S7>  r. 
twicrdii,  te  thu^  i  Ren  .bóde  Keiosche  H«mea.*   a  aaxwj  docłrvi>v  m^  xac^* 

wie.  sti-  S. 

**)  MaUacf  obfńat  t  Bassc)  o|u5alq  momj.  Ryn,  tak  aovu  CiCH,  as 
jcilBBkiav«  niariiriiir  ■  miywaya  m  bobków  v  jfuoa  ryKA,  tyaaA^  k«ial; 
t^h  mjk^  no»  iUh  Aa  ^nniuam.  lak  odpnmdjcim  wodf.  \lmAt.  SI«w«ik 
ICiyka    pohkkcokj    W  maww  ri»yyŁiq  puayibctf  «  cnóc  a&  ■»  potłobat 

vitlkśc^  RcoB  fcat  nęka  Rj«  v  BntU  ihifta  «  por  mo}  ol  Rhistfw,  X« 
V9Gfafla  od  HalC  ioi  maty  Rjm,  wp»d^^  Aa  Mriiiy.  Oprócs  Dkbajk.  feift 
X>au|ec  wpiWiyy  tfe  Wlsiy  i  ssc  aułu  &a<tt  aat|Bci>«>ch  «  StuwćufcnacfsMt 
DasAj  twi|yi— Jtigrk  S«l^  SolawA  ca jw A^p^l Aihn tr  ŁAwrfnyii  *w^  ck*- 
nif  SaliaoB.  a  Wryck  w  afcnfa-icfc  Haft  cdi  wmaa^.  A  ia  ka  byta  Mivm 
ft«taAeqr  lanf  aieic  klaatfocw  yfiahwnianwtfci^ii-  «  Tmitfi  t.  ttą 
liailjftri«iii*  TkimaitiBu  i,  te  ot  icaidtfB  San  mi  mm  pnowmii^  «epcs 
<|Bod  slartca  Isb^**  S&la  4icilac  yi4WbtŁŁ  f%cnń.  S9ot.  i1 
*l  la  •$■»  Kt  I  IM.  III  PU  pairtaw  inaaaaBl  p^arina  ttmiaa  al  cst  Lpc^^  Xh4a» 
Daibca,  Wb«)l»  R«ca»  inJa  (W-onla)  Aiad^  A  v  Taijag^l    Ikc  al  Rcgaadua.  h^mt 


=S^ «^ 


-    65     - 

flo  słowiańskie.  Dokumenty  z  VIII  i  IX  wieku  dostarczają 
narwisk  rzek  czysto  słowiańskich.  Regnica  i  Włtawa 
dobrze  w  Vin  w./')  równie  jak  wpadające  do  Fuldy 
(Whawy)  Lutrawa  i  Jaszawa.'**)  do  Mohanu  Chyżyca  (Chinzicha) 
Kinzig  z  pobocznemi;  Stynawa,  Wełna,  Saka,  Orba,  Bo- 
i,  Bruj,  Olesznica,  Bagnica,  Sina.**')  Do  Nidy  teraz  Nidder, 
>plywy:  Gera,  Horna.  Wietrawa.^")  Do  Solawy  dopływy:  lima 
pod  Weimarem,  Orla  pod  Łobodą  i  teraźniejsze  Lemnitz.  Sel- 
bitŁ  Lamit7,  Schwesnitz,  Wipawa.**)  Wpadająca  do  Dunaju  z  pół- 
nocy Wamica.  stanowi  dziA  granice  etnograficzną  między  Szwa- 
bami I  Bawarami.  Dopływy  Dunaju  Naba  i  Kubą,  liza  także 
Bystrzyca  ^r  830  Mystrica),  Boh  teraz  Bohbah  niedaleko  wzgórza 
Jawornik,  w  IX  w,  Auernik,  i  wiele  innych/')  Ale  i  przyto- 
czonych dofsyć,  aby  przekonać  się  o  etnografii  wziętych  pod  roz- 
wagę miejscowości.  Niektóre  z  miast  rzymskich  po  granicy 
f  T"ł,,i-.'t.  t'icari;|^  choć  nazwiska  miały  mocno  złacinione,  a  jednak 
były  pochodzenia  słowiańskiego.  Mogunciacum  przy 
5ciu  Mohanu  jest  przekształceniem  nazwy  osady  Mohucz,*') 
^um-Rzeino,  teraz  Regensburg;  Ser\*iodurum-Strubiny,  teraz 
rraubing    nad    Dunajem/*)    Główny    gród    Durzyńców    Erfurt 


ia  Dsa«t>ii>  rnetgUtu,    Geo£t»f  RaweAsWi  (w  VII.  w.*,  zapisał,    26  wiadomości  czer- 
\  '  i.  gfouUcgo    filozofa  (który  /.yl  w  połowic  V.  wieku),  a  z.ilem   wia- 

\:ily  pochode^    z  bardzo   odległych  czasów,    kiedy  Niemców  nic  byto 
|eh£CJ«  ta   Kjiwaiji  \  Turyngii. 

•=)     W  r.  7>o  V'ulta  in  «ilva  Bochonta .  r.  751    Valtaha,   r.  752   Vuldaha,  r. 
%%%   Ftildtlia.  X  cia>em  Kulda.     Dronke.  Cod.  dipl.  Fuldcn  N.  2,  4,  5'.  36l. 

"J     Vi  YIII.   w,  Luilirc.  Jazaha,  polem  Lutraha,  teraz  Liider  i  Jos>a.     Lan- 
Ab.     CH«  WcUcrcibA  3 — 6  i  mapa. 

'*^     W  IX.  w.  Stcinau.  Uolcabcch  teraz  Utmbacb,    Saltzaha,  Orbaho,  Bibcr, 
Bf^pliarh  t«r»   Hrtiibach,  OUchnitz,  Pcj;nil£. 

■     Geraha.  w  YIII.  w.  Mornafa,  Wetteraba  teraz  Walter. 
Znpail.  Slow.   13. 
*<)    t  «)ok«inrnt6w  umicszczunych    w  kodekach:   Dronke,   Boczka,    Erbena« 

iit<>xr»  wiccij  wycia)^^^.     O  rzekach  szczegółowo  nilej  §  l5, 
>*ł    Nazwa  M04:uiiciacum  w&kjzuje.    ie  rzeka   wprzóil   natywala  si^    Mohun, 
ricTubionu. 

Zapad    Slow.  3t9,   2lc). 

s 


r_     66     — 

u  Ptolemeusa  Bikurdiura,  ***)  wiadomy  był  świętemu  Bonifacemu 
w  r.  74 1  pod  nazwa  Erphesfurt  jako  dawno  już  zniemczony.'**) 
Z  dróżników  rzymskich  dają  się  dostrzegać  nazwy  miejscowe  po 
nad  Dunajem  prawdopodobnie  słowiańskie,  znaczenia  których 
nie  możemy  jeszcze  wyrozumieć  ostatecznie.***)  O  osadach  we- 
wnątrz kraju,  starożytni  wiadomości  nie  zostawili,  ale  z  ^^Hado- 
mości  późniejszych  wieków  przekonywamy  sie,  że  przed  VI  w. 
kraj  od  Dunaju  do  gór  Harcu  i  Laby  miał  przed  Niemcami  lu- 
dność słowiańską  i  o  tern  obszernie  powiemy  w  etnograficznym 
przeglądzie  ludów  słowiańskich  w  epoce  od  VI  do  X  wieku- 
Będzie  to  dopełnieniem  do  tego,  co  powiedzieliśmy  o  narodowo- 
ści Durzyńców,  bo  że  byli  Słowianami,  udowodniają  to  wzmian- 
kowane wyżej  nazwy  gór  i  rzek,  które  według  wiarogodnych 
świadectw^  otrzymały  swe  nazwy  wcześnił^j  niż  Niemcy  osiedli 
w  Turyngii. 


III     Ludy  Morawo -Czeskie. 


1.     Markomani  —  Morawianie. 

Pierwszy  raz  w  dziejach  ukazali  się  Markomani  jako  sprzy- 
mierzeńcy Ariowista,  gdy  ten  na  czele  Swewów  i  połączonych 
z  nimi  Tryboków,  Wangionów,  Nemetów  i  Sedusów  toczył  boje 
z  J.  Cezarem,  z  lewej  strony  Renu,  niedaleko  teraźniejszego  Reich- 
ningen  r.  58  przed  Chr.*)  W  kilkadziesiąt  lat  później  Marko- 
mani zasłynęli,  pod  wodzą  Mirobuda,  potężnym  ludem  na  porze- 
czach   Morawy   i   Dunaju,   nad    górną  Łabą,   aż   do   pasma  gór 


**j     WctUag  Hcmyslu  Mnnnerta:  GermatiU  s.  466, 

*•)     S/.c«cgńlowo  o  tciu  niźćj  ^  ij* 

*^  S.imolacL*na  pr*y  przeprawie  pr«C£  Dunaj,  mo^c  Samołąka;  Seplcmiaci 
teraz  Hoch^tBili;  Loro<Uk.i;  Arctliana  pr/.rciw  IcraAnlcJMCgo  Donauwcrlh  (Done«/.mtei), 
LcniJcUTTi. 

')     J.  Cac&ar.  de  bel.  Gul.  I.  c   5K 


—     67     - 

f|^-^v,,.'..t.;..i,     Tworzyli  oni  wówczas  gro/ną  potcg'c,  której  Rzy- 
ir  .        licgłs/y  cała  północ  Germanii  /  orężem,  dotknąć  nie 

vaiyD  się.*) 

Dziejopisowie  rzymscy  zwali  lud  ten:  Marcomani,  a  geogra- 
fowie jftecc)*  MaQi^ou(ivoŁ  ,^  rozpowiadali  o  potędze  ich  władzcy 
Mfmbuda,  a  według  Tacyta,  ze  ws/.ystkicłi  germańskich  ludów 
najn-i^^ksza  sława  i  potęga  należały  Markomanom,  któr/y  wygna- 
wszy niegdyS  Bojów,  mieczem  zdobyli  krainę  w  którćj  osiedli, •) 
W  U  wieku  Ptolemeus  siedziby  Markomanów  oznaczył  obok 
Rakujsów  na  porzeczach  Morawy  i  Dunaju,  a  nad  górna  Łaba 
iiuiIazI  wielki  lud  Baemów,  których  posady  aż  do  Dunaju  się* 
gały,*)  Xie:>wiadomi  etnografii  tych  krajów  starożytni,  słysząc 
o  panowaniu  Mirobuda  w  Czechach,  niewłaściwie  nazwę  Marko- 
tnaoów  rozciągali  na  ludy  nad-labskie,  gdy  w  rzeczywistości  nad 
Laba  Markomanów  nie  było. 

Markomani  mieli  królów  własnego  rodu.  idących  ze  krwi 
Adachetn^j  Mirobuda  i  Tudra,  lecz  przez  intrygi  Rzymian,  władzę 
królew^k^  chwytali  i  sąsiedni  książęta,  których  Rzymianie  czę- 
tóej  pieniędzmi,  niż  wojskiem  wspomagali/) 

A*  do  Domicyana  Markomani  zostawali  w  pokoju  z  Rzy- 
imiinami.  Icrcz  gdy  z  rozkazu  jego  posłów  ich  zamordowano,  Mar- 
komani nie  mogąc  znieść  podobnój  obelgi,  wstępnym  bojem  woj- 
sko ntymskie  zniszczyli  r.  84.  Odtąd  rozpoczął  się  szereg  zapa- 
miętałych walk,  w  ciągu  II,  III  i  IV  w.  z  rożnem  szczęściem 
locEonych.     Kilkanaście  razy  Markomani   wpadali  do  posiadłości 


*i     Kir  liylo  )uŁ  w  Germanni  nikogo,  ktoby  mógł  być  jcsxcxc  xwycic^nym» 
•firAci  Mftr '  . .  powiada  Ve1tcjus  Potcrcolus  U.  c.  108. 

■)      '  Mil    \ttif>n"Ufivor, 

mu  c,  42. 
i.^ii  Ptolcmeusa  w  różnych    kodeksach    wielce  się   róini.      Tuk  wcdUig 
Nobbr:  ^po«!  lawm  Jawornickim  Mnrkoninni,  poUrn  Sudeni^  a  potem  aA  do 
A<lr»bV-Campl-'    Ub.   tl.  c.   1 1   I5  26.     W    ettycyi    Langlois:    ,pod    la»cm    Ja- 
at  do  lUinaju   Adral>c-Campi . . .    d.ileko  ni/ćj  Miirknmani»    |>od  nimi  Su- 
,  pod  hcTcyńskim  !a*cra  Kwady,  a  jłod  nimi  i^Utnc  duły,"  fol.  24. 
')     T3C)t  Ocrnianlii  c.  43. 

i* 


—     68     — 

cesarstwa,  aż  do  Placencii  roznosząc  zniszczenie,  przez  co  nazwi- 
sko ich  wielki  rozgłos  po  świecie  zyskało.")  W  kronice  Euze- 
biusa  (n  31 5),  tłómaczonej  na  język  łaciński  przez  św,  Hieronima 
r.  378,  zowią  się  Marc  om  al  i. '^i  lecz  Julius  Honorius  r.  427 
zwał  ich  Marcomani.*)  Pod  koniec  w.  IV  wzmiankuje  się 
w  dziejacłi  król  Markomanów  niewiadomego  imienia,  który  z  żoną 
swą  Fritigil  i  częścią  ludu  przyjął  chrześciaństwo,  odbywał  po- 
dróż do  Mediolanu  w  roku  397.  *^)  Później  Aetikus  (około  roku 
500)  zwał  lud  ten  Marc  om  a  n  es,  ")  a  w  kronice  Paschalnej 
r,  628,  w  liczbie  pięciu  Germanii  ludów,  wspomnieni  Marco- 
maliL"*)  W  kilkadziesiąt  lat  potem  geograf  raweński  (r,  6go) 
zapisawszy  nazwę  M  a  r  c  a  n  i ,  nie  omieszkał  dodać,  że  lud  Mar- 
kanów  niegdyś  Waleryję  dzierżył.'^)  W  IX  w.  dali  sie  poznać 
Margi,  Margenses,  Marahabitae,  Marharii.  Mar- 
harani    i    nakoniec    Mar  a  vi,    Morawi. '*) 

Tak  więc  od  Chrystusa  czasów  nazwa  ludu  Morawian,  cho- 
ciaż w^  zepsutych  formach,  lecz  ciągle  sie  powtarza  w  staroży- 
tnych ich  posadach  nad  r.  Morawą.  W  XV  w.  wiedziano,  te 
Markomani  to  samo  co  Mahrenland,  Morawia.*'*)  W  XVI  wieku 
Krantzius  zapewniał,  że  wandalskicgo  pochodzenia  Markomani 
wypędziwszy  gallskich  Bojów,  posiedli  Bohemie  i  są  tym  ludem. 
który  się  zwie  Morawianami.*")     Później  Samicki   powtarzał,   że 


')  O  walkiich  Markomanów  z  RzyTni.inAini  bęchie  sicjcg^łtowii  w  dziale 
historycznym. 

')     Eusebii.  Chronicorum   libri  Juo,   Berolini  1875,  w  T.  I.  ftag,  13, 
•)    Julii  Honorii  Oratoris,  cxcerpu  ad  Cosraographiam  1690. 

")  Paulini.  ViU  S.  Ambrósii.  Tubingac  1857  s.  19,  24$  u  DuililcA.  Ge- 
schichte  Mahrens  L  s.  51. 

**)     Cosmographia  eJ   iOq6  s,  41  i  yc  ci!.  Wulke  r.  1853, 

")     Chronicon  Paschale  T.  i  s.  (»o. 

»^)  AnnonyjTi  Rawenn.  rV.  c.  20.  Jest  lo  przypomnienie  Scxta  R«fa*«, 
który  (r.  369)  pisał:  „Maicomanni  et  (Juadi.  de  locis  Yalcriae,  ijuac  «wnt  itucr  0«- 
oubium  et  Drarum*  puUi  sunl . .  .   za  czasów  Augusta.     De  Yicloriis  YUI. 

*')  treogr^r  Bawarski  r.  800  wiedział.  Łe  Marliarii  ma)a  miast  Xt.  Ob.  Le- 
lewela Narody  s.  667. 

*^)    Hankii.    De  Silcsionim  Maioribns.    4H. 

>**l     Albcrtii*  Krantta>.     Wandalia   i-;8o    I.  c,   if.    10. 


69     — 


fMUtwa  ich  pochodzi  od  r.  Morawy,*")  a  znakomity  profesor  pa- 
duaAskt  Gwido  Pancirolus  (n  1608),  twierdził,  >.e  starożytni  Mar- 
fcomjuii  to  .samo  co  Morawianie.  '*)  Cluverius  (r.  1663)  zaA  mnie* 

IfS^t  ^  nęka  Morawa  przypomina  Markomanów. '^) 

isem  kronikarze  czescy  XVI  w.,  Maciej  z  Kuthen 
...  i  ,^,fr.  *.uc;ław  llajek  (r.  1541),  Zyjfmunt  z  Puchowa  (r.  1554), 
Ad&m  t  Welesławina  (1585)  powodując  się  autorytetem  Aenea- 
sca  Sylviusa,  który  2  nienawiści  do  Husytów  dowodził,  że  pier- 
/Oli  obywatelami  Czech  byli  Niemcy,  a  nie  Czesi,  poczgK 
w  narkomanach  upatrywać  Niemców.  Podobało  się  to  uczonym 
fiicmicckim,  którzy  zaniechawszy  wywód  nazwy  Morawian  od  r, 
Morawy,  uroili  sobie,  że  Markomani  byli  nie  osobnym  ludem, 
a  xa&typem  ze  Swewów  pokolei  wychodzącym  dla  pilnowania 
granic,  szczególnie  od  najazdów  rzymskich.  Byli  to  pograniczni 
Atróże:  Mark-Mannen,  Markmiinner.  Nie  wiemy  kto 
p«erw»zy  podał  tę-  hypotezc.  ale  jui  w  r.  1745  Jordan  powtarzał 
lą^  **)  a   w  końcu   przeszłego   wieku  Adam  Naruszewicz  przyga- 

,  jttał  Lcibnicowi,  że  ten  Markomanów  od  r.  Marcha  w  Morawii 
fwodzil.*')  Z  biegiem  czasu  coraz  więcej  przekonywano  się, 
Markomani,  jako  czyści  Niemcy  byli  prawdziwymi  stróżami 
granic  (lemianił.  Hypoteza  ta  popierana  przez  Adelunga,  Kruze, 
Reicharda,  Ludcna^")  i  szczególnie  Zeussa,-")  znalazła  licznych  zwo- 
łeniitków  do  których  możemy  policzyć:  Morarasena,-*)  Dudika,") 


*')     in  Vetcru  PoloDiac  Chorographia.    Hankii  Dc  Sil.  Nom.     48. 

**)     in  CommcnUrio  ad  OricnUlis  tmpcrii  Nolitiam.  cap.  32  183;    w  Hankii: 

^*)     C1u*crii.  Gcimaoia  Antigua.   1663.  1.  III.  c,  31. 

*•)     r>c  Ofisinibus  SlAvici5  c.  IV. 

•*|     ^^  h  <ln  tluniiic^cnia  Tacyta  Germanii.     42. 

•*)     »  .Ici  Teulsch,   Volkej,  I.  ks,  -;,  174 — l8(j. 

•■)     Die  HerkunA  'Icr  Baycrn  von  den  Markomnnncn. 

*•)  Wcdtug  Moniin*.ena,  M.-irkomani  pr^ed  Mirobndcni,  j.iko  lud  dowieść  się 
4ij%i  Alt  ttymoIoeiCłnc  arucienie  ich  nazwy  jes(:  Strai  graniana.  Hit,  Rsym- 
T.  tV.  Il6nu  poU.  itr.  203. 

■*)     UJbhrens  Gcscb.  tSóo.  T.  I.  str.   14. 


-      70     — 

Szachu, '")  Webera,'^")  WisUcenusa ^^)  i  wielu  innych,-**)  stalą 
się  niemal  dogmalem  nauki  niemieckiej.^")  Ostatniemi  czasy 
Obermiilier  zrobił  przyczynek  do  rzeczonej  hypolezy.  wprowa- 
dzając now^  nazwę  stróżów  granicznych:  Grenzhiiter,  •**)  ale  we- 
dług niego.  Markomani  nie  byli  Niemcami,  choć  z  Ariowister 
przeciw  Rzymianom  walczyli.  '•^^) 

Powaga  uczoności  niemieckiój  trafiła  do  przekonania  cel- 
niejszych  pisarzy  słowiańskich:  Suro wiecki ego,  Szafarzyka,  Pala- 
ckiego,  Tomka.  Wocela,  Hanusza,  Hermenegilda  Ireczka/"')  w  czę- 
ści Lelewela**)  i  dotąd  przeważny  wpływ  wywiera  na  umysły 
uczonych  rossyjskich,  polskich  i  czeskich,  nie  uznających  wpra- 
wdzie w  Markomanach  stróżów  granicznych,  ale  odmawiających 
im  miejsca  w  rodzinie  słowiańskiej,  bo  to  by  przeczyło  hypotezie 
o  przybyciu  Słowian  nad  Labę  i  Dunaj  w  V  czy  VI  wieku. 

Za  narodowością  słowiańską  Markomanów  przemówiono  tam 
gdzie  najmniej  tego  spodziewać  się  wypadało,  mianowicie  w  Pa- 
ryżu. Znakomity  geograf  Maltę -Brun  ("|-  1826)  utrzymywał,  że 
Hanaki  (w  Morawii)  i  Słowaki  są  potomkami  Markomanów.  ^'^) 
Później  Franta,  Slama,  Weltman,  Szembera,  Brandl  usiłowali 
wyjaśnić  dzieje  Markomanów.  których  potomkami  Morawian 
przyznali. 


Geographie.   1863  s.  87. 
WcUseschichle.    1873.  I.  §  242. 
Elbfiemi. . ,  fil. 

Forbiger.     AlL  Gcogr.  1877  s.  3ui, 

Niixwa  Markomanów  wyprowadzana   przc£  Adelunga    od    Mars,    Mai^icli- 
Sumpf,  Morast  niepudobala  sie  lerainicjszym  uczonym,    którzy  id^c  za  Zcusscm,  szu- 
kają jej  irudla  w  Marka  =  die  Grcnzc.     U  Korbiger;!   jak  wyWj. 
**)    Zur  Abstanimung  der  Slavcn  1871,    r7. 
**)     Alpen  Vrdkrr.    54.. 

")  Mniema  on  he  Markoraani ,  nosili  już  swą  nazwę,  kiedy  Mirobud  pTiy- 
pTowadzit  ich  z  kończyn  niemieckich  do  Bojohemu  i  nad  r.  Morawę.  Slowanskic 
Prawo  I  s.  39.     Powtórzenie  tu  hypotezy  niemieckiej. 

»*)     2  wielu  miejsc  w  dxiele:    ^Xarody  na  ziemiach  słowiańskich"*,    widad  Ar 
Lelewel  niedowierzał  temu,  co  mówiono  o  Swewacb  i  naddunajskich  Indacht 
■»»)     Giographie   ed.    1851,     T.  Vfl  s.  3K1. 


71     — 

7,v  Markomani  byli  przodkami  Moniwian  przemawia  /a  tern 
tiirpncrw^any  łańcuch  świade^ctw  starożytnych  o  pobycie  na  po- 
rtoc^u  Morawy  ludu,  którego  nazwiska,  choć  w  skoszlawionej 
formie  powtarzało  się  od  I  aż  do  IX  w.,  gdy  poczęto  prawi- 
iuri©  łufi  ten  narodowem  mianem  nazywać:  Morawianie.  Ze- 
ślą nazwa  Markomani  powstała  od  r.  Morawy,  którą  Rzymia- 
nie i  Grecy  zwali  Margus.  ^"j  Zamiast  Morawanie  w  ustach 
cudzoziemców  utworzyło  się  Markomani,  podobnie  jak  wiele 
innych  nazwisk  starosłowiańskich  w  mowie  starożytnych  do  nie- 
pocnania  przekręconych.  Markomani  należeli  do  wielkiego  narodu 
^  ■  wów.  a  wiemy,  że  wszyscy  Swewy  byli  Słowianami.  W  spra- 
li politycznych  Markomani  nie  tylko  nie  łączyli  się  z  Teuto- 
nami ,  gdy  ci  zacięte  wojny  z  Rzymianami  prowadzili ,  lecz 
prz«Kńwnie  sami  walczyli  z  Teutonami.  Imiona  królów  marko- 
%kich:  Mirobud  (r.  19).  Balomir  (r.  165),  Hatala  (r.  261)  są 
ta  słowiańskie.  W  ich  kraju  płynące  rzeki  nosiły  nazwy 
'  uń-skie:  Morawa,  Dyja  (Tcja),  Odra  (Yiadrus),  a  sąsiednie 
góry  wiadome  w  II,  w.  pod  nazwiskami  Gabreta-silva  (Jawor- 
nickie) i  I.uny,  na  wschód  od  r.  Kuby  (Kampis)  zapewniają,  że 
nazwy  miejscowe  w  kraju  Markomanów  były  słowiańskie. 

Domysł  badaczy  dziejów  o  niemieckiej  narodowości  Marko- 
manów na  poparcie  nic  wiecój  oprócz  domysłu  i  bałamuctwa 
irtymołogicznego  o  stróżach  granicznych  =  Markmiinner  —  nie 
przedstawia.  Starożytne  źródła  i  pomniki  wieków  średnich  nie 
^yskazują  ani  jednej  nazwy  miejscowej,  którą  by  niemieckiej  mo- 
wie przyznać  wypadało,  ^')    ani  jednego  faktu  opuszczenia  przez 


•*!  17  nini\i5a:  Marjjus.  His.  Nat.  IV.  25.  Podobnie  i  Morawę  scrbsk% 
•ftAfuiytiii  ŁmaM  Sfargus,  Margis.  Plin.  III.  29.  Strab<>  Vir.  5.  £utropiu&  IX.  3u. 
ti«cjxfc  ttaxw(  MoiAwy  apatnije  w  £wi^xku  t  ,.nłorzc"  (mor-avj) ,  co  w  ogóle  ma 
Łooc-nr^  woilc  (celt  roour,  inuir^mar^c).  Slow.  Prawo  I.  s.  25.  Ale  kló/  w  SlowiaA- 

UK  nic  roŁumi  ^nncictiia  morawy,  murawy?  Klói  nie  pojmuje,  ic  na- 
•  *«  .łeli  Morawy  puw*tUla  od  miejscowości  nijckiej,  pi>tlmoktć].  porosłej  moraw^? 
KocAi  taokać  m^dio^ci  u  Keltów,  kiedy  nic  trudno  o  ntf  w  domu? 

*-)  W  tym  wfględzic  powołuję  stc  na  opinię  ucjeoncgo  Wiktora  Jakobi, 
Ola  B<Ueulong  do   Bohmiscben  DoKnamen.     l8>6. 


—     72     — 

Markomanów  ojczyzny  i  przybycia  na  ich  miejsce  Słowian.  Pi- 
sarze, nie  zastanawiają  się  nad  tern,  że  lud  milionowy,  który  za 
Mirobuda  utrzymywał  74000-  wojowników,  trudnił  -się  uprawa 
roli,  mieszkał  we  wsiach  i  grodach  i  miał  swe  warownie,  nie 
mógł  opuścić  ojczyzny,  jakby  koczownik,  na  koniach  i  wozach 
żywot  pędzący.  Mniemamy,  że  głębsze  zastanowienie  nad  dzie- 
jami Markomanów.  zniewoli  badaczy  nakoniec  do  przyznania  im 
należnego  miejsca  w  szeregu  ludów  słowiańskich. 


2.    Baemi  —  Czechowie. 

Dotąd  jeszcze  historycy  rozprawiają  o  wypędzeniu  z  Czech 
Galskich  Bojów  przez  niemieckich  Markomanów  i  o  napływie 
do  t^j  krainy  Słowian  ledwo  w  V.  wieku. 

Z  mętnych  źródeł  czerpane  wiadomości  o  Bojach,  nierozwa- 
żne traktowanie  o  panowaniu  w  Czechach  Markomanów  i  spro- 
wadzanie na  oślep,  bez  żadnej  podstawy,  Słowian  w  V.  wieku, 
sprawiły  taki  zamęt  w  dziejach  osiedlenia  ludności  nad  Włtawą 
i  Lab^.  że  i  najznakomitsi  uczeni  czescy  Szafarzy k  i  Palacki  nie 
zdołali  uniknąć  dławiącego  wpływu  rutyny  historycznej. 

Nie  uwodząc  się  panującą  dotąd  hypotezą  o  pierwotnem 
osadnictwie  nad-labskiej  krainy,  udamy  się  do  starożytnych  źró- 
deł: niech  nam  powiedzą  jak  było  w  rzeczywistości. 

Przyznawali  się  starożytni  Rzymianie  i  Grecy  aż  do  Chry- 
stusa czasów  do  niewiadomości  tego,  co  się  na  północ  od  Du- 
naju działo.  Dokładniejsze  o  tych  krajach  wiadomości  Rzymianie 
zdobyli  nie  wcześniej,  aż  podczas  wyprawy  Tiberiusa  w  głąb 
Germanii  r.  6.  Wtedy  to  naoczny  świadek  i  uczestnik  wyprawy 
Yellejus  Paterkulus  po  raz  pierwszy  wspomniał  nazwę  kraju 
„Bojohaemum,"  do  którego  Mirobud  uprowadził  swych  Marko- 
manów, gdy  Rzymianie  zamyślali  uderzyć  na  niego  z  dwóch 
stron :    od    Renu    przez    kraj    Chattów    (Hessówj   i   od  Dunaju 


—     73     — 


I  Kamunturo. ')  W  tymże  czasie  Strabo  pisał,  że  król  raarko- 
m&ikski  Mirobud,  wróciwszy  z  R/ymu,  stolicę  sw^  przeniósł  do 
fioirtnuni  (B0ViQ^tovh  ^)  Ale  ani  Vellejus,  ani  Strabo  nie  powie- 
|i<*ti  jak  się  mieszkańcy  tego  kraju  zwali  i  dopiero  Ptolemeus 
"w  IL  w.  zapisał,  że  pod  lasem  Luna  bytował  wielki  lud  Baimoi, 
ai  du  Dunaju.^)  Potem  nikt  jui  tł^j  nazwy  nie  powtór/ył  aż  do 
geografa  Raweńskiego  (r.  6go),  który  skoszlawionym  wyrazem 
B«ia!i  nazwał  kraj  górzysty,  na  wschód  od  Laby  położony.*) 
W  !Ao  lat  póinićj  biograf  Karola  W.  Eginhard  zapisał ,  że  woj- 
ska cesarskie,  po  zwycicztwie  nad  Awarami  r,  791,  powracały 
per  Beeluaimos.  ■*)  W  r.  805  ukazała  się  terra  Sclavorum  qui 
yocaotur  Beheimi, ")  a  nieco  później  u  geografa  bawarskiego 
r.  890  Bcłittimare.  u  poety  Saxona  r.  890  Behemos,  w  hormescie 
króU  Alfreda  r.  goo  B6me. ')  Zdawałoby  się,  że  pisarze  VIII 
ł  IX  wieków  nazywając  lud  czeski  nad  Łabą  Behemi,  Bemi  po- 
twierdzają identyczność  tego  ludu  ze  wzmiankowanym  przez  pi- 
jarzy I  i  II  wieków,  a  tern  samem  i  pobyt  jego  nieprzerwany 
od  1  do  IX  w.  zapewniają.  Nie  wyda  sie  to  przesadnem  skoro 
wspomnimy,  że  król  Alfred  opisywał  Germanije,  nie  na  mocy 
starożytnych  pisarzy,  a  z  natury,  według  współczesnych  jemu 
wiadomości.*)  Jeżeli  wnec  on  nazywa  Czechów  Beme,  to  znaczy, 
le  takie  było  wtedy  właściwe  ich  miano,  że  oprócz  nazwy  Cze- 
siów była  jeszcze  druga  narodowa  Bemy,  na  co  znajdujemy 
dowody  we  współczesnych  pisarzach. 


>)    llist.  Roman.  U.  109. 
•)    Gcograph.  YIT,  I,  2. 

'^     G«oj;rii|»>i.  n.   11.  ^   26  i  Langlois,     Gćogr,  dc  Ptolcmic  fol,  2ą. 
*  >     Iteni   «d  partem   qua&i    mcrutianam    i^uo    spaciosissima    dicitur    Lerra,    e^t 
Hir  Ałbis.    Ung.iDi  muiuuosa  per  longum,  quae  od  oricnicui  multum 
a]łqun  pars  Bftias  iltcitur.     Ravcnn;itus.     Gcogr.  ed.    1&96  c.   t8. 
^)     Aimalca  j>od   r.  "ni. 

*)    ContiD.  ADOal.  I-auris  . , .     Perta  I.  p.   łba. 
**)     17   Btclow&kicgo.  Mum.   Pol.   T.    t.    niewł»ktwic  przetlótnncKono   Cxcsi, 

rypuJAlu  wstawić  lale  jak  w  oryginale:  Bfmc, 
*)     Roip«iruj;|C  tckśt   hormesty   tutwo   ii^   przekonać,    łe    Alfred    zapisywał 
ViMtwj  IomIów  i  krajów,  o  których  starożytni  nie  wiedziili  i  ie  je  brat  a  natury 


rmay. 


—     74      - 

Tak  kronikarz  Kosma  (r.  1124),  czerpiąc  z  dawnych  podań, 
wywodził  nazwę  pierwszych  osadników  krainy  Boemia  od  proto- 
plasty Boema, ")  a  polski  kronikarz  Boguchwał  (r.  1253)  wyrażając 
się  „regnum  Czechorum  qui  et  Behemi"  *"),  stwierdził  dwoLstość 
nazwy  ludu  czeskiego.  Nawet  w  XIV  w.  kronikarz  Pulkawa 
(r-  «374)  łacińską  nazwę  Bohemia  wywodził  od  słowiańskiego 
buh  (bóg),  niby  lud  boży,  Czechy.")  Wówczas  nikomu  jeszcze  do 
głowy  nie  przychodziło,  aby  Boemi,  Bemy  mieli  swą  nazwę  uzy- 
skać od  ludu  innego  od  Czechów  pochodzenia.  Jeszcze  w  XVI  w. 
lodukus  Decius  zwracał  uwagę  na  to,  że  Bohemi  zajmują  te  same 
posady,  w  których  Ptolemeus  wielki  lud  Bemów  oznaczył.  '*) 
Tymczasem  etymologowie  i  dziejopisowie  zagraniczni  starali  się 
o  inne  wytłómaczenie  nazwy  Baemow,  Bemów.  Aeneas  Silvius 
Piccolomini  (r.  1458)  Strabonoiwych  Swewów  ogłosił  za  Niemców, 
a  Czechów  za  późniejszych  osadników  na  ziemiach  niemieckich.") 
Poprawiał  jego  omyłki  Albert  Krantius  dowodząc,  że  gallskich 
Bojów  wypędziwszy  Markomani  byli  Wandalami  (przodkami 
Słowian)  i  że  po  wypędzeniu  Bojów,  Markomani  nazwisko  po 
nich  Bohemów  przyjęli.  '*)  Autorytet  wielki  Aeneasza  Sylviusa 
i  opinii  jego  rozpowszechnionej  w  licznych  wydaniach,  przy  nie- 
przyjaznem  usposobieniu  w  XV  w,  do  czeskich  Hussytów,  znaj- 
dywały  licznych   zwolenników,    tak   że   w  XVI   wieku    nietylko 


*)  Perti.  Mon.  Ger.  XI,  39.  Choćbyśmy  prretlómacjsyli  wyrazy  Kosroy: 
Boemia  i  Bocma  na  Cjicchy  i  Czecha,  /.aw.^JLc  wypadato  by,  ic  na^wa  kraju  pob^la 
nie  od  Bojów. 

")     Bielowski.     Mon.  Pol.  II.  s.  468. 

it)     Przibika  Pulkawy  Kronika  CjECska,  a  Szembcry  Zap.  Slow.  3óo, 

")  Bcmos  magnam  {;cntem  poniU  Decius.  de  Yctustatibas  polonorum  w  2<gim 
tomie  Polonicae  Hist.  corp.  B:isi1ae   1582  lib.  I.  s,  165. 

<*)  Byl  biskupem  Warmińskim,  legałem  w  Polsce  £d  Kazimina  Jagieł.,  pó- 
źniej papic2cm  pod  imieniem  Piusa  II.  {f  i^^ą)*  Wiadomy  nicprzyjacid  Czechów. 
Pisał  o  Polsce,  Litwie,  Rusi  i  de  Bohemorum  originc  ac  jjeshs  hisHoria ,  wydana 
najprzód  w  Rzymie  r.  1474.  Do  końca  XVI.  w.  kronika  ta  miała  siedm  wydań 
i  przctlomac/ona  na  jciyk  czeski  precz  J.Husa  1487,  Kona&za  1510,  Adama  a  We 
Icslawina  1585  r. 

'*)    KranUii.     Yandaliu  t.  IsSo.  1.  I.  c.   !$»  10,  s.  U,  U. 


Igll^ 


—     75     — 

.Ni»-nii  V*  KrantiuN  Kureus,   Tillemannus  Stella  !  t,  d..   ale  i  sło- 
V    pisar^ee;    Marcin    z    Kuten,    Wacław    1  łajek,    i^^gniuni 
A  Puchowa,  Adam  z  Weleslawina,  Kromer  (r.  1555),  Stryjkowski 

PSftt  r.)  upewniali,  te  Czesi  posiedli  kraj.  wypędziwszy  wprzód 
nh^go  Bojów.  ''"^)  Hy polezą  ta  szybko  zyskała  powszechne  uzna- 
nie i  doiad  panuje.  Dla  tego  zniewoleni  jesteśmy  poznać  j^ 
bliJUij. 

Cztery  wieki  jui  mija,  jak  niemieccy  uczeni,  uroiwszy  sobie, 
to  Słowianie  przybyli  do  Europy  w  VI  wieku ,  rozpowiadają 
i>  przybyciu  Czechów  do  Bohemii,  nazwisko  której  od  staroży- 
tn-i^o  Boiohemu    wywieść^    usiłują.     W  tym    względzie    powołuje 

-  zwykle  na  Tacyta,  który  opisując  Germanie,  w  jednem  miej- 
scu (rozd.  28)  powiada,  że  za  J,  Cezara,  miedzy  lasem  Hercyń- 
skim.   Renem  i  Menem  mieszkali  Helwety  i  Boji,    ludy   galskie, 

lodając.  że  do  jego  czasu  zachowała  sie  nazwa  Boiemi.  jako 
iwna  historyczna  pamiątka  tćj  krainy,  chociaż  w  niej  inny  już 
lud  mieszka.'*)  W  innem  miejscu  (rozd.  ą2)  Tacyt  wspomniał, 
te  xa  wszystkich  germańskich  ludów  największa  sława  należała 
Markomanom,  którzy  wypędziwszy  niegdyś  Bojów,  mieczem  zdo- 

>yli  krainę,  w  której  osiedli.'^     Z  tego  badacze  wyrozumieli,  że 

Tacylowe  Boiemi  jest  ta  sama  kraina,  którą  Strabo  Buiemum, 
i*  Ydlejus  Boiohemum  zwali.  Wszakże  niedorzeczność  podobnego 
wykładu  zauważał  jeszcze  w  r.  1826  Wersebe,  dziwiąc  się  jak 
moina  wzmiankowaną  przez  J.  Cezara  krainę  Bojów  w  Bawaryi 
przyjmować   za  Czechy.  ^^)    A  co  się  tyczy  zdobycia  przez  Mar- 


^*)  MArcotDftnni  cnim.  qui  loca  ilU  et  vicinam  Boheroiam,  delctis  Bojir. 
luae  reiiponi  uomcn  dedtl.  prius  tcnucrc,  Gcrmani  fucrc.  Crome* 
>c   el    rclnis    gest    Pol.   in    Polonicac    Hislor.    Corpua    Bjsilcac     1582. 

L  Ł.  IX.  1.  r.  s.  41Z. 

**)     Igitur  inlcr  Hcrcyniam  sitvani  Rhcnumąuc    et  Mocnam    amncs,  Hclvctii, 
I^oii,  G;i11ica  iłlraque  gcns,  tcnucrc.  Manet  adhuc  B  o  i  e  m  i  nomen,  si^nifi- 
..,<«{  vricrcm  nicmoridm,  ()uaTnvis  mutatis  cultoribus      Gcrm.  28. 
*'')    Piaecipua  Marcomatinururo  gloria  vtresque,  atque  dum  ipsa  sedes,  pulsis 
^l(&  Bo&s,  Tirlutc  parta.     Gcrm.  43. 

'*)     Dk  Yólkcr  des  Altcn  TeutscblanJfi.  cap,  V  nota  408. 


70     — 

komanów  krainy  Bojów,  to  Tacyt  wcale  nie  powieitdał,  ażeby 
tą  kraifla  miały  być  Czechy.  Winniśmy  zauważać  przy  tem.  te 
starożytni  mówiąc  o  Bojach,  posady  ich  zawsze  na  południe,  lecz 
nigdy  na  północ  od  Dunaju,  upatrywali.  Również  nikt  ze  staro- 
żytnych nie  powiedział,  aby  Boji  panowali  nad  Włtawą  i  ł^ba. 
Że  tak  nie  było  dość  wskazać  na  Ptolemeusa,  który  maj^c  pewne 
wiadomości  o  naddunajskich  krajach,  siedliska  Bojów  wyznaczył 
na  zachód  od  Pannonii,  '^)  gdy  tymczasem  wielki  lud  Baimoi 
umieścił  pod  lasem  Luna  w  Czechach,  aż  do  Rakusów  i  Dunaju. 
Ptolemeus  pisał  około  r.  i6i.  a  Boji,  jak  utrzymują  uczeni,  wy- 
gnani z  Czech  przez  Markomanow  r.  12  przed  Chr.  Jakimżo 
sposobem  Ptolemeusowych  Baemów  wywodzić  mpżna  od  Bojów? 
Tego  jednego  dosyć,  aby  hypoteze  o  pochodzeniu  Baemów  od 
Bojów  całkiem  odrzucić. 

Za  słowiańską  narodowością  Baemów  najwcześnićj  przemó- 
wili: Katanczyc  ***)  i  kanonik  Ingolsztadzki  Dawid  Popp  r.  1821. 
Ostatni  Bojów  czeskich,  równie  jak  i  Bojów  bawarskich  uważał 
jako  tubylców  Słowian,  a  nie  przybyszów  późniejszych.  -*)  Prze- 
dłużane w  tym  kierunku  prace  Laube  (r.  1825),  Szulce  (r.  182Ó), 
Jungmana,  Szira,  Frantę  nie  znalazły  poparcia  ze  strony  Szafa- 
rzyka  i  Palackiego.  Szafarzyk  do  takiego  stopnia  przekonany 
był  o  pobycie  galskich  Bojów  w  Czechach  i  na  Morawie,  że 
teraźniejszych  Wlachów  w  górzystych  stronach  Morawii,  poczy- 
tał   za    mieszańców    z  Keltów  i  Słowian    powstałych,  **)   chociaż 


**)  „Pannofiśi  gómćj  południową  cięśĆ  sajrauja  Atali  (po  r.  Sali)*  którzy  tA 
bardcićj  na  zachód  i  Kytoi,  którzy  sa  bardzićj  na  wsckód.  Ka  puladaie  Latowiki 
pod  Kordkiem.  Z  przeciwnej  strony  Warktani.  Za  ten  poirodku  na  wschód  /A^W.*' 
Geogr.  ed.  Xob1e  II.  14  *;;  2.  Na  krajobrazie  i  XII,  w.  znajdujemy  w  Noriku  da- 
leko od  Dunaju  na  południe:  £oivi.  Langlois  Gcogr.  fol.  70,  gdy  tymczasem  Baimoł 
znajdujemy  na  północ  od  Ouoaju  nad  Te-Rakatamt.  Ob.  K.rajob.  Widcó^ki  w  \Vi- 
slicenusa.     Elbgermannen. 

^  Et  Ptolemaeo  Baensi,  va]ii]a  nalto,  orisinsji  Yindclicae.  hacc  tenocre  loca 
ad  ripam  Danubii  rctiuM.     Kaiaocsich,  Orb.  AnC  I.  X98. 

*ł)  Abhandlang  iiber  cinige  altc  Grabtinget  bci  AmUer{.  tl^bteclt  1821.  &. 
70,  w  Szcmbeiy  Zap.  Slow.  27 1 . 

•*)    Star.  Slow.  §  17,  5»  *•  4^3. 


—    n    — 

\\"1arlłv  i  porzecza  Beczwy.  według  zapewnienia  Brandla,  są  tak 
c  ołowianami  jak  i  Morawianie,  nazwa  zaś  ich  pow»tała  od 

wyrazu  w  i  ach,  czyli  lach.  co  znaczy  pasterz.'^^) 

Kwcslya  pobytu  Keltów  w  Czechach  nie  przestaje  zapra- 
%k  do  boju  stronników  i  w  obecnym  czasie.  Większość  uczo- 
l)rch  podtrzymuje  dawną  hypote^c  o  przybyciu  Słowian  do  Eu- 
w  V  wieku.  Ze  słowiańskich  uczonych:  Maciejowski.  Welt- 
Szembera,  Kętrzyński,  BrandI  przyjmując  Swewów  za  Sło- 
wian ,  lem  samem  odrzucają  hypotezę  o  Keltach  w  Czechach. 
Szc/  '  JO  w  tym  względzie  starania  dołożył  Szembera  i  zda- 
^walw^,  .  ,  że  po  złożonycli  przez  niego  dowodach,  falanga  kel- 
fstów  z  placu  ustąpić  musi.  Xie  łatwo  do  tego  przyjść  może^ 
alboYiiem  wyrzec  sie  Keltów  w  Czechach  i  przyznać  Ptolemeuso- 
wjrcb  Baemów  za  Słowian,  znaczyłoby  usunąć  wszelkie  powody 
Ilia  przez  Niemców  prawa  historycznego  na  ziemie 
łiv-.  ■^..  W  cóżby  sie  wówczas  obróciły  dzieje  niemieckie, 
^Ic  świetności  czerpiące  z  czynów  i  potęgi  Mirobuda,  Markoma- 
nów  i  w  ogóle  Swewów?  W  imię  tych  to  widoków  nieprzestają 
uczeni  niemieccy  twierdzić  o  zasiedleniu  w  czasach  Ptolemeusa 
Ićj  Germanii  aż  do  Wisły  przez  Niemców,  z  których  Marko* 
ini,  dzier^tąc  straż  graniczną  w  Czechach  i  nad  Dunajem  prze- 
ciw Rzymianom,  w  IV  wieku  razem  z  Bojami,  przez  las  czeski 
przesil  do  Bawaryi,  gdzie  dali  początek  Bawarom.**)  Wreszcie 
sami  Czesi  prawią  jeszcze  o  pochodzeniu  Bojohemu  od  Bojów 
ke3tyckich.'*j 

Jeden   z    najzawołańszych    w   obecnym    czasie    zwolenników 

hypotezy   o  szerokiem    niegdyś    panowaniu    w   Europie    Keltów, 

profesor   OłaermuUer,    przekonawszy  się  o  niedorzeczności    hypo- 

.    osiedlenia  Czechów    na   ziemiach    niemieckich  w  V  wieku, 

utlr/uca  ją,  jako  tendencyjną.     Według  niego   ziemia  czeska  za- 


■  )     KnUw  dla  kA/Jcho  Morauana  5$. 

<')    2#«ai«,     nic  Herkiinri  ilcr  Baycrn  uml  der  Markomanncn.  1S57.  ».  4. 
^)     TotncU.     Drjc  Kfol.  Cws.  «.   2—0.     Rigcra  Słownik  Naucjiny  w  Pradze 
.Ml  f»   l86u,  pt>d  w)r.  CjK^chy. 


■^  78  - 


siedlon^  została  przez  pięć  różnych  napływów  ludów.  Najprzód 
Finnów-rybołowów,  potem  z  południa  Słowian  leśnych  pobylców, 
później  z  Italii  Czechów  -  budowniczych  grodów,  później  z  Gallii 
Bojów-pasterzy  i  nakoniec  Swewo- Niemców,  którzy  na  czele  in- 
nych ludów  stanęli."^)  Czechi  byli  dawniejszymi  obywatelami 
Bojohemu  nietylko  od  Markomanów,  lecz  nawet  od  Bojów  i  wcze- 
śniej od  Niemców  budowali  tam  grody.  *')  Markomani  takie 
Niemcami  nie  byli,  choć  z  Ariowistem  wspólnie  przeciw  Rzy- 
mianom walczyli.-**) 

Nie  mając  na  celu  badania  pierwotnego  zaludnienia  ziemi 
czeskiej,  przez  ludy  dawno  ugasłe,  zatrzymujemy  uwagę  nad 
narodowością  Baemów\  Wskazaliśmy  wyżej,  że  już  Ptolemeus 
odróżniał  Bojów  w  Noryku  od  Baimów  w  Germanii.  Pisarze 
VIII  i  IX  wieku  wprzód  poznali  Behemów,  nim  sie  dowiedzieli 
o  Czechach.  Pisarze  słowiańscy  z  XII  i  XIII  wieków  wie- 
dzieli, że  Czechi  to  samo  co  Boemi,  Bemi  i  że  obie  te  nazwy 
były  narodowe.  Z  tego  wnioskujemy,  że  Bemy,  poznani  przez 
Piolemeusa  w  II  wieku,  przechowali  swą  plemienną  nazwę,  aż 
do  czasów,  gdy  nazwa  Czechów  wziąwszy  przewagę  nad  innemi 
nazwami  plemiennemi:  Krkonoszów,  Sedliczanów,  Psowanów, 
Deczanów,  Dudlebów  i  innych  pokryła  wszystkie  te  nazwy. 
a  w  ich  liczbie  i  nazwę  Bemów,  stawszy  się  dla  wszystkich 
wspólnem  narodowem  mianem.  Miano  to  w  Xin  w.  weszło 
w  użycie  u  wszystkich  północnych  Słowian,  lecz  południowi:  Slo- 
wiAcy,  Chorwaty  i  Serby  nazywają  Czechów  Bemcy.**)     Wido- 


**)    Zur  AbsUmmung  der  S]avea.     1871.  18. 

'*)     Urgeschicbte  der  Wenden.     1874,  s.  30,  34. 

•^     Alpen-V61ker.     1874,  s.  54. 

••)  Według  Lindego  Czech  —  Yind.  Zheh,  Pem,  Peigam.  Car.  Penu.  Croat. 
Cheh,  Pemecz.  Sl6wnik  pod  wyraaem  Ciech.  Są  to  widocznie  pr/c/  wymawianie 
ccpfiutc  formy  jednćj  nazwy:  Bemcy.  Wcdlag  Sicmbery  rossyjskic  Bohi*nicy  mi 
być  takie  przypomnieniem  rtaroiylnij  nazwy  Baemów,  Bemów"'  Ale/ ross.  Boł. 
jci>t  lylku  terminem  ksiaićkowym.  z  niemieckich  iródel  pownetym,  a  lud  tM^iy  .. 
nic  nic  wie  nic  tylko  o  Bohemcach,  lecz  i  o  Ceecbach,  jt  którynii  ledwu  terainicj^^a 
prasfta  stara  się  gn  pncnajoniić.  W  ro&syjskiiij  mowie  ukon&olidowala  «c  nazwa 
itkU  ..Bcmskojc  &tcklo,"  ale  to  przyszło  dniga  handlową  oi\  Niemców  i  ktoby  m- 
myilU  upatrywać  w  tcm  nazwę  1  cacskiego  j.r&tUa,  sbtadjtilby.  Jak  i  Saembera. 


—    79     — 

wzigii    ji^    me  od    Niemców,   jak    równie   niemiecka   nazwa 

powstała  nie  od  Bojów,  lecz  od  Baemów. 
Jeśliby  ziemia  czeska  powzięła  nazwę  od  Bojów,  słynęłaby 
albo  ^Boja**,  jak  nazywano  główne  siedlisko  Bojów  w  Gallii,  albo 
^Recio  Boica*^,  —  albo  na  podobieństwo  nazwy  pola  pod  Medio- 
aem  «Ager  boicus**,  albo  „Regio  Bojorum"  jak  w  Bawaryi 
icująca  kraina  „Deserta  Bojorum".  Po  niemiecku  zaś  nazy- 
tcataby  się  ^Bojen'*.  a  po  słowiańska  „Boje",  albo  „Bojka". ''^O 
Tymcza.sem  królowie  Bohemii  na  pieniadzacłi  za  icln  czasów 
bitych,  twaii  się:  ^dux  Boemorum,  rex  Baemorum".*')  Zysku- 
i  my  więc  jeszcze  nowy  dowód  na  to.  że  nazwa  łacińska  Bohe- 
i;.a  i  Boemów  poszła  nie  od  keltyckich  Bojów  i  Bojohemu, 
a  z  prada\\*nej  słowiańskiej  nazwy  ludowej  Bemów,  Bemców. 
Podróżnik  X  wieku,  zwiedziwszy  kraje  północno-zachodnich  Sło- 
wian, ziemię  Czeska  zwie  B  w  j  m  a,  '**)  co  jest  dowodem ,  że 
polowie  X  w.  nad  Włtawą  i  Laba  nazwa  Bemów  górowała 
le  nad  nazwa  Czechów.  Ale  jakże  sie  zwała  kraina  Bemów 
im  nazwę  Czech  zyskała? 

Pomniki  historyczne,  nazywając  po  łacinie  Bujemum, 
Bojobemum.  Bajas,  Boemia  i  po  arabsku  B  w j m a , 
'  '  dają  nazwy  słowiańskiej.  Sądząc  jednak  z  obyczaju  sąsie- 
-.;.:ch  Słowian,  wypada  mniemać,  że  jak  pograniczne  kraje 
/wAły  $ie;  Serbsko,  Milsko,  SIęsko,  Nitrańsko»  tak  i  kraina 
Bemów  musiała  się  zwać  Bemsko.  Od  tej  wiec  nazwy,  a  nie  od 
Bojoherou,  powstały  średniowieczne  łacin.  Boemia,  nienu  Buhmcn, 
arab.  Bwjma. 


^  Shutnie  tiwała  Szcmbera,  te  pumniki  baw.irskic  od  Bojów  £Wn  się 
^\lMnaiticnu  fiolce**,  a  pomniki  czeskie  „MonumcnU  Bobcmica"  i  ie  tnka  ró>.nica 
ibicna  w  oczy.     Zdp.  Slow.  3Ó  przypi^wk. 

•M  Siafiriyk  Siar.  Slow,  !}  40,  I.  ł.  456.  Godne  uwaKi,  ie  na  pieniadi^ach 
p«»MN}  ^B  O  e  m  O  r  ti  m",  »  nie  Bubemorum^  co  znowu  wskazuje  na  Boemów,  Bemów. 

*^  n>t»Kim  »yn  Jałułbu,  I^ritrliU  hiszpański,  potłró^ując  około  r.  g6l,  byt 
m  Fn/Ut  Csrftki^j.     IIjuUtui  A.i*Iii'Wpn  o  CiaBiiua^i.     Hctenburg  1878. 


—     8o    — 


3.     Kvadi  —  Wagi. 

Najdawniejsze  wiadomości  o  Kwadach  znajdujemy  u  Stra- 
bona,  według  którego  Kwady  naleiąc  do  wielkiego  Swewskiego 
narodu,  mieszkali  w  sąsiedztwie  Bemska  (Buiaemum),  w  lasach 
Hercyńskich.  na  pograniczu  z  GetamiJ)  Później  Tacyt  dodał, 
że  Kwady  mieszkając  po  górach  i  lasach  obok  Markomanuw, 
trzymali  czoło  Germanii  r  tej  strony,  która  ku  Dunajonn  za- 
biega. -)  Podobnie  i  Ptolemeus  siedziby  Kwadów  pod  lasem 
Hercyńskim  oznaczył,  dodawszy  że  pod  Kwadami  leżały  żelazne 
doły.  ^j  Zgodnie  i  tern  na  krajobrazie  Germanii  Ptolemeusa  sie- 
dziby Kwadów  oznaczone  zostały  na  wschód  od  Markomanów, 
do  gór  sarmackich/)  pod  któremi  geograf  rozumiał  zachodnia 
część  Karpatów,  tak  zwane  Bielawy. 

Zaliczenie  przez  Tacyta  i  Ptolemeusa  Kwadów  do  ludów 
Germanii,  a  przy  tern  oznaczenie  na  krajobrazie  posad  ich  na 
zachód  od  Karpatów,  podało  badaczom  powód  do  szukania  posad 
tego  ludu  w  Morawii  i  górnym  Śląsku.*'')  Ale  temu  przeczy 
świadectwa  starożytnych.  Marek  Aurelius  w  pamiętnikach  pisa- 
nych podczas  wojny  Markomańskiśj  r.  174,  w  końcu  księgi  ze- 
znał, że  pisał  w  ziemi  Kwadów  nad  Granem:  ^haec  apud  Ouados 
ad  Grannuam.*'  'O  W  wyprawach  przeciw  Kwadom.  Rzymianie 
za  podstawę  operacyi  wojennych  obierali  Bregetium,  teraz  Szaeni 


*)     Est  etiam  silva  Hercynia,  el  Sucvoram  gciis,  ąuanini  cjuaedara  in  ipsa  \\%* 
bitant    iilva,    ut  QttaJt    (xo<i<?r//joe),    in    quibus   est  cUam  Buiaemum  M.iTobo<łi 
Gcogt.  VII   I.  3.  według  popr:»wnego  wydania   Fiimin-Didol  i8>3.     W  inny^' 
deksach  zamiast  Quadi  czytano  omyłkowo  Culdui. 

^    Germania    41.  43. 

'*)    Gcogr.  II.  11   $t  26.    Langlois.  G^graph.  de  Ftol.  M.  24. 

*)     Według  kodeksu  wideńskieyo, 

^)  Bcrtius.  Tabula  GcogrAphicarum.  Amster  1615.  s  447;  CcUirius  Katttia 
Orbis,  AtUiq.  l/io.  t  mapa  (trrmnnii:  Hankii.  De  Silesiomra  m.ijoribu!>.  I/O'^  w  \^% 
Spnincr.  Ali.  Antii].  L*:vasscuv  Alias  Classiquc.  Szafarjtyk.  SUrci.  Slow.  §  18,  6, 

*)  Na  to  juł  dawno  cwr6couo  uwagę.  Ob.  Wcrsebe.  Bolker»  nwai^a  >>!. 
Zapisek  M,  AutcHum    ,J)"'>^  łaurtiv'\    l.  j.    ilc   «  ipso,    ad  w   "rp^uni,    w  ki>TiL'u 


—     8i     — 

-p-^  i^omomu.     Z  teyo  miejsca  imp.  Julian  r.  358,   wpadłszy 

K-  ;   ■"•  Wagu,  ped/.5ł  Kwadów  w  góry.")     Opierając  się  na 

Kem  Mannert  i  wielu  innych  pisarzy,  oznaczali  posady  Kwadów 
na  wschód  od  gór  Sarmackich,  na  porzeczach  Wagu,  Nitrawy, 
*|  I  to  się  zgadza  z  wiadomością  podana  w  początku 
W.  przez  Ariana  Nikomedyjskiego,  >.e  nad  Dunajem  mieszkały 
»€  ludy,  2  których  krańcowi:  Kwady,  Markomani  i  obok  nich 
jAfygi,  stanowiący  cześć  Sarmatów.")  Mamy  więc  posady  Kwa- 
dów  od  gór  Sarmackich  po   nad   Dunajem  do   r.  I  Ironu    zape- 

V  .  v,..,4^.  ^jyjj  xiemcami  w  to  wierzono  mocno  do  polowy 
i       ^     „  u,")  zostawało  tylko   źródło  ich  nazwiska  znaleźć 

w  niemieckićj  mowie.    W  XVII  wieku  etymologowie  domyślali 
ie  Quadus  znaczy  der  Quade,   to   jest:   der  Bose  i  inne  po- 
»bne  dziwy  rozpowiadali.")    A  gdy   w  bieżącym   wieku   prze- 
gnano  sie  o  niedorzeczności   podobnego  wykładu,  spodziewano 
pnaleić   lepszy  w  keltyckiem   źródle  i  zachwyciwszy  z  niego 
cold,  coad  co  znaczy  las,  domyślano  się.  że  wzraian- 


..Tm  iy  ktiiidftiz  Ttpuc  Tifi  lfiayotJa*%   co  po   Uclnie  pr<eLlAmac/ono:   faaec 
ł<>»,    ad    Granuatn    t.  j.    pisałem    to  w  fletni    Kwadów.    nad   r.   Hroneni." 

Ul£c*ctl.    III    S.    245. 

Ammija  Maicd   lib  XVn  c   12, 
/     I<l4<   U  powAga    uczonycb    niemieckich,    według  któtych  Kwady  do  Gcr* 
lAw    faŁlŁjrnł,    xi)ti«icli    mieć    posady    w  GcrmAnii.    SufAicyk    przygantal  Manncr- 
V    Ptolemeusowi    wysadził    Kwadów    na    wschud    od   gór  Sarmuckicti. 
.0. 
Arun   Nikuinedyjski,  wychowany  w  Riymic   w  końcu  I  w.,  pisat   du2o. 
Dv  nptfditione  Alcscandri  M.     Mówi  on,  Ic  nad  Ulrem.   od  jego  Aródct 
>itnc   ludy*   Ł  których    eUicnii   sunl  Quadi  et  Marcomani.   deinde  }a2ygc& 
Ttc  cApeditionc  I,  I  c.   III.  edyc.  Parytka   iSąG. 
Cirbh  Tcrrar. 

c    Mawrourbino»    który    w    XVIt  w.  Kwatiów  taliczat  do 
I-;    t    dla    te;»o    xdanie    jcco  na  rozwój  pojęć    historycznych 
Z  roikmiu   PiociA  W.   dzieło  Mawrourbino   wydano  w  Pcter»- 
'••^-•rniu  rostyjkkiem.    IcTupDrpa^iiL   117- 

iiy  w  lym   pt<cdtniocic   tcbrme   u    Hankii,    Dc    Silcsiorum 
Ul.    .Mvco   Ukic  w    Prctoiiosa.   Orbi»    GotMcus    t.  III.    Quadcn.  id 
iDorm  «peT^ł,  Iruccinąue  .ijjcndi  mmlum  p.  6:. 
4.  6 


—       82       — 

kowani  przez  Strabona  Coldui  (Quadi)  byli  mieszkańcami  lasów. 
Gdy  jednak  w  poprawnych  wydaniach  geografii  Strabona.  za* 
miast  Coldui,  postawiono  O  u  a  d  ł ,  wspomniona  wyżej  hypo- 
teza  upadła.  ^*)  Nie  zyskało  powodzenia  przypuszczenie  Grimma 
jakoby  wyraź  Kwad  miał  związek  z  imieniem  własnem  „Ka- 
dolt*  czy  „Ch  od  ol  d  us*',  wzmiankowanem  w  pomnikach  nie- 
mieckich i  rakuskich  XTII  wieku.  Nie  więcej  zapewno  przyda 
się  najnowsze  objaśnienie  Obermullera  nazwy  Kwadów  z  kelty- 
ckiego  guais,  guaid,  towarzysz,  co  ma  znaczyć,  źe  Kwady, 
jako  najbitniejsi  i  najdzielniejsi  byli  straita  (Leibwache)  królów 
Swewskich  i  dla  tego  dali  się  poznać  w  bojach  z  Rzymianami,  jako 
przedni  wojownicy.  Nie  byli  więc  Kwady  osobnym  ludem,  ale 
należeli  do  wielkiego  narodu  Swewów,  który  jeszcze  w  Azyi  ro7- 
padł  się  na  mnóstwo  plemion.  '*) 

Z  badaczy,  którzy  Kwadów  za  Słowian  przyjęli,  Weltman 
pomieszawszy  ich  z  Czechami  niczego  nie  objaśnił,  ^^)  Szembera 
zaś  w  nazwie  Kwadi  widzi  mieszkańców  z  nad  r.  Wagu,  Wagi. 
objaśniając,  że  dwie  litery  k  i  d  łatwo  mogły  być  wprowadzone 
przez  cudzoziemców,  którzy  do  nazwy  Wandali  dodawszy  (i, 
w  wiekach  średnich  pisali  Quandali|  także  Quangioni  zamiast 
Wangioni,  Quarini ,  zamiast  Warini,  Quinidi  zamiast  Winidi* 
A  co  się  tyczy  rf,  to  takowe  użyto  zamiast  g,  dla  zmiękczenia 
wymowy  i  tym  sposobem  zamiast  Wagi  powstało  Quadi.  '*) 

Przypatrując  się  nazwie  Kwadów  u  starożytnych  pisarzy, 
znajdujemy  ją  wszędzie  w  jednakowej  formie:  Quadi.    Raz  tylko 


*';  Je^li  bypoteea  Adclunga  o  pochodtcniu  nas  wy  Coldui  od  Cojd-U>  j£sl 
pcvn^  powiada  Forbiger,  lo  w  obec  poprAwicnia  tekstu  Quadi  zamiasl  CoMtił.  wy* 
pada  mniemać,  ic  wprzód  Kellyccy  miesjtkańcy  dali  krajowi  «wa  naewc,  klófl 
potem  prjicsŁla  na  GcnnanOw.    Forbigcr.  AU.  Geogr.  300  nota  92. 

>^)    ZuT  Abstamroung  der  Sl«veD  1871  5,  17,  Ukic  Die  Zieps  s.  4- 

**)     )fiuo-lVpMUiiu   142.    Upalnijac  po  gronicsic]]  -'  tp, 

fw  ksitalt  Sicjy  (Scciioj  WclUnan    poplątał    Qu*dów   %    \  vi. 

Zby1ecxt)a  SlowiutomanU  dopmwjiddiA  gu  «ło  błędnych  wniosków. 

'*)    Zapad.  Slow,  61. 


^    83     - 

.*')  Nazwa  ta  najpraw? 

,tnv  owoici  pochodzić,  a  mianowicie  od  rzeki  Wagii, 

[bc»  iju  słowiańskiego,  co  większa  rzeka,  to  i  nazwa 

^plemienna.    Z  tój  przyczyny  mieszkańcy  porzecza  Wagu  musieli 

ać  po* wahnie,  po- wagi,  albo  prosto  Wagi.    Forma  ta  nie 

pr/ouy  wT  '  ■         'ni  języka  słowiańskiego.   Byli  nad  r.  Warna 

Wami,    li —   — .«,. a  -  Morawy,   dla  czegóźby  nad  Wagiem    nie 

fmoi^H    by<^'  Wagir'    A   że  w    takiej    formie    nazwa    ludu    istniała. 

i  to  tablice  Teodoziusowc  ułożone  przed  r.  423,  w  któ- 

|rfch  obok  różnych  ludów  Sarmackich  w  około  Karpatów  obsia- 

iBych.    wzmiankowani   są  i  Sarmatę   Yagi.*'')     Ale  badacze 

pnyimuj^c  Sarmatów  za  lud  wcale  innego  od  Słowian  pochodzę^ 

^Tta,  w   nazwie  Wagi   upatrują  włóczęgów."*)     Czyżby    r/adowe 

-no  drożniki    podobnym   sposobem    miały  oznaczać   posady 

2e  jednak  r,  VV^ag  udzieliła  nazwisko  swoje  okolicy  o  tern 

•   w  kwiecie,   gdy  Konstantyn   Purpurorodny  (950) 

I    nazwa    Wagi  w  ary  ja.*")     Kraina   ta    pod    nazwą 

'.  do  państwa  Bolesława  Chr.,  a  |>o  jego  zgonie  była 

rą  Ottona    Bezbraima  -').    Jeszcze  w  XII   w,  Kozma   po- 

J:  provincia  cui  nomen  Vag  est  *■)  A  ponieważ  w  dawne 

'va   okolicy  (prowincyi)  była   identyczną  z  nazwą  mie* 

^^  .  ^^..  w  nićj  ludu,  wypada  wifc,  że  nazwa  ludu  Wagi,  rze- 

rłkic  istniała. 

Za  narodowością  słowiańską  Wagów  przemawiają  następne 
rik33iosci, 
W    walkach   z    Rzymianami    Wagi    (Kwady)    trzymali    się 


*')     Eu>t>ju.    rłiu.nicon.     BcroUni   1875  vol.  I  ».  89. 

**!     W  r.:'j*.inv:':r)an.T  Tibub  itinenirii,    ttytamy:    Sarmatę  Vagii    solUudincs 
,  Satnuilc,  Lupiones  Sarmalc.  VenaJi  Sarmutc,    Alpcs  Ba&lar- 

BUsLłiit..  ..^,..  a>puri;3ni.  Piti,  Gactc,  Dagoe,  Venc<]i.  Roxulani  Sarnutc.     W. 
ykA  5;UT,  Slow,  Piilohy  T.  U  s.  687. 

*     niy  ri.   6.  13. 
f}  I  impcni  cap.  30.  Biclowski  Mon,  Pol.  I  ».  ty 

.     l'ul.  Wifk.  Śrca.  T.  IV  roid.  XIX,  38. 
\[an    Gcrm.    IX  .  ł>i. 


-     84     - 

razem  z  Morawianami  i  Sarmatami,  co  wskazuje  na  Jedność  ich 
pochodzenia.  Że  o  tern  wiedziano  przekonywa  nas  Ammian  Mar- 
cellin,  który  opisując  wyprawę  imper.  Juliana  przez  Palestynę  do 
Egiptu  r  361.  opowiada  jak  Julian  zauważywszy  niechlujstwo 
żydów,  zawołał;  ^O  Marcomani,  o  Quadi,  o  Sarmatae!..  tandem 
alios  \'obis  inertiores  inveni.^-^)  W  IV  wieku  Sextus  Rufus 
przypomniał,  te  gdy  imper.  August  zawojował  Pannonic,  Marko- 
mani  i  Kwady  wysiedlili  sie  z  Pannonii,  le^cej  między  Dunajem 
i  Drawą.**)  Rozumieć  tu  należy  wysiedlenie  się  nie  cał^j  ludno- 
ści, lecz  tylko  tych,  którzy  od  jarzma  rzymskiego  uchodzili  za 
Dunaj  do  swych  braci  Morawian  i  Kwadów. 

Niemieccy  pisarze  wskazują  na  imiona  królów  Kwadów: 
Ariogaesus,  Gaeobomerus,  Gabinius,  jako  na  wskazówkę  niemie- 
ckiego ich  pochodzenia.  Na  to  odpowiadamy,  że  według  Tacyta 
Rzymanie  stanowili  Kwadom  królów  ze  swój  reki,  cudzoziemców. 
Oprócz  tego  rzeczone  imiona  przechowały  się  tylko  w  jednym 
rękopisie  Dio  Cassiusa  i  łatwo  mogły  być  poprzekręcane,  w  ka- 
żdym  razie  jako  niepewne  niczego  nie  dowodzą  i  niczemu  nie 
przeczą.  Podobnie  nazwiska  wodzów  Kwadów,  wzmiankowane 
przez  Ammiana  Marcellina:  ^^)  Arahar,  Widuar,  Witrodor,  chociaż 
z  brzmienia  wydają  sie  slowiańskiemi,  nie  mogą  być  jednak 
brane  za  dowód  słowiańskoAci  Kwadów,  gdyż  nie  ma  pewności 
że  pochodziły  z  onomastykonu  słowiańskiego. 

Siedliska  Wagów  (Kwadów)  leżały  po  za  granicami  staro- 
żytnej Germanii.  Góry  oddzielające  ich  od  Morawian  zwały  si§ 
Sarmackiemi,  a  ku  wschodowi  ciągnęły  sie  Karpaty,  o  czem  wie- 
dział Ptolemeus.  W  ich  kraju  płynęły  rzeki:  Granua  Oiron) 
i  Wag.  Nazw}'  te  poświadczają.  Że  siedzący  lud  w  ciągu  V 
wieków  nad  Wagiem  i  Hronem,  nic  w  sobie  niemieckiego  nie 
miał,  a  gdy  w  VI  wieku  okazali  się  w  tój  miejscowości  Słowaki, 


*')     Ammifln  Marcel.  X\1I.  3 

**)    De  Tictoriis  cl  !*fovicii»  Fopuli  Ronuni  VUI. 

")     Ammian  Mufcel.  XVI7 


-     85     - 

Ił'    nu/wy    miejscowe   utrzymały   sIm   i    dotąd    pr/.yi)i)miiKij;i 
'   Maroiylnych  Kwadów,  Wagów. 

4.     Rakaty  —  Rakusy. 

W  Aą^iedztwie  ł  Baemami  (Czechami)  według  Ptolemeusa 
Iftowali  'Tią(x'*xnni  i  Kcturtoic  Pamiai.  *)  Zgodnie  z  tekstem  i  na 
ł|ubraxio  Germanii  Ptolemeusa,  według  kodeksu  wideńskiego, 
»4  umi&szczeni  na  zachód  od  r.  Morawy,  a  drudzy  jeszcze 
L.i!fj  na  zAchód,*) 

Badacze  nic  mog^c  wyrozumieć  tekstu  Ptolemeusa,  pos^- 
go  o  mylne  umieszczenie  w  Germanii  jednego  z  pannoń- 
^śkkh  Iud6w  i  dla  tego  Rakatów  wypychali  do  Pannonii,  na 
I  Ironu, '^j  albo  ich  milczeniem  zbywali.^)  Dopiero 
Ufjj)  k  c^istr/ogłszy,  że  Terakatai  powinno  sie  czytać  Te-Ra- 
fti,  co  znaczy  Rakaty  z  nad  Dyi, '*)  usunął  wątpliwość  wzglę- 
ptrfoźcnia  ich  posad  w  teraźniejszej  Austryi  niższej. 
Po  Ptolemeuszu  nikt  wiccój  nazwy  Rakatów  nie  wspomniał, 
siedzibach  ich  na  porzeczu  Dunaju  w  V  wieku  ukazali  się 
którzy  także  niebawem  ze  świata  zniknęli.  Potem  na 
ziemiach  ukazali  sie  Słowianie  z  nazwiskiem  Rakusy. 
Epocueważy  według  panującej  dotąd  hypotezy,  Słowianie  mieli 
■I  osiedUć  nad  Dunajem  nie  wcześniój  jak  w  VI  wieku,  domy- 
Ikoo  się,  że  dawniejsi  mieszkańcy  Rakaty,  byli  Keltami,  ^  albo 
iiiencami.  a  Rugi  przesiedleńcami  z  wyspy  Rugił. ")  Tymczasem 
vL-?icr.»  zastanowienie  się  nad  wypadkami  dziejowemi,  sprawę  tg 
rn  świetle  przedstawia. 


'J     /"ł/iOŁ-irat  t/ii  fA  Jr/ł/zc  rotę  xn[i^inc  ftuUmi,     Langtois  Gćogr.  dc  I*lo» 
'  fnt  3^.      W  cOycyi  KoUbc  cŁyUmy;    Ttftaxaz(itaŁ  lib.   II,   11,  36. 
^)     Wu1ł<c&us.     Elbi^cTinaił. 
^}     R,  ;■  h  rd.    Orbis  Terranira. 

Allan  aDliq.  Leva&:»eui.     Alias  Classique, 
-^  '    V.  §  36.  I.  348. 

•)     Z*  ic  Keltów  propagował.     Muller.  Deut.  StEmme  T,   193. 

'  niby  nad  Dunajem  kraj  Kugilanil  zwit  ii^    Knobel.    Die  Val- 
■-   AtliU  KUt    1834.     TabuU  IX. 


'^—     86 


Wtedy  gdy  Ptolemeus  zbierał  wiadomości  geograficzne,  nad 
Dunajem  rozpoczynał  się  szereg  bojów  Rzymian  z  Markomanami 
i  Kwadami  (Morawianami  i  Słowakami).  W  tych  bojach  cią- 
gnących się  z  przerwami  aż  do  czasów  Atyli,  przyjmowały  udział 
różne,  drobne,  sąsiednie  naddunajskie  i  karpackie  ludy,  lecz  o  Ra- 
katach  nigdzie  ani  słowa.  Rzymianie,  przedsiębiorąc  z  warowni 
Karnuntum  częste  wycieczki  do  kraju  Morawian,  o  Rakatach  nie 
wspominali  zapewno  dla  tego,  że  ci  zostawali  pod  ogólną  z  Mo- 
rawianami władzą,  a  za  tem  nazwisko  potężnych  Morawian 
w  stanowiskach  ich  nad  Dunajem,  zakrywało  sobą  słabszych 
Rakatów.  Tak  ciągnęło  się  aż  do  V  wieku,  gdy  wzburzenie 
dokonane  przez  Atylę,  wyprowadziło  na  widownie  świata  nowe, 
albo  zapomniane  ludy.  Wtedy  to  pod  piórem  Sidonia  Apollina- 
risa,  Prokopa,  Jornandesa  i  innych,  zjawiają  się  nad  Dunajem, 
od  Bisambergu  do  Kremża.  Rugi,  którzy  służyli  Atyll  podczas 
wyprawy  do  Gallii,  a  po  niefortunnym  dla  niego  boju  na  polach 
katalauńskich,  wrócili  do  domu,  gdzie  za  czasów  Sw.  Seweryna 
(r.  482)  trudnili  się  rolnictwem  i  rzemiosłami,  prowadzili  handel 
po  Dunaju,  uczęszczali  na  targowiska  do  sąsiednich  miast  i  mieli 
własnych  książąt. 

Badacze  goniąc  za  podobieństwem  nazwisk  po  świecie,  lada 
pozór  chwytali  do  przesiedlania  ludów  tam,  gdzie  nigdy  lego  nie 
było.  Rugi  nad  Dunajem  wydali  się  tóm  samem,  co  mieszkaAcy 
wyspy  Rany  (Rugii).  Nie  wahano  sie  więc  z  domysłem,  ie 
wśród  wędrówek  niemieckich  ludów  z  północy  ku  południowi, 
nadbałtyccy  Rugii  przenieśli  się  nad  Dunaj,  nie  troszcząc  się 
o  to,  że  nazwa  Rugii  przez  Tacyta  i  Ptolemeusa  **)  wyrzeczona, 
nigdy  nie  była  narodowem  mianem  ludu,  który  się  zwał  Ranami 
i  że  teraźniejsza  książkowa  tylko  nazwa  Rugii,  przez  lud  mi<;j- 
scowy  niemiecki,  zowiący  się  Rujaner,  nie  jest  przyjętą.  Nie- 
którzy nawet  dla  przesiedlenia  Rugiów  czasdogodny  w  połowie 


*)  Ptoicmcus  nic  oznaczy!  wyspy  prry  UJ^cl«  odr,  a  tylko  ti  a  stałym  Udf 
z  prawego  briecgu  Odry  poloryl  nadpU:  Rugiun.  Kuobel  potnt^seal  Un  Hu^ 
Ł  RngcnwaUc.  a  t  Rugami  aż  do  DuhaJo  sic4^Ąf.    Die  Yólkertaiel  3^, 


-     87     - 

W.  znajdywali.  *)     W  rzeczywistości  nic  podobnego  nie  było. 

.-dnego  faktu  nikt  nie  wskaże  na  dowód  przeBiedlenia  sig 

z   Rany    nad    Dunaj.     Podobizna   nazwisk,    szczególnie 

ych.  niczegfo  nie  dowodzi,  je^li  nie  poparta 

ii.     tiaitcyanie  w  Austryi  i  Galicyanie  w  Hiszpanii 

?T'  „      /-apewno  nie  beda   brani  za  jeden  lud?   Zostajemy 

w  przekonaniu,   że  Rugi  naddunajscy  byli  ludem  miejsco- 

[wyin  lym  samym,  który  u  Ptolemeusa  słynął  pod  nazwą  Rakaty 

le  ohji  nazwiska  są  przekręceniem  innój    własnej   ludowej  na- 

Inry,  którą  objaśnić  usiłujemy. 

Od    niepamiętnych    czasów    Czesi    i    Morawianie    sąsiadów 
I  swych  z  porzecza  Dyi  i   Dunaju   zowią   Rakusy.  *'^)    Nazwa  ta 
jakie  od    niepamiętnych    czasów   wiadoma   w  Polsce,   a  w  XVI 
wieku  u/ywaną   była  w  Moskwie  oficyalnie.  •')    identyczność  tój 
naiwy  w  calćj  Slowiańszczyźnie  wskazuje,  że  była  mianem  ludo- 
Wttn  bardzo  dawnem.     Szafarzyk,  przyjmując  Swewów  za  Niem- 
ców a  Słowian  za   przybyszów   nad  rzeki  Morawę  i  Dunaj  w  V 
inoku.  mniemał,  że  nazwę  Rakusy  Czesi  i  Morawianie  dali  Sło- 
m,  którzy  się  na  ziemiach  dawnych  Rakusów  osiedlili  i  że 
sposobem   starożytna   nazwa  ludu  innego  pochodzenia  prze- 
dostała na  Słowian,  '•)  Tu  znakomity  badacz  upuścił  z  uwagi, 
dianie  nigdy  cudzych  nazwisk  nie  przyswajali,  a  mieli  ich 
w  swym  duchu  dosyć  dla    wszystkich  miejscowości  własnym  ży- 
li  zasiedlonych.    Podobnie  i  w  tym   razie  nazwa  Rakusów 


^    &Unt>rrt»  tirnnanis  «.  J40;  BartoUł.  Geschichte  van  Rugicn  I,  139.    Ru- 
t  TttfcUtogJimi  (TurciUni;i   &ilb  Rugiif  Jornamlcs  de  rcb.  gou  15,19). 
'Sc^rAini.      DoroyiUU  sic,    ic  Odoakr   byt  Icrdlcm  w  u^^ct   i   Rugidw    (ob. 
Hanrt.  iL  Oengr.   :82  prayp.  56).     Alei  wiemy,   łc  OdouWr  pobtt  i  t  kraju 

KoŁiny  (r.   1125)  CasUum  Rakou2,  ł  mnicb  opato wieki  ukoKo 

'^^ itnt  (!yplomalycxny  t  roku   1576  poselstwa    moskiewskiego  ilo  Au- 

(rym   c*yumy    nVoXh  PaicyacKiit"  —    „iiapoTt  Pair)-iciatt."  llaMnTiiłiKłi. 

Citnatcilifl.      Petersburg   185 1,    581,    549. 
Siar.  Slow.  §  36»   i.  348. 


•&J 


—     88     — 

shiżąca  Słowianom  nadduiłajskim.  przedtem  nim  się  Austryskaml 
stali,  była  ich  własnym,  narodowem  mianem  i  tak  głęboko 
w  starożytnoś(i  sięgną,  jak  sam  ludek  ten  osiedlił  się  w  naddu* 
najski^j  krainie. 

Szembera,  oświadczywszy  sie  za  słowiańskości^  Rakusów, 
mniemał  że  nazwa  ich  nalepy  do  rz^u  nazwisk  rodowych, 
z  dwóch  części  złożonych:  rak,  jak  Rako-lusy,  Rako-dawy  i  us, 
albo  wus,  jak  Czertusi,  Lewusi,  Holusi,  Kriwusi,  Rakusi  i  ie 
nazwa  ta  przeszedłszy  z  czasem  na  osadę  rodową:  Rakusy 
(Raabs)  wiadomy  gród  nad  r.  Dyja,  stała  się  nazwą  ludową,  '^i 
Że  od  grodu  mieszkańcy  jego  mogli  się  zwać  Rakusami  —  to 
możebne,  ale  żeby  od  grodu  powstała  nazwa  plemienna,  to  wąt- 
pliwe, flistorya  przedstawia  przeciwne  przykłady.  **)  Kij  zbu- 
dował Kijów,  Krakus -Kraków,  Lech -Gniezno;  mieszkańcy  tych 
grodów  zwali  się  Kijowianami,  Krakowiakami  i  Krakusami, 
Gnieznianami,  ale  okoliczne  ludy  zwały  się:  Polanami  w  okolicy 
Kijowa,  Hrwatami  (Chrobatami),  Wislanami  w  okolicy  Kra- 
kowa, Polanami  w  okolicy  Gniezna.  '^)  Ludy  słowiańskie  wprzód 
miały  nazwy  plemienne,  nim  budowały  sobie  grody,  a  zatem 
nazwiska  ludów,  plemion  nie  mogły  powstawać  od  grodów. 
Oprócz  tego:  zkąd  jest  pewność,  że  nazwisko  Rakusów  powstało 
od  imienia  Raka,  a  nie  z  innego  powodu?  Sąsiedzi  Rakusów  od 
wschodu  Morawianie  wzięli  swą  nazwę  od  r.  Morawy,  nazwa 
której  poszła  od  mórawy  brzegi  jej  pokrywającej.  Inni  ich  sąsie- 
dzi od  zachodu  Kubanie,  wzięli  swą  nazwę,  nie  od  imienia  wła- 
snego Kuby,  a  od  r.  Kuby  (Kamb),  nazwisko  którćj  także  z 


")    Zap.  stów.  s.  2s. 

'*)     Dawniejsi    pieaiKC    (Weiskcrn ,    NieJcroslcricichiscbe    Topographic    p.  %, 
RóU.  —  Durich.  Bibli  Slavcii  p.  9)  miano  Kakuay.  Rakusiunic  wywo-l/iili  ott   yroiłu 
Rakcf.  R.ikouz,  teraz  RoU,  aJc  wcdtug  uwagi  Siafuzyka,  niylnic,  ponieważ 
rya  mato  przykładów  [joilaje  podnbnegu  mianowania  iiannlów  wJ  grada,  nic  n^ 
pneciwnie.     Star.  Slow.  §  36,   i,  priyp.  8, 

^*}     Nacwiska  2iem,  powiatów,  wojewóditw  od  grodów:  krakowski,  pniennk 
5ki.  kijowski  i  t.  d.   sa  płodem  administiacyi   )>6intcjstych  wickdw;   ncct  to  i4xlc 
o  twoncniu  się  nazwisk  w   uasie  pierwotnego  osiedlenia. 


-     89     — 

rwodAw  topoKrafic/nych  powstać  musiało. '**)     Podobnie  i  Rukus> 

'Tł>r'rli    być  tak  prż«*z   są^iiadów   nazwani  od  charakteru  miejsco- 

poroivh^'  rako«ą,  rogo^ią. '^)    Z  nich  jedni  siedzieli  nad  r. 

iDjrJł  a  dmdzy  na  równinach,   w   polach,  i  dla   tego  Ptolemeus 

apłaa),    że  w  sąsiedztwie   Baemów    mieszkali    Ra* 

kusy   nad    r.    Dyja    i   Rakus y    w   polach,***)   o   czem 

dobno    wi^-dziano   jeszcze    w    XTII  w.,    gdy    równiny   w  okolicy 

mla»ta  Rogu   an^^ano    ^in   den   Bolanen."     Pozostałe   tam:   Stare 

I  Polany  (Alt*P611e),   Nowe    Polany  (Neue   Polle)   i   Polany  Rein- 

prochtowe    (Reinprochts-Piille)    między   miastami    Garsem    i  Sli- 

wnica  (^Burg-Schleinitz)  dotąd  to  przypominają.    Odróżnienie  Ra- 

kufiiów  nad   r.  Dyja   od  Rakusów  w  Polach,   wskazuje,  że  nazwa 

\A  pos2ta  nie  od  jednego  grodu,  a  z  innych  powodów. 

Kraina  Rakusów  graniczyła  na  Zachód  z  krajem  Witorai- 
gdzie    wyiyny  z  jednej    strony,    nad    r.    Dyja,   a  z  drugiej 
Skrtrmlicą  i   ł.u>.nicą   stanowią    rozdział  wód  Łaby  i  Dunaju, 
ludnie  z  Kubanami,    na  Wschód  z  Morawianami  i  na  pół- 
C  krajami  Znoimskim  i  Bitowskim.     Cząstkę  tej  krainy  opa- 
DnuiraU  I--ongobardy,  rozłożywszy  swe  stanowiska  na  polu  Moraw- 
(536—5^^1,    ale    wtedy  zamiast    Rakatów   (Rakusów)   fi\y' 
Rugi,  których  do  Niemców  zaliczają  dla  tego  tylko,  że  Pro- 
[Milirzył   ich   do  Gotów.     Ale  to  nie  potwierdza  się  faktami. 
mieli  własnych  książąt:   Włastę  (Flacitheus)  i  Wełeta  czy 
(Felethus    v     Fava).     Ostatni    wplątawszy   się    w   wojnę 
i>karem  (Odoakrem),  byl    pobity  i   z  kraju  wygnany  razem 


^    Kału  kut>ck,  kubc)  osnncjca  miejsce,    naczynie  wklęsłe,   wiadio,   naczynie 
k,  Ołban,    ros&.  Ky(^uinkM>    wklęsłość  w  piecu  do   igurtywsnia  ^ara 
Untlcgo,  Słownik,      Takim  sposobem  r^cku  Kuba   mo^fla  otrxyma£ 
UotyU,  lo/y^ika  swcj»f>, 
-.  : ...   o^y,   czcs.  Knkousy,   slow.  Rukasc  według    Lindego    wiałc  si; 
kosy.  rogdt,  roKO/.ina.     Lłnde,  Słownik  pod  wyrazem  Rakusy. 
'*'    "ui*  Sfnfartyka    (Star.  Slow    §  36.  i)    wypadałoby    jKi/jrrttę  /'oJtarat 
p>  >  t  nad  r.  Kuby   (Kampc).   Iccit  tu  xa/<ir»(C  wy  mylnie  oznacza  pole 

-!>)W.tn.  Prawo   1,  31)    uuwa^ati   r.c   Kampou^   RaktiUii    wypada 
>.uiy,  a  po  noszema  R^ku^y-PoUnie. 


^    ^ 


—     go     — 

^zona  Gizą  i  synem  Fryderykiem  r.  487.  Ta  Giza  była  rodem 
Gotka,  wyznania  ariańskiego,  ztad  i  niemieckie  imię  j^j  syna,  ale 
to  nie  dowodzi,  aby  rud  ksi^ż^t  takuśkich  2  Niemców  pochoditjl, 
a  tem  bardziej  nie  świadczy  wcale,  aby  Rug"l  byli  Niemcami. 
Goty  byli  nieprzyjaciółmi  Rugów  i  dla  tego  księcia  ich  Włastę 
niechcieli  przez  swe  posiadłości  przepuścić  do  Italii,  ^dy  ten  do 
Mediolanu  dąj^ył. 

Z  odejściem  do  Italii  Longobardów,  Rugi  pozostali  na  miej- 
scu ł  długo  jeszcze  pod  tćm  nazwiskiem  słynęli  w  dokumentach 
łacińskich,  choć  cały  świat  wiedział,  źe  się  nazywali  Rakusami. 
Tak  dokument  passawski  około  r.  904,  którym  ustanowiono  cl<] 
od  kupców  przybywających  po  Dunaju  z  Bawaryi,  Czech,  Rakui( 
i  Morawy,  mówi:  Slavi  qui  de  Rugis  vel  Boemanis  mercandi 
causa  exeunt. ")  Są  to  Rakusy  i  Bemcy  dwa  oddzielne,  ale 
miejscowe  ludy,  nie  przybysze  jacy  i  nie  niemieckie  Rugi,  któ- 
rych Bielowski  błędnie  Morawianami  zrobić  usiłował.'") 


5.    Naristi  —  Nardanie. 

W  geograiii  Ptolemeusa  wzmiankowani  nitój  TeuriochaiJ 
mów  (Durzyńców  i  Kamieńczan)  Yaristi,')  lecz  Tacyt  zapisał  ich, 
obok  Kwadów,  pod  nazwą  Naristi.*)  Z  tego  powodu  badacze 
nazywali  lud  ten  Naristi,  czasem  Yaristi  i  różne  im  posady  ob- 
myślali; pod  Sudetami,  nad  r.  Nabą,  nawet  około  Sosnowego 
lasu,  lub  między  Hermundurami  i  MarkoraanamL ")  Dopiero  w  nie- 


'•j  Erben.  Regesta  N.  58;  Monum.  Buicii  VoK  II,  18,  loj;  uUic  u  Ha&s£l> 
bacłift  —  Codcs  Pomcr.  diplomal  pod  N,  5  i  pLrtz;i-M.>n.  Gcr.  Lcgcs  ITT,  jSu;  — 
Lelewel  —  Narody  711. 

'^t)     Wstęp  do  Dziejów  Pols.  %.  513. 

*)    Gcograph,  eJ.  Nobbe  II;   ił  §  23. 

-)     Germania  42. 

*)     Kluwcr  -  Germania  Anii^ua  s.  620:   Wcrscbc  -  Bolkcr  226;  Ketd,  Miillcr 
Dculsclie  Slarume   188;   Spniner.  Atlas  anlią.;  Reichard.  Orbis  Tcrr.,  Pofbigct.  AlU 
Gcogr.  joo;   Inni  zapełnię  ich  opuszczają,  jak  Kiepert.  Lehrbuch  der  Allen  Gco^tJ 
1878.    Trafnlćj  od   innych  sicdsiby   Naristów   oznaczy!    Adam  NaniMCwict   młcdey 
Czechami  i  Dunajem.     W  uwagach  do  tlńmacEcnia  Tacyta  Germanii. 


—      91       — 

^d»M'nu  iiftl;rvtym  kodck^ie  Ptolemeusa  na  ^órir  Alhos,  poto2enie 
!  {X  'W   okiizaio  się  dokładniej    oznaczone,  mianowide: 

I  pod  Sudetami  do  góry  Gabrity  ( Jawomicy),  obok  Kubanów, 
Baonów  (Czechów)  i  Rakusów.*)  Pierwszy  o  wiele  wiemy,  zwró- 
ól  na  to  uwago  Szembera  i  posady  Naristów,  lepiej  niż  da- 
wniejsi oznaczył/) 

J,  Kapstoiinus  mianuje  Naristów   sprzymierzeńcami  Duwyń- 
I  oónr   (Hermundurów),    Kwadów,    Markonxanów    i    innych    ludów 
W  walkach  pneciw  M.  Aureliusowi/j  a  Dio-Cassius  wspomniał, 
h'  '••niem  M.  Auliusa  3000  Naristów  na  ziemiach  rzym- 

»k-...  ^  .  .  .  ')  Późniój  o  nich  wiccój  jui  nie  słychać.  Straci- 
Wtty  wiiętoŃć,  w  obec  wzmagającćj  się  potęgi  Markftmanów,  po- 
laefi  na  zasilenie  sąsiadów. 

Za  słowiańską   narodowością  Naristów,  jeden  z   pierwszych 

przemówił  Woltman,  ale  nierozważnie  nazwał  ich  Norcami/)  co 

.,^     .,^..    ;..;^   wszystkim   świadectwom,    które   odróżniają    Nari- 

tków,  Norców.     Zważając,  że  siedliska  Naristów  cią- 

»tf  po  nad  Dunajem,  mając  na  północ  Sudety,  a  na  wschód 

b»  Jawornicki,  nie   wątpliwie,   że  byli   mieszkańcami  z   nad  r. 

-n.  C^yli  NaAfa.  wpadającej  z  północy  do  Dunaju.     Rzeka  ta 

'"    nabywała  si^   Nardina,")   potem  Nardus,   Narden  i  ma 

nazwę   słowiańską   Narda,  od   którćj   ludność   zamie- 

1  nad  jej  brzegami,  zwała  się  Nardanami. 


*>    LineloiA.    G^ographie   dc  Ptolcmie   fol.   XXIV.    Wuliceniia    w   poprą- 
I  krajofanuc  i  kodeksu  Wulcńskicgo,    niepotrzebnie  wysunął  Nari&tów  na  p6t- 

•'-'  ^ 'rmu,   jak  dawDiij  badacie  niemieccy  CAynili,  gdy  tymcsasem  w  ko- 

I  titjapttTui  poloieui  s^  puy  samć]  ^6tłc  GabriU,  co  wiccćj  igodoe 
f*  ttL*u.«  kukksu  z  Athos. 
•)     Za{iad  Slow.   ly. 
*)    tn  Viu  M.  Aurelii  33. 
7     TliAKrrr.  l-XXI,  21. 

^^    UiiiO-l>pManu  140. 

W  dukomoDCi?  krOU  Ludwika  patwierdsającym  r.  8(2  kościołowi  Św. 
•  1  int«rr  Aga&tam  et  Naidtnam  a  locis  yJdclicet  ubi  ipsa  in 
U.  Cod.  dipl.   N.  35. 


92        — 


6.     Adrabae  —  Kampi.     Kubanie  Habrowscy, 

U  Ptolemeusa  Adrabae-Kampi  oznaczeni  między  lasami  Ga- 
britą  i  Luna  po  nad  Dunajem.')  Mieli  na  zachód  Nardanów,  na 
północ  Baemów,  a  na  wschód  Rakusów,  Większość  badaczy 
zgadza,  się  na  to,  że  nazwa  Kampi  pochodzi  od  r.  Kamp,^)  bio- 
rącej początek  na  granicy  czeskiśj  i  wpadającej  do  Dunaju  nie- 
daleko m.  Kremża  Rzeka  ta  w  IX— XII  w.  zwała  się  Chaml 
Chamba.  a  po  słowiańska  Kuba.  Zatem  siedzący  nad  jej  brze- 
gami lud  zwał  się  Kubanami.  Co  się  tyczy  nazwy  Adrabae,  to 
takową  niemieccy  badacze  usiłowali  zespolić  z  nazwą  miasta  Ar- 
besbach,  ale  słusznie  zauważał  Szembera,  że  w  t*^j  lesistej  okolicy 
za  czasów  Ptolemeusa,  żadnych  osad  nie  było.  Szembera  domy- 
śla się,  że  nazwa  Adrabae  mogła  powstać  z  czeskiego  „drawy,* 
znajdującego  odgłos  w  rzekach  Drawie  chorwackiej  i  Drawicy 
czeskiej.  Zatem  Drawę -Kuby  mogłoby  oznaczać  mieszkańców 
z  nad  r.  Kuby.'')  Przeciwnie  Weltman  myślał,  że  nazwa  lasu 
Jawoma,  czyli  Habrowo,  obok  którego  Kubanie  mieszkali,  mogła 
się  zmienić  w  Adrabae  tak  samo,  jak  się  zmieniła  w  Amobae, 
Abnobae,  Arbonae,  Aribae,  Arnibae.^)  W  takim  razie  lud  zwałby 
się  Kubanie  Jaworscy,  czy  Habrowscy.  Góra  o  którćj  mowa 
u  Ptolemeusa  zwie  się  „Ga  m  br  i  t  a, '"*)  co  odpowiada  słowian* 
skiemu  habr,  habrowe,  mającemu  to  samo  znaczenie  co  jawomo, 
jaworzyna.  Możebne  więc  jest  przypuszczenie,  że  w  ustach  Gre- 
ka, habrowo.  habr,  zmieniło  się  w  Adrabae. 

Zauważać  wypada,  że  dla  odróżnienia  dwóch  ludów  siedzą- 


i)  G*oer.  wyd.  Langlois  fol.  XXIV.  W  erl,  Nobbc  II.  ii  §  36  trochę 
inftućj.  \cCŁ  zawuc  nad  Dunajem  nieUiiby  Ailrahac-Kampów  0£n<kCAonc.  Zgodnie 
t  tcm  t  w  kodeksie  WidcAskim.  ale  w  poprawnym  krajobrazie  prze/  Wisltccnu^ii 
urobionym,  posady  (ego  ludu  w  szeroko  rojtciagnicle  (Klhgcrni.) 

*)     I*orb(ucr.     Altc  Gcogr.  s,  302, 

*)     Zapad,  Slow.  34. 

*)    IliUO-ri^pMauu   141. 

*)     Jedtiakowo  we  wszystkich   uifttlunuHh  mi   u'v.!nni.tt:h   Ptiilr^niciu;; 


—     93     — 

ia  rzftkami,  Kubami,   Ptolemeus  zniewolony  oyi 
%i  im  prze/wiska     Jednych    narwał   Kubanami  parmskimi,  jak 
riediiel^śmy  w  powyiszym   ust^rpie,  a  tych  co  siedzieli  blizko 
Uwora,   Habru,   przejswai  Kubanami  habrskimi   i  to  się  zgadza 
nym  stanem  rzeczy.     Utrzymamy  więc  nazwę  Kubanie** 
Ku  niwM.y,    nim  dalsuce  badania  nie  stwierdza  jćj,   albo  obmyśla 

Xazwy    w   tćj    krainie   rzek:    Kuby   z  dopływami   Kubicą, 

^      -1^,  Hmdnic^,  Dubrawką,  Slatinką.  Jegnica,  Borowa  i  Długa 

1.  rteki  Kremiy  z  dopływem  Olszawa,  gór:  Jawornicy  i  Luń- 

!asów:  Jawornice.  Skalice »  Turek  i  wiele  innych  i^wiadcza, 

-1     ten    zuhi)   osiedlenie   słowiańskie   wcześniej  •od    niemie- 


7.    Baemo  —  Chemae-     Bemscy  Kamieńczanie. 

U  Ploicmeusa  Baeno-Chemae  nad  Łaba  pod  Batinami  (Dudy- 
«2anami).  a  obok  nich  pod  górą  Askiburgium  (Jeszczed)  Korko- 
DOtL')  Położenie  więc  ludu  tego  przypada  na  wschód  od  Laby, 
W  północnych  Czechach  i  tak  jest  oznaczone  na  krajobrazie  ko- 
dekMi  wideńskiego,  ale  niemieccy  badacze  nie  wyrozumiawszy 
położenia  ludów  przez  Ptolemeusa  wzmiankowanych,  sadzili  Baeno 
Cbaeroów  na  zachód  od  Łaby.-)  nawet  na  północ  od  gór  Krusz- 
cowych w  Saxonii,^)  a  niedawnemi  czasy  Wislicenus,  rozpatru- 
jąc kodeka  Wideński  geografii  Ptolemeusa,  przyszedł  do  wnio- 
ip  ie  nazwę  Baeno -Chamów  wypada  pojmować  jako   ogólna 


nyucLi  w  ićj  micjscowoki   massę  nazwisk  dawnych  osad  sio- 

w    UiDu  mogą    irobić    zarzut,    ic  osady  powsule  po  VI  uicku 

tilb)*    niJAcu    Słowian,     Aieliy    uniUną^    (K>dubnych    orcuti^w,    wsttjtymuję 

lyŁacŁinia  oazw  osad   jakie  moinu  wydol)yć  1  dokumcutów  VtU  i  IK  w., 

|Ci  it  DUwUka  r£ck  )  gór  są  najmocniejszym  duwodem,   1hi  iv  powstały 

Vifmcdw,  tugo  kłytykrt  uhjlić  nie  tdola. 

cd.  NoU«  Tl,   II  §  20;  Langl.m  fol.  XXIV. 
(d.    Orb.  Ter.;  Ukcrt.  GerroAnia.     Mapa  wvd?ug  Piolemcusa. 
I      AiliiK  Anti(i 


wszys-tKich    lac 
SodiiMm',   Batinuw.   Korkonotów  i  dla   tego  ich  z  szeregu  ludo 
wyrzucił.*)    Nie  zwrócił  on  uwagi  na  to.  że  mieszkaAcem  Czech, 
tredłag  Ptolemeusa,  był  wielki  lud  Baemów  i  że  Ptolemeus  oso- 
bno od  t^o  ludu  wzmiankował  je&zcze  Baeno-Chaemów, 
tcm  jasno  do  pojęcia,   że   to  także  byl   osobny  lud,  którego  ^lo 
dziby  geograf  afrykański  dokładnie  oznaczy!. 

Nazwa  Baenochaemae,  podobnie  jak  wzmiankowana  u  Pto 
lemeusa  nazwa  Teuriochaemae,  jest  złożona  z  dwóch  czcAci,  z  któ- 
rych Chaemae  oznacza  Kamieniec,'^)  a  Baemae  jest  przypomnie- 
niem wielkiego  ludu  Baemów.  Podwójna  nazwę  Baeno-chaemów, 
t  j.  Bemskich  Kamieńczanów  Ptolemeus  użył  widocznie  dla  od- 
różnienia ich  od  innych  Kamieńczanów,  jakimi  bylf  Kamieńcza* 
nie  Durzyńscy  (Teuriochaemae),  a  może  od  innych,  jak  n.  p.  od 
mieszkańców  Kamieńca  miedzy  Budyszynem  i  Laba,  bo  Kamień- 
ców i  Kamieńczanów  nigdy  w  Słowiańszczyznie  nie  brakowało. 
W  Czechach  niedaleko  saskiej  granicy,  na  zachód  od  Zwikau  są 
teraz  dwa  Kamieńce:  jeden  Boroisch  Kamnitz,  a  obok  niegti 
Windisch-Kamnitz,  z  których  jeden  musiał  być  grodem  staroży- 
tnych Kamieńczanów.  Kamieniec  w  Saksonii  na  zachód  od  Laby 
Niemcy  przekręcili  w  Chemnitz.  Nic  wiec  dziwnego,  że  Grek 
Kamieniec  w  Chaemae  przerobił. 


8.  Korkonti  —  Korkonoszy. 

U  Ptolemeusa  Korkontoi  pod  góra  Askiburgion  (Jeszczed). ') 
Zgodnie  z  lem  badacze  siedliska  Korkontów  oznaczają  w  Czechach 


*)     WitItceiiua-KIbgerm,   tH.     Na  krajobrazie   poprawnym   falsejwie  u 
Baimt^w  haJ  Dunajem  po^  Kwailumł,  a  joh/cec   wick&^a  omyłkę  popełni!  in1t<u^n;«<. 
Ilalnoctialiii(W  JoUo  otobny  lud. 

'')     Mnlle^Drun  UowodiH,  łc  Cbnnme  jest  niemieckim  łiciml  i  osaocM  kn). 
Ghogt,  1,   I  di). 

'j     OcoKT.  rtl.  Nobbc  II,   11   S  ^^-    l'flngloi<s.    Gćo^aph.  fol.  XXIV,     Takie 
&   na  kiAjubmiic    riolcnnuła  ko(lcłł»u  WidcńHkicga.     WisUtcniit-EIbiicrm. 


—    95     — 

^^■'^rr\x   Jcszczedu    (Riesengebirge).*)    i    ->.iiii^    nazwę   ludu 

^        .      '    Jt  nazwą  gór   Krkonoszskich   upatrują.^)    Nie   dopu- 

tfa4ftc  aby  w  Czechach  Słowianie  siedzieli  za  czasów  Ptolomeusa 

ac  wyraźny  związek  nazwy  gór  Krkonoszskich   z  nazw^ 

i:.  rantów,   Szafarzyk  szukał  w  etymologii  środka  do  wyj- 

":     Tłómaczył  więc,   te  Słowanie  przybywszy   w  te 

niemieckich  Korkontów,    zamienili  w  Krknoszów, 

ile  payten)  zauważał,  ^e  nazwa  gór  wskazuje  na  wczesne  bardzo 

nie  się  w  nich  Słowian.*)    Że  jednak  nazwa  Krkonoszów 

i  przerobiona  /.  Korkontów,    a  własna  słowiańska,    wska- 

*,r  ŁLi  [p^aca  około   Nedwiedzic   w  Morawii   wyżyna   Krkonosz, 

rarr^Y  kiórój  niki  zaj>ewno  nie  będzie  szukać  w  greckiej  lub  nie- 

'j    mowie.  *)     W   poraniksich    słowiańskich    najdawniejszą 

ikc  o  górach  Krkonoszskich.  pod  ich  własnem  nazwiskiem 

.aijtiujemy  w  pieiśniach  czeskich.") 


I\^   Ludy  czczące  „Nert^Z* 


O^obn^  gi^PC  ludów  swewskich,  podług  Tacyta,  składali, 
Avioni,  Angli.  Warini,  Eudosi,  Swardoni  i  Nuitoni 
ni  i  lasami  porozdzielani.  Ludy  te  oddawały  cześć  bogini 
w^\  L  j.  .Matce  Ziemi",  rozumiejąc  że  się  ona  ,.  wdaje  w  sprawy 


Ulccrt-Gcnnania.    Krajobraz  vedtug  Ptoleni.:   Spraner-AtlAs   Antiq;   Ret- 
Kieiłcn  All:is  Amiq. 

Altc  Gei>gf.  s.  3C2. 
•w.  ^  22:  Hory  s.  531. 
■:».     Złpad.  Slow,  62. 
W  Sncmach  44 — ą$.     Po  Ratibor  otl   gór  Kt*kont>5Jti. 
Dawniej  pUflno  Hcrta,  teraz  pisza  N«rta.     Sprachlich   kotnmt  NcrtHds, 
I   Herthu»,  —  von    nearl,    ncirt   stren|£»   gcwaUic*   ynti    tlius    Ftlrst.... 
NkuiU   Irci    iletł  Scandiuawen,    wutaus     beri  un«    Kcidhard    wiirdc;    dicMrr 
«bvt  m(i  der  Ncitiłus  iiichu  zu  schalTcn,  wic  bis  jcUt  unscre  Gcrmani&ten 
um   die*elU:   flir  dai  Dcutschthum  za  icUcn.    Obcrmiillcr.    Urgcscbichtc 
Jen.  7^ 


Bi'^Mirnrri 


_-i&^Ji■Łg'_«||i^^^^,^ 


—     96     — 

ludzkie  i  z  kraju  do  kraju  przechodzi.  —  Jest  na  \vyspi^ocSn\t' 
gaj  święty,  gdzie  ukazywano  rydwan  kapą  przykryty,  którego 
samemu  tylko  kapłanowi  godziło  się  dotykać.  Gdy  ten  poczuwał, 
że  bogini  miejsce  swoje  zajęła,  zaprzęgał  pare  jałowic  i  szedł 
z  tyłu  z  wielkiera  uszanowaniem,  a  którekolwiek  miejsca  prze- 
chodem  swym  zaszczycił,  tam  świątki,  wesele,  rozrywki.  Usta- 
wały wojny,  nie  błyskał  oręż,  spoczywały  w  zamknięciu  bezcz>Ti- 
nie  żelaza  i  dotąd  panował  pokój  ulubiony,  dopóki  tenŹe  kapłan 
nie  odwiódł  do  swój  świątyni,  nasyconej  obcowaniem  ze  śmiertel- 
nymi bogini.  Po  tćj  wędrówce  myto  rydwan*  kapę  i  samo,  je 
dać  wiarę,  bóstwo  w  tajemniczem  jeziorze,  które  natychmiast 
zera  użytych  do  posługi  niewolników,**  ^) 

Zważając,  że  podług  Tacyta,  wzmiankowane  siedra  tudóid 
czciły  wspólnie  Nerte  i  miały  jedną  wspólną  śv\'iątynie,  a  zated 
widocznie  stanowiły  związek  polityczny,  sądzimy,  że  ludy  te  były 
osiadłymi  rolnikami  i  miały  swe  siedliska  w  kupie.  Postaramy 
się  wytłómaczyć  icli  nazwy  i  oznaczyć  geograficzne  położenie. 

1.   Reudigni  —  Radogoszczanie. 

Dwieście  lat  z  górą  łamali  sobie  głowę  badacze  nad   wyro- 
zumieniem nazwy  Reudignów  i  wyszukaniem  ich  siedlisk.*)  Wcze- 


*)     Dawniej  myślano,  że  la  wyspą  jest  Rana  (Rugia),  potem  stukano  jćj  p™ 
njitciu  Ldby*  tadznc  kc  HelholanJ  iwiete^miejsce  ozuacza;   nareszcie   przekonano 
ic  nic  na  mor/u,  lecz  na  jeziorze  szukać  jćj  wypada. 

•)  X'atyl.  Germania  40.  Rozważając  słowa  Tacyta.  Poeschc  wnioskuje, 
takowe  stosują  się  bardziej  „zu  milder  gestimmtea  Slawcn^  ais  xu  u  iKlcn  Uriegcrf- 
schen  Dcutschen/  —  a  daUj  przychodzi  do  przekonania*  it  „die  Nerthu5VulUcr  lU 
Klosse  der  Slawischcn  Stilmme  der  Suc\ia  gehoren."  Dte  Arier  203.  Ciekawe  p^ 
równanie  Nerty  z  frygijska  Cybela  podaje  Obermullcr.  Urg.  d.  Wccden  70—7^ 
Ale  najgruntowniejszy  wykład  o  Nercie,  jako  biSsitwic  stowiaAskiem,  zawdzięczamy 
Kętrzyńskiemu.     Die  Lygier.  q2. 

')     Kluwcr  wywodzi!   icb  uazw^-  i  laciń.  dignus  dostojny  i  jłomięszal  s  T»* 
ryngami;    fierman.  Antiq.   III,   27;    Ccllarias    przyziul    się    ic    n»7wy    posful    RMid 
gnów  wyrozumieć  nic  może.     Notitia  Orb.  Ant.  I  47S:  Ekhard  upattywat  ich  «  pij 
^kach  luncburgskich.    Dć  reb.  Frań.  Orient;   Werscbc   szukał  x  Icwć}  ctrony  Lal 
w  tak    zwunym    Ricth,  al   do    r.    llclnnu.     Y^lkcr   219;    /enfii,    Herman    MOltc 


—     97     — 

idi  innycli  Ad.  Natufizewicz  domyślał  sie  szukać  Reudignów 
^fskiem,  po  granicy  z  Lauenburgiem,*)  gdzie  i  teraz 
upatrują  ich   niektórzy  geografowie.*)     Weltman')  KaŁ 
*•)  i  Szeml)era*')  porównywając  tacytowych  Reudignów  z  Ada- 
'  Uii^go  Redarami,   przf^konali   się,   że  te  nazwy  ozna- 
^  ..  ..  i  lenie  lud»  który  mógł  się  zwać  Redanie,  u  pisarzy 
ków  średnich  Riedari,  a  po  słowiańska  Redanie,  Ratary. 
W  lyM%c  łat  |K>  Tacycie  Adam  Bremeński  (r.  1076),  jakby 
.::  r/ymskiego  historyka,  pisał:  „Ziemia  słowiańska  lasami 
ul  otoczona  ....  pomiędzy  wielu  plemionami  naj- 
[)  .   :,t:tharii  w  samym  środku  mieszkający,  u  nich  jest 

I  Relhra  całemu  światu  wiadome  miejsce  obrzędów 
jnych  2  ogromna  świątynia  Redigastowi  poświęcona,  gdzie 
}e%l  halwan  jego  ze  złota,  a  łoże  purpurowe.  Koło  tego  grodu, 
m*fy.Tgo  li  bram,  jest  głębokie  jej?.ioro.  przez  które  prq^'adzi 
tr..,.t  .ir..tv-r,;any,  a  po  nim  mógł  przechodzić  ten  tylko,  kto  za- 
y  czynić  i  odpowiedź  wyroczni  uzyskać."'")  Tysiąc 
ku  nie  zmieniły  obyczaju  narodowego:  kto  miał  w  swym  kraju 
irażnie)5Z^  iwiątynię,  ten  liczył  sie  pierwszym  i  dla  tej  to  zape- 
w  \  czyny  Tacyt  w  grupie  siedmiu  ludów  na  czele  postawił 

Co  się  tyczy  domniemań  większości  dziejopisów  jakoby  ludy 
ar^kie  z  czasów    Tacyta,    późniój    powędrowały    na  zachód, 
a.  opuszczone  przez  nich  miejsca  zajęh  Słowianie,  nie  znajduje  to. 


r.Miprp  1  inui  Mukali  w   Tiitynt^i  i  przyległych  okolicach,  kc/  Fcrd.  Muller, 
,    Uni   ftnftleiić   tnolm   było   RcudigDów.   mniemali,   ie  rnczćj   x  )iraw£j 
[  Iwadby    ich    w^-pailalo.     DcuUchc    StSiiutłc    190;    RiHchunI    wypchnAl 

lnoc»    na  (jrrtnicc  ftoUjctynii   i  SilciWiku.     Orb    Atltiq.:   a   Wislicc- 
w  Laucnbut;:u.     Elbgcnn. 
aK>>ch  (to  t16niiicxen)u  Tacyta  Gcnn.  40. 
rur,     AlUft  ancien.     Porów.  Forbigcf  Alt.  Gcog.  m.  37*). 

,    oli-jiMaHM   135. 

Df  Onginc  niyrior.  35    czyU;  KbuJiKli-Khcmli^ni, 

r      '   -'       -(. 

lica  It;  Ilclraol  Cbron.  SIavor.  I.  3« 


-     98     - 

ani  AwiadectAva  w  d/iejach.  ani  logicznego  poparcia.  Ludy  za- 
mieszkałe stale  na  miejscu,  podnoszące  pracę  rolnicrą  do  kultu 
religijnego,  mające  znakomitą  świątynię  z  ustalonymi  obrzędami, 
nie  mogły  jakby  dzicz  jaka  przenosić  się  z  miejsca  na  miejsce* 
Wszelkim  przenosinom  ludów  rolniczych  zaprzeczamy  stanowczo: 
było  to  udziałem  ludzi  orężnycłi.  włóczęgów,  rozbójników,  cudza 
praca  iyjacych,  lecz  takimi  Słowianie  nigdy  nie  słynęli.  Niewa- 
hajac  sie  więc  w  Reudignach  uznajemny  lud  słowiański  Rado^j 
goszczanów,  których  także  Ratarami  zwano. 

2.  Aviones. 

U  Tacyta  Ariones,  a  podług  niektórych  badaczy  Chairo- 
nes  ')  nawet  Cliaibones,  •)  Niepewność  nazwy  ludu  tego  uwodziła 
badaozy  mylnemi  pozorami  przy  obmyśleniu  mu  siedlisk,'*}  Po 
lewej  stronie  Łaby  jest  r.  Aue  Luche  wpadająca  do  I-aby,  koło 
Ilarburga  i  jeszcze  pięć  innych  rzek,  dalój  na  zachód  iak\egol 
nazwiska.  *)  To  podało  myśl  do  mniemania,  te  Avioni  byli  mie- 
szkańcami z  nad  r.  Ilmenawy,  która  według  Ekharda,  w  prze- 
szłym wieku  zwała  się  Awa.  Możebnem  więc  wydawało  się  w  sze- 
ściu rzekach  z  nazwą  Awa  szukać  przypomnienia  tacj^towych  Awio» 
nów.     Ale  tu  staje  na  przeszkodzie  zastrzeżenie  Tacyta,    według 


J)    Cluver.  Germ.  Ant.  III,  27. 

*)  Pischon  domyMnl  sie,  7.e  Avioncs  mogli  być  tymi  samymi  ChaiboDes, 
o  ktiSrycb  Mnmcrtin  w  pancgeriku  Miximinowi  wspomniał:  ,.ChIaiboncs,  Erulwiuc 
yiribus  primi  barbarorum  locis  ultimi."  Z  tego  powodu  Pischon  wniotskowal,  Je 
TAŁcm  £  Burgundami  i  Alemanami  pociągnęli  do  Gallii.  Za&lanawiając  się  nad  na* 
Kwą  tego  ludu  Barth  mniemał,  ic  Chaiboncs  jest  to  samo  co  Avionc5.  tylko  «  pny* 
dcchem  cfi,  lak  s:imo  jak   Cłiattuary  i  Atluary.     Tentsch,  Urgcscb.  ITI,  262. 

")  Ktuwcr  znajdywał  ich  nad  r.  Ftawą,  Naruszewicz  my^Ul,  że  w  ctasacb 
wędrówek  Awioni  mogli  usunąć  się  ku  Wiśle  i  nudoć  imię  Kujaft'ianom  (w  uwa- 
gach do  iłóm.  Tac.  Germ.);  Reichard  umieicil  \ch  w  Holstlynii  prsy  uj^ctit  Łaby, 
a  Spniaci  nad  Labą. 

*f  Oprócz  Aue  Lnhc  wpadającćj  do  I^by  nł£&j  Hamburga,  dwie  Auc  wpa* 
dają  do  ujścia  Laby.  dwie  Aue  ptyna  x  północy  tia  poludniCt  x  których  jednii 
wpuda  do  r.  Bohme  i  t  nii)  do  r.  Aller,  a  drujra  *lo  r.  Wictce  I  t  nia  do  Oertie, 
która  wpada  do  Allcr. 


—     99      — 

.k:  *»ri'iir.  ludek  ten  należąc  do  grupy  ludów  czczących  Nerle,  musiał 

dńby  z  prawej  strony  Laby.'*) 

ObcrmutlGr  mniemając,   że  nazwy  ludów  swewskich  pa<(zły 

'Z    kcityckich    pierwiastków,    nazwę    Awionów   wyprowadza    od 

abba  —  woda,   przez  co  Awioni  niaja  rybaków  oznaczać,")  al* 

icby  mianowicie  leiialy  ich  osady  o  tern  Obermiiller  zamilczał. 

nt  pisarze  najczęściej  Awionów  milczeniem  zbywają.     Szembera, 

takie  nie  wiedząc  gdzie  srakać  Awionów,    przypuszcza  te  nir.gli 

tym  samym   ludem,    który   Ptolemeus   pod  nazwą  Aelveoni 

*  1  zapiał,   albo  Pienianami  (Apiones).   albo  Helmoldo- 

' :^i.') 

Rozwalając   wykład  Ptolemeusa  siedlisk   nadbałtyckich  lu- 
dów przekonywamy  się,  źe  Aelvaiones  pomieścił  on  na  wschód 
od  Odry,*)  za  daleko,  aby  mogli  naleiyć  do  związku  Nerty,  a  za- 
.itrywanie  w  nich  Awionów  nie  odpowiada  rzeczywistości. 
•ac  5ic  zasadniczej  myśli  Tacyta  wypada  Awionów  szukać 
.iU  innych  ludów,  mających  wspólna  świątynie  Nerty,  t,  j. 
W  kupie  2  Radogoszczanami  i  innymi  pięciu  ludami,  a  w  którem- 
tnianowide  miejscu  ludek  ten  miał  siedziby  i  jakieby  mu  słu- 
.  :    '  we  miano,  usiłowania  przyszłych  lxidaczy  /apewno  od- 
.\iy  tymczasem  zostawiamy  ten  ludek  pod  nazwą  lacytową 
.  nie  oznaczając  icli  siedlisk. 

3.    Angli. 

Wzmiankowani  przez  Tacyta  Angfi  należeli  do  siedmiu   lu- 

V    czczących  Nerte,     Póiniój  Ptolemeus  wzmiankował  Angilów 

na  WHCtiód  od  1-ankobardów  i  od  środkowej  Laby  na  pó)noc«  do- 


.  II.  Gcogr.  III,  279. 

wh.  tier  Wendcn  68. 

A.  S1..M-.  76. 

-    t«i'o    et   Baguntcn   AcKconcs    Gcogr.   II,    tt.     Xa  mapie 
Mego  Aclvcneł  ojtaacicnl  w  międ/y  Odr^  i  WiU:j  pod  Ru- 


irr-triiiir- — -  -^ 


lOO 


dawszy  te  z  ludów  mieszkających  we  wnątra  kraju  (t,  j.  da1vj  od 
morza)  najsilniejszym  jest  lud  swewskich  Angilów.') 

Nie  bacząc  na  to,  że  AngU  należeli  do  związku  ludów  Nerty 
i  że  dla  te^o  w  kupie  z  innymi  sześciu  ludami  do  jednej  świątyni 
należącymi  siedziby  mieć  musieli,  badacze  upatryw^ali  ich  daleko 
od  związkowych  ludów,  —  aż  w  Szlezwiku -j  i  za  Labą.') 

Ustawa  Turyng^ów.  nosząca  nazwę  „lex  Angliorum  et  Ve- 
rinorum  hoc  est  Turingorum,"  napoiła  uczonych  przekonaniem, 
że  z  Anglów  i  Warynów  składał  sie  lud,  który  pod  nazwą  Tu- 
ryngów  w  V,  w.  wystąpił,  jako  następca  po  Hermundurach. 
Z  tego  powodu  Zeuss,  Herm.  Muller,  Gaupp,  Grimm,  Maciejowski 
upatrywali  Anglów  po  lewym  brzegu  Łaby,  co  wydało  się  pra- 
wdziwem  tern  bardziej,  że  w  Turyngii  znalazły  się:  Engelin-gau 
i  Weringowe  nad  r.  Werrą.*)  gdzie  Ptolemeus  siedziby  Swew- 
skich Angilów  oznaczył. 

Niemożebność  pogodzenia  świadectw  Tacyta  i  Ptolemeusa 
względem  miejsca  pobytu  Anglów,  sprawiły  zamęt  w  nauce  od- 
dawna  już  zauważany/')  Zdaniem  naszem  Tacyt  i  Ptolemeus  mó- 
wili o  dwóch  różnych  ludach  podobnych  nazwisk:  Angli  i  Angili. 
Pierwszych  M-ypada  szukać  w  związku  ludów  Nerty  między  dolną 
Łabą  i  Odrą,  drugim  zostawić  miejsce  wskazane  przez  afrykań- 
skiego geografa.  Opuszczając  ostatnich,  jako  niepodlegających 
badaniu  w  niniejszym  miejscu,  zwrócimy  uwagę  na  tacytowych 
Anglów,  dla   wyszukania    któr\'ch  wypadałoby  najprzód  wyrozu- 


')    lofiffiSwu  rw)f  A/z^sJi&y.   Oćogr.  cd.  LangloU  fol.  XXIV;  ed.  Nobbc  IX «] 
15:  Krajobraj  kottelcsu  wideuskicgo.     Wislicenus   Elbgcrm 

')  CetlaTins  cnajdyMal  ich  w  HoUztynii  na«ł  r,  Cbftlusa,  Tr«wna  (Motilia 
Orli.  Ant.',  Naruszewicz  między  Klensburgiem  i  Silcz*ikicni  w  Unju  zwAnym  Au- 
Ecln.  (Uwngi  do  ilóm.  Tiic.  (Tcrm.).  Rcichard  tam/c  ich  znajdywał,  ale  Plolc- 
melisowych  Angilów  umic>cil  pomigd^y  ludami  Nctty  {w  Mcklcnbiit^sktcm)  (ib* 
Orb.  Terrnrum. 

^)     AVersebc-     YoIUlt,  2  U). 

*)  Gaupp.  Das  Alle  Gcsct£  dci  Turingcr  1SJ4  s.  88;  Mncicjitwski  ftii  mocy 
obyczłijów  prawnych  Tunnłjów.  pr/.yjnl  Anglów  19  Słowian.    Hi*.  Pr.  Slow.  {J  363. 

'^)  Fer.  Hen.  Mijller.  Dculschc  Stammc  1844.  I.  s.  103:  Forbiger  AJL 
Geog.  III.  281. 


lOl       — 


eh  nazwr;      W  tym  w/ględzie  badacie  lak/e  •^ię 


ają. 


Wi^»k5izość   uczonych  niemieckich  nazwie.  Anglów  przyjmują 
<a  prawditiwa.    Niektórzy  upatrują  związek  mic^^dzy  nazw^  Anglów 
i  mhfjscowością  wodnista,  rybacką,    w  której   mieszkali.*)    Ober- 
mtlller  mniema,  żo  pomiędzy  ludami  Nerty,  Angli  byli  cudzoziem- 
cAmi,  CU  \vła^nie  wyraz  Angul  oznacza  i  że  należeli  do  Saksonów ") 
W  lakira  razie  wypadałoby  mniemać,  że  Tacyt  nieprawdę  powie- 
je zaliczając  do  ludów  Nerty  i  cudzoziemców  nie  pojmujących 
kultu»  ale  na  to  nie  znajdujemy  powodu.     Szembera  przypu- 
ie   pod  nazwą  Angli   Tacyt   mógł  rozumieć  mieszkańców 
knkUmu,   lub   innego  grodu,    podobnego   z  nazwiska    czeskiemu 
Jhlawa^  po  niemiecku  Angel.**)    Dodać  możemy  że  Anklam  jeszcze 
w  XII.  w.  zwal  się  w  dokumentach  pomorskich  Tanchlim^*)  i  jako 
miejsce  leżące    nad  r.  Pieną»    po    której    od    ^\'ieków    snuły    slo- 
■  !••  korabie,  początkiem  swym  sięga  głębokiej  starożytności, 
icc  Rzymianin  mieszkańców  T?-nchlimu,  zamiast  Tanchli. 
tć   Angli,   ale  na   potwierdzenie   tego   dowodów  niema 
/ottawinmy  Hfięc   nazwę   tego   ludu,    bez  oznaczenia  jego  siedzib, 
/^t^^rzł-gaji^Cr   ic  Angli   należący   do  związku  Nerty,   nie  powinni 
być  brani   za  jrtlno  z  Angilami,  których  siedziby  Ptoleraeus   po 
'.A.M  -tronie  Laby  umie-ścił,  ani  z  Anglami  którzy  wspólnie  z  Sa- 
i  Brytanię  najechali.'*') 


")     Muclithoflen  mnicnuU,  he  nuzwa  Anglów  pochodzi  od   Wędy,  sprintu  ryb.i- 

ckiKCO  i  iolniimktf^^:    dns  NTolIt    und    ^ugleich    das   Lnnd    soli    luch    eincr    Wa(T-. 

tirii  ftciił   (Xotdalt)in|fibLhc  Studicn    I.   i.   1*7);    Macicjuwbki    mnic- 

,    nrtd  morzem  Anj^lowie,  Wencdanii  od  wody  nAzywnć  s.ic  musieli 

.4cbudii  slnwiAnakicgo  wymiui  n;i  niemieckie    wyttńmaczcnic.     Pierw 

>L   33. 

łth.  d.  Wcnden  68. 
,    rfi-^^i.  Stów.  /ft. 
*|    Kictnpim     Poriinłcrachcf.  Urkiindcnbuch  T.  I.   wsk;itnik. 
••)     TTwji^tKi  w  {irjwiidawMwic  Anglów,  którzy  -^i^  w  BryLinii  osiedlili,  wiele 
pfrtM'^4-«tV.  tw    '(■■NMińnklch,   A    iic/.ególnic    ».jdy  priysicslych ,    Vlóre  tylko  xe  współ- 
II   gmin   powstać   mogły.     Na   mocy  le^jo  ututymują,   ie  i  Sikio- 
Brytami    otłbywali    i    slowiań&cy    AiigU.      Maciejowski.     Pierw. 


I02 


4-   Varini  —  Warny. 

U  Tacyta  Varini,  u  Pliniusa  Yarini  jako  cześć  Windilów, 
u  Ptolemeusa  Yiruni. 

*  Jeszcze  w  XVn.  w.  Kluber')  i  Cellarius,*)  potem  Naruszewicz") 

siedziby  Yarinów  nad  rzeką  Warną  w  Meklenburgskiem  upatry- 
wali. Późniój  wielu  innych  badaczy  twymali  się  podobnego  zda- 
nia,*) lecz  byli  i  tacy,  którzy  siedziby  Yarinów  posuwali  na  pół- 
noc aż  do  Szlezwiku,^)  lub  za  nadto  na  południe  spychali,*^ 

Rozważywszy  świadectwa  Tacyta,  Pliniusa  i  Ptolemeusa  nie 
zostaje  najmniejszej  wątpliwości,  że  lud  o  którym  mówimy  zwał 
sie  Warny,  lub  Wrany,  w  YI.  w.  przez  Prokopa  zapisany  pod 
nazwą  Wami,  a  pamięć  o  nim  przechowała  się  w  nazwisku  mia* 
sta  Waryna,  niedaleko  jeziora  Waryńskiego  i  n  Warnawy. 

Badacze  mniemają,  że  nazwa  Warnów  pochodzi  od  r.  Wrany, 
niby  Czarnej -wody.  Czernicy")  ale  mogła  pójść  i  od  Wran=Wo- 
ron=Kruk.  W  tysiąc  lat  po  Tacycie  obok  dawnych  Warnów 
znaleźli  się  Rarogi  *)  (Sokoły),  co  zdaje  się  dostatecznie  zapewniać 


dzieje  Polski  i  Litwy  s.  33.  tak2e  Pamiętniki  u  dziejach  Słowian  U^  Vin  3,  297 
przypisck,  w  którym  list  uczonego  Holendcra  J.  D.  Meyera  w  kwestyi  SilowiuA&kości 
Anglów. 

Cluver.     Gcrra.  Ant  Itl  c,  27, 
Ccllariub.    Not.  Orb.  Ant.  I  &.  480  i  mapa 
W  uwagach  do  llóm.  Tac.  Germ. 

Werscbc,  Mannerl,  Wilhelm,  Bartold,  Fer.  MiiUer,  Wellnun,  Kctrzyiiski, 
Szcnibcra,  Kiepert. 

*)  Reichard,  Mullcnhof  (Nonlalbingiichc  SŁudicn  I.  139);  Forbiger  mylnie 
ich  i&  Ptolemcusowych  Karodinów  policzył.  Alt.  Gcog.  zSo;  a  Obernuiller  pobu- 
ut  z  Werinami  w  Turyngii.  Urgcsch.  d.  Wcnd.  5.  68;  podobnie  jak  dawniejsi: 
Barth.  Teulsch.  Urge^ch.  Ilf.   260. 

^)     Wistłccnus.     Elbgcrmanncn.  ntapa. 
')     SKafarzyk,     Star.  Slow.  §  44,  7.  613. 

*)  Rurog,  fule  o,  bule  o,  czes.  raroh  wielkoici  jastizebia,  kolo  b!Ai 
sie  lulający,  po  włos.  1  a  n  i  c  f  o,  po  fran.  1  a  n  i  c  i ,  1  a  n  n  c  r ,  a  po  nicm.  S  c  h  e  y . 
mer.  Rarogi  z  błękitnym  dziobem  i  nogami  —  używane  były  w  Polsce  do  pt^nwanta 
od  csafiu  £niwa,  tti  do  pńinćj  jesieni.  Linde  Słownik  j;z.  poU.  Po  »crbo-luiyck« 
Raroh  =  Sternhabicht     Pful.     l.użicko-Serb«fki  słownik. 


—     103     - 

cruk.i,  sf)K(H.t,  wrana,  jako  emblemy  wćtk-L^nc 
ilianó>\%  Warnów.") 
Że  zwi4/^k  między  Słowianami  Warnami  głośnymi  w  epoce 
i<l  VI    do  Xn  w.  i  Warjnami    wiadomymi  przed  VI.    w.,    trwał 
przerwy,   wskazuje  to  zapisana  przez  Prokopa  (około  r.  550) 
o  wędrówce  Herulów,  którzy  będąc  od    Longobardów 
sl  (r.  493).   udali  sie  częścią  na  północ  do  Warnów^  prze- 
chodząc ciąyle  między  Słowianami,  a  potem  przez  rozległą  pusty- 
nię nim  do  Warnów  doszli.  *")    Jeżeli  Słowianie  Warni  w  r.  493 
ri  t  juJt  wiadomi  w  Konstantynopolu  jako  lud  osiadły,  to  znaczy 
•  i^ldawna  w  tem  samem  miejscu  bytowali^   a  zatem  nie  w  VL 
.1  .V  V.  w.  tam  osiedli,  —  lecz  dawniej.     Próżne    więc  usiłowa- 
liemleckich  badaczy,  aby  Warinów  zrobić  Niemcami,  do  prze- 
konania świata  nigdy  na  trafią. 

5.   Eudosi  —  Doszanie. 

Wzmiankowani  przez  Tacyta  Eudosi,  podobnie  jak  inne  ludy 
czczące  Nertę,  przez  niemieckicti  badaczy  zwyczajnie  do  Niemców 
łiczani.     Dziejopisowie  u&itując   nazwę  tego  ludu   wyprowadzić 
ro.  Eutin  w  Mekleraburgskiem, ')  a  także  wyszukując  icli  sie- 
w  różnycli  stronach,  do  stanowczego  wyniku  nie  przyszli.^) 


*/     SUrodowU&flkj   w  ran,  uododria/icy  wymawiali   w»rn.  ŁbltźaJAC  tic  do 
■ilowUńtktei^o  worOD.     W  pomnikach   6towiaA&ko-TnckIenburg»kich  ety- 
«riMw«  C3  «ł)U4,    woda.     CM»op.    Tuw,  Macicy    Serbakcjc   r.    1864   ».   3X6. 
\t  Ł  t.  1352  £najilu)c  &ic  w  Meklenburgi&che  Urkundcnbuch  T.  t.  w  Lisch*a. 
'.a  i  innych  kodck^sach. 
Slavinoruin    populi  cos    per    fincs  3U0«  tninsmissere:     inUc   Ydftlam 
aoKitt '  cn^ti  atl  YAtnus.     Procup.  dc  hello  Gothico  tli,  |8. 

^L-f.     AU.  Gcogr.  III.  379. 

i6w  Biukali:    Klubcr    międty    Wisraarem    i   Ro£lo)ciem,    Kclchan) 

ijmc,  Kicpcrt  w  Holsztynie  i  Stlc^wikii,    Wcrscbc  nad  r.  Ems,  Biirth  ottolo 

,,    alSu  nad  1.  Eider.    Tculsch.    Ury.  U£  262.     Oberraiiller   wszędeie  tnajdu- 

cki   udix«   mówi:    Eudu&cn    auch   Hdiucn.    Eudurcu,   Edurcn   cenannt.  smd 

a  IKS,  KoriilcutCi  wic  dic  Jbtuaco  dcc  Kdda.     Urgcscb.  d.   Wcoden  68. 


—      I04      — 

_  ^   _  dawnych  lat  umieszczają  ich  nad  r.  Dosse, 

dotąd  oznaczają  w  Holsztynie  po  granicy  Szlezwiku.  ') 

Ze  słowiańskich  uczonych,  ile  nam  wiadomo,  Weitman  *) 
pierwszy  pod  nazw^  Eudosi  podrozumiewał  wzmiankowanych 
w  pomnikach  X.  w.  Dosseni,  a  u  Helmolda  Doxani  t.  j.  Dosza- 
nów  z  nad  r.  Doszawy.  Później  Szembera  podobnież  tacytowych 
Eudosi  przyjął  za  lud,  który  mieszkał  nad  r.  Doszawą  i  zwał  mc 
Doszanami.  Rzeka  Doszawa  po  niemiecku  Dosse  bierze  począ- 
tek przy  wsł  Przybór  (Wendische  Priborn)  na  granicy  branden- 
burgskiej,  płynie  ku  południowi  koło  Grabowa,  Wiernikowa,  GlŁ 
nek,  Babi.  Gadowa,  Doszawy,  Wulkowa.  Ostrowa  (Wusterhausenj 
Nowego  miasta  i  połączywszy  się,  na  północ  od  m.  Rynowa  z 
Jaglicą  (Gaugelitz),  wpada  do  Hoboli.  Głównym  grodem  Dos 
nów  była  Wysoka  (1150 —  Wizoka).**)  Kraj  to  prastary  słowiań- 
ski, w  którym  nazwy  miejscowe  i  wykopaliska  poświadczają  osie- 
dlenie Słowian  w  starożytności  i  dla  tego  nie  wahamy  się  w  Do- 
szanach  z  X.  —  XII.  w.  upatrywać  tacytowych  Eudosi. 

6.    Suardones  —  Swartawianie. 

U  Tacyta  Suardones,  u  Ptolomeusa  Farodeni  nazywali  sif 
mieszkańcy  z  nad  r.  Swartawy.  wpadajacój  do  r.  Trawny  pod 
Lubeką.  Był  to  lud  swewski  najbardziej  wychylony  na  zachód  aż 
do  r.  Chałuzy  ^Kałuży),  nad  którą  ucierał  sie  z  Saksonami.  *)   Na» 


')    Spruner-Menke  AU.  AnŁiq.  r.  186*;. 

')     Kiepen.     Alias  Antiq.  1878. 

*)    limo  TcpMaHM  r.  185^  8.  131, 

")     Sreinbcra.     Zapad.  Slow.   78, 

*)  Pto!cmeus  wyrflżutc  powicdiŁinl:  posl  Saxoncs  vcro  a  Chaluso  usquc  ad 
Sueuum  f1uviura  Icnuni  Phjrotlcnt,  Icc^  badacze  sMiknli  siecłcib  ich  lialćj  ii>t  wedłott* 
Kluber  szukał  icli  ko]o  SUalsundu,  CelUrius  nie  wiedmt  ^cUiehy  mies^lcjili,  Icca 
aa  mapie  sied/iby  ich  o/nacsy!  około  Strahundu  do  n}it  Odry;  LeibniU  ntyiUI.  i.t 
Farodeni  sa  Wranie  (Scrip.  rer.  bruns.  (,  16^;  Naruszewicz,  idąc  ca  Kliiberem,  ■i-Łw- 
kal  ich  kolo  Stralsundii;  Rcicbanl  pnyjawsry  Sunrdoncs  tu  inny  od  KiuoilTii  iw 
lud.  posuną?  ostatnich  daleko  na  wschód  tam,  gd^ic  Lcibnitjt  sadowił  Wamóu 
Terr.);    Wcrscbc    tnalazl    kh   w  Tur^^ngii    nad    r,  Swaua   (Vi)lkff.   2io)i    Lc^i 


—     I05     — 

Alko  Swsrdonów  niemieccy  badacze  wywodzą  od  suard.  sward, 

miecz, ')  ale  ObermiiUer  mniema,  ie  nie  od  miecza  nazwa 

U  pochodzi,  a  od  Suar,  Saar.  woda  i  don,  duin,  ludzie,  z  t^d 

kritycka  —  Suar-don,  oznacza  nadrzecznych  mieszkańców, 

'  irzy.     Ci  Suardoni.  według  Obermullera.  mogli  być 

'..  ukolic  r.  Swartawy,  albo  Szweryńi>kiego  (zwierzyn- 

lora.'*)  Inni  badacze,  głębiej  zastanowiwszy  się  nad  świa- 

dćdwuni  Tacyta  i  Ptolemeusa,  przyszli  do  przekonania,  że  nazwa 

Sanlones  pochodzi  od  Swartawy.*)  ale  siedzący  nad  t^  rzeką  lud 

chnte  zaliczają  do  Niemców.     Pierwszy  dopiero   Szembera 

Swardonów  po  nłowiaiisku  wytłómaczył:  Swartawianie. 

W  krainie  Swartawianów  dostrzegamy  wzmiankowane  przez 

iieusza   grody:    Trewa  i  Lakiburgion,  ^)    w  których    pozna- 

Trawnę   przy   ujściu   rzeki  tegoż  imienia  i  Racibórz,   głó- 

hy  gród  Polabian,  teraz  Ratzeburg. 

W  siedliskach  Swartawianów   naizwy   miejscowe   starożytna; 
S4  słowiańskie,  poświadczające  odwieczny  pobyt  Słowian 
[jako  pion**szych  osiedleńców.  ^)    Ci  Słowianie  przed  VI.  w.  wo- 
»*wJi  z  Danami,    a  w  X,  w.  pod  nazwa  Wągrów  słynęli  z  nad- 
fiy>>  :o  me/taa  w  bojach  z  Niemcami  i  nawet  po  ujarzmie- 

niu .,  -•.i.  w^  kiedy  już  nie  było  świątyni  Nerty,  corocznie  skła- 
podatek  do  chramu  Swantewita  w  Arkonie. 


inAĆio  bu   p<'<Tn'1ntowi   posunął  (Atlas);   Fcrd.  Malter  prcyj^l  Saardoncs  ca  jcJno 
t,  Stiiaimc  U  304);  WUlłceiius  chociaż  w  SuarJnncs  putnal   Fnro- 
..jUi   na    w%chi^tl  wysunął,     (Elbgcrnt.  68  i  mapa);    Kiepert    ^anuillo 
AC  ulotilil  Siurdunom  poiiAily  od  r.  Trawny  a2  do  StTAUuiidu  (Ali.  Antiq.), 
Tłarihold,  Zc«ss  i  inni.  ob.  Korbiger.  Alte  Geogr.  III   370. 
hic    d.  Wcndcn    68.     Zapomniał   chyba  Oberroullcr,   Ic   Schweri- 
[\  UUAAkićj  prjtcTÓhkl  ZwicnyAskicgo  jctiorii  najpudd  w  Sueiiner« 

CK'*  '-'I  tnct. 

»f«r,  Krunc,  Rciclur%l,  (GcrmAnid  46),  Kuł,   SauIc  (dc  Orig.  Itlyi.  41), 
i(Zjp.  Slow.  78). 
[O«ocr.  n,  M  §  27. 

[KAiwy  miejacowe   prAytoczymy  w  ^  14.     Wdgry  i  JJ  73. 


—      io6 


6.   Nuitones. 


Nazwę  ludu  tego  jedni  czytają  Nuithonos,  inni  Vuii]iones, 
Ztąd  różne  im  siedziby  i  znaczenie  nazwiska  podają.  Wieks/o^ 
badaczy,  zgadzając  się  na  nazwę  Nuithones,  wyznaczali  im  posady 
w  Szlezwiku,')  w  Nudyczach  miedzy  Solawą  i  Laba.-)  lub  nad 
r.  Nutą,  ■)  która  płynąc  od  lutroboga  na  północ  koło  Łukowa  \ 
Trzebina  (Lukenwalde,  Trebin),  wpada  do  Hoboli  niżej  Podstąpu 
(Podsdam).  Nazwę  Nuitonów  wywodzili  z  gotskiej  mowy  w  ró- 
żny sposób,*)  a  Szembera  od  r.  Nuty.  wytłumaczył  —  Nutanle. 
Podobnie  i  nazwę  Yuithones  starano  sie  wytłómaczyć  rozmaicie. 
Bartłi  upatrywał  w  nicli  Witów,  przez  dziejopisa  Będę  ("j"  735) 
w  Jutlandii  zauważanych;*)  Kętrzyński  mniemał  możebnera  w  na- 
zwie Yuithones  znaleźć  Yuithones,  Yilthones,  t  j.  Wilków,  którzy  , 
już  za  Atyli  czasów  wiadomi  byli  między  Labą  i  Odrą.")  a  wedhig 
Obermiillera  Yuithony  byli  mieszkańcami  lasów,  ponieważ  w  kel- 
tyckim  widd,  gwidd,  znaczy  las^) 

Jeieli  by  czytać:  Nuitones  —   najprawdopodobniejszy  byłby  | 
wykład   Szembery :    Nutanie,    a    jeśli    Yuitones    —    zdanie   Kę- 
trzyńskiego.    Ale   mieszkańców    z  nad  Nuty,    Nutanów,   oddzie* 
lonych  od  ludów   Nerty   szeroką    doliną    Hoboli,    żadnym   sposo- 
bem nie  można  brać  za  tacytowych  Nuitonów,    których   siedziby 


1)  Ekbai\\  BAiikat  ich  nail  Noletią,  au-od^ae  bic  pojtor«m  niuwy,  Reichai-l 
w  Szlezwiku. 

•)  WcUman  iipairywiU  ich  w  ndxwie:  Nisici,  Nuiicii  Nuiicc.  mylnie  przyj- 
mując NuJyciów  i  Niianow   ta  jetlen  lud. 

*t     Adclung.     Acll,  gcsch.  Dcutłch.    226;    Wersebe      Yolkcr    zin;   Xi 
wicz  w  Uwag.    do   Tacyta;    Kaz.    S«uU    dc  Ortg.    Illyr.  42;    Spmncc-Mmkc 
Słcmbcra-Zapad.    Slow.  78. 

*)  Von  gothUchcn  ni  ułan.  d.  i.  fischcn,  ber,  albn  }ak  Żeuw  myMal  Xui- 
thoncs  scl  =  Tculonen;  Wilhelm  szukał  ich  in  d«  „Gcgcnd  der  viclcu  kictnro 
J^ndsccD  im  siidosilichslen  Thcile  von  Mccklcnburg  und  in  der  Grafschnft  Ruppio-" 
Forbiger.    Alt  Geogr.  III.  179. 

*)     Tcui5ch.  Urgcsch.  IIF,  162. 

*)     Dic  Lygicr  iij' 

')    Urgcsch.  d.  Wenden.  68. 


—     I07     — 

^yr'inriv  łiy(^  w  Icupie  Z  innymi  s/eściu  ludami  do  jedn^Jj  świątyni 
**  K^y  tynlc^a-se^l  znalezieni   na  południu  od  r,  Iloboli 

Kaonie,  w  kraju  póiniejsjtych  Blonianów,  za  daleko  połoiteni,  aby 
tDogli  nałc^ć  do  związku  świątyni  Nerty.    Podobieństwo  nazwisk 
^U^c^:i  dla   zapewnienia  posad   ludu,   jeśli    nie   odpowiada 

> 'graficznemu.     Dla  tego   wylłómaczoną  przez   Szem- 

>r  lianów  od  r.  Nuty.  w  krainie  liłonianów,  odrzucić 

flHWąiy.     /danie  Kętrzyńskiego,  jakkolwiek  prawdopodobne,  ale 

a2  większość  badaczy  czyta  Nuilones.  a  nie  Yuitones.  —  nie 

floj-  titenia,  aby  w  tój  nazwie  upatrywać  Wilków.  Dopóki 

o;j.    .-^^..-,c  ostatecznie  rozstrzygnięto  jak  mamy  czytać:  Nui- 

czy  Yuitones,  wytłumaczenie  nazwy  tego  ludu  zostanie  bez 

iwy«     Dla  tego  wolimy  zostawić  ją  w  formie  podanej  przez 

za$lr2e>;aj%c,   że  ludu  pod  tą  nazw^  wypada  szukać   na 

od  HoboIi»    mi^zy  dolną  Łabą  i  r.  Wkrą,  wpadającą  do 

Odry.     Na  tej  przestrzeni  w  starożytności  świątynia  Nerty, 

chram  Radogoszczy  kupiły  w  związek  ludy,  tam  i  Nuito-* 

czy  Woitonów  posady  leżeć  musiały. 


\\   Ludy  pomorza  bałtyckiego. 


Ludy  pomorskie  między  Odrą  i  Wisłą  porozdzielane  błotami 
ni,   nigdy  jednego  związku  nie   stanowiły.     Najdawniejsze 
ortadomości  podali  Plinius,  Tacyt,   Ptolemeus  i  cokolwiek 
nponius  Mela.     Póiniej  dzieje  milczą  o  nich  aż  do  X.   wieku, 
go  powodu  wiadomości  o  ludach  pomorskich  są  mniej  pewne, 
|'0  innych,  bliżej  cywilizowanemu  światu  wiadomych.     Nieświa- 
Awioić  rzeczy  sprowadziła   domysły   i   bałamuctwa,   zastosowane 
niemieckich  badaczy  w  szerokich  rozmiarach  do  krajów  po- 
ph,   dla  dowiedzenia,   Że  kraje  te  wcześniej  były  osiedlone 
lieraców,    niż  przez  Słowian.     My  nie   uwodząc   się  żadną 
a  priori,  wydobywamy  z  dziejów  fakty,    które  same  wskażą 


■isfsES^ 


wr°"  Tf 


—     io8     — 


do  jakiej  narodowości  należały  ludy  poznane  w  I.  i  IL  wieku  S^ 
Pomorzu, 

1.   Sedini  —  Szczecinianie. 

Obok  Farodenów  Ftolemeus  wzmiankował  Sedinów  nad 
Odrą,*)  Pod  ta  nazwą  badacze  od  dwóchset  lat  upatrują  mie- 
szkańców Szczecina,  -)  za  nie  wielkim  wyjątkiem  takich,  którzy 
le  nazwę  inaczej  wyrozumiewają  '*)  ^ 

We  względzie  narodowości  Sedinów,  badacze  po  większej; 
części  dotąd  za  lud  niemiecki  ich  przyjmują.  A  chociaż  Preto* 
rius  w  XVII.  w.,  zaprzeczał  poczytywaniu  Sedinów  za  Niemców 
i  za  Słowian  ich  uznał/)  trafiło  to  jednak  do  przekonania  niektó- 
rych uczonych  nie  wcześniej  aż  w  początku  bieżącego  wieku, 
kiedy  ^fanne^t  uznał  w  nich  Słowian,*)  a  za  jego  przykładem  po* 
szedł  Ferd.  MiJller.")  Obermiiller  zaś,  poczytując  ludy,  które  czciły 
Nertę,  za  słowiańskie,  sąsiadów  ich  Sedinów  za  jakiś  osobny  lud 
uważa,  zostawując  w  zagadce  kwestyę  etnograficzną. ")    Osiedle* 


')    2Vra    ((^a/)f><Jr(>ł>()   l'£it)iyt/t   fuxpi    roJ    ładufjo>a    jrwra//««.    II.    u.    § 
W  inn)ch  miejscach  geografii  Ptnlem.  (hiaf^u^^  OutnrJptt^, 

")  Wydawca  chroniki  Helmolda  w  r.  1050  BauKcrt  w  Lubece  wyraził  ^cT 
Sedini  hodic  Slclincnscs.  Około  tego  uasu  r.  Ił>fl8  Pruiorius  pisał;  Sidotic^  pul^ 
essc  gentum  Sedinorum  sciliquos  nunc  Slelincnses  vi>cainu8,  OrHis  GotUicu&  lit  c. 
14.  Za  nimi  powtarzali  inni:  Sedini  hodie  Slctincnscj.  Jord.in  de  Orig.  Slavicift. 
Pars  III  15S,  W  bielącym  wieku  powtarzali  toż  samo:  Junker,  Kru»e,  Wilhelm. 
Buchner,  Barthold,  Ukert  Porów.  Korbigcr  Ilandb.  alte  Geogr.  282  pr*- :  -^ 
Takie  Wcrsehe.     Die  Volker  345;  Szenibera.    Zapad.  Slow.  Sd. 

")  Wydawca  mapy  Ptolemeusa.  według  kodeksu  widcAskiogo,  Wi^licciiu* 
Scdini^w  umieści!  na  wyspie  Rugii,  chyba  i  tćj  przyczyny,  ic  w  kodeksie  W*idcA- 
skim  wyspy  t«j  zupełnie  nie  oznaczono,  a  nazwę  Sedinów  umieszczono  po  brzegu 
morskim,  /.godnie  z  tcksiem  Ptolemcu&a,  Pupiawkę  Wislicenusit  nie  molnj  z^ 
trafna  uwaW*.     Elbgerm.  maga. 

*J  Wedhig  Pretoriusa  nazwa  Sidones^  w  sarmackiej  mowie  pochodzi  a  łedin, 
^dinic,  posłderr,  quo  nominc  Sedini  noubnntur  tdcm  quod  poiisessionnlł.  Orbis  Go- 
cbicns  III  dp.  14.  Etymologia  niylnii'  Szczecin  nip  oi\  posiiubmia,'  a  od  ^zcjrdoy 
pochodził  ale  wywv.Sd  nazwy  Sedinów  x  mowy  stowiaA&kiij  w  XVII  w.  zasługuje 
na  uwagę. 

*)    Germania  337. 

"I     DcuUche  Stamme  I  s.  20$. 

1     Die  Silhenen.   Seithunen,   Stdenen,  Suihungen  bei  Sedinom,    Scezino  odW; 


—     I09     — 

5ic  |ak]chi  przybyszów  nad  Odra,  w  ciżbie  ludów  innego  po- 
nta,  przyznajemy   za  niemo^ebne  z  następnych   powodów. 
'X-  W-  Szczecin  był  już  handlowym,  bogatym,  a  przytem  wia- 
ko  starożytny,  tak  źe  w  Xl.  w.  liczył  sie  jednem  z  naj- 
hi  matką  miast  pomorskich.**)    A  że  nie  mało  czasu 
[K  _v  ło,  aby  u  Słowiai'.,  mających  tylko  grody,  wzrosło  mia- 

tfa  wielkie  i  bogate,   każdy  to  łatwo  pojmie.    Musimy  więc  da<^ 
'  władeciwom  kronikarskim  o  starożytności  Szczecina.    A  le 
byl  założony  i  zamieszkały  przez  Słowian,  poświadcza  to  sama 
V*,   która  z  JŁadnego    innego    jeżyka,   jak   tylko  ze  słowiań- 
skiej wywieAć    sie    daje.     Niektórzy    polscy   pisarze   mylnie  go 
naQ'H.ili   Szczytnem,*/    alłK)wiem    wypada    nazywać    Szczecinem, 
la ie oazwa  pochodzi  od  szczeciny  w  tern  przekonywa  dawana  mu 
ach    islandskich    nazwa    Borstaborg,     oznaczająca   Szczeci- 
ny gród, '«; 
Jako  miasto  handlowe  Szczecin  musiał  mieć  rozgłos  po  ^wie- 
ale  jakim  sposobem  Rzymianin,  albo  Grek  mógł  jego  nazwę 
nównć,   gdy  nawet  sąsiad  Niemiec,    nie  będąc  w  stanie  poko- 
vch  brzmień  mowy  polskiej,  nazwał  go  Stettin.     Rzy- 
iirecy  mniej  jeszcze  uzdolnieni  do  wymawiania  twardych 
{lonrk.    Szczecinian  nazwiili   Setini,    a   nawet   Sedini,    bo  uk 
łatwiej  było  dla  ich  wymowy.'*) 


kt^ey   ^V  i  Rntikli   na   pomorskich   bnegach  i  nftd  ChalusA,    [)»y  tijkiu 

'    odcr  fffiische  Secfahrcr.     Urgesch.  t\.  Wcndcn  1874  s.  6q. 

I    c\   nobni&siiium   iii  lerr^    I^omcranorum    injtrcmquc    civiu- 

viu  ty  mtonU  93. 

.-■  iuiaiV    StuK'   upewniał,    ie    Szczytno    mylnie    z    iiicmiecktcco    na^.wann 

allioiijrm   w  <U>kunicnUcU  ctjldłn) :    Sciihcnc  Zimo,    Cithnc  lub  Z}*Uio 

l»i!  tiki  Fri«lcborn   ui)i  wyrr.jiu  Stitinuni,   jcamiost  Stctinom.     O  Po- 

itt*   13. 

S^Ao  tfuutmiityk  tnówi:  csl  auUm  Stiu»um,  in  ht^ttu.  Kn\tl.  c.  2v  Buis- 
im.  pMiówna)  wrykl.ul  Szcmbcry.  Zap.  Slow.  87  i  Ililfcnlinga.  lIcTopifl 
I.  Cmuiin.  7(1. 

Jak   w   pinowni  laciAskiw]  pizckrer^^nn  ni/^wy  ^Inw ; -rnikic,    niech  Z2  przy- 
'•I7  Cl«llDl   csmiaat    C«edno. 


Aelveones  —  Wolinianie  albo  Wielenianie 

Według  Ptolemeusa  między  Rutiklami  i  Bug^ntani  bytowaB 
Aelvek>ni,  ')  nazwisko  którycli  badacze  czytają:  Ailouaiones  Oclu- 
yeoDCS  Vaevaeones. 

Wersebe,*)  Wilhelm,*)  Barthold/)  Ferd.  Muller, «*)  Fr,  Szlr,») 
Forbiger,')  przyjmując  AeIveonów  za  Tacytowych  Hdvekonów 
szukali  łch  nad  Notecią  i  u  wierzchowin  HobolL  —  Kętrzyński 
takie  upatruje  ich  w  Helwekonach.  **)  mniemając,  ie  Tacytowa 
łorroę  przypomina  nazwa  Helphiti,*)  a  Ptolemeusową  —  nazwa 
Ilva.  ^  Kaziimrz  Saik  w  Aelveonach  upatruje  Yelineni,  albo  Ve- 
linoni,'')  a  Szembera  widzi  w  nich  Wolaiuanów  z  wyspy  WoSna 
i  miasta  tegoł  nazwiska.^-) 

Porówny wdając  powyższe  domysły  z  tekstem  Ptol^jmeusa  i  jej 
krajobrazem,  wypada  domysł  o  ident5'czności  Aełvelo:ióvv  z  łlelwj 
konami  odrzuci^;'*)  szukanie  siedzib  nad  Nisa  łużycką,  gdzie  była 
Titroarowa  llwa  (teraz  Halbau)  jak  chce  Kętrzyński,  niepodobne, 
albowiem  przeczyłoby  tekstowi  Ptolemeusa,  według  którego  Ad* 
yeoni  siedzieli   między  Rutiklami  i  Buguntami  t.  j.  na  północ  od 


M    Gcogra{>h'u  t[|   li  f  17. 

«)     VoIker  348. 

*)    Geniunien  250. 

*}    Gc*clucbtc  T.  Rugicn  L,  104. 

*)    Dcatfr^e  SUmme  I,  316. 

*9    V  €xaaopme  Krok  n  r.  18^3  itiul  III,  L  str.  4S;  SuMbcca.  iUpśó, 
Ski«r,  2»i. 

~)     tUMttnck  d,  Alu  Gc«i£T.  SSJ. 

•)    Dm  LygKi  iK^— 117, 

^    V  tlMtaan  U,  a^ 

*n    ikiśtm  IV,  iS. 

")    Oe   odfśae  et  wdShss    reCcniai   Ołyńom    SS-    OelBTcoae^    Wdif 
fuctc  postcńora,  a  na  str.  65  YaerseocKS  (WoBapoi>.    Gdiicbjr  fcdajk 
4tihy,  o  Um  aotor  ssodScsaL 

O)    2«Ii*d.  Slow.  S9. 
U)    Ka  Łr3Vit'rxxtf   Ptolctarua  ŁuJ«iiMi  vidHi»kłc|SO  Ac(TC«mi  oottcmii  ^ 
r^piiem  fwd  i»o  WUt)*.     Wfila«<a  WI^Ikchw  tciMUk 


>!  \  T   r.jL^f^iitł.udj. 


—     lit     — 

Warty,  a  według  Kętrzyńskiego  znaleźliby  sie  na  południe  od  t^' 

i>d  DugunUmi.     Domysł    Kazimirza  Szulca  i  Sxembery 

jbuy  do  prawdy  we  względzie  wykładu  nazwiska  lądu,  ale  co 

posad  nie  z;idrtwftlnta,  albowiem  Kaz.  Szulc  nie  oznaczył  tych 

id,   a  Szefnber.i.   oparszły  swój  wywód   na  podobieństwie  je- 

nazwUka,   nie  zapewnił  faktu      Wprawdzie  miasto  Wolin 

fta  wyspie  tego2  imienia  w  X.  w.,  według  Adama  Bremeńskiego 

la,    było  handlowem  i   surożytnem,    przez  co   możnaby 

'•^  ać  o  istnieniu  jego  w  bardziej  odległe  wieki,  ale  czy  za 

T^  ...N.I  istniało,  —  nie  wiemy.     Oprócz  lego  znajdujemy  inny 

ł  nad  małem  jeziorem  z  prawej  strony  Odry,  na  południe  od 

Szczecina,  przeciw  Greifenhagen,  a  około  Berlina  jest  wreś  Wil- 

Ra^dorf  w  której  Dominik  Szulc  upatrywał  Wielenianów,   s§sia- 

iVm-  Rraniborzan.**;    Jest  takie  nad  Notecią  miasto  Wieleń  (Fi- 

T..l.rw  .    .'TKinc  jui  Kadłubkowi  ^'^)  i  starożytne,  jest  i  na  Pomorzu 

(Wolin)'*    wieś    kaszubska    w   okręgu    Słupskim,'')   są 

II  W  łnnycli  miejscach  podobne  nazwy.**)    Wszystko  to  pozwala 

w   Płaltrmeusowycłi  Aelweonach   upatrywać   Wolinianów  i  Wie- 

ienianów.    ale   gdzteby  było  prawdziwe  siedlisko  tego   ludu  nie 

\  wiemy  • 

Zostaje  wlec  otwartą  kwestya:  najprzód  ustanowienia  formy 
1  n^Mwy   Ptolemousowój,    a  zatem   wyrozumienia  j^j   stosownie  do 
owoAci.    Czas    zapcwno    oświeci    dotąd    mgłą    pokryty   lud 
LAfciweonów. 


**)  Cłrta    V*elłn    oppidum,     Wincentego    kronika    ks.    lit    u    Bielowskic^o 

PoŁ  U  «.  %M, 

"  lnicami  w  okolicacli  Wielunia  iwi.nlcjtn  o  ^talu.lnic- 

<•]  (irycriie   c/asy.     Sadowski  Wykaz   /abyikuw  pr/ed- 

ij   w    pow.  Ciarnkowikim;    'Widio   |Fcłi'cn)   w   powiedc 


^^dmusi^ 


•""  -'"■ 


—       112       — 

3-    Rugii  —  Rani.     4.    Lemovii  —  Lebanie. 

Do  swewskich  ludów,  według  Tacyta,  należeli  siedzący  nad 
oceanem  Rugii  i  Lemovi,  którzy  mieli  krótkie  miecze,  okrycie 
tarcze  i  królom  swoim  służyli.*) 

U  Ptolemeusa  są  wymienieni  Rutikli*  siedziby  których  od 
Odry  ciągnoly  się  aż  do  Wisły.-)  Badacze  zgadzają  siy,  ^e  Rugii 
są  tym  samym  ludem,  który  nosił  także  nazwę  Rutikli  i  miał 
swój  gród  Rugion,^)  a  jako  świadectwo  Rugiów  na  Pomorzu 
wskazują  na  istniejące  tam:  rzekę  Regę,  m.  Regenwald  i  wyspę 
Rugie. 

Niektórzy  pijarze  mniemają,  że  Rugi,  opuściwszy  ojczyznę 
w  IIL  w.,  powędrowali  nad  Dunaj,  a  ogołocone  przez  nich  zie* 
mie  Słowianie  opanowali.*)  Domysł  ten  opiera  sie  na  tern  tylko, 
te  w  IV.  i  V.  wiekach  znaleźli  sie  nad  Dunajem  Rugi,  z  nazwi- 
s^ca  podobni  do  Rugiów  Pomorskich.  Pochwyciwszy  podobień- 
stwo tych  nazwisk,  badacze  zmieszali  dwa  różne  ludy  w  jeden, 
upewniając  .^wiat,  że  naddunajscy  Rugi  przybyli  z  Pomorza. 
Głębsze  jednak  zastanowienie  wskazuje,  że  Rugi  nad  Dunajem 
byli  osobnym  miejscowym  ludem/')  i  zwali  się  Rakusy,  o  wyj- 
ściu zaś  z  ojczyzny  Rugiów  pomorskich  żadnej  wzmianki  w  sta- 
rożytnych pomnikach  nie  znajdujemy.")  Przeciwnie  ci  Rugii,  jak 
za  Tacyta,  tak  i  później  ukazują  się  u  ujścia  Odry,  głównie  na 
ostrowisku,  a  być  może  i  część  lądu  z  prawego  brzegu  Odry  do 
nich  należała. 


')     Tacit.  Germania  43. 

*)    Sub  ipsis  (Sedini)  Kuticli  visquc  ad  nuv,  VbtuUm.  PtoU  Geoi^r.  tt^  II.  g  14. 

*)  Wcrsebc.  Dtc  Yolkcr  345;  Karuftwyrki  w  uwAgacli  do  ilómacitCfiu  T*- 
cyla  Geimanii;  Forbigcr.  —   AU  Geogr.  2H2, 

*)  Domysł  Bariholda  ((iesch.  v.  Rupieti  u.  Pomniem  I,  80  i  15^',  choć  na 
nicieni  nie  oparty,  ziiula^l  wiciu  zwolenników  (S^Afarzyk  Siar.  SUiw.  i;  18,8  ^  (74.) 
A   co  powlcdAteU  innit   to  i  llilfcrding  powUrjtal.     Ileropiii   Ija.ir.  Cjnu.  i; 

*l     Porów,  co  (jowicdziatio  wytćj  pod  tytułem:    Kakaty-RaUus)'. 

")  Fr.  MiillcT  pncekonal  kię,  it  ^tict  Nanic  der  In^cl  ROgcn  mit  drr  wan* 
dalischen  Rugeo  nicIiU   m  ihuii  hitl      Dcul'^c)u:  Sl?unmc  T.  I,  2I<>. 


''Tradycy^  i  miejscowość  świadczą,  że  Rugia  niegdyś  ]ąciy\a. 
xi3  stałym  lądem,  ale  północno-wschodnie  i  wscłiodnie  burze 
sicie,  autosząc  kry  z  Botnickićj  i  Fińskiej  zatoki,  bijąc  taranami 
b  ten  wyskok  stałego  lądu,  zmieniły  z  wiekami  półwysep  na  wy- 
npę^  o  raczój  na  ostrowisko.'^ 

Być  maże.  za  czasów  Tacyta  rozstęp  miedzy  Rugia  a  lądem 
był  jewtcze  tak  mały,  że  w*yspc  tę  historyk  nie  odró?-niał  od  lądu, 
ale  w  V.  wieku  wiedziano,  że  przy  ujściu  Odry  były  ostrowiska : 
Viarce  i  Bridinno,  których  nazwy  widocznie  słowiańskie,  ozna- 
wrch,  werch  i  brdy,  berdy,  t.  j.  wyżyny,  jakich  było 
lM-u\it  po  Słowiańszczyznie.'*)  Opisując  te  wyspy  Etikus  (500  r.)") 
iwladc/y,  że  Umh  zamieszkały  lud  zwał  sie  Rani*")  i  to  się  zga- 
dza z  póimejszyrai  dokumentami  X, — XII.  wieków,")  oraz  z  po- 
daniami historycznemi,'-)  a  zatem  lud  ten  wypada  zwać  Ranowie, 
albo  Rani,'*)  a  nie  Rujanie,  jak  mniemali  Szir,  W.  Pol  i  innij*) 
^V  '-'^  Rana  przepełniona  jest  mnóstwem  mogił  i  grobów 
prz  rycznych  czasów,  jak  żadna  inna  kraina,  a  przy  tem 

rtki  te  nalecą  do  różnych  epok  cywilizacyiJ'^)    To  jest  mocnym 


Jl     Wincenty  Pol.    Ob»xy  x  iycia  i  rialuty  T.  I,   136. 

Brtićit    w  Kaliskiem.    Brdy    (Bohrtle)    po    tewćj    stronie    Laby   UfO* 
bkollca  po  granicy  llannowcni.     Brdy,  góry    w   Cecchocti,   okręg    Pracski, 
rJtnki    V    w.  Pmsaclu     Ale  Borodina    pr£yczcpłać    ta    nie    mi.unu   ^K^tnyAAUi, 
tl3),  albowiem  D»wa  ta  oznacza  osadę  Borodina  i  nic  i  btdami   wsp61- 
ina. 

^j     WcJliig   Wuttke  Actikus  podrókiwal  w   IV  w.,  ale  Lelewel  dowiódł,  źc 
Tl- 2iuT.^raphia  jfsl  pÓ£niejs/a.     Epiloguc  de  la  geogr.  du  móyen  a^je  4J, 

W    ttfkucit    Cfłsmocrałii    £tiku&a    „Nanos^    mylnie    tuntiast    Rjinoi.    ob, 
D(Ł«:r.     I  u*mographia  Aciici  I&trici   1853  c.  34  \  Yorrcde  9.  43,    44,  Wuttke    upi- 
tych nazwach  wyspy  Ukcdom  i  Wollin. 
'  11,   Rujani,  Kuni. 

-M  bicni.  Kani  vel  Runi...  fortiMinuŁ  S1avorum  gens;  llclmold*Ran) 
|Htt|E*AnŁ,  albo  Hani  6ivc  Rugiani;  a  Wibalda-Kegio  i|uav  a  Tcutonicis  Ru* 
,Miii»  U..ti-i  .licitur-  Szalarzyk-SUr.  S'ow.  J  44,  6  «.  S')5-  ^  H  >tufjlj  kronik. 


-^     ł\;i;arii  jcłl  przerobieniem  naiwy  nlcmfeck.  Rujaner. 
")     Fr  Siir  w  czałopiśmic    Kroku  III.  I  s.  43.  zj   rok   1833.     O  Slowanech 
'ubtry.  l.Ap.  Slow.  5.  2S1;   W.  Pol.     Obrazy  /   jłycia  i  Nalnry. 
n»  wysunc  |>omnik6w  pierwszego  rzędu,  według    W.  Pula  do 


dowodem  gęstego  jej  zaludnienia  w  głębokiej  starożytności,  się* 
gajacej  daleko  w  przed  Chrystusowe  czasy.  Wyspa  ta,  jak  wia- 
domo, jest  bardzo  żyzna,  we  wszystko  obfita,  w  dogodnem  bardzo 
dla  handlu  i  żeglugi  miejscu,  a  więc  łatwem  jest  do  pojęcia,  ie 
pierwotni  mieszkańcy  nie  mogli  jćj  nigdy  dobrowolnie  opa^cić 
i  te  hipoteza  o  wyjściu  z  ni^j  dawniejszego  ludu,  na  miejscu  któ- 
rego osiedli  niby  Słowianie  w  III.  w.,  jest  fałszywą,  jei.U  nie  ten- 
dencyjną. Godzi  się  mniemać,  że  wzmiankowane  przez  Ptolemeusa 
miasto  Rugion,  niedaleko  ujścia  Odry  jest  odgłosem  nazwy  wy- 
spy, o  której  geograf  niepeAvną  otrzymał  wiadomość,^")  albo  Że 
gród  nad  r,  Regą,  w  mowie  Greka  zamienił  się  w  Rugion. 

O  ludzie  który  się  zwał  Lem  owi  i,  mniój  jeszcze  niż  o  ich 
sąsiadach  Rugiach  mamy  wiadomości,  bo  po  Tacycie  nikt  więcej 
ich  nazwiska  nie  powtórzył.  Uczeni  domyślając  się,  że  lud  ten 
był  działem  większego  ludu  Rugiów,  zwyczajnie  dawali  mu  sie- 
dziby we  wschodniem  Pomorzu,  aż  do  zatoki  gdańskiej,'")  Oprócz 
tego  wspomniawszy  Ulmerugów,  wzmiankowanych  przez  Jornan- 
desa,  jako  zamieszkałych  przy  ujściu  rzeki,  do  której  Goty  ze 
Skandynawii  przybyli,  uczeni  puścili  się  na  domysł,  że  Tacytowi 
Rugii  i  Leraowił  wynurzyli  się  na  świat  u  Jornandesa,  pod  na- 
zwą Ulme-rugi,'*)  chociaż  Jornandes  zupełnie  nie  wymienił   na- 


aooo,    s  kałde    Jtalisko  jest  osobna  kopalnia   labytków    przcseloki.     Obrazy  I,  11 
136  t  następ. 

"*)  Na  krajubiazie  Ptolemeusa  miasto  łutj/utu  oznacronc  jest  nicdalclco 
Odr)',  niby  w  kraju  Ruliklaw.  Ucieni  upatrywali  go  w  Rcgcnwalde  nad  r.  ; 
inni  w  m.  Rugcnwalde  naJ  r.  Wieprzem  (WipperJ  na  Potnorzu,  Inni  nic 
Szczecina,  Ob.  Forbiger.  Handb.  d.  AlL  Geogr.  283.  przyp.  54.  Wydawca  1. ..,..■ 
bnuu  1  kodeksu  Widcńskicgo  Wisliceoiu  nazwisko  miasta  Rugion,  usnaczywsiy 
w  kopił  oryginału,  na  utoiony  jednak  przez  siebie  poprawny  krajobraz,  nie  pr^niósl. 
Ktt  wyspie  tak  Rugii  oznaczy!  Sedmów  (SzczccinianJ.  Wisliccnus  m6wi,  ze  w  Ber* 
tinic  ruzpatrywal  kodeks  Plolcmeusa  i  g6ry  Athos,  pric^  Sewasiianuwa  wydany  tKlb- 
germ.  s*  9).  CicmuJ  nic  zauważał ,  ic  i  w  tym  kodeksie  Rugion  nn  w-^^ihiul  od 
Odry  M*yraiaic  oznaczono,     Langlois.    Gtogr.  dc  Ptoleniće  To!.  I,X!X. 

*'')     Atlasy:    Rcichardo,  Spruncra;    ITUtii.  (tL-rni.  m.iini;    WiOiitMiu-..  ritłciT. 
nuipa. 

*^)     SzafdTzyk.  Staro2«  Slow.  §  18^  t>  »•  4h- 


—       MC       — 

Tsdn  przy  której  Goty  wylądowali.'*')     InniaomySlainTcr 
cnowii  oznacza  Ix»ttuwG  (Litwę),  sadzać,  Ae  za  Tacyta  plemię 
%k\e  rasiedlalo  ujście  Wisły  i  dalsze  Pomorze,  a  napływająca 
3wita  ludność  słowiańska,  bratała  się  i   zlewała  się  w  jeden 
!•'*)    Wreszcie,    przekonawszy   się  o    niemoiebno^ci    dalszego 
tywania   bypotezy  o  przybyciu   Gotów   do  ujicia  Wisły, 
r/y  uczeni  jpji  siedo  szukania  ich  posad  dalt^^j  ku  wschodowi 
umń  r.  Ltewina,  lecz  lawadziwszy  o  jezioro  flmeń  i  mając  na  uwa- 
die.   ie   według  Tacyta  Rugiów  i  Lemowiów  wypada   posadzić 
w  sąsiedztwie  Gotów,  domyślili  się,  ie  Ulme-rugi,  mieszcząc  w  so- 
'  va  wyżój  wskazane  ludy,  mieli  siedziby  nad  Ilmenem  i  w  oko* 
!iv*ł«  h  Newy,    gdzie  rzeczka   Lemowia  przypomina   Lemowian.*') 
Przekonawszy  się,  2e  Rugii  Tacytowi  byli  mieszkańcami  od 
1  )dry  —  Ranowie,  dajemy  ich  sąsiadom  Lemowiora  miejsce 
W*  wschodniem  Pomorzu  i  to  się  zgadza  z  Tacytem,   bo  z  dru- 
■trony  w  sąsiedztwie  z  nimi  będą  Gdańszczanie  —  (Gotones). 
-       -  Pomorza  jest  rzeka  Łeba  i  jezioro  takiegoż  nazwiska, 
„ai   w   piaskach  i  błotach  dotąd  kryją  się  szczątki  H- 
iyi  ludu  Pomorskiego,  dotąd  zowiącego  się  „Słowiń- 
camL'*     Szembcra  mniema,  te  nazwa  Lemowii  jest  jednoznacząc^ 
7wą  Lebowii  (Lebanie),  albowiem  słowiański  diwięk  d  zmię- 
to w  obcych  językach  w  w  i  w/',  jak  np.  Srb. — Serw. 
.      xrmaL'=') 
Xa2wc  Lebowianów  przypominają  dotąd  na  Pomorzu  istnie- 


N't?ff>rtanne    poniięsunic  jGotonów    Tucytowych    i    póiniejscymi   Gotami 

'.reg  i-onylck,     Z  nłch  jedna    wainiejsra:   ssukantc    Gotów  i  Ulmeni* 

_.  lanc  wska/emy. 

Według    Lelewela,   pobyt   Lettouów   tu   Pomorzu   dopatr/ony   byt   może 

.cniu    i    Jycin    nadoduaAskich    Winidów.     Narody    38z.      WcUman    !1n.io- 

%.  i;i . 

wU-imi   ucronych  niemieckich,  Kclriyńaki  pr/yjąwszy  omyl- 

.    rniewoicmy    byl    irobi.1  drugs  omyłkę,    obuk  Got'»w  n.id 

KuK^łw    i    Lcmnwtów    nad    Ncw.n.     Lygicr  48—40.     Do  Newy  I.e- 

ł.iA,    łi   M    LcmowJta   i   LimoŹa    wpadające  do  r.  Ługi,    nn.l    Utrncmi 

y,  a  Roisy^nic  n  póćnicjuymi  przybyszatnu 

f  »iwd.  Slow,  •>(>. 


TTo     =^ 

jące  osady.  W  okręgu  Lęborskim  (Lauenburg):  m.  Łeba,  wsie: 
I.ebowies  (Vogelsang),  Lebietowo  (Luptow).  Lebinc  (LebenUj, 
Lebino  (1-uben).  I^blewo,  Lebuno(Labuhn),  W  okręgu  Słepskim 
t.  j.  Słupskim  (Stolpe):  Lebunj.  Lebjeszewo  (Labussow),  Łebczeno 
(Liibzen).  W  okręgu  Wejrowskim  (Neustadt);  Lebkowo,  Lebo- 
czeno,  Łebcz,  Łebno,  Łebskoheta.  **)  Osady  te  bez  wątpienia 
sięgają  starożytnych  czasów,  ale  świadczą  o  wzietości  na  Pomorzu 
nazw  od  r.  Łeby  powstałych,  co  jest  wskazówką,  źc  nazwa  Le- 
bowianów  nie  jednej  okolicy  służyła 

5,   Gotoni  —  Gdańszczanie. 

Jeszcze  Pyteas,  zwiedzając  brzegi  morza  bałtyckiego,  r.  320 
przed  Chr.,  dowiedział  sie  o  mieszkających  w  zatoce  Mentonomon. 
Guttonach,  którzy  zbierając  po  brzegach  morskich  bursztyn  u?:y- 
wali  go  na  opał  zamiast  drew  i  sprzedawali  Teutonom.')  We  400 
lat  póinićj  Piinius,  w  liczbie  Windilskich  ludów,  oprócz  Warinów, 
Karinów  i  Burgundionów  wzmiankował  i  Guttonów,  posady  któ- 
r)'ch  ku  wschodowi  Germanii  upatrywał.")  Według  Tacyta,  za 
Lygiami  siedzieli  Gothones,  a  tui  przy  nich  nad  brzegami  morza 
Rugii  i  Lemorii/)  Ptolemeus  także  wiedział  o  Gythonach,  za- 
mieszkałych pod  Wenedami  w  Sarmacyi,  granice  którćj,  podług 
tego  geografa  tylko  do  Wisły  sięgaly/j 

Takim  sposobem  ludek  niedaleko  ujścia  Wisły,  w  ciągu  pię- 
ciu wieków  zjawia  się  pod  jednakową  prawie  nazwą  Guttonów, 
Gottonów,  Gy tonów,  z  tą  tylko  różnicą,  że  gdy  Piinius  i  Tacyt 
lud  ten   liczyli   do  Germanów,    Ptolemeus  umieścił    go    z  prawój 


*•)  Cenowa.     Skarb  kaszebiko.slOYJuskje  inóve, 

')  Piinius  Hist.  Natur.  XXXVn.  1 1.  Lelewt;!  mnieniiJ,  łc  Pyteas  potna) 
GutionAw  około  Wezery  i  ie  hyt  mo2e  byli  r&2nymi  od  Golhonów,  Narody  IVi 
3H.  281. 

«|  riinius.  IV.  28. 

'/  Tflcit.  Germania  44. 

*)  Plolem.  g^eogr.  1.  Ul  c  5.  Miiiores  autem  gentes  teneni  S^rnuitiam,  |>cnr* 
Yislulam  quMcm  flu..  %ub  V'cnctlis  Gythonc*;  sutit. 


—     117      - 

WKły,  w  Samiacyi.  W  r/n/^wiMnst  i  ro/.nii  a  mit-Jzy 
li  pisłr/aml  nic  wielka.  Gotoni  mieszkali  na  .samt']  granicy, 
%\xf  Uk  jcwancmt  w  starożytnoAci  Germanią  i  Sarmacyą,  po- 
«ady  Ich  mogły  hy^  po  obu  brzegach  "Wisły  i  dla  tego  Ptolemeiis 
ini'igt  ich  X.  prawćj  strony   Wisły  umieścić. 

Tymczas**m    badacze,    wspomniawszy    powieAć    Jornandesa 
o  nr/ybyciu  ze  Skandynawii  Gotów'^)   (Gutiunda)   i    opierając   się 
.  .}C  na  podobieAstwo  nazwisk,    upewniali,   ie  Skandynawscy 
Goty  o&i«clli    nad  WiM^,    w  krainie  nadmorskiej  i  tym  sposobem 
tak   froięszalt    Gotów   ze    starożytnymi    Gotonami,    źe    niemieccy 
'      vii>rrywszy  w  to  jako  w  dogmat  historyczny,    radzi  byli 
-icnia    swych   rodaków   nad  Wisłą   w  głębokiej    staroity- 
;  zainicN2kalych«     Ani  świadectwa  Pliniusa  i  Tacyta  o  istnie- 
niu Gotonów  nad  Wisłą  przed  zjawieniem  sie  Gotów,   ani   świa- 
"  o   Ptolemcusa.    ie  oprócz  Gytonów  nad  Wisłą  byli  od  nich 
r         '~i   ty  {ffHfoi)  na  czarnomorskich  przestrzeniach,  nie  zdołały 
0^.:  :   ^  .ij  uczonych,  do  takiego  stopnia,  że  nawet  cetniejsi  bada- 
cie słowiańscy  tern  się  uwodzili.**) 

Gdy  jednak  głębsze  zastanowienie  się  nad  wędrówką  ludów 
okazało,   ie  drużyny  oreżników  gotskich   nie   do  ujęcia  Wisły 
fdalój  na  wschód  ciągnęły,^)    nad    Wisłą  zostaje  osobny  lud 
wów.     Lud  ten  według  Tacyta  należał  do   Swewów,    według 
neusa  do  Sarmatów,  a  zatem  nic  wspólnego  nie  miał  z  Go- 


1 1  irtiantlcł.     De  Orig.  Gct^rum.  c»p.  IV. 

-.'jkUttyk  StAtol.  Slow.  g   i8.  7.     Uwaga.   UcŁcni  wied&ieli.  ie  prxyby- 

'  '  -Młtjynawii    Dati   Wi^tc    oosUptlo    w   II  w.    j,mala    co    prccd    marko- 

Iii**    (Lel«wel.  Nan^Iy   158).    a    jednak    pobratali    ich  z  wuiiomymi 

KU    OnU^namł,     Joriuinłes    wspomniał,-  ic    Gniy    wyląitowalt    u    pewnij 

u    taraz    na    Ulmcnigów,  a  ucicni    iaiai    domyślili    się,    ie    to  się    filato 

4U   Wi^ly  i  upcwnUI).  fe  Ulracrugi  to  Rugir  i  Lemowi.    JornanHc»  wsponi- 

ipohiwtty  Dlmerugów  Goty  pmtli  na   Wandalów,  a  uczeni    dony&lili  się.  ie 

niesikali   na  Pomorzu   haltyckiem,   chociai  Jornandcs  wskaiuje  ich  sic- 

|(ł«t  «  głębi    krają,     STowcm    co    krok   lo   dumyst    bca    podMawy  i  t.ik    lat 

&fa   traktowiina  dnieje! 

izy  pisariu^,  a  w  ich   liczbie  i  Kt;lr2yński   sądta,    ie  Goły  te  Skan- 
Ił  1   nU  do  ujścia  Wisły,  a  na  wschód  do  ujścia  Dtwiny. 


tami,  którzy  ani  Swewami,  ani  Sarmatami  nie  byli.  Niektórzy 
zaliczali  go  do  Litwinów,'*)  lecz  ujścia  Wisły  w  I.  wieku  dzierżeli 
już  Słowianie,  a  jeśli  kiedy  Litwini  sięgali  na  zachód  od  Wisły, 
to  chyba  w  bardziój  odległe  wieki,  gdyż  Tacyt  Litwę  (Aesiiów) 
na  wschód  od  Wisły  widział,  a  nad  Wisłą  Gotonów  do  Swewów 
liczył.  Plinius  takie  temu  zaprzeczył,  bo  w  jego  Windilach  Litwy 
upatrywać  nie  można. 

Ujścia  Wisły  w  L  w.  dobrze  już  były  wiadome  R^ytmaiujiti. 
nie  tylko  po  morzu  baltyckiem  żeglującym,  ale  i  kupcom  rzym- 
skim przychodzącym  z  południa  przez  Czechy  i  SIąsk,  na  Kalisz* 
Osielsk,  Świeć,  Słup  nad  Ossą  i  dalój  na  północ,  albo  z  pod  Szu- 
bina, przez  Czersk,  Starogród,  Gdańsk  do  ujścia  Wisły  dla  zaku- 
pienia bursztynu.^)  A  że  —  miejsca  gdzie  dziś  Starogród,  Gdańsk, 
Oliwa,  Radłów  i  przylegle  okolice  były  odwiedzane  często  przez 
kupców  z  południa,  świadczą  o  tern  groby  kamienne  z  popielni- 
cami, które  Etruskom  przypisują,  a  także  inne  zabytki  rzymskie.***) 
Możemy  wiec  być  pewni,  że  jeszcze  przed  Chrystusem  ujścia  Wi- 
sły miały  ludność  osiadłą,  od  której  Rzymianie  zasięgali  wiado- 
mości o  nazwach  miejscowych.  Z  tego  źródła  dowiedzieli  się  oni 
i  o  nazwie  Gotonów,  która  w  mowie  miejscowej  musiała  mieć 
inne  brzmienie,  aniżeli  Rzymianie  i  Grecy  zapisalu 

Z  osad  jakie  przy  ujściu  Wisły  zyskały  większe  znaczenie, 
Gdańsk  nie  zaprzeczenie  trzyma  oddawna  pierwsze  miejsce,  liył 
on  już  osadą  handlową  w  przedhistoryczne  czasy,  był  portem  wy- 
godnym dla  przybywających  okrętów,  a  po  Wiśle  miał  dogodną 
komunikacyc  z  odleglemi  miejscowościami.  Prawdopodobnie  więc 
że  nazwa  ludu,  który  Gdańsk  osiedlił,  Gdańszczanów,  zyskała  roz- 
głos między  cudzoziemcami  w  formie  Godani.  Gotani.  Gotoni,  co 
nie  wyda  się  przesadnem.    jeśli  wspomnimy,    że  w  wieki  średnie 


"ł     W    XVIt    w,    E*relorius,   w    Urbin  GuthictUf    powstał    przeciw    ^alic&auiii 
Gotów  do  Niemców,  niyilac  źc  Goty  byli   Litwa,  w  co  go  Łgromit  Szlecer. 
**)    Sadowski     Drogi    Handlowe  w  Pamict.  Ak.  Um.  Krak.  s.  SS- 
'")    Tamie  a.  59  i  naatęp. 


It<)    — 

|C  wyuiuwu  Łwiifilej  nazwy  Odańska, 
Ji:  Ci^ariurr,  (iydanycz,  z  czo^o  nie  ilaleko  do  Ptolemeuso- 
wych  Gythones.  Inni  zaś  lepićj  sobie  radzili,  gdy  dla  ułatwienia 
wymowy  opuszczali  pierwsza  spółgłoskę  C,  pisz^  Dantiscum***) 
A  Niemcy  za  stała  nazwę  przyjęli  Danzig,  chociaż  wszyscy  wie- 
-'•  V  .liczni  Polacy  zowif^  go  Gdańskiem,   a  Kaszuby  Gd%- 

'  :  iuńskiem. 
U  Pomponiusa  Meli  wzmiankuje  się  Sinus  Codanus,'*)  który 
miał  obejmować  archipelag  wysp  duńskich.     W  dawniejsze  czasy 
is  Godanus  i  mniemano,  że  nazwa  Gdańska  poszła  od 
I.    >    Sądzić  by   wypadało  na  odwrót,   że  od    mającego 
u   Jteglarzy   Gdańska,    zatoka  morska  otrzymała   nazw^ 
nus,  Ictdrą  Mela  aż  do  Kategatu  pociągnął.**)    W  XVI.  w. 
biskup  Warmiński  ^^arcin  Kromer  utrzymywał,  że  zatoka  Bałty- 
cka zwala  sif  Winidzką,  albo  KodańskąJ'*)     Szembera  przyjmując 
Dtonów  za  Gdańszczan,  w  potwierdzenie  słowiańskości  Gdańska 
rzy tacza  osady  czeskie  Kdanice  i  Kdynie.'")    Zdaje  się,  że  tegoż 
nego  pochodzenia  będą:  Gdecz  w  pow.  Srodzkim,  Gdów  w  Bo- 
c)>eń!iktm,  Gdów  w  Petersburgskiej  gub.,  Gdyczyna  w  Sanockim, 
a  tnoż«s  I  rusińskie  Kodyń  i  Kodnia  (Gdyń  i  Gdynia)  z  tegoż  sa- 
mego pierwiastku  poszły.     W  każdym  razie  zbieg  twardych  spół- 


'M    Linde,     Slow.  Jex.   Polsk. 
i*)     Dr  Situ  Orbu  III  ro^d.  3  i  6. 

'M     Cbinielow«ki    w  Lindego    słowniku    |iod    wyr.    Gdańsk,    ale    inni    aczcnl 

"  ili.  ie  KzymUnlc  dU  xmiękcxcnii  twardćj  wymowy  Danos  dodali  Codanos. 

'  ^^tic^l»  toirwle  $0,  A  czy  hyli  xa  Tacjia  wiadomi  Dani?   Żartowali   sobie 

rv   wywodifc  nazwę  Gda/iska  od   Oan6w,   którzy  to  miasto  mieli  zbudo- 

I  ta  L     Fow^tat  przeciw  leniu  Naru&zcwicz,    wskazując  P.e  panowanie 

lo  póimc)UC  od  zjawienia  aic  miasta  G  :  d  a  n  i  c  za  Bolesława  Chr. 

Kor.   i'ol.   T.   rV.  kf.  I.  «.    10.     Kromer    pod<»bnicf    domyiUl    się    pochodzenia 

ind  Danów.  ale  juA   zwycięzca  midi  być  król  Wizymir,   kŁócy  jeńcami  duń- 

•edlil  miatlo. 

^' ■  'frajobrazach  katalońskich  (1376—1377)  prcer  marynarzy  Icrcilonych, 
-it»e  (Gdańsk).     Lelewel    Narody  IV.   14  s.  227. 
")     Fohk*  —  przckL  Syrokomlt  1853  s.   10. 
^     Z«pad.  Slow.  93. 


—        I20       — 

głosek  w  nazwie   Gclańsk.    właściwy  tylko   słowiańskiej   mowie, 
utwierdza  w  przekonaniu,  ze  nazwa  ta  jest  praslowiarisk^. 

Zatokę  przy  ujściu  Wisły  Ptolemeua  nazwawszy  Wenedicus 
sinus, '^  zapewnił,  że  za  jego  czasu  w  II.  w.  bytowali  tam  We- 
nedy,  Słowianie,  a  zatem  Gotoni,  Gdańszczanie  żadnym  sposobem 
nie  mogli  być  Teutonami.  Wzmiankowaną  nazwę  Ptotemeusa 
zatoki  wenedskiej  nowsi  badacze  niemieccy  przyznają  za  dowtkl 
słowiańskości  ludów  swewskich  przy  ujściu  Wisły  zamieszkałych.'**) 

6.   Bugunti  —  Bukowianie. 

Na  wsctiód  od  Sedinów  (Szczecinian)  i  pod  Rutiklami  podług 
Ptolemeusa  siedzieli  Bugunti  aż  do  Wisły.')  Położenie  ich  sie- 
dzib celniejsi  badacze  wyznaczają  na  porzeczach  Noteci  i  Warty.') 

Przypomniawszy  wzmiankowanych  przez  Pliniusa,  w  liczbie 
Windilskich  ludów,  Burgundów,  a  także  podania  pisarzy  greckich 
i  rzymskich  z  IV.,  V.  i  VI.  wieku  o  Burgundach  nad  Nekarem 
i  w  Galii.  ^)  badacze  domyślali  sie,  że  Bugunti  byli  Pliniusowymi 
Burgundami,    którzy  w  III,  w.  opuściwszy  dawne  siedziby,  jako 


'^     Tcncnt  autem  Sarmatiam  gcntcs  maxtnii>e.    VcncJac  per  lotum  Ycncdicura 
Sinum.  Ptol.  Gcoi^r    IIT  c.  5.     Por.  Alias  K-icpcrU. 

*■)    Poeschc,     Dic   Arier  200. 

')  O  BugunUch  Ptolemeus  wspomina  po  irzyktuc,  nic  zaus/c  nie  ja:>itu. 
I  lak:  PraeŁerea  <\n\  protenduntur  ad  Buguntss,  t)ui  caetcra  tcnunt,  cinae  tndc  suli- 
sequenlur  usque  ad  Vislulam.  A  daUj:  Inter  Ruticlos  el  BngunUs  Aclvii'_  ' 
A  jeszcze  dalćj:  Sub  Buguntes  autem  Ługi  Omaoi.  1,  TI  c.  u.  Ka  kraji^f" 
poci.jgnal  Plolcracus  Buguntów  ai  pod  Sedinów;  co  wypłynęło  £  mylnego  wykre- 
ślenia Odry  i  Sprcwi,  tak  że  pierwi>£a  wydatA  się  Geografowi  raut^  rzek^.  a  dru^ 
wickną,  wpadająca  wprost  do  Bałtyku,  tamiast  do  HoboH  i  Ijiby.  Porów,  kraj* 
obraz  /  kodeksu  widcrskicgo  w  Wislicenusa  Etbgcrman.  Na  krajobrazie  1  góry 
Atho»  wyciytać  nie  mogę.  fol,  LXIX. 

*)     Claver.     Germ.   Ant.  ks    TI   5.    365   mapa;    Malte-Brun,    " 
T.  1   ks.  3  «.    172;  Reichard,  Oibift  Lcriarum;  Spruner.  Atl.   Antiq;  &/ 
Sur.    Slow.    ji;    iS.    6;    S^embera.    /ftp.    Stów.    ^B;    inni    hodactc    w7.młftnkowatil 
w  Forbigera  AUe  Geogr.  HI  $.  283   i   przyp.  >7. 

")    Zo&im,  OrosiuSi  Sidonius   ApoIUnarius,  Matncrlirit   T^idor  Originc^   Am- 
mian  Marcelin,  Jornandcs  dc  rcb.  gct.  c.   17.    Prokop   1*    12,   IJ.    Agatias. 


—        121        — 


i^^Sm  w  świat  tułać  siłj  gdzieś  w  Pannonii,  aJt  na- 
^  .  Kcnem  oparli  sie.*)    Przeciwko  lakiemu  przenoszeniu 

.  'indów  powstał  jeszcze  Wersebe,  wskazując  na  niedorze- 
ctn«^  podobnego  wykładu  dziejów,  nie  mając  n.ijmniejszych  świa- 
dectw, aby  Burgundy  nad  Renem  przywędrowali  kiedykolwiek 
t  nad  brze^  Bałtyku/)  Późnitj  U.  Miiller,  Tiirk,  Pfahler  stano- 
wczo ttówiadczyli  sic  przeciwko  mieszaniu  dwóch  róAnych  ludów 
W  ]€dł?n.*)  Szafarzyk  zamiast  Bugunti  czytał  Burgundi,  ale  wy- 
<nal,  że  nie  wie  zkąd  by  się  wzięli  Burgundi  w  Dacyi  i  nad 
Renem. '/ 

Uwaz-Łj^c  iiurgundów  za  Windilów.  niby  za  Gotów  osiadłych 
na  ziemiach  słowiańskich,  uczeni  niemieccy  usiłowali  wyrozumieć 
Ich  nazwę  z  mowy  gotski^j,  lecz  i  w  tym  razie,  jak  i  w  innych 
podobnych,  domysły  okazały  się  płonne.  Zwrócił  na  to  dawniej 
uwagę  Szafarzyk/)  a  nie  dawnemi  czasy  Ol>ermulIer,  wytykając 
n"  *  im  uczonym  niewłaściwość  przywłaszczania  swój  narodo- 

**'^.  -;arotytnych  mieszkańców  nadbałtyckich,  zatrzymał  sie  nad 


^)     K*    ManncTt,    Wilhelm,    Kcichard,    Buchner;    Hilteriling    Uk    stanowcjto 
ptal.  Jakby  oftoblicie  na  lo  palreaT.    ller.  HajT.  Oi^onirfc  8.  17  i  24.    Kc- 

\-c    a  2eu:hscin   włcdztc   ich  i,  wyspy   Bornbolm  w  okolice   Noteci,  ikąd 
r.  3Ąl  wynieśli  się  w  Karpaty,  w  sĄsicJrtwo  Unkow.  l^ie  Lygier  5.  $4* 
T«  fU  £.AWcC  i  rtik  puenoMii  wiartoitiy!  T^k  iipewninli   Kruse  i   Pischiin. 
^     yOlktr  umi   Volkcrbrmtln'ssc  276  pr/-yp.  388. 

•)     Von  ciiłcr  Vcrbindung  der  baltiscbcn  Burgundioncn    mit  tlen  Burgumlenii 
•  il.K-  Uli.  tgoritl  an  den  Griojen  Dacicns   und    sotlann  am  Rhein  genannl  wertlcn, 
■oitchlchtc  nicbis.    H.  Miillcr    Dic  dcutschen  Fiirsten  U  300.    Podobaie 
*ni*r      Der    Zuiammcnhiing    łwiMihcn    den    tisilichcn    Burgundem    (rozumie    »jc 
tfy    Ptokmcułowcl     und    deMJcnigcn,    wcichc    ais    Nachbarn    der    Allamunnen 
{UA   Menie),    hi   nicbl   nachweis&bnr,     Ebenso   Usst   sicb   der    Wcg   nicht 
!  krstłmmcn,   auf   wclchem   ilic    Burgunder  von    der  Oder  und  Weichscl  bis  an 
Rłin    evfconłinen    «ind.     Deutsche    AUerthiinicr    s,     33.     w    Sicembcry.    2apnd. 

S£ftt«reyk  mniemał,  ke  w  nacwie  Bugunti  opuuccono  r,   co   się   cx^to 
a:*b^  «  [>ujriv  LTeckich  i  ic  /..Hem  powinno  się  czylai:    Burgundi    Star.  Slow, 
,  h  %.    |M     [iiMp.    87. 

t:v    wywodjtll  od  gol*,  baurgs,   sUroniem.    puruc    (urba),   co    b^afa- 

t$.  461.    NicklórAy  wywoditti  ich  od  Burów  ^wewskich  i  gundów 

liivw»kich:    Lelewel.     Narody    3J0;    Maciejowski.    Hist     Praw.    Slow.    I 


1 22       

Burgundami.  Podług  niego  Burgundy  w  Dacyi  i  nad  Renera 
do  Niemców  zupełnie  nie  należeli.  Byli  oni  ludem  nie  jak  Niemcy 
wojowniczym  i  nie  rolnicy  jak  Słowianie,  a  rzemieślnicy  i  ręko- 
dzielnicy, mieszkańcy  miast  drewnianycli  (Bur-gund),  narodowo- 
ści litewskiój,  pomieszanój  nieco  ze  słowiańską  i  gotska,**)  Tym 
sposobem  Obermiiller  utwierdza  w  przekonaniu,  że  Burgundy 
w  Dacyi  i  nad  Renem  nie  mają  nic  wspólnego  z  Boguntami. 

Za  słowiańską  narodowością  Buguntów  pierwszy  oświadczył 
się  Szembera,  mniemając  że  się  nazywali  Bukowianami,  przypo- 
mnieniem czego  służy  m.  Buk  na  południe  od  Poznania,  r.  Bu- 
kowa (Buke)»  wpadająca  do  Noteci  i  n  Bukowina  na  Pomorzu.'") 

Domysł  Szembery  prawdopodobny,  ale  wymaga  dokładniej- 
szego objaśnienia,  które  my  dla  braku  jakich  bądź  pomników  pi- 
sanych, musimy  czerpać  w  ostatniem  źródle  jakie  pozostało,  mia- 
nowicie w  topografii  kraju. 

Że  kraj  cały  od  źródeł  Odry  i  Wisły  aż  do  morza  Bałty- 
ckiego w  starożytności  był  pokryty  lasem,  o  tern  już  wiele  pra- 
wiono, ale  nam  wypada  wiedzieć  bliżćj  naturę  lasu  t.  j.  gatunki 
jego  porośli.  O  tem  możemy  się  dowiedzieć  z  nazw  miejscowych. 
I  tak,  przepatrując  pilnie  kraje  od  morza  Bałtyckiego  aż  do  Ślą- 
ska, dostrzegamy  nazwy  powstałe  z  rozmaitych  rodzajów  drzew: 
sosny,  dębu,  grabu,  buku,  jesionu,  klonu,  brzozy,  olszy,  brzosiu, 
leszczyny,  jazu,  jaworu,  modrzewiu,  świrku,  świdwy,  lipy, 
wierzby,  Ale  wśród  takiej  rozmaitości  nazw,  niektóre  zjawiają 
się  rzadko,  jak;  Świdnica  (od  świdwy).  Modrzewo,  Jazowice, 
Brzostowo,  Jesieniec,  Klonowo,  inne  częściej  jak:  Brzeźno,  Gralx>- 
wo,  Leszno,  jeszcze  częściej  Oleszn y  i  Oleśnicy,  Dąbrowy,  Bory, 
ale  najczęściej  Buki,  tak  że  w  Prusach  Zachodnich  i  w  pomorskich 


*)     Znajilując  u  IJurgundAw    bóstwa  w   CŁcici   greckie,    w    c«cki   keltom-       ' 
skic.  a   głównie   trjLcch   bogów:    Potrimpos,    Pacu11o5   i  Pcrkunos,   Obermiiller    u 
Aujc,    ^c   kutt   lego   ludu   byt   wcale  inny  o(]  kuUu    sUro^ytnych  Niemców.     WenJcn 
itnd   Rurgunden.     \Vicdei'i    1^74,  hro&iurft,  jftko  ilopelnienic  do  dzicU.    Urgench,  der 
Wendcn,  takie  r.   1874. 

>«)     Zapad.  Slow.  88. 


—     1 2.;      — 

c»*         ■   '>'   ?>lupbkiiu,  JSlarogrodzkim  i  Koźlińskim  /najoujeni^jo 

nai"i-<^  o8ad  od  buku  pochodzących,  a  takie  jezioro  Bukowskie, 

przy   nioni    wieś   Buków   i  r.  Bukowinę   na    północ    od    Bytowa. 

W  Poinańskiem  miasto  Buk,  wsie  Bukowo,  dwie  Bukowiny,  Bu- 

Icowtec,  Bucz,  Buczkowo,  oraz  rzeczkę  Buków  wpadająca  do  No- 

i  5trony  niż^j   Wielenia.     A  jest  tak>.e  ze  20  podo- 

./\^i.sk  osad  w  Łużycach  i   na   Śląsku.     W  ogóle  więcej 

isU  od  buka  powstałych  znajdujemy  jesicze,    niezważając 

n»  silne  zniemczenie  tych  krajów.^'} 

Co  do  innych  nazw  od  gatunków  drzew  pochodzących,  to 
licznie  występują  w  Prusach  Zachodnich.  Dubsk  okolica 
Ml  v:-it.i«y  Brandenburga  z  Lużycami,"^)  Sosny  okolica  tamże,'") 
Ljpany  ok'.'lica  nad  Odrą  i  Winaw^,**)  Bory  na  Śląsku  i  w  Kar- 
patach, Jawomice  pasmo  gór  na  południu  Czech,  Smoliny  (llartz) 
ta  Lab),  Olszo  i  Oleśnice  w  Śląsku;'^)  nazwa  którego  także  od 


")     żn'łiiU:   Cfnowy  Skarb  rjiowy  kj&xubs1cićj  r.  iSfiCi;  Knic.  Ucbcrsicht  Ucr 
ł^«ktiłe  SlAdtc.     Schicsicn    1843;    Jakob    Serbski    IIorne-Luiccy   r.   1848. 
-1:   Ry»  c]xiej6w  Serbn-Lułyckkb.     ]86i.     JUraAski:  Geoprafic&ne  imiona 
ihy^,     Srptńbki;  Opis  W.  X.  PoATiJińskieKo  r.   1 853;  Sinolat:  Wo  slo- 
riic«inych  micnach  w  Horncj  Luticy   1867;  Ellcrholit:  Handhuch  d.  Grund- 
■'     f-chcn  Kcichc  Vin.    Liefeniny.      Provins  Posen   1881. 
'   MoU   (Tupuk)  kiaiiłu   dębów  iia  zachód   od  r.  Damc  (^ainUst    Dainbe) 
pcNl  Kopanica  do  Sprcwii,  wiadoma  była  jui  w  XIV  w.  ridicin.  Mark. 
;  <Uuw.  j5. 
So«oy  (Ciomtn)  na  sachód  od  Dubska,  kraina  wzmiankowana  pierwiuiy  rav 
>cir  r.   1307,      ^tłc&ikańcy  (£j  krainy  równic  jak  i  Dubska  w  XIV  i  XV 
fif    głównie   spastczaziieni  dębów   i  sosen  po  rcckach  do  Berlina,  o  C£em 
■j,  w  d/iale  o  wynarodowieniu  Stuwian  w   Brandenburgu.     Obie  Ic  okó- 
lne  SI  na   krajobrazach  Fidiciiu.     Mark.  Brand.   I  i  Klódcna.     Ubcr  dic 
Berlin  und  Kolln. 

Trrra  Lipana  między  Odra  a  Wilsna,  na  północ  od  r.  Winnwy,  oderwana 

i  Pomonki^eo   \iTzet  margrafów    brandenburgskicb   w   początku   XnT  w. 

'     Brand.  IV   s.  Vnit.     Łc  nazwa  it)  ziemi  poszła  od    lip   wskatnją  to 

V   f.   i^rtM   dwie  wsi    BłowiaAskic:    I.ipa    infrrior  i  Lipa  superior   nic- 

'•n.  Codcx   diplom.     T.   Ul  s    448I,   a  w  Uj   micjKOwoici 

i".r    Forst.    (Ob.    krajobraz    Ukermarku.     Fidicina.     Mark. 

IVi. 

rWt     \'ł>/^i  rt  Oleszmanach. 


—       124      — 

rośliny  ślazu  pocłiodzi  ***)  Na  porzeczach  dolnej  Wi^ły,  Noteci 
i  dolnej  Warty  podobnież  minszaly  sie  różnego  rodzaju  drzewa^ 
ale  szczególnie  występuje  bory,  dąbrowy  i  buki.  Ostatnie  bardziej 
od  innych  wzietością  cieszyły  sir,  gdyż  oprócz  licznych  osad,  przy- 
pominają się  w  nazwiskach  jezior  i  rzeki.  A  jeśli  myila  po  SJo- 
wiańszczyznie  przebiegniemy,  znajdziemy  wszędzie  niemało  śladów 
wzietości  bukówJ")  Na  zaodrzańskiem  Pomorzu,  oprócz  licznych 
nazw  osad  od  buku  powstałych ,  znajdujemy  jeszcze  okolicę 
Buki  w  księstwie  Meklenburp^skiem  w  XIV.  w.'^)  Za  Łab^ 
w  Staraj  Marce  przechowały  sie  dotąd  osady  z  nazwami  od 
buka  pochodzącemi ;  *'*)  na  zachodnich  kresach  Turyngii  wiadomy 
był  już  za  czasów  Julius/a  Cezara  przesławny  las  bukowiński  (Ba- 
cenis  Silva),  a  pod  Karpatami  cały  kraj  dotąd  Bukowiną  sie  zo- 
wie. Słowem  od  morza  Bałtyckiego  aż  do  Karpatów  i  na  zachód 
aż  do  Włtawy  (Fuldy)  pełno  okolic  z  nazwą  Buki  i  Bukowiny, 
których  mieszkańcy  zwali  sie  Bukowianami  i  Bukowińcami,  a  za- 
tem są  podstawy  do  mniemania,  że  i  nad  Notecią  i  dolną  Warta 
mieszkańcy  bukowych  lasów  zwali  się  Bukowianami,  podobnie  jak 
icTi  sąsiedzi  w  Chojnickim  i  Świeckim  okręgach,  dziś  jeszcze  zo-_ 
wią  się  Borowiakami.*")     A  gdy  na  miejscu  wyniszczonych  bukó« 


'•)     Slajs    rodzaj     rośliny,     maWa.     wyiij    człowieka    rośnie,    z     kwiatami 
wiclkiemi,  cK)  róiy  podobncroi  (Linde,  Słownik).  Wi.idomo,  ic  nuzwa  SlcKko,  Siatko 
od    nazwy    t.    Slezy,   S]%ty   pochodsi,    a  sama  ncka  weicU  na^wc  od  ruśltny    zwań 
po    czesku    filci,     po    &erbo]użycku    ileż    po    polsku    slci  i   ślaz    (teraz    pospoH 
cie  slax);  od  tejże  nazwy   pochodzą    wsi:   Slizów   (niem.   ScMcisse)  niedaleko  Syco-" 
wa,  Slezow  (nicm.  Schlicssa)  pod   Wrocławiem,  Slitany  idbo  Slizany  niedaleko  Kfo- 
mierzyc  w  Morawii.     S^emhera  Z,ipad.  Slow.  70 

"1     Drzewo  bukowe  miało  szczególne  poszanowanie  o  Słowian.     Xa  deskac^ 
bukowych   wyrjtynaiio   i    tyto    głoski   zwane    bukwicą,  ztąd    i    elementarz  zwie 
buk  war.     Na   wy»pie  Slrele,  teraz  Danholm  między  Stratsundem  i  brzegami  wys] 
Rany.  Słowianie  czcili   bukowy    ^],    nazwa    którego    przeszła   1    do   cudzo/iemcón 
W  Knyltsaga  p.   120  gaj  len  zwie  sie  Boku.     Hilferding.  litr.  Ea-ir.  Cjao.   253. 

'*)  An.  1305  in  YJUa  Slouc  silą  iii  lerra  dkta  Bugh  letrilorii  M^gnopoltnsifc, 
Wydawcy  dokumentu  pod  la  nazwą  rozumieli  ^l-AtKl  Buków."*  Meklenb.  Urkundcn 
buch  T.  V    N.  ^oĄi.  ^ 

^")     Buch,  Bucliholtz,  Bnchwitz,  Buków,  Landbucb  r.  1375  ed.  Fidicina  ft.  IJĄ 

**)     Cenowa.     Skarb  ka^zebskoslowJaAskje  móve  —  89 


-     125     - 

uprawiono   pola,  nazwa  Bukowianów   posjiła  w  zapomnienie,    bo 
n*m"3    na^wa  Polanów  bardziej  charakterowi    miejscowości   odpo- 
lii-     Tak    wypływało   z  obyczaju   słowiańskiego,    twórczość 
ktorci^  czerpała  ideały  nie  z  fantazyi,  a  z  logiki  i  otoczenia. 

Że  ludy  słowiańskie  w  przedhistoryczne  czasy  zasiedlały  po- 
rZ9CZ3  u'-r-rv  i  Noteci  o  tern  przekonywają  liczne  cmentarzyska 
*  pop<  li,")  a  takżt?  wyliczont*  przez  Ptolemeusa  grody,  któ- 

fjfch  Niemcy  w  starożytności  zupełnie  nie  mieli.  Wreszcie,  wia- 
doma Ptolemeusowi  nazwa  Kalisza  usuwa  wszelka  watpliwośt^  we 
łVfgicdzic  etnicznym,  zapewniając,  źe  ci  co  nad  kaliskiem  gród 
ibudowati,  byli  tymże  samym  ludem,  w  mowie  którego  i  teraz 
nazwa  grodu  znajduje  logiczne  objaśnienie.  Podobne  Kalisze, 
Kalis<zany«  Kaliska  dotąd  na  porzeczu  Noteci  znajdujące  się,  za- 
pirwmiaja.  żo  bytujący  tam  Bukowianie  używali  tej  samej  niowy, 
co  4  nadwartcńscy  Polanie. 

7.   Carini. 

W  liczbie  Windilskicłi  ludów  Plinius  wzmiankował  Karinów.M 

nw?  wskazawszy  ich  posad.     Widocznie  jednak,  że  ludek  ten  by- 

^  '   '  na   Pomorzu,    międ2y   Warnianami.    Bukowianami  i  Gdań- 

1  ami. 

Karinów  Kruze  upatrywał  w  okolicy  Alt-Kalen  w  Meklen- 

kiem,   a  Reichard  w  okolicy  wsi  Karów,  Karchów,  Karitz 

Morycki^o  jeziora.     Inni  zaś  mniemali,  że  Karini  byli  tylko 

u    Warinów.-)    T-C^trzyński    sądzi,    że   nazwa    Carini    jest 

■::^  pisowni  zamiast  Yarini,^)  Szembera  szuka  ich  podobnie 


'*f     3     K.    S«tłow»Ui.      Wykai    snbytków    pr2edhistor)ctnych     1877    rcse.    1. 
'^kini    wykopują    cjie&to    iiiny,  ^alumi  zwane,    we  wsiadł:    Cic- 
.  j-^wo,  Milkowo.  Sokołowo,  Stajkowo.    Scpi6*ki.  Opis  W.  Ks. 

iSJi  ».  84. 
WJndiłł    fjunrum    par^    nurjjimtlionos;      Yarint,    CiTtni,    Outtones.     Hist. 

FofMicTT.     AU.  OcopT.  2fli  ptfyp.  49. 


jak  i  inni  w  okolicy  Karin  w  Meklenburgskiem,  gcLsie  w  blisko- 
ści jest  Warin.  Zwaiajac  jednak,  że  Rzymianom  trudno  było 
wymawiać  nazwy  słowiańskie,  Szembera  dopuszcza,  że  pod  na- 
zwa Carini  może  się  skr}'wać  nazwa  W  kranu  w,  któr/y  na  zacliód 
od  Szczecina  nad  r.  Wkrą  mieli  swe  posady. "•)  Być  może  Rzy- 
mianie Wkranów  przerobili  na  Karinów,  podobnie  jak  w  X. 
i  XI.  wiekach  nazwę  ich  przekręcano  w  Uchri,  Urkani.  Yocranin, 
Ycroni,*)  ale  to  domysł,  a  na  domysłach  nic  budować  nie  można. 
Zniewoleni  wiec  jesteśmy  zostawić  temu  ludowi  nazwę  łacińska 
Karinów,  tern  bardziej*  że  brzmienie  tej  nazwy  nie  przeczy  du- 
chowi mowy  słowiańskiej.  Możnaby  jeszcze  zrobić  uwagę,  że  pod 
piórem  Rzymian  nazwa  Carini  mogła  powstać  zamiast  nazwy 
Kraińcy,  podobnie  jak  powstali  Carni  z  Krainców  alpejskicli. 
A  że  u  Pomorzan  mogli  być  Kraińcy  wskazuje  to  okolica  miedzy 
rzekami:  Notecią,  Plitwicą,  Chud^  i  Kamionka  oraz  Dobrzy nką,  do- 
tąd pospolicie  Krainą,  Krajną,  zwana.")  Wreszcie  oprócz  Pliniusa, 
nikt  więcej  o  Karinach  nie  wspomniał,  poszli  na  zasiłek  innych  lu- 
dów, szczególnego  interesu  w  dziejach  nie  wzbudzają,  a  ż^  do  Sło- 
wian należeli  wskazuje  to  Plinius,  zaliczywszy  ich  do  Windilów.*) 


VL    Ludy  na  łąkach  między  Wisłą  a  Wezerą. 

Na  porzeczach  Warty,  Odry,  Sprewi,  Hoboli  i  Laby  w  głę- 
bokiej starożytności  bytowały  liczne  ludy,  pod  nazwiskiem  Lingi, 
Lygii,  Lugii  w  Rzymie  i  Grecyi  słynące. 

Najwcześniejsze  wiadomości  o  tych  ludach  znajdujemy  u  Stra« 
lx>na,  według  którego,  do  wielkiego  ludu  Lujów  ( Louini)  należeli : 


*I     ZapaJ.  Słów.  83. 

ft)     Lelewel.     NaruJy  673. 

•)    Zob.  Kodeks  Dypl.   Wielkopolski.     T^ra  IV.    Mapj. 

')  W  pticziitku  XVI  w.  Kranlf  pamiętał,  ic  |iid  Ponimski.  kinry  " 
pntl  zcp6uU  niizwa  ktynal  WandaUmi,  xwu|  iit;  Wemlumi.  WamUtlu,  Fr 
1580  5.  3. 


—     1 27 


ny,  Butoni,  Mugiloni  i  Sibni.')  Ale  iStrabo  sam  się  przyzn^- 
do  niewiadoniuści  o  tern.  co  się  za  I^ba  działo  i  wątpił  na- 
W«l  ay  lam  byli  ludzie.  Z  lej  przyczyny  świadectwa  jego  nie 
matezny  przyjmować  za  nieomylne.  Ludy  Sirabona  miały  siedziby 
pf>  '  -trotite  Laby,  na  spadkach  gór  czeskich.     Później  Tacyt 

itau ,    >e  z  prawej  strony  Laby,    daleko  na  wschód  ciągnęły 

«c  posady  wielkiego  ludu  Lygiów,  podzielone  na  mnóstwo  ziera, 
^z  któtych  gliiwniejsze  dzierżeli:  Arii,  Helwekony.  Manimi,  Elysii 
&hanani*a]i.    Siedziby  tych  ludów  leiały  za  górami,  które  prze- 
Jy  Swewic-*)     Mowa  tu  o  paśmie  gór  Czeskich   i    Sudetów, 
gór    Karfiackich,    pod    ogólnej    nazw^    lasu    Hercyńskiego 
żytno^ci  Słlynacych.^)     Tem  orzeczeniem  Tacyt  dał  do  po- 
ie  wzmiankowane  ludy  siedziały  na  zagórskich   równinach 
obu  stronach  Odry.     Podobnie  i  Ptolemeus  siedziby  Lugijskich 
/ył  w  lej  samej   co   i    Tacyt  miejscowości,   po    nad 
^.»., ..«    ^-..ba,    Hobola,    Sprewja,   Odra    i   Warta,   ale  czerpiąc 
różnych  dawniejszych  źródeł,  afrykański  geograf  poraicszał  Lu- 
jfckitf  ludy  2  innymi  i  tylko  niektóre  do  Lugiów  zaliczył,  miano- 
iei    Omanów,   Didunów,  Burów:    innym  odmówił   tej  ogólnej 
Iczył  podług  nazwisk  miejscowych:   Kalukony,   Ivo- 

Lft. -.vii  i  l.  d.     Wspomniał  także  i  Lingów.*)    Na  deskach 

•'eutingerowych  ludy  Lugijskie  nazwane  są  ^Lugiones  Sarmatae,***) 
jest  w^kazówką^  że  Lugiów,    licząc  do  Sarmatów,    odróżniano 
Teu  tonów. 
Uczeni  niemieccy,    wyobraziwszy  sobie,   że  wszystkie  ludy 


'>     Geognph.  VU,  l. 

'  i     OcnnjinuL    43.    Grecy  a  la  uimi  Kiymianie  często  zamiast  słowiańskiego 
ali  r  I  f/,  n-t}}.   t'A}^'yittAc  sainid^C  Pagurici,  Skytłiot  =  Ccud  ł  t  i\,  Nictieiw  więc, 
Al  I.d^ti  (lU-ili   l-vLMi,     S£jr4r£yk.  SUr.  Slow.  §   18,4  str.  452. 
f)      '  m  lUitywano  prtsmo  gór  od  Czarnego  Lasti  (Schwar/.w.ilłl) 

'\   C7.C5tcic  i  *   prawćj  airony  Laby  góry  Kietkunostc.  Su- 
<ł4ł  Karwio  w. 

ł     '■'• ivłu  U,  tt, 

Tiutami  ro/utniano  Słowian  i  dla  tego  na  deskach  imp,  Teodozcgo 
crH^cTT.i  xvranyclt}  r,  433  u['róc<  Lugiunes  Sarmatac,  s^  jcstc^e:  Sar* 
Ifi.  V«njiii-Sarmat:ic.    W  Sjiafjrcyka  Star.  Slow.  II  dodatek  VX[. 


t2S       — 

przez  starożytnych  Germanami  nabywane  były  Niemcamt.  jeszcze 
w  XVI.  w.  Lygiów  za  synów  niemieckiej  ojczyzny  policzyli*) 
i  doCad  większość  ich  w  tem  blogiem  mniemaniu  zostawać  iyczy. 
Na  usprawiedliwienie  podobnego  obłędu,  badacze  niemieccy  szu- 
kali poparcia  we  wzmiance  Zosima  o  pobiciu  przez  Probusa:  ,,Lo- 
giones,  nationem  Germanicam/'")  jak  gdyby  galscy  Logiony  byli 
tem  samem  co  Swewscy  T.ugii?  Gdy  jednak  przekonano  się.  te 
Słowianie  byli  dawniejszymi  od  Niemców  mieszkańcami  porzeczy 
Wisły  i  Odry,  niektórzy  uczeni,  nie  wiedząc  co  zrobić  z  Lygiami. 
stworzyli  nową  hypoteze,  głosząc,  że  ludy  Lugijskie  były  póiniej- 
szemi  osadnikami  na  ziemiach  prasłowiańskich.*)  Hypoteza 
doprowadziła  Szafarzyka  do  wniosku,  źe  jak  dawniej,  tak  i 
rzymi^kich  czasów,  między  Wisła  i  Odra  bytowały  ludy  trojakiego 
pochodzenia:  niemieckiego,  keltyckiego  i  słowiańskiego.  Lugii 
byli  Słowianami,  ale  ługi  Łyźyckie  opanowali  nie  wcześniej,  ał 
po  wyparciu  w  II,  w.  Niemców  dalej  na  zachód.*') 

Tymczasem  cały  zastęp  uczonych,  miłujących  prawdę  nad 
wszystko:  Gottlib  Worbs  (r.  1804),  Dawid  Popp  (1821).  Fr.  Szir 
0^33^'  ^-  ^'  Maciejowski,  Dominik  Szulc,  Stenzel.  Weltman, 
Kaz.  Szulc,  Szembera,  Kętrzyński.  Poesche  (1878)  wypowiedzieH 
przekonanie,  na  mocnych  podstawach  oparte,  że  dawniejszymi  od 


*'i  Kurcuii,  Melaochlon,  Kromer,  Manltus.  Ob.  w.  HofTmana.  ScrJp.  Rcr. 
Lusa.  H,  13$  i  da1s2C.  Clnrcrius,  Hanka,  EckharJ.  Naru^i/ewicc,  Tli,  Sitek  (1847^ 
Nnzwę  I.ygtow  wywodtono  i  greckiego  lugc,  t'ma.  ctcmnoiić,  Iui;i&tos  kr£yv 
lngistis-bcJn.irx.  lub  «  niemieckiego  lugcr- spiocłi,  ftlbo  £  celtyckiego  lagttl 
gawtun.  Ale  w  tem  nu  grosz  scsu  nie  ma,  jak  zauważył  Sia£ar£yk  Star.  Sltfi 
§   18,4  S.  452. 

')     Wersebc,     V61kcr.     141    przyp.  313. 

*))     Szlecer.  Spitler.  Anion,  Werscbe,  Schulce,   Le<tel>ur,  HtUer^ling. 

^)  Star.  Slow.  ^  18,  3  i  4.  Sufar^yk  powołuje  sie  na  wiadome  wyrzccieftie 
Jnlłusa  Capitolinusa:  ^Victova1is  et  Marcoraannis  cuncta  turbantibiis,  aliis  ctiam  gen- 
tibus,  quae  ptil&ac  a  superioribus  baiburis  (ugcrAiili  nist  rccipcrenttir,  bcllutn  iiifctcit- 
tibus,"  Ci  oJJaleni  barbaizyńcy  nuja  byi^  Słowianie.  kti!)rycb  iuMlo  wyplosiyto  niby 
niemieckich  Markomanów.  Ale  c£y/.  Knpitalinus.  albo  kto  inny  ze  sMro^ytnych  p<v 
vicd£uli  2e  jacyi  barbarzyńcy  byli  innego  s^cjtepu  od  Markoroandw.  Pnypuuc«cnia 
be;:  podstawy.  poJobalo  ^ifc  innym:  powtarzają! 


—      120      — 

mw-  tf  'V  .imi  ^^^^ka  i  Lużyc  byli  Słowianie^ 
w  L;;*, ......  i  Lingach  upatrywać  wyijada.'") 

}ior%c  pod  rozwagę  świadectwa  starożytnych  o  ludach  Lu* 
eh,  jftograficrne  położenie  kraju  w  którym  te  ludy  bytowały, 
Ofai  ptóiiejsze  wiadomości  etnograficzne,  przychodzimy  do  nastc- 
fntę^  'Hania. 

.  ....^^,:a  Warty,  Odry,   Sprewi,   lIoboH.   dolnej    Laby  z  ich 

.  wami  były  krainą  podmokłą,  pełną   blót,    jezi/ir,    moczarów. 

pf>kr>*ta  labami,    ale    i    nizin  zdatnych  dla    wypasów   było 

>la   ludów   pastersko -rolniczych    wypasy   zawsze    miały 

'  /cdn*»  znaczenie.     Ztąd  ludność  słowiańska  z  na- 

..-j  ( »  .  ..-.ko-rohiicza  obsiadała  wypasy:    łągi,   łąki.   ługi. 

te  takich  tągów  pełno  było  na  przestrzeni  od  Wisły  do  Laby 

al  do  r.  Wezery,  potwierdza  to  masa  nazw  miejscowych,  po- 

^cych  od  łąg.  łąk.  ług.") 

Z  pomników  XI — Xlii,  wieków  wiemy,  ie  starosłowiański 
wyra*  ląg  pozostawał  w  pierwotnej  formie  tylko  u  Wielko  i  Mało 
Polanów,    Ślązaków  i  Mazurów,")   przybrawszy  drug:ą  formę  łęg 


^    tHe  Ljr^er  odei  Lugicr,  łta»  Hauptvolk  in  Schle&icn.  sciteint  łwm  einen 

I    hAbeo:    allcin   wa«   gUt   cinc   ctymoIo};i5chc  Abltttung    gci:cii 

'\'i.y,     Zostmu8  nnint    mc    ausdrucklich    citi   Gerinatiisclie^  Volk, 

.icUiv  I,  115.     Wot1*»  nic  Krieilmł,  ic  sUro2ytni  i  Slowiiin  w  Ger- 

*'|     U   Kauubów;  Lack  nkr.  Wajerow.;  L^czk  ok    Slaroj^  ;  Lak,  Laknj. 
CSki,  L«rtUkohct»  ok,  (OrtaitLi;  Lęg.  Lc^skle  paKelle  ok,  Chojnic:  I^cśk 
Chftai;    L)ki,  Laiin  ok.  Lubuw.  i  M-iec&j  w  Cenowy.  Skarb.  mowy.     W  Sia- 
rce.   Wrotl.    IMuf^otcka    iLanjjfwiesc)    pr<ey  Psicmpolu, 
V     W  Hramiciil..  Lanki  no  nd  Pol.  ZatK  Berlin,    W  Po- 
^ka  (Latcme)  p.  Wschow,  Drbowalcka  (Getcrłłiorr)  Um/Ł'« 
.«  I.aki  pow.  Złu..   I. acz  tniyu  pod  Poznaniem,   Lek  no  po<| 
Lfkno  m.  Um^.c,     A    fta  i  iUlćj  ku  Włśle:    LcczycA,    Ostrołęka, 
ihat  Lfcsnn  nad  Wieprzem  i  wiek-  podobnych.    Postępując  ku  I^bic:  Lc* 
xen)  u  Obodrytówr,    W'  Lu/ycach  dwie  osady  Lug  (Lugau  1  Ługu).  Do- 
Lakuw^    r«ck.t    Luknica    a   /.a    Labą  &icitcm    rj^ccick    ł   i)a£w.i    Luga 


'i;    L-jj;.    Ląuowiiy,    L.jczkow.   (miuow.)   Podia  Ze 

ilC.      O   ,lpeUlir   no.tbCKOM'1*    H^łUKt.   Sł. 


—     I30     — 

właściwą  tylko  lechickim  ludom J*)  U  Mało-Polanów  częścią 
i  u  Mazowszan  diSwi^k  nosowy  padł  na  u  i  ztąd  powstała  forma 
łuk  (łunk).'*)  U  Czechów  wyraz  ten  zmienił  sie  w  lułi,  a  u  Łu- 
życzan w  ług.*^)  Zmiany  te  zaszły  w  przedhistoryczne  czasy, 
a  przez  to  i  nazwy  miejscowe  ludów  mogły  dojść  do  cudzozier 
ców  w  róinycii  formach.  Z  tego  wnosimy,  że  jak  u  Słowian 
2  kilku  form  nazwisk  miejscowych  dwie  głównie  przybierały 
miana  ludowe:  Lagowcy  i  Ługowcy,  albo  L^czanie  i  Lulanie, 
tak  i  u  cudzoziemców  nazwy  tych  ludów  podobnież  w  dwóch  for- 
mach Ługi  i  Lingi,  Lingones  okazały  się.  Ale  ludów  siedzących 
na  lagach,  ługach  było  tak  dużo.  iż  dla  odróżnienia  sąsiadów  wy- 
padało przybierać  inne  nazwy  miejscowe.  Z  tego  powodu  u  Pto- 
lemeusa  zjawiły  się:  Lugi-Omani,  Lugi*Diduni,  Lugi-Buri  i  to 
się  zupełnie  zgadza  z  prawda.  Były  osobne  ludy:  Omani,  Diduni, 
Buri,**)  ale  wszyscy  razem  byli  mieszkańcami  łagów,  ługów  i  z  tad 
w  ogóle  zwali  się  Laczanami,  Łużanami.*') 

Wykład  nazwisk  i  położenia  geograficznego  Lygijskich  lu- 
dów z  powodu  niedokładnych  wiadomości,  jakie  nam  starożytni 
udzielili,  a  takie  z  powodu  uszkodzenia  tekstu  Tacyta  i  szczegól- 
nie Ptolemeusa  przedstawia  nie  mało  trudności.  Trzysta  lat  nie- 
powodzenia badaczy  na  tej  drodze  niepowinno  zrażać  innych  do 
podnoszenia  kwestyi  na  nowo,  chociażby  i  bezskutecznie  w  na- 
dziei»  że  ze  starcia  się   różnych  poglądów  da  się  kiedyś  wysnuć 


"]  Lęgowe,  Lęgost,  Pódlcie,  Żalcie.  Mikloskh.  Dio  iJarisctim 
Ortsnatuen  auf>   ApcllatWcn  II  s.  53, 

**)     Podtuiće   ;m.  pol.)  LucjEtca   (mazow.)  Boduen.     82. 

'^)  Mtklosics  83.  Dodaję  prijiem.  U  i  u  Potnorcanów  cboĆ  z  txadka  zjaYu 
%iq  farma  lu^,  w  nazMacli:  ługi  ^Lugewieac)  %  Lęborskim  na  Pomorau.  U  Pola- 
ków: Laków.  pAtuki. 

**)  Buri  mogli  sied/iO  w  borach  pośród  l^ów  i  zt^d  przez  staroJ^ytnyck  do 
Lugłów,  Lygiów  zaliczeni. 

*')  Jaka  była  forma  natwy  mieszkjAoów  l»gi)w,  na  10  iwUtlcctw  w»pólcjt«- 
9nych  nie  rnamy^  ale  od  lag.  łąk,  pochodne  nuwy  raogty  by^  Lągary.  Lagowcy, 
Laczanic,  a  od  lug,  Lugowcy,  Lubanie,  icruiniejssa  zai  forma  Lu^yc^nic  jeit 
późniejsza. 


—    l.^t    — 

awd^,    TAK    waTną    w  rozstrzygnieniu    pytania   o   hlsf 
prawio  oa  riemie  nadłabskie. 

W  imię  iC}  Idei  podejmujemy  badanie  świadectw,  jakie  nam 
imt»  dostarczają  o  ludach  Lugijskich  *'^) 

1.  Lankobardi  —  Łągobrdanie. 

Kinły  Rzymianie  pod  wodzą  Tibenu5ia,  zapuściwszy  się  w  głąb 

Grnnanil  (f»  5),  poznawali  ludy  niewiadome  im  przed  tern,  wtedy 

po  nu  picm^fizy  dowiedzieli  się  o  zamieszkałych  nad  dolna  Lab^ 

'•dach.*)    Współczesny  Strabo  zwał  ich  L^ckobcirdoi,  ob- 

j-  .-y,    źc   lud    ten  zmuszony   był  przenieść  się  na  przeciwny 

fpra^)  brz<?g  Laby.*)    Tacyt,  zaliczywszy  Longobardów  do  Swe- 

zauwaiał  że  w  porównaniu  z  Semnonami  (Zemianami)  byli 

j  nielicznym,  lecz  bitnym.®)     W  II.  w,  Ptolemeus  zapisał,  że 

rili  mieszkali  olwk  Angiwariów  (teutońskiego  ludu)  i  sie- 

.vh  wyznaczył   z  lewej    strony  Laby.**)    Z  tego  przckony- 

\'  się,  2e  lud  ten,  który  Grecy  zwali  Lackobardi  u  Rzymian 

t  pod  nazwą  Longobardi. 

Ai  do  połowy  bieżącego  wieku  nikt  nie  walpil  o  przynale- 

'        '  liardów  do  Niemców  i  dla  tego  badacze   nazwę   ich 

.«..     ..V  rozumie*^    z  mowy    niemieckiej.      Wyprowadzano  ja 

,  -.<1  od  długich  bród  (Lange  Baerte),^)  a   potem  od   miejsco- 


>•)     W  Jalttym   pricgla-iiitc   ludi^w    Ly^^jskich,   wy|uulatuby  tnymai   się    po- 

wmkajun«s!t>  prt«z  Tacyta  i  od  Ariów  rozpoci)ć ,   lecz  nic    mujac   pniwie    tn- 

'  '    '      ]■  Artów,    miii/c    rurpoczjić    ful    innych    lutiów,    niecn 

ywsty  sictUiby  luilów,  choć  w,egl^dnic  pewne,  oprzeć 

fikb  i  «lucUot)xić  ).tk    AriÓM',    tak    i    innych.    Icclu-u    z    nazwiska    winftomych 

♦ 
*)     Veltjtu  Pulcrculus  II.   to6, 
■)    Oeognph.  VIT,   i. 
•1     Cretm.  41.1. 

'.    II,     II.     A!c    iiproci    tych    LakUobirdoi.    Ptolcmcus    znal  jcsjscłc 
•li-y  Rt'ncm  i  Wc/era.     Ob.  krnjobrał   j«g*'- 

'  -Im,    Kcichard    i    innL     Ob.    Korlii^iera    AU.    Gcogr,    3S7 
'     imUlWia    la/.wu    lUugich    \nód   powfcUla    dopiero    w    Italii. 

9* 


—       132       — 

^ości,  do  czego  nazwa  urodzajnej  okolicy  nad  Łabą  Lange- Btirde 
nie  małego  pozoru  dostarczyła")  Dostrzegano  przytera  że  nazwy 
Bardengau  i  Bardewik  są  w  związku  z  nazwą  I^ongobardów/) 
a  niektórym  wydało  się  nawet  ie  w  kraju  tycłi  Longobardów, 
przez  Ptolemeusa   wzmiankowe    Mesuion,    było   Magdeburgiem.") 

Ze  słowiańskicb  uczonych  Weltman^  jeden  z  pierwszycb, 
zwTÓcił  uwagę  (r.  1856)  na  bezsensowność  podobnego  wykładu. 
Podług  niego  nazwisko  kidu  powstało  z  natury  kraju  od  ługów 
i  rzeki  Ługi,  gdzie  w  wieki  średnie  była  Barden-gau,  dawniej 
BardoYicus,  nosząca  nazwę  od  wyżyn,  brdów.  Ztąd  Weltman 
przyszedł  do  wniosku,  że  Łużanie  -  Bardowscy  powinniby  nosić 
nazwę  Lagoi-Bardoi,  zamiast  Ptolemeusowej  Lankobardi  i  Ta- 
cytowej  Łongobardi.")  Szembera  podobnież,  opierając  sie  na 
naturze  miejscowości  luneburgskiej,  napełnionej  łągami  i  otoczonej 
wzgórzami,  które  sie  zwały  brdy  (doi.  luż  —  bardy),  przyszedł 
do  przekonania,  że  mieszkańcy  tej  okolicy  zwali  się  Łączanit- 
i  Brdanie,  czyli  Łukobrdanie,  a  ponieważ  w  mowie  Połabów  istniał 
diwięk  nosowy  a,  przez  to  nazwisko  tego  ludu  wymawiało  się 
I^nkobrdanie,  z  czego  Grecy  zrobili  Lankobardi,  a  Rzymianie 
Longobardi.'*) 

Dla  sprawdzenia  powyższego  wykładu  zwracamy  uwagę  na 
topografię  kraju,  położonego  z  lewej  strony  Łaby,  od  Harburga 
do  Magdeburga.    W  kraju  tym  znajdujemy  rzeki:  Świnka.  Luga, 


a  nad  Z^aba  r>'/c  brotły  były  nie  (ttut&fc  jak  ti  innycb,  PtolemcMa  mtal  tAcyc  n»- 
ŁMfSil  ich  l.akkobArdi.     Sacken  u  Sachsen  29. 

<*)  Jordan  Je  Orig.  S)uv.  t74S  T.  I  c.  s.  304.  Turk.  FurKhungcn  nuJ  drm 
Gcbielc  der  Gcscliichlc.  RoŁlok.  1S35  czcać  8,  Dic  Loiigobarden  »,  18,  Fcr. 
Muller.  DcuUchc  Stamme  f,  1 96.  WcHIur  ScachLi  l»r/cg  I.jiby  oJ  HartmrgA  do 
Magdeburgu  Jtwie  sie  Langc-Bórde.  HctłI  =  Rand-Ufcr.  Tam  była  Bardcnsna 
pT/yi>oniinajuca  dawnych  Langubarduw.     freoKr.  yH  i  og 

*|  Wersebc,  D(e  Yolker  c  IV,  b  noU  268;  Si«f4r*yk.  Sur.  f;io*.  JJ  18. 
G  s.  462.  ^ 

*|  Wilhelm  Germania  286;  Korbigcr  AU.  Gcort.  187  pr/yp.  60  2ap«nii- 
nicli  Niemcy,  ic  slowiaiisUi  Qx*'iA  Dzicwin  Mmt   przezwali  M.igdtbwfgiero. 

")    HirAo-rcpMiniu  131. 

")    Zap.  Słów.  92. 


^3     — 

do  Laby  ni/rj  IJamburgii,  i.uya  i  ilmi^nawa  pr 
Noteć  i  Wieprz  do  llmenawy  z  prawej,  a  Gardów 
GvrduW(nn  i  Rodawa  z  lewej  strony:  Je2a  płynąca  pod  Liicho- 
urnn  i   Danenbergiem   do  Łaby.'')     Nie   w/raiankujemy  innych 
h,  ale  i  tych  dosyć,  aby  przekonać  się,   tti  nazwy  miej' 

..(l.ine  były  przez  Słowian,   bo  je^li  Niemcy  w  ciągu  je- 

Iwt.t^iu    cieków  nie  mogli  tych  na/w  wyniszczyć,   to  jakim  by 

•^ju^obem    dopuścić    można,   aby    Słowianie   siedląc    się    miedxy 

N i-MiKami,  jak  utrzymują  niektórzy  w  VI.  i  VII.  wiekach,  zdołali 

le  nazwy  usunąć,  a  swoje  rozpowszechnić?  Zdrowy  rozsadek 

rrala  na  to,   a  wiemy,  ie  ludy  osiadające  na  cudzych  zie- 

^yczajnie  zachowują  dawniejsze  nazwiska,  szczególnie  rzek, 

jik  nuumy  na  Co  dowód  —  na  Słowianach  ruskich,  siedlących  się 

OM  cierniach  Czudów,  Tatarów,  Kirgizów,  lub  Węgrów  osiadłych 

miach  słowiańskich,  albo  nakoniec  samych  Niemców,  którzy 

wrodzonej  im  cechy  do   niemczenia  wszystkiego  co  pod 

;an5e  podpadło,  zniewoleni  byli,  zatrzymać  nazwiska  miHJ- 

*  nietylko  słowiańskie,  ale  i  litewskie  i  czudskie. 

W  kraju  o  którym  mowa   dwie  rzeki   z  nazwiskiem   Luga 

■oze  r,  Lachta'^)  wpadająca   do   r.    Aller,    wskazują,    ic   kraj 

■  niziną,  lugowiskiem,  przedłużeniem  wielkiej  doliny  ługów, 

_,'  h  się  od  Warty  i  Odry  po  nad  Sprewią,  Hobolą  i  przez 

mi  do    morza   Północnego.     Ludność    siedząca   po  ługach,, 

cwanych  w  tej  miejscowości  lagami,  musiała  zwać  się  Lągowcami 

tnami  w  odróżnienie  od  sąsiadów  na  wzgórzach  po  nad  Labą, 

K  ^  tych  wzgórz,    brdów,    berd   zwali    Brdanami.'**)     Jak 

n  .  \'.]\  Odry  i  Sprewii    w  II.    w.   byli  Lugi-Diduni,    Lugi- 


'^}     T«-ni£    pu£^    się:    Scbwingc.    Luhc*    Este,    Ilrocnau.    Wippcrau,    Hardau, 
Jcturl.   ale  w   XVII    w.  pisały    się;    Swingc,   Luhc,   £ssc,  Iltncnow, 
\     ,    .      .  Gardów,  JcUc,  Mildu...  BKicu   w  Ailiu  1635  r.     W  BorysowskJm 
leoc,  blouitsU  necftkik  iwic  mc  Jcua. 

**)     Lat^A    itryboczenic   rzeki   xc   swct;o    k^r)U,    Ulórc   kępę    oblewa.     Lacha 
WUly.     Kimlp  Słownik.     LachUi  w  Petersburgu  kępa  oblana  odnoga  Xewy. 
•  eh  brdy  gory  mi^tUy  Zbraslawiem  i  Pribramem.   ttt  BasaUny 
Poilbrd&ky  kraj.     Ricgcia  Stowoik  Nauctny   1860. 


—      '34      — 

Omani,  tak  i  nad  Labą  mogło  być  ijodwójne  nazwisko  ludu:  L^* 
gobrdanie,  albo  Lankobrdanie. 

Istniejąca  dotąd  okolica  nad  Labą  Burde,  ociiywiściejesl  za- 
bytkiem dawnych  brdów,  a  jeśliby  w  tern  zaszła  wątpliwość,  to 
dawne  brdy  przypominają  się  w  Bardengau  i  Bardewik. 

Dwie  ostatnie  nazwy,  podług  Niemców  są  zabytkiem  po 
Longobardach,  którzy  w  IV.  w.  siedzieli  nad  Labą,  a  później  do 
Italii  wyszli.  Mylność  takiego  poglądu  daje  sie  objaśnić  w  na- 
stępny sposób. 

Prosper  Akwitański,  za  czasów  którego  przybyli  ze  Skandy- 
nawii Longobardy,  pod  wodzą  Iboreja  i  Ajona  i  Słowian  zwyci^ 
żyli  r.  379,  "*®  wspomina  gdzie  by  to  zaszło. **)  Pomniki  Longo- 
bardów:  prolog  do  ediktu  Rotharisa  (r.  643)  i  historya  Pawła 
Warnefrida,  mówiąc  o  tern  zdarzeniu,  także  miejscowości  nie  Oiina- 
czają,'")  Zatem  nietylko  pewności,  ale  nawet  żadnego  prawdo- 
podobieństwa nie  ma.  aby  przybyli  w  IV.  w,  ze  Skandynawii 
Longobardy  siedzieli  tam,  gdzie  w  I.  i  II.  wiekach  dali  się  poznać 
Tacytowi  Longobardi  i  Ptolemeusowi  Lakkobardoi.  W  mowie 
greckiej  Jay.yng  znaczy  łacin,  lacus,  lacuna  —  ługowisko, 
'^8^^*^)  **^  wiec  pisownia  Ptolemeusa  odpowiada  naturze  rzeczy, 
wyrainie  wskazując  na   pochodzenie  ludowej   nazwy  od    Lągu  ^ 

Skandynawscy  Longobardy  od  przybycia  r.  379  przez  lat 
100  z  górą  wałęsali  się  gdzieś  po  niewiadomych  manowcach, 
w  końcu  V.  w.  ukazali  się  nad  Dunajem,    a  w  r.  568   wyszli   do 


^*)  Longobanii  ab  extremis  Germaniae  tinibus  Oceanoquc  protinus  liitme 
ScAndioąuc  insula  magnci  mnititudine  eggressi  et  novarum  »eduiii  avidi  Iborea  et 
Ajone  ducibus  vandalo5  primum  vicenmt.     Chronicon  Integrum. 

*•*)  Piiwcl  powiada,  >.e  Longobardy  wysiedłszy  7.e  Skandynawii  siedli  w  Mnu- 
lungnnii.  ObjainiaJA  polo/.enie  tego  kiAJu  £  geografa  rawrAsktego:  Quart:i  \\\  bttr-t 
noctis  Mnrim;innoruTn  rst  patrin.  ^\^^o  cl  Dania»  ab  .in(iquis  dicitur,  cujus 
Albes,  vel  palna  Altiis  Maurungani  ceTlis5lmc  aiitiqui(a«  diccbatnr  T,  11.  Ni 
ta  wiadomoić  nic  sapcwniA  pobytu  LongobanlAw  w  BarJcngau,  a  w  koidym  >  i  '^ 
pobyt  icb  między  Dania  i  HIbą  byłby  krótki,  niedostateczny  dla  nadania  naxwnk 
miejscowości. 

'«)     Linde.     Słownik. 


—     «35      - 

m  włóczęgów,  przesuwający  się  powolnie  po  szerokich 
irzcniacb,    nic  mógł  po  bobie  zostawić  .śladów,   ai  do  ostato- 
iCgo  osiedlenia  sie  w  Italii.'*)    W  półtora  wiekowej  włóczędze 
ięszal  się  z  innymi  ludami,  nie  mało  cudiych  żywiołów  wciągnął, 
•;itecrnłe  jeszc/e  nie  wiadomo:  czy  to  był  lud  Skandynawski 
•  lony,*")  czy  Słowianie  zniemczeni.'*)   W  każdym  razie  ci 
I  ■  rdy  nie  mog^  być  za  jedno  brani  z  I^nkobrdanami."**) 

Dokonane  niedawnemi  cza.sy  badania  na  ziemiach  dawnych 
I.^nkobr<lanów  w  Luneburgskim,  udowodniaja  pobyt  tam  Słowian 
od  ni  iiych  czasów  i  niemniej  jak  przed   dwoma  tysiącami 

łat,  pr/'n^-ui^viających  towarzyskość  zorganizowaną.  Pod/iał  kraju 
na  wIoM:i  f^au),  zabudowanie  wsi  w  około  zamkniętych,  podział 
(fnintów.  u^ząd^enie  miejsc  obronnych,  wreszcie  nazwy  miejscowe 
aą  podług  Jakobi  wymownem  świadectwem  pewnego  stopnia  cy- 
wilizacyi.  oraz  umiejętnego  gospodarowania  połabskich  Słowian 
w  ■•*  ^'  kicj  starożytności,*')  właśnie  w  tern  miejscu  nad  Łabą, 
4j-  rnicckich  Longobardów  napróżno  dojrzeć  usiłowano 

2.   Lingae  —  Łążanie. 

U      Ptolemeusa      znajdujemy      lud      Lingae,      których      on 
pod     Seranonami      na     wschód     od     Laby     umieścił.')     Wer- 


'V     ii-I-wri.     NarAdy  III.   i6. 

<*)     Krlr^yńslii  ma    ich   m  Niemców   Ae&lowtanionych   w  czasie   długiego   pv- 
liylll  ^  iiiLh      Dic  Lytjtcr.     io8.  ir>n. 

l^£C£a,   ic    Longobardy   mogli    być  Słowianami    iniemcio- 
9jm\  w  II — V  w.,    uchowuJAc   w   lulii    obyciaj    slowijkA&ki.    gdzie    podtug    PuwU 
riult  r.i.  Hi.  pKilsjich  tmiflych  sUwi^li  lyczkę  ł  gołębica,  podobnie  jak  u  Pumorta- 
ud  diUjc  u  Serbów,  x  t^  tylko  równicą,  Jle  zamiast  gołębicy  na  ty- 
'uwij(.i   kukawkę  (cuzalc).     Z*p.  S!ow.  92. 
"•)     W  lym   wr;;lc.lfic    nie    mogę   podriełic    xdania   Kclrtynskiego  przyjmiiją- 
■»dynawtVich   Longobardiiw   Jta   Swewów    Tacyiowych    (Lygier  I  to).     Tacyt 
a    I  "n.^-nh.irly    przybyli    379  r. r    Wartołiy   paniicUć.    Ic    wc<llug    I*tole* 
n  '      ''  micdiy  Renem  i  Wezerą,  a  nad   Lab^  Lakkobardi. 

._,...      5l*ven  nnd  TLMilsclłlum  iSjfi  r.  s,  14  i  15. 
')     Pud  Semnunami  bytowali  Lingi  (Langluia.  Gćogr.  d.  Ptal.  fol.  2ą).   Sub 
bua   futiitjtnt    I.ttigac  (Scrip.   Rer.  Bruns.   T.   t.  ?.    17]    ale   w  edycyt  Nobbe 
EStiioto  1.  If.  n  §  18. 


Lingi,  a  innym  ich  sąsiadom  (Lygiom)  Lug-owcom  zostawi!  kh 
miano  T-ugiów,  zaczerpnięte  ł  Tacyta  lub  innych  iródcl 

Na  usprawiedliwienie  takiego  przypuszczenia,  możemy  przy- 
toczyć, że  siedziby  Lingów  przypadają  na  porzecze  Hoboli  i  Laby 
w  tern  właśnie  miejscu,  gdzie  ludność  w  mowie  swej  zachowy- 
wała dźwięki  nosowe,  podobnie  jak  u  Polaków,  a  zatem  musiała 
mówić  łąg  lub  łak  a  nie  lug  i  luh,  jak  u  Serbów  Łuiyckich  i  Cze- 
chów,''*) A  ie  w  tej  miejscowości  łęgów  było  pełno,  nie  wyda 
się  niedorzecznem  upatrywanie  w  Lingach  mieszkańców  pewnej 
okolicy  na  łęgach  leżącój.  To  samo  widzimy  i  na  lewej  stronie 
Laby  w  krainie  Ł^kobrdanów. 

Co  się  tycze  przypuszczenia  że  nazwa  Lingones,  mogła  ozna- 
czać Lechitów.  władających  niegdyś  jedn^  gałęzią  ludu  polskie- 
go,^") to  oprócz  domysłu  innej  podstawy  na    to  nie  znajdujemy. 


3-   Kalukones.     Koluchowianie. 

Podług  Ptolemeusa  pod  Semnonami  i  Lingami  siedzieli  Ki 
lukony  po  obu  stronach  LabyJ)  Stosownie  do  tego  jeszcze  w  XVI 
w,  Melanchton,  po  nim  Manlius  i  inni  posady  Kalukonów  ozna 
czali  koło  Łukowa  i  Dobroługa  w  Lużycach.^)  Późniejsi  powta- 
rzali to  samo  i  my,    znajdując  na   mapie  Ptolemeusa   lud    ten  po 


'*;  Z  dokumentów  meUenbuig&kich  XZI  i  KIII  w.  widAttny,  U  w  tij  kra- 
inie obok  wyrazu  lug.  używało  &ic  i  lak,  z  tego  na;,wA:  Lancznica  (LucznicA  ytct 
Serbo-lujiycku).  Pful,  Pom.  Polabiar  w  Ci.  Mac.  Serb.  1864  s.  238.  U  ta].ib»kiclx 
Drcwiaiiów  mówiono:  juńzyki  wungs*  zanb.  jancmiń  (jęczniicń)  wjunzak  ^wi^saCJ^ 
kunsajonce  ikąsajacy)  i  wicie  innych  wyrazów  zepsutych  w  niemieckimi  pisowni,  a 
)ednak  iywo  świadczących  o  ubywaniu  dźwięków  nosowych  aż  do  potowy  XVm 
w.  Ob,  Hilferdinga.  KaMfiTiniKTi  nap1;Mifl  sn.taficKUMi  jlprii.i«in>  h  r.iiiiiflirit  1856. 
Takie  Pful,    Pomniki   Polahian  w  Ca.  Mac.  Serti.    1864  s.   (41 — 195. 

'<*)     Kunik.     Avi-r»eKpii  o  C-TiiBwitiiST.  88. 

')  Sub  Ilingis  Calucones,  ex  iiiraquc  Albis  flaviac  parie.  Wedyc.  Nohbo 
„Silingik"  I.  I[  c.  It  ^  19.  W  kudckstc  z  g<^0'  Athos:  uTrr)  Ji  tm^c  .{(//'ac  Aćc- 
JiaunŁouec  f^'    kxflTS/ta  mu  'Aa^^iuc  TT'*z*i,uf/0.     Langlois  Gćc^r.  fol,  XXIV. 

*)  Christ  Manili,  Commentarioruni  rerum  LusaUcarumi  w.  HofTminni  Scrip. 
rer.  LusaL     T.  I  p.  8t, 


^^ 


—    >;>9    — 


t>y,   pod   Semnonami   umieszczony,  )   nie  tnaniy 

».-wL«ju   iń/K-czyć   jfeografowi.     Trudniejszem   jest    wyrozumienie 

tiajwy  Kalukon<3\v.     W  tym  względzie  na  uczonych  niemieckich 

pnlc^ć  nie  można,   albowiem  będąc  uprzedzeni  o  przynależności 

KxukonóW  do  Niemców,  uczeni  ci  w  dziwny  sposób  nazwę  tego 

rowadzaj^/)  nic  dopuszczając  nawet  myili,  aby  jćj  w  sło- 

:-.  II     ^jjukać  wypadało.     A  chociaż   z  pomiędzy   nie- 

■'j\  Garzonus  jeszcze  w  XVI.  w,  twierdził,   ke  Pto- 

tenntóowi  Kalukony,  równie  jak  i  sąsiednie  im  ludy,    w  póiniej- 

4iyin  czasie  stały  się  wiadome    pod    nazwą  Serbów/)   nie  uwie- 

't-mu  inni  i  dotąd  usiłują  znaleźć  Kalukonom  miejsce  w  nie- 

HiK-^siej  rudzinic.*^ 

Zwalając  że  nazwa  Kalukonów,  podobnie  jak  i  innych  są- 
ich  im  ludów  swewskich  powinna  znaleić  wytłómaczenie 
W  foowie  ftlowiańskiej,  zwracamy  uwagę  na  miejsce  ich  osiadłości. 
Podniesione  w  bieżącym  wieku  poszukiwania  zabytków  sta- 
iytiK>>ci  nad  Labą.  przekonały  że  po  drodze  od  Torgowa  nad 
są  do  Łukowa  w  d.  Luźycach,  niedaleko  wsi  parafialnej  Kol- 
Łxhau,  nad  r.  Czarnym  Ilalstrowem  (Elster)  znajduje  się  jedno 
t  największych  w  Germanii  miejsc  pogańskich  ofiamików,  które 
od  pobliskiego  mi.'ista  Śliwna  (Schlieben)  śliwieńskiem  nazwano. 
Masa  w^*gU.  popiołu,  kości  zwierzęcych,  popielnic,  narzędzi  bron- 
iowych i  t  d.  przekonywają,  ^e  w  tern  miejscu  poganie  przed 
jooo  laty  przynosili  bogom  ofiary  i  obrzędy  religijne  odbywali. 
Uderzeni  taką  masą  zabytków  starożytności  niektórzy  archeolo- 
gowie domyilali  się  nawet,  że  w  tern  właśnie  miejscu  musiał  być 


•      V.  .-lliij;  krtc1ck»u  widcńskicgo. 

^\  WoUug  Melanchlona  niAw;t  Kalukonów  połjsl&  od  kal  i  Luckc.  niby 
|«0  Kulawy  i  Łukowa  w  I.u/ycach.     Hoffmann  Ser.  rer.  Lus.  I  p.  140. 

•)  Oliin  Calacnnra,  Danduti.  Piolomwo  icsir  inhabitirunt.  IJbonoiriam  vero 
LOtflfu«e.  tudo-łlt,    V;trini,  Mquc  Suardoncs   lenucrunt.     Qu\    post    ca    in    unWcrsum 

<licU  rucniut  Job    Garsonifi.  Hisioriiic  conspccttis    Hoffmann.  Ser.  rer.  I.u&it. 


•)    ittinenhof  K.4łukon6w    upalr^wat   w  Chaukacli,    wykręcając   ostatnich    na 

Wl»Iiccnu^  naganil.     Klhgerm.  88. 


fiy      r-iił      lii 


—     140     — 

chram,  do  którego  według  Tacyta,  bchodiŁili  lii^r  Semnoni 
bywania  modlitw  i  obr/edów.  Wieś  Kollochau,  na  gruntach  które] 
największe  odkrycia  uczyniono,  zyskała  rozgłos,  a  craetarzysko 
jej  stało  się  kopalnią  archeologiczną.")  Dalsze  poszukiwania  oka- 
zały, że  cała  miejscowość  w  dolinie  Elstry,  od  Ubigau  do  Jessen, 
mieści  w  sobie  trzy  ogromne  cmentarzyska  pogańskie,  przepel  - 
nione  zabytkami  starożytności  i  z  tego  powodu  miejscowość  tę 
przezwano  „Egiptem  niemieckim".  Oprócz  tego  koło  Śliwna  od- 
kryto starożytną  odlewalnię  bronzy."*)  Wszystko  to  razem  wzięte 
poświadcza  starożytność  osiedlenia  okolicy,  w  której  Ptolemeus 
Kalukonów  umieścił.  Popielnice  wskazują  obyczaj  słowiańsi 
w  przedhistoryczne  czasy,  a  kości  zwierzęce  i  popioły  udowe 
dniają,  że  do  chramu  w  Koluchowie  schodzili  się  z  sąsiednich 
okolic  Słowianie  dla  przynoszenia  bogom  ofiary  z  bydła.  Zna- 
komitość miejsca  pobudziła  Szemberę  do  szukania  w  nazwie  wsi 
Koluchowa  Kalukonów,  których  on  Koluchowianami  nazwał.") 

Gdyby  Koluchowianie  byli  znacznym  ludem,  nazwę  ich  za- 
pisałby Strabo,  albo  Plinius,  a  szczególnie  Tacyt,  gdy  jednak 
ostatni  o  nich  zamilczał,  wolno  nam  wnioskować,  że  nazwa  ludu, 
który  się  schodził  do  świątyni  w  Koluchowie,  była  inną,  nam  nie- 
wiadomą, nazwa  zaś  osady  Koluchowa  nie  mogła  być  na;cwą  lu- 
dową, bo  według  obyczaju  słowiańskiego  nazwy  ludów  i  plemion 
powstawały  z  nazw  miejscowych,  lub  z  innych  równych  powo- 
dów, ale  nie  od  osady,  lub  grodu.  Oprócz  tego  wieś  KoUochaUt 
jak  wiadomo,  powstała  w  XV.  w, ,  w  miejscu  dawnego  grodu 
słowiańskiego,  zwanego  w  kronikach  i  dokumentach  Coli  ci  i  Co- 
lo ci.  Gród  ten,  podczas  zburzenia  go  przez  Husytów  czeskich 
r.   1429  albo  1430^    zwał  się  już  Colhot."')     Mieszkańcy,    opuści- 


^}  Najwickscc  xasluet  w  ibadaniu  £aby(k6w  Ićj  miej»cowak't  polołytt:  K. 
Pieuskcr.  Blickc  in  dic  V.itcrlamlischc  Vfir*cil  184 1  i  probosJtcjL  SliwłcA&ki  łC 
ScbÓne  w  Corrcspondene-BIiUl  des  GcsjmmUctcins  t\.  (Jtfułschcn  Ge^iichl»verclne. 
Slutgard  l8hl  s.  38.  Sccinbcrj  tip,  Sluw,  65.  Aadtee.  Weadiscbe  WanJet&tudwti.  106* 

^)     RougemoDL     l.'&gc  du  brjnze  s.  iąą. 

•)     Zap.  Słów.  65. 
**j     Erb&tein  w  Ncuci  LausiUischto  Maga/.m   T    v'  i   .    i 


141     — 

Łfv  ..r.'^,  osiedli  nad  r.  Aut?,  ztad  miała  pójAć  narwą  Culhot  an 

*lbo   nr/^z   skrócenie   Kollochau.**)     Podobny   wykład 

^ytA  na  fcirt  inożnaby  wypowietUeć,  w  rzeczywistości  zaś  nazwę 

chau  wypada  Ui^maczyć  wprost  przez  Koluchowo.  a  zk^dby 

Ai^tnła:    czy    od    właściciela   osady   Kolucha.    ciy    od 

—  nie  wiemy. 

u*    Koluchowa    obok   ogromnych    walów,    wskazuje. 
I0  ts  fkicgdys  w  przedhistoryczne  czasy,  była  po^ycya  warowna,") 
De  liińzio  T^chodzili  sie  w  tera  miejscu  nie   tylko  na  nabożeństwo, 
lla  ochronienia  podczas  wojny,  słowem  gród  w  tern  miejscu 
ny  miał  doniosłe  znaczenie  i  łatwo   mógł   dojść   do    wiado- 
Ftolcmeusa,  ale  jakże  sie  ten  gród  zwal? 
Wzmiankowane  Colo  ci  widocznie  jest  przekręceniem  nazwy 
iiisktirj,  gdy  jednak  dla  objaśnienia  jej  nie  znajdujemy  pod- 
ani   w  dokumentach,    ani    w  topografii   miejscowości,    nie 
iiy  pu*«xczać  sie  na  domysł  i  dla   tego  nazwę  grodu  zosta- 
_\   bez  wyllómaczenia.  **)    Ale  poniewai  nazwa  grodu  Coloci 
Soccnie  ma  /wiązek  z  nazwą  wsi  Koluchowa.  zatrzymujemy  więc 
bdb,  który  sie  w  tym  grodzie  zbierał,  nazwę  Koluchowianie. 
dal^e  po*vZukiwania    badaczy  ustanowią    prawdziwą  nazwę 
ludu. 

4.   Helvecones  —  Hobolanie. 

Poniewai  Tacyt  nie  powiedział  gdzieby  leżały  siedziby  Hel* 
wekcnów,')  badacze  zniewoleni  byli  szukać  u  innych  pisarzy  ludu 
podobnego  nazwiska,  a  znalazłszy  u  Piolemeusa  Aelveonovv, 
Wilhelm,  Reichard,  Ukert.  Spruner,  F.  Muller.  Bart  i  inni  mnie- 


't     Anircff.     WcDclłsche  Wandcrłtoiłicn  s,  loO. 

*^     Dfiiai  Ac  w  prrysAloHci  nazwn  ta  da  się  objainU.    Obecnie    brakajc    ma* 
^» 

1)     W  wytUtniach  parytlcicłi  z  XVIt  w,   cjtyt^my   |{ch'cconi>&,  a  bielącego 
'^.  V  Ł>Tp>ki*Tn  roku   iSOi  tak^c  llcUeconii*,   a  w  niektórych  wyda- 
li 


—     T4«     — 

mali,  2e  to  s^  Helwekony-)  i  wyznaczali  im  siedziby  na  zachód 
od  Wisły  po  nad  Notecią  i  na  Pomorzu,  gdzie  takte  miał  yyfi 
gród  ich  Scurgon.**)  Kętrzyński  tak^.e  Helwekonów  upatrj'\v« 
w  AeUeonach,  nazwę  których  przypomina  niby  Ihva.*)  Tymcza- 
sem Weitman  znajdywał  ich  w  Kalukonach.^)  Wersebe")  i  Szera- 
bera")  upatrzyli  w  nich  mieszkańców  z  nad  r.  Hoboli-IIobolanów^ 
a  Wislłcenus,  poprawiając  krajobraz  Ptolemeusa,  w  porównani 
z  wiadomościami  Tacyta,  posunął  Helwekonów  ku  WiSIe. 
w  Sandomirskie,^) 

Tyle  różnych  domysłów  i  wszystkie  bez  poparcia  zostawione 
Gdy  jednak  dla  braku  źródeł  badacze  nie  mogli  wskazać  faktów, 
wypadałoby  dać  przynajmniej  konjektury  objaśniające  sposób  za- 
patrywania się,  lecz  gdy  i  tego  nie  znajdujemy,  a  na  słowo  lii- 
storya  nic  przyjmować  nie  może,  spróbujemy  powyższe  domysły 
wziąć  pod  rozwagę 

Wyliczywszy  pięć  ludów  Ligijskich,  Tacyt  rzekł:  za  Ligia- 
mi mieszkają  Gotoni,  a  tuż  przy  nich  na  brzegu  morza  siedzą 
Rugii  i  Lemowii,'*)  czem  jasno  wskazał,  że  żadnego  z  ludów  Ly- 
gijskich  na  Pomorzu  szukać  nie  wypada.     Tymczasem  Ptolemeu- 


')  Fer.  Muller,  Deut.  Slam.  I.  li 6:  Forbigcr.  Ali.  Gcogr.  %%%  pr<XP-  57-! 
Reichard.  Orbis  Terr:  Spnincr.  Atlus:  Barth,  Teulsch.  Urgesch.  IIT,  2^^/. 

•J  Według  Wilhelma  Scurgon  ma  byt  icrainicjsiy  WaIcz  (Deutsche  Krooe) 
w  Pnis,  Zacb.;  według  Reicharda  Kozlin  na  Pomorau,  według  Ukcrta  i  innyc 
StArogród.  Tymctdscm  według  obIłcxenia  Sadowskiego  wymiarów  rtulemeusowyf 
Skurgon  otnaccony  u  tego  geografa  pod  45'^  dług.  I  55*  ster.  pnypada  nt  tcrainicj- 
sxy  Cxcrsk,  w  Pru:i.  Zach.  Drogi  handlowe,  w  Pam.  Akad.  UmiejcL  Kmków 
T.  III  5.  25.     Cay  nic  Skórct*  na  północ  od  Osielska- 

•)  Kcmyń*.ki.  Die  Lygicf.  Uwa  osada  nad  r.  Uwj  Mpad.  do  Bobry.  O  olćj 
wzmiankował  w  Xl   w.  Thielmar,  a  A<łveoni  bytowali  na  Pomorsj. 

*)    IlłUO-repMauu  MT- 

•)  Werscbc  widii  ich  w  pWniejseych  Hawełanach  (Hawclcr;  w  irednlij 
i  Uker  markach «  ŁndiieJt  w  PriegniUi  gdaie  póśntij  byli  prowincya  Hevcldon.  Hotker 
341  prxyp,  315. 

^)     Zapad  Sluw.  Si. 

')     Elbgcrmancn.     Krajohrai. 

^)  Ttans  Lygios  Gottmcs  tc|*nhntar...  proitnus  deinde  ab  Occano  Rtij^  cl 
Lcmovłi.    TadL  Gcfm.  44. 


—      M3     — 


A»-Tv-mT>i   byli  ludem  pomorskim,   a  żalem  z  Helwekonami 
I  gub  m.  brani  za  jedno. 

Trzymając  się  myśli   Tacyia,    wypada   Helwokonów  !s/.uka(J 

upie  ze  czterema  innymi  Lygijskimi  ludami,  klóre,  jak  wska* 

'j,  siedziały  na  ługach  nad  Warta,  Odrą,  Bobr^  i  Spre- 

.io  Laby.     Między    tymi  ludami    i    Pomorzem   zostawały 

ługi  nad   r.   Mobolą,    nad   któr^  mieszkający   lud,    cudzo- 

rDL  wi(fku  zwali  HebfeldiJ"     Ażeby  dowiedzieć  się  jak 

i$f  ten  lud  nazywał  dawnićj.   udajemy  się  do  starożytnycli,   lecz 

■    jeden  tylko  Ptolemeus  daje  jakiekolwiek  wiadomości  o  kra- 

lad  r.  llobol^,    naznaczając  całą  przestrzeń    po   nad  Hobola 

•:«wja   Swewom-Semnonom. ")     Z  tego   przekonywamy   sie, 

If  jak  nole^cycłi  do  ludów  Nerty   Eudosiów  (Doszanów)  i    Nui- 

.  lak  i  Lygijskich  Helwekonów,  geograf  opuściwszy  z  uwagi, 

tkich    podciągnął    pod    cgólną    nazwę  Swewów-Semnonów. 

..a  więc   sposobu    zapewnić   położenie   siedlisk   Helwekonów 

staje  przyjąć  najprawdopodobniejszy  domysł  Wersebe.  że  byli 

zkańcami  z  nad  r.  Hoboli.  —  Hobolanami,")    nim  lepsza  kon- 

Jflktura  nie  objaśni  ićj  sprawy. 

Nad  r.  Hobola,  mieli  Hobolanie  gród  z  świątynią  Jarowita 
!»  Wy.^pie  Hobolł,  Gród  ten  później  zmienił  sie  w  Hawelberg, 
a  na  miejscu  świątyni  pogańskiej  wzniesiono  katedrę.  Była  to 
katedra  biskupstwa  fundowanego  r.  946  i  istnieje  dotąd,  licząc 
ido  najznakomitszych  kościołów  z  prawćj  strony  Laby.  Nad 
flą  był  i  drugi  gród  znakomity:  Rranibor  z  świątynią  Try- 
W  grodzie  tym  Otto  I.  także  fundował  biskupstwo.  Za- 
nie dwóch  biskupstw  wskazuje  na  ważność  miejsca  we  wzgle- 
skupiania  się  ludności,  bo  praktyczna  polityka  kościoła  i  ce- 


Jl^)     T^su  illos  (MoriłADos)   sunt   qui   vocantur  HcbfcMi,  qui  babcnl  civitate9 
'warski  u  Ltlcwelii   —  NoroJy  s.  660, 
.-...V.   Krajobraz  Germanii  Plolemeusa. 
**!    Dominik  Stule  /wal  Ich  mylnie  Cbabowianami,  a  rzekę  Chabowa.  O  Po- 
14,     W  pomniliflch  Pomorskich  ciylamy   ^Mobwla",    Pful,  Pomniki 
,k    Mjcicy  Sutbskićj   1864  s.  2^4. 


sarstwa  zawsze  korzystała  z  okoliczności,  dla  lepszego  krzewienia 
winnicy  Chrystusowej.  Ztad  wnosimy,  że  ^ody  Hobolanów  mu- 
siały być  bardzo  dawne  i  nie  wydaje  się  przesadnym  domysł 
o  istnieniu  tego  ludu  w  I.  wieku,  pod  nazw^  Tacytową  Helweko- 
nów,  którzy  pó;?nićj  wynurzyli  sie  pod  nazwą  Hebfeldi,  Hobolaniu, 

5.  Elysii  —  Olesznianie. 

W  liczbie  pięciu  ludów  Lygijskich  Tacyt  wymienił  Elyziów.^ 
których  w  XVI.  w.  badacze  przyjmowali  za  jedno  z  Ilingami 
przez  Ptolemeusa  wzmiankowanymi,  wyszukując  ich  siedziby 
w  Slasku  i  Luźycach  górnych  do  r.  Halsztrowa.-)  Później  da- 
wszy pokój  Ilingom,  badacze  rozumując  nad  pochodzeniem  nazw)' 
Eiisiów;®)  wywodzili  ja  z  hebrajskiego,  greckiego  i  łacińskiego 
jeżyka,  w  dziwny  sposób^)  i  to  nie  przeszkadzało  Niemcom  uwa» 
żać  Elisiów  za  czystych  Teutonów.  Aż  nareszcie  zgodzono  się, 
że  Eilysios  powinno  sie  czytać  Selesios,  Silesios  ^)  Odt^d  szu- 
kano tego  ludu  w  Slasku  nad  r.  Olsza  (niem.  Elsa)  wpadająca 
do  Odry  wyżej  Raciborza/)  lub  nad  r.  Bobr^  i  Nisą.  gdzie  we- 
dług Titmara  znajdywał  się  w  X.  wieku  pagus  Silensis. 

W  bieżącym  wieku  na  oślep  prawie  siedlono  Elisiów,  to  na 


')     Tacyt,     Germania  43. 

*)    Pcuccrus.  Melr.nchion.   Cureus.  Manlius  i  1.  d.   w    Hoffmanna  Sctipl.  rCC 
Lusau  I,  135. 

*)     W  paryzkich  Y^ydaniach   „Elyfcii,"   w  nicmicclcich  „EUłii," 

*)  Niepodobne  lu  powtarzać  dlugti^j  (gadaniny  uczonych  Niemców.  Ci 
mogą  to  iiiuleiĆ  w  Hankii:  Dc  Silesiorum  noininUm*  cap.  X.  Stryjkowski  \ 
prcekonany,  Ic  Slciacy  byli  odwiecznie  ludem  polskim,  z  goryc/a  pucnmwiu  „It  Uli 
jnkiś  Cuieus  imię  wywodzić  z  rajskich  ogrodów  poetów  zmyślonych :  tx  Ełysiis  ctm* 
pis  i  zowie  ich  Elisios.  Ligius,  Luios,  a  Lconibus...  a  miAsta  ich  od  pohkicb  ksi)- 
tdl  zbudowane  ..  i  pobkiemi  imionami  nnzwanc»  macr.h)  sprośnem  sfaUzouMntcm 
prccchrzcil,  bo  Głogów  n;i2wnl  Lugidunum,  Wrutsiaw  ,  . .  BuJorgim,  Koluchow  ,  . , 
Klputropolem,  aby  nic  Sli^sko  z  Pohka  nie  niialo.  copakowal.  Kronłk^t  wydanie  po* 
wtórne  r.   1884  5.  69. 

")     Hankii,   De  Silcsiorum  Komin.  c.  X. 

')     Naniazewic/,    do    llómaczenia    Tacjta  Germanii.     Uwagi    do   rc/^     V''M 


—     «45     — 

prawym,^  to  na  lewym  brzegu  Odry,*)  a  nawet  u  jej  wierzcho- 
win, gdxie  r.  Olsza  (Elsa),  wpadająca  do  Odry  wyżej  Raciborza, 
dala  powód  do  upatrywania  w  niej  Elisiów,*)  aź  nareszcie  zwró- 
cooo  uwagf  na  Oleśnice  miasto  księstwa  Oleśnickiego  w  Śląsku 
1  ntalaztszy  przy  Masłowie,  niedaleko  Oleśnicy^  pogańskie  cmen- 
Unty&ko  nadzwyczaj  rozległe,  gd^ie  się  okazały  monety  rzymskie, 
iir?«'ni  upewnili  sie,   że  kraina  ta   była  znani^   Rz3*mianom,    i  że 

ozanie  zasłynyli  u  Rzymian  Elysiami. 

Szembera,  nieznajdując  zarzutu  do  upatrywania  Elysiów 
w  /anach,  twierdzi   że  szukać  icli  wypada  nie  w  OleAnicy 

-'  .   .4  w    Lużycach.     Znalazłszy  między   Budyszynem  i  Zgo- 

;n  wieś  parafialna  Oleszne  (Oeliscli),  a  w  okolicy  jćj  kilka 
fraAiistct  pogańskich,  z  którycłi  jedno  w  samój  Olesznie,  dwa 
Ubko  wsł  Szipszecy  (niem.   Schops)  i  jedno  przy   wsi  Kietlicy 

tz),  a  także  przyjąwszy  do  uwagi,  że  przez  te  okolice  prze- 

'^    .:^łijwna  droga  z  Miszna  do  Polski  przez  Budyszyn  i  Zgo* 
-     rnbcra  przyszedł  do  wniosku,  że  Tacytowi  Elysii  mogli 
Olesznianic  górno-łużyccy.    To  się  wydało  tern  więcej  podo- 

do  prawdy,  że  przy  wsi  Kcnigshayn.  jest  gaj  z  tradycyjnemi 

nazy\vajacemi  się  ^Czartów,"  i  „Umrlci  kamen"  (kamień 

irłych),  gdzie  za  czasów  pogańskich  otiby  wały  sie  nabożeństwa. '") 

?-fl  Tacytowa  nazwa  Elysii  łatwo  mogła  wyróść  ze  slowiań- 

'  >leszny,  lo  prawdopodobne,  lecz  nazwa  jednćj  wioski  nie  za- 
pewnia miana  ludowego.  Musiały  być  inne,  szersze  podstawy 
i  t>'ch  wbśnie  szukać  wypada. 

Rozpatrując   kraj    od    Budy  szyna    w   prostym    kierunku    na 
WMrhod  do  Wrocławia,  znajdujemy  nie  mało  nazwisk  powstałych 
\ąi  wyrazu  Olsza.     I  tak,  biorąc  za  punkt  środkowy  górę  Kró- 
lewski-gaj  (Kenigshain),    znajdujemy   od   ni^j   na   zachód   osady: 
szntca  (Oels)  obwód  Lu  bij.  w  gór-|,ut,  Wulszina  górna 


i     Rc^chArJ,  Sprunci,  WcUman, 
•1     Wci>ebe.     YOlkcr  lĄl. 

\  imki.      Dic  l-y|»icT  s.   IJS, 
Slow.  h-J. 


^ 


i 


to 


—     14^     — 

i  Wulszina  dolna  (Ober  i  Nieder  Oelse),  WoIesznica(Odsa) 
po  drodze  ze  Zgorzelca  do  Niesky  i  Steinoelsa  (Wulszina?), 
wszystkie  w  obwodzie  Rotenburgskim.  Na  wschód  od  Króle- 
AVskiego-gaju:  Oleśnica  górna,  średnia  i  dolna  (I-angen 
Oels)  w  obw.  I^auban.  Posuwając  się  ku  wschodowi  znajdujemy  na 
porzeczu  Bobry:  Olesna  (Krummenaoels)  nad  r.  Oelsbach'*) 
w  obw.  Lewenburgskim,  Olesno  w  obw.  Bunzlau.  Dak^j  na 
wschód  ku  Odrze:  Oelschen  (Olesno?)  w  obw.  Steinau,.  gdzie 
bardzo  starożytny  koSciół  w  miejscu  świątyni  pogańskiej,  Oelse, 
zapewne  także  Olesno  w  obw.  Strygłowskim  (Strigau),  Mała 
Oleśnica  (Klein  Oels)  w  obw.  Wolawskim  blisko  Wrocłanńa. 
Na  wschód  od  Odry  jest  miasto  i  Xstwo  Oleśnickie,  folwark 
Oels  niedaleko  od  miasta  i  Oleśniczka  (Klein  Oels)  niedaleko 
od  Wrocławia.'-)  Znajdują  sie  także  podobnego  nazwiska  i  rze- 
czki: Oelsbach  w  obw.  Lewenburgskim  i  Wolszinka  wpada- 
jąca do  Sprewi,  w  Łuźycach.  Takim  sposobem,  na  przestrzeni 
około  38  mil  niemieckich,  mamy  16  nazwisk  osad  i  dwóch  rzek 
powstałych  od  wyrazu  Olsza,  a  że  pod  spodem  nazw  miejsco- 
wych niemieckich  znalazłoby  się  jeszcze  wiecój,  to  zdaje  sie  nie- 
podlega  wątpliwości. 

Tymczasem  18  nazw  miejscowych  z  jednego  źródła  powsta- 
łych zapewniają,  że  lasów  olszowych  było  w  starożytności  dużo. 
źe  wypływające  z  tych  lasów  rzeczki  Wolszinka-  w  Lużycach 
i  Olsza  w  dolnym  Śląsku,'*)  a  także  16  wyliczonych  osad  przy- 
brały nazwy  od  lasów  olszowych.")     Omyłką  wiec  byłoby  utrzy* 


*'}     Von  dem  oft  verwuslcndcn  Oelsbach  bcnannt. 

")  Naiwy  te  znajdują  się  w  dtielach:  Knie,  Ubersicht  der  Dorfcr,  FlecUcn, 
Stadte  und  andrren  One  Sclilcsienft.  1845,  Jakuba.  Serbskie-hornc  LaMcy  1848. 
Zarafiskiego.  Imiona  geograficzne  sIowibAskic  1878  r,  Bo^^usłowsktego.  [<y$ 
Dilejuw  ScrbO'Łuiyck!ch. 

**)  Nic  licząc  Olszy  w  górnym  Slaitku,  która  za  daleko  le/y.  aby  ja  do  uw^ki 
pr*yjmuwać  w  sprawie  o  klórćj  mowa. 

'*)  Olsza,  Olcha,  o.lLKa.  Wolsza  i  L  d.  dala  początek  tia/wUk  nietylko  Ole 
snicy  i  innym  osadom,  lecz  i  ttawom:  Olesnik  =  I.inn.  cccsk.  Koprnik  gatunek  swi- 
nUkUi  01einik-c<esk.  marchew  polna,  najlepiftj  koto  oUzy  rosnący.  Undc.  SlowailL 
T.  III  s.  5ł5-548. 


—     147     — 

"tifywaC,  te  tofl  tnftgt  powzią*!:  swe  miano  od  jednej  z  tych  nazw. 
}'...  j^vuie  miano  ludowe  powstało  z  ogólnego  charakteru  miej- 
ci  i  jak  w  innych  miejscach  byli  Boranie,  Drewlanio,  Ru- 
kowanie«  tak  i  na  porzeczach  Nisy,  Kwiazi,  Bobry  i  Odry  mo- 
gB  być  Oleszanie,  którzy  siediiac  w  lasach  olszowych  na  ługach 
porD»iych,  dla  odróżnienia  się  od  innych  ludów  I-ygijskich,  Lij- 
oanón*,  zwali  sie  Ole-^^znianami.  A  ie  w  około  Królewskiego- 
giju  było  najwięcej  lasów  olszowych,  na  co  wskazuje  to  nazwisk 
oiBil  W  kolo  tego  gaju  położonych,  nie  wyda  sie  więc  niepodo- 
bnero  do  prawdy  w  gaju  tym  upatrywać  punkt  środkowy,  do 
br>!!p3  okoliczni  schodzili  się  na  nabożeństwo  i  obrady.  Z  cza* 
•'"  '^ly  pod  naciskiem  władzy  despotów,  dawne  ludowe  obrady 
Królewski -gaj  ściągał  ku  sobie  tysiące  pielgrzymów  sio- 
h  dla  odbywania  obrzędów  religijnych,**)  co  wskazuje 
tMkomitość  miejsca.  Wszystko  to  mogło  być  wiadome  Rzy- 
i  pobudzić  Tacyta  do  udzielenia  Olesznianom  miejsca 
:bte  Lygijskich  ludów,  stosownie  do  łacińskiego  wymawia- 
Ełysii. 

6.    Manimi  i  7.   Diduni  —  Diedoszanie. 

Wzmiankowani  przez   Tacyta,    w  liczbie  ludów   Lygijskich, 
nimi,  według  Piolemeusa  zwali  się  LugiOmani  i  mieli  siedziby 
pcid  liuguntami,    a  pod  nimi   Ługi -Diduni  aż   do  góry   Ascibur- 
'fium.^ 

W  XVI.  i  XVII    wiekach  góry  Asciburgium  szukano  mię- 
!ra  i  Wartą,  a  ztąd  siedziby  Manimów  i  Didunów  upatry- 
waiiu  w  Wielkopolsce,  bez  oznaczenia  bliższej  miejscowości,  albo 
jzono,    że  w  oj^óle   do  mieszkańców  Siąska    należeli.'^)     Gdy 
łk  przekonano  się,   że  Asciburgium  szukać  należy  więcej  ku 


Kys.  Dit.  Scibo-l.u/.yc.  s.  45. 
'  aiiU-tn  (t^bitant;  Uu^i  Omatii,  suli  rjuibojf  Ługi  Diduni  titątie 

Uh,  n  i.  11. 

Silcsiorum  Majonbus  s,  38. 


—    148    — 

południowi,  w  paśmie  gór  Klerkonoskich,  po  granicy  międ/.y 
Czechami  i  Śląskiem,  wypadło  inaczej  obmyAlić  posady  rzeczo- 
nych ludów.  Trzymając  sie  określenia  Ptolemousowego.  le  pod 
Buguntami  siedzieli  Omani,  a  pod  nimi  Diduni  aż  do  Ascibur- 
gium,  w  którśj  z  czasem  górę  Jeszczed  poznano,  badacze  przyśni 
do  przekonania,  źe  dwa  te  ludy  zajmywały  pas  ziemi  miedzy 
Bobra  i  Odrą,  a  nawet  do  Warty.") 

Dla  dokładniejszego  określenia  półcienia  f^iedzib  ManimAti 
i  Didunów  wypada  najprzód  wyrozumieć  ich  nazwy.  W  tym 
względzie  nic  prawie  nie  zrobiono.  Badacze  niemieccy  ze  swćj 
mowy  nazwisk  tych  wywieść  nie  zdołali,  a  słowiańscy  po  większej 
części  zbywali  je  milczeniem.  Kętrzyński  zauważał,  te  pierwiastek 
nazwiska  Manimów  jest  słowiański  i  przypomina  sie  w  nazwi- 
skach osad,  Manów  blisko  Koźlina,  Manwitz  blisko  Słupa  (Stolpej. 
Maniewo  blizko  Obornik,  w  księstwie  Poznańskiem.*) 

Pilniejsze  przepatrzenie  nazw  miejscowych  dostarcza  nam 
spory  zapas  nazwisk  osad  z  brzmienia  swego  przypominających 
Manimów.  Nazwiska  te  nie  sa  skoncentrowatie  w  jednój  miej* 
scowości,  ale  znajduje  sie  wszędzie  po  słowiańsko- polskich  zie- 
miach. Wiele  z  nich  jest  po  nad  Odra,*^)  w  Poznańskiem/) 
w  Prusach  i  na  Pomorzu/)  w  Łużycach  i  Czechach,**)   pod  Kar- 


■|  Uckert.  Germania,  mapn;  Spruner.  Atbs:  Rcichard.  Orhis  Terr.;  Fcr.  Matler 
inajdujc  Pidunów  kolo  Lignicy,  n  Manimów  nj  Odry  Ao  "Wiiiiy  i  dalćj  ^Dcui.  Stam* 
me  s.  2I4\  Podobnie  i  inni:  Forbigcr-All-Gcogr.  28q;  Wisliccnus  kl.uUic  DidunAw 
z  lewój  strony  0*.-lry.  a  ManimAw  t  prawej  gthiei  w  krakowskiem.    Flligerm..  mapau 

*)    Die  Lygier.     127. 

^)  Mankowice  (Mankcndorf)  SUs.  Xic!>two  Opa«rsVie;  Mansilcirf  (r, 
137J  ManiansdoTi"^  w  reg.  Opolskićj,  ob.  Racibor;  Mankewilr  w  ob.  Wnłclaw. 
niedaleko   Trzebnicy;   Manów  (Mohmm)  ob.  Świdnicki:  Mankciwitz  ob.  f  J^n  cki. 

**)  Maniewo  (Wiirtenwold)  leśnictwo  w  pi.»w.  Obornickim;  Maniccckl 
na  zach.  Sxremu  z  cmcnturzy&kaml  przedbiMorycznemi;  Domnnin  lu  p6t.  Kępna  nA 
polud.  Ostrzeszowa,  takie  przedhistoryczne 

'')  Mańki  (Mnnchcngut)  w  Prusach;  Manojcc  (Mannewitu)  n:i  Pum, 
ob.  Slup. 

■j     Maniów     (Monaul     w    nb.      Hojciswcrda     (Wojerccy);     Mafikowlccj 
w  Cicch.  ob,  Jczyńłki  (Gilscliin). 


149 


1 .1 


rvc.iK'."V'^kitMii  i  1  lalickiem,*^  a  i  dal»*j  po  Ruhi  ^ni 
Wiiloc/nio  więc,  ie  nazwy  te  są  ogólne  błowiańhkie, 
tnych  obszarach  powtarzające  sie,  wytworzyły  się  z  po- 
OKnAO^enia  osad,  a  c^y  od  imienia  własnego,  tub  z  innych 
[powodów  powstały.  —  to  jeszcze  zostaje  do  wyjaśnienia.  Nie 
|>r>«n:3e^  te  nazwy  przyj)omnieniu  w  nich  brzmienia  nazwy  Mani- 
cnów.  ale  żeby  miały  zapewnić  istnienie  ludu  takiego  nazwiska,  — 
I  to  nie  podobna  Zauważać  jednak  wypada,  że  jak  w  formie  Ma- 
rfiroi,  tak  i  w  formie  Oman  i  nazwa  ta  zachowuje  pierwiastek 
roan.  co  wskazuje,  że  Tacyt  i  Ptolemeus  podali  nazwę  prawdziwa, 
ly"  rrłbioną  w  mowie  Greka  i  Rzymianina.     A  jakby 

n  ,  ......;;  słowiańskiej  nazwa  ta  wymawiała  sie.  to  zape- 

«fmj  t  czasem  badacze  odkryć  zdołają. 

Na^wa  D  idu  nów,  o  których  krom  Ptolemeusa  innych  sta- 

n>iytnych  .świadectw  nie  mamy,   daje  się  objaśnić  z  pomników 

IX.    i    Xl.    wieków.     U   geografa   bawarskiego   (przed    r.    8qo) 

,  iiv0niankowani  sa  Dadosesani,  a  przez  Titmara  zwani  Diade- 

i*ł,    Diedesi,    mieli  siedziby   nad   r.   Bobra  i  podług  Szafa- 

fka  naxwa  ich  słowiańska  Diedoszi,  odpowiada  ludowi,  przez 

"^tolrmeuj*  zwanemu  Diduni.^") 

Szembera  kładnie  siedziby  Didunów  na  północ   wschód   od 
■ni,,Kvyvna  i  naznacza  granicą  ich  od   północy   i   wschodu    Odrę, 
iia  siedziby  Bobrzanów,  a  za  główne  u  nich  miasta  po- 
czytuje Sproiawę,   Żegań   i  Krosno.*')     Ależ  według  Ptolemeusa 
łi  siedzieli  aż  do  góry  Asciburgium,  gdzie  według  Szembery 
aiivii  być  Bobrzanie  (Bury)?  '-) 

Sadzimy,  że  niemając  innych  mocniejszych  podstaw,  wypada 


.Ntjniów  V  S.knock,;  .Maniów  w  Sąc£.sk.,    Maniów  w  Tarnnw  .    Ma- 
'.  Sfc*>rowtdx  miejscowości   w  fialicyi.      1855. 
-.     Slow.  JS   |H  •«.  4.18. 
^■(v  siew.  f)». 

V       '  Szcinbcry.    jak  powic(!xi^Qo    wyłćj.  Diduni    idają    wycnucioDC 

r.rą  i  Otlr*,  ale  n*  nupic   (upcinic  prwciwnie-   Dirluni  a  wicr«- 
Aictburgitim ,    a   raiI  dotn^    Bohra    OŁUACicm  Bobrzanie. 
.  >tcm,  przeczy  i  powadze  iwiadcctw  historyt^nych. 


—     ISO     — 

trzymać  się  Ptolemeusa  i  zostawić  Didunom  ich  posady  od  gOry 
Jeszczed  (Asciburgium)  po  nad  r.  Bobr^,  aż  do  zetknięcia  siy 
z  siedzibami  Manimów,  a  gdzieby  to  zajść  mogło,  tego  zape- 
wne nikt  z  uczonych  nieodgadnie.  Dla  tego  właśnie  5  Krosno 
wypada  zostawić  w  pokoju,  bo  któż  zaręczy,  że  siedziby  Manimów 
z  prawego  brzegu  Odry  nie  pomykały  się  na  lewy  i  nie  zachwy- 
ty wały  Krosna?  W  tym  względzie  jedno  tylko  podobne  do  pra- 
wdy powiedzieć  możemy:  od  Buguntów  siedzących  nad  Notecie 
i  dolną  Wartą,  na  południe  bytowali  Manimy  (Omani),  a  dalej 
jeszcze  ku  południowi  po  nad  r.  Bobra  —  Diedoszanie,  aż  do 
podgórzy  Kierkonoszskich. 

Co  do  pochodzenia  nazwy  Didunów,  to  objaśnienia  jej,  o  ile 
wiemy,  nikt  jeszcze  z  badaczy  nie  podał.  My,  zważając  na  sta- 
rożytny obyczaj,  według  którego  Słowianie  dawali  swym  okolicom 
nazwy  od  charakteru  kraju,  a  także  na  lesistą  miejscowość  siedzib 
Didunów,  mniemamy,  że  jak  dotąd  na  Litwie  i  Rusi  stare  drzewa 
nazywają  się  diedy,  didy'')  pols.  dziady,  tak  i  w  starożytności 
nad  Kwiazią  mieszkańcy  starych  lasów  diedów,  didów  przez 
sąsiadów  zwani  byli  Didunami.  albo  Diedoszonami  i  pod  tą  na- 
zwą zasłynąwszy  u  Ptolemeusa,  zachowali  ją  aż  do  XI.  w."*)  Są- 
siedzi tych  Didunów  nazywali  się  Drebowianami,  podobnie  jak 
nad  Prypecią  i  Dnieprem  Drewlanami,  i  to  nas  bardziej  jeszcze 
utwierdza  w  przekonaniu,  że  mieszkańcy  lesistych  okolic  nad  Kwia- 
zią nazwę  swą  Diedunów,  Didunów  przybrali  od  starożytnych  la- 


'»)  Według  wymowy  ludu  w  gub.  MiAskiĆj.  GrodzicAskiej.  Wllcbskićj  i  Mo. 
hylewskićj  dicdy,  na  Wołyniu  i  diilój  na  Rusi  didy.  po  polsku  w  tych  micjsco- 
woicinch  miSwi  się  d siady.  W  gub.  Grndsicńaldij,  po  <lroflKe  ad  Janowa  (Ko> 
bry6$kiego)  ku  Wolkowyskowi  kilkomilowy  las  ewie  się:  dmdy.  Wyra/.  dlB4 
otnflc/n  drzewo  slarc,  rnisocbate,  a  gdy  sic  mówi  o  nośnic,  lo  wymzem  died  daje 
się  do  iroRumicnia,  /c  drzewo  sckowatc,  rotsochatc,  nicadatnc  nn  Icłwar,  U  j.  bru»y, 
belki  i  1.  d. 

'*)  W  staro^ylności  Scrby  i  Luxycxanic  £a]łcwno  wymawiali  diedy*  dic* 
doszanie,  i  cMgo  nie  trudno  było  Ptotemtu&owi  xtobłć  diduni,  a  gcoKrafow) 
bawarskiemu:  dadoseaui. 


—     15'      — 

'-Ti1«  Od  sć|siadów  Drebowianów,  ON ■tszmanowT  Wo- 
łów. L.u^.^,tiaiiów  I  innych  w  lasach  bytująiych  pobratymców. 

8.   Buri  —  Boranie. 

Według  Ptolemeusa  pod  góra  Askiburgion  (Jeszczedl  siedzieli 
Luf^i-Buri  aJt  do  r.  WislyJ)     Trzymając  sie  ściśle  tekstu   Ptole- 
•^^   badacze  wyznaczali  Lupi-Buriom  siedziby  na  pograniczu 
'  .  /   Polsk;|  al  do  wierzchowin  Wisły-)  i  nawet  grody  ich 
.i.-.uU.')    Inni  brali  ich  za  jedno  z  Buriami  wzmiankowanymi 
-  -/  Tacyta  w  górarh  Hercyńskich.*)     Inni  znowu,  przypomnia- 
wszy i  Uio-Ca$siusa  i  Zosima  lud  Buridensi,    których  Ptolemeus 
W  Gómtj  Dac>ń  umieścił,  przyjmowali  lud  ten  za  jedno  z  Lugi- 
'  ■     * '  \]ą,c  ich  posady  do  miejsc  gdzie  teraz  Brzeg,  Raci- 

.,   K;„,..>..   i  Częstochowa.") 
Z  nowszych    badaczy    Kętrzyński,    zgodnie   z  używaną   już 
nieco  przedtem  nazwą  Boranów,  uważa  nazwę  Buriów  pochodząca 
od  bór  i  ma  tch  za  jedno  z  Ptolemeusowym  i  Yisburgii/)  powo- 
li* '         '•  na  Szafarzyka,  który  mniemał,  że  w  nazwie  Yisburgii**) 
no   /  i   że  dla  tego   powinno   czytać  .się   Yislburgii  t.  j. 
kie    Bury.      Szaraniewicz,   jak    przed    stu    laty    Narusze- 
wie*,*) przyjąwszy  Ptolomeusowych  Ługi- Buri  za  jedno  z  Tacy- 
towymi    Buriami,    upatrzył  lud  ten  w  Sieradzkiem  i  ztąd  posady 
iągnąl  ku  źródłom    Wisły,    mniemając,    że  siedzący   teraz 
...^łach  Wisły  ludek  Berniaki  i  góra  Barania,  z  którój  się 
y  jedno  z  siedmiu  źródeł  Wisły,  odziedziczyły  miano,  pozostałe 


*l     LAnfloift.     Gtogt.    1867  fot.  24.   porów.    St^farzyka   Star     Slow.  §   18.  4. 
O     '  ni>   Silesionim  yctsus  YisttiUm.  Itankii  dc  Sil.  Maj.  XII  s.  37. 

^  K.luwrra  Bury  posiailjli:  Prausniu  (Prusznicę),  SchiMbcrg  Waar- 

I  iirraun  (Beniń)   Anli'].  Gcrm.  I.  III  c.  J2, 
-ryto  wy  eh  Buriach  niiój  —  YII, 
^t«)k.   Star.  Slow.  g   t8.  4. 
i-    :i;ii:tf.    Alt  Geogf.  in.  298  przyp.  88. 
'1     Dłc    rvi:icr  «.  128. 

V.  §  18.  6  pwyp.  87. 
.h  do  Uóm,  Tacyta  Germanii. 


po  wzmiankowanych  Buriach."^)  Domysł  ten  podobał  się  W.  A* 
Maciejowskiemu.' ') 

Jeden  tylko  Szembera  w  Ruriach  upatrzył  Bobrzanów,  któ- 
rzy w  X.  w.  dali  się  poznać  nad  r.  Bobr^  wpadająca  do  Odry. 
Szembera  mniema,  że  głównym  grodem  tego  ludu  był  Bolesław 
(Bunzlau).  *-J     Powyższe  domysły  wywołują  następne  objaśnienia 

Wiadomi  w  X,  w.  nad  r.  Bobra  Bobrzanie  (Boborani) 
z  brzmienia  swego  nazwiska  nie  przypominają  Buriów,  a  pouic- 
waż  Szembera  innycli  mocniejszych  dowodów  nie  przytoczył,  do- 
mysł jego  nie  ma  zapewnienia.") 

Źródła  Wisły  u  Ptolemeusa  oznaczone  są  nie  tak  jak  w  rze- 
czywistości od  góry  Barani,  pod  Czarnym  Wercliem  wypływa- 
jącej,'*) a  daleko  niżśj  od  załomu  Wi&ły  pod  Chybami.  Oznacza- 
jąc granice  Sarmacyi,  Ptolemeus  powiada:  od  zachodu  odgrani- 
cza (Sarmacyc)  r.  Wisła,  dalój  linia  wyciągnięta  do  gór  Sarma- 
ckich, a  potem  same  te  góryJ*)  Tym  sposobem  Ptolemeus  zo- 
stawił miedzy  górami  Karpackiemi  i  źródłem  Wisły  rozstęp.'*) 
Gdyby  więc  badacze  mieli  baczność  na  tekst  Ptolemeusa,  nie  po- 
ciągnęli by  Buriów  (Boranów)  aż  w  góry  Karpackie. 


***)  S£aran:cwic£  —  Karpatcn  Volkcr  *.  56  mniemn,  ic  „Bnricr,  Lygicr  iirni 
warscheinlich  auch  andece  Schaaren,  die  von  Tacitus  am  wettcstcn  gcgcn  0>Łvn 
gescUen  Navarhali  und  Arii  liickten  daher  jest  enUchieden  in  die  Karpaten  hinein, 
bi&  ID  die  unmittclbare  Nahc  der  Dakcn  und  Sanuatca."  Jest  tu  stara  piosenka 
o  przechadzaniu  s\%  ludów  z  miejsca  na  miejsce,  jakby  jakich  bandytów,  bc£  domu 
i  chleba.  Sam  p.  Szaraniewicz  wic  z  Ptolemeusa.  tt  Lygijskie  ludy  miały  miasbi, 
a  wiec  byty  osiadłe  nie  koczownicze. 

")    Dopełnienia  do  Hist.  Praw.  Slow.   135. 

»«j    Za[«d.  Slow.  68. 

")  Na  krajobrazie  do  dzielą  —  Zapad,  Slow.  Szembera  ozaauyl  n;)wvt 
w  siedzibach  Burów  gród  Stragona,  lecz  po  obliczeniu  Sadowskiego  pomiarAw 
Plolemeu«.nwych  oka^^1lo  się,  ^Jt  tę  Stragonc  wypada  umieścić  cokolwiek  dalij  nA 
zachód  w  wąwozach  trórskich.  —  Droj;i  handlowe  greckie  \  mymskic  w  Vmxk.  Akarl. 
Utnicj.  —  HI.  30. 

**)     W.  Pol    —   Pilnocne  sloki  Karpat    1851   5,  40. 

'*)  Ab  occasoi  vcro  tcrminaUtr  Yislula  rtuvlo,  cl  lintji,  <iuac  cst  inlcr  t-jfitii 
ipsius  et  Siirmaticns  montes  et  montibu&  ipsis  U  III  c.  5* 

^"j  O  ile  mi  wiadomo*  Sadowski  pierwszy  objiti^nit  zrozumiale  pomini 
graBczne  Ptolemeusa  i  wypowiedział  nowy  pogind  na  znac^enio  łego  gr> 
Drogi  handlowe  —  s.  22  i  nasi. 


—     «53     — 

MS  wyraAajac  się  ,,Lugi-Buri''  dal  jdi.no  do  pójęcw 
^cii  j»uMiw  uważa  za  mieszkańców  łaW,  ługów,  ale  badacze 
jakby  na  \tTieV6r  geografowi,  cięgna  ich  w  góry  Bieskidu.  Id^c 
M  powaga  Ftolemeusa  szukamy  Buriów  w  Śląsku,  na  wschód 
,  g<6ry  Askiburgion  i  wbrew  zapewnieniom  Szafarzyka,  Kętrzyn- 
iego,  Szaraniewicza  i  innych  utrzymujemy,  że  ci  Bury  byli  zu- 
różnym  ludem  od  Wisburgiów  i  Berniaków  w  górach  Kar- 
ich  zamic^zkałych.  Sam  Ptolemeus  to  wyznał,  mówiąc:  pod 
gón|  Jeszczed  Korkonty  i  Lugi-Buroi  aż  do  Wisły.  Pod  tymi 
najprzód  Sidoni,  potem  Kogni,  potem  Yisburgi  pod  lasem  Her* 
cyA»kim.**)  Nazwę  tego  ludu  szukamy  w  borach,  których  mie- 
^1- .-  ••  zgodnie  z  obyczajem  słowiańskim,  zwali  się  Boranami 
jK  )ak  dzi^  jeszcze  mieszkańcy  Wołyńskiego  Polisia,  zowią 

aig  PolśszukamiJ^  A  że  takich  borów  nad  Odrą  było  pełno,  w  tern 
przekonywamy  się  z  masy  nazw,  pomimo  dawnego  zniemczenia 
nadodrzańskłch  okolic,  pozostałych  dotąd  z  wyrainem  pochodze- 
niem od  wyrazu  bór.  **^  Z  szeregu  niżej  przytoczonych  nazwisk 
wid^f!:,   ŻG  borów  było  dużo  nie  tylko  w  Śląsku,   ale  i  w  Poznań- 


lois   ful.  24.     Na  mupłf    Plolcmciis:!    wedtu^    kodeksu    wtticn&kjcgo 
'<     Lngiot     Burai   1    daleko    niićj     na    południc    w  górach,    na    xnu- 
iux»Ł^pie  od  Wisty,  —  Wisburgi,  ccem  geograf  dal  pojinaĆ.  ic  dwa  ludy  ro£- 


**)  N*  cjpytjinic  w  r.  1851  włościan  £  okolic  Siniówki«  powiatu  Sluckiego: 
d|  tsu>ixy  lud  Aowic?  odpowiedsieli:  PoUnic;  a  sasied/i  (w  Mu<yrskim):  Pole- 
W  cuneczu  wolyAskiem  mówi  się  nic  las,  a  lis»  zUd  zamiast  polc&2uk  mówi 
^lUcuk. 

»t^     Itorowo  =s  Bohrau  (iw>2  Boriow^   1326  Borów)  X«  Wtocl.;  Borek  = 

Borek  =  ICIćinburg  tJtnAe.    BArk  =  Bohrau  X,  Olein..   Bo- 

u  X.  Brzcgskic,   Bor   ^   Bohr  w  ob.   Rotenbcrgs,   Bor  =?  Boro* 

r>.  Lubliniccki,    Wielkie    Borki    i    M»lc    Borki    (Gross    und    Klein 

ttOi^    oh,  Racibór.,    Borek    niedaleko   Opola    i    Otlry,    Bornwian    ob. 

Borów  =  Bohrau  (Scidersdoif)  ob.  Stricgau,   Bor  =  Bohr*  ob.  Laaban. 

'ni,    dolny    i   górny  (Mittel-Nicdcr-Obcr  Bobrau)  ob.  FrcisiUd; 

-  Hcrg)    ob.    BtAcgs.     W  Gór  -  T^uJtycach :    BoTanccy=   BomitJi; 

w:   B  o  t  u  ł  X  y  I)  k  o  Iteidchcn  łcAn    pow.  Oltorn..  Burek  = 

S«ub.,  Borek  =  llcidchen    folwark   p.  Micdiych.,    Boro- 

mlyn  p.  Obór.,    Borek  =  Boike    m.    p,  Kroi.    Borowy    fol* 

.     .    —    iU.-.cvorwerk  p.  Babimost^ki. 


■^   154 


kiem  i  w  T-uiycach,  a  niemniej  ich  znajduje  sie  i  nad  Wisłą. 
Osadników  tych  borów  mieszkańcy  z  Jagów  i  pól  na/ywali  Bo- 
ranami, tak  samo  jak  osady  w  czarnych  lasach  nazywali  Bukami 
Dębami,  Grabami,  Lipami,  Olesznami,  Oczywiście  wiec  nazwisko 
Boranów  jednaj  osady  niedostateczne  było  dla  utworzenia  nazwy 
ludowśj,  bo  żadnej  osady  t  boru,  któraby  się  podniosła  do  histo- 
rycznego znaczenia,  choćby  jak  Oleśnica,  nic  wiemy,  —  Jeśli  wiec 
nazwa  Boranów  była  ludowa,  to  musiała  być  niemała  przestrzeń 
kraju  porosłego  lasem  sosnowym  i  borem,  a  w  niej  lud  Boranami 
zwany.  Według  Ptolemeusa,  Borani  (Buri)  mieli  siedziby  na 
wschód  od  Askiburgion  (Jeszczed)  w  okolicach  r.  Bobry,  aż  do 
Wisły,  ale  zważając  na  mylne  pojęcie  tego  geografa  o  źródłach 
Wisły,  nie  wypada  dosłownie  przyjmować  jego  tekstu. 

O  mil  15  od  r.  Bobry  leży  góra  Sobótka,  sławna  w  staro- 
żytności z  odbywanych  na  niój  obrządków  pogańskich.  Nieda- 
leko od  tćj  góry  leży  miasto  Borów  (r.  1202  Boriow),  co  wska- 
zuje, że  w  okolicy  jej  były  bory.  Z  nich  Boranie  zbierali  się  na 
Sobótkę,  a  rozgłos  o  tem  przez  kupców  rzymskich  przechodzą- 
cych po  drodze  z  Czech,  mimo  Sobótki  do  Brzegu  nad  Odr^, 
mógł  roznieść  po  świecie  miano  Boranów. 

Dla  poparcia  tego  domysłu  trzebaby  dowieść,  że  w  rzeczo- 
nej miejscowości  cała  okolica,  a  nie  pojedyncze  osady,  zwała  się 
Borami.  Łatwo  to  być  mogło,  są  nawet  poszlaki,  ale  ostateczne 
rozstrzygnięcie  tej  kwestyi,  może  nastąpić  dopiero  po  grunto- 
wnem  zbadaniu  topografii  Śląska  i  archeologicznych  zabytków, 
co  tylko  na  miejscu  dokonanem  być  może. 

Jeśli  do  dzisiejszego  czasu  znajdujemy  w  okręgu  Chojnickim 
lud  zowiący  się  Borowiaki,  obok  Polanów  w  okręgu  Świeckim,'") 
to  i  w  starożytne  czasy  obok  innych  ludków  mogli  być  okołu 
Sot)Otki  Boranie,  co  tem  prawdopodohniejsze,  że  okolice  tśj  góry 
były  bardzo  lesiste.*') 


")     Cenowa.    Skarb  Knszt-bsUoslowjanskii  mówi.   186&  s.  80. 
^')    Że  okolica  Sobótki   była  IcsisU  na   to  wskazuje  naswy  osad:   6ot>'Vs 
m.  Da  Ws.  od  Soboty,  Bocków  nu  pótti,,   Świdnica  na  Z.  (pocłio4i%ca  od  Swi. 


»55     — 

9.    Arii  —  Wartanie. 

Na  CDcle  ludów  Lyg-ijskich  Tacyt  postawił  Ariów,  którzy 
iilą  przechoiUiiC  wszystkie  inne  ludy,  wrodzona  postaci  okropność 
^iyR  jc>zci;c  sztucznie  czerniąc  puklerze,  farbując  ciało,  a  do  bi- 
wybierali  najciemniejsze  nocy,  tak  te  samym  postrachem  i  |)0- 
żałobnych  hufców  płoszyli  nieprzyjaciela,  nie  mogącego 
cniećć  pozoru  t^j  niezwyczajnej,  a  prawie  piekielnej  czeredy.') 
A  więc  to  byl  najpotężniejszy  lud  ze  wszystkich  ludów  Lygij- 
*ikich,  lecz  dla  czegóż  po  Tacycie,  nikt  nazwy  jego  niepowtórzył? 
\\>^zak?.e  go  ziemia  nie  połknęła!  Bez  wątpienia  w  późniejsze 
ł\ieki  lud  ten  wynurzył  sii»  pod  inną  nazwał 

Niektórzy  uczeni  mniemają,  że  zamiast  Arii,  wypada  czytać 
lecz    różnica  taka  w  nazwisku  nie  stanowi  nic  ważnego, 
jiii*-waź  h  jest  tylko   przydechem   pierwiastku    ar,    który  w  obu 
imiach  zostaje  niezmiennym.^) 

Jtszczfi  w  XVII.  wieku  wyrozumiano,  że  siedziby  Arijów 
z  prawej  strony  Odiy  leżały*)  i  tam  ich  badacze,  za  nielicznemi 
Wjfjątkami.^k  dotąd  szukają.*)     Inni  przyznawali  się,  że  niewiedzą 


4wy  iFftiuiek  ducwa  twurdcgoii  od  niej  na  póln.  niedaleko  w.  Jawornik,  a  dalćj 
izj^     Jawófff    Oletcno    (OcU)    na    Z.    od    Świdnicy,     Osiek    na    póln.    od 

GtffnanU  43. 
->     W  dawnych  wyilaniacH  TdcyU  i  w  nowstycli:   Nisard*j  (1850)  i  profctóo- 
r"«    p«ry>kicb   0H60  c«yUmy  Arii,    lecz   w    niemieckich    nowszych  —  I!ario». 
r"<tofaałt  «  notwic    Uloiulów  (H)ćnn.    O^ćicnn,  HjĆrinn,    poc^r.tkowe  A  często  się 
-T-a^tfri.      M^llrr  Max.     Science    du   L.inK;>nc    s.  jt2. 

Ma»,     Science    dn     LaneaK'^    *•    3>ił    t*ierdr.t,    ic    |HXA.](ki>we    A 
•  3M>:  ,  iskiytłc  w  j  i  mogło   Aupclnie  nie  być  w  narwie  Arii. 

Abisham   Ortelius.      Vctcm    Gcrmaniac    TabuU    1687.      Naj^nakniniU^) 
»- -'- '-nklch. 

!  oinnctyl  ich  u  podndia  Kicrkonoszów,     Orb.  Tcrr. 
')     Naiu^cwic£    między    Odra    i   Wista    (w    Hóm.    Tacyta     Gernunijj;    Spru- 
AlW.      ' 


gdzieby  tego  ludu  siedzib  szukać  wypadało/)    a  inni  milczeniem 
Arijów   zbywają.**) 

Większa  JGS7.czft  trudnoi^ć  zachod/i  we  względzie  wykładu 
nazwiska  Arijów.  Wersebe  mniemał,  że  Arii  przypominają  się 
w  nazwie  miasta  Auris  (Uraz)  nad  Odrą.®)  Lelewel  upatrywał 
ich  koło  Jawora***)  na  Śląsku,  a  zatem  mieliby  być  Jaworzana- 
mi?  I  Grimm  przyjmując  formę  Marii  za  poprawną,  wywodził 
nazwę  tego  ludu  z  gotskiego  liarji,  miles.  agmen,  exerci- 
tus")  i  uważał,  równie  jak  i  Pictet,  że  nazwa  Hariów  nie  ma 
żadnego  związku  /.mianem  wielkiego  szczepu  Arijów,'^)  Przeci- 
wnie Maks  Muller  niepodzielając  zdania  Grimma,  twierdzi,  że  Arii 
w  okolicy  Wisły,  równie  jak  i  wzmiankowani  przez  Stefana  By- 
zantyńskiego  Arii  w  Tracii,  przechowywali  w  swój  nazwie  sta- 
rożytne miano  wielkiego  szczepu  Arijów.^^)  Według  Mullera 
Arja  oznacza  tego  co  pracuje,  uprawia  i  ma  związek  z  wyrazem 
ara re= orać.**)  Zatem  starożytni  Arji  musieli  być  rolnicy,  ora- 
czy, orcy.  W.  A.  Maciejowski  w  Tacytowych  Ariach  widzi  takż«a 
odnogę  wielkiego  szczepu  Arijów    i    Wielko- Polan    w  nich    upa- 


^.  Hankii.  Dc  Silesionim  Antułu\Ulu  39.  Fcr.  Miillcr.  DcuL  St^m.  I. 
213,  Uckcrt  —  Germania  410. 

*)     Sicmbcra  —  Zap.  Slow.  S^afiU-sykSUt.  Slow. 

•)  Według  Wersebe,  Odra  naeywata  si^j  Atter^  4.  prxy  niij  wiele  rzeczek 
aa  :=  aquA.     YÓlker  241,  nota  314 

")     Narody  s.  449,  priyp,  82. 

>*)     RechUalterthumcr  p.  292. 

")  Naxwa  Arii  powtarza  &ic  w  imionach  wUsnych:  Ariovi5tu&,  Ariobiiidos, 
Ariaticus.  AribaKl,  Arilinl,  Aribcrt,  Artnzaii.  '/.  nich  niektóre  zjawiają  się  «  p^*y' 
dcchem:  Haribalt,  Hcrilint,  Heriberach,  Hcrmian,  ale  te  beri,  hari,  got*,  h  » f  j  i* 
według  Pictet.  nie  maja  nic  wspólnego  z  wielkim  siCACpcm  Arijów.  Tacytowi  tai 
Ani  jako  lu  t  nie/.nac?.ny,  isolowany,  nie  mógł  nosić  wyTącjtnie  na&wiska,  kt^rc  ik>- 
czftkowo  nalc/.alo  do  caUj  germańskiej  ra<;sy.  Pictet  mniema,  ic  nazwa  staioijtnycJi 
Aryas  pr/echowala  się  tylko  w  nazwie  Irlatidów  w  formie  O',  iż*  i  L  d.  Lcv  Otigl- 
nes  [ndo-Eutopeenncs  30—33. 

*■)  Wiadomy  profesor  Oxfordski  s*c»cgófowo  rozpatruje  ilady  miana  Atijow 
poanstale  po  ich  rozpływie,  w  Azyi  do4A  często,  a  w  Europie  tylko  w  Traiłyi 
i  w  nadwiślańskiej  okolicy.     Science  du  Langage  s.  311. 

»M    Ibidem.     304. 


—     157     — 


■  4***  -^  -• 


Łętrzyy^sW  mniemając,  że  Harii  ina  znaczenie:  hora,  gOrri 
:"h  jj^órali,  co  teni  podobni ejs/.em  wydało  się  do  prawdy, 
■viań!«>ka  nazwa  gór  —  hala,  posłużyła  do  utworzenia 
nanvy  ludowej  lialan,  Podhalan,  nawet  Haliczan."*)  Ale  taki  wy- 
kład sprzeciwia  się  zasadniczej  wiadomości  Tacyta,  według  której 
Ani  byli  Łączanami  (Lygii),  a  wiec  żadnym  sposobem  nie  moŁ;!' 
zostać  gtiralaroi  Nie  w  górach,  a  na  łukach  szukać  ich  wypada. 
Tacyt  to  wyrainie  powiedział.  Na  krajobrazach  Ptolemeusa  Ari<'>w 
nie  ma,  bo  i  w  tekście  geograf  ich  nie  umieścił,  ale  są  oznaczone 
sitiiziby  innych  ludów,  z  położenia  których  możemy  pojąć  w  ja* 
kił-m  miejscu  były  siedziby  Ariów.  Zważając  na  to.  że  Bugunty 
maja  wyznaczone  siedziby  na  porzeczach  Noteci  i  dolnej  Warty, 
łe  pod  Buguntami  siedzieli  Ługi- Omani,  a  pod  tymi  Lugi-Diduni 
ai  do  i^óry  Askiburgion  (Jeszczed),'")  że  dałój  ku  południowi  sie- 
dzieli Lugi-Buri  aż  do  Wisły,  że  oprócz  tego  z  lewój  strony  Odry, 
według  Tacyta  była  massa  drobnycłi  ]udt*>w  Swewskich,  wypada 
Je  ani  z  lewej  stony  Odry,  ani  w  górnym  Śląsku,  ani  nad  dolną 
Wartą  nie  było  miejsca  dla  Arijów,  szczególnie  że  byli  wielkim 
ludem.  Zostaje  dla  nich  miejsce  z  prawój  strony  Odry.  na  po- 
rzeczach Bar>'czy,  górnej  Warty  i  dalój  na  wschód. 

Wiemy,  że  nazwy  ludów  pierwotnych  miały  zawsze  zwią- 
zrk  z  miejscowością  na  której  ślady  swoje  zostawiały.  A  ponie- 
waż w  nazwie  Arii,  czyli  Harii,  pierwiastek  ar  widoczny,  dla 
t^go  pierwiastek  ten  powinien  by  znaleźć  odgłos  w  nazwach  ter- 
rytoryi  Arijów.  Nazw  osad,  których  nie  małoby  sie  znalazło  od 
<  )v1ry  do  Wisły  z  pierwiastkiem  ar,  do  uwagi  przyjmować  nie 
możemy,    bo  nazwy  te   mogły  powstać  późniój.'^)     Zostają  rzeki: 


->     «ivp«lnifttiu  do  >l.  l\  SI    iHy*  f>.   21.  22. 

'^1    Dle  Lygicr   i?8.  129.     Co  do  Halicza  pochmlA^cego  niby  od  h  n  I  knrpa- 
•  można  w«k;i/.ać  ita    siaro2ytne   mbsto    Halit  z  w  (;ub.    Jnroslawukićj,  gd/ie 
nikt  iłie  ^I^^/.al.     Kazwa  Galicyi  w;!icta  wprawdzie  od  Halicza,    ale  to  no- 
kkijituri  auotryneka.  n  nic  ludowa. 

**j    Suli  Hu£unitft  t.uctOnuni,   sub  •jiiilij^  Lii(;i  Diduni  usi^ue  aJ  Asciburginm 
■    I  .  '       K-r.   n,  II. 

I -fCJ^W,  Jarocin,   Parcłcw.  ildUry,  Wnrta  m.  T.łrciyn.  Wjrka.  Wjr<Mwa. 


■^  158  - 


"Warta  z  dopływem  Izdwarta,  Barycz,  Czarna  do  Pilicy, 
4  niedaleko  Narew.  Naz\vy  te  zapewno  tak  sa  dawne,  jak  Wi- 
sła i  Kalisz,  które  z  pewnością  wiadome  były  w  I.  wieku  pod 
tcmi  samemi  nazwiskami,'*')  a  zatem  wzmiankowane  nazwy  rzek 
upewniają,  że  za  czasów  Tacyta  na  ich  porzeczach  bytował  lud 
szczepu  aryjskiego. 

Jeśli  w  odgrzebywaniu  śladów  nazwisk  ludowych  wolno  czy- 
nić domysły  w  nadziei,  ie  hypotezy  mogą  z  czasem  podsunąć 
i  prawdziwe  wnioski,  możnaby  względem  Arijów  zrobi*!:  następny 
domysł.  Wiemy,  ie  starożytne  ludy  słowiańskie  brały  nazwy 
miejscowe  od  rzek  nie  tylko  większych  jak  Wisła.  Laba,  Dunaj, 
lecz  i  mniejszych,  jak  Bobra.  Nisa,  Warna,  Nurzec  i  t.  d,  Ztąd 
oprócz  Połabian,  Wiślanów,  Dunajców,  Pomohanów,  znajdujemy 
Bobrzanów,  Niszanów,  Słupianuw,  Sprewjanów.Warnianów,  Nurza- 
nów  (w  ziemi  Nurskiej)  i  wiele  innych  nad  malemi  rzekami  sie- 
dzących, Nieznajdujemy  jednak  nigdzie  nazwy  ludu  zamieszkałego 
nad  Wartą,  która  jeśli  i  niedorównywa  pierwszorzędnym  rzekom 
Wiśle.  Odrze,  Łabie,  w  każdym  razie  jako  rzeka  spławna  miała 
większe  znaczenie  od  Słupy,  Bobry,  Nisy,  Warny.  Niepodobiefi- 
stwem  jest,  aby  Warta  nie  udzieliła  swego  miana  żadnemu  ludo- 
wi. Że  oprócz  innych  ludów,  musieli  być  Wartanie,  tego  odrzu- 
cać nie  podobno.  Być  może  pod  Tacytową  nazwą  Arii  kryje  się 
miano:  Wartan.  Warcian,^")  które  p<*iźnićj  w  ogólnej  nazwie  Po- 
lanów utonęło  i  dla  tego  prze-z  innych  pisarzów  nie  zapisane. 

Co  się  tycze  narodowości  Arijów,  to  sami  Niemcy  zważając, 
że  lud  ten  z  dzikości  i  obyczaju  niepodobny  był  do  reszty  Swe- 


")  Wisie  znal  już  romjwniu*.  McU  (i*  53)»  "  Kahfi/.  pod  n»»iw.^  »  i  ;> 
znajduje  ftt^  na  krajobrazie  Ptolciacusa  i  poillug  BpraurJsenia  Sadowskiego,  usU.t  .<  . 
price  Flolemcusa  KeciKralicznc  położenie  43^45'  'Mug.  53**  50'  s«t..  pr/ypada  co  do 
minuty  n.i  nas£  Kalisz.  Drogi  handl.  h-  Pjm  Ak.  Vm.  Krak.  187O,  tli  s.  24.  tCa 
kr;ijobrii£ie  i  g6ry  Athoc  A'aż(^c«i  daje  sit  z  Utwo^cią  wyctytoĆ.  LtingloU 
foL  LXIX. 

*^)    Prtynuotnik   tta.   w  zend.   arcta,    lakile    arL  .=  &wfen»>'i  stbchrtny; 
szanowny,    wspanlalomyilny.     I*iUtct   Origine&    I,    33.    Jeśliby    przypuŚACKcnie    t*. . 
zachwiało    się    nawet,    sądzt*    że    b^*d£te    podobnicj^zc  do  prawdy,    niJ    upatry v. 
Arjów  w  Góralach. 


—     150     — 

reu tonów;,    iicza  Arijów  do  osobr 

iw  sarmackith,")     My  zatem  zdaniem  pójść  nie  nioAemy  dla 

I)  te   według-  Tacyta  Arii   nateieli   do  łi^czan  (Lugiówł: 

S>  ie  w  naz\i'ach  miejscowych  miedzy  Odrą  i  Warta  dostrzegają 

ig  picrwiaittki  mowy  wielkiego  szczepu  Anjów;  że  oprócz  nazw 

rek  Warty.  Baryczy^  Czarnej,  nazwa  Kalisza  zapewnia,   że  w  1. 

rieku  na  porzcczach'  wzmiankowanych    rzek,    mieszkał   ten    sam 

hid.  jaki  teraz  widzimy.    Lud  ten   osadę  założoną   nad  bagnem, 

kalUkiem,   nazwawszy  raz  Kaliszem,    tak  ją  dotąd  zowie,   co  jest 

m  ciągłego  pobytu  lego  ludu  na   miejscu,   choćbyśmy  na 

vch  innych  świadectw  nie  mieli.-')    Nazwa  tój  osady  czy- 

,.   ,  _..ka,  a  zatem  i  aryjska,  równie  jak  i  wzmiankowanych  rzek 

V  okolicy  Kahsza  płynących,   których  znaczenie  można  obja^śnić 

tylko  2  mowy  polskiej..  Niema  zatem   najmniejszego   śladu,    aby 

'5  Polanami  bytował  nad  Wartą  inny  jaki   lud,    przynajmniej 

'  r     '  ^a  czasów,  a  co  sie  tycze  przypuszczenia,  że  niby  ,,przy- 

^1    '. ianie   miejscowe   nazwiska    zachowali,"-^)  to  podobne 

Uenia  stanowczo  odrzucić   wypada,   pamiętając,   że  wszystkie 

nazAA*)*    miejscowe  Słowianie  sami  tworzyli   i  że  dla  tego  właśnie 

tuu>^'y  le  mogą  być  z  mowy  naszój  wyrozumiane. 


*M     V*t»cbe  —  \*olkcf  2^3.  Korbigcf.   AUGcojn.  200  pr.  80  mtłwi:  Von  den 

[  Tłidtus  einc  %oU\\c  SchiMeiun^,  tXA^  wir  ups  diescn  auffallenilcn  Unicr- 

'   o-o  den  a<brłgcn  Germancn  bios  dadnrch   crkliren  konncn.  (Uss  sic.  ais  da» 

-T»4r  Vił1k  Oermaniens   nn    der  »nrmnli$chen  Grenie,    der    german.    Siiten    «clion 

iti-mljcli  emfrcfndct,   schrin    łialbe  Sarmfttea   waren.     Vrgl.  Wilhelm   Gciro.   sł.   14;, 

'^^     Kalinka^  kaliiiysko,  błocko,  brud,  kalisty  =  pełen  k:ilu,  błotnisty.  Linde 

Tłik.  Kai'!*  D  HikloAicxii  —  Dic  5litvi&cłicn  Ortnamen   aus  appcUat.  1874.    Zna)- 

ra<  u  K<iMub6w:    Kaliska  ok.  Świecki.    K  a  I  i  :i  k  a   ok.  SUrog. ;  Ka- 

i  j  >x£y  ok.  KmlUfki;   Kaliska  i   Kalisz  ok.  Kościcr^y^iski;    Kału- 

'^i:    Kalisko    ok.  Grudiiad. :    Kaliska  ok.  Cztoch.    Cenowa  — 

-  t  W   Luiycach    K  a  1  a  w  n.     W  Poananskicm:  K  a  1 1  9  ;r  a  ti  y  mt  pow, 

r,    KtiltsxkDwice-Katift<(kiep.    OstrAcsiOWski,    K  a  1  <  1  g    (Kulsk) 

MJ*rrbotliki     Elleiho1x  —  Hjiadbacli    d.  BcsiLics  Provin/.    Poscn    1S81.    Jest 

iumI    Pritftn^.    Kalina    w    Potna6.»    Katussyn«   Kaługa    m.   gab. 

w^icr-  ^vdnhnych,  obok  błot  i  bagien  Ic^acycli,    od  klurych  na/wy  te  powiUly. 

*•}    Tik  nayilal   między  innymi  i  Lelewel.     Narody  577. 


10.  Nahanarvali  —  Nadnarwlanie. 

Według  Tacyta  Nahanarwali*)  posiadali  gaj,  starożytnym 
nabożeństwem  ukwiecony.  Strażnikiem  jego  był  pop  w  odzieniu 
niewieściem.  Oddawali  cześć  bogom,  jacy  w  tłómaczeniu  rżym- 
skiem  byli  Kastor  i  PolIux.,  przyznając  im  moc  też  sama.  Bogo- 
wie ci  nazywali  mc  Alcis.  Nie  wtdaĆ  tam  żadnych  posągów, 
ani  żadnych  obcych  obrzędów,  prócz  tego,  że  ich  jako  braci  i  mło- 
dzieńców wielbili.*)  Nikt  więcej  ze  starożytnych  o  Nahanarwa- 
lach  nie  wspomniał,  a  ponieważ  i  sam  Tacyt  nie  powiedział  gdzieby 
ich  siedziby  leżały,  nie  mamy  wiec  żadnych  świadectw  w  tym 
względzie. 

Różne  konjektury  w  ciągu  trzech  wieków  czynione,  dla  ob- 
myślenia posad  Nahanarvalów,  zgadzały  *się  w  tern  tylko,  że  lud 
ten  uważano  za  najbardziój  wschodni  z  ludów  Germanii,  Ale  gdy 
jedni  badacze  sadowili  ich  z  lew^j  strony  Odry,  albo  miedzy  Odrą 
i  Wartą,  inni  posuwali  ich  na  północ  od  Warty  ku  Wiśle  nad 
Bzurę**)  i  nawet  w  Sandomirskiem  około  Łyst^j  góry  upatrywali^ 
mniemając,  że  tam  była  świątynia  bogów,  przez  Tacyta  wspo- 
mnianych.*) 


*)  w  dawniejszych  wydaniach  Tacyta  /.najJujcmy  Naharwoli,  Iccł  w  now»i.)xli 
niemieckich  Nahanaruali, 

')     T3C\i,     Germania  45. 

')  Ortelius  sied/iby  ich  ojinacza)  mlcdxy  Odra  t  WartA.  AUa&  roku  1570. 
W  XVII  w.  ograniczano  sic  wzmianka,  Że  Naharwalów  WciyŁ  wypada  la  pr/odUtiw 
ŚlfiłaUów.  Hankii.  De  Silesiorum  Majoribus  c.  XUf.  AV  hicżijcym  wieku 
Keichard  i  Spruncr  mieścili  Naharwalów  nad  Warta  i  B^urą,  ^Meie  nawet  Kahar* 
valorum  lucus  malclli.  AUasy  Reicbarda  i  Spiuncro.  Wilhelm  posunat  "Sa- 
hanar walów  po  oad  r.  Bsurc.  a  na  zachód,  a2  jta  Piotrków,  Kicpcrl  Uk^c;  Wcncbe 
nie  określając  siedzib,  upatrywał  ich  gdzieś  na  wschodzie,  po  granicy  t  Sarmatami, 
(VolUer  42).  Inni  domyślali  się.  źc  w  okolicy  Runy  byta  świątynia  przez  Tacyta 
wzmianUnwana.  Forbiger  —  AlL  Gcoj;.  III,  299  przyp.  90..  Ferd.  Mtiller  szuka) 
ich  posad  między  Nissą  i  Bobr%.  Deutsche  Silimme  I,  315;  WcJUik  l-elewcla 
Nahanarwale,  koto  czarnćj  góry  Czohota.     Narody  449  pr^yp.  82. 

*)  Naru&sewicz  w  uwngach  do  tlómncienia  Tacyta  Germanii,  utrzymywał,  łe 
giij  Kastetowi  i  Polluk&owi  poświęcony  znajdywał  się  na  tcni  miejftcu  indzie  Irrjtt 
Ływ  GAra  (Świctokizyjka).     Terainiejszc  Kielce  ma,   według  Karu%jtewic«a,  wielkie 


i6i     — 

iowatywszy  niepodobieństwo  oznaczenia  siedzib  Nahanar 
>w,  b^  poprzedniego  wyrozumienia  ix)clania  Tacyta  o  czci 
Dra  i  Poltiksat  badacze  jęli  się  wykładu  niytoloy^icznego  zna- 
CCflia  tych  bóstw,  ale  licząc  Nahanarwalów  do  Germanów 
Teulonów),  ziialeili  się  zmuszeni  szukać  w  ojczystej  mytologii 
obcych  zupełniej^}  pojęć.  Rozumie  się,  że  wszelkie  usiłowania  na 
•rj  drodze  do  niczego  nie  doprowadziły.*)  Zauważywszy  to  Make- 
^run  twirrdził*  te  kult  dwóch  młodzieńców  bliźniąt  naleiy  nie  do 
k\i%  lecz  do  siowiańskiój  mytologii.*)  Dalsze  badania  prze- 
konały badaczy,  że  cześć  oddawana  dwoistemu  bóstwu,  strzeżo- 
nemu przez  kapłana  w  niewieściem  odzieniu,  —  obca  była  staro- 
Nicmcom;  przyszli  wiec  do  wniosku,  że  podobny  obyczaj 
—  _jc  na  pr«ynależność  Nahanarwalów  do  Scytów,  lub  Sar- 
matów.^ 

Tymczasem  narodowość  słowiańska  dostarcza  nam  źródło 
dla  pochwycenia  grunlowniejszych  pomysłów.  Wiemy,  że  za  po- 
gańskich czasów  Słowianie  czcili  Lela  i  Polela.  których  kronika- 
rce nasi  za  rzymskich  Kastora  i  Poluksa  poczytali.  Czcili  także 
i  matkę  tych  bliźniąt  Ladę.  Obyczaj  dawny  przetrwał  u  Mazurów 
i  w  chrzcsciańskich  czasach,  tak  że  w  XVL  jeszcze  wieku,  pod- 


«Bloł>irii«lwo    t    Keltami,  których  reliyiu   „het  w^eelkićj    wĄtptiwoici'*  z:.\h£U  t  Gcr* 

.>rismi  «jt  da  Nahanarwalów   usuinich    prawie  t  gcrniadskich    Swcwów.     Wspom- 

•    *^^'«  TacytA  piłp  na  I*)»<j  giSrw  iwicicgo  gaju  pilnował,  gmin  prosly  darzył. 

i    udticniu    kobiecirn."     Rozpisowsey   się  o  lem    sreroko    hinfcup    wypowie* 

■  nie,    ic    połbnia    n    babach    talaj.ioych    na    Łysa    górę  i   tnne    baśnie 

>]fli    nnsUpŁwsiy    po    Germanach!    W   XVIH    wieku    i  to    nchodcito! 

*;     Nic  micj»ce  tu  priy taczać    długie  rozumowania   ucjconych  o  m)tologi€sncm 

5«.t(-p'u   KuMora  i  Pulltik^a.     Ciekawi    nioga    to  cnaleiC  Ire&ciwie  wyłożone  u  Kc- 

■<-*,     Die    Lygiet  B,    134,   135,    Dodamy  tylko,    ic   według  nnjnowsłcgo  wy- 

c-rniulUra,  Nahan  -  Arwalcn    ma   pcK-hodci^   od    naomh  =  iwi^ty,   ar  = 

al  =r  b6g.    Oh.  Amnaonen.  Sannalcn,  Ja£ygcn,   Polen  1873  t.  43, 

aic  1,  ks.  2  ».   171. 

'n^f-wi:   Kuli  Naharw&lów,   których  bogom  mtodaieAcom  prrysłu- 

1  kohicccm,    jest  wskazówką,    ic  niepodobni  b^d^c  do  rcsxly 

t  ni  t  dtikmil  Artami)  osobny  obó«  nic  kulturnych  ludów,  dn 

wBrł<fc^    si^    uio^.)cy,     Die   V61ker   242;    Forbtger.  AlL  Gcogr.   III,  S99 


II 


102       

piwszy  na  biesiadach  Mazury  wykrzykiwali:  I-elum  Polelurn,  c:o 
sam  kronikarz  Stryjkowski  słyszał.*')  Dziś  jeszcze  w  ludzie  pol- 
skim przechowało  się  wspomnienie  tych  bog-ów,  albowiem  Babie 
lato  (w  jesieni)  lud  zowie:  ściganie  się  Lela  z  Polelem.^)  U  Serbów 
i  Słoweńców  w  dzień  śvv.  Trójcy  wybierają  najpiękniejszą  dzie* 
wczynę,  pokrywają  ]ą  białem  nakryciem  i  mianują  Kralica.  W  to- 
warzystwie innój  dziewczyny  Krala  w  wianku  i  z  mieczem  w  ręku, 
trzeciej  —  z  dwóchbarwną  biało- c?.er\voną  chorągwią  i  czwarto] 
dworkini,  Kralica  chodzi  od  domu  do  domu,  wyśpiewując  z  przy- 
śpiewkiem:  Lela!  Przed  każdym  domem  sadowią  Kralicę  na  „stu* 
lec^^,  wyśpiewując  do  niój.^") 

Mamy  więc  świadectwo,  że  do  Tacyta  dochodziły  prawdziwe 
wieści.  Lei  i  Polel,  odpowiadający  rzymskim  bogom  Kastorowi 
i  Poluksowi,  byli  czysto  słowiańskiemi  bóstwami,  a  przysługujący 
im  pop  w  kobiecem  odzieniu,  był  najpewniój  niczem  innem,  jak 
Kralica  w  gronie  towarzyszek,  obchodzących  dni  uroczyste,  U  Sło- 
wian południowych  obyczaj  obrzędów  religijnych  mógł  być  nieco 
inny,  niż  u  Mazurów,  ale  że  jak  u  jednych  lak  i  u  drugicli  wy- 
pływał z  narodowego  ducha,   to  nie  ulega  wątpliwości.") 

Co  do  nazwy  Alcis,  którą  Tacyt  dał  przez  niewiadomość 
dwóm  bóstwom,  bliźniętom,  to  jeszcze  w  początku  bieżącego  wieku 
wyrozumiano,    że   wyraz   ten    znaczy:    holcy   t.  j.   młodzieńcy.**) 


"]    Na  obchód    NWjąl    tych   bo^uw   schodzono   się  w  jcJnn   miejsce   2^     ' 
i  15  Cwrwca    do    tańca   i  krotofil    innych,    a    w£iĄWs/.y    się    ła   ręce   wy4piew\ 
I«aclO|  I^4o  i  l*i»do  mojn.     Stryjkowski  —  Kronika  I  s.    137. 

•J  KeU?:yń8ki  —  Die  Lygier  s.  134  z  Roci.  Inw.  prAyj.  nauk  X,  Pokoiiś. 
T,  II  s,  395.  J,  Grimm  —  Deutsche  Mylh.  II  p.  743—44. 

***)     Weltman  —  llii.io  TcpM^iuu.     147. 

'*)  Czy  nie  z  trgo  snniegu  £ró<Ua  pocbod/J  u  Wiclko-Russów  pnyŚpicwkai 
aj-lqti:  U  Polaków  i  na  Rusi  pr/y  kolebce  niemowlęcia,  tak/c  priySpiewywaniCi 
wiadome  ł  nas  kaAdcnm:  luli-Iuli! ... 

")  Krancis/eU  Passow,  wydawca  Tacyta  Germanii,  we  WrocUwiu  18x7  na 
s.  115  wyraekl:  Nomen  Alcis  Antonius  inierpr.  vttn  p.  i86  rccic  dcnvare  viiictMT 
e  Slasńco  „Tlolci"  tignificAt  in  lingua  Buhemica  njuyenes.'*  Ob  Kju.  S^ulc  —  De 
Origine  Vctefum  lUyriorum  ».  40.  Dawnitj  jcszcssc  Anton  powołując  «ic  na  Miueha 
1wierd/.il,  ic  Alci»  Nnhatwalów  są  Ka$tor  i  Polulc,  u  Russów  Lclo  i  Polclo* 
£r»ic  Lioien  uines  Ycrsuchca  ut>er  dic  AJli;n  Slawen   171^3  n  47. 


i63     — 

inn  Więc  pojąc  i!e  Kahanarwali   byli  luaen^MoWłSnMcim^ 
'  ric  lyczy  UAZwy  k:h,  lo  już  oddawna  badacze  utrzymuje,  te 
ta  |K>w»Ula  z  dwóch  wyra/ów:    Naba- narwali,   t.  j.  Nad- 
Narwlanie,'*)  późnirj  Ma20Wi>zanami,  Macurami  zwani.'*! 

Takim  sposobem  wykład  siedzib  Nahanarwalów  nad  r,  Nare- 

nodobirństwa  brzmienia  z  nazw^Nadnarwlanów,  zgadza 

M...     z  podanii-m  Siryjkowskiego  o  Mazurach,  wykrzyku- 

ielom  Polelum.'^)     Ni«>  wahalibyśmy  się  zatem    Nahanar- 

«•  przyzna-  Nadnarwlanami,  którzy  później  w  połączeniu  z  in- 

nytni  •^łsirdniml  ludami   utworzyli  dzielny  lud   Mazurów,   ale  tu 

"        :  kwt^^tya  czy  Lygijskie  ludy  Tacyta  można  rozciąga/:  od 

'  za  Wisłę,   w  głąb    Ptolemeusowćj    Sarmacyi?    Kwestyc 

•  iteimy  w  następny  sposób. 

Podział    Ptolemeusowy    środkowej    Europy     na    Germanię 

inmacyc,    wypływający    jedynie     z    astronomicznych    celów 

'\,  żadną  miarą  nie  może  być  przyjmywany  za  nieomylny 

■''lu   uinografic^ym.     Geograf    nie    troszczy!    się    o    to; 

ne    roboty    dopełnia!    wiadomościami  geograficznemi, 

.ifczjtnemi    przez    innych    autorów.      Tacyt,    policzywszy    do 

szystkie    ludy  od  źródeł    Dunaju  i   Czarnego  lasu  aż 

A'isly,   tern  samem  wskazał,    że  pod  Swewami  rozumiał  całą 

>cno -zachodnią  Słowiańszczyznę,  a  że  ta  Słowiańszczyzna  sic- 

.  aż  na   prawy    brzeg    Witały   w  przedhistoryczne   czasy,   uk 

aamo  jak  i  teraz,  ztąd  wypada,    że  Tacytowi   Nahanarwali  mogli 

mieć  swe  siedziby  z  praw^  strony  Wisły,     Czy  jednak  Nahanar- 

^aU  nu  niewątpliwie  oznaczać  Nadnarwlanów,  to  jeszcze  wymaga 


"/    Zdaje  ś(,  ic  picrwssy  lu  sauwał&l  Sienkiewicz. 

•*)    M»cicjoiv»ki   —   Dopełnienia    do    H.   P.   SI.   21.    155.     Kctf*yH«ki    Dic 

^siJĄC  Nahan*iw:il6w,    l>atUic2C  lapusAczaj)    «łc  as    do    IIcru(1niow>c1i 

ricmS  Nurskicj  opAttują.     Nur/.ai"e    mają    być    pr/y|>otnnicmcm 

rurualuw.     Za  niewłaściwe  lo  tiw^iam.    gdy  i.  na/wy  mic^ickań- 

now  i  niemiu  Nur^kn  maja  nddficlnc  pochodzenie  od  nnswy 


ir 


—      104     — 

mocniejszych  dowodów,  bo  obmyślane  dotąd,  nie  zapewniają  nie* 
omylności  podobnego  wykładu. 


VIL    Górale  u  wierzchowin   Odr}'  i  Wisły. 


Przechodząc  od  opisu  naddunajskich  ludów  do  Lygiów,  Ta- 
cyt wspomniał,  że  za  Markomanami  i  K wadami  bytowali  Marsi- 
gni,  Gotini,  Osi,  Buri,  z  których  pierwsi  i  ostatni  z  mowy  i  oby- 
czaju do  Swewów  należeli,  —  Gotinów  galska.  a  Osów  pannoń- 
ska  mowa  wydawa,  że  Germanami  nie  byli.  W  krainach  tych 
ludów  nie  wiele  znajdywało  się  równego  pola ;  mieszkańcy  wiecuj 
po  wzgórzach  i  lasach  bytowali.')  W  kilkadziesiąt  lat  później 
Ptolemeus  zapisał,  że  pod  łużyckimi  Boranami  (Lugi-Buri\  któ- 
rych posady  ciągnęły  się  do  Wisły,')  bytowali  najprzód  Sidoni, 
potem  Kogni,  potem  Wisburgi  nad  lasem  Hercyńskim.*)  Wido- 
cznie więc,  że  północne  stoki  Bieskidu  były  siedzibą  ludów  prze^ 
Tacyta  i  Ptolemeusa  wzmiankowanych,  lecz  badacze,  niezważając 
na  świadectwa  starożytnych  pisarzy,  posuwali  siedziby  wzmianko- 
wanych ludów  daleko  na  północ  tak,  że  Marsignuw  szukali  nad 
Wartą  i  Pilicą,*)  gdzie  już  były  łąki,  a  na  nich  Łączanie  (Lygii). 
Inni  mniemali,  że  Tacytowi  Buri  byli  tym  samym  ludem  co  Ptole- 
meusowi  Lugi-Buri/)  lecz  ostatni  należeli  do  Lączanów  i  dla  tego 
żadnym  sposobem  do  górskich  ludów  zaliczani  być  nie  mogą. 
Sam  Tacyt  to  potwierdza,    albowiem  opisawszy   siedziby  Aiarsi- 


*)  Retro  Marsij^i,  Gulhini,  0$),  Burit  tcrga  Marco mannonim  Quadoniinque 
claudunt,  c  quibus  Matsiyni  cl  Burii  scrmone  cu]tuquc  Sucyos  referunt  GoUiimu- 
Galtica.  Osos  Pannonica  lingua  conrguit  non  esse  Gcrmanos . .  omnes  Itt  poptiU 
paucu  campcstiiutn ,  cctcruni  6ivUus  et  vcrt)LC8  montium  jugiiinque  inscdcruDt. 
Gerra.  C  43.  wcdlag  wyd.  par>*2k.   1S61. 

•)    O  Lugi-Buriach  wyiej  VI. 

■)     Laaglois.     Giogr.  dc   Tlol.  fol.  XXIV. 

*)     Reicbard,     Orbis  Terr. 

^)     Forbigcr.     AlloGeogi.  III,  398. 


-     i65     — 

iC — "  '^'■••nów,  Osów  i  Buriów,  r/ekl,  że  po  za  ich  osadami  naj- 
t;  posady  dzierzali  Lygii/)  Bł^ziemy  więc  pamietair, 
ie  Tftcytowych  Buriów  nie  wypada  brać  ta,  jedno  z  Ptolemeuso- 
wymi  I.agi-BurL 

Poniwnywając    nazwy    ludów    przez    Tacyta    i    Ptolemeusa 

■  -"^' ""ch,  niektórzy  badacze  mniemają,  te  ci  pisarze  o  je- 

ludach    mówią.     Dla    tego   tekst    Tacyta:    retro 

marsi^ni,  gothini,  osi,  buri,  rozłożywszy  w  ten  sposób:  re* 

troroar,  signi.  gothini,  osiburi,   badacze  mniemają  znaleźć 

^  usowych  Sidonów»    Kognów   i  Visbui^i<^w-")    Czy  Signi 

mog)  być  lem  samem  co   Sidoni  i   Kogni   z  pewnością 

>'  nie  moiemy,  ale  la  pod  Yisburgi  kryje  sie  miano  dwóch 

Ost'iw  ł  Buriów  —  to  widoczne. 

Posłtanimy  się  rozpoznać  posady  i  nazwy  wzmiankowanych 

tudów. 

1.  Marsigni  —  Marszowani. 

W  jednam  tylko  miejscu  Tacyt  dwa  razy  wzmiankował  na- 
nrc  Marsignów  i  nikt  więcój  jój  niepowtórzyT.  Zachodzi  pytanie: 
czy  nazwa  ta  jest  prawdziwą?  Badacze  temu  nie  przeczą  i  nazwę 
Maniignów  za  pewną  przyjmując,  różnią  sie  w  wykładzie  jej  po- 
chodzenia, bo  gdy  jedni  z  Marsignów  chcieli  zrobić  Wandalskich 
Astingów/)  inni  próbują  wywodzić  ją  z  keltskiej  mowy,  w  któ- 
rtj  nazwa  Marsignów  niby  oznacza  pastuchów.^)  W  ohec  niedo- 
•  "ku  jakichbądi  świadectw  historycznych  dla  objaśnienia  t^j  na- 
d.-^y,  zostaje  topografia. 

Mając  na  względzie,  że  według  Tacytći,  Marsigni  siedzieli 
caraz   za   Markomanami  i  Kwadami  (Morawanami  i  Słowakami) 


*)    Tacyt    GcmiATiia  43. 

')     Witllc<ain.     Elbgcrm.  7.  33. 

•)     Fotblgcr.     AU  Gcograph,  HI,  297. 

'M  mart,  maitt  =  krowa,  mur  te  i  eh,  kubreich,  martaigac  = 
t  kitiwanii  (Martin  Viehmai]n.  Yiehkaecht),  Obcnnuller.  Zur  Abstamiunag 
fcwi  37. 


—     i66     — 

w  górzys.tój  miejscowości,  szukamy  ich  na  wschód  od  r.  Morawy 
i  na  północ  od  Małych  Karpatów,  W  tej  miejscowości  pasmo 
gór  zwanych  obecnie  Mars/.owy»  po  niemiecku  Marsgebiirge, 
/  diwięku  nazwy  odpowiadają  zupełnie  Tacytowćj  nazwie,  rozu* 
mio  się  z  uwzględnieniem  syczącego  dźwięku  sz,  którego  nie  mógł 
wymówić  Rzymianin,  podobnie  jak  dz\Ł  Niemcy,  dla  trudności 
wymowy,  z  nazwy  Marszowy  zrobili  Marsgebiirge.  Zdaje  się  wiec, 
źe  bytujący  po  wzgórzach  Marszowych  ludek  może  być  tym  sa- 
mym, który  Tacyt  nazwał  Marsigni»  ale  tu  zachodzi  jeszcze  kwe- 
stya  względem  położenia  geograficznego.  Grzbiet  Marszowy  cią- 
gnie się  od  Bieskidu,  kolo  Welihradu  !  wkracza  na  zachód  od 
Morawy/**)  w  siedziby  dawnych  Markomanów.  Tym  sposobem 
w  jednaj  miejscowości  przypadają  dwie  nazwy  ludowe.  Zwa?-ając 
jednak,  że  według  pojęcia  starożytnych,  siedziby  Jfarkomanów 
(Morawanów)  przypadały  na  zachód  od  r.  Morawy,  nawet  w  Cze- 
chach, możemy,  dopuścić,  że  mieszkańcy  wschodnićj  części  grzbie* 
tów  Marszowych  cieszyli  sie  nazwą  miejscową,  nim  z  czasem  uto- 
nęli w  ogólnćj  nazwie  Markomanów.  Wreszcie  według  obyczaju 
słowiańskiego  mogły  być  dwie  nazwy:  jedna  ogólna,  narodowa 
całego  plemienia,  a  obok  niej  nazwy  drobnych  ludów  miejscowe,^') 
podobnie  jak  i  teraz  mieszkańcy  gór  Karpackich  w  każdej  prawie 
większej  dolinie  mają  swe  nazwy  miejscowe,  chociaż  wszyscy 
ogólnie  Góralami,  Słowakami,  Polakami  się  zowią. 

Szembera  stawia  pytanie:  czy  niepochodzi  nazwa  gór  Mar- 
szowych z  czasów  późniejszych,  chrześciańskicli?'*)  Wątpliwość 
zbyteczna.  Nazwy  gór  i  rzek  w  Słowiańszczyźnie  starsze  są  niż 
pamięć  dziejów  sięga.  Nazwa  gór  Marszowych  znajduje  w  mo- 
wie słowiańskiej  wyrozumienie  w  porównaniu  z  wyrazem    mar- 


*<*)     Brandl.     Kniha  pro  kaideho  Morawana  2. 

**)     W   VIII  i  IX    w,  ludność  morawska  głównie    kupita  fclę  tu  pułu   Mnrj- 
wskiem,    klótc  te^y  na  zachód  od  irodkowćj  Morawy.     Wtedy  jcucitc,    pud  ••_ 
tuKwn    Murawanuw.    istniały    osubnc   plemiona:    Holaiowiców    nu   parzociu   V,       . 
i  Luwalków  przy  ujiciu  Dyi  du  Morawy  ^Ireccek*  Sloyai^skc  prawo  I,  57U 

'«}     Zapud.  Slow.  61. 


—     167     — 

ckl,  lrtói>  ^^  /-.-t-.^tłwaTiiu  do  miejscowości,  o/nac/a  goiy  nu- 
uwnc,  pomaris^rzono,  /marszczone,  a  t  opuszc/.enit:m  prefiksu  r. 
roor^c/cnc,  roai^/czowe  i  to  się  /^^adza  z  inną  nazwą  morawską 
tycb  gór:  hrzibcci  hory.'*^) 

2.  Osi  —  Osy. 

Mówiąc  o  Arawiskach  (Rabanach),**)  Tacyt  wyznał,  żenię 

TiMX  pewności,  czy  oddzieliwszy  się  od  Obów  ludu  pannońskiego  do 

ii  we*zli.  czy  Osowie  sami  sa  ich  osadą,  ponicwai  te  ludy 

Jt;„. :.  ,  ,^yk,  jedno  prawa  i  obyczaje  maja,'*')  W  innem  miejscu  Ta- 

cytf  opisując  ludy  za  Markomanami  i  Kwadami  osiadłe,  wspomniał, 

1  Osy  używając  pannoński^j  mowy  nie  byli  Germanami  i  podatek 

Kwadom  płacili.**')    Oczywiście^  książę  dziejopisów  dowiedziawszy 

hi  Osy  używali  nieco  odmiennej  od  Swewów  mowy,  nie  wie- 

rial  czy  wypada  ich  zaliczyć  do  Germanów,  czy  do  Pannonów? 

V^KEakż«  przyjmując  Osów  za  jeden  lud  z  Arawiskami  i  objaśni* 

W.^izyi  że  mieszkając  za  Markomanami,  w  górzystej  krainie,  poda- 

iCwadom  płacili,  Tacyt  dość  jasno  wskazał,  że  miedzy  ludami 

'  i  mi,    w    granicach   Germanii    bytował    ludek    pannoński, 

-tej  krainie  u  wierzchowin  dopływów  r.  Odry      Tam  obe- 

^zkają  Slowaki,  stanowiący  zaludnienie  wschodniój  części 

MofAwii,*'}  mową  swą  różniący  się  nieco  od  sąsiednich  Morawian 

i  Polaków.    Czy  nie  było  tak  samo  i  za  czasów  Tacyta? 

Kelcomani  szukają  nazwy    Osów    w  gallskiej    mowie,    mnie- 

m-nuc  że   da  się    wywieść    od  os,    niemieckie  Ochse=aWÓł  i  że 

Nposobem  nazwa   Osi  oznacza   pasterzy   Yiehhirten.***)     My 

sądzimy,  że  właściwićj  by  szukać  źródła  tej  nazwy  w  mowie  sło- 


)     AtailKi  =  R^ibunic  %•  ikmI  i,  Hnb/,  wpAdajt^cij  do  Dunaju. 


tCihbu  55. 
;r  —  Zur  AbsUin,  J.  Slavea  37. 


—     i68     — 

wiański^j.  Wszak  sam  Tacyt  powiedział,  że  to  lud  pannoński, 
gdzie  za  czasów  Tacyta  Keltów  z  pewnością  nie  było. 

Uwiedzeni  niepewnością  Tacyta  o  pochodzeniu  Osów  od 
Arawisków  czy  na  odwrót,  Arawisków  od  Osów  i  przyjmując 
Arawisków  za  Keltów,  badacze  niemieccy  szukali  Osów  nie  tylko 
na  południe  od  Karpatów.  między  źródłami  Odry  ł  Hronu,'*')  lecz 
i  dalej  w  Pannonii  za  Dunajem  nad  r.  Rab.-**)  Naruszewicz**) 
i  Maciejowski-^)  siedziby  Osów  koło  Oświęcimia  w  górnym  Ślą- 
sku oznaczali,  a  Kiepert  oznacza  icłi  w  górach  Bieskidu,  między 
iródłami  Odry  i  Wisły.-^)  Rozważając  nazwy  miejscowe  w  Gór- 
nym Śląsku  przekonywamy  się,  że  nazwa  Osów  znajduje  liczne 
przypomnienia  w  nazwach  teraźniejszych  osad  -*)  i  miasta  Oświę- 
cimia, ale  czy  to  zapewnia  miejscowość,  w  której  mianowicie  po- 
sady Osów  oznaczyć  wypada?  Przyjmując  do  uwagi  wskazówki 
Tacyta  i  Ptolemeusa,  oznaczamy  siedziby  Osów  w  górach  u  wierz- 
chowin Odry  i  Ostrawicy,^**)  w  sąsiedztwie  Buriów,  gdzie  Ptole- 
meus  Wisburgiów  umieścił.-*)  Na  porzeczu  Ostrawicy  i  teraz 
spotykają  sie  osady  polskie  ze  słowackiemi,  jak  niegdyś  za  Ta- 
cyta osady  Buriów  i  Osów. 

Rozsiedlenie  ludów  w  krainach  górskich  odbywało  się  nie 
inaczój  jak  przez  wąwozy  i  wyłomy  z  biegiem  rzek,  nad  któremi 
najprzód   osiadali    ludzie.     Ktoby   zbadał    przejścia  z  Węgier   do 


>«)     Forbigcr  —   AU  Geogr.  III.  300. 

*•)  Werscbe  —  V51kcr  235,236,  rkUw  szeroko  roawi6dl  *ic  o  pr«yn;>l<żn<i^d 
Osów  do  Keltów.  Wypada  jednak  zauważyć,  ic  Wcrsebe  pisrtl  pr^cd  Of.>  laiy  (18:4), 
kieily  baduniA  staiożiytnuści  ledwo  w  zarodku  soatawaly. 

«»)     W  uwagach  do  tlómacz.     Tacyta  Germ. 

»■)     Pierw.  D«.  Pol.  mapa. 

*')     Atlas  antUiuuB. 

•*)  W  ob.  Grotkowskim:  Osseg  =  Osst^k,  w  ob,  Olaw&kini:  Ossek 
135-i  *CT^  Henncrsdorf.  w  ob.  Waitenbcrgskim:  Ossowitz  =  Osso*ice, 
Osse.  w  ob.  Miinsterbcrg  Osaina,  a  w  dul.  bla&lcu  jcbt  killta  wieUicU  i  nuilj^li 
O  s  i  c  k  o  w ,  Wendski  Wósek,  Osi«ctnu,    Knie,  Uebci&iclit  der  Dorler  i  L  d. 

*&}  Ricka  Oiitrawica  wpadająca  do  Odry,  była  grmiica  micdiy  X.  Cie5zy6< 
skiem  i  Morawami.    Dokumenty  w  Iroczka.    Slow.  Prawo  II  i.  12. 

'•)     Krajob.  Ptol.  według  kodeksu  Wide&skicgo. 


—      1 69     — 

S!a.^VA  I  wnchoiiniej    czyści    Morawii,    mógł    by   dokładnii'-]    o/im* 
y-iby  0«ów  i  nazwę  ich  objaśnić. 

3.   Buri  —  Boranie. 

WyMj  powiedzieliśmy,  że  pod  wzmiankowaną  pr/ez  Ptole- 
I  oieusa  nazwą  Yisburgi  (Ouuisburgoi)  wypada  podrozumiewać 
dwa  ludy;  Ostów  i  Buriów.  Siedziby  pierwszych  oznaczyliiSmy  na 
¥r:schó(l  od  Morawy  u  wierzchowin  r.  Ostrawicy,  siedziby  osta- 
tnich na  krajobrazie  Ptolemeusa  oznaczone  sa  jeszcze  datój  na 
w*chAd,  przeciw  linii,  którą  on  poprowadził  od  załomu  Wisły  do 
Kaipatów,*^  Ztąd  łatwo  pojąć,  ie  umieszczenie  przez  Ptolemeusa 
Budów  daleko  na  południe  od  iródeł  Wisły,  nie  przeszkadza  nam 
poprawić  omyłkę  geografa  i  siedziby  Buriów  u  samych  źródeł 
Wiftły  oznaczyć. 

Podczas  wojen  markomańskich  w  liczbie  ludów,  które  się  prze* 
dw  Rzymowi  zmawiały  r.  167  znajdujemy  i  Buriów."*)  Zamierzał 
Siar,  Aurełius  rozpocząć  z  nimi  wojnę,  ale  Buri  obawiając  się, 
'  aby  po  rozprawieniu  się  cesarza  z  Markomanami  i  Kwadami, 
cały  cięlar  wojny  nie  spadł  na  nich,  szukali  zgody  z  R^.ymianami 
i  pOMłki  im  obiecali**)  (r  174).  Gdy  jednak  obietnicy  nie  do 
trfymali,  cesarz  zagroził  im  wojna.'**)  Później  Kommodus,  zawie- 
pr^ymierze  z  Markomanami  i  Kwadami  (r,  180),  za 'warunek 
JŻ1 'Ulżył,  aby  kroków  nieprzyjacielskich  przeciw  Buriom  nieprzed- 

Przytoczone  wyżej    wypadki   historyczne  zapewniają   pobyt 


•'(     t.cytclolk  paroictit  inpewno,  ie  Plolcmcus   przyjaws/y  mylnie   Miota  Wl- 

al|r  pod  Cb>b»mi   u   )6i  pocz^ilck,   ruzstęp   utł    tcj^u   zAlomu   do    Kamratów    o£nacxyI 

fi  »Unowić  critnicę  inic«l£y  Swew.-imt  i  Sarni.it.kmi, 

.1,  oinncs  ih  Ulyricł    limi(e  05quc  Galliain  con:»)>iravcr«kiłt,  ut  Miirco> 

fcrmuncłuń  et  Quadi,   Svevi,   SarmaUe,    Latiinges    et    Buri     Capilo- 

^:aMiul  —  Hts,   Rom  F,  71   c   I3, 

I     111'!...  t   18. 


Buriów  jako  ludu  mającego  niejakie  znaczenie  polityczne  w  zaj- 
ściach z  Rzymianami.  Ale  jakaż  mu  słuiyła  nazwa  narodowa? 
Badacze  zaliczając  Buriów  do  Niemców,  zwyczajnie  zowią  ich: 
Burier/**-)  Niektórzy  mieszali  ich  nazwę  z  wyrazem  Bauer 
(chłop),^^)  a  Keltomani  mniemają,  że  nazwa  Buri  pochodzi  od 
buar  =  bydło  (Rindvieh),  zatem  bur-oi  oznacza  pastuchów,  albo 
prostych  chłopów  (einfach  Bauern).^*)  Tymczasem  dziejopis  F.  H. 
Muller  jiiZ  przed  czterdziestu  laty  zauważył,  że  nazwa  Buriów  po- 
chodzi od  borów,  w  których  mieszkali."**) 

Zwracając  uwagę  na  krainę  w  którój  niejfdyś  leżały  posady 
Buriów,  znajdujemy  tam  obecnie  lud  nazywający  się  Bemiaki, 
zamieszkały  u  jednego  z  siedmiu  źródeł  Wisły  i  góry  Barani, 
W  okolicy  leży  góra  ^[ała  Barania,  a  około  Skoczowa  w  Śląsku 
nad  Wisłą  nazywają  grzbiet  Baran-kidem.^'*)  Badacze  utrzymują, 
że  nazwa  baran  była  rozpowszechnioną  w  starożytności  i  że  od 
niej  zapewno  poszło  miano  ludu,  który  Tacyt  i  Ptolemeus  zwali 
Buri,  a  teraz  Berniaki.^^  Czyż  by  w  samej  rzeczy  nazwa  pier- 
wotna gór  od  wyrazu  baran  powstała?  Wątpliwe!  Zważając  na 
obyczaj  słowiański,  według  którego  nazwy  miejscowe  ludów 
przybierały  nazwiska  głównie  od  charakteru  okolicy  zamieszkałej, 
mniemamy,  że  nazwy:  góra  Borana  i  lud  Boranie  poszły  od  wy- 
razu bór. 

Że  nazwa  Boranów  rzeczywiście  w  tej  formie  istniała,  po- 
świadcza to  zapisana  w  początku  IV.  w,  przez  Zosima  wiadomość 
o  napadzie  na  granice  rzymskie  (r.  252 — 262)  w  liczbie  innych 
ludów  i  Boranów."**)    Ci  Boranie  byli  mieszkańcami  południowych 


•«)    Engel.  Gesch.  il.  Allen  Puinontens  230:  Forbi^er.  AlL  Geogr.  III,  29\ 

'^)  GłŁtkowskt.  Kys  dziejów  X.  OBwiccimskiego  i  Zatorskiego  I07;  w  M»» 
ciejowbkiego  —  HisU  Włościan  205  pr^yp.   2. 

**)     Obcrniiiller.     Zur  Abstam.  d.  SUwcn  26,  56. 

")     Die  Dcutschen  Sliimme  1   —  313. 

**•)     Jonata  —  O  Źywicczciy^nie  78. 

*^)     Sz&raniewicji.     Karpatcu   VoIker  56. 

**)  Zosim  I  c.  37,  Ji.  Burani  et  Gothi  et  Carpi  et  Yrugtindi,  tmliunum  hacc 
nomina  propter  Istnim  sedes  habcotium.    Z  lego  Szafanyk  wnioskował.  It  jui  prMi) 


-      171     — 

r -\o7^  ale  jeśli  do  Swewskich  Iudóvv  Tacyt  ranczyT 
.  .v....dów),  to  czemuż  by  nic  mójjł  iak?.e  do  Swewów 
yi  i  osiadłych  na  południowych  stokach  Karpatów  Buriów, 
ku^nj  in^  dali  pognać  pod  nazw^    Boranów.     Wypada,   le  tera- 
tni4Ą%xą  okolica  Bi^miaków  nie  można  og;raniczać  siedli.sk  dawnych 
P«  których  nazwa  w  staraiytności  pokrywała  obszerniejsze 

pf  *       Ftory  sif^ijały  do  źródeł  Wisły,  gd/ie  według  Ptole- 

TT'  ii  Buri,    ale  i  za  KarpatAmi  były   bory»    gdzie  słe- 

j^ima  Boranie.  Widocznie  więc,  źe  Boranie  władali  roz- 
Ur^\Ą  krainą  w  Karpatach,  a  mieszkający  u  źródła  Wisły  Ber* 
ntakt  sa  tylko  okolicą  Boranów. 

Jakim  sposobem  na  ziemi  Boranów  znaleźli  sie  późni/^j  Ber- 
niaki,  mole  w  przyszłości  da  się  objaśnić.**') 

4-   Gotini. 

Według  Tacyta  Gotini,*')    mieszkając  w  górzystej    okolicy, 
wyrabiali  i  podatek  Sarmatom  płacili,  lecz  gdzieby  miano- 
wicie siedziby  ich  leialy  dotąd  nie  rozstrzygnięto.     Badacze  odda- 


l*DfL''»ic,   cj.\\i    Burainc    opusciwsty  swe  ulalTAaA&Wic  Mciliiska,    \nh\\\  sn;  na 

<tu  Wcper    (D,Kyi).     Slur.    Slow.  tj   i8,   lo  s.  483,     Zalictcnie  Buritiw  do 

'  ii<)'Ua    łln    wyci^gnienia    ich    nn    Uitnctwo,    aby    karpackie 

.  \ch  przybyć  Stowun.      Skiftd  uuAwy  Boranów  mugł  pupro* 

hiifotu^a  n»  dcimyiit,  i:c  naiwa  U  od    bora    pochocłci,  juk  domyUal  się  Lclc- 

»rO()y  tu.  13  (rcyp.    17),   ale  to  ni  cod  powiadałoby  powziftćj  a  priori  hypo- 

[  Ateislccltoici    UotanAw,    dh    tego    woUI    ich    zidentyfikować   z  Burami   i  na 

Ali, 

lowoc^yaoic  t»  S<as£tineTn  wielkie  lasy  swą  się  Bury.     Siembera* 
/apw  Sluw.  th, 

^  1     Tu-rwoŁna    nazwa    była :     B  o  r  y ,    potem    Boranie,    Borowianie, 

k  t.     ('odiłbntc  i  natwd  Bcrniaki  jest  nowsza  fomi^ ,  początkowa  naś 

.1.-.^^  Berny,  Bcrninki,  Bernianic.  ale  itódlo&lowiu.  ubjaini^  nie  unuent.     Na 

miasto   BcTuń  kolo  Oświęcimia,   w  Morawic  m.  Betotin  |B&rn)  koto  gór  Ja- 

'    *  Hijniń  pochodne;    Bcrunjiitiie,    Beruaiakt.  a  przca  skrócenie  Bcrniaki. 

byt:  za»l<^**ownnc  do  niicszkańców  okolicy  ^(try  Barani? 

■ycb  nicinietktch   wydaniach  Tacyta:    Culhini,   \<cł  w  innych 
\_Wc  *  iiŁliich :   G  o  i  h  i  n  i. 


wna  szukali  Gotinów  w  Śląsku,*-)  Pannonii/')  a  nawet  w  JTo* 
ryku,  gdzie  odwieczny  wyrób  żelaza  nastręczał  pozoru  do  szukania 
tych  górników.^*)  Wszakże  zważając  na  świadectwo  Tacyta,  żeGo- 
tini  miedzy  Swewami  mieszkali  w  Germanii,  granice  której  według 
pojęcia  starożytnych  sięgały  na  południe  nie  dal^j  jak  do  Dunaju 
i  Karpatów,  mniemamy,  że  siedzib  ich  szukać  wypada  na  północ* 
nych  stokach  Karpatów. 

Na  krajobrazie  Ptolemeusa  przeciw  linii,  którą  on  od  zało- 
mu Wisły  (pod  Chybami)  poprowadził  do  gór  Sarmackich  (Kar- 
patów), jako  granicę  między  Germaniją  i  Sarmaciją  umieszczeni 
są  Kogni.*'^)  Jeżeliby  ludek  ten,  jak  mniemają  niektórzy,  był 
tern  samem  co  Gotini,  wypadałoby  siedliska  ostatnich  oznaczyć 
w  górnym  Śląsku  na  północ  od  Cieszynat  między  Odrą  i  Wisłą.*") 
Ale  identyczność  dwóch  wzmiankowanych  nazwisk  ludowych  ni- 
czem  nie  zapewniona.  Zostaje  zwrócić  uwagę  na  topografije  miej- 
scowości 

Pasmo  gór  dzielący  cli  Morawy  od  Śląska  i  Czechy  od  Mo- 
rawy od  niepamiętnych  czasów  słynęły  z  górnictwa.  Góry  te 
na  przestrzeni  od  Żdiarów  do  Tyńca  (w  Morawii)  zwały  się  do 
XV.  w.  montes  ferrei  t.  j.  żelazne,  albo  Żdźarskie  góry.*^  Po- 
równywając  z  tern  wzmiankę  Ptolemeusa  o  żelaznych  dołach 
(aióijC(Of}ixBlct)  Ireczek  domyśla  się,  że  właśnie  we  wzmiankowa- 
nych górach  mieszkali  Gotini.^'')  Zważając  jednak  na  tekst  Pto- 
lemeusa, że  „pod  Hercyńskim  lasem  mieszkają  Kwady  (Słowakil. 


*')     Naniatcwici,  Ltlewel,  Maciejowski,  ReicharJ,  Kicpcrt,  Forbiger, 

*•)  Według  S^afuriyka  Konni  prisctl  r.  251  «e  Śląska  i\o  Wegiej  pntculi, 
gdxie  wkrótce  znikli.  Star.  Slow.  §  t8,  lO;  Wodlug  Rougcnioat*a  Gotinl  rudnicy 
ryli  się  w  górach*  kolo  Szcninitz  i  Kremnitc,  gduc  najwiccćj  xlota  i  srebra.  L'Age 
du  Bron£c  3S9, 

**)     Wcrscbc.     Yolker  238,   inalazT  kh  w  Styryi. 

**)     Według  kodeksu   Wideńskiego. 

**)  Tak  wypada  wnioskować  tylko  l  krnjobrajcu«  bo  2  tekstu  Ptolemisttia 
npod  nimi  (Lugi-Buri)  najprsód  Sidunl,  potem  Kognij  potem  ViJtbvrgi  na<l  liucm 
Hercyńskim,**    niczego  z  pewQi>ściA  wyciągnąć  nie  moina. 

*^     Od  wyraxu  idtar  ofnacjtajaccgo  ludc.  miauowicie  iclaxn|. 

**)     IrecŁek.    Slow.  Praw.  I,  79. 


173     — 

nnn!  żelazne  doły,**  trudno  doły  te  w  górach  czesko -mora- 
wskich upatrywać.  Wypada  raczój  szukać  tych  dołów  bardziej 
iai  wschodowi,  na  stokach  Karpatów.  W  tym  względzie  pra- 
wdopodobniejsze  zdanie  Szembery,  według  którego  żelazne  doły 
lislaUy  w  nnałdj  Honcie,  w  załomie  gór  stanowiących  połączenie 
Sf  *-^'  "  z  Karpatami.  Szembera  mniema,  że  w  nazwie  Honta- 
na  Gotinów  upatrywać.*'')  Ale  tu  zachodzi  perturl)acya 
flędem  narodowości  Gotinów.  Że  Gotini  byli  cudzoziemcami 
w>irud  Swewów  wątpić  o  tern  nie  wypada,  ale  Tacyt  nazywając 
ich  Gallami,  łatwo  mógł  inny  jaki  lud  górniczy  przyjąć  za  Gallów, 
jak  zw>'cza3nie  za  jego  czasów  niewiadome  Rzymianom  ludy  na 
jsrschód  od   Renu    i    Alpów   bytujące,  —  Gallami  zwano.    Mogli 

Gotini,  jak  mniemają  niektórzy,  Czudami,  albo  innymi  cudzo* 
siemcami  \  dla  tego  zachodzi  wątpliwość  względem  pochodzenia 
nazwy  tego  ludu.  Jeśli  pochodziła  od  miejsca  pobytu,  —  mogła 
by  się  znaleźć  w  Honcie,  a  jeśli  była  cudzoziemską,  to  któż  zga- 
dnie w  jakim  języku  źródła  jrj  szukać  wypada?''") 

Jeśliby  zamiast  Gotini,  przyjąć  nazwę  Kotini,  jak  czytają 
nickuirzy  badacze,    w  takim  razie  znalazłyby   się  na   porzeczach 

■'howin  Odry  i  Wisły  nazwy  miejscowe  z  brzmienia  swego 
łiii/.>^ic  Kulinów  odpowiadające.*')  Ale  dopóki  wątpliwość  wzglę- 
ihsm  samćj  nazwy  ludu  zachodzi,  poszukiwanie  jej  w  nazwach 
miejscowych  byłoby  przedwczesne. 

Z  powyższego  wykładu  o  Gotinach  to  tylko  za  prawdę  przy- 


*•)     Sicmben.    iap.  Slow.  6i. 

•*)    Ob«rmuUcr  w  Gotinach  upatrując  Ciudów,   przodków  teiainiejszycli  Sło- 

i:h  wywodzi  *  KcIUkiego:    crjcd  =  lfts>    utad   Gotini    maja    0£oac«ać 

.i4U.     Z»r  Abslaut.  dci   Slavcn   37. 

**)     Kaiy.    KotysKowicc,    Kotulin    w    okr.    Gliwickim,    K  o  t  a  r  z, 

:    Ko  to  CI   r.    I3<)*J   w  okr.  Opolskim,    tamże   i   mały    Kotarz.    iCotury 

LuhUnłccUm  (ICnkr,  Uebcr&ichl  d.    Dócrcr.);     Kocoń    na    północ    Bicskida 

JO  w   para^    Slemicńaki6j    (Janota  —  o  Żywiczyznic);    Gńra    Koloucz    na 

9   Odry    w    Moruuii,   kolo   m.  Sztrambarka   (Braudl  •  KniliaJ;   na  Śląsku   sa 

^•c  iv    iK  '  ii^gc)    i    r.    K  o  c  a  w  a,    klóru    dawnićj    dsieltla    dyccczyf 


—     174     - 

jąć  moAemy,  te  na  wzgórzach  między  dopływami  Odry  i  Wisły 
bytował  ludek  cudzoziemski,  bawiący  sie  wyrobem  ielaza.  "Wielki 
lud  Swewów  nie  trwożył  si^  przytomnością  cudzoziemców  i  nie- 
wzbraniał  im  bawić  sie  przemysłem,  podobnie  jak  i  teraz  ludność 
słowiańska  nie  wzbrania  wędrownym  Cyganom  rozkładać  się  ta- 
borem po  drogach,  urządzać  na  cudzej  ziemi  czasowe  kui!nłe, 
w  których  ci  mistrze  wyrolsów  żelaznych  załatwiają  potrzeby  rol- 
ników. Żelazo,  a  szczególnie  wyrobione  z  niego  sprzęty  gospo- 
darskie stanowią  i  teraz  bardzo  ponętne  dla  Słowianina  przedr^ 
mioty.  O  ileż  podobne  wyroby  drożej  się  ceniły  za  czasów  Ta 
cyta?  Nie  dziw  więc,  że  sąsiedni  zwierzchnicy  Sarmackich  ple- 
mion wyzyskiwali  z  Gotinów  podatek  żelazem. 

Że  Gotini,  równie  jak  ich  sąsiedzi  Marsigni,  Osi  i  Buri  byli 
nie  jakimiś  osobnymi  ludami,  a  drobnemi  plemionami,  po  kilka 
może  kilkanaście  tysięcy  ludu  liczacemi,  wskazuje  to  powierzchnia 
górnego  Śląska,  na  której  nie  dostawało  miejsca  dla  czterech 
ludów.  Z  upływem  II.  w.  nazwiska  tych  ludów  znikają^  ale  wy^ 
chodźtwa  na  tulactwo  po  świecie  nie  dostrzegamy.  Raczt^j  wie- 
rzyć skłonni  jesteśmy,  że  drobne  te  ludy  poszły  na  zasiłek  sąsie- 
dnich Morawanów,  Słowaków  i  Polaków,  —  że  potomków  Goti- 
nów wypada  szukać  pomiędzy  górnikami  śląskimi  w  hutach 
i  kopalniach  żelaża.'^^ 

ZAKOŃCZENIE. 

Rozpatrzyliśmy  nazwiska  i  posady  44  ludów  Swewskich; 
zostaje  więc  nie  wiele  dla  dopełnienia  liczby  54  ludów,  jak  Oro- 
sius  i  inni  po  nim  w  V.  w.  pisarze  liczyli.  Niezawodnie  jednak 
było  jeszcze  więcćj  ludów  Swewskich,  których  ani  Orosius,  ani 
nikt  inny  obliczyć  nie  mógł,  bo  u  Słowian  co  okolica,  to  i  nazwa 
ludowa. 


M)     w  Wielkim  i  Matym  Kolulinie,  w  pruskiej   cxcici  g,  il^skju    dolali 
wyrabia  się  żc1a/.o.    Ungewtticr.  Preussischc   Monarchie  786. 


—    175    - 

Wykład  nazw  ludów  Swewskich  czerpaliśmy  ze  świadectw 
historycznych,  geograficznego  położenia  i  topografii.  Znajda  sie 
zapewno  szczegóły  do  poprawienia,  może  nawet  mylne  hypotezy, 
ale  że  ludy  Swewskie  wzięły  swe  nazwy  od  nazw  topograficznych 
słowiańskich,  tego  krytyka  obalić  nie  zdoła. 


"^9  *KtH*' 


DZIAŁ  II. 

DZIEJE  STAROŻYTNE. 
Od  Ariowista  do  upadku  Durzyńeów  r.  831. 


§  0. 
1.     Napływ    ze    Skandynawii    Teutonów    na    ziemie 

słowiańskie. 

Na  kilka  wieków  przed  Chr.  w  środkowej  Europie  dwie  gło- 
wnie narodowości  byt  swój  rozwijały:  Kelty  i  Słowianie.  Gra- 
nicę zetknięcia  tych  dwóch  narodowości,  stanowiły:  góra  Monl- 
Blanc,  jezioro  Lemańskie  (Genewskie),  łańcuchy  gór:  Jura  i  Wo- 
gezów.  Wówczas  Ren  od  jego  źródeł  aż  do  ujścia  Mohanu. 
a  może  i  dalej  ku  północy  podmywał  słowiańskie  posady,  które 
oparłszy  się  o  góry  Bukowińskie  (Bacenis  silva),  zwracały  porze- 
czem  Włtawy  (Fuldy)  na  porzecze  Wezery,  pomykając  się  ku 
brzegom  morza  Północnego,  ujściom  Laby,  aź  do  Jutlandyi  i  ar- 
chipelagu bałtyckiego.  Od  gór  Jury  ku  wschodowi  posady  Sło- 
wian ciągnęły  się  daleko  za  Wisłę,  w  niewiadome  przestrzenie, 
a  na  południe  sięgały  brzegów  Pontu,  Adryi  i  wierzchowin  Ty- 
bru  w  Italii  Dunaj  płynął  wówczas  przez  sam  środek  Słowiań- 
szczyzny. 

Pomiędzy  Keltami  i  Słowianami,  nad  dolnym  Renem  i  na 
pobrzeżach  morza  Północnego  gnieździły  się  plemiona  leutońskie. 


—     t77     — 

loni^  liczne  od  sąsiednich  i  szczupłą  terytoriję  zajmujące.  Ple- 
miona le,  o  ile  z  dziejów  dostrzega/:  się  daje,  powstawały  z  na- 
pływu ludnoici  Skandynawskitij,')  o  ozem  już  w  1  wieku  wie- 
ddelt  %iaro2ytni,  twierdząc,  że  ai  do  Skandynawii  sięgały  me* 
nów,*)  Sagi  skandynawskie  przechowały  pamięć 
..*  ^^^i.wJ,ii*i>A^i  jako  o  ojczyźnie  wszystkich  niemieckich  hidów, 
a  iMkUi  o  wysiedleniu  się  ich  ze  Skandynawii  do  Germanii 
t  nad  Dunaj.*)  Późniejsze  wypadki  od  I  do  X  wieku  wska- 
kują na  ciągłe  wysiedlanie  się  ludności  ze  Skandynawii,  co 
tak  było  dokładnie  starożytnym  wiadome,  te  Jornandes  nie  wa- 
hał Mr  Skandynawie  za  ..kolebkę  ludów"  uważa(''.*)  Teraźniejsi 
uczmi  niemieccy  sami  upewniają,  że  ludy  germańskie  (niemieckie) 
$m  Skandynawii,  jak  z  gniazda  rozbiegały  się  w  różnych  kie- 
runkacłi.*) 

Wychoditwo    ze    Skandynawii    ludności    w   ciągu    najmniej 
'-'••}  wieków,  wywarło  stanowczy  wpływ  na  rozwój  Europy, 
1-  n  jest  wiadomy  i  niezaprzeczony  1  Ale  historya  winna  ob- 

jaśnić powody  podobnego  wysiedlania  się  ludności.    W  tym  wzglę* 
ie  wypada  nam  zwrócić  uwagę  na  naturę  kraju 

Jak  leraz,    tak  i  przed  dwoma  tysiącami   lat,    Skandynawia. 
skalisk    i   moczarów,   kraina    mroźna,    pół    roku   zasypana 

'i     Mulili   i'.  Hen.  Dic  Dcolscłien  Stamme  utul  iłire  Fiiistcii.  Berlin  1844  — 
T.  I,   I.  '  łnti,  I.cM  Geles.  Slrashourg   1851)  s.  74. 

•>     s \     i(ii.łin    ailliuc    Teutotii     lenciiL       Pomp.     Mela.  —    Dc    situ 

Itf.  4. 

1     Ziret  Sttgen  ntchen  sich  ifcgenuber:    tlie    cinc  nennt   dic   skaii.iiscbc  H  ilb- 

cl  ikn   MuttrrMchoin   nllur   t^ermuni^chcn    SUrome   und   crzEhIt.  Uass  ik  von  hicr 

nAcb  DcutKManii  uotl  Jen  DonaulInJcrn  gczogcn.   und    theilwcise  s(]fttcr  in  tlie 

Kfiachc  fleimat  jturuckgckchrt   seicn.     Uie   umlre   aber  vcrkunilet«  du«  von  Asien 

"len  des  Taiiais*  der  iliiuplin^  Odin  mil  łwoU  gouUvhcn   Pric- 

.i    und    ttaii    l-and  in   BcsU*    gcnonimen  habc.      Weinhold.  All- 

iMcIu*  Lcbrn.      Berlin.   1856  1.  31.  33. 

Ml  «i  officina   ncnlium.  —  Jornandes.     Dc  Orig.  Gol.  IV.     Dopóki  Swc- 
'    utluano  do  Tcutonów.  woJno  było  historykom  prawić  o  tiai>tywic 
Sicmców  po  doUnit:    Dunaju,    lec*    gdy  tciiu  wiemy,    ic   Swcwy.  Tu- 
.  Windrliki,  Markomiułi  nic  wspólnego  2  Teutonami   nie  miclii  bypnteŁa 
^  CM^  .      (łc6w   Ł  pc>IudnM  upji^ć  mnsi. 

cł.     Dic   VuIkcrUfe)  der  GencsLi.     Oic&sen  1S50  $,  37. 
I  ^  Ł  U 


.7S     — 

Śniegami,  pół  roku  prawie  pod  obłokami  zamglonemi,  silnym  pół- 
nocnym wiatrem  \  zawieruchą,  —  niewidząca  słońca,  skazana  na 
długie  nocy,  pozbawiona  wielu  roślin  potrzebnycłi  dla  ludzi,  jakie 
ciężkie  warunki  przedstawiała  dla  rozwoju  pierwotnych  ludów, 
nie  znajdujących  środków  do  podniesienia  rolnictwa  i  przemysłu  ? 
O  tera  wszystkiem  wiedzieli  już  starożytni,  a  jednak  prawili 
o  wielu  ludach  w  Skandyna\^ńl  wzrosłych.  Podania  ich  stwier- 
dza'ą  się  świadectwami  geologicznemi,  o  zaludnieniu  Skandynawii 
w  bardzo  odległe  wieki,  lecz  jakież  to  życie  było:  walka  ciągła 
2  naturą  o  zabezpieczenie  siebie  od  zimna  i  głodu.  Łowiectwo 
leśne  i  wodne  stanowiło  główne  zajęcie,  sposób  wyżywienia  się. 
Głód  zmuszał  ludżi  nie  tylko  z  prostego  stanu,  ale  nawet  szlache- 
tnie urodzonych  do  zaprzedawania  się  w  niewolę.  Widok  tera- 
źniejszych Laponów  i  Samojedów.  żywiących  sig  niemal  wyłą- 
cznie mięsem  reniferów,  w  ich  skóry  odzianych,  w  namiotach 
z  ich  skór  sporządzonych  na  śniegach  i  lodach  —  żywot  pędzą- 
cych, a  zawsze  w  towarzystwie  psa,  jako  stróża  domu  i  pomo- 
cnika w  łowach,  jakże  żywo  przypomina  nam  smutny  obraz  życia 
starożytnej  Skandynawii. 

Warunki  życia  i  wpływ  natury  wytworzyły  szczególne  uspo- 
sobienia ludności.  Głód  i  nędza  pędziły  ją  do  łowiectwa  i  pa- 
sterstwa, a  gdy  te  nie  wystarczały  na  lądzie,  do  szukania  zdoby- 
czy w  morzu,  do  czego  mnóstwo  zatok  i  przyległe  wyspy  wielce 
pomagały.  Dorosła  młodzież  nie  tylko  z  ochoty,  lecz  i  z  konie- 
czności, a  często  wypędzana  z  domu  przez  rodziców  z  obawy  gło- 
du, puszczała  się  na  dalekie  po  morzu  wędrówki.  Było  nawet 
we  zwyczaju  wypędzanie  młodzieży  całemi  gromadami,  z  obawy 
przepełnienia  ludności.  Z  takich  banitów  zawiązywały  się  towa- 
rzystwa piratów,")  dla  których  celem  i  najwyższym  zaszczytem 
stawały  się  łupież  cudzego  mienia,    zajęcie  stanowiska  na  obcój 


*)  Dcppiog.  Histoire  des  expćdition»  maritimes  de»  NormAnds,  i^ąą,  q. 
Szajnocha  --  Lechicki  pohki  początek.  O  ŁRpucdawania  się  w  niewole  s  glnd« 
pUa)  w  Xin  w,  Saxu  Graminstyk.  HiM«  Dunhic  1.  Xtl. 


i 


-.      I7C)     — 

\n  o  Iwhatyrskich  czynach  tych  rozb6]niTc6w.   prze- 
|C  t  pokolenia  do   pokolenia  w  powie.ści  i  poeayi,  —  uspo- 
utny-ł  lułlno-^ci  do  śmiałych  przedsięwzięli,  rozwijały  cha- 
ct*jr  wojowniczy,   wytrwały,   gotowy  na  wszelkie  trudy  i  przy- 
[yody  w  nad/iei  dobrego  bytu  i  sławy     Z  takich  żywiołów  two- 
nyly  się   ^landy  awanturników,   które  jeszcze   w  przed -Chrystu- 
j-sowe  c/a-^y,  przerzucając  sie  z  wyspy  na  wyspę  archipelagu  duń- 
skifgOj    dotarły  do   Jutlandyi    i  ujścia   Łaby,     Ale  w  pierws;:ych 
'jui  M/iekach    po  Chr.  podobne   bandy  Saksonów,   jak  świadczą 
~)  przybywały  na  brzegi  Germanii  przez  morze. 
Pobrzeźa    morza    Północnego,   na  których  pierwotnie  osia- 
dały plemiona  leutońskie,   od  Renu  do  Laby  dziś  jeszcze  przed- 
^tauia^i  krainę  ni/.ką,  piasczystą,    pełną  jezior,    rzek  i  moczarów, 
•  i  vi  było   wtedy,    gdy   usiłowaniem   ludzkiem    wzniesione  tamy 
brzegach  Holandyi  i    Niemiec,   nie  wstrzymywały  bałwanów 
skłch.    gdy  kanały,    osuszenie  moczarów,    zasypanie  wielu  je- 
nił*  zninił'js/a!y  rozlewu  wód,  gdy  lasy  nie  wytrzebione  poma- 
do utrzymywania  się  wilgoci,    gdy  w  ogóle  ląd  na  kilkana- 
«t6p  był  niższy  niż  teraz?  Niedawno  jeszcze  kolo  Hanoweru 
t«ma  niciurodzajna  pustynia,  dopóki  przemysł  ludzki  nie  uprawił 
i^  i  nic  oiywił  miejscowości     O  ileż  gorzój  było  przed   kilkuna- 
«fti  wiekami,  gdy  lada  wylew  morski  groził  pochłonięciem  ludno- 
vi  "1  v<ly  całą  przemysłowością  człowieka  było  wytężenie  sil  na 
ie  jakii*gokolwiek  pożywienia,  nie  już  chleba,  którego  w  tej 
stronie  wcale  nie  było,  lecz  przynajmniej  ryb,   ostryg,   ślimaków. 
A  łe  lak  było  w  istocie,  o  tern  świadczy  Plinius  naturalista,  który 
podczas  pobytu    w  kraju  Chauków,    patrzał   na  nędzę   mieszkań- 


.V;ii£nian  MATCclio    I.    z8  c.  $.     Krupit....    S^tunum   multitudo,   et  Oceoni 
tibm  pcrrotati*),  Komanum  limitem  ^iidii  pciebat  Intento.*' 

Oprftc*    łtinych,    wiailome  sa    wielkie    wylewy  morskie  w  Zacłicnlnićj  Fry- 
fł  ff.  ilic;    błotniste    okolice   jimicnil  w   zMoki^    ZiulcrsL-L*,   a  drugt  w  r.    uSu 
Ems   >o  osad,   zwickuyt  latokę   Dcillart<     Nie&xcjte«ctc 
lita    na    ptiliMcin  ud  r    S«cMy  ilu    L;tUy  iniłcnyt.h  i  ku* 
■tiiirncn  v.  Deichrn)  od    lo  do  30.    a  w  kraju  Hadeln  du  ^u  stAji 
iit,    I.Llultuch  ller  ncojT.iphic    lR*'i.   v  Si. 

Ił" 


i8o 

ców,  pozbawionych  nie  tylko  bydła  i  rolnictwa,  lecz  i  żywności 
dla  utrzymania  jakiegokolwiek  żywiołu.  Codzienne  przypływy 
morza,  potokiem  wód  szumiących  zalewały  okolice,  mieszkańcy 
której  chroniąc  się  do  swych  lichych  chatek,  bawili  się  w  około 
nich  połowem  ryb,  które  im  morze  na  pożywienie  przysyłało.**) 
Kraj  Chauków  między  Wezerą  i  Ems  położony,  niegorszy  był 
od  sąsiednich  pobrzeży  aż  do  ujścia  Renu,  gdzie  także  bagnisk, 
brodów  i  niepodobnych  do  przebycia  dróg  nie  brakowało.'*') 

Tylko  jakaś  wielka  niedola  mogła  zapędzić  ludność  na  te 
biedne  pobrzeża,  bo  miejscowości  dogodniejszych  dla  osiedlenia 
sie  w  starożytnym  świecie  było  więcej  niż  teraz.  Widocznie,  te 
w  Skandynawii  było  jeszcze  gorzej,  jeśli  Teutoni  zmuszeni  byli 
w  tych  biednych  i  błotnistych  okolicach  szukać  lepszego  losu. 
I  nie  omylili  się:  z  tego  stanowiska  uśmiechała  się  nadzieja  złu- 
pienia  bogatej  Gallii  i  opanowania  osad  wzniesionych  i  uprawio- 
nych pracą  Słowian!  Ten  cel  dwojaki  stał  się  hasłem  Teutonów 
w  niepamiętne  czasy,  przysługiwał  im  pomyślnie  kilkanaście  wie- 
ków, zachęcając  do  dalszycłi  usiłowań. 

2.    Podanie  o  przybyciu  Saksonów  do  kraju  Hadeln. 
Szerzenie  się  w  Germanii  Saksonów  i  Słowian. 

Rozwój  plemion  teutońskich  od  brzegów  morza  Północnego 
szedł  ku  południowi,  napierając  z  jednej  strony  przez  Ren  na 
Galliję,  —  z  drugi ój  na  osady  słowiańskie  nad  r.  Włtawą  (Fuldąj, 
koło  gór  Harcu  i  nad  dolną  Labą  położone.  Jakby  daleko  na 
zachód,  w  głąb  Germanii  posady  Słowian  sięgały,  w  jakimby 
czasie  teutońskie  plemiona  opanowały  ujście  Łaby  i  brzegi  mor- 
skie miedzy  Łabą  i  Wezerą,  tego  nie  wiemy.  Zachowało  się  je* 
dnak  podanie  o  przybyciu  w  starożytności  ze  Skandynawii  Teu- 
tonów i  osiedleniu  się  ich  w  krainie  Hadeln,^  ^)  na  ziemiach  Sło- 


»)     Pliniua.  —  His.  Nat.  I.  XVI  c.  5. 
>0)    J.  Cesar.  —  de  bel.  Gal.  lU,  9.  38, 
")    Międty  Tijiciem  rack  W«ery  i  Z^by. 


—     i8i     — 

fanom  wydartych.'^)  Wypadek  ten  zajść  musiał  widocznie 
przird  11  wiekiem  po  Chr.,  bo  piszący  w  tym  wieku  Ptolemeus, 
prey  u)^u  Łaby  umieści!  Saxonó\v.  a  zatem  osiedlenie  się  ich 
wrdlc  podania  Widukinda,  musiało  być  wcześniejsze.  Rozwój 
*  ku  południowi  szedł  powoli.  W  II  wieku  Men,  Włta- 
l.i).  Werra,  Winda  (IJnstrut),  Ora,  Ilmenawa.  Leina, 
\  .\\y  jeszcze   posady    Słowian.     Teutoni    wtedy    ledwo    do 

i  Włlawy  zbliżali  się,  ledwo  nad  Wezera  i  dolna  Łabą  sta- 
nowiska zajęli,  ale  okolice  gór  Harcu,  góry  Miło -boga  (Meli  bo- 
Bruns-wiku  były  jeszcze   w  posiadaniu  Słowian. *'0    Żadne 
^  ,,., — :— i:ie  nie  miało  tam  jeszcze  siedziby,   żaden   książę 

n-  ^    /        '*'  sobie  obozowiska.     Czas  nie  był  potemu.     Tou- 

loni  parli  się  barilzt<^j  do  Gallii,  gdzie  mogli  osiąśt^  na  uprawionej 
jus  cudza  praca  ziemi,  zagospodarowanej  i  zamoMej.  Słowłań- 
ty/na  nad  Laba,  uboga,  wymagająca  pracy  do  wykarczowania 
niw,  do  uprawy  roli,  nie  wabiła  ku  sobie  TeutonłWy,  nie  znajdu- 
)^cyc)i  w  pracy  żadnego  upodobania.'*)  „Gnuśnością  bowiem  po- 
czytali nabywać  w  pocie  czoła  to,  czego  się  orężem  dorobić  rao- 


^*)     WitSukitii]  pi^/^c  u  pochoJicaiu  SuAon^iw,  t  dawnych  podań  mówi  o  pMy- 

kb  »  pi!>tnocy:    bis  regionibus  nAvibus  a4vcclo>,    co  loco  pnnvum    upplicutfise, 

VM|Uc    liuUlc   (X   bccuU)    nunciipatur    ItoJolaun   (tcia/    Hodelu   od    Bremy    (m 

r«tcli^V     IncoUs  vero   advcnlum   corum   Kravitcr    (crcntibua,  qui  Thuriiini  traduntur 

famę,    Jimi    *"<^ntrj   cus   niyvcnt.     S;uoiubus   vcro    urcitcr    rcMslcnlibiu,    purtuni  ubli- 

'>-*  inter  &e  dimicantibuji.  et  multis   hinc  tadc  Ciidcntibus,  pliicuii  iilri* 

ACUrc  et  focduA  inirc,  ictumąuc   cst  foediis  eo  pacto,  quQ  hnbeicnt 

vcml«-tidt  9nieii(Iique  copiam,   caeieium  ab  agris.   a  cacJe  homttłum,   atque 

I  ttbtiaercnt,  ctetHque  illud  foedua  iavio1abUer  multis  dicbus.     Cum^uc  Suxoni- 

ifedase   pecunia„  quid  venderenŁ,   aut  cmerent,    non   babciuibus   inuttlem 

»ac«m    orbitrjbaalur.    Zobaczyu&zy   Turyngi,    /.e    Saksoni    zaUUdają 

i^OUtra)   po»Uli    dowiedŁieć   sici    ccy  umowi  &gwatcotiA.     Saxoni  wykrcculi  919 

Widiikind.    Ann^Ica   lib.  I,  dc   Saxonum  oiiginc    et    statu    vetcri.     I-cibni(i. 

nptoifit  Kcium  Bnuuiviccs  1707.  T.  I  s.  70.     Że  pod  nazwa  Turyngi  wypada 

nuamicĆ  Słowian^  na  to  tic  igadAnj^  badacsc. 

*')     Sientben   na   mapie  Germanii    U  w.,    okolice    Hfliberszladu,    Brunłwiku, 
GoaUftf  irUtayt  du  po^adloici  tcutońskicli  (i£ap.  Slow.).  Lecz  ic  to  były  pierwotnie 
na  to  dowody  przytACtaniy  niŹćj   §   16.  2.  3* 
u  aiijuc  oporum  non  eadetn  patientia.     Tacyt  —  Gurm.  c,  4, 


Tm      ^ 


ina.**  '*)  Zamiłowawszy  życie  wojownicze,  plemiona  teutońskie 
wyuczyły  się  po  nad  Renem  i  Wezera,  przebiegając  nieraz  i  po- 
sady słowiańskie,  dla  zabrania  łupów  i  niewolników,  ale  to  nie 
było  posiadłością.  Tryumfy  wodzów  z  odniesionych  zwycieztw, 
uczty  w  obozowiskach,  —  przemijały,  legowiska  zmieniały  się, 
zgłodniałe  tłumy  ruszały  dal4j  szukać  nowćj  sławy  i  pożywienia, 
gdy  tymczasem  pracowita  ludność  słowiańska  walcząc  w  cicho- 
ści z  dziewicza  jeszcze  natura  kraju,  pokrywała  go  swemi  osada- 
mi, rozwijała  łowiectwo,  pszczelnictwo.  hodowlę  bydła,  karczowała 
lasy  dla  wyrobienia  roli,  dobijając  się  powoli  do  zasobów  życia 
rolniczego,  nie  gardząc  przy  tern  wyzyskiwaniem  naturalnych  bo- 
gactw ziemi:  soli  i  metalów,  a  także  kupiectwem  i  żeglugą,  gdzie 
miejscowość  pozwalała,  jak  na  Pomorzu,    po  Labie  i  po  Dunaju. 

Dogodne  położenie  kraju  u  wierzchowin  Renu  i  po  nad 
Dunajem,  wreszcie  sąsiedztwo  z  zamożną  oddawna  Galliją  i  pań- 
stwem Rzymskiem.  już  w  przedchrystusowe  czasy  usposobiły  lu- 
dność słowiańską  południowej  Germanii  do  łączenia  się  w  związki 
państwowe,  kiedy  w  północnój  Germanii,  na  Pomorza,  nad  Wi- 
słą ludy  żyły  jeszcze  w  pierwotnćj  prostocie. 

Na  południe  od  Dunaju,  Słowianie  Norcy  składali  już  w 
wieku  przed  Chr.  państwo,  mające  swych  królów;  ^'*)  nie  dziw 
więc,  że  i  Słowianie  północnego  brzegu  Dunaju  także  w  tym  cza- 
sie mieli  swych  wodzów,  książąt  z  królewską  władza.  Jednym 
z  takich  wodzów  był  naczelnik  Swewów  Jarowit,  słynny  w  dzie- 
jach pod  imieniem  Ariowista,^')  Był  on  według  świadectwa 
J.  Cezara,  królem  Swewów.  którzy  większą  połowę  Germanii  po- 
siadali, miał  wielką  wziętość  w  środkowej  Europie,  kiedy  wśród 
wojny  domowej  w  Gallii,  Arwerny  i  Sekwani  udali  sie  do  niego 
o  pomoc  przeciw  swym  sąsiadom  Heduom,  r.  72  przed  Chr. 


1^)  Nec  arare  terram  aut  especlare  ^nnuin  tani  facile  peniuaserls  tiuam  vocarv 
hosiea  el  valnera  mcreri:  pigram  qam  imo  et  iners  vidctur  sudorc  acqnircru  i\\uu\ 
(wssis  sanguine  pararc.     Taclt.  Gcrm.  c.  14. 

'•)     Cótka  króla  Nońku  hyla  (lnig:i  ioną  JarowHn. 

*')  Imte  Ariuvistus  pierwszy  Fr.  Scir  wyU6mAC£yl  na  Jarowit  i  to  ryłk«to 
ogólne  slowia&slcich  badaczy  tunaDic.    Sficmbera  —  Zapad.  Slow.  108. 


-     i«3     - 

3,     Wyprawa  Ariowista   (Jarowita)    do  Gallii  r.  72. 
Walka  jego  z  J.  Cezarem  i  odwrót  r  58.  przed  Chr. 

SpiesT^c  na  pomoc  Sekwanom  Jarowit  przeprawił  się  prze/ 
Re-T  /  15,000  Swewów,   którzy  upodobawszy  sobie   ziemie, 

>IK>Młb2>CŁa  i  dostatki  Gallów,  zachęcali  swych  pobratymców  do 
'  iia  tłumami  w  Gallii.  Wkrótce  liczba  Swewów  w  Gallii 
.  x>o  wzrosła.  Z  pomocą  Swewów,  złamani  Hedui  musieli 
poddacie  Sekwanom,  lecz  i  ci  wkrótce  znaleźli  się  w  krytycznem 
półcieniu,  albowiem  Jarowit  zajął  trzecią  część  ziemi  Sekwanów. 
XJi  najlepszą  w  Gallii  uważanej  a  potem  kazał  jeszcze  Iłeduom 
^pić  połowę  Rw^j  ziemi,  dla  osiedlenia  przybyłych  24.000  Ma- 
udów.*'^)  Kraj  Sekwanów  leżał  między  rzekami  Rodanem,  Saoną 
i  pasmem  gór  Jury.  —  Jarowit  siedląc  się  w  tym  kraju  stawał 
się  sąsiadem  Rzymian,  a  nawet  ich  względy  pozyskał,  tak  że  se- 
nat rzymski  uczcił  go  królewską  godnością.  Było  to  w  owe  czasy 
r"'  "nitem  zdarzeniem,  bo  dumny  z  potęgi  i  cywilizacyi  Rzym 
t  ,  apił  nie  z  okazywaniem  szczególnej  czci  barbarzyńcom,  do 
których  liczyły  się  wszystkie  ludy  po  za  granicami  rzymskiemi 
w  Europie  mieszkające.  Potęga  Jarowita  widocznie  musiała  być 
wielką. 

\V^l.lJJl>^^^y  na  wielkorządztwo  Gallii,  J.  Cezar  uważał  prze- 
siedlanie się  ludów  z  (iermanii  do  Gallii  „za  bardzo  niebezpieczne 
dla  narodu  rzymskiego/  Tymczasem  Jarowit  taką  już  przybrał 
dumę  i  zuchwałość,  że  to  Rzymianinowi  wydało  się  niepodobnem 
do  /niesienia.  Przychylając  się  do  skargi  Sekwanów,  Cezar  żą- 
dał, aby  Jarowit  więcej  ludu  nie  sprowadzał  z  /a  Renu,  aby  za- 
kładników zwrócił  Heduom  i  Sekwanów  nie  krzywdził,  lecz  ten 
IHiWołując  się  na  prawa  zwycięzcy,  nie  przyjął  przełożeń  Cezara, 
dodając^  źe  jeśli  Cezar  chce  potykać  się,  to  dowie  się  czego  do- 
każą męztwem  najpierwsi  do  boju  z  Germanów,  „którzy  przez  14 
lat  nic  spoczęli  pod   dachem.**     Kiedy   się  układy   ciągnęły,    sto 


»•)    J.  Cc*ar.     De  bcK  Gal.  K  I  c.  Ji, 


5»4    — 

powiatów  swewskich.  pod  wodza  braci  Nazusa  I  Cimbera,  spie- 
sząc na  pomoc  Jarowitowi,  przybyły  nad  Ren,  gotując  się  do 
pr/eprawy  na  drugi  brzeg  J€^go.  Zaniepokojony  tą  wieścią  Cezar 
postanowił  uprzedzić  połączenie  sie  przybywających  Swewów 
z  Jarowitem  i  spiesznie  przeciw  niemu  wystąpił.  Jarowit  wtedy 
dążył  do  Yesantiura  (Bezanson)  nad  r.  Dubą,  głównego  miasta 
Sekwanów.  w  którem  były  zgromadzone  zapasy  wojskowe,  lecz 
Cezar  spiesznym  marszem  ubiegł  miasto  i  załogą  swoją  osadził. '•) 
Szerzone  przez  Gallów  wieści  o  nadzwyczajnym  wproście 
Swewów,  niezrównanem  ich  meztwie  i  zręczności  bojowój  ogro- 
mnym strachem  nabawiały  Rzymian.-**)  Wymyślano  różne  po- 
wody dla  odjazdu  z  obozu,  odważniejsi  nawet  nie  mogli  powstrzy- 
mać  sie  od  płaczu,  lub  schroniwszy  sie  do  namiotów  narzekali 
na  los  i  nad  wspólnem  niebezpieczeństwem  rozmyślali.  Po  całym 
obozie  sporządano  tesumenty.  Upominał  Cezar  jak  mógł,  naka- 
zał centurionom  zagrzewać  do  mcztwa  żołnierzy  i  ruszył  w  po- 
chód, ale  zbliżywszy  sie  do  nieprzyjaciół,  raz  jeszcze  próbował 
wejść  z  Jarowitem  w  układy.  Jarowit  żadal,  aby  rozmowę  pro- 
wadzono z  koni  i  aby  t  każdej  strony  po  dziesięciu  starszych  do 
rozmowy  przybyli.  Dwaj  wodzowie  zjechali  się  na  pagórku  wśród 
szerokićj  równiny.  Cezar  przypominał  o  dobrodziejstwach  wy- 
świadczonych Jarowitowi  przez  senat  rzymski,  który  go  królem 
i  przyjacielem  mianował,  hojnie  obdarzył  i  to  wszystko  nie  za 
jakieś  szczególne  zasługi,  lecz  jedynie  przez  staranie  Cezara 
i  z  hojności  senatu  rzymskiego.  Żądał  on,  aby  Jarowit  nie  wy- 
dawał wojny  Heduom  i  ich  sprzymierzeńcom,  aby  zakładników 
powrócił  i  jeżeli  część  swego  ludu  na  powrót  odesłać  nie  może, 
żeby  przynajmnićj  nadal  nie  pozwalał  swoim  Ren  przebywać. 
Jarowit  odpowiedział,  że  za  Ren  nie  z  własnego  upodobania,  lecz 
na  prośbę  i  wezwanie  Gallów  przybył  i  nie  bez  nadziei  znacznych 


»")     Cezar  —  dc  bel.  Gal.  I.   I  c.  33,  J5.  36,  37.  38. 

'•)     ScJ  timor  iniblcs  inYosit  projiler  bellicam  Gcrmanorum  ł^lurisun.     Appiao. 
Koman.  HuL  lib.  IV  czccrp.  XVn.    edycyi  paryx.  1877, 


—     18=; 


f^uścił  własna  ojczyznę  i   krewnych;   siedliska   dali  rau 

rie,  zakładników  tak^.e  dali  dobrowolnie^   a  trybut  po- 

Ibiera  na  mocy  prawa   wojny,   jako  zwycięzca.    Nie  on  Gallom, 

la.  GoUowie  jemu  Wypowiedzieli  wojnę,    wszystkie  bowiem  miasta 

ótnie  zrobiły  wyprawę  na  jego   zaloge,    lecz   wszystkie    w  je- 

&j    bitwit?   rozproszono   zostały.  —  Jeśli    Gallowie    chcą  znowu 

/t-Acia  próbować,  on  gotów  do  walki,   lecz  jeili  chcą  korzystać 

ju,  niesłusznie  byłoby  odmawiać  mu  daniny,  któr^  do  tego 

[czasu  dobrowolnie  płacili.     Przyjaźń  narodu  rzymskiego  powinna 

mu  siuźyć  ku  ozdobie  i  obronie,   ale  nie  na  szkodę  i  w  tej  tylko 

fna'-        >   ni^  się   starał.     Jeśliby  naród    rzymski   zniósł   daninę, 

laii  irał  rau  poddanych,  on  takby  sie  wyrzokł  przyjaini  Uay- 

mian,  jak  Aię  o  ni^  starał.     Wielką  ilość  Germanów  sprowadził 

[do  Gallii  j*?dynie  dla  swojej   obrony,    lecz  nie  w  celu   podbojów, 

dowodem  czego  mo^e  posłużyć  to,    że  nie  inaczćj  jak  tylko   na 

wezwanie  pr/yby!  i  nieprowadził    wojny  zaczepnej,    a  tylko  od- 

iu-.r!>a      Un  wcześniej  przybył  do    Gallii,    niż   Rzymianie:   czegóż 

thce  Cezar  i  po  co  przychixi/i  do  jego  posiadłości?  Ta  cześć 

I  Ctalliit  mówił  Jarowit,  jest  jego  prowincyą,  jak  inna  —  rzymska. 

Cezar  tlómaczył  powody,  dla  których  przedsięwziętej  sprawy  od- 

|»t3|pić  ni<*  może,    -  lecz  w  tern  dano  znać,  że  jazda  Jarowita  zbliża 

[♦tę  i  katnietue  na  Rzymian  tiska.     Przerwał  wie-c  Cezar  rł>/mowe 

I  i  do  swoich  powrócił.-') 

W  kilka  dni  późnićj  Jarowit  zbliżył  się  z  wojskiem  do  obozu 
C^e/ara  i  zaj^ł  stanowisko  w  celu  odcięcia  podwozu  Rzymianom 
żywności  z  kraju  Sckwanów  i  łleduów.  Pięć  dni  patrzały  na  sie- 
I  bie  oba  wojsko*  tylko  jazda  wypadała  z  oł3ozu  na  harce.  Przed- 
aięwz^l  Cezar  zająć  więcej  dogodne  stanowisko,  lecz  Jarowit  wy- 
16^000  lekko  uzbrojonych  i  wszystką  jazdę,  ażeby  Rzymianom 
/kodzić  okopy  wznosić.  Udało  sie  jednak  Cezarowi  dwa  obozy 
un/.aiicować  i  zniewolić  Jarowita  do  zdobywania  mniejszego  obozu. 
Walczono  aż  do  wie^r/ora  ?»•  znaczną  strata,  a  po  zachodzie  słońca 


•'I      C«jii    —  tW-  bel.  Gul.  I.  I  c.  4},  44. 


—     i86     — 


Jarowit  odsitedł.  Nazajutrz  Cezar  uszykowawszy  swe  wojsko, 
posunął  się  pod  obóz  nieprzyjacielski.  Wtedy  dopiero  Germano^ 
wie  z  konieczno.4ci  wyprowadzili  swoje  wojsko  z  obozu,  uszyko- 
wali się  plemionami,  w  róxvnych  odstępach:  Harudy,  Markomani, 
Tryboki,  Wangioni,  Nemety,  Sedusi  i  Swewi,  okrążywszy  się 
wozami,  aby  najmniejszej  nadziei  nie  zostawić  sobie  do  ucieczki. 
Na  wozach  siedziały  niewiasty,  które  idących  do  boju,  ze  łzami 
błagały,  aby  ich  w  niewole  Rzymianom  nie  oddaii.*'-)  Walczono 
spisami  i  mieczami;  prawe  skrzydło  Swewów  parło  gwałtownie 
Rzymian,  lecz  jazda  rzymska  natarła  w  sama  porę:  bitwa  wrzała 
długo  (między  teraźniejszerai  Reiningen  i  Schweighausen ),  a>. 
Swewy  poczęli  ustępy wać  ku  Renowi  (po  dolinie  r.  III),  przeszedN 
szy  1 8  mil,  nim  do  Renu,  pod  Rheinau,  około  Strasburga  zdą- 
Żyli.-"**)  Tu  jedni  rzucali  sie  wpław  przez  rzekę,  inni  w  czółnach 
szukali  ocalenia,  sam  Jarowit  na  lichem  czółenku  uciekł;  wszy- 
stkich innych  dognawszy  jazda  rzymska  pobiła.  W  ucieczce 
zginęły  dwie  żony  Jaro  wita:  jedna  Swewka,  z  nim  przybyła  z  Ger- 
manii, druga  z  Noriku,  siostra  króla  Wokciona,  którą  Jarowit 
w  Gallii  już  za  żonę  pojął.  Z  dwńch  jego  córek  jedna  zabita, 
a  druga  pojmaną  została  -*)     Pobojowsko  cale  pokryte   trupami 


I 


"I  Cacsar  iI,  49,  51]  wzmiiinkow«iWBzy  obok  intiydi  ludów  i  Swewuw,  jaUliy 
chciłil  dać  do  pojęcia,  i.c  Ildrudy.  Markomani,  TiyboUi,  Wangiony,  Ncmcty  1  Scdu&i 
nie  byli  Swcwami.  Ze  Strabona  i  Tacyta  jednak  wiemy,  ie  Mjrkuinatit  byli  Swe- 
wami.  Co  do  tmiycli  ludów,  to  t  nich  Tnboków,  Wangionńw  i  KemeU')W»  S*cm- 
bera  ^alic^yl  du  Swewów,  innycb  tupctnic  opuicit  Nic  będ^c  pewnym  ciy  ludy 
te  wypada  WciyŁ  do  Swewów,  lub  Słowian  Alpejskich,  nie  wziąłem  ich  pod  ro^ 
wagę  w  S4cregu  ludów  Swewskich.  lostawuj^c  czasowi  wyja^aienie  lij  kwcstyi 
Mogę  tylko  AauwaJty6,  że  Harndy  z  nazwiska  prcypominają  stc  w  nazwie  H 
polis  (teraz  Kostniu),  mogli  więc  mieć  siedAiby  nad  jc/iurcm  KosInicUium  i 
I.-1CUS  Musianus),  ale  w  takim  razie  należeliby  do  luilów  Alpejskich,  a  nie  do  Swe* 
wów.  Nic  wątpię,  że  Wangiony,  Tryboki,  Nemety  byli  Slowiananii.  ale  dU  do- 
wiedzenia tego  mus/.c  osobne  postukiwania  dokonać.  Być  mość  wypadnie  u  nich 
powit'dxie£  w  osobnym  dziale  ludów  Słowiańszczyzny  zachodnio-poladniowcj,  któr^ 
i  ctasem  opracować  zaniieuam. 

'*)     "Według    Cezara,    Swcwy    od    pohojowiska    ku    Renowi    ustępy  wali    5UOO 
kroków,  a  według  PluUicfaa  18  mi).     Plutarch  in  J.  Caesar  XXV. 

•»)    J.  Caesar  I.  53- 


5;ooo  [joiL-yiych  liczono."^;    Na  wieŃć  o  u-j 
kJ^^cc,  Swcvifi  spics/acy  na  pomoc  Jarowitowi  i  już  nad  sam  Ren 
pnybyli,   musieli  wracać  do  domu,   sprzymierzeńcy  zaś  rzymscy 
lUlMi,  najblU^j  R«nu  mieszkający,  w  odwrocie  Swewów  iłzarpali,^**) 
jH  przed  Chr.    Odtąd  Ren  stał  sie  granica  między  Gallija  i  Ger- 
Swewy  odsunęli  się  a^  do  gór  Ilercyńskich,  a  napady 
Wti.     --     jV  przcdai^^braly  wyłącznie  ludy  teutoi'iskie,  usiłując  prze- 
być Ren  ni^.<^  ujścia  Menu  aż  do  Batawii. 

4.     Wyprawy  J.  Cezara   do  Germanii  r.  55  i  53  dla 
\  obrony  Ubijów  od  Swewów.     Nieprzyjazne  stosunki 
między  Swewami  a  teutońskiemi  plemionami. 

Odsunąwszy  się  od  Renu  w  góry  Czarnego  lasu  (llercyA- 
^~Soe)  Swewy  utrzymywali  w  swej  posiadłości  porzecze  Menu* 
a  ^  •  łnocy  opierali  sie  o  góry  zwane  Bukowińskim  lasem, 
ki  ,  >"  mur  przyrodzony  ochraniały  Cherusków  od  Swewów 
1  aa  odwrót,  od  wz^ijemnych  napadów  i  grabieży.*')  Na  zachód 
tid  losu  Bukowińskif'^0^**)  i  na  północ  od  ujścia  Menu.  bytował 
nad  Renem  teutoński  ludek  Ubii,  który  przez  ciągłe  stosunki 
łmndlowe  z  Galiami  cieszył  się  zamożnością  i  urządzeniem  le- 
n^-yt^Tis  niż  inne  teutońskie  plemiona.  Swewy  oddawna  będąc 
zyJAciołmi  Ubijiiw,  zmusili  ich  do  płacenia  daniny  i  niezale- 
ino&ć  ich  cisnęli,  a  gdy  Ubii,  korzystając  z  pogromu  Jarowita 
r.  58,  szarpali  ustępujących  Swewów.  rozdrainienie  ostatnich  wzra- 
nim  mogli  odwetować  Ubijom,  napadli  najprzód  na  ich 
ijów    UsipŁtów  i  Tenchterów,    którzy  będąc  wypędzeni 


^j     riolArdi  to  Cacur.  —  XXV, 
-•       f.  Caeur  I.  54. 
I    C«eMr.  VI,  10. 

ii    Silva,    w    irc<lmc    wieki    Buchunia.    di*    «si    Hii(.hciiwiiKI,    hic4«, 
■"  OnoKf.  2ł5),    Bukowy    las,    Ulał    na  iacluStl    otl  FuMy,  tcrai  xwic 
1    w   ukuto    nic^u    była    gau  Vogclsbcrg.  —  oznAciona    nu    mapie. 
rtibuDg   des  Gauo  Wcuerciba. 


iSS     — 

ze  swych  siedlisk  przez  Swewów,  trzy  lata  tułali  się  po  okoli- 
cznych ziemiach  nim  doszli  do  Renu,  gdzie  były  siedliska  Me- 
napiów.  Powstałe  ztad  niesnaski  i  tłumy  gotujące  się  przez  Ren 
wedrzeć  się  do  Gallii,  pobudziły  J.  Cezara  udać  się  nad  Ren. 
Tu  posłowie  ludów  teutoiiskich  upewniali  Cezara,  że  nie  myślą 
wcale  walczyć  z  Rzymianami,  albowiem  przybyli  nie  z  własnój 
woli,  lecz  zmuszeni  są  szukać  siedliska,  bedac  z  ojczyzny  wygnani 
przez  Swewów,  „którym  i  nieśmiertelni  bogowie  nie  mo- 
gliby w  meztwie  wyrównać.**-**)  Cezar  oświadczył  posłom^  że 
dla  niedostatku  swobodnych  ziem  w  Gallii  nie  może  ich  iyczenui 
załatwić,  lecz  jeśli  chcą.  pozwala  im  osiedlić  sie  w  kraju  Ubijów, 
którzy  cierpiąc  ciągle  krzywdy  od  Swewów,  potrzebują  pomocy. 
Gdy  jednak  takie  upomnienia  nie  przekonały  Usipetów  i  Tench- 
terów,  Cezar  widząc  się  zmuszony  orężem  odeprzeć  ich  do  Sikam- 
brów,  zbudował  most  na  Renie  (r.  55),  pierwszy  z  Rzymian 
przeszedł  rzekę,***)  pustoszył  krainę  Sikambrów  i  nie  znajdując 
nikogo,  ktoby  mu  śmiał  stawić  czoło,  albowiem  najbitniejsi  z  Ger- 
manów Swewy,  skryli  się  z  całem  swem  mieniem  w  góry  pokryte 
lasami,^')  zwrócił  do  kraju  Ubijów,  którym  pomoc  przeciw  Swe- 
wom  przyrzekł.  Tam  dowiedział  się.  że  Swewy  poslyszawsz;j 
o  zbudowaniu  mostu,  zebrali  się  według  zwyczaju  na  radę  i  rox 
słali  gońców,  nakazując  aby  ludność  opuściła  osady  i  szukała 
schronienia  w  lasach  z  żonami,  dziećmi  I  całym  dobytkiem,  wszy- 
scy zaś  zdolni  do  oręża,  wezwani  zostali  zebrać  się  w  oznaczonem 
miejscu,  wewnątrz  kraju,  gdzie  będą  czekać  na  Rzymian  i  tam 
z  nimi  bój  stoczą.  Cezar  jednak  zważając,  że  cel  wyprawy  osie- 
gniety,  albowiem  Sikambrów  ukarał  i  wszystkich  Germanów 
zastraszył,  wrócił  za  Ren,  zadowolniony  ze  sławy  i  pożytku**) 
(r.  55). 


»»)  J.  Caesar  IV,  7. 

•**)  Siictoniua   —  in  Caesar    XXV;  —  Appian  IV,  5, 

•»)  Plutarch  in  Caesar  XXX. 

*>)  J.  Caesar  IV,  19* 


—     i8g     — 

r,  54  przed  Chr.  powstanie  Gallów  przeciw  Rzymianom 
•rr»czno^ć  ludom  teutońskim  do  wzdzierania  się  przez  Ren 
•-  .a  tymczasem  Swewy  po  dawnemu  przyjaciół  rzymskich 

w  uciskali.  Przedsięwziął  więc  Cezar  drugą  wyprawę  do 
Germani'  i.  zdążył  do   kraju  Ubijów,  którzy  go  o  pomoc 

przeciw  Swe  w  om  błagali,  uspokoił  ich  i  o  drogi  do  Swewów  roz- 
pytywał się,  W  kilka  dni  potem  przyszła  wieić,  że  Swewy, 
iciagnaw^zy  swe  siły  do  jednego  miejsca,  posiali  do  wszystkich 
połączonych  z  nimi  ludów,  aby  posiłki  piesze  i  konne  przysyłali. 
C«zar  starał  sie  o  zaopatrzenie  swego  wojska  w  żywność^  wybie- 
nd  miejsce  dogodne  dla  założenia  obozu,  a  Ubijom  rozkazał,  aby 
cały  swój  dobytek  z  wiosek  do  miast  przenieśli,  spodziewając 
iic.  ie  barbarzyńcy  nie  znalazłszy  niczego  do  pożywienia,  będą 
zbawieni  możności  prowadzenia  wojny.  Dla  dowiedzenia  się 
kto  przewodniczy  Swewom  wysłano  szpiegów.  Po  niejakim 
sio  szpicgi  donieśli,  2e  wszyscy  Swewi,  ze  związkowymi  woj- 
skami w>stapili  na  kresy  swe^o  kraju,  około  ogromnego  lasu 
Bukowiny  (Bacenis  silva)  i  tam,  przy  początku  lasu  zamierzali 
..ivć  Rzymianów.  Donosili  szpiegi  z  Ubijów,  że  Swewy,  ze- 
brawszy się  w  lesie,  cierpieli   niedostatek  żywności,   lecz   Cezar 

iw  nim  nie  poszedł,  obwarował  most,  fortyfikacyję  osadził 
/..  "  powrócił  do  Gallii,  ku  górom  Ardeńskim  dążąc.^^)     Wy- 

p:...  .;  )  la  ł>ezskuteczna.  Swewy  stali  groźnie,  Ubijów  dociskali, 
a.  tymczasem  powstanie  ludów  galskich  w  r.  53  i  52  całą  uwagę 
R^^mian  zajęło.**)  Cezar  nie  mógł  już  myślić  o  wznowieniu  wypra- 
wy do  Germanii,  wreszcie  wojna  domowa  pociągnęła  go  do  Italii- 

Z  przytoczonego  opisu  wypraw  J.  Cezara  do  Germanii  oka- 
mjc  się,  że  góry  Bukowińskie  (Bacenis  silva)  były  w  posiadaniu 
Sw<^wuWy  a  ponieważ  te  góry  leżały  na  zachód  od  r.  Witawy 
iFuldy)  widocznie  więc,  że  ludy  teutońskie  nie  władały  wtedy 
porzeczem  Włtawy  i  Menu.     Że  kraj  na  zachód  od   Włtawy  na- 


«)    J.  CaeMr  Vr,  9,  to.  39. 
">    Ibid  VII  i  VIII. 


—     igo     -** 

leżał  jeszcze  wtedy  do  Słowian  (Swewów),  poi\viadczaj^  to  nazwy 
miejscowe;  góry  Bukowińskie  (Bacenis  silva),  jak  wspomńifr- 
liśmy,  Niemcy  w  średnie  wieki  przezwali  BucTienwald,  co  je-^t 
tłómaczeniein  nazwy  lasu  Bukowego  i  dopiero  póinit^j  dali  mu  na- 
zwę Yogelsberg/"*)  Rzeka  Włtawa  w  VIIT  wieku  piskała  sie  jeszcze 
Yultaha,  a  póiniej  Fuldaha,  Fulda;"")  rzeka  Nida  wypływająca  te 
stoków  gór  Bukowińskicli  nosi  czysto  polską  nazwę  rzeki  Nidy 
w  Krakowskiem. 

Nie  wielki  kraik  miedzy  r.  WItawą  a  górami  BukowiAskie- 
mi  wrześnie  uleg!  napływowi  Niemców  (w  111  i  IV  w.)  i  dla 
tego  trudno  w  nim  dostrzedz  nazwy  słowiańskie,  a  jednak  nad 
rzeka  Włtawa  i  szczególnie  z  prawej  jćj  strony  znajdzie  sie  do- 
syć, o  czem  powiemy  niżej,  a  tu  tylko  wypada  zaznaczyć,  że 
.świadect^vo  J.  Cezara  o  stanowisku  Swewów  w  górach  Bukowiń- 
skich, jest  dostatecznym  dowodem,  ?.e  teutońskie  ludy,  za  jego 
czasu,  na  północ  od  tych  gór  bytowały. 

Ciągła  nieprzyjaźń  Swewów  do  Ubijów,  Usipetów,  Tench^ 
terów,  Cherusków,  o  czem  J.  Cezar  świadczy,  jest  wymownym 
dowodem  różnicy  plemiennej  Swewów  i  Teutonów,  Nienawiść 
miedzy  tymi  narodami  trwała  ciągle,  przechodziła  z  wieku  do 
wieku  i  jak  zobaczymy  póiniój,  miedzy  Swewami  i  Teutonami 
nigdy  zgody  nie  było,  aż  do  VI  w.,  kiedy  zamiast  Swewów  wy- 
stąpili Słowianie. 

Wielką  była  potęga  Swewów,  ponieważ  ze  stu  powiatów 
corocznie  po  tysiąc  wojowników  z  każdego  powiatu  wysyłali  na 
wyprawy."*^)  A  gdzie  mogło  występować  sto  tysięcy  ludzi  zbroj- 
nycli  w  zamianę  tych  co  z  wyprawy  powracali  do  domu,  tani 
ludność  niezawodnie  była  milionowa.  Że  Cezar  nie  przesadzał 
o  wielkości   potęgi  Swewów,    potwierdza  to  szereg   pisarzy    na- 


"»)     WyWj  §  8.  II.  7. 

•O)     Tamże  cytata  77. 

''^  Svcvorum  gens  e&l  louge  maxima  et  beUicosissma  Gcrmanorum  oranium. 
Iti  Centura  pagOs  huberc  ilicuntui ,  ex  quiSus  quot.iiinU  Ciincula  milu  nrniMlfnuni 
bcIl.in<U  caasa  ex  finiUts  cducunt.     Cacftar  —  iW  bel.  Oal.  IV.  I. 


—  1^1   - 

nych  wieków,  cieple  mówiących  o  ogromnym  ludzie  Swewów 
Renu  do  Elby  t  dalój  ai   do  Wisły  zamieszkałym-     Po  Ceza- 
f  póltorasta  lat  Tacyt  takie  rozpowiedział  o  wielkości  Swe- 
I  o  gromadzeniu  się  ziemianuw  ze  stu  powiatów.     A  ponio- 
Va2    według  Tacyta  posady  Swewów  ciągnęły  się  aż  do  Wisły, 
wi'^'"  '"'*'  więc,  2e  w  zjazdach   stu  powiatów   uczestniczyły  nad- 
[  oi  1  '»   i    nadwaneńskie   ludy.      Na    tej    podstawie    możemy 

|pcxypuścić,  ie  jak  w  wyprawie  Jarowita  do  Gallii,  tak  i  póiniój 
Hccbte  stu  tysięcy  wojowników  swewskich.  wychodzących  co- 
I  rocznio  ze  swych  powiatów,  uczestniczyli  nad-Łabscy,  nad-Odrzań- 
[•cjr*  a  rooie  i  nad  Warteuscy  Swewy.'*'*) 

Swdwy,  zastawiwszy  między  ich  stanowiskami  w  Czarnym 

[lesie  a  Renem   pu5t;^  kraino"")  i  oparłszy  się  na  północ  o  góry 

Biikawi/bkie.  muMeli  się  mieć  na  baczności  przeciw  Rzymianom. 

z  za  Renu    i  przeciw  Teutonom.  z  których  Ubii  przy- 

,- .^,:ymian  i  Cheruski  nieprzyjaciele  Rzymian  zarówno  byli 

^To^ami   Swewów,     To   sa    pierwszy    ślady   stosunków    między 
ami  I  Teutonami.    Stosunki  te  wynikłe  widocznie  nie  z  in- 
ifiego  powodu,  jak  z  przyczyny  wzdzierstw  Teutonów  do  posad 
'Swowskicłu  O  Jnrowicie,  po  ustąpieniu  z  Gallii,  dzieje  nie  wspo- 
minają,  ałt3  jądrem  jego  państwa  widocznie  pozostały  kraje  nad 
,  Mericm,  nad  ijórną  ł-abą  i  Dunajem,  albowiem  cokolwiek  później 


*^     WypoJtci    tik    wielkie    jak   wtargnięcie   Swewów   do  GAtlii,   h6)  Jarowiła 
y,  fci'tfm,   A    iurcvedc   iŁ.istiwiariic   siy   Swewów  na   swycb   Uresnch  prry  górach 
[Ali  u,    pr«ct:iw    n;»i^puj^ccmu    Cc/>arowi,    nic    mogły   pójść  w  taponinicnic 

~,   :^u*£o    luilu    Swewów.     Podania    musiały   kraAyć    długu   x   pokołcnia    do 
X   prAccho<iZijc,    przeobrdlaly   się    i  w  nicłi   to    wypada,   jak  sadzę,   szukać 
pwicici  kTuniłtBntf  16)  o  aUrciu  się    niegdyś    Iccliitów  ł  Gallami.     Być    moAc 
kftt^y   «Itf    n»(Wał>sl«.iclj    leclutów,  u  kronikarce    polscy,    przyjmując  ich  dxieje 
je  tk  d/iejami  nadwarteńskich   lechitów.    tak    samo.    Jak 
h    na    Daniję ,    wplątali    do    dziejów    Polan.     O   podaniu 
..>  o  »titwncm   awycKęztwie   Lechilów    (w  gruocie   reeciy    Pomursa- 

^..^AcrnUJ  H  29, 

I  iŁMjac  ona  ex  pane  a  Suevis  drciter  milta  passum  Kxcenta  agri  vacare 
muł«  C«n»T  —  dc  bcL  Gal.  IV,  3,  Podobnie,  cht>ć  nie  jasno  —  Strabo, 
[f-  VII.  I,  J.  I  Vtl.  III.  I. 


—    19^    — 

w  tychże  samych  krajach,  występuje  poteiny  władzca  Morawian 
i  Czechów  —  Mirobud. 


§ 


10. 


1.     Najazdy   Rzymian    na   Germaniję   w   końcu   I   w. 
przed  Chr.  Mirobud  podbija  sąsiednie  ludy  Swewskie. 

Po  ustąpieniu  Jarowiia  z  (jaiiii  ^r.  5H  pr/ed  Lhrj  Rzymia- 
nie wnet  cala  Galliję  i  Belgiję  aż  do  Renu  /ajęli.  Zachodni 
i  południowy  brzeg  jeziora  Genewskiego  z  mia!?tem  Genewą  był 
już  w  ich  posiadaniu.  Dla  zaokrąglenia  granicy  wypadało  kraje 
Alpejskie  przyłączyć,  lecz  powstałe  w  tym  czasie  zaburzenia 
w  Italii,  wojna  J.  Cezara  z  Pompejem,  potem  znowu  wojny  do- 
mowe wstrzymały  na  kilkadziesiąt  lat  podbicie  ludów  Alpejskich. 
Dokonano  to  dopiero  za  imperatora  Augusta^  gdy  Druzus  i  Ti* 
berius.  aź  do  jeziora  Wenetskiego  doszedłszy,  wierzchowiny 
Renu  i  Dunaju  opanowali  (r  13  przed  Chr.).  Były  to  czasy  naj- 
świetniejszej potęgi  Rzymu,  czasy  ciągłych  zaborów  różnople- 
miennych  ludów  i  tryumfów  rzymskich  wodzów.  Teraz  dopiera 
wzięto  Sie  w  Rzymie  do  wykonania  dawniejszych  zamiarów  C< 
zara  względem  Germanii.  W  tym  celu  pasierb  Augusta  Drusul 
młodzieniec  pięknej  urody,  świetnego  wychowania  i  wojskowych 
talentów,  zrobiwszy  wyprawę  do  Germanii,  podbijał  i  do  hołdu 
Rzymowi  nakłaniał  rozmaite  ludy.*)  Szczegółów  lój  wojny  nie 
zachowali  starożytni,  a  nowocześni  niemieccy  pkarze  mniemają 
iż  świetne  zwycieztwo  nad  Markomanami  Drusus  odniósł  w  oko- 
licach Wircburga.-)  Wyprawa  trwała  lat  trzy  12—9  r.  przed 
Chr.,  lecz  do  ostatecznych  rezultatów  nie  doprowadziła.  Byc 
moie  iż  natarczywość  rzymska  spotkała  juA  wtedy  do  nieprzeła- 
mania   przeszkody  w  potędze   Mirobuda,  króla    Morawów   i  Cze- 


»)    Ycllcjufl  II,  97. 

<>     Dudik.     M^brcns    Gcschichte    I,    2  ».   l5,   jiowotujfjc  się  na   WiUnutia 
ArUc!i(e  Gcsch.  der  Markomanncn   1,  s.  Ujlt, 


—     >93      - 

llUtorycy  rzymscy  o  tern  milczą,  lecz  wiadomości  podane 

"^'  — ^- :*Tia,  dozwalają  zrobić  podobny  wniosek.  Będąc  jeszcze 

n  1    Mirobud  udał    sie   do  Rzymu,  gdzie  od  imperatora 

Auf^iusa  wicie  dobrodziejstw  doznatt  a  po  powrocie  do  ojczyzny. 

awyczajncgo  człowieka  stał  się  wodzem  nietylko  Czecliów,  lecz 

^^torawów.    Podbił  on  wielki  lud  Luiyczanów,  także  Mogi  łanów, 

|v     •      ■■.    Zumów,   Serbów   i    z    wielkiego    ludu    swewskiego, 

.  ;     I^aństwo   jego    było  prawdziwem  królestwem,  roz- 

||}4cem  się  od  Dunaju  i  gór  Karpackicłi  —  na  północ  aż  do 

lot  nad  Sprewją   i  Ilobola,    a  na  zacłtód  do  HercyAsktego  ićusu, 

pod  którym  rozumiano  pasmo  gór  od  Czarnego  lasu.  aż  do  Czech. 

łowiąc  w  Rzymie  i  korzystając  z  łask   Augusta,    Mirobud 

nie  tracił  czasu  napróżno,  lecz  przypatrywał  się   wszystkiemu  co 

dU  jego  ojczyzny  pożytec^nem   być  mogło,  czego  w  pu;źniejszym 

ie  dał  dowody.    Gotował   się  on  do  wojny,  dobrze  pojmując 

dążności  Rzymu,  przyjmował  zbiegów  z  pod  panowania 

łynJSKiego,  uzbrajał  wojsko. 

Tymczasem  w  Rzymie  postanowiono  dokonać  podbój  Ger- 
manitr  rozpoczęty  przez  Druza,  Wyprawiając  Tiberiusa  Nerona 
n»ku  5  po  Chr  August  przypominał  mu,  że  w  Germanii  przed 
laiy,  |>od  Markiem  Yiniciusem,  dziadem  Tiberiusa.  znako- 
litym  meiem,  groźna  toczyła  sie  walka.  Najazd  ruzpocząt  się 
(jAłlii  i  poszedł  pomyślnie.  Wnet  podbici  Kaninefaty,  Attuari 
i  Brukteri,  w  poddaństwo  przyjęci  Cłieruski,  —  wojska  rzymskie 
przeszedłszy  Wezerę,  pomykały  się  w  głąb  kraju.  Sam  wódz 
byl  na  czele  wszędzie,  gdzie  groziło  niebezpieczeństwo,  poruczając 
Ukkfje  dowództwo  Sentiowi  Saturninowi,  który  jako  legat  ojca 
bywał  w  Germanii,  znał  miejscowość  i  sposób  prowadzenia 
i»y.   Wyprawa  ciągnęła  się  całe  lato,  aż  do  Grudnia  i  wielkie 


■  Cfini^. 


it.  I,  3  «i   dum    //ojit#/yMv   M.itoboili   rciria:  in  tpicm  locum  19 
'  >  |[jn&Łulit.  tum  Mjrconiinnni'&  jfchtitcs  $uos....  ac  puder  Mar* 
CII  »iU  dittin  Luicu  (l.u^ios  Tncil)  mAKnam  centem,  Zumos  Rutoncf. 
:....,  ri  .irr  ipsis  Svcvi*  ma^tiaio  luiioncm,  Semnones. 


—     196     — 

prawe  przeciw  Mirobudowi.  Powstanie  Słowian  Pannońskich 
zniszc2yło  wszystkie  jego  plany,  a  w  parę  lat  później  porażka  le- 
gionów Kwinlyliusa  Wara  przez  Teutonów,  pod  wodzą  Armina 
(r.  8).  zniewoliła  Rzymian  trzymać  się  polityki  przyjaznej  dla 
Mirobuda. 

2.     Walka  Mirobuda  z  Arminem.     Odpadnięcie   Zie- 

mianów  i  Łąko-brdanów  od  Mirobuda.     Upadek  jego 

r.  19.  Chatowład  burzy  Czechy,  —  wygnany  r.  19. 

Pomimo  ogromnej  potęgi  Mirobudaj  położenie  jego  było 
niebezpieczne.  Z  jednej  strony  Rzymianie,  zgniótłszy  powstanie 
Słowian  pannońskich,  umocowywali  stanowiska  nad  Dunajem, 
zagraP.ając  swa  potęga  ludom,  które  na  północ  od  tćj  rzekł  by- 
towały, z  drugiój  —  żywioł  teutoński,  upojony  świeiem  zwycięż- 
twem  nad  Rzymianami  Armina,  pi^ł  sif  do  podniesienia  swego 
znaczenia  W  Germanii.  Ostrożność  była  jedynym  środkiem  dla 
uniknienia  niebezpieczeństwa,  Tak  też  i  postępy  wał  Mirobud, 
ale  nie  zdołał  uniknąć  sideł  stawionych  mu  przez  wrogów.  Da- 
wna niezgoda  miedzy  Swewami  i  Cheruskami  usposobiala  łudy 
teutońskie  do  walki  przeciw  Mirobudowi,  ale  co  gorsze  w  paA<* 
stwie  jego  znalazło  się  wielu  niezadowolnionych  z  powodu  niby 
przywłaszczenia  przez  niego  władzy  królewskiej,  W  rzeczywi- 
stości Mirobud,  pojmując  konieczność  połączenia  pobratymczych 
ludów,  dla  skutecznego  oporu  nieprzyjaciołom,  dążył  do  władzy 
monarcłiicznćj.  jaka  poznał  w  Rzymie.  Ale  ludy  Słowiańskie, 
miłując  nad  wszystko  swobodę  plemienna  i  będąc  jeszcze  dalekie 
od  pojęcia  idei  władzy  mona  chicznej.  liczyły  go  za  wdziercę  do 
cudzych  praw.  Zaślepienie  między  Swewami  wzrosło  do  takiego 
stopnia,  że  wróg  ich  Armin  wydal  się  im  obrońcą,  a  Mirobud 
uciemiężycielem  swobody."^)  Rzymianie  sprzyjali  Swewom  i  na- 
wet gotowali  się  dać  im  pomoc  przeciw  Chemskoro,  ale  w  samem 
państwie  Mirobuda  rozdwojenie  nastąpiło.     Nadhobołscy  Ziemia- 


•)    TacM  —  AnnalcB  U,  44, 


—     197     — 

*Jaii?it  Y    Lakobrdanie   ośwtadciywsiy   sir    pr^i-ciw    Miru- 
b'  połączyli    się    /    Cherviskami.      Ntirobud    znalazł    sobie 

stronnika  w  stryju   Armina   Ignoniirze,  który  nie  chc^c   ulegać 
inlod2l«!Acowi.  przeszedł  na  stronę  Mirobuda.    Potęga  dwóch  naj- 
h  wówczas  wodzów  ludów  germańskich  równoważyła 
i»r,  .U'*  \\rMiiugr  zapewnienia  Tacyta,   Armin  miał  przewagę,  po- 
nieważ wzywftł   5we   ludy  do  walki    w  imię   swobody   i  dawnój 
sławy,  ix  Mirobud  opierał  się  tylko   na  swą   wbdzę  królewską. 
Armin  starając  się  poniżyć  swego  przeciwnika,  zwał  go  zbiegiem, 
kfcóry  boju  nigdy  nie  widział  i  podczas   wojny  Teutonów  z  Rzy- 
mianami, stał  ukryty  w  lesie  Hercyńskim.   satelitą  cesarza  r/ym- 
iego»  za  co  godzien  wypędzenia  z  kraju  bez   miłosierdzia      Nie 
liedbal  i  Mirobud  wychwalać  się,  a  Ingnomir  podniósłszy  rękę 
"do  górj\  mówił  do  wojska  Mirobudowego,  że  w  jego  osobie  spo- 
czywa sława  Cherusków,   albowiem   wszystko    co   się  stało,   było 
Yb-ymkiem  jego  rady.  że   Armin   człek  szalony,  spraw  nie  pojmu- 
ucv.  cudzą  sławę  sobie  przypisuje,  dla  tego  tylko,   że  trzy  legie 
oae  i  wodza  nieprzewidującego  zdrady,  podstępem  oszukał, 
Ł  wielką  szkodą  dla  Germannii,  a  hańbą  dla  siebie.     Podżegani 
ciemi  Słowy  Cheruski  i  Lakobrdanie  bojowali  Ka  dawną  stawę 
kwobod^',  a  strona  przeciwna  za  utrzymanie    władzy   Mirobuda. 
Ijdy  wojska  zawzięciej  na  siebie  nie  nacierały,  jak  w  boju  za- 
fxn  między  temi  stronami,  nigdy  los  bitwy  nie  wahał  się  jak 
Id/itfń  lego  boju;  zniszczenie  sił  było  wielkie,  szczególnie  prawe 
ydio    Mirobuda   ucierpiało,   lecz    i    strona   przeciwna    znaczne 
ty  poniosła     Spodziewano  się,  że  bitwa  jeszcze  się  wznowi,  lecz 
>ttr».bud  pociągnął  ze  swym  taborem  w  tył.  co  przyjęto  za  oznakę, 
za   zwyciężonego  uważał.     Osłabiony   odwrotem    do  ziemi 
Markomanów  (w  Czechach),'")  Mirobud  wyprawił  do  Tit>eriusa  po- 


i.-n   nuulo  Cberusci  socm|uc  corutn,   vclus  Arminii  miles,  «umpftcrc 
I  fastluiii  to  t-tum  Marobudu)  Suevae  ycnics.  Sciimonca  et  Langobarcit  derecere 

mA  ««CL     TiciL  Aniul.  II,  45. 

**)     A   wi(-c  bitwa  loca:)-Ia  *i*i  gdzieś  HM  północ  od  C»ech. 


198    — 

stów  z  proSbą  o  pomoc.  Odpowiedziano  mu,  że  nie  jtia  prawa  wzy- 
wać wojska  rzymskiego  przeciw  Cheruskom,  ponieważ  sam  niczcm 
nie  pomógł  Rzymianom  w  walce  z  lyrai  nieprzyjaciółmi.  Dla 
przywrócenia  jednak  pokoju  w  Germanii,  wysłany  był  Druzus 
r.   17  po  Chr.") 

"Wierny  tradycyjnej  polityce  rzymskićj:  „divide  et  impera," 
Druzus  prowadził  zręcznie  intrygę  w  celu  poróżnienia  przeciwni- 
ków i  zniszczenia  osłabionego  już  Mirobuda/';  aby  później  ła- 
twiej jarzmo  na  wszystkie  ludy  Germanii  włożyć.  Był  między 
Budyszynami  młodzieniec  Chatowład  (Catualda).  który  niegdyś, 
unikając  gwałtów  Mirobuda  uciekł  z  kraju,  lecz  teraz  korzystając 
z  okoliczności  do  zemsty  się  ośmielił.  Z  silnem  wojskiem  wkro- 
czywszy do  kraju  Morawianów  (Czech)  i  pobudziwszy  możnych 
do  łączenia  się  z  sobą,  Chatowład  wpadł  do  stolicy  królewskiój, 
broniący  ją  gród  opanował,  zabrał  dawne  łupy  przez  Swewów  na 
Rzymianach  zdobyte,  a  również  zbiegów  rzymskich  i  kupców, 
których  chciwość  wzbogacenia  się  do  ziemi  nieprzyjacielskiej 
wiodła.  Nie  wiemy  jakich  środków  używał  do  przeprowadzenia 
takiego  przewrotu  państwowego  Druzus,  lecz  że  to  było  dziełem 
jego,  napomyka  o  tern  Tacyt,  świadcząc  że  Druzus  nabył  wielkiej 
sławy  siejąc  nieporozumienia  w  Germanii.*") 

Opuszczony  od  wszystkich  Mirobud  szukał  ratunku  w  łasce 
imperatorskiej.  Przeprawiwszy  się  przez  Dunaj  do  posiadłości 
rzymskich  w  Noriku,  pisał  do  Tiberiusa  nie  jak  zbieg,  lub  łaski 
żebrzący,  lecz  przypominał  dawniejsze  swe  powodzenie,  gdy  go 
najsławniejsi  królowie  na  swą  stronę  ciągnęli,  on  jednak  zawsze 
był  przyjacielem  Rzymian.  Odpowiedziano  mu,  że  może  mieć 
spokojny  i  przyzwoity  przytułek  w  Italii,  byleby  niczego  wiecój 
nie  przedsiębrał,    W  senacie  jednak  prawił  Mirobud,  że  ani  Filip 


")     TitcyU  Ann,  c.  45,   .\h, 

^^)  MaiolHiilnum,  Suevoruni  (eijcni,  catliile  ciicumveniU  Aur.  ViOtor.  Epikom 
<Jc  viU  et  ntoTibu»  lTnpvr:iturunł  Korriunor.  c.  2. 

"f  Uuud  leve  (Iccua  Diusus  quiicblvU  iiilicicns  Gcnuanos  a^  discordias  ulijiue 
fiaclo  jam  Marubuduo  tis<iuc  in  exitium  tn&islctclur Tacit  —   Ann,   '*    '  ' 


—      '99     — 

dbi  Aieiiczyków,  ani  Pyrrus  I  Antioch  dla  R2ymian  nic  byli  tak 
strasznymi,  jak  on.  Zro/umiano  w  R/ymie  jak  niebezpiecznie 
była  nAni  podobnego  zuchwałego  sąsiada  i  jak  ro/umne  były 
irodki,  które  go  do  upadku  doprowadziły.  Miej.sceni  pobytu 
nozoac/onij  mu  Rawpne,  pokazując  .Swewoin.  Łe  on  mógł  wrócić 
Uo  króW^twa,  co  służyło  dla  powściągnienia  ich  zucłjwaktwa. 
NIb  wyszedł  jednak  z  Italii  lat  18  i  pod  starość  .stracił  dawna 
Ac,  i  wielkiego  przywiązania  do  iycia  {-f  37  r.).'*) 

•Iługo  ci«>zył  bic  powodzeniem  i  Chatowład,  Wypydzony 
*  <  .-.1.  przez  Wibiiiusa  wodza  łlermundurów  (Durzyńców), 
utrzymał  z  łaski  imperatorskiej  pozwolenie  zamieszkać  w  Forum 
Julii  (FrejiLs)  w  Gallii  Narbońskiej.  Ażeby  zaś  barbarzyńcy,  któ- 
fzy  towar/ys^yll  dwóm  królom,  powiada  dziejopis  rzymski,  nie 
sprawili  połączywszy  sie  nowego  zamieszania,  osadzono  ich  w  spo- 
kojnych prowincyach  za  Dunajem,  w  kraju  miedzy  rzekami  Mar- 
bftch  i  Gusł^n/*^)  w  górnych  Rakusach  (r.  19  po  Chr.). 

3.  Wanjo  król  Swewów.  Napad  łużyckich  orężni- 
ków  na  Czechy.  Wanjo  wygnany  roku  51.  Wańko 
i  Sido  knezie  Durzyńców-  Durzyńcy  biją  Hessów 
na  głowę  pod  Chyżycami  r  58. 

Wzmiankowane  sprawy  działy  się  wskutek  polityki  Druza, 
EtAry  po  wypędzeniu  Chatowłada.  naznaczył  królem  Swewów 
'^'- 'iwian  i  Czechtnv?)  Wanja,  z  ludu  słowackiego.'**)  Ten  z  po- 
■  u  panował  slawtiie,  byl  lubiony  przez  poddanych,  lecz  po- 
fiśadanitf  długi  czas  władzy,  zepsuło  go:  stał  się  dumnym,  niena- 
wistnym sąsiadom  i  domownikom.  Wańko  i  Sido,  synowie  króla 
Durzyńców,  Wibiliusa   i   siostry  Wanja,   gotowali  wujowi  swemu 


"^     TjcjL     Aan.   If,  63.    SuctoniiH  iii  Tibcfio  t.  37, 
_*•)     ^Muntttt  ft  Cuium"  (Tacit.  Ann.  11,  63I  wyktaJdm  pKM  Marbacb  i  Ga«en. 
■  i-jjc  Yannto  geulis  ijuatlotitnt.     TjctU  Ann.    II.    63.     Vaaniii»F  Sue- 

' ai«  impoiitus  pcttttor  retno,     Tacii  Ann,  XII,  30.     l'o«l  KwjMatni 

iif  tOitmAtt  Słowaków,  tk  Yonniiu  jc»t  W«ajo. 


200 

Zgubę.'")  Udał  się  Wanjo  do  imperatora  Klaudiusa  z  prośba 
o  pomoc,  lecz  Klaudius  nie  życzył  miesrat^  sie  w  zaburzenia  mi^ 
dzy  barbarzyńcami,  a  dał  tylko  prezydentowi  Pannonii  Ilisterowi 
rozkaz,  aby  miał  ciacle  na  pogotowiu  nad  Dunajem  jedna  legiję, 
z  wyborczemi  wojskami  posiłkowemi,  dla  okazania  opieki  zwy- 
ciężonemu i  powściągnienia  zwycięzców,  którzy  w  upojeniu  szału. 
mogliby  zakłócić  spokój  cesarstwa  Trwoga  zwiększała  sie  z  po- 
wodu najazdu  (r.  51)  mnóstwa  orężników  Lużyckicti  i  innych 
ludów  na  wieAć  o  niezliczonych  skarbach  króla  Wanja  z  daniny 
i  grabieży,  w  ciągu  30  letniego  panowania  zebranycli.  Siły 
Wanja  złożone  z  piechoty  morawskiej  i  jazdy  serbskiej  (Jazygów- 
Sarmatów)  były  niedostateczne  przeciw  nieprzyjaciołom  bitnym 
i  liczbą  przewyższającym.  Postanowił  więc  Wanjo  prowadzić 
wojnę  odporną  i  zamknął  się  w  miejscach  warownych,  lecz  jazda 
serbska,  nie  mogąc  wytrzymać  oblężenia,  rozsypawszy  się  po 
okolicznych  równinach,  pobudzała  ^róla  wystąpić  do  boju,  po- 
nieważ wszystkie  siły  nieprzyjaciół  na  nią  nacierały.  Wyszedł 
Wanjo  w  otwarte  pole,  stoczył  bitwę,  a  gdy  pokryty  ranami 
w  ucieczce  szukał  ocalenia,  znalazł  odwrót  zapewniony  przez  flotę 
rzymską,  która  go  na  Dunaju  oczekiwała.  Podręcznicy  króla 
zdążyli  za  nim  i  otrzymali  w  Pannonii  ziemie,  na  których  osie- 
dleni zostali  r  51.  Po  tych  wypadkach  Wańko  i  Sido  "*J  roz- 
dzielili królestwo  Wanjowe  pomiędzy  siebie,  zostawali  ciągle 
w  wielkiej  przyjaźni  z  Rzymianami,  a  od  swych  poddanych 
wprzód  wielbieni,  po  osiągnieniu  zaś  władzy  w  której  niewolę 
upatrywano,  znienawidzeni  zostali.*") 

Dzieje    milczą  o  tern   jaki    los    spotkał  Wańkę  i  Sido,    lecz 
w  czasie  zaburzeń    w  cesarstwie,    po  śmierci    Galby  r.  6g,  kiedy 


>•)  Auctores  fuerc  Yibilius  Hcnniindurorum  rex  et  Vanj»iił  ac  Siilo  soimc 
Vunnu  gciuii.  Tacit,  Ann.  Xn.  29.  Vangio  znaoty  Wańko,  jakich  pełno  po  Sio- 
wiaAs£Ci}£inc.  I.icthy  ród  Wankowic&ów  na  Lilwic  pocliodti  nie  ihI  kogu  liinrco. 
jak  od  Wońki. 

>*f     Według  Maciejowskiego:   Żyto. 

»/    TjidL  Ann.  XIf,  ja 


—       20I        — 

WiU^iu!^  zbierał  wojska  dla  ogłoszenia  się  imperatorem.  Sido 
i  ItalikuA,  królowie  swewscy,  którycli  przyjaźń  i  wierność  dla 
Riymian  były  wiadomo,  stanęli  po  stronie  Wespa/ijana  przeciw 
"WHleliusowl"*)  Gdy  przyszło  do  walnój  rozprawy  w  okolicy  Kre- 
mony,  knilowie?  Sido  i  Ilalikus,  i  wyborowymi  wojownikami,  stali 
w  r'  "  •**)  linji  bojowej-*)  Tak  więc  od  wypędzenia  z  kraju 
M\:  ir.  M>).  ksią^,cta,  czy  królowie  Durzyńców,  zostając  ciągle 

w  przyjaznych,  stosunkach  z  Rzymianami,  wzrastali  w  siły,  wy- 
wierając wpływ  swój  na  sąsiednich  Morawian  i  Słowaków,  a  po 
wy|>cdzcniu  /  Czech  Wanja  r.  51,  panowali  na  przestrzeni  od 
Mrtiu  a*  do  Tatrów.  a  zapewno  i  w  Czechach,  aż  do  krajów  łu- 
lycktch.  Utrzymanie  się  na  tronie  imperatorskim  Wcspazijana, 
ktiinrgD  tak  czynnie  wspierali  Sido  i  Italikus,  zapewniło  im  bez- 
pieczne panowanie  w  krajach,  które  posiadali.  Bezpieczeństwo 
od  pohidnia  było  konieczne,  ponieważ  z  północy  naciskały  orężne 
llumy  Niemców,  po  nad  Włtnwą  (Fuldą)  ubijające  się  już  z  Du- 
r.'vr..Ami,  a  chociaż  w  zaszłej  bitwie  z  Ilessami,  z  powodu  sporu 
;y,  Durzyńcy  na  głowę  pobili  1  lessów.")  w  okolicy  Chy- 
(r^c")  r.  58,  jednak  wzmagająca  się  polega  Niemców,  przez  po- 
^llci  Z4»  Skandynawii  wędrujące,  parła  .się  ku  wschodowi. 

4.  Zatargi  Morawian  i  Słowaków  z  imperatorem 
Domicyanem.    Rzymianie  wdzierają  się  do  Morawy. 

l^okój    między    Słowianami     naddunajskimi    i    Rzymianami 
ir>viu  bez  przerwy  aż  do  Domicyana.  który  wszedłszy  w  zatargi 


=•]     r^cit  —  fiiAlonuum  IH,   5. 
")    lUd.  Ul,  jf. 
«)    n.i<l,    -    A  mi.  XtII.   57. 

**)    Tiicyt  DŁC   w^miADkuje   n«£wy  pobojowUłu»  aIc   ac   słów  jfgo   widdć,   ic 

CWti;  ttY<!»«>(  nmteniaj^c  jnkoby  saliny,   Iciące   ptny  pugrunicinćj   ricccc   były  naj- 

'*  "^  'Uh    otcU*ni   je  Ailaliy^  (Alin.  Klif,   57).     Ricką  pograniciną, 

być    tylko   Sala.  wpadaj^c.i    do    Menu.     Nad  l;|    Snl.*;.    źródła 

■>ic    w    Chy*ycach,    lera/;    Kissinuci),  ii  jtatcm  mamy  ptx)»uwc 

^^A  xav^U  w  okolicy  Chyiyc. 


z  Dakami,  żądał  cd  Morawian  i  Słowaków  woJennycTi  posiłków. 
A  gdy  Daki  wodza  rzymskiego  Kornelego  Fuska  znieśli,-*)  Do- 
micyan  rozj^niewany  na  Morawian  i  Słowaków  ::a  niedostarczenie 
mu  posiłków,  wszedł  do  Pannonii,  posłów  proszacycłi  o  pokój 
kazał  zabić  i  wojnę  wypowiedział  r.  88,  lecz  pobity  przeje  Mora- 
wian spieszył  zawarciem  pokoju  z  Decebalem  Dackira.^*)  Zagro- 
żone ludy  Słowiańskie,  od  tego  czasu  poczęły  wchodzić  w  poro- 
zumienie przeciw  Rzymowi.  Serby  wchodzili  w  związek  ze 
Swewami,  Daki  myśleli  o  odwecie.  Zaburzenia  w  cesarstwie, 
w  skutek  wojny  domowej  za  Galby,  Ottona  i  Yiteliusa,  wszystkim 
sąsiadom  dodawały  otuchy.^**) 

Wiadome  są  w  dziejach  wypadki  zaszłe  w  pacy  i,  za  Tra- 
jana  r.  106.  Sraierć  tragiczna  Decebaia  króla  dackiego,  zawojo- 
wanie Dacyi,  opuszczenie  jej  przez  ludność  uchodzącą  ze  swym 
dobytkiem  na  północ  w  góry  do  pobratymców,  nie  mogły  nie 
sprawić  głębokiego  wrażenia  na  umyśle  naddunajskich  Słowian. 
Patrzali  na  przybliżające  się  ku  nim  posterunki  rzymskie  w  Da- 
cyi, gotowe  z  nad  Cissy  wedrzeć  sie  do  kraju  Słowaków,  lecz 
zostawali  w  spokoju.  Slowaki  byli  nawet  holdownikami  Rzymian 
i  jeszcze  za  Antonina  Piusa  (140 — i6i)  Rzymianie  im  króla  na- 
znaczyli." 'j  Nie  długo  wszakże  zostawało  Rzymianom  czekać  na 
stanowcze  poróżnienie  się  ze  Słowianami.  Morawianie  pierwsi 
wstępnym  bojem  do  Pannonii  rozpoczęli  szereg  wojen,  które 
śmiertelne  ciosy  zadały  cesarstwu. 

Wspomnieliśmy  Ze  jeszcze  za  Mirobuda  w  Morawii  i  Cze- 
chach było  7^,000  organizowanego,  na  wzór  rzymski,  wojska. 
Siła  ta  na  owe  czasy  była  potężną  i  mocno  przemawiającą  za 
gestem  osiedleniem  ludności  nad  Labą  i  Morawą.     Stóletni  pokój 


**)     Suet^Tiius  in  Domiliano  6;   Juvennl  rV,  lOi,  Mo;   Marcial  IV,  76» 

**)     Dio  —  Cassiu!>  I.  67  c    7. 

''^)  Quatuor  principis  ferro  intcrcmpti.  TńnA  bclla  civiUa,  plnra  cKcrn.i... 
coortac  in  no&  SarmaUruni  ac  Suwurum  ccnles,  nobililjtuft  dntlibus  mtituts  Djttit 
TaciL  HUU  I,    2. 

*';     nt<c\  Quaili»  dat**  napis  da  pleniąiłeu  k  cŁa*ów  Antoninti. 


—      203      — 


Uymtanam],  łączenie  si^  z  Morawianami  Durzy ńców,  takie 
niriH^iłtHlnirj  Jtily  ludu,  oraz  Słowaków,  a  pod  czas  i  Serbów  wy- 
twarzało zvvi«^zek  pobratymczych  ludów  znacznej  siły.  Jakby  da- 
leko na  północ  i  wschód  ku  wierzchowinom  Odry  i  Wisły  sięgał 
wpływ  związku,  na  czele  którego  stawali  Morawianie,  z  pewnością 
nie  wiemy.  Wszakże  do  Rzymu  dolatywały  wieści,  że  jacyś  bar- 
bantyńcy  północ  zakłócili  i  napierając  na  Morawian  zmusili  ich 
zagrozić  Rzymianom  wojna,  jeśli  nie  pozwolą  im  osiedlić  się 
U  siebie.  Tak  nam  podaje  sprawę  pisarz  z  początku  wieku  III 
Juliu.s  KapitoUnus,^*)  lec7.  podanie  to  nie  zgadza  się  z  prawda. 
Morawianie  byli  ludem  licznym,  .szeroko  rozsiadłym,  w  około  oto- 
czeni «lowiańskiemi  plemionami,  z  któremi  żyli  w  zgodzie  i  nie 
midi  potrzeby,  ani  nawet  możności,  przesiedlać  się  na  ziemie  ce- 
sarstwa. Inne  więc  musiały  być  powody  do  poruszenia  Marko- 
manów,  niż  te  jakie  się  Kapitolinusowi  wydały.  Współczesny 
I>ia  Cas53U»  świadczy,  że  Rzymianie  przeszkadzali  pogranicznym 
Morawianom  uprawiać  role  i  paść  trzody,  przez  co  ci  bardzo  się 
burzyli**)  Pograniczne  więc  zajścia,  dokuczywszy  Morawiai^nif 
łatwo  mocly  ich  wzburzyć  przeciw  Rzymowi.  A  o  jakich  to 
wstryaśnieniach  na  północy  wspomniał  historyk  rzymski,  tylko 
domysłem  dochodzić  można.'"') 

S§  jednakże  w  dziejach  wskazówki  oświecające  cokolwiek 
;»U>&unki  ludów  na  północ  od  Dunaju  zamieszkałych.  Wiemy,  że 
Włiflkie  państwo  Mirobuda  rozpadło  się  wskutek  rozdwojenia 
okładających  je  ludów.  Ziemianie  i  Lakobrdanie  pierwsi  od  zwią- 
cku  odpadli  i  nie  widać  aby  później  do  niego  powrócili.  Owszem 
iq*  Chatowlad  z  kraju   Budyszyńskiego  wpadł  do  Czech 


^t     ^^ctovaIu   et   Mikrconmnnis   cuncU    lurbantibus,   olhs    ctuifn   gcntibus  ijuac 
ntiTiit    -1    -npcTłonbtu    barbarU    fugeranl ,     nW\    rui  iprienim ,     bcllitm    inforentiltiis. 
».   (n  AnumL    fluloei.  XIV. 
I      Lłi.ł  r-issiu»   —  72,  2. 
**(     Ilitoiycy  polscy  XIK  wieku  upatrują  vt  tćm  nii{}omkiiii:uiu  Kapitolinu&a, 
;y   nił   północ   od  Karpat  z  pr/csictllcnicm    się  luilnoici  Dackićjt  u*lcpu- 
po  Łlłiiiictiio  kb  państwa  r.    I06    puc*    Traj^uia.     Biuluwski  —   Wstęp 
puUk.  9.  431. 


^mM 


■l^ita 


ttdi 


^^      204     — 

1  zlupieżył  je,  jak  wspomnieliśmy  wyżej.  Później  w  r.  51  ogromny 
najazd  Łużyckich  ludów  wywróciJ  potęgę  króla  Wanja  i  Czechy 
splądrował.  Widocznie,  że  rozdwojenie  ludów  Swewskich  za  Mi- 
robuda  r.  19,  rozerwało  ostatecznie  dawniejszy  związek.  Czechy 
z  Morawianami  i  Słowakami  trzymali  się  razem  przeciw  Rzymia- 
nom, ale  północne  Łużyckie  ludy,  miały  swe  osobne  interesy 
i  być  może  zaburzenie,  o  którem  wspomina  Kapitolinus  było 
sprawą  Łużyckich  ludów,  potężnych  i  strasznych  z  swej  wojowni- 
czości, jak  upewniał  Tacyt.  Czy  nie  tu  leży  początek  podziałów 
plemiennych,  z  których  póiniój  złożyły  się  osobne  paAstwa :  Mo- 
rawy, Czechy,  Polska?***) 

WOJNY  MARKOMAŃSKIE. 

1.  Zagon  Morawianów  aź  pod  Akwileję  roku  167, 
Przestrach  w  Rzymie.  Wyprawa  M.  Aureliusa  prze- 
ciw Morawianom,  Jazygom  i  Słowakom.  Warunki 
pokoju.  Załoga  rzymska  w  grodach  morawskich. 
Koniec  wojny  r.  175, 

Dążenie  Rzymian  do  rozszerzenia  swego  panowania  w  Da* 
cyi  i  podkarpackich  krajach,  trwogą  napełniało  naddunajską  Sło- 
wiańszczyznę, przygotowując  burzę,  jakiej  się  w  Rzymie  niespo- 
d/iewano.  Pograniczne  najazdy  Rzymian,  przeszkadzając  mie- 
szkańcom  naddunajskim  uprawiać  rolę  i  paść  trzody,  rozdrażniały 
ich  i  usposobiały  do  odwetu.  A  gdy  ich  długa  cierpliwość  pękła, 
Morawianie  gwałtownym  napadem  na  Pannoniję.  wszystko  co 
im  się  po  drodze  nawinęło  zniszczyli  aż  do  Akwilei  (Voglei), 
warownię  te  obiegli  i  Opitegrum ')  zrujnowali.  Wieść  o  zape* 
dzeniu  się  Morawian  aź  do  Italii  (r.  167)  straszny  popłoch  spra- 


■>)     Według   Obcrmiillcrn    LMgn   iKtniagający   do    wywróceni;*   ft.ińsiwa  Wanja 
byli   Polnnami.     Urgescb.  il.  Wcdea  s.  52. 

')     Opitegruni  Urax  0<Wgro  w  Murc.  Trcvi»o. 


^^     —    205    — 

^Rła  w  RjEymi^iein  bardziój,  le  w  zmowie  z  nimi  liczono  Uurzyfi- 
ców,  Nardanów,  Słowaków,  Serbów,  Daków,  Boranów  i  inne  ludy.') 

Gotowała  aic  jedna  z  najstraszniejv.ych  wojen,  jakiej  Rzy- 
mianie od  wojen  punickich  nie  mieli,  —  wojna  wymagająca 
«fi«lkich  koi</tów,  a  tymczasem  skarb  Imperatorski  był  zupełnie 
wyczerpany,')  Wśród  takich  krytycznych  okoliczności ,  Marek 
Aurdius  kazaf  sprzedać  z  Iłcytacyi  na  forum  Trajani  orna- 
menty impt*ratorskie,  złote  i  kryształowe  puhary,  wazy.  stroje 
kobiece^  malerye  tkane  ze  złota,  wszystkie  drog-ie  kamienie  zna- 
lezicmt*  w  skarbcu  Adriana,  a  nawet  statuje  i  obrazy  sławnych 
malarzy.  Dwumiesięczna  licytacyja  dostarczyła  środków  do  pro- 
wadzenia wojny.  *|  Mógł  więc  M.  Aurelius  siać  poróżnienia  mię- 
dzy powstającymi  ludami  „najmując  Germanów,  aby  wal- 
czyli z  Germanami,"  a  sam  szedł  z  wielkiemi  siłami  do 
Pannoniif  dla  oswobodzenia  j^j  od  nieprzyjaciół/) 

W  Morawach  podówczas  panował  Markomir,*)  lecz  czy  oso- 
btide  udział  w  wojnie  przyjmował?  —  nie  wiemy.  Nad  Słowa- 
kami panował  Furtius. 

Ze  zWiieniem  się  imperatora,  Morawianie  1  Słowaki  ustępy- 
Wttli  z  Pannonii.  uprowadzając  z  sobą  massę  brańców,  lecz  nie- 
kture  fłddziały  M.  Aurelius  rozproszył,  Jazygów  po  zamarzniętym 
Dunaju  ścigał,  Słowaków  pobił,  całą  Pannoniję  oswobodził')  i  ty- 
tuł „Germanicus"  przyjął  „z  tej  przyczyny,  że  Germanami  zwano 
ludy,  które  w  głębi  kraju  za  Dunajem  mieszkały."'*) 

Po    krwawych    bojach  z  Morawianami   i  Jazygami    następo- 


Cspitnlinus  in  Antonino  XIU,  XVII,  KXIŁ. 

*>   Huuopiw*  vni,  13. 

*)     J,  CapituluiUi  in  Antf>n.  XVII, 
»)     iWd.  XXI. 

•}     Aureli  Vuti»r  —  Dc  Cacsuribus    1 6. 

^    Fkononin*    ergo    Mdrcomanni&.    Sarmatis,    WamlAlis,    simul    diam  Qui»iiii 
i-łvil.     J,  Cflpitul    in   Am.  XVII. 
—  liii.  71   c.  3.     Jest   to   jcsłCłc    jc-lna  wskasówUa  n.i  I**,  ic 
ui«   NtcmcAw   wylącentc,   lecz   wscyslkic   lody  nu  pólnnc  od  Du> 


—     2o6     — 

wala  niebezpieczniejsza  jeszcze  wojna  z  Słowakami,  pełna  stra- 
sznych przygód,  trudów  wojennych  i  niezliczonych  niebezpie- 
czeństw, z  których  tylkp  szczęściem  i  pomocą  boską,  powiada 
współczesny  pisarz,  udało  sie  wyjść  imperatorowi.  Ścigając  uslij- 
pujacych  w  góry  Słowaków,  M.  Aureli  wszedł  w  dolinę  Nitry, 
gdzie  go  nieprzyjaciel  począł  dociskać.  Żołnierze  rzymscy  zmę- 
czeni trudnym  pochodem,  okryci  ranami  i  pozbawieni  wody, 
przewidywali  ostateczną  swą  zgubę,  lecz  z  łaski  niebios  spadł 
deszcz  i  to  ich  uratowało.*') 

Przemożone  ludy  słały  do  imperatora  poselstwa  i  prośbą 
o  pokój.  Zgodził  się  on  zawi^aó  /  nimi  pojedyncze  przymierza- 
Słowakom  położył  za  warunek  aby  nie  łączyli  się  z  Morawia- 
nami, dali  mu  stada  bydła  i  koni,  zwrócili  13,000  zbiegów  i  jeń- 
ców rzymskicli,  nie  uczęszczali  na  targowiska  w  pewnych  mirj- 
scach,  gdzieby  się  mogli  porozumiewa*^  z  Morawianami  i  Jazy- 
gami,  stwierdziwszy  przysięgą,  ie  ich  do  siebie  nie  przyjmą 
i  przez  swój  kraj  przechodzić  im  nie  pozwolą.  Lecz  Słowaki 
nie  tylko  pomoc  Jazygom  nieśli,  ale  i  Morawian,  naciskanych 
przez  Rzymian,  do  swego  kraju  przyjmowali,  zbiegów  i  jeńców 
zatrzymali,  wydawszy  tylko  takich,  którycli  ani  sprzedać,  ani  do 
pracy  użyć  nie  mogli.  Króla  swego  Furtia  wypędzili,  a  na  jego 
miejscu  wybrali  innego,  jawnego  nieprzyjaciela  Rzymian,  imie- 
niem Ariogaesus  '")  Donoszono  M.  Aureliusowi,  ie  Słowaki  go- 
towi takiego  tylko  króla  przyznać,  który  zatwierdzenie  impera- 
torskie  uzyszcze,  lecz  on  nie  dowierzając  barbarzyńcom  i  w  przy- 
jaznych ich  obietnicach  upatrując  zdradę,  oświadczył,  ie  woli 
otwarte  wystąpienie  zbrojne;")  na  Ariogaesusa  zaś  był  tak  roz- 
gniewany, że  temu,  ktoby  go  żywcem  dostawił  obiecał  1000  mo- 
net w  zlocie,  a  za  głowę  jego  pięćset.     Gdy  jednak  późnićj  Ario- 


")    Dio  Cassius—  71,  8;  J.  Capilol.  in  Ant.  XXIV. 

>0)    Dio  Cassius  71  c.  II,  13;  PioU  Magister  tiag.  O,   Corpui  Hist.  ByKAiiu 
'*)     Qua(li   atttem    amtsso   rcge   siio,   non    prius   sc    confirniałums  cnm  qiii  crat 
creatus,    dicebant.    quam    id    nostrU    placuissct    tmperatorihas.      J.    CApitoItnus    tu 
Anu  XIY.  ~ 


207       — 

roc€\  M.  Aurelius  zlitował  sie  i  nic  mu  jh^o 
nw-  uczyniwszy,  posiał  ^^o  na  mieszkanie  do  Aleksantlryi.'-) 

\Vycłenc2f!ni  wnjną  Morawianie  przez  posel.^itwo  prosili  o  po- 

k^i*    M.  Aurelius  położył  im  za  warunek,  aby  na  38  stadlj  odsu- 

iicli  sic  od   Dunaju,  nic  zgromadzali   się  w  pewnych  miejscach, 

"'  X\  na  targowiska    wspólnie  z  sąsiadami  i  dali  rf>koj- 

f  ,     iiicniu   tych    warunków.      Jazyp    także,    po    wielkich 

ich  upokorzyli  sie.     Król  ich  Zantikus  padł  przed  Imperato- 

^^m  na  kolana,  a  dostojnicy  jego  zawarli  umowę   na   takich    wa- 

ninkacb.  jakie  Morawianom  i  Słowakom  dano,  z  ta  tylko  różnicą 

i*  II  połowę  dalt^j  od  Dunaju    odsunąć  sie  musieli  i  dać  8000  ja- 

^lv,  i  których  imperator   5500  do  Brytanii    przeznaczył.      Jazygi 

pTii^^ili  (1  ulżenie  warunków.     Imperator,   zwalając  iż  mu  pożyte- 

anymt  być   mogli,  uwzględnił  ich   prośbę,   lecz   ani  Ja/ygi,    ani 

Hirnmi!'*)  nie  dostawili  posiłków  wojennych,   dopóki  im  nie  za- 

'  '    cm  prowadzeniem  wojny.   A  gdy  przyszło  do  spełnie- 

— X  pokoju,  imperator  sfolgował,  Jazygom  dań  ograni- 

ayl  na  pewien  czas,  albo  i  zupełnie  darował,  niektórym  nadal 
prawa  rzymskie,  ale  mocno  stal  na  tem,  aby  zgromadzeń  nie 
na  targowiska  nie  uczęszali,  łodzi  własnych  nie  trzymali 
na  wyspy  dunajskie  nie  cłiodzili. 

DU  spełnienia  warunków  umowy  imperator  zostawił  w  gro- 
^h  Morawian  i  Słowaków  20,000  załogi,  lecz  wkrótce  posłowie 
łych  ludów  skarżyli  się  imperatorowi,  że  żołnierze  z  załogi  nie 
Walali  im,  ani  trzody  paść,  ani  ziemię  orać,  ani  innych  spraw 
ić,  le  przyjmowali  zbiegów,  chwytali  brańców  nie  mając 
wszystkit-m  najmniejszej  potrzeby,  gdyż  wszystkiego  po- 
itek  i  miojsce  dla  kipieli  mieli.  Dokuczliwość  załogi  dopro- 
*ttdzilti  Słowaków  do  tego.  że  zamierzali  kraj  opuścić,*  z  żonami 
ni  wyjść  do  kraju  Ziemianów  (Semnonów),  lecz  imperator 


71.   M. 

ło  ci  co  kicdAicli  u  wierzchowin  Wtily* 


ka2al   drogi    pozamykać,   dając    im   do  pojfcta,   że  rau  szło  nie 
o  zajęcie  kraju,  a  o  zniewolenie  ich  do  posłuszeństwa,'*) 

Układy  skończyły  sie  r.  17^  i  około  tego  czasu  wszczął  się 
jakiś  niepokój  u  Nardanów  (Narisków),  wskutek  czego  3000  ich 
rzuciwszy  ojczyznę  osiedlili  się  na  ziemi  rzymskićj.'*) 


2.    Powtórna    wojna.      Śmierć    M.    Aureliusa   r.  180. 
Kommodus  zawiera  przymierze. 

W  kilka  lat  później  Morawianie  znowu  stanęli  na  czele 
związku,  do  którego  należeli:  Durzyńcy,  Serby,  Słowaki,  Boranie, 
Daki  i  inne  sąsiednie  ludy.'")  Związkowi  wyprowadzili  siły  za- 
pewno  nie  małe,  kiedy  M,  Aurelius  zmuszony  był  trzy  lala  zo- 
stawać w  Karanuntum  i  według  zeznania  współczesnego  dziejo- 
pisa,  rok  jeszcze  potrzeba  mu  było  czasu  dla  obrócenia  powsta- 
łych krajów  w  prowinciję  rzymską,  lecz  śmierć  go  nagle  zasko- 
czyła pod  Widniem  (Yindobona)  r,  180.  Syn  i  następca  jego 
Kommodus,  czując  wiccćj  pociągu  do  dziwactwa  i  rozpusty  w  Rzy- 
mie, niż  do  prowadzenia  wojny,  skłonił  sie  na  żądanie  Morawia- 
nów,  osłabionych  walką  i  spustoszeniem  ich  pól,  do  zawarcia 
pokoju  na  warunkach  ułożonych  przez  jego  ojca,  z  tern  aby  wró- 
cili zbiegów  i  dawali  corocznie  cz^Łi  swych  plonów,  z  czego 
jednak  późnićj  cześć  ustąpił.  Mieli  także  Morawianie  wydać  nie- 
które or^że.  a  Slowaki  oswobodzili  13000  jeńców.  Oprócz  tego 
zabroniono  im  schodzić  się  często  na  mnogich  miejscach,  dozwa- 
lając odbywać  zgromadzenia  na  jednem  miejscu  w  obecności 
rzymskiego  centuriona.     Radzono  im   także   wstrzymywać  się  od 


I 
I 

I 


*^)    Dio  Cassius  1.  71  c.  16,  i^,  ig,  20. 

**)     Ihiil.   71  c.  21. 

^^i     Tricnnio  bclluin  poittca  cum  MatcomannLs  Hcrmłindurifl,  SarmattB,  Qnadi!« 
cttum  cgit.     J.  Cajńtolinus  in   Ant.  27:   Kulropiiis  1.  Vnl  k.   ij  wyticjui.     Markotna- | 
mSw,   Swcwów.   Saimalńw,  Kwadów  i   Wumlalów.     I  tak:   KapUuUnusowc  llcnuaa- 
dury  u  EulropiusA  sa  Swewaml.     I  slus/nic.  bo  llirrinuoiluty  byli    pitiaicmein  vivl* 
kiego   laJti   Swcvów. 


nt^priyjacieUkich  kroków  przeciw  Jazygom,  Boranom  i  Wanda- 
'  tom.     Po  pr/yjęciu  tych  warunków  imperator  zwrócił    prze;t  swe 
vo}%ka  zajęte  okolice  i  wyprowadził  załogę  z  twierdz,  ktł>re 


^.         swe 

,^,,    ,_  .    ^, załogę  z  twierdz,  które  Mo- 

oddano  zostały.    Wszakże  Morawianie  posiłków  według 
.inia  nio   dostawili,   co    im  później    Kommodus    ka/.dego 


r  raku  {przypominał.'") 


3.    Podniesienie    ducłia    narodowego    Słowian    nad- 

dunajskich.    Porozumiewanie  się  ich  dla  wspólnego 

działania  przeciw  Rzymianom. 

Wojny  MarkomaAskie  stanowią  znakomita  epokę  w  stosun- 
ku\\  Słowian  do  Rzymu.  Przed  temi  wojnami  Słowianie  lewego 
bniipi  Dunaju,  od  jego  źródeł  aż  do  Pannonii.  korzyli  się  przed 
f^K'^  rzymska,  Ayli  z  Rzymianami  w  stosunkacłi  przyjaznych. 
.  niobac£4ic  na  los  swych  braci  w  Alpach,  Noryku,  Pannonii 
I  na  porzeczu  Adryatyckiem,  jeszcze  za  Augusta  ujarzmionych. 
rUtymrie  Morawianów  władając  w  Czechach  i  nad  Dunajem, 
w  pogotowiu  znaczne  siły  wojenne,  lecz  ani  razu  nie  ko- 
li z  nich,  podczas  gdy  Rzym  znajdywał  się  w  trudnych 
ctncśctacłr,  czy  to  wśród  wojen  domowych  i  rozruchów,  czy 
ciężkich  wojen  najezdniczych  Nawet  na  głos  dackiego 
^bała^  wołającego  o  wspólną  przeciw  Rzymowi  obronę,  Sło- 
i.\ddunajscy  nie  poruszyli  się.  Królowie  Morawianów  nie 
Li'.  ..idownikami  Rzymu,  ale  ulegali  jego  wpływom,  za  co 
tracili  zaufanie  własnych  poddanych.  Durzyńcy  mieszali 
ft{  w  sprawy  sąsiednich  Morawianów,  odpierali  Niemców  na 
l»<'r/^czu  Włtawy  (Fuldy).  wdzierających  się  do  ich  posad,  lecz 
'  '"  —  -inami  zostawali  w  zupełnej  zgodzie,  swobodnie  kupczyli 
t  -  i,u  i  w  granicacłi  rzymskich,  gdzie  ich  jako  dobrych  są- 
M:iitł'iw  gościnnie  przyjmowano.  Położenie  Słowaków  wiecuj  ł>ylo 


^U    Dio  Casriu*.  1.  71  c.  2.;  J.  Capitolinus  in  Anton.  XXn,  KKII.  XXIV, 
'U  Amel.  Ytctor,  de  Caeuribui.  16. 

- 1.  14 


2lO       


zależne  od  Rzymian,  niż  Morawian  i  Durzyńców.  Słowaki  sta- 
nowili sobie  królów  z  wolnego  wyboru,  ale  tacy  królowie  musieli 
uzyskiwać  potwierdzenie  imperatorskie,  a  prawdopodobnie,  ie 
w  niektórych  razach  sami  imperatorowie  naznaczali  Słowakom 
królów.  Z  ramienia  rzymskiego  posadzony  król  wzbudzał  ku 
sobie  niechęć  swych  poddanych,  którzy  przy  lada  okoliczności 
\\^peclzali  go,  dowodząc  tem,  że  natura  słowiańska  nie  była 
uzdolniona,  jak  niemiecka,  do  ślepego  posłuszeństwa  panującemu. 
Południowi  sąsiedzi  Słowaków  Serby.  pod  imieniem  Sarmatów, 
ze  swómi  trzodami  swobodnie  przesuwają  się  po  obszernych 
równinach  mied/y  Dunajem  i  Cisą  położonych,  ©chwyceni  przez 
kordony  rzymskie  po  granicach  Pannonii,  Syrmii  i  Dacyi  Tra- 
jańskićj,  tulą  sie  do  swych  braci  u  podnóża  Tatrów  zamieszka- 
łych, szukając  w  nich  pomocy  przeciw  wrogowi,  gotującemu  sio 
ich  ojczyste  równiny  napełnić  obozowiskami  wojennemi,  a  ludzi, 
podobnie  jak  w  sąsiedniój  Dacyi,  w  niewolę  ująć.  A  gdy  nieu- 
stanne grabieże  i  wdzierstwa  rzymskie  wywołały  tak  zwane 
wojny  markomańskie,  Morawianie,  Durzyńcy.  Słowaki  i  Serby, 
porozumiewają  się  mied^ty  sobą,  wciągają  do  swego  związku  za- 
tatrzańskich  Boranów  i  karpackich  Daków  i  razem  po  nad  Du- 
najem wieńcem  roztoczywszy  swe  drużyny,  wpadają  do  Panonii, 
niszczą  ją  jak  nieprzyjacielską  stronę,  uprowadzają  branców,  lecz 
niemogąc  sie  zrównać  z  taktyką  rzymską,  spieszą  do  wojny  od- 
pornej we  własnych  ziemiach.  Zadawali  im  Rzymianie  nie  małe 
klęski,  lecz  ostatecznie  ujarzmić  nie  zdoławszy,  zadowalniali  się 
okazaniem  barbarzyńcom  swojćj  przewagi,  a  głównie  starali  się 
poróżnić  między  sobą  naddunajskie  ludy,  przeszkodzić  im  o  ile 
można  do  porozumiewania  się  między  sobą,  do  czego  targowiska 
najlepiej  służyły.  Z  tej  to  przyczyny  Rzymianie  warowali  w  umo- 
wach, aby  sąsiednie  ludy  nie  schodziły  się  na  targowiska.  Kilku- 
nastoletnia wojna  z  Rzymianami  podniosła  ducha  w  Słowianach, 
usposobiła  ich  do  śmieb/ego  działania  i  dawne  stosunki  na 
wsze  rozerwała.  Odtąd  Słowianie  nit?  dają  się  łudzić  obieinicaii 
i  potęgą  Rzymian,  zrzekają  się  przyjaznych  z  nimi  związków  i 


W2i)W9QEy  rfc  do  orcia,  własnemi  piersiami  postanowili  bronić 
atyMt^j  ziemi.  Odtąd  poczyna  się  u  Słowian  nowy  peryod 
ejów:  nleuAiannrj  walki  z  R/ymianami.  aż  do  ostatecznego  ich 

rbntanta  xa  cjsasów  Atyli. 


§12. 

L  Wyprawy  przeciw  Morawianom:  Karakalli  212 
do  217;  Maxim!na  r.  235,  Waleriana  r.  253,  Galliena 
r  260;  Najazdy  Morawian  na  Italiję  r.  270,  281,  283, 
a88»  389,  302.  Imperator  Konstans  upokarza  Słowa- 
ków, Serbów  i  Limigantów  r.  358, 

Po    flkoAczeniu    wojen     Markomańskich    Słowianie    stanęli 
lO  po  całym   brzegu   Dunaju,  od  jego  iródeł   aż  do  uj.^cia 
psy,   golowi   do   odpierania    wdisłerstw   garnizonów    rzymskich. 
po  lewym  brzegu  tej  rzeki,  po  warowniach  umieszczonych. 
dawnych    słowiańskich    krajach    na   podgórzach    alpejskich, 
iV  ^  "     :.  Pannonii  1  na  Pomorzu  adryatyckiem  żywioł  slowiań- 
^nłeciony   rzymską   przewagą,   zeszedł   do  podrzędnego 
nu,  latynijcowal  się  w  części  lub  marniał,  nie  znajdując  w  sobie 
j^ł)' <!<»  oporu  wyKećj  cywilizacyi  rzymskiej.     Kraje  te  stając  się 
polem  widowni;^  nieustannych  walk  Rzymian  z  napadającymi  z  za 
r>,,r, .;..  1  fiami,  były  mocno  pustoszone,  wyludnione,  dogodne  dla 
-,0  lepszego  wdziercy,  bez  obawy  oporu  ze  strony  miejsco- 
wa ludno^i,  wycieńczonej    przez  despotyzm    rzymski.     Trzymali 
anie  w  tych  krajach  liczne  wojsko,  które  powściągało  zama- 
'  rawian  i  ich  sprzymierzeńców.  lecz  takie  wypadki  jak  ogło- 
imperatorem   Septima   Severa    przez   zbuntowane   wojsko 
muntuni,  na  samej   granicy  Słowaków  i  wyruszenie  potem 
\  do  Rzymu,  dla  osadzenia  na  tronie   swego   imperatora, 
.    nie  zachęcać   Morawian  do  korzystania  ze  sprzyjają- 
koliczności.     Jakoż  za  Karakalli    (z  12  —  217)  przyszło 
o  której  wiemy  tylko  z  przechwałek  samego  Karakalli, 
iił   Wandalów    i    Morawianami,    którzy    przedtem    byli 


2?2       

przyjaciółmi  między  sobą  i  że  króla  Słowaków  Gajohomara. 
oskarżonego  przez  własnych  poddanych  za  tyrańskie  postępowanie 
i  schwytanego  podstępem,  skazał  na  śmierć.*)  Za  panowania 
Maximina  udało  się  Rzymianom  wtargnąć  r.  235  w  głąb  kraju 
Słowaków*)  i  może  jedyny  raz  dojść  aż  za  rzekę  Thaja*)  (Dyja), 
lecz  ta  wyprawa  do  niczego  nie  posłużyła,  ponieważ  wkrótce  po- 
tem za  imperatorów:  Waleriana  r.  253  i  Galliena  r.  260  Rzymia- 
nie odbywali  wyprawy  przeciw  Słowakom,  którzy  z  Serbami 
Panoniję  zniszczyli.*)  Nieprzeszkodzilo  to  jednak  Gallienowi  po- 
jąć za  żonę  Pipę  córkę  Hatali,  króla  Morawianów  i  z  tego  powodu 
część  górnój  Pannonii  ustąpić  lemu  królowi.^)  Działo  się  to 
podczas  ogromnycli  zaburzeń  i  nieszczęść  w  całem  cesarstwie. 
AVtedy  Party  niszczyli  Syryje  i  Cilicyję,  Alemani  i  A  lani  wtar- 
gnąwszy do  Gallii,  grasowali  aż  do  Hiszpanii,  Goty  pustos^.yli 
Grecyję»  Dacija  trajańska  została  straconą,  a  jakaś  cześć  Germa 
nów,  wpadłszy  do  Italii,  dobiegła  aż  do  Raweny.")  Wtedy  wła- 
śnie i  Słowak!  z  Serbami  Parmonięp  ustoszyli-"j  Gotowało  się  jednak 
jeszcze  większe  zniszczenie  ze  strony  Morawian  i  Słowaków,  któ- 
rzy połączywszy  się  ze  Swewami**)  i  Serbami  opanowali  Pannonię 


')     Dio  Cassius  k.  71.  c.  ao. 

•)     EutTopius  IX,   I, 

"I  Rsymskie  monety  r.  czasów  Mastmijia,  snalczionc  w  prji»<łym  wieku  {nni 
Muschan  (Mosuw)  nad  ujęciem  Szwnrcawy  do  Dyi  wskaxuj^  na  ten  wypadek. 
Dudik  —  Milhrens  Gcsduchte  T.  I  k.  1  c,  3. 

*|     Eutropius  IX.  8.     Orosius  YII,  22. 

*)  Opowiadający  o  tym  wypadku  Aureli  Victor  w  dziele:  dc  Cacfaribos 
twierdzi,  że  Pipa  byU  córka  krula  Germanów  (c,  33)  „Allali,  Ocriuanonmi  tc^s 
Pipac  nominc",  a  w  innem  miejscu  (Epituine  c.  3$)  powiada,  ic  |Coiicc&».-i  (uirtc 
superioris  Pannoniae,  a  pntre,  M;ircomanmtnim  rc^ji,  matriinomi  5]>ecie  susccpcTUl* 
Płpam  noininc.  Sprzecznuści  lu  nic  ma.  poniewai  Markomani,  hyli  razem  i  Gento- 
namii  cx)U  po  naszemu  mówiąc:  Morawianie  byli  razem  i  Słowianami,  Lińrych  kr.ij 
»tnto/.ylni  Germnnija    zwali. 

*)  Niekoniecznie  pod  tymi  Germanami  rozumieć  Niemcńw*  mocli  być  i  Sło- 
wianie z  Germanii.     Wedle  Szcmlłcry  mieli  być  lam  Silowaki.     Znpad,  hlow.   56, 

^     Eulmpiiis  IX.  8;  Orusiui  VII,  22;  Jornandes —  dc  Regnor.  ac  Succeft^ 

*|     Z.ipewuo  Durzyńcami,  lub  innymi  sąsiadami. 


—      213      — 

lo  luim  wtar^cli  r.  270.  Z  potężnem  wojskiem  imperator 
..r.,i.:.v  wyMąpił  przeciw  barbarzyńcom,  lecz  niezręczny,  czy 
łn  ^  iwy  manewr  jeg^o  j>od  Mediolanem,  byl  powodem  do 
pointnimiH  ogromnej  klęski,  co  taki  popłoch  w  Rzymie  sprawiło, 
to  JMlyn^  nadzieją  wydało  się  szukać  rady  w  księgach  SybiHj- 
^Idcłu  Tymczasem  Morawianie  spustoszywszy  okolice  Mediolanu 
ruszyli  na  gromadzących  się  Rzymian  pod  Placenciją,  gdzie  im  taką 
kl^kc  zadali,  2e  to  współczesnym  wydało  się  ostatecznym  ciosem 
dk  republiki-*)  Nie  wiemy  czem  się  skończyła  ta  wojna,  lecz 
wknjtci;  polem  znowu  widzimy  Morawian  i  Słowaków  w  walce 
i  Rzymianami,  gdy  Probus  r.  281,  Karus  283,  Dioklecijan  r.  288, 
J89  i  302  przeciw  nim  się  zastawiali.  Tymczasem  na  północ 
<k!  Dunaju  niepomierny  ruch  w  Grermanii  pcha  ciżby  różnych 
bdów,  w  liczbie  których  najwschodniejsi  miei^zkańcy  Germanii 
Lygii,  pod  wodzi-  Semnona  wpadają  do  Gallii.  Probus  ich  zwy- 
'.  Semnona  wziął  do  niewoli  r.  277.  lecz  uwolnił  i  przymierze 
-  ...iii  zawarł.'**)  • 

W   owych    czasach  imperatorowie,   przy  lada   powodzeniu, 
lubili  brać  tytuły  od  nazwisk  zwyciężonych  ludów.     Byli  impera- 
torowie   róinych   tytułów,  najcześciój   Sarmaticus,")   lecz   nie 
•'*d«  tytułów,  od   Słowaków  (Quadi)  wziętfego,  —  snadź    nie 
-.— .,^lo  się  z  nich  tryumfu  odbywaC. 

Z  opuszczeniem  przez  Aureliana  Dacyi  trajańskit^j  (r.  270), 
Sbwkmie  podkarpaccy  i  naddunajscy  pozbyli  się  ciągłej  obawy 
najdzdu  Rzymian,  którym  odtąd  szło  już  nie  o  szerzenie  granic, 
lecz  o  zachowanie  tego  co  posiadali.  Pograniczni  Serlx)wie  zwra- 
cali na  się  uwagę  Rzymian  i  od  ich  wpływu  uwolnić  się  nie 
iDtłgii.  Przeciw  Serbom  (Sarmatom)  powstali  służebni  im  Jazygi 
i  tAJc  Awych  {)anuw  ścisnęli,  że  ci  w  granicach  rzymskich  musieli 


n.  Wipitcus  \n  Aureliitnn   18,  ji.  „Unta  apu<1   PUccntiam  cUdes  accepia 
*<MT»»nutTi  pcne  soKcrttur  impcrittn)." 

Irwel  —   Natrody  HI,  ti.     Kruxc   w   AUusic. 

i^i.  Aureliua,  Kommodus,   Septimius  ScvcTUb|  Karakala  (Sannaticus  nuxi- 
Itzinim  (Sauromaticu5%   Gonliun,  Aurclian,    Dioklecian  (Sannat-Maumus), 


szukać  przytułku.'*)  Stali  przyjaciele  Serbów  Słowacy  zhoidowali 
sobie  Ja^ygów  i  porozumiewawszy  sie  z  Sarmatami,  poczęli  ma- 
łymi oddziałami  łupieżyć  Pannonije.  Uzbrojeni  w  długie  piki 
i  pancerze  z  tkaniny,  na  lekkich  koniacli  barbarzyńcy  przebiegali 
szybko  ogromne  przestrzenie,  unikając  wielkicłi  bitw,  albowiem 
według  obyczaju,  woleli  prowadzić  wojnę  podjazdową.  Imperator 
Konstans  zwrócił  swe  siły  najprzód  na  Słowaków,  przeszedł  Du- 
naj i  zmusił  icłi  ratować  się  ucieczką.  Poczem  Słowaki  wysłali 
do  Imperatora  poselstwa,  a  w  ślad  za  nimi  przybyli  i  przywódzcy 
Sarmatów  na  kolanach  błagać  imperatora  o  przebaczenie.  Tym- 
czasem wojsko  rzymskie,  stojące  przy  BregetiumJ^)  musiało  się 
mieć  na  baczności  przeciw  Słowakom,  którzy  dokoła  z  nieprzy- 
jaznemi  zamiarami  wystepywali.  Na  widok  wojska  rzymskiego 
wkraczającego  w  głąb  kraju,  król  Słowaków  Witrodor  syn  Wi- 
duara  i  wassal  jego  (subregulus)  Agilmund  z  gławarzami  plemion 
rzucili  się  na  kolana  przed  wojskiem,  przysięgając  na  obnażone 
miecze  zachować  wierność  Rzymianom,  r.  358.'*)  Serby  prośbą 
i  upokorzeniem  się  ujęli  imperatora,  który  obiecał  im  poraudz 
do  powściągnienia  zbuntowanych  ich  poddanych  Limigantów, 
lupieiących  także  posiadłości  rzymskie.  Z  początku  Limiganci 
obiecywali  zupełne  poddanie  się,  lecz  wnet  okazało  się,  źe  to  był 
tylko  wybieg  dla  złudzenia  Rzymian.  Rozgniewani  lem  Rzy- 
mianie bez  miłosierdzia  mordowali  Limigantów,  palili  ich  siedziby, 
zabijali  gdzie  kogo  spotkali,  nie  szczędząc  pici  i  wieku.  Zniszcze- 
nie było  zupełne,  tylko  garstka  pozostałych  poddała  się  swym 
panom.  Uradowane  żołnierstwo  okrzyknęło  imperatora:  Sarma* 
ckim.^=^) 


<*j    Fowstjuiic   niewolników   przeciw   swym  panom  Sarmaiom.   znpisane  ;■ 
l>uc£  Eu£cbiu4d  in  vUa  impcratoris  ConsUnlini.  a  ponieważ  Eu<tcbtu<ł  pUal  prccd 
338.  wxmianltow3inp  wice  powstanie  niewolników  mu<iiato  być  <t»tcko    Wc/.yinićj,    Irti 
impcruior  mial  C£u»  )łu  ich  poskrttmić. 

'•J     Szocni  kolo  Komornii. 

'*)     Ammiin  Marccllin   —  XVn.    I7. 

<ft)     iUid,     XVII.   13. 


—     215     — 

2*  Wiarołomstwo  Rzymian  wywołuje  najazd  Sło- 
waków na  kraje  cesarskie  r  374.  Walentynian  I. 
gotując  im  odwet  nagle  umiera  nad  Dunajem  r.  375. 
Morawianie  cieszą  się  swobodą  i  mają  swycłi  królów. 

Wdrieranic  siy  Alemanów  do  Gallii  1  ciągłe  odpieranie  ich 
napadów  odwróciły  baczność    Rzymian    w   stronę    Renu.     Z  tej 
Łftpewrvo  przyczyny  w  połowie  TV  wieku  zatargi  z  naddunajskimi 
Słowianami    zmniejszyły  się.    Jakoż   od  n  359  do  370   dzieje  nie 
wspominają  o  jakichbądź  zatargach  nad  górnym  Dunajem.    Do- 
piero \VaU?nt)'nian  I  064 — 375),  poskromiwszy  Alemanów,   zajął 
sSe  umocowaniem    naddunajskiej    granicy,    dla    cz.ego    rozszerzał 
Knic  obrony,  wznosił  warownie  nawet  na  terrytoryi  Słowaków, 
|dcby  ta  do  Rzymian  należała.     Obrażeni  tera  Slowaki,  wyrazili 
4*0]c  niezadowolnienie,  a  gdy  to  nie  pomogło,  król  ich  Gabinius 
-if?  do  Marcelina    wielkorządzcy  Waleryi.   błagając  o  zanie- 
przedMęwzictych   przez    Rzymian  fortyfikacyi.  ale  ten  za- 
szy  króla  na  ucztę^  podstępem  kazał  go  zamordować  roku 
/falenie   z    tego   powodu   poruszyło  Słowaków  i  sąsiednie 
ia  hidy  do   napadu   na  cesarstwo.     Tłumy  Słowaków  i  Serbów, 
,'h  łupieżników",  rzuciwszy  sic  przez  Dunaj  do  Pannonii, 
.    bez   litości   zniszczyły,    tryumfując  na  zgliszczach  miast 
^oud.    W  Syrmii    ludność    przestraszona   takiem    zniszczeniem 
cbciAU    uciekać,   lecz  wielkorządca  Probus   kazai   wzmacniać  wa- 
',   budował  nowe  forty  i  mury,  otaczał  je  kanałami  i  spie- 
Avndzał  kohorty  łuczników.   Napastnicy  nie  śmieli  oble- 
.-,-       T..;ni.   a   tylko   okolicę    pustoszyli    i    wysłane   przeciw   nim 
*lwie  lirgie  pobili.     Wreszcie  udało  się  jakoś  Probusowi  docisnąć 
Sornuu^w  i  zawrzeć  z  nimi   przymierze, '''"l   lecz   Słowaki   zostali 
pod  bn^nią. 

Wieść  o  zniszczeniu  całego  kraju   od   Dunaju  aż  do  Syrmii 


"1    AmmuD  Marcel.  XXIX.  6.t  KL  Yopiscus  m  Próbo  c  |6. 


2l6       

r,  374  nagliła  Walenty ntana  I.  przybyć  do  Karnuntum,^^  tkąd 
dogodni(!rj  było  działać  przeciw  barbarzyńcom.  Tam  całe  lato 
"■•  375  sposobił  się  imperator  do  wojny,  czekając  dogodnój  pory 
do  uderzenia  na  Słowaków,  Poprzedzany  korpusem  piechoty 
Mirobuda,  Walentynian  z  Karnuntum  obóz  swój  przeniósł  szybko 
do  Aquincum,'**>  gdzie  był  zbudowany  most  czasowy,  ale  prze- 
prawę przez  Dunaj  dokonano  w  innem  miejscu.  Slowaki  z  ro 
dżinami  i  dobytkiem  uciekali  w  góry,  lecz  Walentynian  forso- 
wnym marszem  część  ludności  odciijł  i  zniszczył,  nie  szczędząc 
ani  płci,  ani  wieku,  spalił  okolicę  i  wrócił  do  Aąuincum.  Zbli- 
żała się  zima.  Wypadało  przygotować  dla  wojska  lele,  do  czego 
najdogodniejsze  warunki  przedstawiała  Sabaria,'**)  ale  warownię 
tę  przez  wojnę  zniszczona,  musiał  Walentynian  z  żalem  opuścić 
i  ciągnąc  po  brzegu  Dunaju  zatrzymał  się  w  Bregetium.^")  Tu 
zjawiło  się  przed  nim  poselstwo  od  Słowaków  z  obietnica  dać 
zaciążników  i  inne  dogodne  dla  Rzymian  wanmki  przyjąć.  Nie- 
dostatek żywności  i  niedogodna  pora  roku  niewoliły  Rzymian  do 
przyjt;cia  warunków  podawanych  przez  posłów.  Wezwano  ich  więc: 
przed  radł^*.  Boży  li  się  posłowie,  że  pograniczne  napady  i  zni- 
szczenia dokonane  były  nie  przez  ich  lud,  a  przez  pobrzeinych 
mieszkańców,  dodawszy  wreszcie,  że  wzniesienie  warowni  na  ter- 
rytoryi  Słowaków  doprowadziło  ich  do'  rozpaczy.  Walentynian 
ostro  wyrzucał  posłom  niewdzięczność  Słowaków  dla  Rzymian, 
lecz  gwałtowne  uderzenie  krwi  do  głowy,  zwaliło  go  z  nóg,  po 
czem  niebawem  umarł.*')  Wodzowie  rzymscy,  zajęci  wyniesie- 
niem na  tron  małoletniego  syna  Walentyniana,  zaniechali  spraw- 
ze  Słowakami  r.  375. 


Peironel   w  Austryi, 

Arjiiiricum  n.nl  Dunnjem,  gdzie  Icroł  Butla, 

Savar,  na  wsch6<]  u<l  Kotnomu. 

Amtniau  Maiccl.     XXX.  $. 

Orosius  VII,   523.     Ammian  Marcel.  XXX.  6. 


—     217     — 

tych  zajściach  między  Rzymianami  i  Słowakami  łnne 
ly  ucz^-stnictwa  nie  przyjmowały,  O  Morawianach  i  Durzyńcach 
nic  słychać.  A  jednak  Morawianie  ciągle  mieli  swych  królów 
i  jeden  z  nich  niewiadomego  imienia  z  żon^  Fritigil  i  ludźmi 
»wymi  firzyj^wszy  chrześcijaństwu,  podróżował  do  Medyolanu,  do 
zoego  biskupa  Sw.  Ambrożego  (r,  3y7).'*) 

Poedlkowo  wojska  Morawskie  dostrzegają  si\i  jeszcze  za  Te- 

B^fo  L  i  więcej  nii  inne  okazują  przyjaznego  usposobienia  dla 

It^mian.    Z  początkiem  V;  wieku    nazwy  dawane   Morawianom 

~      \-akom:  Markommani  i  Quadt  giną,  lecz  to  nie  jest  oznaką, 

a  UJ    >amc  ludy   znikły,    a  tylko    wskazówką   na    nieważność  ich 

w   •►wczesnych   sprawach,    i  dla   tego  historycy   nie    wspominali 

L_u  niclu'*)    Ukazują  sie  jednak  pud  temi  nazwiskami  po  raz  ostatni 

wojsku  Atyli  r.  451,  gdy  ten  ciągnął  do  Gallii.**) 


Wdzieranie  się  Niemców    do    posiadłości   rzym- 
skicti  i  słowiańskicłi  \y  III  i  IV  w. 

Jakieby  zajAcia  były  między  Durzy ńcami  i  Niemcami  napie- 
ii)4cymi  z  pó!nocy»  —  z  dziejów  dopatrzyć  się  nie  daje.  Być 
mole  w  111  i  IV  wiekach  Niemcy,  usiłując  opanować  Gallie  i  po- 
tfosiąc  czfste  klęski  od  Rzymian,  nie  byli  w  stanie  szerzyć  swych 
jcdobyocy  ku  wschodowi.  Późniejsze  wypadki  wskazują,  że  w  III 
i  IV  wiekach  Słowianie  panowali  na  porzeczach  Menu,  WItawy, 
Unstruty  i  znacznćj  części  Wezery. 


**)  P«o11nt«  Viti  S.  Ambrosii,  Św.  Ambroty  pismem  w«ywal  królowę  Mo- 
.^.L,  ptHigll.  roitem  GotU^*  aby  mi;2a  swego  do  pokój  a  t  Riymiunami  nakłoniła 
ii  Ul  katechizm  dU  ugruiUtiwania  w  wicr<c.  Po&pic&£yU  królowa  £  mc2cin 
łtul^nu,  lec*  prtybywM)'  tam  nic  c.istłil.i  jui  priy  tyt\n  Sw,  Ambroicgo,  klóry 
^  KwtoltłU  r.  _jci;,  Bn4:£ek,  Codcx  ilipl.  Moraviac  I  N.  1. 
-'i     Duiik  —  M;ihrcns  Grsch.  51. 

'1       Scrrnlicn    —    Zap.    SloW.    ^    jO. 


21! 

Tymczasem  Alemani,  opanowawszy  w  III  wieTcu  ujścia  Menu 
posuwali  się  w  górę  Renu  i  w  IV  w,  szerzyli  się  a>.  do  alpejskich 
wzgxSrzy.  A  lubo  klęski  zadane  im  przez  Rzymian,  za  Probusa 
r.  259.  za  Juliana  r.  354,  357,  360  i  za  Walentyniana  I  r.  368,370 
wstrzymały  na  chwilę  zapędy  Niemców  do  Gallii.  jednak  nie 
przeszkodziły  im  sadowić  *  się  między  Renem  i  Czarnym  lasem 
(Szwarzwald).  Imperator  C^racian  (375  —  383)  zwyciężywszy  Ale- 
manów,  pozwolił  im  osiąść  na  opuszczonych  ziemiach  nad  Re- 
nem. Liczba  ich  powiększała  się  bandami  nowych  przybyszów, 
siedlących  się  między  Renem  i  ReuS.  Przybysze  ci  sadowili  się 
w  dolinach  Szwajcaryi  i  dotąd  zachowują  mowę,  obyczaj,  trady- 
cyje,  tak  że  znać  różnicę  pochodzących  z  Fryzyi,  Szwecyi  i  innych 
północnych  krajów.*^)  Tym  sposobem  posady  Durzyńców  zo- 
stały okrążone  niemieckim  żywiołem  od  zachodu.  Zdaje  się,  że 
r,  Warnica,  wpadająca  do  Dunaju,  stała  się  w  IV  w.  granica 
miedzy  Durzyńcami  a  napływającymi  Niemcami.  Zamiast  Ale- 
manów  w  V  w.  ukazało  się  plemię  Szwabów,  wiadome  pod  na- 
zwą Swawi  i  często  przez  niebaczność  ze  Swewami  (Słowianarał> 
mieszane.-**) 

We  wszystkich  wyprawach  Niemców  do  Gallii  nie  dostrzedz 
ani  Durzyńców,  ani  innego  plemienia  słowiańskiego.  Interesy 
ich  były  różne.  Słowianie  stawali  do  boju  z  Rzymianami  na 
swoją  rękę,  Durzyńcy  zawsze  łączyli  się  ze  Słowianami,  lecz  ani 
razu  nie  widzimy  ich  w  szeregach  niemieckich.  Wdzieranie  się 
Niemców  na  podgórza  alpejskie  do  Recyi  nie  mogło  podobać 
się  Durzyńcom.  Ammian  Marcelin  świadczy,  że  gdy  napadają- 
cych Alemanów  r.  365  Rzymianie  pocisnęli  z  Gallii  i  Recyi,  są- 
siednie ludy  oświadczyły  się  przeciw  Alemanom  i  z  inn^j  strony 
uderzyły  na  nich  z  tyłu.^')    Jakież  to   ludy  mogły  być,   jeśli  nie 


>"^)     Dicliunnairc  tie  la  Suisstf.     Gcnćve   178R.  T.  U  s.  171. 
•*)     PatiA  wyżej  tj  /  o  rAinicy  mic<ljty  Swcwumi  (  S7Wjit>amł. 
'*)     Ammian  Marc.  1    XVt  c.  13.    Setl  nuUiis  mutAtam  rattoneni  tcmpnim  a*)> 
veTtcbat,   (|uotJ   lunc   iripertilio  ex'lia   pfeini.*bantur:   Iinperatore  urgenl*'  '»•'    k  ».»!»* 


—      219      — 

|J ••'■•  ;v.i-,   ^KiyS^  opntcz  Niemców  i  Słowian  innych  nad  Duna- 

liyło? 
BacznoŚ<^   Durzyńców   musiała    być   zwróconą    w    północną 
alronę,  zVĄd  im  zagra^Ii  Saksoni. 

Od  Plolemeusa  dowiadujemy  się,  tę  w  II  po  Chr.  wieku 
S'**'-^'^-r*  mieli  swe  siedziby  na  północ  od  Elby  i  na  zachód  od 
'r  i/.y.'*)     W  III  i  IV  wiekach  wspomina  się  o  nich  często, 

jftko  o  strasznych  piratach,  zwiedzających  brzeg-j  Gallii  i  napada- 
ch na  ziemie  rzjTnskie  nad  Renem.  Kiedy  mianowicie  posu- 
1ł  wc  ku  południowi  i  zajęli  kraj  między  Wezera  i  Labą,  lego 
• '  domo,  zachowała  sif  tylko  w  dziejach  wzmianka,  ie 
^zy  w  miejscu  Hadeln,*")  wzięli  tam  stanowisko.  Miej- 
mieszkańcy  Turyngi  po<lnieśli  przeciw  nim  broń,  ale  Sa* 
k?<ini  mę^ie  walcząc  port  opanowali.  Walka  toczyła  się  aż  obie 
y  poniósłszy  straty  uznały  potrzebę  zawarcia  przymierza, 
lo  na  tern,  że  Saksoni  zobowią7aIi  się  wstrzymać  się  od  ża- 
lu pól  i  grabieży.  Pokój  trwał  nienaruszony  długo.*") 
Zachwyciwszy  stanowiska  na  pobrzeżu  morskim  od  ujścia 
Łaby  do  Wezery  (Wirawy),  Saksoni  skierowali  swój  napływ  na 
od  ostalniój  rzeki  i  tam  się  głównie  siedlili  w  III,  IV  i  V 
h»  Dla  tego  kraina  między  Wezerą  i  Ems  otrzymała  na- 
Staroiytnej  Saksonii  (Terra  antiąuorum  Saxonum)/*')  Pó- 
iij  wzmógiszy  się  na  siłach  Saksoni  rozpierali  się  na  wschód, 
nie  będąc  w  stanie  sami  podołać  Durzy ńcom  aż  do  VI  w,  ' 


k(c  prosimo  nusąDam  ctsbi  ptnniUentc,  (iniiimts,  ijuos  hostc&   fccere   ittscurJiaCf 
non  ncdpiUa  concalcantibas  hinc  uidcquc  cinctorum, 
s*)    ritjIi:mL'U4  —  Geogr.  1.  II  c.  ii. 

Hadcln.    kęs  ctemi   iia   xacti6cl   od   ujkift   Elby,    rud  rzekami   Atic 

{  G«'  1^  i^sudy:  Stciniu,  Oppcin,  Biikow,  Dclum    (Styiuiwa,  Opole,  Bylkuw, 

S^>  udingwoith,    Nonilcda,    widocjtnif  /.  naiwn   lud    połączone,    a  na    po- 

l*łxr.  m  około  KukshaYcn  jest  Grodcn,  klórcgo  nazwę    t,i|łewno  nic  da  się 

y  cscgo  inncgOi  jak  od  Grodu. 

-   Widukinda,  wytój  §  9,  2.  cylnU  12. 
wo  o  tętn  Obermiiller  —  Sakcn  und  Sachscn   1877  s.  9. 


220       


§ 


13. 


1.  Najazd  Hunnów  r.  375  oswobadza  Słowiańszczyznę 
od  Gotów.     Atyla  rządzi  Słowiańszczyzną  r.  434,  wy- 
prawa jego    do  Gallii.     Bitwa   na   polacłi   Katalauń* 
skicti  n  451.     Pokój  z  Rzymianami  r.  452. 

Głośnem  jest  w  dziejach  panowanie  Gotów  na  czarnomor- 
skich przestrzeniach  w  III  i  IV  w.,  g^lośnem  jest  imię  Ermanrika, 
który  przewodząc  Gotom,  podbijał  mnogie  ludy  między  Dnieprem 
i  Dniestrem,  ai  do  Diwiny  i  dalej  ku  północy,  —  lecz  głośniej- 
szymi stali  się  jeszcze  Hunny  szybkiem  wywróceniem  państwa 
Ermanrika  r.  375,  Panowanie  Ostro -gotów  na  czarnomorskich 
stepach  zntkłu  otlrazu.  Część  Gotów  pozostała  w  Krymie,  gdzie 
kilka  wieków  pod  nazwą  „Gothi  tetraxiti"  bytowała.')  Inni  przez 
Dunaj  uciekali  do  Cesarstwa  Wschodniego,  gdzie  póiniój  nie 
mało  łotrostw  dokonali.  Słowiańszczyzna  między  Dnieprem  i  Dnie- 
strem przeszła  pod  panowanie  Balomira,  który  zdaje  się  władzę 
swą  rozciągał  aż  do  Karpatów  i  Dunaju.  W  krótkim  czasie  po- 
tęga Ilunnów  wzrosła  ogromnie.  Występujących  do  boju  racho* 
wano  na  seciny  tysięcy.  Czy  ta  nawała  rzeczywiście  od  Wołgi 
przybyła,  czy  wzrosła  z  połączenia  się  krajowców,  nikt  tego  nie 
objaśnił.  Współcześni  może  ze  strachu  przesadzali  wieści  o  idł 
potędze,  a  jednak  pewno,  ie  Hunny  pod  wodzą  Uldina*)  grgztli 
Konstantynopolowi  i  tak  ustępujących  Ostrogotów  trzepnęli,  że  ci 
przez  Dunaj  spiesznie  do  Pannonii  uciekali  r.  401.  Tam  ju2  od  kilku- 
dziesięciu lat  krążyli  Wandale,  którzy  razem  2  uciekającymi  Ostro- 
gotami ruszyli  do  Italii.  Nacisk  Hunnów  pędził  różnoplemienne 
tłumy  na  zachód,  oczyszczając  coraz  bardziej  ziemie  słowiańskie 
od  tych  orężnych  włóczęgów.     Do  walki  sposobili  się  i  Słowianie, 


*)  Goły  w  Krymie  swani  TtTpn^tr*xt  !iyl  swój  w  XVI  w.  lOftwmalL  NtAw^ 
kh  objaśnmją  od  stojących  na  C£clc  czterech  tetrarchów,  je  klór)'cb  kjżily  mi«l  (m 
ty&i^c  wojowników.     Toniaschek.     Uic  Golcn  in  Taurien   1881   ».   12. 

-}  W  kolonski^j  eilycyi  r.  1536  itp.ieU  Orosiusa,  Adycnus  Po^jnos.  ptsAiio 
V]diD,  a  na  m:ir|*incsiL*;  Jiiiconus  Ic^^il  Yinlin 


221         — 

CTf '        ~ś.i^  wonzow,  giHowycli  ilo  Italii  prowadzi**.    Jełlł^n  z' 

ki»-l ,ów  Radogoszcza,  przr^z  R/ymian  królem  Gotów  iiwany.*) 

icbraws/y  nad  Dunajr*m  .dwa  kro*^  sto  tysięcy  ludu,  przez  Alpy 
przedzierał  się  do  Ttalii.  lecz  tłum  ten  /.głodniały  i  bez  porządku, 
StUkho  pod  Florencyą  zbił.  samego  Radogoszcze  wziął  do  nie- 
woli r  405.*)  Niedobitki  zaś  połączywszy  sie  z  Wandalami,  pod 
wod/ą  God«^gila,  pociągnęły  ku  wierzchowinom  Dunaju,  zkad 
xwn'ciww.y  na  zachód  Wandali  pierwsi  przez  Ren  przeszli,  w  pobliżu 
Ilaxylri  r  406  5t  Grudnia.'^)  Za  nimi  postępowali  Silingi,  Taifali. 
Scwaby,  (Sua\ri)  i  inni  Teutoni.  Tymczasem  pozostali  w  Italii  po 
porażce  pod  Wf^roną  r.  403,  Wizygoci  wzmocniwszy  sie  w  stano- 
wisku pfx!  Rawenij,  z  Alarykiem  na  czele  Rzym  opanowali'*) 
r.  408  Inni  Ostrogoci,  czasowo  Ilunnom  podlegli,  ustępowali  do 
Gallii,  gdzie  połączywszy  się  z  Wizygotami,  w  Tolozie  panowa- 
nie swe  założyli  r.  419.')  Północna  Gallia  byja  jui  w  posiadaniu 
Franków,  którzy  swe  zabory  aż  do  Sekwany  szerzyli.  Władz- 
two rzymskie  w  Gallii  schyliło  się  do  upadku.  W  sam^j  Italii 
tnimo  usiłowań  wodzów  rzymskich,  tłumy  nieprzyjaciół  wałęsały 
się,  zamieszanie  powszechne  wzrastało,  a  nikt  z  wodzów  różno- 
plemiennych  nie  stał  na  takiej  wysokości,  aby  nadać  kierunek 
nowemu  rozwojowi  ludzkości.  Zagarnienie  urodzajnej  prowincyi. 
schwytanie  bogatych  łupów,  opanowanie  zamożnego  miasta,  wre- 
5acie  założenie  niewielkiego  udzielnego  panowania  było  najdal- 
szym celem  tych  wodzów.  Różnoplemienne  drużyny  łączyły  się 
nłCMUZ  dla  Wspólnego  działania  przeciw  Rzymowi,   lecz  Lda  oko- 


)     Radaj^isas   in    tcsulano   muiiies  cogii   iluccnU    milia    homiuum   inopium 
Li:o««iIm  et  cibf.     Oiohłus  —   54$.     Jornaiulca  tego  wod«a  najtywa  ^RaHałtuissus  Scy- 
De    re)(noriim    ac  icmporum    siicccssionc  —    123,   a    jłoniowni  wnUujj   Jotoiin- 
.»/.n.ic/:;iU  SlowUńsACAysnc.  wypatltt    ro/.mniec,    ie  Rftilagaisiis  byl  Sio- 

*)    Orosiuk —  546;  Pro>pcr-Akwitiiński.  Chronicnn;  Jornan<k».  V>c  rcgni^rum  123 
•|     Wcillog   Prospera  Akwłlau»kic{;i>  „W.nulili  if  Al. mi  r.tlli.i^.  trajccio  Reno 
Ąhe  KaleniS,  JatiuariE^  ingtc&sL 

*ł     Jomanden.     De  Origlne  Got.  XXX. 
y)    Ibid.    i3  1  48. 


—       2^2      ^ 

licznosć  związek  rozrywała,  lada  generał  rzymski  wypatrzywszy 
stanowczą  cłiwilc  w  niwecz  obracał  usiłowania  barbarzyńców. 
A  ludy  poddane  cesarstwu,  kilkuwiekpwym  despotyzmem  gnie- 
cione, do  takiego  stopnia  zmarniały,  źe  ani  powstać  przeciw  Rzy- 
mowi, ani  oprzeć  się  różnym  włóczęgom  siły  nie  miały.  V  Bóg 
wie  jakby  długo  niewola  dławiła  ludność  pólnocn^  Italii  i  nad- 
dunajskich  krajów,  gdyby  dla  zburzenia  chylącego  sie  ku  upa- 
dkowi porządku  rzeczy,  Opatrzność  nie  zesłała  Atyli.*) 

Kilkadziesiąt  lat  ]ni  Hunny  zajmywali  stanowiska  w  krajach 
słowirńskich,  bez  najmniejszego  oporu  ze  strony  ludności,  oswo- 
bodzonej przez  nich  od  rozbojów  gotskich.  Władzcy  Hunnów, 
rodząc  się  wśród  Słowian,  wskutek  samego  otoczenia,  musieli  się 
zespolić  7  obyczajem  i  mową  Słowian,  jako  ludu  stojącego  na 
pewnym  stopniu  cywilizacyi.  Słowianie  w  V  wieku  byli  już  osia- 
dłymi rolnikami,  mieszkali  we  wsiach  i  grodach,  sprawy  rozstrzy- 
gali na  wiecacli,  sejmach,  byli  społecznością  towarzyską,  praco- 
witą, gospodarną,  z  pewnemi  wyobrażeniami  religijnemi  i  pra- 
wnemi,  a  przytem  ludem  mnogim,  rozsiadłym  na  ogromnych  prze- 
strzeniach. Zespoliwszy  sie  ze  Słowianami,  władzcy  Hunnów 
z  przewodzców  orężnych  drużyn,  stali  się  potężnymi  królami 
obszernego  państwa.  Tylko  przyjaznem  usposobieniem  Słowian 
dla  Hunnów  i  ochoczem  stawaniem  do  ich  szeregów,  tlomaczyć 
się  daje  niepomierny  wzrost  sił  huńskich  i  łatwość  połączenia 
obszernych  krajów  pod  jedno  panowanie.  Słowianom  właśnie 
brakowało  takićj  centralizacyi ,  jaką  dawała  im  rodzina  przewo- 
dnicząca Hunnom,  energiczna  i  uzdolniona  do  rządzenia  massami. 

Ze  wstąpieniem  na  tron  Atyli  (r.  434)  widzimy  już  Hunnów 
mieszkających  w  stałych  osadach  i  mających  nad  Cissą,  w  po- 
bliżu Tokaju,  swoją  stolicę,  w  koło  którćj  mieszkała  bezpiecznie 
pracowita  ludność  słowiańska.  Na  opuszczonych  przez  Gotów 
przestrzeniach   po    nad   Dunajem,   siedlili   się  Gepidy,   zaciśnieni 


"/     Bugufot  —  Krutiika:  Quonim  Tex  Tyla  nominci   >^m'\  iii  scriptoiii   AtyU 
nominaiiir.     Biclow&lti  —   MuaunicnU  H,  Ąji, 


przedtem  w  ffóry  Karpackie  napadami   Rzymian  i  Gotów.    Da- 

woi»jsze    nazwUko    Kwadów    zupełnie    znika,  a   na    ich    miejscu 

historyków  powstaje  nowa  nazwa  Gepldów,  która   niebawem 

muld  także  pój£ć  w  zapomnienie,  w  obec  prawdziwej  nazwy  ludu: 

■:ów.')     Gepidy  nie    uciekali    od   Hunnów,    jak    Goty.    lecz 

jak  inni  Słowianie  byli  najwierniejszymi  dla  Atyli. 

Obajac  o  byt  swoich  poddanych  Atyla  starał  się  zabezpie- 
czyć dU  nich  swobodo  żeglugi  po  Dunaju  i  kupczenie  na  targo- 
wiskach pogranicznych  w  Cesarstwie  wschodniem.    Nieznośnem 
s\»^   wydało  w  Byzancyi   wymaganie  Atyli;   próbowano   po   kilka 
kru<^    oiił^przeć    go    orężem,    lecz    zawsze    bezskutecznie    i    coraz 
ci^JLsze  warunki  zgody  przyjmować  musiano.     A  gdy   wysyłane 
t  Konstantynopolu    poselstwa,    niby    dla    traktowania   o  sprawy 
mi^zy  dwoma  państwami,  skrycie  knuły  zamachy  na  iycie  Atyli, 
'ic  się  do  pocJkupu  jego  przybocznych  dostojników,  Atyla 
■  \  »iic  do  zadania  cesarstwu    większego  jeszcze  ciosu,   lecz 
Iziane  powikłanie  spraw  na  zachodzie  Europy,  zwróciło  na 
Galliję  jego  uwagę.    Tam  po  śmierci  króla  Franków  Klodoweu- 
sza»  pozostali  dwaj  synowie  Klodubald'")  i  Mirowój  (Meroweus). 
*  i  choć  młodszy,  lecz  wsparty  pomocą  wielkorzadzcy  rzym- 

.„..  ^w  w  Gall  ii  pojudniowo-wschodniój  Aetiusa,  odziedziczy!  tron 
po  ojcu,  Klodowład  zaś  zmuszony  do  ucieczki  z  kraju,  szukał 
Wfparcia  u  Atyli.  Rzymianie  zainteresowani  w  utrzymaniu  przy 
władzy  ich  przyjaciela  Mirowoja,  wysłali  do  Atyli  poselstwo, 
a  sami  tymczasem  porozumiawszy  sie  z  dworem  Konstantynopol- 


'  !;    Gctów  Ł  Gotami,  /  cicgo    pou*9ta)  camęt  w  ctnoj^rafii 

H  ^•'*    •!  1C5,  ulcglsey  wpływowi   lUwaicjsiych  hisioryków,  frcjil- 

It  flo  (i^-tów,  preycicpit  tlo  Golów.   —   Nowsi  p[saixc,  nic   wyrozumie 

....*ci*A,  kkwapltwic  Gepiilów  do   NicniciSw  wcieUH.     \Vi»klc  obcjr»cli  sl^ 

Olnriołullcr   nwAtA   Gepidów   juko   pocliodiącycb  od    Octów   I  TrAow. 

liohyui  upatruje  w  górach  Karpackich,  tam  wTainic  gd*ic    póinićj  ukn 

wi.     Obcrrndllcf,     Zicps  ttqd  ilie  Allen  G^piden. 

Kcnuil  Clodcbaudo  lapisano  w  rcgcsttacli  Ustawy  Salickićj,     Tego 
^   \H.i\  liyl  Mcrowciis.  Sprawa  ciemna,  paU*  Wcrscbc.     Dic  VOl- 


—       224       — 

skim  i  Mirowojem,  utworzyli  potr<^jny  związek.  Na  dworze  Aiyli 
zjechały  się  poselstwa  dwóch  imperatorów:  zachodniego  5  wscho- 
dniego.^^) niby  dla  traktowania,  a  w  rzeczywistości  tylko  dla  zba- 
dania zamiarów  Atyli,  bo  wojna  była  niechybną.  Nie  dostaje 
ham  źródeł  dla  dokładnego  objaśnienia  ówczesnych  spraw,  lecz 
że  sprzymierzenie  się  dwóch  imperatorów  pr/eciw  Atyli  było  na- 
turalnym wynikiem,  z  obawy  wzrostu  potęgi  hurtski^j,  to  łatwo 
pojąć.  Trudniej  jest  jednakże  zrozumieć  jaki  cel  miał  Atyla  mie- 
szać się  w  sprawy  Gallii,  tak  daleko  od  jego  państwa  położonej. 
Zdawałoby  się,  że  dla  usunięcia  pretensyi  dworu  rzymskiego, 
wypadało  wojnę  nieść  w  sam  środek  Italii,  a  tymczasem  Atyla, 
zostawiwszy  Italiję  w  pokoju,  wybierał  się  do  oddalonej  Gallii, 
gdzie  do  związku  przeciw  niemu  łatwo  mogli  przystąpić  Goty, 
wiadomi  jego  wrogi.  Były  więc  do  tego  silne  powody,  które 
dla  braku  świadectw  współczesnych,  domysłem  tylko  objaśnić 
mo?.emy. 

Wiadomo,  że  Franki  w  III  i  IV  wiekach  bytowali  na  po- 
rzeczach  WItawy  i  dolnego  Menu,  gdzie  kilka  rzeczek  z  nazwą 
Sala,  udzieliło  im  miano  Franków  Salijskich.'-)  Prawdopodobnie. 
że  rodzina  przewodnicząca  Frankom  panowała  i  nad  okolicznymi 
Słowianami  w  Turyngii  i  że  z  tego  powodu  wodzowie  Franków 
używali  imion  słowiańskich.  A  gdy  część  Franków  wdarłszy  się 
pod  koniec  IV  wieku  do  Gallii,  nowe  tam  państwo  założyła. 
znaleźli  się  u  nich  książęta  ze  słowiańskiemi  imion.uni:  Kła(lriwt'»j. 


"I  Priscus  Rilor  sekrclar*  poselstwa  byzanckiego  do  Atyli.  Jiostawil  ciekawy 
opis  (lwuru  Alyli  i  stosunków  jego  t  dworem  kon^^UntyuoiHilskim.  Znpiatki  Ic  są 
jctlynem  źródłem  dla  pocnnnla  wpływu  Atyli  nti  Europa;.  Slrittcr.  MerooriaC  Po- 
pulorum,  i«  Hunnis.     Prisci  Lcgalto. 

*')  W  przedmowie  do  Ustawy  Salickić],  pi>wiedai»no:  sum  dulem  electi  de 
pliirihus  yitI  q:mluor,  his  numinibus:  \ViH}gasl,  Bodognst,  Solo^aat  et  Windu^akt  tn 
locis  łluilłus  nomcii  Sulaghevc.  Bodoglicyc.  et  Winilght-ye.  W  innych  fckoplsmach 
czylann:  Saihaim.  Boilnhaim,  WiOohaim.  Nn/wLska  tych  gAU  wttęte  s^  od  norwUk 
rxek:  Salt,  Body  i  Wintly  (jak  dawniij  Rw«no  r/.ckę  Unstrut).  EckhAitl.  C»mmcn* 
(arii  do  Rclms  Kmnciac  Oricnlalis  1719.  T.  I  p.  II,  ii;  Wcr»ebc  —  Holkrr 
notj   185, 


—    ^25     — 

firowój,  KladouŁtd,'-)    których    krewni   pozostali  w  dawniejszej 
«bie  Franków  —   Turyngii.     Tradycyje  familijne  i  narodowe 
przetrwały  długo  i  jak  z  pewnością  wiemy  związki  między  rodziną 
przewodniczącą    Frankom    i    rodziną    panującą    w  Turyngii   były 
ule  i  nawet  po  zgonie   Atyli   jeszcze  się  utrzymywały.'*)     Dla 
Its-ią^ąt    dur/yńskich   (Turyngskich)   nie   mogło   być   obojętnem, 
Hvry  mianowicie  z  braci:  Mirowój,  czy  Kładowład  miał  panować 
nad  Frankami,  sprawy  zaś   DurzyAców  nie  mogły  być  obojętne 
dla    Atyli,    którego    widoki    polityczne   ciągnęły    na   zachód    tak 
^i'  -ko,  jak  wystarczało  warstwy  słowiańskiej.     Mniemamy  więc, 
AZmiankowane  powody  pobudziły  Atyle  przedsięwziąć  daleką 
ilr',-gv  do  Gallii,    zamiast  łatwiejszej  wyprawy  do  Italii,   gdzie  je- 
lim  udvrzeniem  mógł  on  rozstrzygnąć  pograniczne  zajścia  i  wy- 
to^ czcgoby  od  Rzymu  potrzebował.    Ale  Rzym  nie  rozka- 
zywał Frankom;  zatem  nie  w  Rzymie,  a  w  Gallii  \et^\   węzeł  do 
rozwiązania. 

Obok  Ilunnów  i  podległych  im  gotskich  zaciąiników,  sta- 
nęli pod  znakami  Atyli  najwierniejsi  mu  Stowaki  (Gepidy)  z  Ar- 
darylciem'*)  na  czele,  Rakusy,"*)  DurzyAcy  i  ci  co  nad  r.  Ne- 
łrem   siedzieli.    Biegli  na   pomoc   orężnicy  z  dalekiego   Pomo- 


-f-^^aldas    pisali  Ucinnicy.    Thicrry  w  d£łcle:    „Lettics  ^ur   Thistotre   łlc    France" 

'.   le  imiona  le    wypada  t   saiońskiłj    mawy    wywoitzić:    Hlod-wig,    M  c  e  r- 

.:,    lUby   fnor«K«    ilrof^a.     Innym   uczonym   poilobalo   się   to!     Nicswrucono 

V.     uwigi    (M    lo,    Ic    poilobnc    imiona    tylko    w   stowLinskićj   mowie    islnicjdr 

ani    iUdu.     Cie>zą   »ic    Francuzi   imieniem   Loui&,    niepami^tajac   ic  r.c 

'<£**•  L.  u  il  e  V  i  I,  uciaUno  naprzód  Ludevitu&,    potem  H  1  u  il  ovi  cuh, 

UaUuYicai.  Bateucic  Louis.  Be£  Onomastikonu  !>lowłań^kicgo  nic  wytluniiic^a 

FruiCTUl  pocbodicoła  imion  Mirowojowiczów  (Merowinguwf. 

**^    O  tydi  lwiątkach  nUćj. 

**)  Nłiwisko  Ardaryk  nic  koniecznie  niemieckie,  jłk  myilą  niektóriy.  Kon- 
ecka u  i  k  wlti^cłwa  i  słowiańskim  imionom  nap.  Siafarik.  urodzony  na  Słowa- 
^yssue,  c  \i  panował  Ardarik. 

"j  ,        Mrnt    prae*    Sidoiiiu&a    ApoUlnarinsa   w  wojaku    Atyl:   Rugi,   po- 

puyjmowitat  byli  &«  mie«kaAców  wyspy  Rugii,  Icci  to  ł  wiciu  wględow 
.LT*>inajc   krytyki,     Wl«kłwi6]    i   igodniźj  /.  prawda,  Rugów    Atyli  ilulacycli 
«a^  Rykałami,   niie«ikańcami  i  Kakus  nad  Dunajom. 


rza;'')  sprawa  Kladowłada  poruszała  zachodnia  Słowiańszczyznę. 
Nadwłślańców  w  tej  sprawie  nie  dostrzedz! 

Najazd  Atyli  odbył  sie^  w  kierunku  na  zachód,  XNrywracajq| 
po  drodze  rzymskie  miasta:  Rauracium,  Windonise,  Argentol 
ryję  (Bazel,  "Windisz,  Kolmarj,  potem  zwróciwszy  ku  północy  na 
Strasburg,  Speier,  Worms,  Mogiincije,  Tul,  Diez  dotarł  do  Metz, 
po  zdobyciu  którego  Huny,  zapuściwszy  sie  na  północ,  sztunnrMn 
zdobyli  Tongr,  Reims,  Arras.  Treve-  Połączone  siły  Rzymian. 
Franków  i  Gotów  na  polach  katalauńskich,  dały  stanowczy  bój 
następującym  wojskom  Atyli  (r.  451).  Związkowi  przypisywali 
sobie  zwycięztwo,  lecz  czem  objaśnić  odpadnięcie  po  tej  bitwie 
Franków  i  Gotów,  bez  których  wódz  rzymski  Aetius,  nie  mogąc 
stawić  dalszego  oporu  Atyli,  ustępy  wał  do  Italii?  Atyla  ścigał 
go  i  nie  dozwolił  Rzymianom  złączyć  się  z  wojskami  imperatora 
wschodniego,  które  spieszyły  na  brzegi  Sawy  dla  obrony  Italii 
od  wschodu.  W  szybkim  pochodzie  Atyla  zdobył  twierd/e 
rzymską  Augusta  Yindelicorum  (Augsburg),  potem  przeszedłszy 
Alpy  Julijskie,  oblegał  i  s/turmem  zdobył  jedno  z  bogatych  miast 
rzymskich  Akwileję,  o  zdobycie  którego  dawniej  Alaryk  i  Rado- 
gost  napróżno  się  kusili.  Nic  już  dal^j  nie  mogło  oprzeć  się 
Atyli.  Padły  pod  jego  orężem:  Mediolan,  Padwa,  Wicenca, 
Werona,  Brescia,  Bergamo,  Pawija  i  inne  miasta  a>.  do  Rzymu, 
przed  murami  którego  ukazały  się  przednie  hufce  huńskie.  Inne 
oddziały  wojsk  Atyli  pustoszyły  Italiję,   aż  do  Kalabryi.  **) 

Przerażony  Rzym  błagał  o  litość.  Poselstwo  złożone  z  Avie* 
nusa,  Tragetiusa  i  papieża  Św.  Leona  udało  się  do  Atyli  dla 
wyjednania  pokoju  i  oswobodzenia  Italii  *"J  r,  452.    Niedoszły  do 


*'')  Współczesny  Sidonius  Apoltinurius  paneg}!.  in  Avilum  YII,  opn!icx  Go* 
t6W|  MTjiłc^u  ludy  Atyli  sluzace:  Pugnacem  Ruguni,  comitaote  Gclono,  —  Gcphla 
trusi  scquiuir,  Scyrum  Hnrgundio  cogit:  Chunus.  Bclłoiiotus  Nciirus,  Battarnjt,  To* 
ringus,  BrucŁcrus,  alvosa  vc]  ({ucru  Niccr  abluit  untlAi  pruiumpit  Kfnncu^. 

'*)     Suiltcr  —  Mctiior,     Popul,  in   Huimici. 

'*)  Anast:is)us  Biblioth.  in  viu  puntiłT.  —  StriUer.  Mcoiorioc  Populorum,  tn 
Hunnic^   [Hitl  r.  433. 


22;     — 

wanmM  tego  pokoju,  lecz  wątpliwości  nie  ma,  że  musiały 
uciaJtiiwe  dla  R/ymian.  Skutki  za.A  jego  sa  widome.  Cesar- 
Mmto  Zachodnie  zamknięte  zostało  w  dawnych  granicach  Italii, 
.achowując  na  północ  od  Padu  Sabaudyję  i  część  południowo- 
wschodnia  Galii.  Dawne  posiadłoisci  reymskie  w  Pannonii,  Win- 
dolicyi,  Rccyi,  górach  Alpejskich,  Noriku,  Krainie  i  na  pobrze- 
tAch  adr}*atyckich  z  Akwileją,  weszły  do  składu  nowego  państwa 
Atyll.  Goty  w  południowej,  a  Mirowój  w  północnej  Gallii  stali 
>ii;  niepodlf^głymi.  Ludność  t  pobrzeży  adryatyckich  chroniąc 
41^  na  lagunach,  załoJtyła  gród,  nazwisko  którego,  od  Benatczan, 
mieszkańców  nizin  nad  Padem,  otrzymało  nazw§  Denatki  u  łacin- 
ników  We«ecija. '*')  Morawy,  Czechy  i  Durzyńcy  także  weszli 
do  ftkiadu  państwa  Atyli  Po  ciiterech  wiekach  ucisków  rzyra* 
^kich  ł  grabieży  koczowników  różnoplemiennych,  Słowiańszczyzna 
sachodnra  po  raz  pierwszy  znalazła  się  rwobodna,  nikomu  oprócz 
AtylŁ  niepodlegając.  Była  to  epoka  najwybitniejsza  w  historyi 
*"*'  \n  zachodnich,  po  raz  pierwszy  skupionych  w  wielkie  ciało 
^ — ,  .^nc-  Od  tej  epł.>ki  poczyna  sie  rozwój  słowiańskiej  naro- 
doWD^łf  w  obozacli  Atyli  i  na  polach  bitw  poznającej  swe  siły, 
wprawtaj^cćj  się  do  śmiałych  przedsięwzięć,  do  polityki  aktywnej. 

8.     Wypadki   po  śmierci  Atyli  r.  453.     Ardaryk  król 
Słowaków.    Niemcy  wchodą  do  Noryku  r.  488. 

Zaszła  wkrótce  potem  śmierć  Atyli  (453). przeszkodziła  dal- 

-/«.*mu  rozwojowi  jego   widoków   względem    połączenia  słowian- 

*      '    V  ",v.  Synowie  Atyli  zamyślili  dzielić  się  państwem,  jakby 

-.  _  ..  ,     -i.     Tknięty  tem   do   iywego  Ardaryk,   król  Słowaków, 

pow*^tał  prztciw  synom  Atyli,  wzywając   nie  tylko  swój  lud.  lecz 


Lmiiłu>L    o^iuUlii    u.\    ułMtyuh    wyspach,   w  oddalcoiu  od  zgiełku    rólnycli 

K*\w,  lacłiowaU   &wj    mepotlłrgtoŚi    aJt   do   up;idku   Ces;irtilwa    zachodniego, 

IWtfuyTa  ulawu)  rcpublikłj  Wenecka.    Paru.   Itistuitc  dc  YLni&c.     T.  1.  s. 


15* 


228       — 


i  wszystkie  sąsiednie,  którym  niewola  zagrażała.  Nad  r.  Netad 
w  Pannonii  przyszło  do  walnćj  rozprawy.  Goty  stanęli  po  stro- 
nie synów  Atyli,  lecz  Ardaryk  taka  im  klęskę  zadał,  że  30,000 
zwii^zkowych  poległo,  w  icłi  liczbie  i  syn  Atyli  Ellak.  Poczem 
Hunny  ustępywali  na  czarnomorskie  stepy,  gdzie  dawniej  Goty 
siedzieli,  a  Dacyję  cała  prawem  zwycięzcy  zaj^ł  Ardaryk  (r  454)- 
Pannonii  jednak  nie  udało  się  mu  oswobodzić.  Tam  Goty  zajęli 
stanowiska  z  miastami  Sirraią  1  Windomin^,  Sarmaty  (Serby) 
siedlili  się  przy  Castra  Martenum,'^')  resztki  Alanów  ze  Scirami 
i  Satagami  scłironiły  się  do  'Mezyi  mniejszej,  Rugi  pozostali  nad 
Dunajem  (w  Rakusach).^*) 

W  skutek  tycli  wypadków,  kraje  po  lewym  brzegu  Dunaju 
od  r.  Warnicy  aż  do  ujścia  jego,  znalazły  się  w  ręku  Słowian. 
Książęta  Durzyńców,  Rakusów,  Morawian  byli  niepodległymi. 
Słowacy  z  nad  Wagu  i  podnóża  Karpat  weszli  do  składu  pań- 
stwa Ardaryka,  które  się  aż  do  r.  Marosz  rozciągało,  a  dalej  za 
Karpatami  na  przestrzeniach  od  Łaby  do  Dniepru  wzrastała 
ludność  słowiańska,  która  w  niedalekiój  przyszłości  miała  się  dać 
poznać  bliżej  cywilizowanemu  światu. 

Od  najazdu  Atyli  władza  imperatora  rzymskiego  straciła 
dawny  urok  w  oczacli  barbarzyńców  i  własnych  poddanych. 
Dezorganizacyja  państwa  zwiększała  się,  hordy  różnoplemiennych 
orężników  wałęsały  się  po  Italii  i  Gallii,  szukając  zdobyczy.  Ple- 
mię niemieckie  wiedzione  widokami  bogatych  łupów  i  sławy, 
posuwało  sie  z  północy  ku  południowi.  W  Pannonii  po  śmierci 
Atyli,  Goty  zająwszy  stanowiska,  niby  panowali,  wątpliwe  jednak 
czy'-%vładza  ich  daleko  po  za  obozy  sięgała.  Inny  tłum  różnego 
ludu  pod  wodzą  Oltokara  ze  Styryi  wpadł  do  Italii,  zdobył  Rzym 
i  koniec  cesarstwu  położył  r.  476,  Zachęciło  to  księcia  Rakusów 
(Rugów)  Weleta,  czy  Wawę  do  skorzystania  z  upadku  cesarstwa. 
Wplątał  się  on  w  wojnę  z  Ottokarem,  lecz  ten  go  pobił,  z  żoną 


y 


**)    Marburg  nad  Dunajem. 

*•)     Joroandcft.     De  orig.  Get.  50. 


229      — 

<ftt5  I  synem  Fryderykiem  z  kraju  wypędził  r.  4?^7.'")  Nasta- 
llfala  pora  doji^odna  dla  spełnienia  zamiarów  wszystkich  wichrzy- 
ddi;  Whzyscy  mogli  bezkarnie  łupieżyć  kraje  od  Dunaju  aż,  do 
Rzymu.  Wałęsający  się  w  cesarstwie  Wschodniem  Cioty  /  Teo- 
ilcFTykiem  na  czele,  ruszyli  do  Italii  i  w  Rawenie  Ottokara  oble- 
KB  r.  488.  Tymczasem  Alemani ,  opanowawszy  Dunaj  aż  do 
miasta  Passowa,  które  złupili,  wtarg-ncli  do  Noryku  r.  488  i  tam 
na  Jtawszc  zostali.  W  tymże  czasie  Teodoryk  zwyciężywszy  Otto- 
kara, przywdział  na  sie  purpurę  królewska  na  znak,  że  będzie 
panować  nad  obojga  narodami:  Gotami  i  Rzymianami  r.  48^,**) 
Władztwo  jego  rozciągnęło  sie  wnet  aż  do  Dunaju,  w  granicach 
jakie  zajmywali  Rzymianie  do  Atyli.  Tym  sposobem  ludy  sło- 
wiańskie w  Pannonii,  Noryku,  Alpach  i  na  pomorzu  adryaty- 
ddetiit  pozbywszy  się  panowania  Rzymian  w  r.  453,  we  trzy- 
djcteśct  kilka  lat  pc>źniej  przeszły  pod  ciężs/e  jeszcze  panowanie 
niemieckie. 


3.  Zajścia  między  Frankami  i  Durzyńcami.  Zmowa 
Franków  z  Saksonami  przeciw  Durzyńcom.  Najazd 
i  bitwa  nad  r.  Unstrut  r.  530.  Upadek  Durzyńców 
_  r.  531.     Wzrost  Franków  i  Niemców. 

Po  Mirowoju  władce  nad  Frankami  objął  syn  jego  Childe- 
rik  r.  458,  który  zostawszy  znienawidzonym  i  wypędzonym  przez 
Franków,  znalazł  przytułek  u  króla  Durzyńców  Basina  i  żony 
jego  Basiny.  Po  ośmiu  latach  Franki  wezwali  na  powrót  Chil- 
derika.  Wnet  po  powrocie  Childerika,  Basina  porzuciwszy  męża, 
pncybyła  do  Francii  i  stała  się  jego  małżonką.  Z  tego  małżeń^ 
5tv^a  urodził  się   syn,  któremu  dano  imię    Ludewit,   po   łacinie 


^j     \  łU  ^.  Scvctini  ab  Eugippio.    Książe  ten  po  Ijcinic  zwany  Fcicthcus  c»y 
^  YsWM.  Si«mb«Tj.  Zap.  Slow.  37;  —  Sa>iinck.  Dejiny  Narodów  na  u^emi  Uhorska  ».  lul. 
'*!     KukU'P''**  —  ^'^*  s*  Scvermi. 
**)     Jurndiiiics,     De  orig.  Gcl.  57, 


230     — 

pisane  Chludovicus,  zamiast  Ludevitus,  a  preeK  Franków,  w  ich 
żargonie,  przekręcone  na  Klovis.  Otrzymawszy  władztwo  po 
ojcu  r.  481,  KIoYis,  wtedy  jeszcze  poganin,  obróciJ  swój  orc>. 
przeciw  Durzyńcom  w  r.  491,  podbił  i  uczynii  ich  zależnymi  od 
Franków.**)  Dzieje  nie  wspominają  o  powodach  do  tćj  wojny, 
lecz  domyślać  się  można,  że  przyczyna  do  nićj  mogły  posłużyć 
prawa  familijne.  Prawdopodobnie,  że  i  Frankami  i  Saksoni 
razem  Turyngiję  pustoszyli. ^^)  Później  KIovis  zwyciężywszy  Ale- 
manów  przy  Tolbiaku,  przyjął  chrzest  r.  496  i  sta)  się  założycie- 
lem monarchii  Francuzkiej,  do  którój  w  owe  czasy  większa  cz^ść 
Germanii  należała. 

Klowis,  umierając  r.  511.  podzielił  swe  państwo  między 
czterych  synów:  Tierrego,  Klodomira.  Childeberta  i  Klotara. 
Durzyńsko  jednak  do  żadnego  z  nich  nie  należało.  W  niem  pa- 
nowali trzt^j  bracia:  Baderik,  Hermanfrid  i  Bertar.  Jeden  z  nich 
Hermanfrid,  podburzony  przez  żonę  swą  Amalaberge,  synowiec 
Teodoryka  W.,**)  zamyślał  opanować  całe  królestwo.  Najprzód 
wiec  sprowadził  ze  świata  brata  Bertara,  a  potem  potajemnie 
wszedł  w  zmowę  z  królem  Franków  Tierrym,  obiecując  mu  po- 
dzielić się  królestwem,  jeśli  zwyciężą  brata  Baderika,  Podobało 
się  to  Tierremu:  ruszył  z  wojskiem  na  pomoc  Herman  fridowi 
i  pomógł  do  zwycięztwa.  Baderik  został  pokonany  i  zabity,  aW 
Hermanfrid,  wedle  przyczeczenia  polowy  państwa  nie  ustąpił. 
Nie   mogąc    znieść   wiarołorastwa    Hermanfrida,    Tierry   wezwał 


••}     Grcgorius  Turonensis  \.  II,  27,  29. 

*')  Marius  episcop.  Avcnticensis  (f  S9<>\  opisując  wypadki  od  r.  455  do  581, 
powiada:  „Post  consulat  Basilil  anno  XV  Int  IV.  Es  anno  ^'niUKl  IsJlam  Tburin- 
gianii  pro  co  quod  cum  Saxonibus  conjutaverat,  vasłaveranL  Ctiion.  w  Lciłmlca 
Scriplorcs  Bfunsvic.  T.  I  s.  28.  Bazyli  Uyl  konsulem  r.  4^0  (por.  iThroo.  Pascluic 
T.  I  8.  602),  a  ponieważ  podług  Mariusa  zdarzenie  to  miało  pnypaić  w  13  Ul  pó- 
inićj  ,  prcypadtohy  na  r.  495,  leci  według  Grzegorza  Turskiego  ziiwlo  4*)!  r.  Nic 
wiilzę  powodu  świadectwo  Matiusa  odnosić  do  r.  530,  kiody  Turyngia  V)yta  ostiitc- 
c/nic  podbita.  Wypada,  ic  Saksoni  ł  FraiiU.imi  /in.iwiili  su;  Mf.resniti  ic-łicic 
pncciw  DuTzyńcom. 

*•)    Jornandes.     Dc  orip.  Get.  58, 


—       C^T 


Klotara  do  \vvp.iifif-^ro  li/iaJaniri,  jirzyr/ł^^kając  mu 
Jowt?  zdobyczy  ubt^pić,  jeśli  zwycięża  i  Icrmaiifrida.-**;  Wszedł 
on  taki:*:  w  zraowe  z  Saksonamt  obiecując,  w  razie  zwycięztwa« 
u-stapić  im  cs^ć  zdobytego  kraju."")  W  obec  groiącego  niebez- 
pieczeństwa Durzyńcy  gotowali  się  do  obrony  i  w  miejscu  gdzie 
miała  zajść  bitwa,  urządzili  zamaskowane  rowy,  do  których 
mnó^wo  r>'Cerzy  francuzkich  powpadało,  lecz  gdy  to  nie  po- 
mogłO)  tnusia]  Hermanfrid  ustąpić  nad  r.  Unstrut,  gdzie  w  miej- 
lECU  Schidingi,")  związkowi  taką  kieskę  Durzy ńcom  zadali,  le 
Ręka  krwią  sie  zafarbowała,  i  tak  mocno  była  zawalona  ciałami 
poległych,  że  Franki,  jakby  po  moście,  przechodzili  po  nich  na 
drugi  brzeg  r,  530  Do  niewoli  dostała  się  córka  zabitego  Ber- 
tara»  Radegunda,  którą  Klotar  za  żonę  pojął.  Później  Rade- 
gunda  świętą  została.  Powróciwszy  do  Tolbiaku,  Tierry  wezwał 
do  siebie  Hcrmanfrida  i  razu  jednego,  podczas  rozmowy  miedzy 
nimi,  llermanfrid  spadł  z  muru  i  ducha  wyzionął.  Współcześni 
podt^jfzywali  w  tern  zdradę  Tierrego."-) 

W  skutek  t^j  wojny  zdobywcy  podzielili  między  siebie  Du- 
rzyńców,  tak  ie  część  północną  kraju  od  r.  Unstruty  zajęli  Sa- 
a;oni*  a  południową  Franki. 

Okropne  zniszczenie  upadającego  państwa  i  tragiczny  ko- 
uuh:    panującej    w    niem    rodziny,    szeroki    rozgłos    zyskały    we 

czesnym  świecie.  Z  tego  powodu  biskup  piktawieński 
Yenacius  Fortunalus  napisał  elegiję  „o  zburzeniu  Burzyńska", 
litując  się  nad  losem  zwyciężonych.''^)  W  innem  miejscu  tenże 
buikup  o[/isując  los  Durzyńców,  zniszczonych  przez  Franków,  poró- 
wnywa ich  z  Izraelitami,  zmuszonymi  do  opuszczenia  ojczyzny.**) 


■^  Crrcgoriun  Tur.  III.  i,  4.  6. 

**i  Tratulotlo  »,   AIcxanOri.  pbana  oVolo  r.  863, 

'M  Mił  wcc   ta  WAmiunUowaiic  pric/  WitykinJa, 

"  [  iiron.  III.  6.  7.     W  jukim  mianowicie  roku  ix%i}^  bitwa  natl 

r.  OntiT'  'i  "'c  wiailotno.  Jedni  łwicr>U{.  ie  r.  5z8.  i»ni  r.  530  |)r7yjinuja. 

'*)  IH  cxciiHn  Tutin^ftuc   —  w   Palrologii  T.  HM  a.  427. 

*^)  Krancorum  victotla  rcgionc  Ya&lato,   vice   Unicliticj   cxit  et  migrat  de  pa- 
lli ViU  ft.  RdtłqruiKU!t  Rcginuc.     Patrologin  T.  88.  s.  498. 


—       232       — 

Los  zwyciężonych  rzeczywiście  godnym  był  politowania. 
Ż  utrata  niepodległości,  lud  miejscowy  stracił  i  prawa  cywilne. 
Chciwi  posiadania  ziemi  cudzą  pracą  uprawionej,  Saksoni  wy- 
mordowali szlachtę  (Lasów),  lecz  że  przybyszów  było  nie  tak 
wiele,  aby  wszystkie  ziemie  zająć  mogli,  pozostałym  więc  przy 
życiu  rolnikom  słowiańskim  (ludinom)  pozwolili  zostać  przy  ziemi, 
z  obowiązkiem  opłaty  czynszu  i  służby.'*^)  Tak  sie  urządzały 
sprawy  ludności  północno-wschodniej  części  Turyngii,  która  od 
r.  Unstruty.  ciągnęła  się  do  gór  Harcu  i  dalej  na  północ. 

Z  upadkiem  Durzyńców  zamyka  się  okres  starożytnych 
dziejów  Słowian  zachodnich-  Franki  i  Niemcy  posunęli  się  na 
wschód  do  granic  Czech  i  r    Solawy. 


■*)  TKiolrieas  (rex  Francorum)  mJsit  legatos  ad  Saxoncs  ..  promissi*que  pro 
victoria  htibitandi  ^edibus.  condusit  eos  in  adjulorium.  Quibu3  sfcum  ąuasi  jam  pro 
liberlate  et  pattia  futtiter  dimicantibus,  superuvil  ndversaTio«,  v.i$ti!)<]uc  inJigcnis  et 
ad  internccionem  pene  dcictis.  lerram  eorum  juxta  politatioiteni  Miam  Yictoribuii  dc- 
Icgavit  Qai  eam  soite  dWidcntes,  cum  muUi  ex  cis  in  beUo  cecidisscnC,  et  pro  n* 
ritate  coruni  tuta  ab  cis  occupari  non  potuU,  partem  ilUus.  et  ram  qaain  maximc 
quae  respicil  orientem,  colonis  trndcbaiU,  singuli  pro  sorlc  sua,  sub  iributci  exercen* 
dam.  Celcra  vero  loca  ipsi  possederunt.  Translatln  s.  A1exandri.  Perl/.  Mon.  Ger. 
II.  674. 

Saxonea  igilur,  possessa  lerra,  summa  pace  quicvcrunt,  socictate  Francorum 
atque  amicicia  usi.  Parte  quuqae  agrorum  cum  amicis  auxUiaiiis  vel  manumis^U 
distribut.n,  re1iquiQS  pulsac  genlis  Łńbutis  condcronavenint  Vidukindl  corbcJcnsU 
Res  Gcstae  »axonicac.  Lcibnic  Scrip.  Rcr.  Bruasv,  T.  I  s.  70.  i  Pcrtz  Muuum. 
Gcfin,  V,,  424. 


KONIEC  KSIĘGI  I.  i  TOMU  L 


F"' 


WSKAŹIIIK  ABECliDłOWII 

OSÓB,    LUDÓW,   MIEJSC   I  RZECZY 

W   tomie   I-szym    wzmiankowanych. 


A. 

Aihabac-Kampi  55,  92. 

Actius  323,  226. 

Achconi,  Ac!vconcs  (Wolintanic)  29*  99, 

110,   III,   142,  143. 
Agilntuml  2 1 4. 
Aiitłuaiones  patr£  Aelvcuncs. 
Ajoo    12,   134. 
AkroniJMkic,    Akruiibkic    [min  Konstan- 

ckic  jezioro  22. 
Akwilcja  304,   226. 
Alanija  25. 
Alanie  312,  228. 
Alaryk  38,  331,  236. 
Albis,  Elba  4,  27  patrz  Laba. 
Alcis   160,  162. 
Alcmani   u,    13,    14,  lO,  3(f,  38,  40,  41. 

315,  318. 
Alcmanija  39. 
Alpy  4. 
Alt-Kalcii  125. 
A1i-Muł;c]n  ^7. 
AU-Polle  (Stare  Polany)  89. 
Alzacyja  41. 
Anulabcrf^a  330. 
Ainbtoclurum  23. 
A  narty  3. 
AngiU  99.  100. 
Angli  28,  95,  99,  loi. 
Angul  101. 
Anklam  101. 


Anty  19. 

Apioncs  99. 

Ai|uincuin  216. 

Arahar  84. 

Arawiski  167,  168, 

Arbonae  (Adrubuc)  92. 

Ardaryk  225,  227,  228.' 

Arf;cntubaria  (Kolniar)  22O. 

Anl>ae  (Adrabae)  92. 

Arii  (Wartauie)  28,  127,  155,  159. 

Arkona   10$, 

Ario};aC!>us  84,  206,  307. 

Ariowist   patrz    Jarowit    6,    60,    71^    78, 

182,  183. 
Armin  196,  197. 
Arnibaei  Arnobac,  AUrabac  92. 
Arras  226. 
Arwerny  182. 
Asciburgium  (Jcszozol  góraj  58,  93,  147, 

AsŁingi  165. 

Altuari  9,  193. 

Atyla  323,  328. 

Aue-I-tiche  r,  98. 

Auernik  (Jawornik  góra)  63. 

Augusta  Yimtcticoruni  326. 

Auris  (Uraz)  156. 

Aubtcr  39. 

Autarit  39. 

Awa  (Ilmcnawa)  r.  98. 

Awarini  29. 


^^B                 -  338  -                1 

^              Awarowie 

Bohcraia.  Boiohemuni  74,  75.                      ^^^^| 

^^^^H               Avicnu% 

Bdhmc  79.                                                     ^^^^1 

^^^^H               Avioncti,  Avioni  38,  95,  98. 

Boicmi,  Boiołieniuai  75*                                        ^^| 

Bojima.  Bojka  79.                                            ^^^M 

^^H 

Bojohaemum,  Bojobemum  72,  77,  79,         ^^^H 

^^^^H               Babuc  monles,  Babie  gór^'  63. 

Bajowie  67.  74,  76,  78.  79.                           ^^H 

^^^^H                           1(14. 

Bolancn  (Polanic)  89.                                            ^H 

^^^^H               Baccnjs  silva  (Bukowina,  Bukouiński  las, 

Bolesław,    rac£ij    Balcslawtec    [Biinttau)         ^H 

^^^P                      Vogchbcrg)  63,  177.  189,  190. 

H 

^^^K                 Budcrik  330. 

Bolija  r.  3^                                                          ^M 

^^T                  Bnemi  29.  5J,  07,  7:,  74,  76.  78. 

Bomisch  Kammts  94,                                            ^H 

^^H                      Bacino-Cbcmac,    Beno-Chaeiiiiic  Baeno- 

Boranie   151,  170.  r;i,  205,  207,  2|0.                  ^B 

^^H                            cbacmt    (Bemscy    KamieAczanic)    29, 

Bordo  okolica  134.                                                     ^H 

^H 

Borowa  r.  93.                                                         ^H 

^^V                     Bagnica  r.  65- 

Borowiaki  124.  154.                                                ^| 

^M                       Baiab  73,  79. 

Branibor  143                                                            ^| 

^^M                      Baimot,  Bainay«  73,  76,  78. 

Bidanie  132,  133.                                                 ^M 

^H                       Baloiuir  71,  2  JO, 

Breganicc  (Brcgentium'  22,  23.                          ^M 

^^B                        Barania  góra  151,  170. 

Brcgc  64.                                                             ^H 

^^^1                       Bardengau  132. 

Brcgontz  22.  33.                                               ^^^H 

^^H^               Bardcwik  132. 

Brcgcntiuni  (S^aeni)  80.  316.                       ^^^H 

^^^H               Barycz  r 

Brcisgau,   Btcib-Gau  41,  64.                           ^^^^| 

^^^^H               Ba&in  i  Basina  229 

Bridinno  (Wolin)  6.  113.                               ^^^H 

^^^^H              Basiami  10. 

^^H 

^^^^H 

Brigacb  64.                                                    ^^^H 

^^^^H                Br.linł,  (Budyseanie;  29,  58^  93,  94 

Briganiii                                                            ^^^^| 

^^H                                             77. 

Briganttum                                                             ^^^^| 

^^^^B 

^^^1 

^^^^H               Bccbaimos ,  Bchcimi,   Behcmi,   Bcbcino&, 

Bruktcry  9,  17,  193.                                        ^^H 

^^^^H                     Betni  (Czechowic)  73,  74. 

Breeg  154.                                                          ^^^H 

^^^H              B«nie  73. 

Brzeźno  22,                                                        ■ 

^^^^H               Bemcy  78,  90. 

Bucbonia,    Bucuniaf  Buchcnvald    (Buk>>-           ^H 

^^^^H               Bemscy  Kamieńczanie  (Baemo-Ctuemacj 

wiński  las,  Vogelsbeig(   63,  187,  190.           ^M 

^^^H                     94. 

Budys£a[iic  58.   S9<  IQ3-                                         ^M 

^^^^H               Bcmsku 

BuguoLł  \miTi.  Bukowianie.                                    ^M 

^^^H               Bcrulki  (Wcnecija)  226. 

Buicmon,  Buicmum  27,  73,  79*                           ^H 

^^^^H               Beno-Chcniae  93. 

Buk  122,  i24«                                                      ^H 

^^^H               Bcrpiaki  131,  170, 

Bukowa  r.  U2.                                                ^M 

^^^^H               BcrUr 

BakowiAnic  120.  122,  1^4,  150.                            ^H 

^^^^H               Bezanson  (Yesanlium)  184. 

Bukowina  63,  122,  123.  189,  190.                        ^H 

^^^^H               Bielawy  góty  8(1. 

Buri  (Boranie)  13.  28,  39.  ti?^  i30.  151.        ^M 

^^^H               BieskiJy 

153.  169.  171.                                                H 

^^^^H               Bikartiium  (Erlurl)  66. 

Burguodtony  116.                                                        ^H 

^^^H                Bobra 

Burgundy  38,  120.  122.                                         ^H 

^^^^1               Bobuanie  149,  15:. 

Buridensi  151.                                                      ^H 

^^^^H                Bodaniicus  lacus,  Bodaniakic  jc&ioro,  Bo- 

Bus»klcry   37.                                                              ^H 

^^^^^H                      densce           23. 

BuŁoncb.  Batinij    Budyszonie    27.  38,  óo,         ^H 

^^^H              Bob,  Bobbacb  r. 

H 

^^H                  —        -          ^^^^^^^H 

^^^KKt^m*  77. 

^^^^^^^^^^^^^^^^^1 

^^^y  B7««rxyca  r.  5b.  6S- 

^^^^^^^^H 

^        fUnra  r..  nią. 

^^^^^1 

^^^^^^^^^^^1 

^^^^^1 

^^^H 

Dakl  3,  303.  30$,  3oB,  Ilu.                                   ^^^1 

^^^^^Gnilri  palu  Kiirml  i3Sf  136, 

Daiiastrum  (Dnieittr)  r.  t9>                                 ^^^^^^t 

^^H         Cutn  Martcniini  2}8. 

^^^^H 

^^V                         .  p^tu  CbatowUd   198. 

Dcc/aiłic                                                                       ^^^^H 

^^H                          ■^rr.    InliiDz  Ccfiir, 

Dciiringi  Są.                                                                ^^^^M 

^^H 

Dcutschen                                                                  ^^^H 

^^H                                               ncs 

Dhuriiłgi,  Dbyringi  (Dur^yAcy)  53,  54'                  ^^^| 

^^1           1  HjIuu,    Chałowa    (Kaluła)    r.    11.    UH, 

DiadesUi,  DieJesi,    Dziedosii  (OicJo^ra-               ^^^H 

^^K         '*^' 

^^^B 

^^^^H  CkamaYi 

Diduni   (DicJosŁatiicj    29,  137.  13^.   U7            ^^^H 

^^^^V  OwBba,   Cłiarttbc  (Kaniom.  Kuha)  r.  93. 

^^^H 

^^^B  CkaUłwInd  (CłłtuaMa)  198,   199. 

^^^^H 

^^^^    C^ty,  Chały  (łictsy)  9,  a;,  a8,  62,  71. 

DIug3  Lula  r.  93.                                                   ^^^H 

^^H          CbataariJ  9i  ^7* 

Doringi,  Doringia   53,  34.                                     ^^^^H 

^H      ckAitw  37. 

Dossc  (Dos/awa)        I04.                                       ^^^^^| 

^H         Clasici  9>  n,  I79- 

104.                                                            ^^^^^1 

^H          atcmnftu  5S.  94 

Oos/awa  (Dossc)        104.                                    ^^^^^| 

^H                       •  9*  J7.  i7.  54.  "9*J»  >98- 

104.                                                        ^^^^^1 

^H                            23a 

Drebowianic   130  ISI-                                           ^^^^^1 

^H          ChiiiirTrk  3^9. 

Dtu^uft                                                                      ^^^^1 

^^1         CUod<»Ticuft  230. 

Dyja  r.  71.  85.  87,  S9.                                       ^^^H 

^H         CMoAlittft  (Klodcwcusi)  ii3- 

Dutm        184.                                                                ^^^^1 

^M         ChnAMu* 

Dubrawa  (Tauber)  r.  64.                                            ^^^| 

^M         ClirotMci  4<>. 

Dubrawku       93.                                                       ^^^H 

^H         Oi^by 

Dudtcby                                                                         ^^H 

^H         Cbyiycj  (Chln«iih4)  ilaptyw  MohAOu  65. 

UunAJ        63.                                                                 ^^^H 

^^H         ChylycK  201. 

Duńnci,  Duringi.  Durinki  54.                               ^^^| 

^H         Ci««Aro  <73 

DiirzyAcy    51,    S4t    S^*    ^*    ^^»   ^^*   9<*               ^^H 

^^H         CIraber  Iftą- 

199,   303,   20S,   308.   3iOi   317,    z  18,              ^^^^ 

^^H           Cl"-Jetiaii>1<i^  133. 

^^H 

^^H          t.X».Vinf.>  -iMu*!,  )(Ait«  Sinufr  CoUiinus  1I9. 

DorcyA^cy  KamicAc£»nie  94.                                ^^^^H 

^^^^^1 

Durcy/tsko<£»kł  ^wiązek  46.  6a                        ^^^^H 

^^^^^Blw* 

Duschcibcrg  56.                                                   i^^^^^l 

^^^^V  Colłcl,  Culoc)   140,   141. 

^^^^^M 

^^^P   Cttn*  ter9<  (iuscn  r.   199. 

^^^^1 

^^P^      Cara«  r.  I3S> 

Elisti  £lysii  (Olcstnianic)  38.   137,  144,                   ^M 

^^V 

■ 

Ellak  338.                                                                      ^^M 

^^H         C^ .                Muw       139. 

Engelin  -  gau  lOO.                                                     ^^^H 

^^^^r 

65.                                                                  ^^^1 

Ermanrik  330.                                                              ^^^^| 

^^^^^^^^^^crn*cs  r. 

Ermundult,    Ermuoduń.   patu    Hcrmun-              ^^^H 

^^HlfMl  Ą6,        7S- 

54'                                                           ^^M 

^^WSkV  79.  3^* 

Erpbcsfun  (Erfuii)  65.                                            ^^H 

^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^24^^^^^^^^^^^^^^^^^^^B 

^^^^^r                KulKttiic  H.ibrowscy  93,  93,  patre  Adra- 

Longobanly  9,    13,   16,  28,    48,   cc^  lo^         ^H 

^^^^1                     bae  Kttinpi. 

131,   132,   134.  104.                                          H 

^^^^H                Kubanie  Farmscy  55,  9j» 

Ludcwit,  Ludcyiiob  22f),  230.                             ^B 

^^^^B                Kubica 

Laga  r.   133.                                                             ■ 

^^^^H                Kunimund  3K. 

Lugii  28,  4R.  136,  130                                        ^U 

^^^H               Kvatli.    Kwady  (Wz^gi)  13.    2K,    29,   52, 

Ługi  Buri   130.  151.  153                                       ^M 

^^^^^^                8c>,  83,  84,  167,   169,  317,  333. 

Ługi  Diduni   130,  147.                                           ^H 

Ługi  Omani  130,  147.                                           ^H 

^^^^^F 

Lui.  Loui   126.                                                  ^^^H 

^^^H              Laba       4,          53. 

Lunn,  LuAska  góra  71,  73,  yO*  93<              ^^^H 

^^^H                Lachu        133. 

Lupiae  C^ippa)  r.  193.                                    ^^^B 

^^^^1                Lada 

Lulrawa  r.  65.                                                         ^H 

^^^H                Ląc^anie   132,   133   159. 

Luźna  r.  (Lusscn)  56.                                          ^U 

^^^^H                 Lagobrdanic   131. 

Luita  r.  93.                                                           ^H 

^^^^H               ]^Vobrdanie  197,  203. 

Lucycko-Uąski  związek  46,  6u.                           ^U 

^^^^H               Lakkobardi  131. 

Lużycranie  46,  60,  62.  193.                                ^U 

^^^^H                Lakiburgion  (Racibórz^   IU5, 

Lygii  patr£  Lugii.                                                   ^H 

^^^^H                LainiU 

Lugiones  Snmiatac   127.                                         ^H 

^^^^H              Lankobardi  (LagobrdanU^   27,  131,  134. 

Łysa  góra  164:).                                                     ^H 

^^^^H 

^1 

^^^^B                Latriiigi   13,  39, 

M.                                       ^1 

^^^^H                Lauenburg  07> 

^^^^H 

^^^^B               Lcba 

Manimt  (Omani)  28,   137,  147.  150.                   ^B 

^^^H 

Manie  wo  148.                                                       ^H 

^^^^1               Lebc2 

Manów   148.                                                              ^1 

^^^^H               Lebczeno 

ManwiU  I48.                                                        ^H 

^^^^H                Lebietowo 

Murahabitac  hS.                                                           ^H 

^^^^B 

Maruwi  (Murawianic'   68.                                       ^H 

^^^^H              Lcbino 

Marcani  68.                                                           ^| 

^^^^B               Lcbjeszcwo 

Marcomab*  08                                                        ^M 

^^^^^^              Lcbkowo,    Leblewo,    Lcbno,    Lcboczeno, 

Margciiscs  (Morawianie)  68.                               ^H 

^^^^^^^Ł             Lebowianic,    Lcbowies,    Lcbskuhela* 

Margi  (Morawianie)  fiH.                                          ^H 

^^^^^^F             Lebunj,  Lebuno 

Murgus  (Morawa)  r.  71.                                       ^H 

^^^^B 

Markomani,  te^   (Morawianie)  13,  38,  391           ^H 

^^^^H                Lemańskie  tenu  Genewskie  jcsioro  3^. 

52.  66.  68,  70,  75,  77,  78,  84.  90.  91,          H 

^^^^H              LemniU 

166,  186.                                                              H 

^^^^B               Lcmovii  (Lcbanic)  28,   112.  114.   11 5. 

Markomir  2t>5.                                                           ^H 

^^^^H               Lemow/a        115. 

Marsigui  (Marsiowanie)  38,  164 — 166,                ^H 

^^^^H               Lcwusi 

Marsgcbirgc  (Marszowy)  góry  166,  174.             ^B 

^^^^B              Liroiganty  214. 

Marsy  36.                                                                   ^H 

^^^^B               Lingi,  ae,  (Lalanic)    X%    126,    127,  129, 

Marszowy   166.                                                          ^M 

^^H 

Malka-Zicmia  5i\  95.                                              ^H 

^^^^B              Lingones  130,  138. 

Macows2anic.  Mazury  163.                                  ^B 

^^^H 

hfclibocus,  góra  Milo  bóg  181.                            ^H 

^^^^B              Lippa  (Lupiac}  r.   194. 

Meniich  r.  5^1.                                                           ^H 

^^^H             Loboda 

Mcnapii  9,  188.                                                     ^H 

^^^^B              Logana  r.  64. 

Mentcnomon  11 6.                                                      ^H 

^^^^H               Logionc& 

Meroveu«  (Mtrowoj)  333.  234.                             ^| 

—     243 


Sklcftiopolis,   Meiopolis  (Kon^tancya  Ko- 

Ktoica)  33,  33. 
Metz  326. 
Milcunic  60. 
Mirobud  kr6I  37,  >o.  fi'*.  ('7.  7»i  73.  77. 

192,  10^.  203,  3114. 
Mirobud  rj^ymstki  wóilz  3i<). 
Mirowuj  323.  335,  239. 
Misznunic  (mi. 
Mocsium  22. 
Mo|>ilanic  6i»,  193. 
MoKilino  57. 

Mogunciacum  (Mobuc^)  65,  230. 
Mohan  r.  63. 
Morawa  r.  71.  237. 
Morawianie  fi3,  Ui,  68,  71,  84,  160,  303, 

3*4,  2fi'>.  213.  217. 
Mugilunes,   Mugiluni   (Mogilanie)  27,  56, 

>27 
Mura  r.  64. 
Mursa  31, 

Murus  teraz  Marbach  r,  199. 
My^ianiLs  vel  Mu&ianu.<>  lacus  (Briganrkie, 

Kostnickie  jezioro)  19,  21,  32. 

N. 

Naarn  r.  01. 

Naba  S^**  'M*  '*5.  0(>. 

Nad  nar  w  lunie  palrz  Nahanarwali. 

Nabanarwali,  Naha-Narwali  28,  137,  160, 

161.  ifi3. 
Narda  r.  91* 

Nardanic  (Nari:»ki;  ()<>,  2115,  308. 
Narden  r.  91. 
Nurdina  r.  91. 
Nardu&  r.  91. 
Narew  r.  158. 
Nari&ki,   Naristi  (Nardanic j    13,   28,   39. 

53,  o<ł.  *)». 
Naztts  184. 
Nekar  r.  64. 
Nemcty  43,  06,  75,  186, 
Neru  38.  95,  96. 
Nctad  r.  228. 
Nco-Miiecln  $7. 
Neue  Polic  (Nowe  Polany)  89. 
Kicer  r.  64. 
Nida  teraz  Nidder  r.  64,  i94>. 


Niemcy  42, 

Nissa  r.  158. 

Nitrawa  r.  81. 

Norcy  91,  182. 

Noriki  91. 

Noryk  25,  78,  229. 

Noteć  dopływ  Ilincnawy  13J. 

Nova  civiias  (Nowof*ród)  20. 

Nowe  Polany  89. 

Novi  dunum  (Isakcza)  2<s  21,  24. 

Noviotuncnsis  civita.s  23* 

Noyon  patrz  Novidunum  33. 

Nuithonos,    Nuitoncs,    Nuitoni,   28,    95, 

iu6. 
Nuta  r.  it>6. 
Nutanie  106,  107. 

O. 

Odoakr  (Ottokarj  89.  228. 

Odra  (Wiadrus)  r.  71. 

Oeluveones  1111. 

Oimani  29, 

Oleśnica  (Ocls)  r.  140. 

Oleśnica  mała  r.  146. 

Olesna,  Ole.śno,  Olcśniczka  146. 

Oleszna  (Oeliscb)  145. 

Olcsznianic  145,  147. 

Olesznica  63. 

Olsza  (Elsa)  dopływ  Odry  144. 

OUzawa  r,  93. 

Omani  127,  i3«>,  \$*k 

Opitcgrum  204, 

Orawianie  4'j. 

Orba  r.  65. 

Orla  r.  65. 

Orosius  25. 

Osi,  0.>y  28,  104.  W19,  174. 

Ostrawica  r.  168. 

Ostrogoty,  O>lgoty  38.  220,  221. 

Ostrów  (Wustcrhaus<rni  lu^. 

Oświęcim  168. 

Ottokar  89,  228,  229. 

Ouuisburgui  (Yisburgi)  i'»9. 


Pannonia  5.  25.  3**- 
Parmae-Kampi  55. 
I   Peiso  (Blatno)  38, 


^^00 

PH 

■ 

^^^^^^^^r         Tcuriocluimoi 

Wanjo  199.  101,  Zf\Ą.                  1 

^^^1 

^^^^^^^H          Tv»f*tuxfiinin  (i-fcrmuniluri)  SJ. 

Wańko  i9<).                                 ' 

^^^^^^H 

^^^^^H           Tculoni        t>,  17,  3:,  36,  177.  180.  190. 

Varmi,  Warynt  28,  82,  95,  lOO, 

tc».i(iS.     ■ 

^^^^^^^H 

ii>. 

^^H 

^^^^^^H 

Vari4(i  patrz  JCaristl  90, 

^^H 

^^^^^^1 

Wania  r.  158. 

^^^1 

^^^^^^^H 

Warnawa  r.  io». 

^^^1 

^^^^^^^H           Tierry  230, 

Wamica  r,  39,  65,  a  18. 

^^H 

^^^^^^1 

Warta  r.  158.  164. 

^^^1 

^^^^^^H          Tongr  220. 

Waryn  lOJ. 

^^H 

^^^^^^^H            Toringus 

Waryftukie  jcxioro  102, 

^^B 

^^^^^^H 

Wawa  89,  128, 

^1 

^^^^^^V 

Wciel  89.  228 

H 

^^^^^H             T»wa«  Trewn  (TrAwna)  r. 

Welety  ć. 

^^H 

^^^^^H           Trcwe 

Wełna  r.  65. 

^^^1 

^^^^B             Tńbokt,  Tryboki  46,  66.  iSó. 

Vciuiius  Forlunalus  231, 

^^^1 

^^^^^p             TudcT  67. 

Weneckie  jetioro  22,  191. 

^^H 

^^^V                 Tul 

Vencdicus  sinus  35.  1  20. 

^^H 

^^^^^1 

Wencdy  3;. 

'^^H 

^^^^^^B                    Turciltngi 

Wcringowie  lOo, 

^^H 

^^^H 

Werona  221. 

^^^1 

^^^^B                 Turek  los 

Yiadrus  (Odra)  r.  71. 

^^H 

^^^^1                 Tnringi,  Turyngi  (Dur/yńcy)  17,  38.  54. 

Viarce  tU*noim)  6,  113. 

^^^1 

^^^^H                       61  —  63,  tc^*  -29' 

Wibilius  199. 

^^^1 

^^^^1                  Turyngija  39* 

Widuar  84,  214. 

^^H 

^^^^H 

Wieleń  iii. 

^^^1 

^^^^H                  Tyras  (Ptut) 

Wicicntanic  1 1 1, 

Wiepre  doptyw  llmenawy  133, 

■ 

^^^B 

Wictraw.ł  t.  65, 

^^H 

^^^^B                  Ubii  9, 

Wilini  gy. 

^^H 

^^^^^H                   Ubigau 

Wilinsdorr  111. 

^^^1 

^^^^H 

Wilki  106. 

^^^1 

^^^^H                   Ulmcnigi  114. 

WiUhoncs, 

^^H 

^^^^B                     Unbtrut  ^ Winda)  r.  64.  231. 

Windi  (Unstrut)  r.  64, 

^^^H 

^^^H                  Usipely,       187.   iSK.  100. 

Windili  10.  126. 

^^^1 

^^^^B                 Ucnotm 

Windisch-Kamnilz  94, 
Windonisa  (Windisch)  226. 

^1 

^^^^H 

Winidi  ii),  82. 

^^^1 

^^^^^^P             Vaevacones 

Vindobontt  (Wideń)  2o8. 

^^^1 

^^^^^Ł                                 84. 

Wipawa  r.  65. 

^^^1 

^^^^^B            W.)gi  (Ku-udy)                  84. 

Vi«buTgłi  2n,  127.  151.  1Ć9, 

^^^1 

^^^^^^^H 

Wiiia  r.  4,  7.  20.  i5i»  152. 

^^^1 

^^^^^^H            Wagosola  (Boh)  r.  19. 

Yitodurum  i^. 

^^^1 

^^^^^^^H            Wa1dsM»si;n  (Sosnowy  lat;)  63. 

Wiirodor  84,  214, 

^^^1 

^^^^^^H 

Wily  106. 

^^^1 

^^^^^^V            Wandale  10,  36, 

Wizygod  221. 

^^H 

^^^^^^f^             Wangioni  46*  66«  82»   186. 

Wkranie  126. 

^^H 

^^^^^B 

Wlachy  76.  77. 

I 

-     247     - 


Wlasta  89,  9a 

WUstisUw  6a 

WUawa  r.  56,  65,  76,  189,  ica 

Vogel»berg  63. 

Wokcion  186, 

Yólenjd  ut. 

Wo1e$xnica  (Oels)  145, 

Wolin  III, 

Woliniante  111  patrz  Aelvconc5, 

Worms  226, 

Vuitones»  Yoithones  107. 

Wnikow  104. 

Yultaha  (FuKla)  r.  190, 


YuUhones  106. 
Wulszina  górna  145. 
Wulszina  dolna  145. 
Wysoka  104, 

Zantłcns  207. 
Zdziarskie  góry  173, 
ŻdAry  172. 
ŻefiaA  149. 
Żelazne  doły  173. 
Ziemianie,  patrz  Seninones. 
Zumy,  57,  137.  u,3. 


— K-K|^|eK>— 


—     250    — 


vein,  ad  Tiberium  Cacs.  Augustum.     Pisał    za   panowania  Tiberiusa. 

Wydanie  Nisard'a.     Taryi   1856. 
*STRABO.      Geograhiai,    an.    ig    post,  Qir.;   wyd.    Firmin-Didnt.     Paryi 

1850,  z  Atlasem. 
*VELLE1US  PATERCULUS.     Iłistoriae   Romanae   libri    duo  r.  29.  wyd. 

Lipskie   1879;  Nisard^a,  Paryi  1856. 
*P0MP0N1US  MELA,     De  silu  orbis^  an.  53;   wyd.  Jakóba  Gronowiusa. 

Lugdani  Batavorum  1696;  Nisard'a.     Parjż  1854. 
*DIONYSIUS  PERIEGESIS.     Orbw  Descriplio.  an.  70—90,  wyd.  Firmin- 

Didot,  w  Geogr.  Graeci.  Minor.     T.  II.   1861. 
•(^UINTUS  CURTIUS.     De  rebus  geslis  Alexandri  Magni,   pisał  około  r. 

69.     Wyd.  Nisard'a.     Par)'ż   1864. 
•C.  PLINIUS  SECUNDUS.     Naluralis  Historia  r.  76;  wyd.  Nisard'a.  Pa- 
ryż  1855,  dwa  tomy. 
•C.  JULIUS  SOLINUS.     Polyhistoria :   pisa!  podobno  w  L  w.    około  eta- 

sów  Pliniusa;  wyd.  w  Lovanii  r.   1571. 
*CORNELlUS  TACITUS,      De  origine,  situ    moribusąue    populis  Germa- 

niae,   a.    97,    wyd.    lyońskie    1693    w   3   tomacb,    paryskie  Nisard*a 

1850,  lipskie   1859,  paryzkie  Ilacbctta  1861;   Annales.  ed   Kisard'.!, 

Parya  1850;  tamie:  Vita  Agricolae  i  Historia. 
*SEXTUS  JULIUS    FRONTINUS.     Strategematicon  libri  quatuor,   r.  97, 

wyd,  paryzkie  Nisard*a  1851, 
*FLAV1US  J(!)SEPHU.S  hierosolymitanus,  sacerdos.  Opera,  r.  98 ;  wyd.  ko- 

lońskie  r.   1691   in  folio.     Szczególnie  Adver5us  Apioncm. 
♦SUETONIUS  TRANQU1LLUS.      Duodccira    Caesares    r.   100;    wyd.  pa- 
ryzkie Nisard'a  1855. 
*PLUTARCH  z  Cheronei.     Żyde  sławnych  mciów.      Les  vic  des  hommcs 

illustres.   tradait    du    grec   par  Amyot   grand   aumdnier  de    France. 

Wyd.   1828. 
•JULIUS  OBSEQUENS.     Prodigiorum.  r.  io7(?);  wyd.  paryzkie  Nisarda 

1864. 
*L.    AENEIUS  FLORUS      Epitome  rerum  romanarum,  r.   116.  Lugduoi- 

Batavorum   1722. 
*ARRIAN  NIKOMEDYJSKI.     Anabasis  et  Indica.     Pisał  w  początku  U  w,; 

wyd.  Firmin-Didot.     Par)'ż   1846. 
*APPIAN1  ALEKANDRINL     Romanorum  hiatoriarum.  r.   147;    wyd.  Fir- 

min-Didol.     Paryż  1877. 
*JUSTINUS.     Historiarum  ex  Trogo  Pompejo,  libri  Xr.lV.,   r.    150:  wyd 
lipskie  1843. 


*AULUS  GELLtUS.  Noctium  Alticarum  commcnlarius.  r.  150;  wyj.  Nl- 
sard'41.  rar)-i,   1860, 

mX)LEMAb:US  CLAUDIUS.  Geographia,  około  r.  160.  Xa  uajlepszo  tt- 
waUane  jwt  wydanie  stcorelypowK  Karola  Nobbe  w  Lipsku  r.  1843, 
Inty  lotny  w  la-ce.  Ale  naj&ur?«y  tekst,  otlkryty  na  górwr  Athos, 
w  n)(m;iHterxc  Walopedzic,  kosztem  Sewestiaiiowa  przefotografowany 
i  wyAtny  ynea.  Wiktora  Langlois,  pod  lylulcm;  Gćographie  de  Pto- 
lemiVj,     PiiryŁ     1867  r.  in  folio. 

PAt.*SANlAS,  Gratciac  Descripiio.  a.  174,  cd.  stereot.  Lipsiac  1853.  voI.  3: 
ctł.  Firtnin-Didot.     Parisii.   1853. 

AOATIlKMt^RUS.  Compendium  Geographiae,  r.  210,  ytyd,  LugJuni-Ba- 
liYoruni.      1700. 

TABULA  IT]NERARLV  pcutingerlana.  Według  Mannerta  autorem  tabuU 
oważać  wypada  Aleksandra  Sewera,  który  panował  od  r.  2Z2  do  235; 
-•  *    '-itfkic   1824  in  folio. 

DIO  "^-     Romanorum  hintoriac  libri  XXV;  około  r.  229,  z  ilóma- 

czcoicm  francuzkiem  Grosa  i  Doissćc,  wyd.  Firmin-Didoi,  Paryi.  to- 
mów 10, 
_^AELIUS  SPARTIANUS.  u  niektórycli  to  samo  co  Laropridus,  i  YULCA- 
TIUS  GALLICANUS,  iyli  za  czasów  Dioklecyjana,  JULIUS  CAPI- 
TOUNUS  za  czasów  Dioklecjana  i  Konstantyna,  TREBELLIUS 
POLUO,  za  cziiJiuw  Konstantyna,  FLAV1US  V(JPISCUS  r.  313; 
pierze  liistoryi  rzymskiej  po  Swetoniuszu.  Wyd.  NK<ianl'a.  Paryi  1855, 
JSEBIUS  PAMPMILIUS.  Chronicorum  libri  duo  r.  315,  z  greckiego  na 
ładókki  pr7.eIoiyl  św.  łlieroniro  i  do  r,  379  doprowadził;  wyd.  Al- 
freda Sdioene,  Berlin   1875. 

Tcfoi  aulora.  De  vita  lx.»ati3simi  irapcratoris  Constantini,  libri  quatuor  r, 
338.  n  Patrologii  T.  VIII. 

•SKXTUS  AURKLIUS  V1CT0R.  Historia  Romana.  De  viia  et  moribus 
impcratorum  romanorum,  tudzież:  Epitomae  de  vita  et  mohbua  imp. 
mman.  r  358;  wyd.  lipskie   1871   in   16". 

CA££ARII  viri  illuslri.  Dialogi  IV.  r.  362,  in  Bibliotheca  vetcrum  Patrum. 
Lujjiluni  1677  Tom  V. 

•EUTROPILIS.  BreWarium  llistoriae  Romanae,  r,  364,  wyd.  Nisard'a, 
Paryi  1855. 

*ONYMl  STRIDONENS1.S  (331—420).  Lucubrationes ,  additis  una 
pMMtdcptgraphis  cl  alienis  scriptis  ip.sios  admistis  ,  per  Entsmum  Ro- 
tenUmuin  autorem  damnatum.  liasilaec  1565  in  fol  Na  szczególni^ 
uwj^c  z^istuguje:  Vita  S.  Hilarionis.     Tom  I. 

»7' 


—      252      


*JULIANI  IMPERATORIS ,  quae  siipersunt,  opera  omnia  praeter  reh'quias  I 
apud  Cyniluin,  (r.  361);   tecensuit  Fricd.  Carol.     Hcrtlein.     Llpsiac 
1875,  vol.  2.     Tom  1.     Oratioaes. 

*SEXTUS  RUFUS,  inac2<5j  Rufus  Feslus.  De  victorii3  et  provindis  popul^ 
roraani ,  —  także :  Libellus  provmciamni  romanarum  r.  369 ;  wyd. 
Nisard'a.     Par>'ż  1855. 

*ULFILAS.  Ewangelia,  około  r.  378;  wyd.  Gaugengigla.  Passau  1856, 
pod  tytułem:  Gothischc  Studien. 

•LUCIUS  AlMPELlUS.  Liber  memorialis,  jako  dodatek  do  Florusa  r.  372; 
wyd.  Lugdiini-Hatavorum  1722. 

•AMMIANUS  MARCELLINUS.  Resgeslae,r.37g;  wyd.  Nisard'a.Paryi  1851. 

•VEGET1US  RENATUS.  Inslitutiones  rei  militaris,  r.  384:  wyd.  Nisarda. 
Paryż  1851. 

MBIUS  SEQUESTER,  De  fluminibus,  fontibus,  lacubus,  nemoribus.  mon* 
tibus,  gentibus,  około  r.   389;  wyd.  rolerdamskie  r.    170. 

•MARKIAK  liERAKLEOTA.  Periplus  maris  exlen,  r.  400:  wyd.  Firmin- 
Didot.   1855  *  G^gr.  Graed  minores. 

OROSII  Pauli,  presbyteri  hispani.  Adversus  paganos  (quos  vocanl),  Histo- 
riarum  libri  septem,  r.  417;  wyd.  kolońakie  1536  lepstc,  bo  nic 
opuszczono  na  maryginesach  zagłówków,  jak  to  uczyniono  priy  wy- 
daniu dzielą  Oroziusa  w  Patrologii  r,   1846.     Tom  XXXI. 

EUNAPII  II.  M€Ta  Je^Ł/i7V0v  torocia.  Przedłużenie  historii  Deitippa  r. 
414;  w  Corpus  scriptorum  łiistoriae  Byzantinae,  para  I,  Bonnae  i82()k 

JULII  HONORJI  oratoris.  Excerpta,  quae  ad  Cosmographiam  pertincoL 
R(jk  w  którym  pisał  niewiadomy,  prawdopodobnie  ąiz — 427,  wyd 
Lugduni-Batavorum   1 696. 

LEGES  SALICAE  r,  425;  w  Ekharda:  Commentarii  de  rebus  Frandae 
orientalis  r.  1729.  Nowsze:  Pardessus.  Diplomaia,  charta,  epistolae, 
Icges,     Paryż   1843,  T.  I. 

FL.  LUCII  DEXTRI.  Chronicon  omnimodae  historiae  r.  430;  wyd.  w  Pa- 
trologii.    Tom  31. 

ZOSIM.  łiistoriarum  libri,  qui  extant,  romanae  hist.  scrip.  a,  4^0;  Frano- 
lort  1590.     Tom  III. 

PROSPER  AQU]TANUS.  Chronicum  integrum  r.  455:  Pary^  I7«ł  w 
folio,  ale  ta  cdycya  niepełna,  doprowadzona  tylko  do  r.  440.  Do- 
piero ^L  Du-Chesne  w  1  lomic  łiistoriae  Francorum  scriptorcs^tójó) 
ohj;u<nił,  ii  Prosper  doprowadził  swą  kronikę  do  r.  453:  o  ctem  W 
I  łistoire  generale  des  auteurs  ecclesiasliques,  par  Dom  Retny  Ceillier. 
Paryi  t86i.     Tom  X  pag.  312, 


i 
I 


—     253     — 

-l.NAKl:?,  bibkup  klemiontski.  Operrt,  szcKególnie  pune- 
iryr^k  in  Aviium  r.  458;  w)d.  dziel  jego  wiele,  nowsrc  lioAskie  r.  1836, 
I' V  t  łaciński  z  llóinaczcniem  francuskiem  w  Patrologii  XI 11;  w  Po- 
par  Felix  Clement.     Paryż  1857. 

VOlV^  „  ,:  .,.„ŃSK1,  urod.  okoto  r.  370,  żył  do  r.  489,  t  pism  jego 
ormiańskich,  walny  jeden  ustęp  o  Słowianach  w  Tracyu  Wyjątek 
w  Szafantyka  Slaroi.  Slow.  T.  lU  PMloha  XIV,  s.  701. 

FRISCUS,  Dc  legaiionc  ad  Attilam.  pisał  r.  471.  Stritier,  Memoriae  Po* 
palonun  T.  I.     Pctropoli   1781. 

STEPHANUS  byzanlinus.  De  urbibus  et  populis  r  476.  Amslerdam 
167S  in  fol. 

EUGIPPIUS.  Vita  S.  Severini  ab  F.ugippio  abbatc  scripLi,  około  r.  510. 
Aai^iuta  Yindelicorum  1595.  Przotłómaczono  na  niemiecki  przez 
K.  Rittera.  Lebt'n  des  heiligen  Severin  von  Eugippius.  Linz  1853. 
^  W  Patrologii  lom  LXJI. 


2.    Oroźniki,  zapiski,  roczniki,  kroniki  wieków  średnich 

jtETHICUS  ISTRICL'S.  Cosmographia;  rok  w  któr^'m  pisa!  niewiadomy. 
Dawniejsze  wydanie  Lugduni-Batavorum  1696,  razem  z  dziełem  Pom- 
(  ti  U(*za  Mcii.  Nowsze  Wmke.  Lipsk  >853.  Wutke  mniemał,  iź 
^..^'smografi^  Acthicusa  z  greckiego  na  łaciński  przełożył  S.  Hieronim 
w  końcu  IV  w,  Lelewel,  w  fcpilogue  sur  la  gdographie  du  moyen  Sge 
p.  43i  objaAnit,  iż  Aethicus  pisał  po  r.  500,  może  w  VII  lub  VIII  w. 

CASSIODOR  AUREtJ.  Opera  omnia  r.  514.  Patrologia,  tom  LX1X 
i  LXX,     Par)-ż   1846. 

NfARCELI-INUS  Comes.  Chronikon,  kontynuac)*a  Euzebiusa  r.  534.  Pa- 
-    '  tom  LI. 

*JORN  Dc  Getarum  sive  Gothorum  origine  et  rebus  gcstis ;  około 

'•  55*.  Wydań  kilka.  Nowsze:  w  Patrologii,  lom  LX1X:  Nisard^a 
w  Paryżu   1851:  Augusta  CIoss,  Stuttgart  1861. 

Tętni  autora:  De  rcgnorum  ac  lemporum  succcssione,  Hamburg,  1611, 
OPIUS  Cacsariensis.  De  beilo  Gothico,  około  r.  552.  Corpus 
ScTip.  hist,  byzant.     Bona   1833. 

VJ^VATUIS  FORTUNATUS  epi<r.  pictaviensis.  Opera  omnia;  Prologus, 
Mia  S.  Martini,  De  excidio  Turingiae,  Vita  S,  Radegundis  reginae, 
~  około  r.  567.     Patrologia,  lom  LXXXVIIL 


—     254 


GRECORIUS  TURONENSIS.  Historia  Francorum  r.  572,  w  Patrologii, 
tom  LXXI.     Przekład  Francuzki  Guizol*a.     Paryż   1861. 

*MENANDER  protektor.  Fragmenta  r.  582.  Corp.  scrip.  by/ant.  Bona 
1829  pars  I. 

MARIUS  episc.  aventireasis.  Chronicon  od  r.  455  do  581,  Leibnitz. 
Scrip,  rer.  brunsvTc  tom  1, 

MAURICIUS  imperator  (582—602).  Strategicum  libri  XL  Wypisy  w 
Szafarzyka  Star.  Slov,  Piiloha  XI,  s.  644, 

JONAS  abbas  ElnonensLs,  Vila  S,  Colurobani  ab1>atis,  —  lakze:  ^ita  S. 
EusUsii  r.  627.     Patrologia  T.  LXXXVII. 

•CHRONICON  PASCHALE  r.  628.  Corp.  Scrip.  byzant.  Bona  1832,  to- 
mów 2. 

THEOPHYLACTUS  SIMOKATA.  Historiarum  tibri  oAx  r  628.  Corp, 
Scrip.  byzant.    Bona  1834. 

FREDRGARI  SCHOLASTICL  Chronicon  r.  642.  Parisii  1699:  w  Pa- 
trologii, lom  LXXI;  przekład  francuzki  Guizot'a  1861.*  Wydany 
razem  z  Grzegorzem  turskim,  w  2  tomach. 

GUIDO  RAVENNATUS.  Geographiae  libri  quinque  r.  690.  Lugduni- 
Hatavorum   1696. 

ISIDOR   hiszpański.     De  Golhi«,  Wandalia  et  Suevis  r.  754  (?)  Hamburg 

!6ll. 

WARNEFRIDUS  Paulus,  diaconus.     De  gestis  Longobardorum  libri  VI,  t. 

770.     Hamburg  161 1. 
PIEŚŃ  ANGLO-SASKIEGO   PĄTNIKA    w  Vni    wieku.     Szafariyk  Star. 

Slov.  II,  Phloha  16;  Bielo wski  M.  P.  I,  s.  5. 
ANNALES   fuldenses    antiqui    r,    822.      Annales    Bertiniani   833.     Pertz. 

Mon.  Oerm.   I. 
EGINHARDl  Annales;    Vita  Caroli  M.  838.     Perlz.  Mon.  Gcrm.  I.*     We 

franoizkim  przekładzie  wydane  w  Paryżu  r.   1856,  z  dodatkiem  pism 

Karola  W.,  także:  Translalion  S.  Marcellin  et  S,  Picrre. 
CHRONICON  MOISSIACENSE  r.  840.  Pertz.  Mon.  Ger.  L 
NITHARDUS.     HLstoriarum  libri  ąuatuor  r  843.      PcrU  Mon.  Germ.  H. 
DE  CONVERSIONE   BAGOARIORUM  ET  CARANTANORUM.     r.  873 

{anonymus).     Pert/..  M.  G.  XI. 
RUDOLFO  ET  MKGINHARTO  auctoribus.    Translatio  ?>.  Alcxandri.  ant« 

annum  885.     Pertz  M.  G.  IL 
GEOGRAF  BAWARSKI.     Descriptio  (:ivilalum  et  rrgionum  ad  septenlrio- 

nalcm  pliigam  Danubii,  a,   866 — 8uo,     W  Szafarzyka  Star.  Slm*.  T- 

II  Phloha.    Tekst  poprawny  w  Biclowskiego  Mon.  Fol  FOstor.  T.  1, 


255     — 


łJDja*iiuciiic'w~ŁeTcweIa:  !'oIska  wieków  irediuch  T.  U,   V  i  wi 

gniphic  du  moycn  Agc.     T,  III. 
POET\  SAXO.    Annales  Caroli  Magni  r.  890,    Lcibniu  Scriplores  rerum 

łimn.'ł\icrnsium   1707.  T,  1;  Paliologia,  tom  XC1X, 
.CESARZ   Liv\V   IV.  MĄDRY    (886—911).      Tactica  sivc    de  Re  niilitari 

Liber.     Wyji^tki  w  Szafarzyka  Star.  Slov.  T.  11,  PKIoha  ij. 
OTHERA  nofwcgskicKO  i  WULKSTANA  periplus,  przed  r,  900.  SEafarzyk 

Sur.  Slov.  U,  Pnloha  XVII;  Biclowski  M.  P.  L 
KRÓLA  ALFREDA  łlormesia  (87 1— 901).  Szafarayk  Star.  Slov,  U,  Pii 

loha  XVIII:  Bielowski  M.  P.  I 
ŹVWOT  Ś.  METODECfO  po  slowiańsku  pisany  w  pociąlku  X  w.    Bielo- 

włki  M.  P.  I.     Lepszy  teksi  w  Cztenijach   obszczestwu  Islońi  i  dre- 

wnostej  pri  Moskowskom  Uniwersilctie.     Moskwa  1864. 
MUCBALDO  monacho   S.  Amandi.     Vita  S.    Lebuini,    w  początku  X  w. 

lVm  M.  G.  I. 

RĘKOPIS  ZIELONODWORSKI   (Śpiewy   czeskie)  z  końca  IX  w.,   albo 
p)orxitku  X  w.     Praga   i85t. 

•Abu-Aii  Achmcd  ben-Omar  IBN-DAST,  pisał  nie  póiniój  r.  913.  Dzieło 
KilAbel-AMAk  c*n  Nafisa,  znaczy  „Księga  drogich  osobliwości."  Wy- 
dana z  londyi^skiego  rękopismu  po  raz  pierwszy  przez  profesora. 
CitwoUonu:  IIoBtcTin  o  Xo3apaxT>,  BypTacaxx,  Ił0.irapaxT>,  Ma- 
JShnfax%y  Cjanfluaxi»  u  Pyccax'L.  Petersburg  1867. 
"  '  K     Chronicon   r.   913.     Pertz  M.  G.  I. 

'^  - . . .  INUATORES    annaliura  S.  Araandi  Laubacensis,    Gwciferbytanorum 
9^6.    Pcrtz  M.  (].  1. 

*Mnidi  CHRABR.  O  piśmie  slowiańskiem  w  X— XI  w.,  według  Lelewela 
972.  W  Katajdowicza :  IoaHi>  DK3apx7>  ócjrapciciii,  Moskwa  [824; 
w  Szafarzyka  Siar.  SIov.  II,  Pnloha  XXV;  oddzielnie  w  Pradze  r. 
1851,  stronnic  7. 
^•CONSTANTINI  PORPIIYROGENNETIS  (945— 959).  De  Admimsirando 
Impcrio,  także:  Dc  ccreraoniis  Aulae.     Bona   1829, 

•IBRAHIM-IBN  JAKÓB,  izraelita.  Fragmenty  (w  księgach  Al-Bekrit  1094), 
pisał    956 — 965,    wydany  i  objaśniony   przez  akademika  petershurg- 
ftkiego  Kunika  i  barona  Rozena,  w  osobnym  dodatku   do  llaBtCTiti 
AK3AeMiii    HayKT>    1878,   pod   tytułem:   IIsB-^CTifl  Ai-BcKpii   11 
\it  aniopoBi  o  Pycii  n  Cjiasfliiasi. 

FL<  •  '.     Annales  do  r.  966.     Pertz  M  G.  V. 

LlirrPKAND,    Opera  969  r.    Pertz  M.  G.    Scriptores  lU. 

CONTINUATOR    REGINONIS,  972.     Peru  NL  G.  L 


^258     - 

DLUCfOSZ   JAN.     Historiac   Poloniae    libri    KII,    1480.      Kraków    1872, 

r  polskim  przekładem  Karola  MechcmAskurgo,  Kraków  1867 — 1870. 

Tnmńw  5  iu  4-0. 
MACIEJ  Z  MIECHOWA.     Chronicum  regni  Poloniae  1506.     \V>-d.  Pisto- 

riusa  w  Bazylei   1582. 
*KRANTZ1I.  WANDALU.    Dc  Yandalorum  vero  origine  r.  1517.    PierM- 

Sie  wydanie  kolońskie  r,   151 9;   własne   mam    frankfurtskie   r    1580. 
*DEC1US   JODOCUS    LUDYICUS.      De   veiustatibus    Polonorum    1518. 

Wyd.  Pisioriusa  w  Bazylei  r.  15S2. 
*HAJEK  z  Liboczan.     Kronika  Czeska  r.   1541   w  Pradze. 
KANZOW  Thomas.     Pomerania  oder  Ursprunch  AUheit  und  Geschichl  der 

Yólker  und  Lande  Poniern,  Cassuben,  Wenden,  Steltin,  Rugen . .  . 

1541.     Wyd.  Knsegarten  w  CJrulOiwalde   1816,  tomów  2. 
•JOACHIMUS  MEISTER.     Urbis  CJorlicensis  descripto  1550,  w  Hoffmana 

Scrip.  rer.  lusat.  T.  I,  pars  2. 
•AYENTINUS  Joannes  (1466 — 1530).     Annales  Boiorum.    Dasilc.e  1580. 
•KROMER  MARCIN  (1512—1589).     De  origine  et  rebus  gestis  Polono- 

mm.     Wyd.  Pistoriusa  w  Bazylei   1582. 
*Tegoź  autora:  Polska,  ksiąg  dwoje.    Przełożył  W.  Syrokomla.   Wilno  1853, 
BERCKMANNS   JOHAN    Siralsundische    Chronik    1560.    herausgegeben 

von  Molinike  und  Zober,     Stralsund    1833.  ^  mapą  wyspy  Rany  i  jej 

archipelagu. 
*ERASMI  STELLAE  Libonothoni  HbrilT,  de  antiquilalibus  Borussiae,  1572, 

Wyd.  Pistoriusa  w  Bazylei   1582. 
STRYJKOWSKI  MACIEJ.     Kronika  Polska,  Litewska,  Żmódzka,  w  Kró- 
lewcu  1582:  *nowsze  w  Warszawie  1844  w  2  tomach 
*GVAGN1NI  Alexandri,     Compcndium  Chronicorum  Poloniae  . .  .  usque  ad 

Henricum  Yalesium  i    c.  ad.  a   1574,     Wydanie  Pistoriusa  w  Bazylei 

1582. 
Tegoż  autora:  Sarmacyja  F^uropcjska.  wydana  po  ładnie  r.  1578,  a  po  pol- 
sku r.   i6m.     z  nićj  wyjątek    „Opisanie  Polski^  wydal  Turowski  r. 

1860  w  Krakowie. 


3.    Pisarze  nowych  wieków. 

*MANL1US  Chrisiophorus,  (iorlicensis  patricius  Rerum  Lusaticarum  Oei- 
gmu  sive  Epitomae  1569.  HofTman,  Ser.  rer.  lusat.  LipKiiae  et 
Budissae  1719,  L 


—     259    — 


l^oi  auU)ta:  CommenUriorum  rerum  [usaticarum ,  libri  VU,  —  jak  po- 

pnedoio, 
KOGIANOW.SKI  jAN.     O  Ctcchu   i  Lechu,    hisloryja   naganiooa    1584 

Dx)cU.     WariMwa   1864, 
r*PAPRCX?KI  Bartosz.     Ilcrby   r>cerstwa   polskiego    1584,   nowe   wydanir 

Turowskiego.     Krajtów   1858. 
lALBINI      Mfissni^he  Land  und  Berg  Chronika   t589 — 1590. 
[•MAURO  ORBIM.     Rt-gno  del  .Slavi.    Pcsaro   1601.   Z  rozkazu  Piotra  W. 

pnotlómaczono  [w  rossvjsku  i  wydano  w  Petersburgu  r.  1722  m  4-to, 
BERTll  P«     Tabularuni  geographicarum  contractorum  Ubri  septem.     Am- 

stclodami   1618,  i  mapami. 
CLUVKRIUS.     Germania    Aniiqiia.     Lugduni  -  Balavorutn     1616 —  1634. 

Iliicioriarum  (otius  mundi  epttomae.     Lugdum-Batavorum  1637. 
PO>rrANUS  Joban  Isaccius.     Rerum  Danicanim  bistoriae  Ubri  X.    Amste- 

InUami   1631,  in  fol. 
Tcjyoi  autora:  Chronographia  Regni  Daniae,  jak  w)*iój, 
BEłJMANN   Johan  Barlholomeus.     De  Lusatia   1651.     Hoffman  Scrip.  rer. 

lusat.  IL 
•MATHEUS  MERLAN.   Topographia  u,  Eigentliche  Beschreibung  der  Vor- 

ncmbstm  Stale,    Schlosscr,   auch   andercr  Platrc . . .  in  den  Herizog- 

thumcm  Braunschwcig  u.  Luncburg.    Frankfurt  1654  in  folio;  r,  wielu 

krajobrazami. 
•SAGITARIUS  Caspar.     Historia  Lusatica   r.   1656,     Hoffmann,    Ser.  rer. 

lusai.  IL 
T«JCoi  autora:  De  antiquo  stalu  Thuringiae  sub  indigenis  Francorum,  Gcr- 

nianiaque  regibus      Jena   1675. 
•CHJYERH   Philippi  Germania  Antiqua  cum  Vinde1icia  cl  Norico.    Guel- 

fcrbyii   16Ó3. 
bUCELlNUS.     Lacus  Potamici  otim  Moesii  et  Acronii   nec  non  confinium, 

*ui  I '  Constantiae  sacrae  et  profano  descriptio  authore  A.  P.  F. 

0-1  riicelino,  ordinis  S.  P.  Iknedicli  iheolog.   1658.   Francfurtii 

ad  Moenum. 
'•SCHURZFLEISCH    Conrad   Samuel.      Res    Slavicas   recensebant    publica 

pnit!.%em.     VViUenl>ergae   1 670, 
l*CORBKRUS  Caspar.     Liber  (ioslariae  historiam.     Jenae  1675. 
KRUEGER  fJortrgius  LilM-rosensis  Lusatus.    De  Seri^ls  Venedorum  natione, 

"' ■"  ilii  lis  die  Wenden*     Hoffman,  Srr.  rer.  lus.  II. 
•HI  ^LTS  GEORGIUS.     Historia  Halberstadiensis.     Jenae   1675. 

•HAKi  K>iOCH  M.  Christophor.     Respublica  Polonica  duobus  liberis  illu- 


^—    260 


strata, ...   hio  adjecta  est  dissertatio   histoHra  de  originibut  Pon 

nicis.     Jenae   1678. 
PRAETORII  MATIIEI.     Orbis   Gothicus  r.   1688   w  Oliwie,     Poświęcone 

Janowi  III  królowi,  in  folio. 
Tegoi  autora:  Mars  Gothicus  r.   1691  w  Oliwie,  in  fol. 
CELLARU  CMRISTOPHORI  Smalcaldensis.     Geographia  antiqua,    Jenae,^ 

1691. 
Tegoż  autora:  Dissertatio  hislorica  de  Cimbris  el  Teulonis   primLs   Roc 

norum  et  Germanonim  hostibus,  Hallae  1701.    Kotida  Orbis  Antiqu 

Lipssiae  1071 — 2,  dwa  łomy  z  mapami*     Inicia  cultioris  Germaniae. 

Hallae   1709. 
*FRENCEL   Michacl    Postwitz    Lusatus.      De   Idolis    Slavorum,     llof!man, 

Ser.  rer.  lusat  IL 
•CHROhnCON   coenobii    Montis    Francorum    Goslariae    1698.      Hoffman, 

Ser.  rer.  lus.  IV. 
•manku  Martini.     De  Silesiorum  Majoribus.     Lipsiae  1702. 
Tegoż  autora:  De  Silesiorum  antiquiŁatibu5i.     Lipsiae  1702. 
Tegoż  autora:  De  Silesiorum  rebus.     Lipsiae  1705. 
*KUNSCHKE  Johan  Georg.     De  Lusaiia.     Hoffmar.   Scrip.  rer.  lusat,  lU 
*STIEBER   Georg.     Mecklenburgiscbe   Kirchen-Historia  von   Stiftung 

Christlichen  Kirchen  unter  den  Wenden      Giisirow   1714. 
GROSSER   Samuel.      Lausitzische   Merkwurdigkeiten ,    darinen  von  beiden 

Marggraftumem.     Leipzig  und  Budissin   1714,  z  dniema  mapami. 
BARDETTI  Stanislao.     De  Primi  Abitatori  deli'  Italia.    In  Modena  1719 

in  4- to. 
•FRENCEL  Abraham.     Lusatiae  utriusque  noraenclator,  «thibens  urbium, 

oppidorum ,  pagorum,  montium  et  flaviorum    nomina,    w  Hoffmana 

Scrip.  rer,  lus,  IL 
Tegoż  autora:  De  diis  Soraborum  alionimąue  Slayorum,  takie  w  Hoffmana 

Scrip.  rer,  lus.  II. 
ECKHARD  Joannes,  Georgius.     Commenlarii  de  rebus  Franciae  Orientalis 

et  episcopatus  Wirceburgensis.    Wirceburgii  1729,  in  folio  dwa  tomy. 
•LENGNICH  Gottfrid,     Polnische  Geschichte.     Leipzig   1741   in  8. 
SCHWARTZ    Albrecht   professor    w    Greifswalde.      Kurze    Einleitung 

Geographie  des  Norder  Teutschlands,  Slawischer  Nation  und  mittlen 

Zeiten  in  Sonderheit  der  Fiirstenthumer  Pommern  und  Rugcn.  Greifs- 

wade   1745,  in  8. 
Tegoż  Autora.     Diplomatische  Geschichte  der  Pommerach-Rugiischeu  Stadle 

Schwediscbet  Hoheit ,   nach  ihrem  Urspning  und    erster  Verfassung, 


201       — " 


eb*t  anflngter  Hislorie  der  Potnmerechen  Grarschafl  Gutzkow.  Grei&* 
'%aldc   1755. 
JORDAN  Joann  Chrisloplior.     De    originibus    Slavicis.     Vindobonae   1745. 

fal  folio  dwa  tomy. 
SRIMANN  Maschenbaucr.     Der    cuńo^c    und   in    allen    ntilhigcn   Wissen- 
schaOcn...    Dollmetscher . , .  insondcrheit  die  Histońsche  Geo(^raphie 
mil  I-and'Chartt'n.     Augsburg*  1748. 
rK.\>  "*    '     .-..d.      AU    und    Neues    Meklenburg    darinn   die    Geschicbte, 
'icnsie ,  ^'łeselze  und  Yerfa-ssung  der  Weriner,  Winuler,   Wen- 
deti  iiwl  Stchscn,     Giistrow   1753  in  4-to. 
'i  'ING  Ant.  Frid.   Erdbeschreibung.     Hamburg    1 758, 

ly        Caro!,   Mcinr.     Monumenta  anecdota.     Lubeka  et  Al  tona  1760, 

in  4-to. 
BUCIIHOLTZ  .^arnuel.     Yersudi  eincr  Geschicbte  der  Churmark  Branden- 
burg von  der  crsten  Erchcinung  der  Deutschcn  Sennonen  an  bis  auf 
jetzige  Zettcn.     Berlin   1765  dwa  tomy, 
KKAUTH  Christian.     Derer  Oberlausitzer  Sorbenwenden  umstandliche  Kir* 

chcogcachichle,     Gorlilz  1767. 
GERCKEN  Phiiipp  Willjelm,    Yersuch  in  der  altesten  Geschichte  der  Slaven, 

be«ondcr9  in  Teutschland.     Leipzig  1771  in  8. 

STRITTER  Joann  ,    Goiihilf.     Memoriae    Populorum   olim  ad  Danubium, 

pontum  Euxinum,  paludem  Meothidem  cl  incoleniium . . .  ex  Scriplo- 

hbm  hisiohae  Byzantinae.  Petersburg  1781,  dwa  tomy  in  4-to  majoh. 

AN1*0N  Carl  Goltlieb.     Erste  Linien  eines  Yersuches  uberdie  alten  Slaven. 

Ijeii>zig   1783,  dwie  częki  in  8  minori. 
GEBłiAKDI  Ludwik.     Geschichte  alter  Wendiscb  Slawischer  Staaten.  Halle 
17C/O— 93,     IV  tomy. 
ICZ  Joan,  IIcTopin  pa3iibixx  CJiaficiicKiiMi  Hapo^ODi  Haiinane  Eoji- 
rapił,  XopB4'iTODT.,  CepóoiTŁ;  bx  BiciiRt  1794.  in  8-vo.,  4  tomy. 
j  POTOCKI  Jean.     Yoyage  dans  quelqucs  parties  de  la   Dasse-Saxe    pour 
k  rccherclte  des  antiquitós  Slaves  ou  Vcndes,   fait  en  1794.     Ham- 
*wg  1795,  in  4-to. 
HERDER.     Ideen  zur  Philosophie  der  Geschichte    der  MenschheiU     Riga 

'        ;.'    1791.  Bd.  IV.  Slawische  Volker. 

•HARl  SZ  Adam,    biskup.      Hislorya    Narodu    Polskiego    r.    1796. 

Warszawa  1820;  Kraków  1859;  w  bibliotece  Turowskiego  tomów  6. 

'Ł^UhL  Joh.  Chr,     Geschichte  des  alten    Pannoniens    und    der   Butgarei. 

Halle  ł/^T,  jest  to  l-szy  tom  ogólnego  zbioru;  Geschichte  des  Un- 

^viicbcn  Rcicits  und  seiner  Nebenlander. 


^    562    — 


CZACKI  Tadeusz.  O  Litewskich  i  Polskich  prawach,  o  ich  dachu,  iir6- 
dlacb,  atwi^zku  i  o  rzeczach  zawartych  w  pierMszym  statucie  dla 
Litwy  1529  roku  wydanym.  Pierwsze  wydanie.  Warszawa  r.  iSoo. 
Używałem  wyd.    Turowskiego  w  Krakowie  r.  1861,  tomów  dwa, 

DOBROWSKY  Józef;  pisał  od  r.  1777  do  1827.  Ważniejsze  dzielą: 
Ueber  die  alŁesten  Sitze  der  Sław  en  ia  Europa  und  ihre 
yerbreitung  seit  dem  VI  jahrhundert;  w  Landesg^esch.  des  Markgraf- 
thums  Mahren.  Olmutz  1 788 :  S I  o  w  a  n  k  a.  Zur  Kenntnis  der 
aUen  und  neuen  Slawischen  Literatur,  der  Sprachkunde  nach  a!len 
Mundarlen,  der  Gcschichte  und  Altcrthumes,  Praga  1814— 15  dwa 
tomy.  Instit utiones  lingae  Slavicae  dialecti  veteris,  qaae 
(juum  apud  Russos,  Serbos,  aliosąue  ritus  ^acci ,  tum  apud  Dal- 
matos  GtagoUtos  ritus  tatini  Slavos  in  libri:»  sacris  obtinct.  Vindo- 
bonae  1822.     Editio  secunda  Vindonac   1822  in  8  vo,  pag.  720 

ARNDT  Ernst.  Yersuch  einer  Geschichte  der  Leibeigeoschaft  in  Pommem 
und  Rugen,     Berlin  1803  in  8-vo  pag  720. 

*WORBS  Joh.  Gottlob.  Neues  Archiv  fur  die  Geschk:hte  Schlesiens  und 
der  Lausitz.  Ersier  Theil.  Glogau  1804,  Zweiler  Th.  Zdllichau 
u.   Freistadl    1824  in  8-vo. 

MlKOdZI  josephi  olim  Societatis  Jesu  post  diocesi  Zagrebiensis  presbyteri. 
Otiorum  Croatiae  liber  unus.     Opus  postumum.  Budae  i8obtn8-vo. 

*KARAMZ1N  Mikołaj.  IIcTopiji  rocy4apcTBa  PocciticKaro  r.  1815 
w  Petersburgu  12  tomów.     Pi;)te  wydanie  r.   1842. 

HASS  Nicolaus.  Geschichte  des  Slawen-Landes  an  der  Aisch  und  der 
Ebrach-Fiusschen.     Bamberg  i8ig  tomów  2  in  8-vo. 

DARU.  P.  llistoire  de  la  Republique  de  Yenise.  Par)i  1S19 — 1824 
Łomów  7,  z  mapami  i  planami. 

SCHULTES  Joh.  Adolf.  Diplomatische  Geschichte  des  Ftirstentfaums 
Sachsen  Koburg-Saalfetd,     Koburg   1 820  in  4-to. 

^RAKOWIECKI  J.  B.  O  stanie  cywilnym  dawnych  Słowian ,  rzecz  czy- 
tana na  publioznem  posiedzeniu  Towaaystwa  królewskiego  Warsza- 
wskiego Przyjaciół  Nauk  3  Maja  1820,  in  8-vo,  str.   16. 

•SUROWIECKI  Wawrzyniec  (1769—1827).  Śledzenie  początku  narodów 
slowiai^skich ,  rozprawa  czytana  24  Stycznia  1824,  w  Tow.  Przyj. 
Nauk.  O  charakter/e  pisma  runicznego  u  dawn\ch  barbarzyńców 
Europejskich  r.  1822.  O  przemysłach.  O  rzekach  i  spławach 
w  Polsce.  Wszystkie  prace  tego  Autora  wyd.  w  bibliotece  Turo- 
wskiego, pod  ogóliią  nazwą:  Dzielą.     Kraków   1861  ^  totu  jeden    in 


20.;       — 


8^vu  X  mapą  rtck  Icsicatwa  Waraza^A•3kicgo    z  lewego   brzegu .  Wisły, 

z  wiscninkitrrn  posinci  łiiwnych  liic-(  stowia/bkich .  —  run  i  1.  d. 
KATAKCZ1C    Mat.    Pioir    (1750  —  11825).      Dc    Irtro    ejusquc    adcolis 

comcntarii,  Budae   1798.    Ważniejsze:    Orbis  nnuquu«  ex  Tabula  iti- 

nrraria,  quac  Theodosii  imper.  el  Peulingeri  auJil,     Budac  1826. 
•BUKSt.IlING  J.  G.    Dic  heidiiis^-hen  A'lerthun)CT  Schlesieiis,  Leipxig  184J, 

m  folio.     Są  lo  wizenitiki  wykopalisk. 
•KALAJ De»\Vl(*Z.    loaiim.  OKcnpxi.  Co.irapcKiii.    Moikwa  1824  m  lolin. 

Tckiil  kilku  slurożytnycli  ix>inników  słowiańskich,  w  icłi  liosbie  mnicha 

Chrabra  i  ewangelii  Oslrnmira,   lakie  faksimile  pierwotnych    wzorów 

kirylicy. 
JAJALTE-BRUN  (f   rS^ó).     Geograpluc  Universelle.    Paryi   1851,   tomów 

10  f  in  S-vo  majori.     Ważne  dla  nauki  geografii  stnrożjinćj. 
*W1  August.     Ueber  die   Volker  und  Yolker-Riimlnisse  des    Allen 

.^w^^iilamls.     Ilannower   182O  in  4-to. 
•LUDKN  Heinrich.    Gesdiichle  dea  teatschen  Yolkes.    (iota  1815  —  1827, 

Łom6w  4,  in  8*vo. 
IANWF.RT  Konrad,     der  Nordrn  der   l-.rde  von  der    WeichscI    bis    nach 

Oiina.     I^ipzig   1820  in  8-vo,  z  dwiema  mapami. 
Fsgoi^  autor» :  Finiritung  in  die  Geographie   der    Alten    und    Darstcllung 

ihrcr  yorziiglichcn  Systcme.    Leipzig  1829  in  8-vo,  zdwietna  majkami. 
fAZWISKA  KDSLIN  Grekom  slarożylnym  znanych,  na  język  polski  przc- 

tłómai^one  w  Wilnie   18^7,  in  8,  sir.   12. 
YOIGT  Jwhann.     Geschichte  Prcussetis  von  den  iillesten  Zeil  bis  zum  Un- 

Łerg;inge  der  Ucrrschafi   des    Deutschen  Ordens.     Kónigsberg   18^7, 

in  8-vo, 
WOULBRUECK   Sigmund  Wilhelm.     Gesclńchte  des  ehcmaligen  Bialbums 

Lcbus  und  des  Landcs  dieaes  Namens.     Berlin  1829 — 1832,  tomów 

trzy,  in  8-vo. 
RIBDEL  Alf.     Dic  Mark  Brandenburg    im.Jahrc    1250,    oder    historiifche 

Beiciireibung  der  Brandenburgischen    Lande.    Berlin   1831 — 32,  dwa 

tomy;  Diplomatische  Beitrage,  zur  Gescłuchte  der  Mark  Brandenburg. 

Ifcrlin   1B33. 

ULANI)  August.     Schicksałe  der  Oberlausitz.     Budissin  1831. 

Krnst     Oas  altc  Gesctz  der  TCiringen.     Bresiau  1834  r. 

tOPlTAK   (tartholomeus.     Glagolita  Closiamus.  Yindobonac  1836  in  folio. 

*K(lUGKMONT    Frid.     Precis   d' elnographie,    de    stalistique    et    de  gćo- 

gmphtc  bistoriąne.     Neufchalel   1835 — 37,  dwa  Łomy. 


• —     264 


STENZEL    Gustaw.      Geschiclite    des    Preussischen   StaaU.     Tom    i-ary 

rok   182 1  ,  tom  2-gi  1837. 
Tegoż  autora;  Scriptores  rerum  Sitesiacanim.  Wrocław,  2  toror   1835 — 39. 
THIERRY  D'Aug.     Oevre8.     Bruxe]les  1839. 
•GEYER  Erik-Gustaw.  Histoire  de  SuM,  przekład  francuzki  przez  De-Lund- 

bbd.     Par>'i,    1839, 
*WENELIN  (Hiica)  f  1839  w  Moskwie.  CKaiunnaBOMauin  h  en  noK^oH- 

HHKii.  Moskwa  1842.     IIcTopiiKO-KpHTUMeCKie  H3'ŁncKaiłi«,   tom 

drugi,  Moskwa  1841,  —  tom  pierwszy  później,  mianowicie   1856. 
*FID1CIN.    Historisch-diplomatische  Beilrage  der  Geschicht  der  Stadt  Berlin. 

Berlin   1837,  trzy  tomy. 
*KLOEDEN.    Ueber  die  Entstehung  und  Geschichte  von  Berlin  und  Koln 

1839. 
♦SZAFARZYK  Paweł  Józef.    Slowanske  Staroźitnosti.    Praga  1837.    Drugie 

wydanie  w  dwóch  tomach  1863,    Irzed  tom  stanowią  niniejsze  prace 

Szafarzyka. 
Tegoż  autora:     Pamńtky  Hlaholskćho  Pisemnictwi.     Praga  1853. 
BARTOLD  J.  W.     Geschichte  von  Rugien  u.  Pommem,     Hamburg  1839, 

1839 ,  tomów  trzy. 
ROEPPEL  Ryszard.     Geschichte  Polens,  1840,   dwa  toray.    *W  polskim 

przekładzie  K.  Przyborowskiego,  dwa  tomy.     Lwów  1879. 
*BARTH  Karl.     Teulschlands  Urgescłiichtc.     Wydanie  drugie.     Erlangen. 

1840 — 43,  tomów  5. 
*DAHLMANN,  Gesciiiclite  von  Dancraark.     Hamburg   1840. 
PREUSKER.     Blicke  in  die  vaterlandische  Yorzeil.     Lipsk  1841. 
^TYSZKIEWICZ     Eustachy.      Rzut    oka    na  iródla    archeologii    krajowej. 

Wilno  1842,  z  wizerunkamu     Badania  Archeologiczne,    Wilno  1852, 
*HANUSZ  Ignalz  Johan.     Die  Wissensdiaft  dos  Slawischen  Mythus.    Lem- 

berg  1842. 
*HAXTHAUS£N.     Ueber  den  Ursprung  u.  die  Grundlagen  der  Yerfassung 

in  den  slavi3chen  Landem  Deutschlands.     Berlin   1842,   s.  80. 
*SIOEGREN   And.  Joh.     Bericht  uber  das  Werk  des  Finn-Magnusen   Ru* 

namo  og-Runerne.     Petersburg    1842. 
Tegoż  autora:    Ueber    die  Wohnslaetten   und  VerhaUnis!>e   der   Jatwagcn 

Petersburg   1858  in  4-10;  Gesammelte  Schriften,  Band  L    Hislorischc 

Abhandlungen  iiber  den  finnisch-russischen  Norden.    Petersburg  1861, 

in  4-to. 
UKERT.     Germania   nach    den    Ansichlcn    Grichen  und  Romer.     Weimar" 

1843;  jest  lo  1  C2CŚĆ  3  tomu:  Gcograplue  der  Grichen  und  kótuer. 


•DKPIWn.     iltstoitt^  des  expeditioiis  mańtimca  des  Normans.   Paryż  1844, 
^  'O  minori. 

•51  i  ■-  Fcrd    Henr,     Die  Dewtschcn  Stammc  und  ihre  Furstcn    Ber- 

lin 1844 — 1852,  toni6w  pięć. 

L.  G1E5EBREC11T.  WY-udische  Geschichte  aas  den  Jahrca  780  bis  1182. 
Krtlin   18^5. 

SREZNIEWSKl  Izmael.  O  Cop6o -.'lyainuKołi  .inToparypt,  w  Żumalu 
^'  'a   nnrodnaho    proswiesjcczeniii    za   r.    1844,      Petersburg. 

U-:-.. i;i    o  Kiiiii-n  C.  A.  rcAtiOHOBa  „Bapani  11  Pyci..*'  Pełcrs- 

barg  1878.     Gtossy  czeskie  patrz  s.  284. 

•KNIE  j.  G,  UdKrrsiihl  dor  Dorfcr,  Fleckcn.  SUdte  u.  andcm  Orte  von 
•^-'•i- MtTi.     Wrocław   1845,  in  8-vo  irwijori, 

ZA'  Ifinacy.     Monety  d.iwn<?j  Polski,     Warszawa   1845. 

',iw.     Sasawo-Emauzskoje    blagovetslvovanie   nyniże    Reme- 
i.K:fc  1  i\'-iiiiHkic).     Praga   1846. 
*llUl-LF-,     De  antiquiisimis  lerae  ątiondarn  Bamthinae  incolis  commentalio. 
B.iruthł  1846,  in  4-to. 

♦HEFFTER  M.  W.  Der  Weltkampf  drr  i/fu^ciien  im*i  Slawen.  iiam- 
liurg  a.  Golhii   lB47- 

^HELTZ  Th.     Geschichle  der  Ober-  und  Nieder-Lausiu.     ffalle   1847 
'•IA.KUU  Ernst    Boluiwjer.      .Serbskie    home   Luilice   aby    statistiski   zapisk. 
Bod>&t)1)    !K}K, 

^LELEWEL  Joachim.  Badania  starożytnoki  we  względzie  geografii.  Wilno 
1818.  litr.  5gi;  Typc  Gaulois  ou  Crllique.  Bruxellrs  t84o:  Polska 
wiek/iw  irednich,  1846—59,  tomów  cztery;  Narody  na  ziemiach  sio- 
¥riaA%kM:H,  Poxnań  1853  s.  819;  G<^ographie  du  moyen  ftge,  Bru- 
xcMcs  1852.  tomÓNV  cf.lery;  GL^^graphie  du  moyen  age.  flpilogue. 
DruxeUcs  1857,  tom  T  r  '^  majKimi.  Pokka,  dzieje  i  nseczy  j<^j.  Po- 
tna^  1856,  tom  4. 

PALACKI  Francl^ek,  Geschichte  von  Bohmcn  do  r.  1471,  Praga  1836 
do  1 860ł  citcT)-  tomy ;  j>o  czesku :  Dćjiny  narodu  ceskóho  v  Cechich 
a  Moravt^  Praga  1848 — 1860,  tomów  4. 
Tegoi  autora:  Slah  Letopisow^  iesli  od  r.  1378  do  r.  1527  tili  pokra- 
er  •  :  kronikuch  Pribika  Pulkavy  a  Bcncśe  z  Hofovic.  Praga 
I  r  ■  , 

•SZULC  Dominik.     O  Pomorzu  ZaodrzaAskiem.     Warszawa  1850;  Pisma 
Ul  Pru*.  ilawnyrh.     Warszawa  r.    1854,   r,  mapą  Prus. 

^•]v^.. .._^.     Die    \ij!kersciiafl    der   <jcnesis.     EtnographibcUe  Unter- 

tadtung.    Giestien  1850. 

18 


—     266     — 


*BIELOWSKI  August.  Wstęp  krylycsEny  do  Driejów  polNkich,  Lwów  1850; 
Monumenta  Poloniae  Historica,  patrz  ndó],  4,  Pisma  zbiorowe. 

*TOMF.K  \Vla(iivoj.  Deje  kralovstvi  Cesk^ho.  Praga  1850.  trzecie  wyd.  1865. 
O  starem  rozdćleni  Czecli  na  żupy,  w  Czasop.  Muz.  Czp*ik.  1 858  — 59, 

*GORALE  DIKSKIDOWl  zachodniego  pasma  Karpai.  Kys  etnograficzny 
zwyczajów  i  obyczajów  włościan  okolic  Żywca,  skreśli?  L.  D.  Kra- 
ków  1851,  w  12-ce. 

*POL  Wincenty.  Północne  stoki  Karpat.  Kraków  1851;  Obrazy  z  żyda 
i  nattiry.     Kraków   iShc— 70,  dwa  tomy. 

*KRAS/KWSKI  1.  Sztuka  u  Słowian,  szczególniej  w  Polsce  i  Litwie  przcd- 
chrzeAciańskiej.     Wilno   1860. 

*SlMROCK  Karl.  Die  Edda  die  altere  und  jungere  nebst  den  mylhi- 
sclicn  Erzahlungen  der  Skalda.     Stuttgart   1861. 

'^GRYGOROWICZ  Wiktor,  profes,  uniwer.  kazańskiego  iodeskiego  (f  1S77). 
OicpKU  nyiciuecTniii  no  ERponeiicKOii  Typuiu,  odbitka  z  Uczo- 
nych zapisek  uniwersytetu  kazańskiego  za  r.  1848,  księga  III,  z  kra-* 
jobrazem  jeziora  Ochr>'dskiego  i  m.  Ochrydy  (rzadka) ;  CTATbH 
Kacamiuincn  Apeniinio  c.iaBnucKaro  nauna,  Kazań  1852;  Apeoiie 
cjamiiicuiii  naMiiTHUKx,  Aonojiiiiioiuiii  ncuric  cr.  Kupn^ia  a  Me- 
oo^in.  Kazań  1862. 

•SĘPINSKI  F.  X.  Opis  hlstoryczno-jeograficzny  Wici.  Ks.  Poznańskiego. 
Poznań   1853. 

JAKOH  GRIMM.  Geachichte  d.  deutschen  Sprachc,  1853;  Deulache 
Rechtsalterthiimer,  wydanie  drugie  r.   1854. 

^SKOROWIDZ  wszystkich  miejscowości  położonych  w  Królestwie,  Gahc)i 
i  Lodomeryi.  jako  też  w  Wiel.  Ks.  Krakowskiem  i  w  Ks.  Bukowin- 
skicm,  z  map4  Galicyu     Lwów  1855,  tn  4-to. 

*LANDAU  Georg.  Die  Territoricn  in  Bezug  auf  ihrt-  Bildun^  und  Eni- 
wickelung.  Hamburg,  Gotha  1854;  Beschreibung  des  Gaues  Welte- 
reiha,  Kassel  1854,  z  map^;  Das  Salgut,  ein  Beitrag  zor  deutschea 
Rechts-  u.  Yerfassungs-Geschjchte,     Kassel   1862. 

♦MACIEJOWSKI  Wacław  Alexander  (1793—1883).  Pamiętniki  o  dzie- 
jacliy  piśmiennictwie  i  prawodawstwie  Słowian ,  jako  dodatek  do  lii- 
storii  prawodawstw  słowiańskich,  Pett*rsl)urg  18391..  tomów  2;  Pier- 
wotne diiejc  Polski  i  Litwy,  Warsza\ła  1846;  Roczniki  i  kromki. 
Warszawa  1 850 ;  Historyja  Prawodawst w  Slow  iańskich  1 834 — 36, 
drugie  wydanie,  Warszawa  1856—58,  tomów  szc^;  Mazew,  przy- 
czynek do  historyi  wiejskich  i  miejskich  osad  w  Polsce,  1857,  str.  22\ 
Historia    dawnych   miar   i    wag;    odbitka    z    Ekonomisty    r.    i863. 


—      207       — 

vach  Słowianach,  starodawnych  Francyi  mieszkańcach,  1865,  odbi- 
fBibliotuki  Warsatawskićj ;  Nowy  pogLy!  hisloryi  na  początki  prnwa 
cjrM-iIncgo  w  EufOpiL\  a  osobhwie  u  Niemców  i  Słowian,  prtedruk 
X  Pamiętnika  Naukowego,  Warszawa  1 866 ;  Zarysy  dawotfj  statystyki, 
odbitka  t  Ekonomisty  za  r.  1866;  Dopolmcnia  hUtoryi  prawodawsiw 
ftlcmońskich,  Warszawa  187 aj  Hislorya  Wlośaan,  rozprawa  konkur- 
90vra,  Warszawa  1874;  Żyd2i  w  Polsce,  na  Rusi  i  Litwie,  Warszawa 
1878, 

•HILKKKDING  AleKander.  IIcTopiu  iJaJTiiiciaixx  C;iaDniix,  Moskwa 
1835;  H;ipo;xiioc  uoapoHiAOHic  CcpSon^  -  .lyiKinaniy,  Moskwa 
iSso:  IlaMnTHiiiai  naptMia  aa.iaócKiKK-b  J[pcB.inin.  11  Wmumi-h, 
Petersburg  1856;  fiopi.oa  CjaBant  cb  HtMiWMir  iia  óa4TirtcK0MT> 
IIoMopi.c,  Petersburg  1861;  OcTaTKii  C.iaBJiin.  iia  iojkuomt*  6e- 
pery  BaJlTiiicKaio  MOpn,  Petersburg  1862. 
|UCI1AKSKI  AndrzL-j.  O  Słowianach  podług  Jornandesu  w  Bibliol  -cc 
Warsiawskiej  r.   1855.  Tom  II  s.  510,  dak^j. 

♦BERGHAUS  Heinrich.  Landbuch  der  Mark  Bnindcnburg  u.  des  Mark- 
grifihums  Nicder  I*auailr.     Brandenburg   1853 — 55,  tomów  trzy. 

*WKlNHi.łLD.     Altnordisches  Lebcn.     Iłerlin   1856. 

*TACOBl  Wiktor,  Die  Hedeatung  der  Bohmischen  Dorfnaraen  fiir  Sprach- 
und  Wellgeschichle.  I-cipzig  1856;  51aven  und  Teutschtum  in  cul- 
tar  u  agrar-liiiitorischcn  Studien . . .  besondcrs  au^  Ltincburg  und 
Altcnburg.  llannover  1856;  Ortsnamen  urn  Polsdara.    Leipzig  1S59. 

*CłIADŹlCZ  Jowan.    ilyxTł  napora  CpócKorb.    Karlowcy.  1858.  s,   119, 

*WKL'rMAN  A.     IIiiAO-rcp>iaiiu  jmii  CaiiBaiie.     Moskwa  1856,  z  raapą, 

•I*' ^'"    ■'      '1,     t)  wykopaliskach  leżajskich.     Kraków   1856. 

•M  Kómische  Geschichte.    Berlin   185Ó.     Po  polsku  prze- 

llómaczyl  T.  DziekoAski:  Historya  Rzymska,  Warszawa  1867,  tomów 
nlrry, 

•PERIER  j.  A.  N.  Fragmentii  Ethnologiques  eludes  sur  les  yestiges  des 
(teupłcs  gaćliqiies  et  cymtiriques  . . ,  sur  les  liens  de  familie  entre  les 
GaA>ls  cl  les  Cymbris.     Par>ż   1857. 

^ZBU?^  V-      r)jc  ilcrkunft  der  Baycrn  von  den  Markomannen.     ^Funchen 


•cZEkTKOW:  OMcpicŁ  4pCButniueii  IlcTopiu  lIpoTo-C,iaBflHX.  Moskwa 
5^         'MmKiiiCKin  Il^icMcnn  bt,  M.  Aaiii,  Moskwa  1852;  IIc4a3ro* 
uia    nJCMeiia    iiacc.inBuiin   Ilra-iiio.    Moskwa    1853:    O 
aaiOKt  IIejia3roBX  HacciABmiiAi.  Ilrajiio,  Moskwa  1857. 

18  • 


^=    26S    — 


CINZEL  J.  A-    Gcachichte  der  Siawenapostel  Cyń\  u,  MethoH  u.   der  bU- 

wischeo  LUurpe,     lu^tmeriu   1S57. 
KLUN  W.  F,    SJowcńcy.    Zans  t!lnoi>rafiLznv.  w  piśniit-  -,Pvrc>;riJl  Tił.ct.i.i." 

1857,  T.  HI.  IV. 

^SZULC  Kazimirz.  De  origine  el  sedibus  veterura  Ill>riorum.  DiS9crt«tk> 
hutorio^  Posnanidc  185O;  Myth)^:!!^  bistoryja  poUka  i  M>tiu>Ioga 
słowiańsko,  Pozn^   1880. 

SZAJNCX:HA  Karo!  (1818—1868^  Bolesław  Oirobty,  1848.  Inne  prace 
tego  autora  wydane,  pod  ogólna  nazwą:  Dzielą.  Warszawa  1876, 
tomów  X.  W  ostatnim  biografia  Szajoochy  przez  Klemensa  Kao- 
teckiego. 

•MARTINOF,  Lcs  manuscrits  Sla\*e9  de  la  bibtioteque  imperiale  de  Faris. 
Paryi  1858,  avec  du  caląue, 

•STAWISKI  Edm.  Poaiukiwania  do  historyi  rolnictwa  krajowrgo.  War- 
szawa 1858. 

•LESZKÓW      PycKifl  Hapojli  u  TiłcyjiapcTBO.     Moskwa  1858. 

WATTENBACH.     Deuttchlands    Gesduchl9que:ten   ńn  Mtttelaller.     BeHia 

1858. 
•UKGEWriTER.     Die    Preusoacbe   Monardne   geograpUscłi ,   siati&ttadi, 

tiipograiifich  u.  historiach...    Berlin  1859. 
•>LVSSMANX      Pie   Volker  des  Mittelmeeres  u.  der  Onsce.  Beriio  1859. 
•PICTET  ADOLF.     I-es  Origines   laJo^Eorop^-nnes   oa    1»-^    \r;^t  "ri. 

wSlóh,     Paryi  1859.    Dwa  tomy. 
•BERGMASN  Fr^^l^ric  Guillamne,      Les  Sothcs   les   ancrtr^j  de  peupics 

gif'rmanu]tirs  rl    SU^Ys.      Colnoar    185S,    Halle    1860;    Les    GHkk 

PaiTi  1859. 
•JANOTA  Eogenitttt.     WiadocBofi£  o  ŻywiecsyMc.     Gesiyii  1859. 
•JAROSZEWICZ  }.    Zarysy  1  cns&m  pog^iJkkh  Liiwy.    w   Piia^  7b^ 

row^m  WUcńsIdem  na  r.  1859  od  s.  83  do  185. 
FOERSTMAKN  Ernst,   Altdcatscbes  Nameobucb  I.  Band.  Penommamea, 

a.  Bd.  Ortsaatnen.     Nordbaosen   1859  m  4-to. 
•NOWIKOW.    ryc%  n  .lurep*.    A!oskwa  1859.  dwa  tomy. 
•KLASSEN.     HoBue  MATcpiaju  xia  xpeBB%uiaeń  Hcropio  Cjtasan.. 

Moskwa  1854 — i8<)i,  trxy  sessytj. 
•MAKUSZEW  Wnoenty.    CioaaaiA  IlBocrpaBiteBii  o  6uTt  o  irronr^ 

CiaBoaiK    PiemsUug  tS6t 
LUBOMIRSKI  Tadow.   kńylc     Rohuoa  łudoość  w  Połsoe    M    XV   ^. 

do  XVI.     BiKłteHu  Wanawska    r.    185"    yc^m  II  r.   iS^S  t   nv 

r.  iSoi  u  III,  r.  1862  L  IL 


—     269    — 

Q|,-.-.r-.>t.  fQjj     („'(iriit.  lUt- si.T  i  irnuchcn  Kaiserzeit.   Braun."w:hweig  1860. 
•!  ,  hiNtor}'(rar    o  ziemi     Dobrzyńskiej.       Bibliot.     W;Lrszaw,     1861 

Ul,  2^3-5^5. 

>L'CllKi'KI  Henryk.     Ziemie  Tiicytowych  1  SUabonowych  Swewów.     Bibl. 

Wtfts    1861   i.  IV.  ».  513^525. 
^BOGUSŁAWSKI    Wilhelm.      Rys    Dziejów    Scrbo-lużyckich.      Peteraburg 

iS6r,  z  dwiema  mapami. 
•FIDILIN.     Die  Terriiori<  n  der  Mark  lirandenburg.     Berlin  1837  —  1864, 

lortiów   4,  Z  mapami  i  planami. 
•RACKi   Franio.      Odlomci    Ir.   Driawnoga    pitiva    llrYat&koga ,    w    Bctiu 

i$6x  »tr.   l6i;  Assemanów  iii  Yatikanski  Ewangclistar.    Zagreb  1865. 
*BUTKOWSKI  A.     Hyuil3MaTtlKd.  Moskwa   1861,  z  typami  fitarozytnych 

•KARAWELOW  Lut)en.  IlaMłiTJitiKU  iiapoAHaro  óuia  Boirapi.  Moskwa 

1 86 1,  kłięga  T. 
•HAUPT  Karl,     Sagenlnieh  der  LauBitz.     Leipzig  iSói,  dwa  tomy. 
♦STASIULEWICZ.      IIcTopia  CpcAUMx^  Bt.KOBx   ni  en   nucnTejiflxx. 

Petersburg  1863,  łomów  trzy. 
'  •TERSTYANSZKY    Aug.      Geschichlc  der  f.iinder    des   Oesterrciehischen 

Kairicr*(Ualcs.      Wideń,    1863. 
*ROST(3MAR(.)W.   C*f;BepHopycCKiH  lI:lpo;^o^pnBCTBa.    Petersburg  1863, 

dwa  tomy. 
*BRANDL    V.     Knilia  pro  kaideho  Moravana,  lirno   1863. 
^SClIACirr  Tcod.    Lehrbuch  der  Gcograpbie  alter  u,  neuer  Zeit.     Mainz 

"863. 

*!RKCZEK  Herraenegild.  Slovanske  pravo  v  Cechach  a  na  Morave.  Praga 
1863 — 4,  dwa  tomy,  2  mapami. 

•DUDIK  B.  Młihrens  Allgeraeine  Geschichte.  Brun  1860 — 1876,  ło- 
mów VII. 

•IłASS.  Urzusiiinde  Alcmanniens,  Schwabens  und  ihrer  Nachbarliinder.  Er- 
langen  1865. 

•PYPIN  i  SP.\SOWlCZ.  Oóaopi.  IIcTopin  CjaBJiHCKuxT»  .InTepaTypi>. 
1865,  tom  jeden.      Powtórne  wydanie  tomów  dwa. 

*KOLB.     Handbuch  der  vcrgleichenden  Stadslik,    wydanie  czwarte.   Lipsk 


•P'  M»     KupiMo-McooAiCBCKiłi  C6opH«K^.     Moskwa  1865. 

•AKJSTOW  N.     IIpoMUUUeuiiocTb  jlpCBHCU  Pycu.  Petersburg  1866.  Tf 
•BARTOSZEWICZ  Julian  (f  1870).     Historya  Pierwotna  Polski,. Kraków 


—     270     — 


1878  —  791  tomów  4 ;  Szkice  historyczne,  Kraków  1 880  —Si, 
łomów  3, 

*SAB1NA  Karl.     Dejepis  literatury  cesko-slovcnske.     Praga   1866. 

*NU-SSON  S.  Dic  Ureiawohner  des  Scandinavischcn  Nordena.  Hamburg 
1866. 

•ROUGEMONT  Fred.  Lagę  du  Bronze  ou  les  Sćmites  en  occident  Pa- 
ryż 1866. 

•BACMEISTER  Adolf,     Alemanniscbe  Wanderungen.     Stuttgart   1867. 

*^CENOVA  Florian.     Skórb  KasŁtbsko-sloYJnskjć  móv6.     Svjecć  1866. 

•MUELYERSTEDT.  Hierographia  Erfordensis.  Erfurt  1867;  Regesta 
Ardiiep.  Magdeb.,  patrz  niżćj  5,  źródła. 

*LE  HON.     L^homme  fossile  en  Europę.     Par)ż,   BruxeIIes   1867. 

*LA]^OSZ.  npciiacjHCjicuie  xpncTiniiCKaro  n  CBpencKaro  inipa.  Peters- 
burg 18C7. 

*MUELLER  Max,  professor  oksfordski.  La  science  du  iani^^agi.-.  2  angiel- 
skiego, Par)'ż  1867:  Nouvelles.  lecons  sur  la  science  du  langage. 
Paryi  1867. 

*SMOLER  Jan-Emest  (^f  1884)  Die  Slawischen  Ortsnamen  in  der  Ober- 
lausilz.  \Vo  słowjanskich  m^nych  mjenach  w  Hornej  Luiicry.  Bu- 
dysiyn  1867.  Tegoż  autora  „Piełniczki/  tudziei:  Slawische  ]ahr- 
biicber,  patrx  niićj  4  i  6, 

WOCEL  Jan  Erazm.  Pravćk  zemJ  CeskJ,  se  194  dreyoritinami  a.  s. 
mapou.     Praga   1868,  s.  576. 

*SASINEK  Franko,  Dejiny  driewnych  narodów  na  nzemi  terajsieho  Ubor- 
ska,   1868,  wyd*  drugie.     Turocz  sw.  Martine  18  78. 

•SZEMBERA  Aloizy  Wojciech.  Zapadni  SIo\-ane  w  Pravćku.  z  map^  Wi- 
dcń   1868  in  8-vo, 

*\VISL1CENUS  Paul.  Die  Geschichic  der  Elbgera>ancn  vor  der  Vólker- 
wanderung,  mit  z  Karten.     Halle   1868. 

*KĘTRZ^'^'SKI  Wojdech.  Dic  Lygier.  Ein  Beiirag  zur  Drgcschidłte  der 
Wesl-Slawen  u.  Germanen.     Posen   1868. 

*Tegoi  autora:  O  Mazurach.  Poznań  187*;  O  ludnoki  polskiej  w  Pni- 
sicch  nicgd>-ś  krzjiackk-h,    z  trzema  mapami.     Lwów   1882  s.  653. 

•OiWOLSON   D,    profc>sor   Pelersi  ^'  m.      IfanncTirt 

o   Xo3ap5ix-b,    HypTacaxi»,    b        ;  .  'M>,  C-iannuaJTŁ 

n  PyccasT.  A6y-Ajn  ^taie^a  B©H^  OMapi.  llCiTŁ-Jacra,  nn- 
caie-lfl  X  B.  Petersburg   iBOo,  r.  arabskim  tekstem. 

*ROTIl  Karl.  Kleine  Beitrage  zu  deuts<*hcn  Sprach-Geschi.  nLs-  u.  Ort*;- 
vorschungen.     Munchea  1850 — 1870,  zeszytów  20. 


—      271       - 


♦HARKAWI  A.     Oa^auia  Mycy.iManeia!XT>   nucarejiott   o   rjau(iuaxT> 

1*7001:51x1.  CŁ  nojioumiu   VII  b.  40  Kouua  X  u.    Petersburg  tSyo. 

Dopełnienia  do  tego  dzida.    cSyi,  s,  41. 
•B<3r)(.)UIN.de.C0URTF.KAY.    O  4pemłe  no.n.CKOM%  nmm   40   Xiv 

ł:rojt.Tiłi.     Li|kIc  1870  jstr.  go  i  słtSwnik  sir.  84;  Pe3bH  n  Peatnice, 

odhitka  Kir,   140  z  pisma    ('jmBflHCKJti    C6opHirKX.      Petersburg    r. 

1876  (?V 
KALOUSRK  Joscf.     Ćeske  Staioi  Prdvo:  Praga  187 c.  s.  595. 
•ŁAMAŃSKI    Władimir.     06i   HCTopunccKOMi.  uayieiiiu   FpcKO-Gjia- 

BHHCKaio  >ii|ui  BTi  Eoponlu     Petersburg   1871. 
•KN"f  »niKNUAUMK  Tcod,  (ii.ichichte  Turingens,  Goiha,  tom  I  1863,  tom 

r,  1871. 
*PAVV1»N"SK1.     no.ia6cKie  C.taBfliie.    Petersburg  187 1.    O  innych  pracach, 

niić)  patrz :  5,  ir6dla, 
•SZARANIEWICZ  I*ydor.    Kritischc  Blicke  in  dic  Gcschichie  der  Karpalen- 

Yólkcr  im  Alterthum    u.  im  Mittelaltcr.     Lwów   1871. 
•MAŁKOWSKI   Konst,    Senator.     Przegląd  najdawniejszych    pomników    jr- 

«yka  polskiego.     Warszawa   1872,  in  foHo  minori. 
•PENT/  Adolf,     Geschichle  Meklenburgs,     Wismar  1872,  dwa  tomy. 
lFOCK    Otto.      Rugensch  -  Pommersche    Geschichtc.     Lipsk  1861  — 1872, 

tomów  szeit:  in  8*vo. 
•USPIENSKI  Fedor.    IlepBun  CiaBniicKifl  5IoiłapxiiJ  na  CtBGpo3ana4'Ł. 

PtU^rnliur^    1 872. 

^IGF.L,  profcH.  Warswiaws.  Uniw.   3flK0i!iniin>  Cre^ana  ilyuiaiia.  Peters- 
burg  1872,  2  tekstem. 

i'   Georg.     Weltgeschidite,  wyd.    16.    Lipsk   1873,  tomów  dwa, 
..  UCCIlOWSKI   Tadeusz.     Chrobacya.    Rozbiór  staroiytnnśri  slowiań- 
ski<^.     Kraków  1873,  tom  pierw&zy. 
iMlKLOSlCZ    Franciszek.     Allslowenische   Formtmlehre    in   P.łradigmen  mit 
Tcjcten  aua  glagolitisclien  Quellen      Wideń    1874     in    8-vo   XXXY, 
str.    g6,       *Die    Slawischen    Ortsnamen    aus    Appellattwen.      Wideń 
1874  in  4-to.     O  innych  pracach  patrz  5,  źródła. 
,*2M5nSCH  Robert.     Die  Slawischen  Ortsnamen  in  der  Sudlichen  Oberlau- 
Mt*.     ?,ylawa   1874  in  4-to,  s.   32, 
•KOTJilPEBCKlfi  A.     JtpcBuocTU  lopuaiiMecKaro  ouia  Ba,iTificKiixT> 

CjauHUli.     Praga  1874. 
HUDR  Romualdt    Senator.     Prawo    polskie   w    XIII    w.    Warszawa    1 874, 
w  Bibliot,  Umicjętn.  prawnych,  patrz  uiźój:  pisma  zbiorowe;  Ustawo- 
dawstwo Kazimierza  W-go.     Warszawa  1881,  s.  226,  LXV. 


272        — 


*ANDREE  Richard.  Wendisohe  Wandersiadien  tur  Kunde  der  LatuiU 
V.  der  Sorltónwenden.     Stuttgart   1S74,  z  map^  Luźyc. 

*ARXOLD  Wil.  Ansiedelungen  und  Wanderungen  Deutscher  St.^mme. 
Marburg   1875;  Deutsche  Urzeil.    Coiha  1879  a.  441, 

*BERGHAUS  Heinrich.  Geschichte  der  Stadt  Stettin.  Berim  i  u  n.u.rrj 
1875  in  8-vo  majori  a.  ti02. 

♦SCHlRMACłlER.  Beitmge  zur  Geschichte  Meklenburgs.  Roactok  1872— 
1875,  dwa   łomy  z  mapą  i  planami  miast 

KIRKOR  Adam  (f  1886),  O  pierwotnej  Slowiańszczyinie,  piL-sni,  poda- 
nia, legendy  w  dwutygodniku  ^Niwa",     Warsstawa  1875 

PERWOLF  Józef.  repMaiiiiaauifi  Ba.iTiiiCKHKi.  CjianauT.  Petersburg 
1876. 

*B0BR2YNSKI  Michał,  Hi^torya  prawa  niemieckiego.  Kraków  1 876 : 
Dzieje  Polskie  w  zarysie,  wydanie  drugie.  Warszawa  i  Kraków  1886 
tomów  dwa, 

'OBERMUELLER  Wilhelm,  Zur  Abstammung  der  Slawen.  Widń  1871, 
s.  40:  Die  Zieps  und  die  allen  Gepiden.  Presburg  1873,  s,  45;  Die 
Ama^onen  KonJgin  Myrina.  Wideń  1873,  s.  15;  Wenden  u.  Burgua- 
den,  Wideń  1874,  »,  9;  Urgeschichte  der  Wenden,  Berlin  1874,  s.  92; 
Die  Ilessen  Vólker,  Kassel  1874 — 75,  s.  740  i  Saken  u.  Sachsen, 
Wideń  1887,  tom  i;  Die  Abstammung  der  Magyaren,  takie:  Die 
Herkunfl  der  Sekler-  u.  Zigeuner-Race,  —  broszury.     Wideń  1877. 

FORTINSKIJ  Tcod.  IIpiiMopcKte  BeiucKie  ropojia  u  hxi  BJiHiiie 
Ha  oópaaoBauie  ranaeiicKaro  co»3a  40  1370,  Kijów,  1877 
s.  Ąib. 

ELISEE  R  ECLUS.  Xouvelle  Gtegraphie  universelle.  Hachetle,  Paris, 
1875 — 77.  Dzido  10  obejmuje  około  2.000  map  w  tekście  i  600 
rycin. 

*DUCHNOVVICZ.  ITcTopia  npfluieBCicofi  3napxiH.  Uómaczenie,  ze  slo- 
watkiego  na  ruski,  Kustotliewa.     Petersburg   1877.  s.    162. 

•SADOWSKI  Jan  \ep.  Wykaz  zabytków  przedhisloryi-znych  na  ziemiach 
polskich.  Kraków  1867,  zeszyt  I  porzecza  Warty  i  Baryczy.  Drogi 
handlowe  greckie  i  rzymskie  pr/ez  porzecza  Odry.  Wisły,  Dniepru 
i  Niemna  do  morza  Bałtyckiego,  z  mapp;i .  w  Pamiętniku  Akademii 
Umiejętncśd  w  Krakowie.     T.  III,   1876. 

*SOKOLOVVSKI  Maryan.  Kuiny  na  ostrowie  jezioru  Lednicy,  w  Pamię- 
tniku Akad.  Umiejęl.  r.   1876.     T.  III.  z  planarni. 

*FOkBIGER  Albert.  Handbuch  der  alten  Geograpłue.  Hamburga  Bd. 
Ul  r.   1877  a,  808. 


273    — 


THE  r         r        T*t  \  ,  "    ii<-i  Gfuniilagen  zu  cmor  Kc* 
tler  Oł^  Zcit    his    Mittc    des    i6.  ^  di 

GorlŁŁz  1877  «.  559;  Gcschichlc  des  Oberlausiucr  Adels  u,  sciucr 
Gutcf  von  XIII,  bis  gegcm  Endc  des  XVI.  Jahrhundcrls,  LcipŁi^ 
iS7y  Ł  686. 
*ZARANSKI.  Geograficzne  imiona  słowiańskie.  Kraków,  1^78  &  26^. 
•KUNIK  A.  i  baron  Rozcu  W.  llaiitcTiji  Aji-Ueupu  11  ApyiiiX'b  auro- 
poo%  o  Pycii  u  l'jai»iuaxi..  Petersburg  1878  s.  iqi.  z  lekstem 
aial>!»kini 

Dawid,     (ieschirhte  des   Deutschen  VoIkes.     Berlin   l$78. 
.      ...^iiL.  Teod.     Dic  Aricr  ein  Bcilrag  zur  liislorischen  Anthropologic. 
Jctu   1878. 
•BUD1IX)\VICZ  Anion.     llepBnóuTiiuc  C.iaBHue  bti  11x1.  HauKt,  Gurt. 

u  nontlTUiKi*.     Kijów  1878 — 79,  tomów  dwa, 
♦COURklEK  C  llistoirc  dc  la  litteratun.^    contemporaine  chcz   les  Slavc3. 

Paryż  1879  8.  553 
•BEREZIN  L.     XopnaTi>i,  C.iauoiiiM,  jULUjariłi  n    Bociniart    rpaiiiiiia. 

Pclewburg    1870,  łomów  dwa. 
•KAEMMEL  Otto      Die  .\nninge  deutschen  Lebens  in  Oeslerreich  bis  zum 

■ijc  der   Karolinger  7x»il.     Lipsk    1879. 
_*1X':  K>ac!ioe  C.iaBaucifto.     Petersburg    1879  s  643. 

tUEKNER    A1cxander.     Die    slawtsche    Ansiedelungen    in    der  Altmark 
a.  im  Magdeburgischen.     Praca  uwieńoEona  nagrodi)  towarzystwa  Ja- 
błonowskiego w  Lipsku   1879  s,  94. 
^STACKE^     Deutsche  Geschichte  zur  Verbindung  mit  Anderen.     Dielefeld 
i  Lipsk,   iSSo,  tomów  pięć,  z  mnóstwem  wizerunków  faksimilów  jl  d 
*OLTHF«      Die  Lande  HraunM;hweig  u.   Hannower.     Hannower   1880, 
•K.VJ-ACZO\V  M.     IIpejBapiiTCHUiiun  ffijuiAnMecKiii  cBtjŁuia  xwi  noji- 
ttiłro  0&i.ilCUCllia  Pyccuołł  IIpaB;iw.     Petersburg   1880. 
iROTT  Kousi.   lIcDtcrin  KoiicTaiiTiiHa  Barpniiopcawaro   o  Ccp6axx 
it  Nopeaiarij.     Petersburg   1 880;    MopaBirt  11  Ma^i.iipu    Bi.    no- 
JtiBEiHt  IX  jio  uanaja  X  b.     Petersburg   188 1. 
iWlCKl  Antoni.     Obrazki  2  najdawniejszych  dziejów   Przemyśla.    Prze- 

•RlXEKHOL17.   Handbuch  des  Grundbesitzes  im  Deutschen  Rekrhe.  YUI 
ng.     iHe  Pro\'inz  Poscn.     Berlin   188 1. 
\\  Wilh.     Uie  Goihen  in  Taurien.     Wideo   1881. 
ŁOTTE  Otto  Frciherr.     Lexikon  deutscher  Stifier,    Klosler  u.  Ordens- 
liio&cr.     Osterwick  1881. 


•SIENIAWSKL  Pogląd  na  Dzieje  Sbwian  Zachodnio-PAlnocnych.  Gniezno, 
1881   s.   469. 

•SMOLKA  Stanisław.  Mieszko  Stary  i  jego  wiek.  Warszawa,  i88t  s.  537. 
Dzieło  uwieńosone  konkursową  nagrodą. 

•ŁUKOWSKI  ks.  Dr.  Archiwum  Trzeme&zeńskie.  Poznań  1881.  K2ciwOin> 
kodeks  Sw.   Wojciecha.     Poznań    1881. 

*DĄBROWSKl  Tomasz.  Języki  liturgiczne :  słowiański,  ramuński  i  ormiań- 
ski  w  obrębie  monarchii  Auslryjackićj,     Stanisławów    1882, 

*SEPP.  Der  Bayemslamm,  Herkunfi  u.  Ausbreitang.  Kampschrift  wider 
Cswchen  u.  Magyaren.     Wyd.  drugie.    Munchen    1882. 

*MENDELSZTAM.  O^UT^  oótacneHia  oSuiacBt  (IIhao  -  EBponcH- 
CKHY-E  HapoAonx).  co34ałi!iux'b  nojit  BJiiaHieMi,  mnea.  Peters- 
burg 1882.     CzęŚL  pierwsza, 

"BORUCKI  Maxiniiljan.  Ziemia  kujawska  pod  względem  historyczny tn, 
geograficznym,  archeologicznym,  ekonomicznym  i  statystycanym.  Wło- 
cławek  1882  — 1 886.     Jeszcze  nieskoAczone. 

*KRZ1ŻEK  Wadaw  f  188 1.  Dejiny  Narodfi  Slowanskych  v  prehledu 
sync}ironistyck<!im.  W  Tabofe  1871  r.  s.  115  i  tablic  XXX.  Z  Dejin 
starych  Slowanfi.     Tabor   1883- 

*BECKER  K.  Yersuch  einer  Lósung  der  Ceitenfrage  durch  Unterschei- 
dung  der  Celten  u.  der  Gailier.     Karlsruhe  1883,  erste  łlalfte. 

•BROCKMANN  F.  I.  System  der  Chronologie  der  Judischen ,  Rómischen, 
Christhclien  u,  Russischen  Zeitrechnung  so  wie  der  Ostcrrechnung. 
Stuttgart   1883, 

*M ACHAŁ  Jan.  Prisp^rck  k  otaźce  s\evskć  (Tadtovy  Germanie),  W  spra- 
wozdaniu rocznym  reahiego  gimnaz)Tim  w  Niemieckim  Brodzie.  Ne- 
mecky  Bród,   1883,  broszura  sir.   2^. 

*MAYER    Manfred,     f^eschichte  der   Burggrafen  von    Regensburg.     Mun- 


*SAMOKWASOW.  IIcTopifl  PyccKaro  Ilpapa.  Bapmano.  Tom  i-sty 
r.   1878,  tom  2-gi  r.   1884.     Jeszcze  nieskończone. 

•GOŁOWACKI  Jaków.  reorpaonHCCKiii  CjonapL  3ana,iao-cjaB«u- 
CKH.M.   H   IOroc.iauHiicuiixT>  acMCJiL  »   npii.iCjKamuM.  crpanu 

Wilno,  1884,  z  mapą. 

*FAMICYN  Al.  BoJKecTBa  ApeBiuixi  C-aaBAHt.  Petersburg  1884.  ze- 
szyt I  s.  331. 

*LIEBSCH  Georg.     .Syntax   der  Weodisdien  Sprachc    m    der    Obcrlauric 
Budyszya  1884  s.  240. 


—     275     — 

"»'   1.     Iocna>T.  JoópoBCKiJt   ero  a;u3ia,   yiciio-jnnepa* 
^TT,-i.-v   rpyiM  u  aacayni.     Kazań  1884. 
•TORUŃ,  prac*  nicwindomo^o  autora,   uwieńczona  na  konkursie    rozpisa- 
nym przci  Towarzystwo  Naukowe  Toruńskie      Toruń,  1884. 
•p.w  i-^i  vvvsKl  Wilh.  i  HORNIK    Mich.     Historija    Scrbskeho    Naioda. 

n   K8S4,   z  map^. 
•rRnSZYNSKl  Ludomir,     Kilka  stów    o  charakterze   dziejowym   Słowian. 
Wanijsawa   1884.     Apostołowie  Słowian  SS    Metodiusz  i  Cyril.     War- 
ftuua   1R85. 
•PRACE    FILOLOGICZNE    wydane  przez  J.    Baudouina    de    Courtenay, 
L  Karłowicza,    A.  Krysińskiego  i    L.    Malinowskiego.      Warszawa  r. 
1885  tom  I. 
•MUKA  Km«l<    StjłtlsUka  luziskich  Serbów.  W  Czasopisie  Macicy  Serbskeje, 
liudyttzyn   1884 — 1886  r.  str.  wogóle  440,  z  mapą  Luźyc. 


<<»W»».<WMW\>iii'M^«» 


4.    Pisma  Zbiorowe  i  Peryodyczne. 

1A*   |>ary.i)dt<ia   iłllahetyo^ziyni 

ABHANDLUNG  der  historischen  Classc  der  koniglich-baycrischcn   Acade- 
mk>  der  WsseriAchaflen ;  wychodzi  od  r,   1835  in  4-to. 
-LGEMEINE  historisches  Magazin  von  Friedr.  Boysen.    Halle  1767 — 68 
in  ^-vo,  łomów  czu-ry. 

ANTlCUlTfcS  Ruflscs,  d'apr^s  les  monuments  historiques  dea  Islandais  et 
de«  andens  Scandinaves,  ediK^^es  par  la  socieló  royal  des  antiąuaires 
dn  Nord.     Kopenhagen   1S50  in  folio,  z  faksymiliami  sag. 

•ANTIQUARłSK  Tidsskrift  adgivet  af  det  kongelinge  Nordiske  Oldskrift 
ScUkab.  Kiobenhavn,  od  r.  1845,  w  jęsykach:  duńskim,  niemie- 
ckim, angielskim,  francoKkim,  ważne  dla  archeologii  i  mylologii 
ludów  ar\)skich. 

ARCW1V  flir  Gfschichte  und  AUerihumskunde  von  Oberfranken,  heraus- 
gcgebcn  von  Ilagen.  Bayreuth   1841 — 42,  dwa  tomy, 

^T?CHIV  filr  Slawisclie  I'hilo!ogie  unter  Mitwirkung  von  A.  Leskien  und 
W.  Nehring.  herauśgegeben  von  V.  Jagic.  Berlin  od  r,  1876  in 
ft-vo,  co  rok  tom. 
iPXlIBlj  ucTOpHKO  -  iopiuu»iocKnxT*  CBtat.uift,  OTHOCfimnXCfl  AO 
Pocciii,  if34aiiie  HiiKOJan  Kaja*ioBa.  Mobkwa  1850—54  in  8-vo 
dwtt  tomy. 


*ARK1V  za  povestnicu  jugo5lavensku,  u  Zagrebu  od  r.  1863  in  8-vo  I — X. 
ATENEUM  pismo  naukowe  i  literackie;   wydawca    Wlodzimire   Spasowicz, 

redaktor  Pioir  Chmielowski,     Warszawa  od  r.   1876,  rocznie    12   te 

szytów. 
ATHENEUM.     Listy  pro  lileraluru  a  kritiku  vedeckou.      W  Praze   od  r. 

1883,  co  miesiąc  zeszyt. 
BIBLIOTEKA  Warszawska,  pismo  poświęcone  naukom,   sztukom   i   prie- 

mysłowi.     Warszawa  od  r.   1841,  rocznie  12  zeszytów. 
BIBLIOTEKA    umiejętności    prawnych,    wychodzi    dwa    razy    na   miesiąc 

w  Warszawie.     Za    rok   1874    zeszyty    43,    45,    48    zawierają  praoe 

Romualda  Hubego:  Prawodawstwo  polskie  w  Xin  w, 
BIBLIOTHECA  veterum  Patrum  et  antiijuorum  scriptorum  ecclcsiasticorum. 

Lugduni,  apud  Anisonnis    1677,  tomów  XXVII  i   Indeksu  mmAw  TV 

in  folio. 
BALTISCflE  Studien,  herausgegeben  von  der  Gesellsdiałt  fur  PonnuLtacłic 

Geschichte  u.  Alteithumskunde.     Stetiin  od  r.    1832,  corocznie  jeden 

tom,  w  dwóch  czękiach 
BIELOWSKI  patrz  Monumenta, 

CASOPIS  Musea  kralovstvi  ccskeho,  w  Pradze  od  r.   1827. 
*CAS0PIS  Towarstwaa  Macicy  serbskeje,  w  Budyszynie^od  r,  1848. 
CZTENIJA.    HtchIh  BI*  OóiiaecTnt  HcTopin  u  ApeBHocTefl  Pyccausi 

npii  MocKOBCKOMi  yHiificpcriTeTt,  za  rok  1864  i  następne. 
*DIENNICA.     Slowianskoje  Obozrenie,  patrz  niż^'j :     Jutrzenka. 
FILOLOGICZNE  zapiski.     <l>iiJio>ionnecKiH    3anucKn    iiajaBacMUfl  A* 

XoBaucKUMX.     Woronei  r.   1879  zeszyt  1. 
FONTES  RERUM  bohemicarum     Prameny  D^jin  cMych.    Praga  1873— 

1882  tomów  4,  in  4-10 
FORSCHUNGEN  zur  dculschen  Geschichte,  herausgegeben  durch   die    hi- 

storlsche  Commission  bey  der  kotjiglichen  bayerischen  Academie    der 

Wissenschaflcn.     Gottingen,  od  r,   1861;  sztzcgólnie  tom  V  r.  l86v 

tom  XIII  r.  1872,  i  XVII  r.   1877. 
FREHER.     Germanicarum  rerum  scri|>tores,     Frankfort   1624,  in  fo'. 
*H1ST0IRE  g^nćrale  des  auteurs  sacrćs  et  ecclesiasjtiques    par    le    k,    1'. 

Dom  Remy  Ccillier,    wydanie  nowe.     Paryż    1863    tomów  XIV,    in 

8-vo  maiori, 
MOFFMANN :  patrz  Scripiores. 
HISTORISCHE  ZEITSCHRIFT,  herausg.  von  Heinr.  Sybel.    Miinchen  od 

r.  1858. 


KMI 


277     — 


•JA" 
•JA! 

JAK 

•Jt 


'  R  f&r  SIavTsche  Literatur,   Kuusl  u.  W<iseił9diaft,  hcrau^. 
•n  1.  P.  Jordan.    L»psk.   1843  —  1847,  tomów  V. 
[\   fdr  slawiJichc  Lilemlur,  Kunst    u.  Wissenschaft,  heraus- 
ircjcttien  von  J.  E.  Schtnaicr  (Smolera).  Budyszyn,  odr.  (852  -  1856 
'  ■  T  ZeilschnU, 

.  des    Vt'reins    fiir    meklenburgisrhe    Geschichte    u.    Aller* 
thumskundc,  hi^rauHg.  von  Llsch.    Sdiwerin.    od  r.  1836,  rocznie  tom 


t\K,\  Przegląd  słowiański  wydawany  przez  Piotra  Dubrawskiego 
«e  dwóch  językach:  rossyjskim  i  polskim,  z  tekstem  pieśni  innych 
silo-wianskiih  j^r.yków.  Warszawa,  1842^ — ^43,  tomów  dwa. 
I2W1ESTIJA.  lIcoi.CTirt  IlMncparopcKoń  AKa^eMin  IlayK-Ł  no  OTAfc- 
jcnis)  pyccKaro  nawKa  u  CJloDCCiioeTH.  Petersburg,  od  r.  1853 — 18, 
m  f.  4-to  inajori,  tomów  X. 
t7WIE:STljA.     IIcBLcTirt  CIIeTp6yprcKaro  C-iaBattcnaro  BjiaroTBopii- 

TCJbiiaro  OfimcCTBa  od  r.   1884,  rocznie  12  zeszytów. 
•KNI^F.WNIK.     Casopis  za  jezik   i    povic8t    hrvatiku    i    srbsku.     Zagreb, 

nd  r.    1864, 
KLK^tPIN  u.  KRATZ,     Malrikeln  u    V^erzciclmisse  der  Pommerschen  Rit- 
lewchail  v(m  XIV.  bis  in  das  XIX.  Jahrhundert,     Berlin.   1863. 
GEBKK  Jacobui,     Scriptores  rerum  Danicarum    medii  aevi.     Hafniae^ 
1772  in  fol, 
ŁEIBMC  Wllh.    Scriptores  renim  bninsvicensium.    Hanover,  1707 — 1711, 

n(Sw  trzy. 
LA'v  Magazin  (Neuc),    wydawany    przez    Towarzystwo    histo* 

rycme  w  Zgorzelcu  od  r.  1822,  corocznie  tom  dotąd. 
LET    "*  ^   *'       •  .Slovcnskej  w  Bystrici  od  r.    1864.  in  8-vo. 
U^  ICrpold,     Scriptores  rerum  gennanicarum  septcntrionalium 

^dcinommque  populorum  diversi.     Francfort,   1609,  in  fol 
'ItólCZAN  Casopis  za  zabawu  a  powucenie,  pismo  miesięczne    w   Budy- 
-jynic  od  r,    1860  do  1869.  in  8-vo. 

'  lu^cmk  za  zabawu  a  powucenie.      Zhromadny   organ    serbskich 
towanLtwów,  pod   redakcyj^  Ernesta  Muki    od  r.    1882.      Budyszyn, 

l*W;  >  dó  la  soci^t^  royal  des   anti^uaires   du    nord.      Kopenhaga, 

1H40 — 1849,  in  8-vo. 
WKNENSINGER  dcuti,che  Liedcrdichter  des  XII.,    Xni,    u.    XIV.  Jahr- 
hundcTl  voo  Fncderich  Hdorich  von  der  lliigen.    Lipsk  18^8  in  4-to 
tomów  cztery. 


MOSKWITIANIN  pismo  tniesiccinc  moakicwsitie.  Moskwa,  r.  1842 — 1845. 

•MONUMENTA  POLONIAE  llistorica.  wydal  Angust  Bielowski.  Lwów, 
8-vo  majori,  tom  I  r.  1S64,  tom  II  r.  1872.  u  no  wt^o  śmierci  wy- 
szły tomy  ni  i  IV. 

MONUMENTA  GERMANIAE  hislorii^i  inde  ab  anno  chrisli  quiugeatcsinao. 
ed.  Fertz.  Hanower,  in  folio,  i-szy  tom  r.  182Ó,  teraz  już  20 
tomów. 

•MURATORI  Lud.  Ant.  Antiquitates  Itaiicae  medu  aevi.  Mediolan 
1739 — 42  tomów  sześ6  in  folio,  pyszne  wydanie. 

•MUZEUM  dwutygodnik  Polski.  Kraków  1881  tom  jeden.  Dla  braku 
prenumeratorów  więcej  nie  wyszło. 

*N1VVA.  Dwutygodnik  poświęcony  sprawom  społecznym,  naukowym  i  lite- 
rackim.    Warhzawa  od  r.   1872,  po  24  zeszyty  rocznie, 

OBOZRENIE.  lipiiTHuecKoe  oooDptnic.  żKypiiniiT.  nnymioH  tcpn- 
THKU  n  6ii6iiiorpna>iiT,  bi>  o6jiacTu  nnyKi.  ncTopuKOdtujiojioru- 
«iecKHXT>,  K)pHAH'iecKnxt.  3KOH0Mff»iecKiixT>  U  rocyjapcTBCii- 
UKIX%.     Moskwa  r.   1879, 

•PAMATKY  archeoiogick^  a  misŁopisn^.  Praga  od  r.  1854  do'koaca 
1860  in  4-to,  siedem  roczników. 

•PAMIĘTNIK.  Fizjograficzny,  przez  E.  Dziekońskicgo  i  Br.  Znatowicza. 
Warszawa,  tom   Ir.    1 88 1 . 

PAMIĘTNIK  Akademii  Umiejętności  w  Krakowie  in  4-to  od  r.   1875. 

•nAMflTFIIIKII  Aiin-ioMaTiiMecKiist  cnonieiiifi  jpenneii  Pocciii  ci.  jiep- 
■/KflDami  lllloCTpaimUMH.     Petersburg  tom  I  r.    185 1. 

PATROLOGIAE  cursus  complelus,  sivc  bibliotheca  universallfl,  integra, 
uniforrob,  commoda,  oeconomica  omnium  SS.  Patrum  Doctorun^, 
Scnptorumque  ccclesiasticorum,  qui  ab  aevo  apostolico  ad  usc|ue  In- 
nocentii  III  tempora  floruerunt,     Paryż   1846  in    4-tri    tomów    2x7, 

PERTZ,  patrz  wyi^y.  MonumenŁa  Germaniae. 

•PISMO  ZBIOROWE  Jozafata  Ohryzko.     Petersburg,   i^s^  'l^^.l  lomy. 

•PISMO  ZBIOROWE  Wileńskie,  Adama  Kirkora  na  rok  1859.  Wilno, 
tom  jeden. 

POMMERSCHE  u.  RugLsche  GeschichtsdenkmHler,  herausg.  voa  Joh.  Ko- 
seg^rten.     Greifswalde  od  r.   1834. 

•PRZEGLĄD  bibliograficzno-archeologiczny,  przei  Wilamowskiego.  War- 
szawa, tom  1,  r.   1 88 1. 

RAD    Jugo-SIavpnske    Akademije  znanosti    i   umijetao^.     Zagrcb     /a  rc 
1876—78. 


I 


279    — 


ROC7NTK  ZBIOROWY  prac  naukowych  na  r.  1879.     Warazawa,  in  8.vo. 

JeU  lo    prao    studentów    uniwersytetu     WarsMwskicgo,    poświęcona 

y  \.  Kraxxewskicniu  podcM-i  obchodu  jego    jubileuszu    w    Krakowie, 
•KOZTRAWY    i   sprawozdania    z    posiedzeł^    wydziału    historyczno  •^  filoco- 

ficzofgo  Akademii    Umiejętności  w   Krakowie  w   lalach     1877 — 1882 

tomy  od  VI  do  XVI. 
•RUSKA    HIUSIADA.     PyccKan   Btct;ia.      Moskwa    1856—60.    rocznie 

4  tomy. 
SBORNIK-    V6opmuvu  pycci;aro  aatuKa  (i  cjoBecitocni  IlMncp.  AKa^. 

iłayin..     Petersburg  in  8-vo;  w  r,  1866  wyszedł  tom  38. 
•^HORNIK     ETNO(}RAFICZNY.     OTiiorpnaai^iccKiii    Cóopimin.,     H3X 

PyccKUttl.  reorpa^iiMCCKiiMi*  UCmecTBOM-b,  toral  r.   1862  zawiera 

Hilferdtnga  opis  ostatków  Słowian  na  baltyckićm  Pomorzu. 
>RNIK  MISTORICKY.     W  Pradze  od  r.   1883.    co  dwa    miesiące    ze- 
szyt z  4  ark. 
CRIPTA  liisUjrica  Islandontm,  de  rebus  gtrstis  boreatiura.   Hafniae  1826 — 

1846  in  8-vo,  tomów  KU. 
I^SCRIPTORES  rerum  łuaaliatrum,  edit.  Hoffmann.  Lipsk  i  Budyszyn  1 7 tg 

in  Tobo  tomów  IV,  z  dwiema  mapami. 
•SCRIPTORKS  rerum  iusalicarum,    Iłerausgegebcn    von    der    Oberiausiizi- 

sdien  neacllsclufl  der  Wissenschaften.     GorliU    1837 — 39    in    8-vo 

dwa  tomy. 
SCRTFTORKS  rerum  Sileaiacarum,   von    Gustav   Adolf  Stenzet.     Wrocław, 

1835 — 3g  tomów  IV. 
•SLOVANSKV    .SI«)KNIK,    wyd.    Edward    lehnek.      Pr^ga  od   r.    1882, 

rocznie  1 2  zeszytów. 
•SI.0W1AS:>KI  SBORNIK.     Cj.iBiincKm  C6opHirKX,  wydanie  petersburg- 

dkirgo   Słowiańskiego  Komitetu  od  r.    1875,  tomów  trcy. 
SIjOYNIK  NAUÓNY.  wydaw.  dr.  Frant    Lad.    Riger.     Praga    1860—70 

in  8-v:>  ir.,ijori»  tomów  Xf. 
WENCK  llelfrich  Hemard.  Hessische  Landesgeschicłite.  Francforl  am  Mayn 

1785  in  4-to  dwa  tomy;    Urkundenijuch  zum    Zweiten    Band,   1797 

in  4-to. 
'WESTPIIALHN  Ernest  Joachim.     Monumenta    inedita*  rerum  germanica- 

rum  praecipue  Cimbricarum  et  Me;;apolcnsium.     Lipsk   1739  in  folio 

tomów  IV. 
ŁE>nENNIK.    BpcMCUfliiKT.  llMncpatopcKaro   MocKoiiCKaro  Ooiuo- 

cttia  IIcTopiji  II  JlpCBHOCTCii  PocciiiCKHX'b.     Moskwa,  tomy  z   lat 

i8pl — 54,  wfrzystkicb  tomów  XX1L 


28o     — 

*ZAPISKT.    3anuci;u  IlMneparopcKaro    reori)aałH*iecKaro    OSniccToa. 

Petersburg,  z  lat   1856  —  60. 
•ZEITSCHRIFT  des  Harz-Vereins    fur    Gescliichle    und    Altertłiuinskun^le, 

Dr.  Ed.  Jacobs.  od  r.   1863  in  8-vo. 
♦ZEITSCHRIFT  fur  sIavLsche    LiUralur,    Kunst    u.    Wissienschaft.      J.  E. 

Schmaier  (Smoler).     Budyszyn,  1S62 — 65  in  8-vo. 


5.    Źródła  urzędowe,   zawarte   w   Statutach,  dyplomach, 
księgach  poborowych  i  regestach. 

*BANDKTE  Wincenty.     Jus  Polonicum.     Warszawa,  1831   in  4-to, 
BOCZEK  A.  Codex  diplomalicus  et  epiatolaris  Moraviae.  Olomucii  1836—45 

in  4-to  maj.  tomów  V, 
BOEHMER  Joh.  Frid.     Codex    diplomaticus    Moenofrancofurianus.     1836, 

in  4-to  majori 
*BOHLEN  Julius.     Geschichle  des  adlirhen,  freiherlidicn  u.  GraflicheD 

schlechts  von    Krassow.     Berlin,    1853    in    4-to    dwa    tonoy.      ZbiÓ 

dokumentów  i  pieczęd  tyczących  się  różnych  rodów  pomorskich. 
*BUSCHING.     Urkunden  des  Klosters  Leubus.     Wrocław,  182 1    in  8-vo, 
CODEX  diplomaticus  et  variarium  Tradilionum  antiquissimi  monastcrii  Ijiu- 

risheimensis  ord,  S,   Bencdicti  in  pago  Rhenensi,  seu   Riirhcngove,  sc- 

culo  V\\\  fundati;    1776  tomów  2,  in  4-to. 
•DANII^OWICZ  Ignacy.     Skarbiec  dyplomatów  papiezkich.  cesarskirh,  kró-" 

lewskich,  ksi^^żccych.  . .   Litwy,  Rusi  litewskiej    i  ościennych    im    kra- 
jów.    Wilno,  in  4-to  niajori,  tom  I  r    1860 
DOGI  EL.     Codex  diplomaticus  regni  Poloniae  et  magni    ducatus    Lithua* 

niae.     Wilno  I  tom  r,   1758.    V    tom    r.    1759,    IV    tom   r,    1764, 

Następne  trzy  tomy  nie  wyszły  z  powodów  politycznych. 
DREGER  Frid,    Codex  Pomeraniae   diplomaticus.      Berlin,    1768    in   fol, 

dokumenty  od  r.   11 40  do   1269. 
DRONKE  Ernst,     Codex  diplomaticus  fuldensis.     Kassel  1850  in  4-lo» 
DRONKE.  Traditiones  et  antiquilates  fuldensis.     Fulda,   1844  in  4-to. 
*DZIALYŃSKI  A.  T.  hrabia  z    Kokielca.     Zbiór    Praw    LilewsAidi    od  r. 

1389  do  r.   1529.     Poznań,   1841   in  4-to,  z  XII    wizerunkaini 

cacci  W,  X.  Litewskiego. 


—       28l        — 


•ERBEN  Karol,  Jaromir.     Regesta  diploniatica  nec  non  epi<do1aria   Rohe* 

muc  et  Moniviac.     i'raga  in  4-to.  part  prima   1855. 
ERATU  Antonia*.     Codex  diplomnticus    f^nrłilinhurgensis    1764.      Krani 

fort  ad  Mamum  in  fol. 
KABRICIUS  Carl    (łiwtaw.      Urkundcn    zur    *  iewrhichtL'    des    Fiirslentluiins 

Rii^en,  unlrt  den  eingehKjrnenen  Kiirsten.     Siralsund  i  Brrlin  1S41   - 

1859,  łomów  IV  in  4-I0. 
GERCKEN     Ulip.     Wilh.       Cod.     diplom.     brandenhijrgensi^.       Salzwedcl, 

1769 — 1785,  tomów  osićm;  —   Fragmenta  Mnrchicae,    WoIft-nbuUcl* 

•755  ***  8-vo,  tom  jeden. 
GERSDORF   K,  G.     Codex  diplomatirus  Sax<>niae   Kejjiae.     Urkundenbuch 

det  llodislifu-Meifisen.     lA-ipwg    18(34  —  63,  dwa  tomy, 
•GRUENflAGEN    C.     Regeslen    zur   Schlesischen   Gescliidłte.     WroclaN^ 

wyd.  drugie   1875-  1884  in  ^-to. 
•plASStllJiACH  Karl.  Frid.  WiJh.  u.  Kosiegarten.     Codcx    Pomcraniae    di- 

plomaticus.     Greifswalde   1843  in  fol. 
•IIEINKMANN  Otto.     Codcx  diplomaticus  Anhaltinus.    Dessau  1867-75, 

dwa  tom}'  in   ioL   t  wiJtcrunkami  pieczęci, 
*łi£LCKL  Zygmunt  Antoni.     Starodawne  prawa  poUktego  pomniki.     Kra- 
ków,  1856  in   4-lo,  tomowa  dwa. 
'•lRFXrZFK  liemiencgild.     Codex  juris  !>ohemici.     Praga,    18Ó7  — 70  dwa 

tomy.     jest  to    xhiór    najdawniejszych    pomników    prawn)ch    narodu 

(seskiego. 

•KLE>TPIN  Robert.     Potnmersches  Urkundenbuch,    jako    dopełnienie    ko- 
deksu Ilasścibacha      Slcllin   1868,    tom  1  wwiera  dokumenty    od  r. 

786  do   1253;  tom  2-gi  prze/.  Rodgera    Priimersa  r.   1881    zawiera 

dokumenty  1254 — 1278. 

•KODEKS  DYPLOMATYCZNY  klaszt.iru  tynieckiego.  Codex  diplom.  mona- 

slcrii  linectriisis.     LwAw   1871. 
•KUKULJEYI^;  Alter  Ikissani  de  Sacchi  (Sakcinski)    Johannes.     Privilegia 

et  Liberiates  rcgm  Croatiae,  DaUnatiae  et  SIavoniae.  /agrabiae,   1862, 

Tomów  trzy,  in  8-vo 
*Tcgai  autora      Acta  Croalit:a  (Libtinc  Ilrvatskc)    od    r.    1288     glagolicą 

pisane.     Zagreb,  1863. 
'LaNDBUCH  der  Mark  Brandenburg.     Kaiscr  KarU  IV.  r,  I375;  wydane 

pocz  Fidycyna.     Herlin,   1856  r,  iu  4-to. 
L15łClI    G.     Mcklenburgische    Urkunden,      Schwerin    1837 — 41,    tomów 

dwa,  in  S-vo. 


^    282    — 


*LUBO^^RSKI  Tadeusz  ksiąie.      Kodeks   d>"plomatyc2ny  księtlwa    Maso- 

-'aw:i  1863. 
MĘKI.  S     URKUNDENBUCH,     hemusgegcben    von    *T 

Vcfwn  fur  meklenburgische  Ges.hicfaie  und  Alterthumskuntlc.   Scfc**^ 

ńn.   1863    in  4-to.     Tomów   12. 
^TTKLOSiCH  Fr.     MonumenUi  Serblca  spectantia  kiistomm  Serbiae,  Booue*, 

Kagusii.     Yieonac  1858.     Dokumenty  od  r.    1114  pisane  kir) li:: .1. 
MONUMKNTA  BOICA.     Monachii  1765—65.  tomów  cateir, 
*MONUMRNTA  mcdii  ae%i  Imtonca     Res  ge?*tas  Polooiae  illustrantia;  ¥*\- 

dal  Frandsick  Piekoński  w  Krakowie:   tom  1  r,    1874.     Kodeks  dy- 
plomatyczny katedry  krakowskiej  L  Wadawa;  tom  III  r.   1S76.    Ko 

deks  dyplomatyczny  Małopolski. 
^MOSBACti  August.     Wiadomości  do  dziejów  pols3udk  x  Arcłtiwcin    Pm- 

wtncyi  Sląskićj.     Ostrów  1860  in  8-vo  obejniuje  dokumenty    od    r. 

1177  do  r.  1774;  Przycsynki  do  d^ejów   polskidb.    Poatoaa    1860: 

obejmuje  dokumenty  t  wieków  XIV — XVIU 
•MUELYEKSTEDT.     Regesta  anchiepisoopatas   magdeburgeosis.     ^lagde- 

burg   1876  —  81,  dwa  tomy,  in  8-vo  ni: 
PARDESSUS  1.  M,      Diploaaata,    Charta,    Epu.^«^.    Leges    a)iqoe    bistna- 

menta  ad  res  Gaito-Frandcas  spectantia.     Lutecae  Parisiontni  184J 

in  foUo.     Tom  i  zawiera  najdawniejsze  poamiki  od  r.  4 1 7  do  r,  627* 
•PAWIŃSKI  Adolf-     ŻródU  daejowe.  Pokka  XVI  w.  Widkopofaka.  War- 

siawa  x8d3,  dwa  tomy. 
PIEKOSINSKI,  ^y-kei  Monumenta. 
*POSS£  Otto.    Codex  diplotnaticus  Sasooiae  Regiae     Lipsk,  Tom  I  r,  1882, 

obeJRWJe;  Urkandco  ifet  ^laikgrafeo   voq    Meisseo    md    Lam^rafen 

vro  Tburingen.     g48  — 1099.     Z  tnetna  napatni 
*RACZ\'^SKI  Edward.     Kodeks  dyptomsayczBy    Ulwy,    wydany    c   r^u>* 

pismów  w  aicfaiwum  tajnem    w    KróSewcu   lachowanych.     Wrodaw, 

1845  r.  iD  4-10,  takie:  CODEX  DIPLOMATICUS  MAJORl^    TW 

LON1AE.    Pocu&oe,  1840. 
*RAUMEK  Georg,  WtOi.    Codcs  dJckMmticm  btaodeBfattrsensB  coDtćnBUM. 

Dcfitn,  1031  tu  4*to»  obgnu^  dokomcnty  od    r.    1262    do    r447: 

Die  Neumark  Bawkubmg    in    )ałm    1337.    BerUn    1837  in   4-to. 

s  mapą  Now^  ^iarki;  Rrgcsta  Hbionae    Btaadeabanr^nsSs.      fiertn. 

1836  in  4-10, 
RIEDEL   Alfoos^    Fr«L      Codeai   dipknaaticiift   UaaJciUmiggibis.      H'_-T{in. 

<S43— ^8  toniw  [X,  pólni^  dalay  ó^. 


—         2^1        — 


k/. 


'A'SK1  Li-on    i    ML(.:/:K.()\\SK1    Aniom. 


^^51 


toniuw 


0."ii.i';x    diplomaticHS 
Tom    Inscd    wydal 


^SA^ 


u\     Warszawa   1847 
B>rtOftZtfwics  r.  1858, 

'   "iRL  (Landrccht)  nach  der  .iltcstcn  Leipziger  llandschnU. 

,    .^-^.L^cjj  Julius  Weiskc.     J.ipsk  1877  r.,  z  glassarcm. 

•SPi^MENtCY.     rp6cKiu  CnoMCiiimu  ii^ii  crape  piicosyje,  AnnjoMC. 

DOBCjit  n  ciiomeuiR  fiocaiiCKit,  cepOcKii,  xcpncroBaMKii,   ^a^iMa- 

TUitCKUA  II  jy6poHa'iKU.     Kpa^itoa    uapcBU,    G;iiu)ita . . .    z^.^bnil 

Tinrtfcowiirz  w  Uielgradzic  1 840 

go  Kgic«łlwa  Litewskiego,  przedrukowany  w  Wilnie  r   I78(> 
- 1  i..^..i...  -ii.-.uw  Adnif     Urkunden  zur  Geschichte  des  Bislhuros  Bn^lau 
im  Mittclaller.     Wrocław   1845.     Liber  fundalionis  claustri  5\  Mariae 
Ytrgmii*  in  Heinndiow.     Wroctaw,   1854  in  4-to, 
HEINER  Augustyn.  W-ifra  mnniimenta  Slavorum    meridlonalium.  Rzym. 
186,5  *"   folio,  lom  1-sży  obejtiiujc  dokumenty  r,  1198 — 1549- 
URKUNDKNBUCH  der  Sladt    Liibeck,    herausgegcbcn    von    der    Veretnr 
fiir  d;w    Liibcckische    Geschiciłlc.      ]csi    lo:    Codex    diplonn,     Labe- 
c^Msisi,     Tom  1  r.    1843.  ^^^^   ^~P   '^^58  in  4-to, 
•WEXEL1N  Jurij   (lluca).     Bjiaxo-liojirapcKifl   iiJiii  HaKo-CjaBHiicKiH 
rpaMOTU  od  XIV  do  XVIII  w.,  Petersburg    1840,    z    faks>'milijamii 
lora  jeden  in  8-vo. 
•WIGCER  Friedrich  Mcklenburgische  Annalca  bis  zura  Jahre  1066.  Schwe- 

ńn  1860  in  4-to. 

•VOLU]MINA    LEGUM,   przedruk    zbioru    praw,    staraniem    XX.    Pijarów 
■'    ^V  iriizawic  r.   1732  do  r.    1782  wydanego      Petersburg,  nakładem 
i«;m  Jozafata  Ohryy.ki   1850*  tomAw  VIII  i  Inwentarz, 


6.    Pieśni  i  podania  ludowe  w  pieśniach. 

, BOGARODZICA**  pieśń  polska  przypisywana  vSw,  Wojciechowi.  Najdo- 
kiadnicjsze  opracowanie  Kaliny:  Rozbiór  pieśni  Bogarodzica.  Lwów 
r.  1880. 

PIEŚNI  G5ESKIE,  Do  najdawniejszych  należą:  Snm  i  Sąd  Lubuszy  za- 
warte w  rękopisie  Zielonodworskim  (patrz  wyź^j).  Tekst  ich  umie- 
szczony w  Ircczka  Corpus  juris  bohemici,  tudzież  w  Fontes  rerum 
bohernicaruro.  Późniejsze  pieśni,  zawarte  s:\  w  Rękopiśmie  krale- 
dwof»kini.     Rozbiór  tych  pieśni   w    Literaturze    czeskiej   Sabiny;   we 

19  • 


—    284     — 

wx^Icd/,ie   Tingwwt}'cznym     opracował     Kckrasow:      Kp44eiitopcu;kA 

1'^'Konncł,.  IV'     '         1872  sir-  438. 
Inne   Zbiory:    Czcla.  ■).     Kartnine  yisni-;    K.    I.    Erbcna   Prołtona- 

rodne    icakó  [iLine.      Pra^a    1 864 ;    Fr.    Su^la.      Moruyskc    narodni 

\i\snv.     BriM>,   1860. 
riliŚNl  SKKBO-hU/YCKIH,  a  w  nich  najciekawsza    „o    serbskiej    zdoby- 

oty**.     Wydane  pnee^  J.   E,  Smolrra  i  I-.  Haupta  pod  tytułem:    Pie- 

t-uirki  hołnyctł  a  ilclny*'!*  Luiiskich  Serbów,     Gryma   1841 — ^43,  dsva 

tomy   iii  4-tii,  X.  inapij  Luiyc. 
•DELNJOSKRliSKK  LUDOWE  PESNjE.  Z  rukopisnej  aberki  B.  Markusa, 

wydal  Michał  Hornik.     Hudyszyn    1882  slr.63. 
•SLOWi^  O  l'ÓLKU  1(J(-)KA  pieiń  bohatyrska  z    koAira  Ml  w.    na  jciyk 

pot.-<ki  prM;toźona  niejednokrotnie    w    poacątku     bieiL^cego    wieku,    a£ 

nareszcie  August  Biclowski  iłrxclo*yl  jji  ynekYw^nym  wit-rszt^in    Lwów, 

1^33*     Póinicjszy  przekład    biskupa    Adania    Krasińskiego.    Wilno  n 

1650,  nicmnit")  znakomity, 
lIAlMrUlE  rniCKE  IllKr>iE.    zebral    Wuk    Stefan    Karadzicz.      Lipsk 

I  Si  4,  tomów  4.:  tom  pii|ty   wy&zedl  r.    1865  w  Beczu. 
•criUKK  IIAPO.UIE  lIIErMK  113  Xeptieromi»e  ByiL  Ctc<p.    Kapa-* 

4'iKU4,  y  lio4y   18Hr>. 
*BmA  r.li>nEHEX'I».    iJupnaiiii  iiccmii  <in.  >i31I'ipcko  nptMJi.  zebrał 

Strfati   Wt-rkowicz  (jak  u|K-wiua)  z  usl   m;icfdcjńskich    i  trackich    Fo- 

maków  i  wydal  w  Petersburgu   1881,  część  druga  5.   583. 
•ZI-AroKOCi    eine    Aljiensage   von    Rudolf  Baumbach.   cnrartc   wydanie, 

Liptk   1882  in   12-0. 
KOCHANOWSKI  Jan    t  Czarnolesia  pocu  XVI.  w.      Dzieła.      Warszana 

i8b4. 
KOr.HERG  Oskar.      Pieśni  hi.Ui  nnkkiH^n,      War^zAwa,    od    r.     tS^ft    ^v- 

tlkoilzł  sceryatni. 


7.    Słowniki  i  glossarze. 

DIT-CANGE  et  Carolo  du  Frt^snc.  (jlckssaińim  ad  SLiiplare*  m^Hloe  c( 
iiitunar  Latinitats.     Luteaac  Pori&ioruin   167S   in    lbl.«    tomów    UL 

•GLO^Y  cwskie  KUl  w.,  w  jaakomityTn  słowniku  MATER  V  M. 

-'-  ■    '-':--':       i„.i.  ....^,    j    rta^-atnrwanc   w    r5to)xli  |.»iMn.i».n    $10- 

.LŚiueiuc   da]    Patera,    se   wikarówką   gh» 

»ial>a(>wanyvlif  a  najzu{«tmc)sac  o  tcm  praedmiocie  sprawonlanic  po- 


-     =85     - 

iłal  hmarl  Srcyniewski:     HemcKiH    rjincpu    Ul*    Matcr    Yerbonim. 

I.O  r.K.,rg   lii  j^^  jako  dotlatt-li  do  31   lomu  Zapisek  Akademii  Nauk. 
'•   1.  Andreas.  Ha>ris*^hes  Worlcrburh    Sanimlung  von  Wiirtcm 

iL  AaKdnukea  die  in  den  lebenden    Mundar  en    sowohl,    ais    in    den 

attetn  u.  alterstrn   rVovinrias  Literatur  des   KOnigreich    Bayems,  he- 

v>cidcrft   Hein^r    alUrn    Lande,    lorkommen ;    Slultgarl    u,    Tulungeti 

18^7—18^7,  tomów  4  in  8-0. 
JONGMAKN    Jójtcf,      Słownik    a^sko-nemecky.      Praga     1835 — 39,    pięć 

ogromnjch  tomów, 
•I.ISDE   Samuel   nogumll       Słownik  jCJtyka    polskiego,    wydanie    drugie. 

^^t$6i,  tomów   \'l  in  4-to. 
*T^^'j^  '   E.     Słownik  języka  polskiego,  wctlłuj^  Lindogo  i  innycłi 

Iródcl,  wydanie  drugie^     Derlin   1873  in   12-0. 
/L  i^erlwki  Słownik  (Wcndi^chcs-WÓrterbuch').     Rudya^yn    1857. 

OFJm    Der  Wiener  Dialekt  Lexicon  der  Wiener  Yolksprat.iie.    ^Idio- 

tioon  Vicnnensae).     Wiedeń   1873  9.  219. 
"DANNEIL  Jfłh.  Fricd.     Worterbucli  des   Ahmarkisch-plalldutsdien    Mund- 

an.     Sabtwedrl.      1859  in  8-vo  s.   299. 
■<MUEIXER  Willielm,    Drutscli-kcltischcs    geschichtlich-geogtaphischej 

WOrterbudi,  zur  Erklarung  der  Fluss,  Berg,    Orts,  Gau,   Bólkcr  und 

PcTsonen  Nanien,      1868,  tomów  dwa  we  trzecb  częściacłu 
t»ABf>C7K!  Hieronim     .Słownik  górniczy  polsko-rossyjsko-francuzko-nicmiecki, 

tudziei  glossari  średniowickowej  łaciny  górniczej  w   Polsce.      Wyda- 
nie poimierine.     Warszawa   1868  in  8-vo. 
DAL  Wł34brair   (.la.ii.)    To.iKnuiaii    (\ioiiapb    H:uBaro  Be-iiiKopyccKaro 

M.'^UK3.  wydanie  r.   1880.     Petersburg  w  8-ce  tomów  IV. 
-|*Ol>\VVSC()CKI  AIcxander.    Cionapi,  oó.iocTHaro  ApxaHre.ii.CKaro  iia- 

prŁsm.     Petersburg   1885,  w  4-ce,  sir.    197. 
RANK  Józef.     Rusko-resky  slovn»k.     Praga  1874  w  B<:c  s.  907. 
•LAV,  '"       ■  KI.      PycCKO-Cep^CKiii  (\loiiapi>,  wydanie    Petershurgskiego 
)>kiego  ^  Blagolworiielnaho  Obsrczeslwa,   1880  w  8'ce.  s,  578. 
*LEBINSKl  Wad.     Materyaly  do  słownika   ladńsko-polskiego    iredniowie- 

ctaij  ładny  i  staroźytnoki  polskich.  Poznań,  1885  w  8-ce,  s.  VII  2cx>. 


8.    Mapy  i  Atlasy.     Tablice  geograficzne  i  etnograficzne. 

a)     SŁttX*oa&yŁzie. 
*TABULAE  in  geographos  graecos   minoris,   a  Gtrolo    Mullero  instmctaę 


^-    286 


Paryi  1853,    map  XXIX,    jako   dodatek   do   G^iografSw    tnniejsKych, 

wyd.  Firmin-Didot   1855, 
*TABULAK  in  Strabonis  Geogriphica.  Firmin-Didot.  Paryź   1853,  nwip  15, 
•PTOLEMAEUSA  50  krajobrazów  in  foUo,  ^dj^tych    z  pomocą   heliografii 
z  kodeksu  znajdującego  się  na  gcSrze  Athos  i   wydanyL-h    praez    Lan- 
glois^  raasem  z  tekstem  Gćographie  de  Ptołemee.     Paryż   1877. 

ORTELIUS  Abraham  (1527 — 1598).     Tealruro  Orbis    termrum.    Anlwer- 

P^"     '  579 »    in    ^f»''i    wszystkich    map    72,    wydanie    illuminowane. 

W  excmplarzu,    klór^-  używałem    w    bibliotece    pubUcznćj    petcrsbur- 

gskiój,  farby  dochowały  się  tak  świeżo,    jak    gdyby    mapy    niedawno 

odmalowane  zostały. 
BLAEUW  Guiljelm.     Nowus  Atlas.     Am^lerdam    1035   in  fol.     Zwyctajnic 

rwie  się  „Ceograpliia  HIaviana".     Mapa  Polski   we  dwoje  większa  od 

innych, 
LET.EWEL  Joach.     Atlas  Geographie  du  moyen  age.     BruKolles   1850. 
*KRUSE  Christian.     Atlas  u.  Tabellen  zur  Uebersicht  der  Gcschichte  allcr 

europaischen  Lander  u.  Staatcn.     Halle  1834. 
*RElCfIARD  Christ.    Orbis  terrarum,  veteribus  cognatus,  wyd,  3.    Norym- 
berga  1839  in  4-to  majori. 
SPRUNNER.     Histor.-geograph.    Ilandatlas,      Gotha     1846;    lakie   Atlas 

Antiquis,  wyd.   i-gic,  Berlin    1856,  Gotha   1865. 
♦KIEPERT  Heinr.     Atlas  Antiqus.     Berhn  1879,     Tegoż:  Yolker  u.  Spra- 

chcn-Karte    von  Deutschland  u.  der   Nachbarlandcr    im  Jahre  1866. 

Berlin   1867.     Druck  v.  Leopold  Kraatz. 
DUFOUR.      Grand    Atlas    Universel.       Gcograptiie    ancienne    et    modernę 

(około  r.   1873,  bez  oznaczenia  na  samym  atlasie  roku). 
LEV'ASSEUR.     Atlas  gt'ographique  andenne,  du  moyen  age  et   modernę, 

Par)'ż  około  r,    1875. 
*SZAFARZYK  Paw.  J.    Slovansky  Narodopis.    Praga  1842.  z  obja&nienicin 

w  osobnej  książce  granic  i  mowy  każdej  słowiańskiej  narodowoki 
♦KURNATOWSKI    W.      Mapa   Księstwa    Poznańskiego.      Poznań  t843, 

wielki  arkusz. 
'FIECKER  A.    Bevólkerung  der  Ocsterreichischen  Monarchie.     Gota  1S60, 

in  8-vo  w  kształcie  książki,   z  uwzględnieniem   narodowości*    gęstoki 

osiedlenia  i  religii. 
♦SKRZESZOWSKI  Adolf.    Ungam,  Siebenburgen,  Croalien,  Slavo«ien  u.  die 

Militare  Grenze  r.  1863. 


—     iSy 


•P'         -'^CZEW.  HcTopiriecKiii  ArjiarK  Poccin.     Petersburg   1873. 
VN'.  ;3Tiiorpa<i>u'iocicaji  KOjiTa  Bcnrpin.     Pptersliurg  1878. 
ACKl.    ihuorpaonpiecKan  Kapra  pycicaro  uaco.ieiiifl  n%  laju- 
*[n0t,  CliBeponocTOHiioń  yrpiii  it  GyKoniitrt.     Wideń,   l:>ez  ostia- 
C3cn»  roku. 
JKREZIN.    Kapra  Xopuariu,  CjaBoaiii,  AajiMauiu    u  Dociiaoii  Tpa- 
ui!iUJ      Pclershurfę  1879. 
"BRKCilF-RS,     Darslellun^c  der  terrilorialen    Enlwickelung  des  Firandebur- 
x:v<h-Prt'UssŁischcn  SiaaLs,  von   M15  bis  jetzt.     Berlin    1880,    format 
;.>^^jiu?go  arka\za. 
EUROPEUS,     Kapra  MltCT-b  HSHTCjiCTbna  <I'iincKnxx  IlapoAOBi*.     Pe- 
tersburg, hcr.  r.7.nacxenia  roku.     Do    lego  jako  dodatek:  die  Stamm- 
Tcr^TAndschałt  der  roeisten    Sprachcn    der    Allen    und    AusCralinchen 
Weil,    Si)  tn  porównawcze  tablice  języków*),  in  folio, 
lAPA  HYDROGRAFICZNA  dawnt-^j  Słowiańszczyzny  przez  W.  K.  z  tek- 
slcro  objaśnuij^cyni   r/eki  i  jeziora.      Warszawa    1883. 
I^WTTICH  A.  <1».     Kapra  3anaAni>ui.  11  K)»nuxx  Cjiasfliii,  dwa  duic 
arkuitzc,  jako  dodatek  do    dzieta.     C\ianHllCKiłi     Mip^.      Warszawa 
1885  in  8-vo  nwjori  sir,  33Ó, 
MtmiKILUNGEN  aus  JusŁus  Perthes  geografiscber  Anstalt,  libcr  wichtige 
neue  Erforschungen  auf  dem    Gesammtgebiele   der   Geographie   von 
df.   A.   Petcrnianu.     Gotha.    12   zeszytów  rocznie  in    4-to    z    mapami 
wscksiych    rozmiarów.      Ważniejsze    za    r.     1861.      ^Erganzungslicfi 
N,    4»     Etntigraphie    de  la    Turcjuie   d'Europe,  par    G.  Lejean     i    r. 
1869    N.    12.     Die   Slaven   in  der  Turkei.     Von  Prof,  T,  Bradaska 
in  Agram. 
'•WAGNER  1.  E.      NArodnostni   Mapa    KrAlov8tvi  Óeskcho.     Praga  t886, 

\ak\   airku!>£. 

I  "DIŁ  P(.)I.EN  in    Deutschland.      Weimar,  Geographische  Inslitut,  r.    1886, 

z  uwzględnieniem :    1 )  lerrytoryi  w  Prusach    i    W.    X.    Poznai^skiem 

pnttrz  Polaków  zamieszkałej ;  2 )  stosunku  ludności  cbrześdaóski^fj  we- 

tug  rói^nicy  wyznań,   3j   znaczenia  Polaków    przy    wyborach    w   stó* 

Dku  do  róinyoir  niemieckich    parlyi:    centralisiów,   konserwatystów, 

ud&w    \    postępowców.      Przy    tem    osobna:    liistorische    kartę 

des  Polnischen  Reichs. 


^    Rok  oi«ocnaciony.     Map^  i  ubUce  p,  Europeus  wręuyt  autorowi   niniej* 
pnKj  w  Orudnitt  1S80  r. 


—    288    - 

*TOURISTEN-KARTE  des  Wienerwalde,  wydana  przez  austryacki  klub 
turystów.  Wideń,  1886  dwa  arkusze.  Okolice  Widnia  bardzo 
szczegółowo  przedstawione. 

♦SPECIAL-KARTE  der  Umgegend  von  Leipzig.  Lipsk,  drukiem  Ottona 
Dietricha  1886. 


Oprócz  tego  do  użytku  służyły  krajobrazy  załączone  w  dziełach  różnych 
autorów,  a  także  pojedyncze  krajobrazy  niektórych  miejscowości,  o  czem 
w  uwagach  i  cytatach  czytelnik  znajdzie  szczegółowe    objaśnienie. 


Dopełnienie  źródeł  zostanie  dodane  w  tomie  IV. 


-^twge-^^ 


OMYŁKI. 

Wydrukowano :  Poprawić : 

Stronnica  X.  wiersz  23     Dodatek  .     .     .     233  zupełnie  wykreślić. 

^  6        „        2    Jultus  (r.  218) Julian  (r.  361). 

„  6        „12    Brindino Bridinno. 

„  6        „      29    cyt.    17.    Julius  in   Constant. 

imp.  taud.   orat.    i.   p    53, 

62»  66 Julianus  imper.  in  Constant. 

imper.   laud.  oratio   I.  p. 

36.  4i»  45. 

j,         18         R        5     Hunami Hunnami 

„         23        ^13     Noyon Nyon. 

r        *7        n      35     *^y^-  *•     C.  Nepota    .     .     .    .  C  Neposa. 

„        28        n      26    cyt.  4.     C.  Nepota    .    .     .     .  C.  Neposa. 

„         29        n      10    Bogunty Bugunty. 

ji         30        »      29     cyt.  I,    r.  63  Nepot      ...  r.  27  Nepos. 

«         33        »      33     cyt    15.     Hnca Huca. 

»         3^         Ił      36     cyt.   14.  a  uczonym    ...      ^  za  uczonym. 

n         5^        n      13     <iic  rozumując nie  rozumiejąc. 

„         66         n      ^'     Reichningen Reiningen. 

r         77        «      31     cyt.  33.    dla  kaideho    .    .     .  pro  kaideho. 

n         83        n      1^    Ottona  Bezbraima Ottona. 

n        S6        p      31     czasdogodny czas  dogodny. 

n         87        „        9    ie  oba i  ie  oba. 

„       107        f,      37    dla  dowiedzenia dla  udowodnienia. 

Ił       i<>9        n     35    Czedno Cedno. 

n       127        „        I     Sibni  .     .    - Sibini. 

B        134         „        2     albo  Lankobrdanie     ....  albo  Laczanie  i  Brdanie. 

it       139        fł      >7     Torgowa Targowa. 

jt       151         ,      16    Ptolemeusowyra  i      ....  Ptolemeusowymi. 

^       170        ;,      24     w  początku  IV.  w w  początku  V.  w. 

,,       196        II      26    mona  chiczny monarchiczny. 

»       232         „      13     Thiotrieus Thiotricus. 

it       343         „      12     Noyon Nyon. 

n       345         „      45     Tenrio-Chamae Teurio-Cbaemae. 

Oprócz  tego  przeskok  od  str.  232  do  str.  237  wcale  nie  oznacza  braku  kartek,  a  jest 

prost%  omyłka  paginacyi. 

t-»'Xi<-  ■! 


1 


i 


DZIEJE 


SŁOWIAŃSZCZYZNY 

PÓŁNOCNO-ZACHODNIEJ 

00  POŁOWY  XIII  W. 


PRZEZ 


WILHELMA  BOaUSŁAWSEISaO. 


DZIEŁO   UWIEŃCZONE  NA   KONKURSIE 
TOWARZYSTWA  PRZYJACIÓŁ  NAUK  W  POZNANIU. 

Nagroda   pienię2na  wyznaczona  z  funduszu  t  p.  Bretkrajcza. 


TOM   II. 

(Z  mapą.) 


^^^^c 


POZNAŃ. 

Z   DRUKARNI  DZIENNIKA   POZNAŃSKIEGO. 
18S9. 


*-*7if[r* 


TREŚĆ. 


KSIĘGA  II. 

SŁOWIAŃSZCZYZNA  PÓŁNOCNO-ZACHODNIA 
od  VI.  do  XIII.  w. 

DZIAŁ  I. 

Przegląd   etnograficzny  w  epoce  od  VL  do   XIII.  w. 


§   14. 
Objaśnienia  wstępne. 

Strona 

1.  Mone  i  zatoki  u  brzegów  słowiańskich i 

3.     Słowianie  pod  nazwa  Windów,  Wendów,  WenedtW 2 

3.  Różnica  między  nazwami  Windi,  Wendi,  a  Wencti,  Wenccyanie      ...  I2 

4.  Słowianie  i  Anty 13 

5.  Słowianie  Wschodni  i  Zachodni 15 

6.  Słowiańszczyzna  Lechicka * 17 

7.  Związki  Państwowe 23 

Ludy  i  Ziemie. 

X.     Granica  w  VI.   w.    między    Słowiańszczyzna    niepodległą,    a    pobita   prze/ 

cudzoziemców 25 

2.  Terrytoria  Słowiańszczyzny  niepodległej  do  r.  789 27 

3.  Podział  ludów  i  ziem: 

a)     Obodryty 3- 

h\    Welety.  Wilcy,  Lutyki 39 

c)     Pomorzanie $4 


IV 


d)  Z.QŹyczame 57 

e^  Serbr 6: 

f)  Czechi , 7 1 

f;'>  Morawianie 82 

h)  Slowaki qi 

i)  Raknsy 97 

k)  Bialochrobaty -  107 

])  Ślezanie , tl4 

m)  Polanic.  Kujawianic,  Laczycanie •     ,     ,  iiS 

n)  Mazowszanie i^o 

4.  Słowianie  Zatabscy I4- 

a)  Na  porzeczu  Ilmenawy  w  Lunebargu 142 

bł  Xa  porzeczu  Ory  w  Altmark *147 

5,  Granice  Słowian  i  Sasów  w  VI — VIII  wiekach I49 


§   16. 

Słowiańszczyzna   pod    panowaniem   Franków,   Saksonów, 
Bawarów,  w  epoce  VI — X  w. 

1.  Przegląd  topograficzny 154 

a)  Nazwy  rzek  zakończone  na:  aka  i  t  d ,     .     .     .  156 

b)  Nazwy  gór 168 

2.  Podziały  terrytorialnc 171 

3.  Osady  słowiańskie iS: 

a)  Nazwy  osobowe l83 

b)  Fatronymiczne 1 85 

c)  Pospolite tSS 

4.  Plemiona  i  ludy 210 

a)  Wirawanie 2II 

b)  Poradniczanie 213 

c)  Fomohanie ' 213 

d)  Nabanie 214 

e)  Wonsidelczanie 214 

§  17. 

Rozwój    narodowości  niemieckiej   na   ziemiach  słowiańskich 
w  epoce  VI — X  w. 

1.  Osiedlenie  Niemców , 2i6 

2.  Zmiany  pod  wpływem  osiedlenia  niemieckiego 221 

3.  Ludnoś^ć  słowiańska  w  Germanii  i  stosunek  jej  do  Niemców 250 


DZIAŁ  U. 

Ustrój   Słowiańszczyzny   Północno-Zachodnićj 
.  ;  od  VL  do  XIIL  w. 

§  i8. 
Osiedlenie   Słowiańszczyzny  niepodległo). 

Strona 

I.     Powierzchnia  kraju 272 

3.     I>awnoić  osiedlenia - 275 

3.  Osady  rodowe *    •    •    • 277 

4.  Wsie  i  dwory  wlaficicielskie 281 

5.  Wysiólki 284 

6.  Osady  cudzoziemskie 390 

7.  Epoki  osiedlenia  przed  X.  w 294 

§    19. 
Grody  i  Miasta. 

1.  Starożytność  grodów,  ich  ustrój  i  różnica  od  miast 301 

2.  Grody  sŁaroźjtne,  książęce,  stołeczne 307 

3.  Grody  f;tÓM*ne  i  gródki,  grodziszcza 312 

4.  Przedgrody,  Wiki,  Targowiszcza,  Miasta 315 

§  20. 

Ziemstwa* 

1.  o  ziemstwach  w  ogóle  i  ich  nomenklaturze 324 

2.  Żupy 326 

3.  Burgwardy,  Kasztclanije,  Grodztwa 333 

4.  l*rzeglad  zup ,    .     . 337 

a)  W  Serbach »  ...  338 

b)  W  Lużycach 343 

c)  Na  ziemiach  Obodrytów 344 

d)  Na  ziemiach  Lutyków 352 

e)  Na  Pomorzu 362 

f)  W  Czechach 368 

g)  W  Morawach 388 

§    21. 

Obywatelstwo. 

I.     Wspólnowhdni  dziedzice       ...••• 394 

3.    Obce 398 


*v  -r--v^^f^ 


VI 

Strona 

3.  Lechi 40S 

4.  Ludność  zalcina  i  nicswobodna ĄlO 

a)     Ludność  służebna 4*** 

h)    Ludność  nicswobodna:  jeńcy  i  brańcy  wojenni;  chłopi,  dziesiętnicy  414 

c)     Zaku^  niewolników  na  targach  z  ludzi  wszelkich  narodowości   .  417 

5.  Kmely ' 4^3 

6.  Nierówność  obywatelstwa ••....  426 

.       §22. 

Zarząd  i  Władza^ 

1.  starostowie  i  Żupani 43^ 

2.  Knczie  i  "Wierchi • • 43^ 

3.  Książęta  w  pra-starc  czasy 439 

4.  Władza  książęca  do  X.  w 44^ 

5.  Wzrost  władzy  książęcej • 444 

6.  Stosunek  żupanów  do  książąt 45' 

7.  Moinowtadzcy 454 

8.  Dostojność  królewska    , 463 

§23. 

Udział  narodu  w  zarządzie  kraju, 

1.  Gromady,  zbury  i  wiece  w  przedchrześcia&skie  czasy 46S 

2.  Powszechny  wiec  Lutyków ąją 

'3.     Tcokracyja  Ranów ,  478 

4,  Wiece  pod  rządem  monarchicznym  w  epoce  X— XIII  w 480 

u)     Zwoływanie  wieców 481 

l>)     Miejsce  obradowania  wieców 483 

c)  Skład  wieców     ., 486 

d)  Przedmioty  obrad  wiecowych 49 1 

e)  Porządek  obrad  wiecowych     ,     . 502 

5.  Stosunek  wieców  do  władzy  monarchicznej 513 


DZIAŁ  UL 

Rozwój  cywilizacyi  Słowiańszczyzny  Pólnocno- 
Zachodniej. 

§24. 
Byt  pastersko  -  rolniczy  i  przemysłowy. 

Ii"«lin,wć  obyczajów  /.apcwnia  jednakowy  rozwój  społeczny 527 

*.io.>podarsiwo  domu  we.    Pasterstwo.    Rolnictwo.   Ochodze.   Ujazdy,   Lgoty. 

Wole.    Giaiiicc 528 


vn 

Stnna 

3.  łowiectwo  leine  i  wodne •    • 537 

4.  Bartnictwo  i  pszczolnictwo 546 

5.  Ogrodnictwo,  sadownictwo,  chmtelnictwo,  winiarstwo 549 

6.  Mielnictwo » ,  553 

7.  Piwowarstwo  i  miodowarstwo 55^ 

8.  Rybactwo      ..••..., ••..,...  S55 

9.  Górnictwo 556 

10.  Solewarstwo      ....•«••••«•...• 562 

11.  Mydlowarstwo •    ,     .     . 567 

12.  Rzemiosła  i  Rękodzieła 567 

a)  Reemiosta  dla  rolnictwa,  budownictwa  i  domowego  uiytku    .    .  569 

b)  Wyrób  odzieży  i  obuwia 571 

c)  Przeróbka  kruszców  na  rozmaity  u2ytek  .    •    , 576 

d)  Wyroby  orciy  i  przyrządów  wojennych    •.,••«•••  578 

§   25. 

Kupiectwo  1  żegluga. 

I.     Przebiegi  Fenicyjan,  Greków    i  Rzymian   po  Stowiańazczyznie    w  kupie- 
ckich celach       .    ,    .    .    • ,     .  580 

i.     Targi,  goicie,  iydzi.     Handel  niewolnikami    , 583 

3,  Drogi  wodne,  spławy  po  Łabie,  Odrze,  Wiśle,  Warcie  z  ich  dopływami. 

Żegluga  i  kupiectwo  na  Goplc.     Przystań  w  Kruszwicy.     Myszą  wie2a. 

Przerwanie  żeglugi  na  Gopte.  Przewłoki.  Upadek  Kruszwicy.  Korabniki  588 

4,  Drogi  kupieckie  i  lądowe 596 

5.  Żegluga  morska.     Korabie  słowiańskie.     Wainiejsze    przystanie    i    miasta 

kupieckie  na  Pomorzu.    Piratstwo 604 

6.  Towary  krajowe  i  cudzoziemskie,  —  przywozowe  i  wywozowe   .    .    .     .  61 1 
7-     Myto 618 

8,  Miary  i  wagi « 626 

9.  Pieniądze , , 633 

§   26. 

Wojskowość. 

1.  Zabezpieczenie   granic   kraju.     Ścieżki    i    straże    pograniczne.     Chodowie 

i  stróże.  Pograniczne  warownie  w  epoce  IX— XII  w.  Ich  położenie 
i  obszar.  Warownie  przy  ujściu  Odry  i  po  brzegach  morza  Słowiań- 
skiego.    Sztuka  fortyfikacyi 646 

2.  Oręże,  zbroje  i  przyrządy  bojowe 661 

3.  Pierwotne  nazwy  wojny:  brań  i  ratL,  ratary  i  woje 668 

4.  Organizacyja  wojskowa , 673 

5.  Ciężary  i  posługi  wojenne 688 

6.  Obrona  kraju  i  wyprawy  zagraniczne 693 

7.  Sposób  prowadzenia  wojny 695 

8.  Przymierza,  obrzędy  przy  zawarciu  miru,  zakładniki,  słabe  strony  organi- 

zacyi  wojskowej ••.. 706 


vin 

§  27- 
Pogaństwo, 

Strona 

1.  O  nauce  i  podstawach  mitologii  słowiańskiej  w  og^le 710 

2.  Ubóstwienie  przyrody ^ 714 

a)  Ogień  i  woda ^ 714 

b)  Roślinność 719 

3.  Wyobrażenia  dualistyczne:  Bialobóg  i  Czarnobóg 725 

4.  Swarog < 729 

5.  Bóstwa  słońca,  swiattoSci 733 

a)  Daźbog  —  Swaroźic *.    ,  734 

b)  Radogost 736 

c)  Swantewit,  Jesse,  Jasoń 737 

d)  Tr>'glaw 739 

e)  Jarowit  —  Jarun 740 

O     ^ywa ' 744 

g)    Ład  o • 746 

h)    Bliźnięta:  Lei-  i  Polel 74S 

i)     Bóstwa  miejscowe:  pomorskie  i  serbskie 751 

6.  Bóstwa  ksic/,yca  i  ciemno&ci     .... 758 

a)  AVelcs  —  Wołos 76  J 

b)  Dziwana  —  Dziwica ■    .  763 

7.  Bóstwa  atmosferyczne 765 

a)  Pcrun 765 

b)  Stri\)og,  Mokosz,  Pogwizd 774 

8.  Ubóstwienie  ziemi  .     ,     .- 774 

a)  Kerta 774 

b)  Izida  .     .     ,  ■ 776 

c)  Cisa  —  Zisa 777 

d)  Dziewa 778 

e)  Wanda 780 

f)  Streszczenie  mitu  o  bóstwie  ziemi 783 

9.  Cześć  umarłych 786 

a)     Ubóstwianie  przodków 786 

1))     Pojęcie  o  umarłym  i  duszy  jego 79<i 

c)  Obrzędy  pogrzebowe 797 

d)  Chowanie  umarłych 802 

c)     Grobowiska  i  nagrobki  pogańskie 811 

f)      Wspominki  umarłych 818 

10.  Bo/.nicc,   chramy,  ich  urządzenie  i  dochody 821 

11.  Kapłani •  .     .     ,     .  832 

12.  Modlitwy,  ()l>jaty,  wró/,ba,  nal>oż.cństwo 835 

13.  Gody 842 

a)  Gody  zimowe , 842 

b)  Gody  jaru  t.  j.  wiosny  i  lata  .     ,     i 846 

c)  Gody  jesienne • *•.  856 


IX 

§28. 

Sztukau 

Strona 

1.  Objaśnienie  wstępne • 863 

2,  Foezyja  i  &piew 864 

5.     Gcd2ba 887 

a)  Instrumenty  dęte 890 

b)  Instrumenty  strunowe    , 895 

c)  Instrumenty  perkusyjne , 897 

d)  Grajki  wędrujące , 899 

e)  Pogląd  na  rozwój  g^óihy  slowia&skiej ,  9(x» 

4.  Pląsy 903 

5.  Sztnki  plastyczne <)<x) 

a)  Groby  i  cmentarze  pogańskie 911 

b)  Zabytki  ceramiczne,  metaliczne,  szklanne   kościane  i  bursztynowe  918 

c)  Rzeźbiarstwo , .    •  937 

d)  Malarstwo , 944 

Zakończenie 950 

Wskainik  abecadłowy. 

L  Nazwy  miejscowe  podziałów  administracyjnych,  świątyń  pogańskich,  ko- 
ściołów i  klasztorów  chrześciańskich,  warowni,  grodów,  zamków  i  gma- 
chów publicznych 955 

U.     Imiona  i  nazwy  osób,  ludów,  istot  i  bóstw  mitycznych 982 

III.     Rzeczy 99 1 

Mapa  Słowiańszczyzny  Zachodnićj  około  900  r. 


UWAGA.  Przed  odczytaniem  tój  książki,  niech  czytelnik  po- 
prawi najprzód  omyłki,  przynajmniej  ważniejsze,  w  imionach 
i  nazwach,  oznaczone  grubszemi  czcionkami. 


'^fe^ 


i 


•  :'^v.?*^'ł 


OMYŁKI. 


Sciona     I.  wiersz 


W  tomie  I-szym: 

Wytłoczono:  Poprawić: 

6.  tripartitiam  tripartitam 


Strona 


I 


W  tomie  U-gim: 

Wytłoczono: 

Poprawić: 

3.  przypiselc 

6.  XXVII.  c. 

XXXVn.  cap.  XI. 

6.  wiersz 

1.  przyjmowano 

pojmowano. 

6.  przypisek 

36,  Germani  cum 

Germanicum 

9.         n 

35.  Quidatn  hacc 

Quidam  haec. 

9- 

39.  itiner  aria 

itineraria 

»«• 

43.  Combubani 

Columbani 

14.  wiersz 

5.  nie  zmierzone 

niezmierzone 

16.       „ 

38.  czarnem 

Czarnem 

17.       » 

3.  wsplólnowladnych 

wspólnowtadnych 

17.  przypbek 

68.  Prwp 

Procop 

23.  wiersz 

38.  terytoryach 

terrytoryach 

38.  przypisek 

5.  EajTmcKie"  —  Bopatfa 

EajTiftcide"  —  BopLCa 

29. 

10.  venint 

verant 

»9.        » 

II.  Sazonie 

Sazoniae 

31.  wiersz 

9.  północnego 

Fótnocnego 

31,  przypisek 

14.  lahde 

Gttschke 

34.  wiersz 

13.  Waldery 

Faldery 

34.       1, 

14.  Starogród 

Starogard 

34.  przypisek 

13.  GjuBuirb 

CjiaBARl 

35.  wiersz 

u.  Weligrad 

Welig&rd 

35.        n 

19.  Waldery 

Fal<lery 

40,  przypisek 

3.   OóeATat 

OCfśirat 

43.  wiersz 

37.  Bridino 

BHdinno 

45.         n 

6.  grammatyk 

Grammatyk 

45-         n 

7.  z  prawej  strony  Laby 

Z  lewej  strony  Odry 

46.        , 

34.  Bolegoszcz 

Wolegoszcz 

47.        n 

18.  w  XII  w. 

w  XI  w. 

47'  przypisek 

31.  Brandenb  ugskicj 

Brandenburgskiej 

47.       » 

3».  ot%d 

dotąd 

xrv 


Strona  248. 

n  258. 

n  268. 

II  271. 

II  274. 

^  282. 

»  287. 

II  287. 

n  289. 

m  289. 

n  290. 

II  291. 

.  293. 

u  302. 

.  303. 

n  309- 

7,  310- 

n  311. 

n  3". 

»  3". 

n  3  U- 

»  3»7. 

..  317. 

n  317- 

.  321. 

I.  321. 

»  323. 

»  323. 

n  326. 

.  327. 

•  328. 
»  333. 
»  334- 
»  337. 
.  338. 
n  340. 
II  340- 
.  34". 
n  342. 
»  342. 
II  342. 

*  344- 
f)  349. 
n  35f>. 
»  350. 
i>  354. 
n  355. 


przypisek 


przypisek 


wiersz 
przypisek 


przypisek 
wiersz 


przypisek 

wiersz 

przypisek 


wiersz 
przypisek 


przypisek 


cytatę 
wiersz 
przypisek 


Wyt  lo  czono: 

15.  Windischbuch 
II.  Lonrestat, 

228.  z  prawe 

8.  czarnego 
13-  Kruswicka 
48.  pro 

74.  Olscuizi 
77.  Pressitz 

10.  Tucherim 
107.  LuibochcU 
107.  wedlu 
120.  Nimeż 

125.  fironiborskiem 
4.  Welihrad 

11.  Kruśno 

9.  Weligrad 
17-  transsyWana 

9.  Starogród 
13.  Starogród 
15'  Starogród 
$9.  christia- 

3-  Starogród 

16.  Welihrad 
23-  Wolinem 
18.  dobrze  miały 
21.  osada. 

4.  Mezihradi 
105.  aediflcant 

5-  caca- 

20.  Svarok 

21.  nefia^ 
38.  vilia 

5.  Serbs  ku 
58.  N  71 

14*  oktrurhy 
2.  Zyczańskićj 

75.  Nud 

7>  Ziaucze 

1.  Milnoweza 

2.  Pól 

3.  Scitschen, 

5.  Choticbuzin, 

6.  Weligradzka 
1.  Kucińska 

126.  poprawić 

4.  byl 
160.  capellu  a 


Po  pr  a  wić": 
Windischbach 
Lonerstat 

z  prawej 
Czarnego 
kruszwicka 
pro- 

Oteuizi 

Presitz 
Tucherin 

Luibechoił 

według 

Nimiz 

Braniborskiem 

Wellgard 

Kniszno 
Welig&rd 
transsiWana 
Starogird 

Starogard 

Starogard 

christianitas 

Starogard 

Weligftrd 

Jullmni 

miały 

osada. 

Mezihradi 

aedificant 

ca- 

Svazok 

vil1a. 

Serbsku 

N  7 

okruchy 

Życzańskićj, 

Nud- 

Ziauze 

Mficzanów 

Pói- 

SeitBchen, 

Chotiebuziu, 

Weligardską 

Kutińska 
136 
były 
capellula 


XV 


Wytłoczono: 
Strona  357.  przypisek  175.  razcbur^r. 


361. 


194.  w  końcu  cytaty  dodać: 


Poprawić: 
Krazeburg. 

in  provincia  Linagga  Pothlu- 
stim  civitntem  totam. 


361.       , 

197.  Merianburg 

Marienburo 

364.  wiersz 

7.  Widuchowska  z  grodem 

Witkowska  z  grodem   Witko 

Widuchowem. 

wem. 

364.  przypisek 

214.  casrum 

castrum 

365.        . 

220.  Zeden 

Zehden 

365.        . 

223.  Belgroensem 

Belgronensi^m 

366.        , 

225,  r.   1902 

r.  irx>2. 

367,  wiersz 

3.  SlarORÓd 

Starogard 

367.        n 

6.  Dyrlow,  Dyrłowskiej 

Derlow,  Derlowskiej 

367.        „ 

11,  Bytów 

Bytom 

368.  przypisek 

239.  e  sub 

et  sub. 

369,  wiersz 

15.  Libuszin 

Lubuszin 

370.       , 

6.  otrzyma! 

otrzymała 

373.        n 

8.  Boleslawska 

Boleslawska 

373.         » 

2.  Kerkoszskich 

Kerkonoazsklch 

374.         n 

I.  Brocnicy 

Brocznicy 

375.  przypisek 

266.  Ircczeka 

Ireczka 

376.  wiersz 

13.  Kludrubskiego 

Kladrubskiego 

377.       . 

10.  móW|  Dubleby 

nów,  Dudleby 

377.       „ 

24.  Wrszowiców 

Wrszowców 

377.             M 

26.  Ubickiej 

lubickiej 

377.             » 

27.  Wrszowicy 

Wrszowcy 

380.  przypisek  287.  nni wersy teckicj 

uniwersyteckiej 

384.  wiersz 

2.  DamaAilicc 

Doma/.ilicc 

384.         n 

8.  Primdc. 

Przimdc. 

3«4.      „ 

18.  u  Uslawy, 

a  Uslawy, 

384.  przypisek 

300.  tera 

teraz 

ł» 

385.  wiersz 

16.  beozenski 

bozenski 

n 

388.       » 

16.  otomuckiej 

Otomuckiej 

»• 

389.  przypisek  327.  zamiast  337 

327. 

f 

391.        „ 

339.  aurifod  narum 

aurifodinarum 

n 

393.  wiersz 

13.  32,  Lutyków  23,  Pomorza- 

26,    Uityków   35,    Pomorza- 

nów    18, 

nów  17, 

n 

393.       » 

14.  W  ogóle   163 

W  ogóle  168. 

fi 

396.  przypisek 

8.  cap.  10 

cap.  4. 

n 

399. 

24.  OKCiniia 

OKo.iiiiia 

fi 

408. 

48.  lużyczich 

łużyckich 

ff 

409. 

49.  To.ibKOBuii 

TuJKOBUJi 

n 

410.  wiersz 

28.  XI— XITI 

XI— XIII  w. 

p» 

411.  przypisek 

60.  llac.iIijoBaiiiiifl 

Il3c.ik.T()itaih>i 

9f 

421.  wiersz 

22.  r.  904. 

r.  90  G. 

m 

42J,  przypisek 

104.  n  n  potuit 

non  potuit 

n 

422.          n 

105.  Itrozonez 

Strozones 

n 

4*4-        « 

112,  <fux  irt 

v'jx  ere 

XVI 


Wytłocz  ono: 

Poprawić: 

Strona  424. 

1 12,  '(x£fŁSaf,  ^dfjLio) 

{xdfivo,  xdpLi0) 

f» 

424. 

112.  (w/i^T);c) 

(zwja^Ttę) 

tr 

432.  wiersz 

4.  apyj^v 

iipyut'^ 

n 

432.  praypbek 

6.  tyle  eo 

tyle  co 

»» 

434-         r 

15.  R.  877 Oczcwiście 

R.  777 Oczy wiiicie 

Tł 

43B.  wiersz 

17.  Źylko 

Żyłka 

łf 

443. 

24,  worodnego, 

worodnego 

»f 

448.  przypisck 

66.  ad  quain-        I 
66.  bus,                 / 

t 

»• 

449. 

wymazać. 

»» 

457.  wiersz 

5.  163  żupy 

168  2op. 

iJ 

460, 

19.  163  żu- 

168  2u- 

»» 

465.  przypisck 

127.  x/>££rt(zwłc  rat  % 

■ftak 

xptffTtavit^  xai  xpdl 

$1 

465-        » 

127.  O^YTfOiaz 

Ohyrpia^ 

n 

467. 

144.  Elendorfel 

EbendorfM  (Bielczyce) 

n 

469-        ., 

2.  impet- 

impe- 

n 

417.  wiersz 

12.  Tak  było 

Tak  było  w 

r* 

472.        M 

2,  zwolywa 

zwoTywa- 

» 

473.  przypisck 

19.  prardu 

pravdu 

n 

477.  wiersz 

15,  twadzy 

władzy 

r> 

484.       „ 

20.  Lanza 

Lanca 

n 

4«5.       » 

20.  Pomarzanów 

FomoTzanów 

tf 

485.  przypisek 

48.  cum  populo 

cum  populo 

n 

487.  wiersz 

12.  W  IX  w. 

W  XI  w. 

n 

489.  przypisek 

64.  itb  cjanAUCKiUEii 

Bb  CJaBJiIICKIlX^ 

ft 

49<. 

74.  e- 

et 

n 

491. 

76.  nojjepsaTb  . . . 
Boiinu 

TaKlIMlł  .  . 

.  no6jepxaTb  .  .  .  Taioirb  .  . 
boHhu 

V 

500. 

105.  dundaxat 

duntaxat 

n 

5«^- 

107.  orribilem 

terribilem 

•ł 

5o<-       » 

113.  w  końcu  cytaty 

dodać: 

Hasselbach.  Cod.  Pomcr.  I 
323. 

n 

507.  wiersz 

3.  oderwał  się: 

odezwał  się: 

n 

509.  przypisek 

131.  Fomeramus 

Pomeranns 

łt 

5>9.        M 

147.  int 

sint 

t» 

525.  wiersz 

6.  A  czem 

A  im 

n 

526. 

29.  w  względzie 

we  względzie 

Ił 

527.  przypisek 

X.  icbi 

cibi 

»ł 

53(-        ., 

22.  Solaninowiczu 

Sielaninowicztl 

łł 

539.  wiersz 

18.  bawola 

bawola 

?» 

540.  przypisek 

64.  w  końcu  cytaty 

dod JĆ : 

Jornandes.  De  Getbamm  oi 
ginc  cap.  III, 

•» 

551.  wiersz 

I.  Litomicr/Acach 

Lutomirzycach 

»» 

573.   przypisek 

251.  sukn.o 

sukno. 

t* 

57t).  wier-iz 

4.  IbraiiCii-ben 

Ibraima-ibn 

I- 

57Ó.  przypisck 

iyi.  Trrnowas 

Trznowas 

r 

586.  wiersz 

17.  r.  904 

r.  9t.>6 

y 

537.        » 

14.  (893-931) 

(931-962) 

w 


xvu 


Wytłoczono: 

Poprawić: 

Strona  599.  wiersz 

22.  tlo  Czechów, 

od  Czechów, 

n      601. 

10.  Prało  w 

Prawlow 

n       608.           „ 

4.  myśl 

na  myśl 

n     60S.  przypisek 

90.  pod  redakcyta 

pod  redakcyja 

n       609. 

95.  CoDepiio- 

Cfcuepuo- 

m     610.  wiersz 

10.  a  czem 

a  im 

»      61  [.  przypisek 

ioc'1.  Sulejowskie, 

Sulejowskic- 

^     619. 

139.  od  mytenia,  lasu, 

o<i  mytenia  lasu^ 

»     6^3. 

164.  w  przywilejowi 

w  przywileju 

n      638.  wiersz 

I.  okok 

obok 

n       639.          n 

7.   1108 

1180 

«       640.          „ 

5.  białego 

Białego 

*•       640. 

6.  Prawdopodobieństwem 

Podobieństwem 

„      645.  przypisek 

282.  Wroclawow 

Wroctawowi 

n      653.  wiersz 

9.  Widycliow 

Witków 

n        657.          ,. 

22.  Tanchlim 

Tanglim 

•        658.          „ 

17.  Kozlin 

Koszalina 

»       664.  przypisek 

Oł-   JpCBHOCTU 

ilpCBHOCIU 

.       665.         „ 

104.  pauorozi 

payrozi 

n       666.         „ 

117.  pc)lplaczyc  . . .  Polplaczyc 

polplaczye  . . .  Polplaczye 

•.      672. 

146.    BIIT3b 

B  11  T  jA  3  b 

M       673.  wiersz 

6.  hulerbcrgskiemu 

Laułerbergskierau 

..      673.  przypisek 

148.  Liuterbergskiego 

Lauterbergskiego 

n        677. 

161.  viri  nob  les 

viri  nobiles 

n        679. 

171.  i  5<>o  szytowników 

i  5.000  szczytowników 

n         683.           „ 

186.  musiał  by  i  w  Polsce 

musiał  być  i  w  Polsce 

«         704. 

253.   H03II  CMCTaBmO 

n  0  3  u   CMeTasmc 

^       705,  wiersz 

2.  ka 

ska 

.       714.  przypisek 

2.  .iiłcniiiiKi) 

ipCBłlltK^ 

n         716. 

15.   Kazwini   a  (1275) 

Kazwini  (1273J  a 

r.           718. 

29.  Staropuskie 

Staropruskie 

»       7t8. 

29.  przy  zbudowanym  klasztorze  przy  zbudowaniu  klasztoru 

.       7>9- 

32.  x£^''aXaŁ 

x£(/'aAai 

^       721.  wiersz 

12.  kleszcze 

klaszcze 

,       7»i'       i> 

16.  stuletnie 

stó  letnie 

,       721.  przypisek 

44.   OuUTh 

OnwrŁ 

..       7»3.        „ 

53.  Ouurb 

OniiirL 

.       729.  wiersz 

19.   fUóc 

//EÓC 

V       7J8.  przypisek 

log.  coluerunt 

coluerunt. 

w      739.  'riei^ 

4.  gramatyka 

Grammatyka 

»       740.       » 

16.  Hawolin 

Hobolin 

m        741.         » 

9.  Hawolanie 

Hobolanie 

»       742.  pnypisek 

126.  C.iauflU'b 

C.iaBAiii} 

747.  wiersz 

22.  iwadzby 

swadźby 

748.  przypisek 

149.  riaMniniiKU 

IlaMilTHlIKU 

750.        „ 

15S.  Antom 

Anton 

750.       » 

161.  Crapo  Eoru 

CiapopycKic  Born 

miało  znaczyć  morze  martwe.*)  ciągnące  sie  aż  do  przylądku 
Rubeas,  położonego  za  morzem  KuroAskiem  (Cronium).'")  Wogóle 
było  to  morze  „niepodobne  do  przebycia"  (innavigabile),  o  kiłi- 
r^m  dziwy  prawiono,  a  jednak  na  tóm  morzu  od  niepamict:  ' 
czasów  ścierały  sie  róinoplemienne  ludy:  Słowianie,  Litwini,  *.  ^-u . , 
Swioni  i  Teutoni,  nadając  morzu  i  przyległym  brzegom  nazwy 
7.  własnej  mowy  i  wyobraini  płynące.  Od  tych  ludów,  żeglujący 
do  brzegów  bursztynowycłi  Feniki  i  Grecy  dowiadywali  sie  o  t^ 
co  się  po  brzegach  morskich  działo,  zapisywali  nazwy  miejscowe 
i  choć  w  zepsutych   formach  zachowali  je  dla  potomności. 

Jeden  z  wiadomych  nam  najdawniejszych  żeglarzy  Pyteas 
z  Massylii  (r.  320  przed  Chr)  zapisał  ^że  na  dzień  żeglugi  od 
zatoki  Mentonomon  leżała  wyspa  Abalus,*)   na   którą  wyrzucany 


1  Niemieccy  i  skanrlynawscy  barłocre  upewniają  ie  w  mowie  Cy^ 
Morimarass  snajiluje  obj;i:^niente  w  m  6  r  =  morze,  mor-miirw  =r 
martwe,  a  muir-croin  w  tcrAŹnicjs26j  mowie  i&l.iAdsklćj  znaczy ;  Ei&mtrer.  Hartli. 
TeuUchIflnds  UrgeschichLc.  I  §  19S  &.  463:  Nilson.  Die  Uieinwohner  des  ScaUili- 
i)a4riBchen  Nordcns  s.  114.  Nilson  liczy  Cymbrów  do  Gallów  pomieszanycli  tt 
Skantlynawami  i  siedziby  im  wyznacza  po  brxegu  morca  od  ujścia  Renu  dn  J\it1sa* 
dii,  ale  według  Obcrmiillcra  Cymbry  moja  byi  przodkami  Słowian?  Uigcsch.  der 
Wcndcn  19.  T>incznsem  według  nieUturych  sIowinAskich  btidacx>',  Morimiirttfttt 
ma  znaczyć  po  słowiańska  morze  mio/nc,  lodowate,  Danilowic/.  —  Skarbiec  Dy* 
plomaŁów  T.  I  r.   1S60  s.  I2. 

*)  Septemtrionalis  Oceanus:  AmaUhium  eum  Heaktacuft  appclUi,  a  I 'lirapAttiUo 
amne,  qtia  Scylhiam  altuil,  quod  nomen  cjus  ^cntis  lingua  &igni6cat  congebtttn, 
Philemon  Morimamsam  a  Cimbris  vocari,  hoc  est,  mortuum  marc,  usqiic  od  promon* 
torium  Rubeas:  uUra  dcindc  Cronium.  Plinius.   Hisl,  NaU  tV,  27, 

*)     Pytheas  crcdidit  Gutlonibus,   Germaniac    gcnli,   accoli    Aesluirium    OceaM, 
Mentonnmon  nomine.  spatto  stadiorum  «ex  miUium:   ab  hoc  diei  nari^jtlon?  insulaiM 
abesse  Abalum.     Plinius  Hist.    Natur.    XXXVM   c.  tł,     Aestuariam    tnacay  ulew 
morski,  lub  rzeczny,  micjscuwoilć    wodniMą,   mokrzydlo,     K.t  Ićj  podmoktćj  m 
wo&ci    mieszkali    Galoni,    Golonii    Gytoni,    w    których    badacze    Gotów    upati 
W   I  księdze    ninicjwcgo    dzieła  tj  8,  V.  5.  wskazabsmy  że    pod    Gotnnami    » 
rozumieć    Gdańszczan.      Co    &lc    tyczy    niiejscowoici    Mcniunomoo,    dla    obj^i  : 
kldrćj  w  XVnt  i  XIX   w.  mnóstwo  niefortuanycH   czyniono  domysłów,   to  takowe 
sa  zebrane  przez  Danilowicza  (Skarbiec    dyplomntów  I.  5).     Zauwaiymy,    że  Mento- 
nomon  nic  można  szukać  u  brzegów  Danii,  jak  chcą   uczeni   nłemicbcy,  albowiem 
IcAąca  od  icgu  mokr^ydla  na  jeden  dzień  żeglugi  wyapa  Abalu*  jest  pólv 
biją,  jak    zobiicjtytny  niićj.     Wypada    wiec    potl    Mcnlonomtm    rozumieć    i 
przy  ujidn  Wisły, 


^n,  jako   skr/epły  wymiot    morza,  krajowcy  zamiast    drew 

ńa  opał   używali,   albo  sąsiednim  Teutonom  sprzedawali."*     We* 

"   .     mnych    vysp.i    ta    leżaka    na    trzy    dni    ieglugl    od    Scytyi 

li  ^u^  Baltia  i  Basilia")     W  nazwach   tych   daje  się  słyszeć 

..izwy    morza    Haltyckiej^o,    którą    wytłómaczymy    ni^«y. 

a  tymc/asł-m  zwróćmy  uwago  na  inne  nazwy  morzu  temu  dawano. 

^^"  r      (j   przffil   Chr,  Komelius   Nepos  zapisał,    Ze  według" 

,.   -.111.1    prokonsula    Gallii    Metellusa   Celera,    król   Swewów 

'.i.val    osutniemu    kilku    Indów,    którzy    będąc    zachwyceni 

z  morza  Indskiego,  na  br/egi  Germanii  wyrzuceni  zostali^ 

prz^  Chr.).     Badacze  oddawna  zgodzili  się,  ie  pod  nazwą 

;    Indskiego    wypada    rozumieć    morze    Windskie,*)    nazwa 

K;i"rt-go   powtórzona  ])rze/  Ptol(łmeusa   (r.   i6i)  jako  zatoka  \Vc- 

nM^^-a")  i   przez  Markiaua  HerakUiotę  w  IV  wieku,   tak^e  jako 

Windska/")    Wendska,    stała    sie    wiadomą,    jako   cze^ć 

Oceanu  Sarmackiego,  ciągnąca  się  od  ujścia  Wisły  ku  wschodo- 

Do  zatoki  Wendskiój  wpadały:  Wisła,  Niemen  i  Dzwina.*') 


•)      ł'»»)jj.-jc  u  lcrn    i!o   wiatlnmnHĆ    Fliniiis    x.tpisaT.  /e   wyspę  le  Timeus    twal 
*Hn    (Hi»(.    N'jt,     XXXVU    cj,    w    innem    miejscu    Plinius    dodał,    że    wcdlui* 
nU  L^nipsAccft&kicgo,   chI  bc/.cgów  Scytyi   na  tuy   itni    żeglugi    lelala   w\.s|łu 
.1,  Ict6i^   Pyicoj  nazywał  Basilia.    Hist.  Nat  IV  c.  17. 

I    Ksiciri    Con)«1uisa    Neposa    zginały,    a}t    poilan^    pnex  niego  wiadomoU 
iMU    Mc)a  (Dc  Silu    Orbis    Itr  c.  V^  i  Pliniu*  {\Ui\.    N;iL  lib. 
r'om[)oniu£a  Meli  omyłkowo  Kapitano  kuM   Bciuw,  lccx  u  Hi> 
^    poiudwnićj:  SweWtłW, 

•)     WeJlug    ówczesnych    wyobmżcii    gcogtaficeny^lit    McU    mniemał    Że   Ictn- 

mor«ir    Kjltyckie  I^csy   się    ^tliciuś  na  wschotliie  /.  morzem    1ni1y).sUieTn  i  dla 

f"  wy   Wimtńw  i  mona  Winiłskicgo,   wyolłtiuil    sobie,   ic  10  sa 

Ml,  i^ujc  iii  Euro^tii  esi.  ftiAnttur  a  lieptentrioaibus  oceano  Sarmattcn, 
''•  anum.  Gco^jr.  I    III  c.   5. 

^.irmatm,  ąuAL-  in  Earopa  rst.  ilclmitur  a.  septcnlnonc  quiilt*m  ucmno 
:»tfl  Ycnriicum  »fnum.  Pcriplus  maris  cxtcrni  U  It  c.  38,  in  Ocił^TJiphi 
r«ł,  c*h   Pari\ii    \i^%$  vol   I    p     558. 

»tt  Vikiu1itv  nuvii  oHita  tetiuumur  Ctitoni  nuvti  osUa:  puU  Chrontim  łłu- 
,'•  *ui)Ł  Rhndonis  AutfU  ostia.  Hi  Iluvii  cxeant  iti  sinam  Yendicum,  qiii 
mtnc  incipil,  iti  innnensiim  cxtenstt3.     Marc.  Htrnik.  ob;tcx  Peripitti,  jak 


yyi- 


i» 


—     4     — 

Tymczasem  część  oceanu  Północnego  od  Wisły  na  zachód  do 
półwyspu  Cymbryjskiego,  już  w  I  w.  po  Cłir.  sł^meła  pod  nazwą 
morza  Słowiańskiego  Suevicum  marę,  jak  pisał  Tacyl'") 
Nazwy  tej  po  Tacycie  nikt  wiecćj  ze  starożytnych  nie  powtó- 
rzył, ale  rozdział  morza  na  dwie  części:  jedną  od  brzegów  pół- 
wyspu Cymbryjskiego  do  uj-^cia  Wisły  pod  nazwa  morza  Zaclio- 
dniego,  Germańskiego  i  drugą  od  Wisły  do  zatoki  przy  ujściu 
Dzwiny,  pod  nazwą  morza  Wschodniego,  Sarmackiego,  Scytyj- 
skiego ^niemoźebnego  dla  żeglugi^,  trwał  długo. ^'')  W  IX  w. 
Eginhard  morze,  o  którem  mowa,  zwał  zatoką  oceanu  od  za- 
chodu na  wschód  ciągnąca  się,**)  a  w  dokumentach  tego  wieku 
znajdujemy  nazwę  morza  Wschodniego,'^)  które  już  w  VIII  w. 
zwano  morzem  Barbarzyńców,'*')  W  X  wieku  zjawia  się  morze 
Rańskie,  w  około  wyspy  Rany  (Rugii).'-)  W  XI  wieku  Adara 
bremeński  przypomniał  starodawną  nazwę  morza  Scytyjskiego, 
do  którego  wpadała  Odra,  ale  północną  część  tego  morza  u  brze- 


*•)     Dcslro  Stievici  nmis  lilloie  Ac&tiorum  genlci  »Uuuntur.  Germ    c.  45. 

*■)  Ptoletneus  morxe  Niemieckie  zwal  Oceuncm  Ailtlyc«nym  i  GcnnaAsUi^ 
morze  od  półwyspu  Cymbrijskiego  do  Włsly  —  ArVlycznem  (Geogr.  1.  He.  tt 
§  I.),  a  morze  od  Wisły  datćj  na  Wschód  i  północ  Sarmackiem,  południową 
cze^ć  którego  stanowiła  zatoka  WcneJska  (liii,  III.  c  5).  Agatbcmcrus  (r.  2tr.) 
pisał:  Occaniis  Arcticus  sive  Borealis  cujus  lamen  pars  orientem  proprior  dicilui 
Oceanus  Scylhicus,  occidcnlalis  vero  Germanicus  et  Britannicus.  Geogr.  cd,  i7i>j 
s,  242.  To^  samo  [>ó/.nicjs2y  Anonymu^  (nicwindgmcgo  roku).  Geogr,  CompcnJaria 
in  Gecgraphi  Graeci  Minorcs,  ćd.  Par.  vol.  II.  1861.  &.  506.  U  MarkianA  Hciinkle* 
oty:  Oceanas  Germanicus  od  półwyspu  Cymb.  do  Wisły  i  Oceanus  Sarmaticus  od 
Wisły  do  D/winy,  a  dałćj  Hyperborcus,  Incogailus  Oceanus.  Ob.  ł'eriplus  Occani 
occidentałis  Sepentrionalisąue.  Tabula  XXIX  in  Oeogr.  Minores.  —  Aeticuł  l>4ry- 
anin  w  V  w.,  Jornandes  w  VI  w.,  Teofdakt  Siinokaia  r.  620  prawili  o  OcCiiiio 
Wschotinim,  a  K^ograf  Rtiwcń^ki  i.  Gqo  oaz,ywa]  je  Occanub  innayij^alMlis. 

>^)     Sinus   qui   ab   occidentali    Orientem   ver&u5    porri(*)tuT       KginłtArd    r.    ^41* 

'^1  An.  834  granica  arcybiskupstwa  Hamburgskicgo:  ad  Albia  fluminc  uscjoc 
ad  marę  Occanum  et  sursum  per  omnena  Slauorurn  provinciam  osąue  ad  m»rvi  r|uoil 
Orientale  vocant-  Klempin.  Pommersches  Urkundenbuch  I.    N,  2, 

^^)  An.  786  biskupstwo  Brenieńskir  sięgało:  ubi  Trauena  absorbcŁnr  A  tnafi, 
dcinde  usquc  quo  pervenialur,  ubi  Pene  lluvius  currit  in  marc  barbaram.  Klempin  I. 
No,    I.  takie    Hassdbach  —  Codcx  Pomeran,  N,    1. 

'')     An.  946  ab  aquilone  marę  Rugianarum.  Klempin  I.  N  to. 


inM  i  C»Kamlyhtiwii  zwał  zatoka  Bałtycka.'*)  gdy  tym- 
lu  wiichcKlnio*  północna  cze*5Ć  morza  od  Waregów  na  Ruś 
lijcych,  słynęła  pod  nazwa  Warengskiego,  Wareżbkiego.'") 
W  pomnikach  ludów  północnych  morze  Bałtyckie  słynęło 
ul  nazwa  morza  Wschodniego:  Austrweg  (wschodnia  droga). 
Eystńs^Jt,  niemieckie  Osterraitz.  anglosak.  Ostsae.'^)  Nazwy  te 
/JAwiaja  sit:  dopiero  w  IX  i  X  w.,  ale  niewątpliwie  istniały  da- 
wtiti^j,  bo  ludy  skandynawskie  przyległe  im  wody  musiały  zwać 
we  wlasnćj  mowie,  podobnie  jak  inne  pomorskie  ludy  także 
zwały  je  po  swojemu.  W  Polsce  -nie  było  zapewno  właSnój 
nazwy  dla  oznaczenia  morza  Bałtyckiego,  kiedy  kronikarz  Gallus 
(r-  1117)  pis>ał,  że  Lulycy,  Pomorzanie  i  Prusy  mieszkali  nad 
cniif7cm  Wschodniem,  albo  AmfUrionowem.-')  Nie  wiedział  wiec 
GaOu^,  że  już  w  IX  w.  morze  u  brzegów  Lutyków  i  Pomor/a- 
nów  nosiło  nazwę  Kańskiego,  a  zapewno  i  Słowiańskiego,  skoro 
]ui  w  VIII  w.  morze  koło  w.  Rany  zwano  Barbarzyńskiem, 
w  XIII  w.  w  ternie  samem  miejscu  morze  nazywano  „zatoka 
lowiańską.** '*)  Około  tego  czasu  kronikarz  Helmold  (r.  1173) 
podniusl&zy  zapisana  dawniej  przez  Adama  bremeńskiego,  nazwę 
morza  Bałtyckiego,  mniemał,  że  morze  to  jedna  odnogą  ciągnęło 
••ii;  Jo  oceanu  Zachodniego  ku  Wschodowi,  a  nazywało  się  Bal- 
lyckicm   dla  tego,   że  długim   ciągiem,   jakby   pasem  przez  kraj 


**)    HisL  Ccciesiasi.  I.  tl.  10,  13.     De  Situ  Daniae  c  320. 
*•)     Atib   Abu-Kichan  kolo  r,   1030  pisał:   inoue   Warcng  ciągnie    mc  ł  pól- 
•ocncfo  iwiat   oblewającego   tnorea  ku  południowi,   mając   uczciwa   dtugo>ć  i  szcro- 
Wc»^v.      *\Vitcntr  jcłt  lud   na  jcyo   br/cyach.     f-<lcwcl.     PaUka   wiek   SrcJ.  H,  521. 
P".':r    1  Xr;r  (1125— H56I  pisał;  MopB  Bflp/AWLCKOMy.   Biclywski.  Mon.  Pol  I,  551. 
•>pUie   OATodów   prsu    króU    AlfreJa  1  (r.  qoo)   Ostsac,   w  wyilatiiu 
iMun.  Pol.  I  s.  13,  14)  dowulnic   ua  bałtyckie  przctlómoczooo.    Idiic 
.i...  vjcl)  pątników  anglosakłionskich   ł  w  sagach. 

**)    Oftłlus.  Chroń,  n  Biclowskicgo  M,   P,  I,  594. 

*^  <     Sinus   SUvicu5.     Mnpp.t    Rcgnum    Daniae   cl    S]aviłłc,    i:.aiiaC|    Dominium 
irtie.     Rcge    VcUlcmatu    U.    I.angcbck.    Scrip.    Rer.    Danicarum.    T.    VII 
na  rozkaz    Waldemara  II  nloiona  r.  1231,   na  mocy  rsadowych   wiu- 
t;u]c  ru  uwi^jc. 


Scytyjski,  aż  do  Grecyi  sięgało.-*)  Tak  przyjmowano  gcografije 
w  końcu  XII  wieku.  Nie  dziw  więc,  że  aż  do  tego  czasu  morze 
Bałtyckie,  zawdzięczając  starożytnym  powieściom  Greków  i  Rzy- 
mian, słynęło  morzem  niepodobnem  do  przebycia  (innavigabile\ 
pokrytem  pomroką.  (tenebrosum,  caligans)  i  że  na  niem  miały 
znajdywać  się  wyspy  niezamieszkałe,  gdzie  ciągły  śnieg  i  lody,*') 
W  obec  takich  niedokładnych  wiadomości  geograficznych, 
ustanowienie  pewnej  terminologii  było  niemożebnem.  Pod  wpfy- 
wem  starczy tnycli  autorów,  z  których  w  wiekach  średnich  nau- 
czano geografii,  geografowie  i  hbtorycy  europejscy  aż  do  XVI 
wieku  nadawali  morzu,  o  którem  mówimy,  nazwy  morza  Ger- 
mańskiego, Scytyjskiego,  Sarmackiego,  niekiedy  Swewskiego 
i  Bałtyckiego. '**;  Dokumenty  od  XIII  w.  niewznawiając  dawnych 
nazw,  ograniczają  się  wyrażeniem  ogólnera:  morze,  pod  którem 
podrozumiewano  wody  bałtyckie.  Gdy  wreszcie  nazwa  morza 
Bałtyckiego  pod  koniec  XV  w.  poczęła  wchodzić  w  powszechna; 
użycie,  dziejopisowie  nie  pojmując  jćj  znaczenia,  tworzyłi  najdzi- 
waczniejsze  konjektury  dla  objaśnienia  tej  nazwy.-**)  A  gdy  się 
przekonano,    że   nazwa   ta   ma   związek   ze   wzmiankowaną   przez 


"j  Po  łacinie  ballhcus  =  pas.  Poilobtxna  diwicku  podsunęła  Hclmoł. 
Juwi  mylny  wykUd  nnzwy  morza  Bahyckiej^o.     Chroń.  I,   l. 

**)  Tak  prawił  kronikarz  Gallits  w  XII  w.  Pori!>w.  prsypiack  Ldewcln  w.  Pol, 
W.  Sr.  !I  5  X.  5.  s.  348. 

")  JoJocus  Dccius  (r.  1516)  granice  PoUki  oinaciyt  „per  Pomcronittm  Ad 
litiiis  Gcrmanici  maris,  per  liilus  dehinc  Septenitrionale  per  SamagiLis  ad  fiuvii  Ru- 
bonis  fontes.  Dc  vclU5talibus  Polonoruni.  w  Poloni.  Rerum,  Pistoriusa.  c*!,  B;tsi1cac 
1582.  T.  II  s.  264. 

^<^)  Aencas  SyK-ius  mniemał,  ze  BaUIietis  sinus  ailco  late  patel.  ut  uicoiu- 
pcrUe  niagmludims  apud  a1iquos  csse  videatur  otigo  ejus  ex  Britannico  niari  ducitur* 
(|uod  Gennani  cum  appclbri  poiest."  Dc  Polonia  in  Polonie  Rerum  cd.  1583  T.  t 
p.  4.  ICraatius  zbijając  wykład  HelmoUla  o  pochodzeniu  na/wy  BaUicum.  twienjjiil, 
te  Balticum  marc  diciUir  a  Raltia  pcninsula,  iiuac  triu  continent  aqiiiIonis  rcgnA, 
Dtinium,  Succiam,  Norvagiant. . , .  Idcmi|ue  marum  Barbojum,  acu  pclu^os  Sv)(hi- 
cum  dppcUatur.  a  gcntibus,  quas  allaiL,  barbarlcis.  Addo,  appelluntur  et  G<Tmati|- 
cum.  Suacvicum  cl  Sarmaticum. . , .  Yandallu.  ed  1580  p.  30.  Pó^ićj  prAbonrann 
BalLyk  wywieść  od  mytyctncgo  Uróla  BaUcm:  „Balicr  fdius  Ottco«  n  <]uu  dlcJtur 
niore  BaUicum.     Lang«bek.  Scrip   Rer.  Danie.  T.  1  p.  83. 


wyspą  AbaluN,  Ba^iilia,  Baltia,  poczęto  wyrozutnie- 
i&.nut  tych  nazw.  Mniemano,  ie  Basilia  po  grecku  o/na- 
wyspt*  knJtlewsk^,  pod  kióra  cześć  Skandynawii  podrozuinie- 
wano,  a  Bałda  w  mowie  Skandynawskiej  i  angflosaksońskićj 
oznacza  cieinine  belt  albo  balt,*^  nazwa  którćj  jest  w  związku 
X  myiyczneoł  bu.stwem  Baal.'**)  Przy  glebszem  zastanowieniu 
-''-  /auwaiano,  ie  nazwy  Baltia  żadnym  sposobem  nie  można 
•r(nvadzać  z  mowy  niemieckiej,  albowiem  u  Niemców  morze 
:yckte  oddawna  nazywano  Austrmarr.  Eystrisalt,  Oster- 
SAlZf  Ostsee.  ale  nigdy  Balt.  tub  Belt-**)  i  że  nazwy  tój 
fpada  szukać  w  mowie  sąsiednich  ludów,  mianowicie  w  litew- 
i^,  w  której  bal  ta  s  znaczy  biały.  Wreszcie  wzg^lędem  po- 
cienia starożytnej  Baliii  zgod/ono  ^ię,  źe  pod  ta  nazwą  cudzo- 
ziemcy rozumieli  półwysep  Sambiję,  mieszkańcy  której  sami  siebie 
nj^ywali  ludem  białym  Bał  tik  ej.  zatokę  elblagską  Bałtika, 
Teutoni  Sambiję  zwali  Widand  to  jest  ziemią  Białą.*'") 

Streszczając    przytoczone  wiadomości   przychodzimy  do   na- 
^nogo  ivniosku. 

Przestrzeń    morską  od   półwyspu  Cymbryjskiego  do  Wisły 
cudzoziemcy  nazywali   morzem  Swewskiem,  Scytyjskiem.  Barba- 
i^ki^m,  Rańskiem,  nareszcie  Słowiańskiem  od  nazw,  pod  któ- 
1  w  różne  wieki  Słowian  podrozumiewano.     Od  ujścia  Wisły 
ijólwy.kpu  Sambii  przestrzeń  morską  zwano  zatoką  Windską, 
Wendftk),  Wenedską  t   j.  Słowiańską.     Cała  więc  przestrzeń  od 
Szlezwiku  aż  do  zatoki  Kurońskiej  w  pojęciu  cudzoziemców  była 
/em   Słowiańskiem.   co   tak    mocno    utrwaliło  sig   w  umyśle 
•  -munw,    że    nawet    po    zniszczeniu    Słowian    nadłabskich 
^>jj  połowie  Xli  w.,  mor^e  koło  Szlezwiku  i  Rany  w  urzę- 
dowych pismach  duńskich  zwano  „zatoką  Słowiańską. ** 


MalŁc-   Bruii.     Gćogr.   Uiitvcrftc11c  1  s.   H2     Barth.    IcutKb.   Urgcsch.    I 

SiUuri,     Dic  Ureinwohncr  des  ScaniUnawiftchen  Nordens.  55. 
>     SiMMŁyk.     Star.  Slow.  Sj,   iq,  Z  k  493. 
•")     Lelewel.  NuTuiJy  %,   391, 


Wa  północ  od  Samf)n  po  brzegach  tltwy  a2'  So^^atoki  Ryi- 
bki^j,  morze  zwało  się  Biaiem.  a  nazwę  te  udzielili  mu  pobr 
mieszkańcy,  którzy  dotąd  sąsiednie  wody  nazywają  w  oiu  w  ik 
Iitewskit;j  bałtajura*'')  i  w  lotyszskiej  bo ł los  juris,*')  Na- 
zwa ta,  jak  wspomnieliśmy  wyżój,  znajduje  odgłos  w  poznanej 
na  kilka  wieków  przed  Chr.  wyspie  Baltii,  a  zatem  mamy  pod- 
stawę do  wniosku,  ie  obok  Słowian  Litwini  prz)'najmniej  na 
kilka  wieków  przed  Chr.  siedzieli  na  brzegu    morza  Białego, 

Po  wyniszczeniu  Słowian  w  XII  i  XIII  w.  na  brzegach 
morskich,  kiedy  ju^  nie  było  racyi  morze  nazywać  Siowiańskiem. 
nazwa  morza  Białego  poczęła  sie  rozszerzać  na  zachód  aX  do 
granic  Danii,  w  łacińskii^j  formie  Balticum  u  Niemców  Baltiscł^e, 
a  u  Polaków  w  XVI  w.  Baltejskie,  później  dopiero  Bałtyckie.^**) 
Tym  sposobem  narodowa  litewska  nazwa  morza  Białego,  w  zmie^ 
nionćj  nieco  formie,  wziąwszy  przewagę  nad  innemi  nazwami, 
stała  się  powszechną,  a  chociaż  Niemcy  usiłują  utrzymać  własna 
nazwę  Obtsee,  t,  j.  morze  Wschodnie,  nazwa  morza  Bałtyckiego 
tak  już  weszła  w  użycie  u  wszystkich  cywilizowanych  narodów, 
ie  /apewno  na  zawsze  zostanie. 

Jakże  sam  lud  słowiański  przyległe  morze  nazywał?  Wia- 
domości  o  tern  nie  mamy.  Przyległe  wody  zapewno  zwal  po 
prostu  morzem,  nie  troszcząc  się  o  nadanie  mu  jakiejbadź  cha- 
rakterystycznej nazwy.  Podania  i  mowa  słowiańska  żadnych 
wskazówek  w  tym  względzie  nie  dostarczają. 


'*}     ]aros£ewic&.     Zarysy  <  czasów   pog^Askich    Lilwy.     Pismo   cbtaro>re  Wi- 
leńskie xa  rok  1859  s.  84. 

'")    Zapisano  t   ust   Loiysia  AiUma  GrejJty,  se  wM   Lcjumy,   gnUny   KApjifai 
pod  Pynabnr^iem. 

•')     W  końcu    XVI    w.     K]onowicz   Sebesiyan,  w  p.imieiniku   ksi^i^  \  lihW- 
I6w  jKtIskich,  pisał:  „Sicmowil  podbił  br/egi  ballejskic**  (Ob.  wyJanie  T    . 
KiaUuw  r.    1858).     Ale  w  tynuc  czitaic  Stryjkowski  pisał  ,,mor/e    Wen'. 
d^U    Kiirskim.    Zmódtkim.    Truskim    i     LilUndbkim    xjwtctny;**    w   innem   mie]9cii: 
«rcek«   LibA    wpada   w  BnUyckic    albo    fruskte  notsc;**  —  od   mart^   ulbo    icj.fta 
KurUndskicgo**  i  t.  d,  (Kr\}ttlka.  wyd,  r.  1844  toid,  I  &.  41.  ruxd.  V  s«  48,  ^ 
Wulocznitt  le  wtedy  naswa  muna   Bałtyckiego  jeszue  sie  nie  ho»H^ 


u    Słowianie  pod  nazwą  Windów,  Wendów, 
Wenedów. 

Najwcześniejsza  wiadomość  o  Windach,   ^awdaiieczamy  po- 
l  Korntjlego  Neposa  o  Windach  zaniesionych  burzą  z  morza 
o  do   brzegów  Germanii   r.   ój    przed  Chr.''*)     W  Jłto 
S!:\t  i,,.j    Plinłus   (r    7g)   w    liczbie   ludów,    zamieszkałych    po 

Lt-c.*  w,ii    morza    na  wschód   od  Wisły,  wzmiankował  Wenedów.""*) 
Wnet  po  Pliniuszu,  Tacyt,  rozpowiedziawszy  o  Wenedach  łotru- 
)ących  po  górach  i  lasach  miedzy  Fennami  i  Peucinami.  objaśnił 
t»  ich  do  Germanów  zaliczyć   wrypada,   albowiem  siedliska    mieli 
ni^T'   1    "  -,   tarcze  nosili  i  pieszo  rzeiko  chodzili,  w  czóm  różni 
o\  .  iW  na  koniach  i  wozach  wiek  swój  trawiących.*"")   Po- 

\i9tm\e  jednak  siedlisk  Wenedów  Tacyt  domysłom  zostawił.  Do- 
^km  Ptolemeus  (r.  161)  dokładnie  wskazał,  że  na  pobrzeżu 
Wcnedskiój,  od  ujścia  Wisły  na  wschód  położonej,  byto- 
Venedy.  jako  jeden  z  większych  Sarmacyi  ludów,*  ^)  Odtąd 
a  Wenedów  stała  sie  głośną.  Powtórzyły  ją:  napis  na  mo- 
imperatora  Wolusiana  (r.  253)"*)  i  tablice  drożne  impera- 
tora r»:»odozego  (r.  423)***).  Ale  najdokładniejszą  o  nich  wiado- 
^idał  Jomandes  (r.  550),  według*  którego  „od  gór  okrąża- 
i  u  wieńcem  Daciję  (Karpackich)  w  lewo  ku  północy,  na 
nych  przestrzeniach  aż  do  Wisły  zasiadł  liczny  lud  Winidów, 
eArego  nazwiska  zmieniają  sie  według  plemion  i  miejscowości 


**|    WyMj  cyt  7. 

bicc    hdbiun    j<ł    V)stul.im   U5quc   nuvium    a    bjmiali5,    VcnC'tii, 
'   nin.  H,  N.  XV,  i?. 
^)      Oe.'int;ii*M    ^tt, 

**)     TcncDŁ  autem  Siinnatiam  gcntcs  ma\inujc.  Yencdac  prr  totam  Ycaedicuin 

rt^lcn.  Gcogr.  IV  «<I.  NobUc  III  c.  5.     Latigluis.     G«t»gr.  tle  Ptol.     K»aj* 

5tf9-»cyi  ful.  76. 

I  ••)    łrop.  C  Va.  F,  Gal.  Vend.  YolusUno  Aug.  L  j.  Imper-iiori  Caerari  Van» 

''  .tintłicoi  WcndicOi  YolusuDo   Augusto,  w  Ssararityka.    St^r.  Slow. 


■kj.  SUT. 


it»e. . .   V<mcJl . .  PeutlngeriaiM  TaUuU  itincr  arii  w  Stafa- 
•  by  Vn  ».  687. 


lO      

/.amieszkałych,  głównie  jednak  nazywają  sie  Słowianami  i  Ad- 
lanii.  Słowianie  mieszkają  od  jeziora  Musiańskiego  (Mieźowego) 
1  iródel  Dunaju,  aż  do  Dniestru,  a  na  północ  aż  do  Wisły.**  ^''J 
Tym  sposobem  naoczny  świadek  Jomandes  zapewnił,  ie  bytują- 
cych na  północ  od  Karpatów  Słowian,  od  źródeł  Dunaju  al  do 
Wisły  nazywano  Winidami.  Dla  czegói  jednak  obok  nazwy 
Słowian  dziejopis  udzielił  im  jeszcze  inną  —  Winidów?  Joman* 
des  tego  nie  obja^^nił,  ale  nie  ulega  wątpliwości,  ie  ludy  półno- 
cne: Szwedzi,  Dani,  Teutoni,  Anglo  -  Saksoni  w  starożytności 
Słowian  nazywali  Windami,  Wendami.  Później  w  VIII  i  IX  w« 
podróinicy  anglo-saksońscy,  żeglując  po  morzu  Baltyckiem, 
wtarzali  dawną  nazwę  Słowian:  Winedi,  a  kraje  ich  zwali  Wl- 
nodlande,  Winedland,  Weonadland.**)  Nareszcie  w  łacińskiej 
pisowni  wieków  średnich  zjawili  się  Vinidi,  Wenedi,  Yinades,**) 
u  Adama  bremeńskiego  (r.  1076)  Winuli/*)  a  u  Helmolda  Wi- 
nithi,   albo  Winuli.**) 

Z  dokumentów  od  X  do  XV  w.  przekonywamy  się,  że  nie 
tylko  na  ziemiach  wj^dartych  Słowianom  od  czasów  Karola  W^ 
ale  i  dalej  na  zachód  po  nad  Wezerą  w  Ba  wary  i,  Szwajcaryi, 
Tyrolu  aż  do  granic  Italii  krzyżowały  sie  dwie  formy  nazwj 
Słowian:    Wind,    Windisch   i    Wend,    Wendisch-''*)     Z   bie 


*•)     CyUU  w  księdze  I  S  4-  *^y*-  ^'  5- 

•  >)     W    pieśni   angIt)-!^aksońskicgn    pątnika    t   Yin^^ir.    Vincili;    U    WuKri 
i  Otcra.  kolo   r.  900.  YeoncKiland,    YmoiilanJe;    U  kruU  AlfreJj  I  tS7l — <>i.'Ji    ^^ 
nedałanil,  YiuedAii.  Biclowski  &(.  P.  I. 

")     U    Fredegcra   (r.   Ó43I    SUvi    ci'gnomcnU?    ViDiii).    chr.  i^,  07;    u  J     1 
mnicbi  bobbieńskietro  {r.  627ł.  Ul  Ycnetiorum    f^ń  e1  Scl«vi  dicrhintar.   in  v-.    ^i 
Cobambatii:  u  Św.  Bunifiictgo  w  Y!II  w.  in  cpiit.  »d  Al!;  Ycoetll,  \V  Ju- 

kum.  r.  846  Moinvinidi  n  Ritancwinidi;  yt  dokum  r.  863  ili. 

.   ^)    SlAYAnU    igitur    amplssima   Gernuniae  provtndA,  a  YinoUs  iacoliltUi  i)Bł 
oltm  dtcti  mnt  Ydndali.  Ad,  Brem.  Hist.  Eccle:^  II  c   lo. 

**)     Anlitjuilus  WfttiiUł^  ttunc  auicm   (117**^  Wtttiłhl  scu  WltJtili  Tip-^Ttllafił^r. 
UclinoKI   Chr.  I  c  a. 

**)     Wind-gau   nr   góiach    Hanu,    Wiodisł-u    iu.    u^J    Reo^ni    «*    >i«-;*-*Ał 
\Viiilscb-fiBa  okolica  w  Tyrolu  lud   n   Adiie  (Etsch*.    WinłUH-b*GTaU  m.  w 
t  mnCkkiwu  w»  slawia&sktch  x  pnydaaicm   widiscli   lab  wcudiftcb,  Q  cs«m  puvii 


—     1 1 


I 


enJ^wzięła  przi.nvag\j  i  d/iś   dla   o^naczen^a 

^v  (iermanii  pozostałych,  Serbów- łużyckich,   tudzież    szcza- 
wiów ian  na  Pomor/.u,  koło  jeziora  Łeby,   Niemcy  używają 
nuwy  Wendów,  a  kraj  po  wygasłych  Drewianach  w  Luneburg* 
ilrim  n;uywaja  Wendland. 

Nazwa  Windl,  Wendi  poszła  od  pierwia5«tku  wind.  ale  co 
*•"  •""  '"'Twiastek  oznaczał  dotąd  rie  wyrozumiano.  gdy  bowiem 
ruj^  identyczność  jego  z  nazwa   Indi,    India,    inni    szu- 
1tt{|  związku  z  wyrazem    winda,    wcnda,    oznaczającym    wodę/**) 
omi^mając,  źo   ludy   pomorskie   osiadłe    w    krainie    napełnionej 
^u»«^^    w«id,   otrzymały   nazwę  ze  znaczeniem    wody    połączoną. 
i'rzcciw  temu  powstał  Szafarzyk,  dowodząc,  że  przy  porównaniu 
■nazwy  ludu  win  di,  wendi,  z  wyrazem  woda,  oba  wyrazy  rza* 
się    róźnemi    prawidłami,    a    we    względzie    gramatycznego 
kkbdut  każdy  z  nich  za  samorodny  uważanym   być  może.    Po- 
dobnie i  domysł  jakoby  wyraz  windi,  wendi  był  nazwa  miejsco* 
^,    a   nie   Słowian    lub  inny  lud  pomorski    oznaczający,  według 
"^/aiarzyka  źadnt-j   podstawy  nie  ma.*') 

Zbliżenie  diwieku  nazwy  ludowej  windi  z  nazwą  wody 
W  pierwotnej  formie  jeżyków  aryjskich,  nie  przestaje  łudzić  ba- 
[daczy,  którzy  dotąd  w  tój  nazwie  upatrują  źródło  nazwy  Wen- 
dów, przez  Niemców  Słowianom  nadanej. *^)  Tymczasem  Kelto- 
mani    chcieliłDy    z    wyrazów:    wind,    t*"  w  i  n  d ,    g  w  i  d  d  =  las 


.  K^iiifiMt^j  w  i;   17,    a  jesiczc    obi«mićj    w   księdze    IV,    gilzie  wypadnie    mówi£ 
•łowieniu  Slowutn. 
")     San&1(i)t   tind,  Uciń.  u  n  d  4,  ^taion.  undca,    unda,    u  n  d  i  4  (iluctui) 
2.iL>.L  mcm.  u  n  d  e,  kUro  haUk  u  i  h  i  j,  ^n^'$>    y  d  li     $kan.    u  a  n;    siar.  pr.    u  n  d  4, 
i«YtiiM.  iinda  (r.  Ondjtwul,  md.  uda,  udakji  (aiiua%  grc.  iidor,  Ik.  wjiidu, 
Ml  ^  it  ;  n  ł,    dun.    v  *  n  d .    celt,   va»d,    vend,    vond    lflTiviu5',   v  i  n    (a<iua) 
yk.   St&r.    Slow.  ^  8,   15    s,   190.     U    l»tyuów    w  InflanUch    poUkicb 
..^..ij^iłm  Uwdin^  =  woda. 
SUł.  staw.  S^  ^  I3  ».  191 

Der  uidlŁc  Natnc  AYcndcn  hu  ilic  ^l.ivcii  sctiuint  4u>  ilcm  a)t>k.łt)iL 
||kVxv«t  abi(uleiten;  Wendcn  sind  dcmnacłi  Woiscrlcuie.  Sumpllcutc,  yrudc 
plnim;  brido  to  ucntinnt  vun  ihreti  gcnnonischcn  Nachbam.  Pocschc.  die 


wyMieść*  nazwę    W  indów, 
leśnych,  szczególnie  w  okolicach  podmokłych.***) 

Szukając  po  świecie  nazwy  Windi,  znajdujemy  ]ą  w  staro* 
i^ytności  nie  tylko  na  pomorzu  baltyckiem,  ale  i  dalój  na  zachód; 
w  Gallij,**)  Brytanii,**)  w  Hiszpanii,  gdzie  były  wiadonie  góiy 
Yindius,**)  w  Azyi  za  Gangesem  rzeka  Winda  czy  Wenda 
i  grzbiet  wysokich  gór  Windhja.'*^)  Widocjinie  więc  pierwiastek 
wind  jest  pra-stary  i  spoczywa  w  ogólnem  źródle  mowy  aryj- 
ski^j«  'i  któn^j  jedynie  badacze  mogą  zasięgnąć  światła,  dla  roc* 
pędjEonia  pomroki  dotąd  zaciemniającej  wszelkie  ich  usiłowatita. 
My  tymczasem  zaznaczamy  fakt,  ie  Słowianie  pomorscy  przez 
Swionów  i  Teutonów  od  niepamiętnych  czasów  zwani  byli  Windi, 
Wendi,  a  przez  sąsiednich  Czudów  Wane,  Wane, 

3.     Różnica   między  nazwami  Windi,  Wendi, 
a  Veneti,   Wenecyanie, 

Porównywając    nazwę    Windi,    Wendi,    Wenedi    z    nazw^ , 
Yeneti  nadadr>'atyckim  Wenetom  służącą,  badacze  utrzymują,  le  | 
nazwy  te  są  jednego  pochodzenia  i  w  ogóle  oznaczają  Słowian,  { 
od  morza  Bałtyckiego  do  Adryatyckiego  w  starołytności  zamie- 
szkałych.*'**)    W  gruncie  rzecz  ta  ma  sie  inaczej.    Suro2ytnyna 
Grekom    wiadomi    byli    nad    morzem    Adr>atyckiem    Enetoi, 


*•)     Siczególowe  porówiunic  kcltyckich  nuw  i1t<cw  rółajrcH  głTMlkó^  w  i 
iDoUcn  —  Zur  Abstommung  «3«t  SIaven   12  —   1 4. 

**)    U  Str«bona  Yinrlalum  pny  ujśaa   Sulgi  «lo  Rodami,  a  Flora 
flu  =  Sulgis,  u  Pioicmeusa  Yindinum  m.  ViadoiD&gos  m. 

»<)     U    Piolemeuia  Yimiogon  tinns.     Z   iiiner.    Am.  wliilune    YimknBM   p»' 
drodz«  miediy  YcnU  Bel^rum  I  CoHcwa;    Yiodoeliaia  prawdopodobck  w»|  npa* 
&lu  oiedakko  Winbornu.     Forbign  AlL  Gcogi.  30S.     A  Wamtu  ttie  «l*d(M»e  opat- 
st«o  Windsor? 

•«^     Ptolemeos   Geogr.    U    c.    6   §    21.     Wttłłtt£    Kici>crta    kdtyckj    aatm  ^ 
W  i  a  d  =  bialjr.    tud  Ytndias  otnacsAlo   tcniiue|Hc  giry  Pctt&s   UtncAx  ~- 

M)    Kkpcft.    A)L  Geogr.  33. 

M)    UMktten,  Sarowiecki.  SuCuzyk.  po«^.  Safiu^yka  Siu.  Sl9v,  $  S. 


SJieti,'^    a   nad    morzeni    Baltyckiem   Ouindoi.     Pierwszych 

Riymtanic  przezwali  Veneti,  ostatnich  Vindi,  Venedi.  Wido- 
i  ax\\t  dwie  formy  nazw  ludowych  były  różnp  i  miały  dwa  różne 

pierwiastki.  Nazwa  Windów,  jak  wskazaliśmy  wyłój,  pochodzi 
I  od  pierwiastku  Wind,  a  jakiż  pierwiastek  raiala  nazwa  Enetów, 

Wenetów?   Odpowiedź    badacze    mog^   znaleić    tylko    w   mowie 

połuilniowo- zachodnich  Słowian,  u  których  Wenecia  od  niepa- 
I  tniętnych  czasów  zowie  sie  Benetki,  zawdzięczając  swą  nazwę 
'łniq*cowości  podmokłej,  benetkom,  u  Czechów  dotąd  betiaiki 
OMywajijcćj  się.**)  Lud  siedzący  na  benetkach  przy  ujiciu  r. 
I,  zwyczajem  słowiańskim   zwany  był  Benetcranie,   z  czego 

Ijymianie  zrobili  Yeneti,  a  Grecy  dla  braku  litery  n\  Enetoi, 
t^neti  Widzimy  więc,  że  nazwa  nadl^ltyckich  Windów,  Wen- 
i',  Wenedów  nic  wspólnego  nie  ma  z  nazwą  nadadryatyckich 

rćtjctów,  Benetczan.*") 

4.    Słowianie  i  Anty. 

W    przeglądzie    etnograficznym    Słowiańszczyzny    w    ciągu 

ieru*fizych   pięciu  po  Chr.  wieków,  wskazaliśmy,  źe  zachodnio- 

>lnocną  czcić  jej  zamieszkiwali  Swewy  od  źródeł  Dunaju  aź  do 

n*ly,   drugą   na   wschód   od  Wisły   aż  do    Dniepru  i  dalej    za- 

aicszktwałi  Wenedy.*")  • 

Kiedy  po  upadku  państwa   Rzymskiego   (476)  zamiast  da- 

a*j  nomenklatury  klassycznej.  poczęto  wiadomości  etnograficzne 

Eerpać    z   rzeczywistości,   nazwy   Swewów  i    Wenedów    znikły, 

na  ziemiach   przez  nich    zamieszkałych    zjawili  sie  Słowianie 


,  **)    Sc:yU»  Peiiplns;   Scymni  Chii.   OrbU  dcscriptio;   Straho  Geogr.;    Appian. 

"■'  ',   53.  pisali  y.VłTł*i. 

1.  Zapft<l.  Slow,    195, 
j    n    Bcnctrzatiach    jiIjiii    sprawę    w    lUicIc    o    Stowiańnfzyznie 
'^  '"'iji  kl'*łte  t  ceasrm  wydać  *atnicr/arn. 

^wcwach  w  ksi^fUc  I  ninicjtAego  il«icta,  o  Wcncilach  w  bic^^cym  §, 


—     H     — 

I  Anty.  Nazwy  te  jednocześnie  podali  do  wiadomoici  senator 
Prokop  w  Byzancie  i  biskup  Jornandes  w  Rawenie  około  r.  553, 
Według  Jornandesa  „Scytyja  graniczy  z  Germanią  tam  gdzie 
się  Istra  poczyna,  albo  od  jeziora  Mieżowego  rozciągając  się  do 
rzek  Prutu,  Dniestru,  Bohu,  Dunaju  i  dalej  w  nie  zmierzone 
przestrzenie  aż  do  Azyi.  W  tej  Scytyi  mieści  się  Dacyja,  okrą- 
żona wyniosłemi  górami  (Karpackiemi)  w  kształcie  korony.  Od 
tych  gór  w  lewo  ku  północy,  na  ogromnych  przestrzeniach,  aż 
do  ujścia  Wisły  zai^iadł  liczny  lud  Winidów,  którego  nazwiska 
zmieniają  sie  według  plemion  i  miejscowości  zamieszkałycli,  głi> 
wnie  jednak  nazywają  sie  Słowianie  i  Anty.  Słowianie  od  No- 
wego-grodu  ziemi  Romańskiej  i  jeziora  Mieżowego  rozciągają 
sie  aż  do  Dniestru,  a  na  północ  aż  do  Wisły.  Najdzielniejsi 
Anty,  dotykając  morza  Czarnego,  od  Dniestru  rozciągają  się  do 
Dniepru,  oddalonego  na  wiele  dni  drogi  od  poprzedniej  rzeki, **^*') 
W  innem  miejscu  Jornandes,  opisując  zwycięziwa  króla  Gotów 
Ermanrika  (r.  332 — 350),  powiada,  że  pobiwszy  Herulów,  zwrócił 
on  oręż  na  Wenetów  licznych,  lecz  nie  wprawnych  do  boju. 
„Lud  ten  pochodzący  z  jednego  szczepu  nosi  trzy  nazwy:  Wene- 
tów, Antów  i  Słowian,  którzy  chociaż  obecnie  |w  VI  w)  zn 
grzechy  nasze,  dociskają  nas,  dawniej  podlegali  władzy  Erman- 
rika.""") Prokop  rozpowiadając  o  ucieczce  Herul»>w,  około  roku 
494  z  krainy  na  lewem  brzegu- Dunaju,  bllzko  uj^ńa  r.  Morawy 
położont^j,  do  Warnów,  wzmiankuje,  że  wszystkie  ludy  słowiań- 
skie pozwoliły  im  przez  swe  ziemie  swobodnie  przechodzić."*) 
W  innem  mie  scu  Prokop  wspomina  o  napadzie  (r.  527)  Słowian 
i  Antów  na  granice  rzymskie.*')     Anty  mieli  siedziby  na  północ 


**>)     Jornandes.    De  Origtnc  Gctarnm  c.  $,    CyUta  i  objaśnlmifl  w  ksIcJce  I  §  4* 

•®J    Post  Enilorum  cafdcin  idem  Ermanaricus  m  Yenetos  arm*  commoni      ""• 
i{Uainvi&  armis  di&pctiii,  scd  nuniefo^łUlc  pollentcs*  pHmu  rcsistcre  conabAntur. 
łiihil  valct  raullitudo  in  bcMo,    praescrlim  ubi  et  multido   armuU   advcneri(;    timu    i:» 
nt  initio  cKpOj^itionift,    vel  citilugo  gentis  diccre  eocpimuft,    ab  una  &tirpc  cxdr(i,  Uin 
mmc  nomina  reddidcre,  id  cU,  Vcncli.  Antcs.  Sclavt . . .   De  Ofig.  Gcl.  c  33. 

"')     Dc  bello  Gutltictt  lib.  It  c.   15  »lr.  205. 

*')     Jam  cnim  sncpe  Huntii,   AnUe  es  Sclaveni    frajcclo   fltivic<,  Rtiraiknon  ptt» 


—     '5     — 

tałolii  M^lyfk^e}  i  byli   bard/o  liciinym  ludf^m.'*')    "Dawnie, 

'  powiada  Prokop,    Słowianie  i  Anty  jedno   nazwisko  Sporów  no- 

'*iB.  niby  dla  tego,  ie  sporadycznie  pn  wsiach  bytowali."*!  Pó/.niej 

iui2wy  Aniuw  wspomnieli  jeszcze  Ajfatias  (rr.  sbo)*"**  i  Menander 

protektor  (r.  582),  rozpowiadając  o  zabiciu  przez  Awarów  Me^^- 

|mira  po^A   AntiVw.'*'*)    Inni  greccy  pisarze  jak  gdyby  nie  sły- 

leH  o  Antiicb,  nazywają  ich  Słowianami. 

Z  przytoczonych    wytój   wiadomości    przekonywamy  się,    źe 

jcy   u   Niemców    pod    nazwa  Winidów,    Windów.   Wendów 

inSe  ju2  przed  VI  w.   byli  ludem    bardzo  licznym,  wieks?^ 

Europy  zajmującym,  z  jednego  szczepu  wyrosłym  i  na  dwie 

ie   Słowian  i  Antów   podzielonym.     W  końcu  VI  w.  nazwa 

iltów  znika,  a  zamiast  jej  nazwa  Słowian  rozszerza  sie  na  ludy 

ieszkale    nad    Dnieprem    i    Oką.     Tym    sposobem    ogromna 

restrzen    od    źródeł   Dunaju   a£  do  Oki,    na   północ  do    morza 

irckiegu,   a  na   południe   do    Italii,    morza   Jaderskiego,   rzeki 

wy  \  drtlnego  Dunaju  pod  jedną,    ogólną  nazwą  Słowiańszczy- 


««*i  :&  r^      % 


5.    Słowianie  Wschodni  i  Zachodni. 

Prokop  i  Jornande-s,  podzieliwszy  naród  słowiański  na  Sło- 
Nntów,  nie  powiedzieli  dla  czego  by  odróżniali  dwie   ga- 


it.  4 


r    <.cvavcrum.      i'-iicj,    i'o*tca  inter  Antas  ci  Scljvcnns  nrto  iUviili*) 
j'UCn.*łm  łcoitt  '|ua  ab   liostiUns    Anlar    vtcii    $unt.     Dc   bcllo   Golh. 

.   U. 
Pc  hrUo  Golh.  I.  IV  c.  4. 

cltam  i|uontiam  ScUvcnis  At<lis>|uc  unum   emt:  iitrosiiue  cnim  iip* 
iiujutUA.  uh  u\  opinor,  quU  trnttpKtrhf^,  hoc  esi  oparsini    H  r^itr-  f>rt- 
•  rglonem  obtiaent    Dc  liel,  t>oi,  1,  tli  c  14.  £.  336, 
r-"'  't.  Sufmyka.  SUr,   Slow,  §  7,  3  s.  8». 

niituch   stowtitAskłch  w  Tiacyi    JtwuMrtwal    iwbtn    pi*an! 

i.  {lyt  Oli  370  do  489  t.*,  I<c»  St"  Tr.icyja  nulcial.i  w   VI 

Wvch«t(!nic^o,    ;»ł#ex   lo  mieukuiicy  j6j  ilo  SloMfi  lA-uczyjtny 

■  lin    t.l    rl'Młi»rii    W    |n'łifiifiwy-r     wwkl, 


—     i6     — 

\ęz\e  z  jednego  szczepu  pochodzące.  Musiała  być  wsj^kż^  jakaA 
różnica  miedzy  Antami  i  Słowianami  i  tej  właśnie  dochodnć  usi- 
łujemy. 

Ze  świadectw  starożytnycłi  dowiadujemy  się  źe  już  przed 
VI  w.  Słowianie  byli  ludem  osiadłym,  pastersko -rolniczym,  miłu- 
jącym ziemię,  którą  ich  przodkowie  podnosili  ze  stanu  natury, 
własną  pracą  uprawili  łągi,  na  karczowiskach  wyorali  pola,  za- 
budowali wsie,  grody,  warownie,  świątynie,  gromadzili  się  dla 
kupiectwa  na  targowiszczach,  lub  koło  chramów  na  wiece.  Mowa, 
obyczaj,  cześć  religijna  jednoczyły  ludy  w  gminy,  obsztiny,  oko- 
liny,  opola,  żupy,  w  których  starości,  tupani  sprawowali  władze 
z  upoważnienia  ludu.  Wszakże  rozpłynąwszy  się  po  ogromno] 
przestrzeni  kilkadziesiąt  tysięcy  mil  kwadratowych  wynoszącej, 
Słowianie  musieli,  pod  wpływem  otoczenia,  wyróżniać  się  nieco 
w  mowie,  ale  te  różnice  musiały  być  jeszcze  tak  małe.  że  ledwo 
by  je  dostrzedz  można  było,  że  nie  ubliżały  jedności  narodowej. 
Napływ  różnych  cudzoziemców,  krzyżowanie  się  z  nimi,  wpływ 
postronnej  cywilizacyi  wprowadzały  w  Słowiańszczyznie  zmiany, 
które  bardzićj.  niż  odcienia  w  mowie,  uwydatniały  różnice  w  na^ 
rodzie,  wytwarzały  osobne  plemiona,  słowem  wprowadzały  now4 
czynniki  społeczne  i  państwowe,  na  podstawie  których  plemiona 
zlewały  się  w  ludy. 

Pierwotnie  podstawą  ustroju  towarzyskiego  Słowian  były: 
ród,  wspólna  własność  i  z  niej  wypływające  wszechwladztwo  lu- 
dowe —  wiec.  Z  biegiem  czasu  podobny  ustrój  nie  wystarczał. 
Sięgając  myślą  po  Słowiańszczyznie  w  epoce  VI  w.  dostrzegamy 
różnicę  w  ustroju  Wschodniego  jej  działu  od  Zachodniego.  Nad 
dolnym  Dunajem  i  morzem  czarnem  Słowianie  żyli  jeszcze  w  pier- 
wotnćj  prostocie,  nie  mieli  żadnych  władzców  i  ważniejsze  sprawy 
na  wiecach  rozstrzygali/*}     Tymczasem  w  Słowiańszczyznie   Za- 


***}     Sl4veni   et   Anti  uan  iini   parciu  vtro,    ^cii    ju    .iniirjtin  m  )iti{»itati  rinpc 
vUani  agunt:  ac  prnptcrca  ulilUntes  ri  tlnmiia  aptul   ip%a^  iii  commuTic   Tcc:in  ■oId^J 
Prwp.  dc  beUo  Ootlu  I.  III.  c.  14, 


Intij.  po  granicy  z  Rzymianami,   w  pierwszych   wiekach   po 
(."hr.  .  "^my  jui  władzców,  których  Rzymianie  królikami  (sub- 

juli,  :,  a  takie  obok  wspłulnowładnych    osad.    indywidual- 

pAsiAclaczy  ziemi.  I  gdy  Słowiańszczyzna  Wschodnia  mar- 
niała w  prostocie  obyczaju  na  wspólnowtadztwic*  opartem,  Zacho- 
dnia, przyjąwszy  ustrój  oparty  na  dwóch  stanach  złemianów. 
wklepywała  na  drogtf  rozwoju  politycznego  i  wyższością  swój 
ifiilrnry  odróżniła  si§  od  wschodniego  działu.  Czy  nie  na  tern 
>i  podziai  narodu  na  Słowian  i  Antów?  Bądź  co  bad i  dzieje 
wskazuje,  ie  nie  na  różnicy  mowy  starożytni  ten  podział  oparli.'*^) 

6.     Słowiańszczyzna  Lechicka. 

Według  pomników  słowiańskich,  Północno-Zachodnią  Sło- 
wiańszczyznę w  epoce  od  X  do  XII  w  dzielono  na  Lachów 
\  CjEechów,  zaliczając  do  Lcchów:  Polanów.  Lutyków,  Mazow- 
5zait6w,  Poraorzanów/^')  i  ludy  nad  górną  Wisłą  osiadłe,") 
da  Czw:hów  zas  liczono  mieszkańców  właściwych  Czech.  Mo-' 
rawian  i  Słowaków.  Siedziby  Lachów  rozciągały  się  aż  do 
mona  Wareiskiogo,**j  n  kraj  zamieszkany  przez  nich  zwano 
Lcchią,'*)  która  od  Czech  dzieliła   pustynia.*^*)    Tymczasem  kro- 


>*)  u  SI<»wUiiach  i  AuUcti  Kicikop  (iivwi  una  esi  atn&quc  lintiiua  »t1  motlum 
hAfti^m.  Nec  forma  curporis  intcr  sc  iliłTtruni.  Sunt  cnim  proccri  omnes  ac  robu5tis- 
aW.  —ni.  lir.  i}.      ' 

-T  I  tlawnicjjKyth  (•tłtbA.  w  poc/.ąlfcu  XII  w.  opisując  osiodtcnic  Sio- 
Wkai  atA  Wi&u,  rjickl:  ,.ii  ppo3i.iiauA,i'rtS  .lyft\um'.  n  on*  Tł'.vii  .1/AxoTii.  npn^i.nn- 


Bittowftki  M.  y.  t,  S5l  ^  .. 

iiityna  .filo/ofj,    wypisjincłjo    w    Tskowic    r,    1491 
^  llłft'  pn:ivVQltły  uryginAl  klóicgo  wciUuij  Biclowskic^'>i 

X    w.  ,prtyv<*ll    Wojciech  t!o    Moruw,    Cieth  i  Lęcbii." 
.'ir  ut^l  KM/a,xuMi*  i  Aajiit.idł  ^toi\y:  Pricmyśl,   Czerwień 
■ot.     Śwutcrptjlk  —  „OtiKU  in»  yl/ft\td."     B|c)ow»ki  M,  P.   I  &.  90,  624,  090* 
^      r.>-<ioo  M\;  a  Ilpoyeu,  Mioib;ipjłCTl»T^Ti.  in>  Mopw  iwpA!KL<*KOMy.  Nestor, 
W  tti-  M.  P.  I.  551. 

>rocic  Kuni*tintyn3  mz  w  ziucicniu    Iti-lu:    .lAxii  11   'li*XU,  dragi  ras 
m  tMŁ  t'ł-   irb  'li:XII  H  *IAXU.     BielowsWi  M   P.   {,  i/i. 

cslorn  Świętopełk  i  Hu&i  „npiiClilka  in>  noyrTUlU^  MCiirio  ^1AX1I 


—     i8     — 


nikarze  polscy  od  połowy  XII  wieku ,  dając  Polakom  nazwę 
Lechitów.  nie  rozciągali  bynajmniej  nazwy  tej  na  Pomoraa- 
nów  i  Lulyków,'*)  których  jako  poganów  i  pogranicznych  nie- 
przyjaciół barbarzyńcami  zwali.  To  wszakże  nie  przeszkadza  nam. 
zgodnie  i  Nestorem  i  źywociarzem  apostoła  Konstantego,  nie- 
tylko  Polaków,  Pomorzanów  i  Lutyków  zaliczyć  do  lechickiego 
działu,  ale  nawet  dołączyć  do  niego  Łuiyczanów  i  Obodrytów, 
albowiem  pierwsi  są  niczem  innem  jak  tylko  przedłużeniem  za 
Odrą  tego  samego  ludu,  który  mieszkał  między  Wartą  i  Odrą, 
Obodryci  zaś,  we  względzie  etnograficznym,  niczem  nie  różnili  się 
od  Lutyków,  zaliczonych  przez  Nestora  do  Lcchów,  Wspólność 
pochodzenia  wszystkich  ludów  polskich,  pomorskich  nawet  i  Ser- 
bów załabskich  kronikarze  polscy  dokładnie  pamiętali  jeszcze 
w  XIII  w.,  a  obmyśliwszy  dla  nich  przodka  Lecha,  wyznaczali 
potomkom  jego  udziały  od  morza  Bałtyckiego  do  Karpatów,  i  od 
Wisły  na  Zachód  aż  do  r.  Wezery  i  morza  Północnego.'*)  U  Cze* 
chów  także  był  swój  przodek  Czech,  który  według  upewnienia j 
kronikarza  Kozmy  (r.  1124).  w  niepamiętne  czasy  lud  swój  nad 
rzekami  Ohrą  i  Włtawą  osiedlił.")  A  gdy  się  w  XII  w.  dowie- 
dziano, że  Czech  i  Lech  byli  rodzonymi  braćmi,  utwierdzono  się 
w  przekonaniu,  że  Lechici  są  braćmi  Czechów  i  że  Północno- 
Zachodnia  Słowiańszczyzna,  we  względzie  etnograficznym,  dzieli 
się  na  lechicką^^}  i   czeską.     Z  biegiem  czasu  i   pod   wpływem 


^')  U  MiGKwy:  Vanda  Pulononitn  sive- Lechitarum  progenitore IT  Mi- 
strza Wincentego:  „Lcchitac."     Bielowski  M.  P.  II,   170,  341.  54Z 

'*)  Terrae  autem  praedictorum  principum  Tueiunt  hae:  Boleslai  Poinoraniu 
inferiof;  Kaziniiri  Caszubia;  Wladislai  pars  Ungariae  (Slowaczyzna),  quae  inler  flu- 
vios  Czi&&ani,  Danubium  et  Mordvaiii  cunsistll;  Jaxac  Sorabia  (reraioi&cencta  Juksy 
%  Kopanicy  w  XII  w.);  Wroczislai  Rana;  Prcybitlai  et  Odonis  Drewyna;  Przemifil4i 
S{;;orzc1icia,  quae  nunc  firandeborg  appcltatur.  Et  caetcri  terras  cacteraa  et  districtiu 
in  Slavoma  et  Coriothia,  quae  circa  et  intra  fhivios  Ałbcam,  Odtam,  Pyanam,  Dolsiim, 
Vlram  (Vkra>,  Rekniczam,  Warnam,  Hawlam,  Sprowam,  Hylam«  Siidam,  Myecaam. 
Trau^nam  et  circa  alias  perpetuo  dominio  poaiedcrunt.  Boguchwał.  Kronika  u  btc- 
lowikicgo  W.  P.  II,  479. 

^')  Bocrous,  dicatui  et  tcrra  Boemia.  Cosraa  apud  Perta.  Munum.  Gcrm, 
XT,  39. 

'•)     Według   Pfula:    „Polak,    luiiaki    Serb  a  północny  Polobjan    di^^i   jenej« 


wypadków  pontyc2nych  dwa  te  działy  rozosobnlły  się.  mowa  ludów 
do  ich  składu  wchodzących  przybrała  osobne  cechy,  tak  że  obc- 
^"'  •  '-ntunkujiic  ludy  według  mowy,  badacze  zaliczają  do  lechów: 
v\  2  Kaszubami,  Serbów -Lużyczanów,  szczotki  Słowińców 
na  Pomorzu,  Mazurów  w  Prusach  Wschodnich,  a  także  ugaslych 
LuŁyków.  Oboilrytów  i  Załabskich  Słowian.  Czesi,  Morawianie. 
Slowary,  według  mowy,  stanowią  drugi  dział  Słowiańszczyzny 
-Zachudniój.  kl^rą  według  badaczy,  możnaby  nazwać  czesko-polską, 
ralbo  C7^*iiko-ltt!»ka.'';  Wszystko  to  jest  zupełnie  słuszne  w  sto- 
sunku do  terainiej-szości,  ale  czy  tak  saroo  było  w  starożytności? 
!'t>równywając  książki  polskie  i  czeskie  drukowane  w  XVI 
Wicku,  łatwo  pr/ekouać  się,  o  ile  mowa  dwóch  bratnich  ludów 
była  wtł'dy  bardziój  jednakową  niż  teraz.  O  ileż  ludy  te  były 
!bliis2«$  między  sob^  z  mowy,  przed  tysiącem  laty,  kiedy  u  Cze- 
chów były  w  użyciu  samogłoski  nosowe  i  twarde  /  jak  u  innych 
Słowian,  kiedy  u  Polaków  głoski  r\  i\  d'  nie  zmiękczały  się 
w  rr,  ^r  rf*.  kiedy  w  wyrazach  nie  opuszczano  jeszcze  głosek 
twardych  </,  /,  r,  a  diwieki  nosowe  nie  zredukowały  się  do  7, 
ł  f,  l<*cz  iNłniały  w  bardzićj  rozmaitych  formach,  jakie  się  dotąd 
d(H:howaty  u  Kaszubów  i  Slązanów,***)  kiedy  liczba  podwójna 
istniała  u  wszystkich  Słowian ,  podobnie  jak  pozostała  dotąd 
u  SerlK'>w  Lużyczanów,  słowem  kiedy  mowa  słowiańska  od  morza 
Bałtyckiego  do  Dunaju  i  gór  Karpackich  nie  podzieliła  sle  jeszcze 
na  namęczą,  które  dopiero  około  XIII  w.  zaokrągliły  się,  rozwi- 
jając odtąd  cechy  sw^j  odrębności/')     Jedność  mowy  zapewniała 


twójbj/  C*.  M.  Serb,  /a  r.  1858  s.  53;  PapluAskt.  Objaśnienie  ilo  mapy  Slł>- 
«w^t»AC<yxny  lcchicki6j  K  w.,  jako  do^łatck  do  prukUdu  na  j^i^yk  poUki  kroniki 
Ilc1inoi<U  r.  166'.  pObywatcI*:  Opawy,  Cics2yna  i  Krnowa,  według  jijzyka  nic^a- 
wuctoie  byli  Lachowic."  S^afarzyk  —   SUr.  Slow.  §  38  prxyp.  ;j  s    423. 

^)     I  ful,  juk  wyićj  1.  s6,  57. 

*^     DoŁ^d    istnieją    q,  <f,  o,  <$,   m,  r,  p  /.     Baudouin  dc  Courtenay.    O  ApeDIte 

IloAeicuin*  ji3iJKt.  r.  18711  fc.  84. 

•M     !*fu!.      I^itłwuAnoa^    Indu  -  Europiskich    ryciów.    C    W.    S.    r.    1858,    51. 
O  .  -.L»tych  w  jcayku  poUktm   od  X  do  Xt[(    w.  i  oddaleniu  kif  jego  od 

^»'  I*-'/".    i">r.,..ii;v.^  wyNnne  d<iclo  p.  Hautl">iiiii!»  w\>.'i   /.tcytowituo. 


—       20      

wspólność  pochodzenia  ludów,  a  zatem  nie  ma  powodu  przyjmy- 
wać  mowę  za  podstawę  do  podziału  Słowiańszczyzny  na  1  .achów 
i  Czechów.  Wreszcie  sama  nazwa  Słowiańszczyzny  lechicki^J 
Avskazuje.  że  nie  na  różnicy  mowy  w  epoce  od  X  do  Xin  w. 
Lechów  odróżniano  od  Czechów  i  Morawian,  i  źe  do  tego  hyly 
inne  powody,  które  wnet  objaśnić  usiłujemy. 

Według  zapewnienia  Tacyta  posłowie  Ziemianów  ze  stu  po- 
wiatów swewskich  w  I  w,  schodzili  się  na  wiec  ^do  ubóstwio- 
nego modłami  przodków  i  starożytnóm  poszanowaniem  Iasu/**j 
t.  j.  do  świątyni,  prawdopodobnie  nad  r.  łlobolą,  niedaleko  lerai- 
niejszego  Hawelbergu.  A  gdzie  ze  stu  powiatów  wybierano  po- 
słów, tam  z  natury  rzeczy  nad  gminem  przewodniczyli  ludzie  mo- 
żni, jakich  dostrzegamy  w  wyprawie  Chatowłada  z  orcżnikami 
do  Czech  przeciw  Mirobudowi  (r.  ig),****)  w  napadzie  tłumów  erę- 
źników  łużyckich  na  stolicę  króla  Wanja  w  Czechach  (r.  51), 
w  walce  Durzyńców  z  Frankami  i  Saksonami  r.  531.  Zkądże  się 
wzięli  ludzie  możni?  Wszakże  nie  zrodziła  ich  ziemia?  Odpo- 
wiedź na  to  znajdujemy  w  samym  ustroju  Słowiańszczyzny  Pół- 
nocno* Zachodniej.  U  Słowian  Swewami  zwanych  od  niepamię- 
tnych czasów,  obok  gmin  wspólnowładnych.  zjawili  się  ludzie 
wolni  na  lechach***)  siedzący,  rolnicy  dorabiający  się  majątku  na 
własną  rękę,  niezależnie  od  g^in  wspólnowładnych.  Tym  sposo- 
bem obok  własności  ziemskiej,  wspólnowladnej,  wytworzyła  się 
własność  ziemska  indywidualna ,  czyli  osobista,  —  obok  osad 
wspólnowładnych  rolników,  powstawały  dwory  lechickie.  Kio 
z  lechów  więcój  przy  swym  dworze  osadził  jeńców,  lub  zakupień- 
ców  i  wiecćj  ludzi  w  swej  czeladzi  liczyła  ten  uważany  był  za 
możniejszego  i  miano  knezia  zyskiwał.**'*)  Powoli  wytworzył  się 
w>  narodzie  osobny  stan  lechów.  ludzi  orężnych,  gotowych  ze  swą 


»•)    Tacyt  Germania,  c.  39. 
">     Wy«j.  księga  I  §  lo.  ».  19". 

**)     O  o£nac«enia  wyniłu  lecha,    Ijecha    w  starolylności  ilam  nf>]Airxienie 
ni/6j  w  g  21. 

*^>     U  Lvi)'cxanów  doli^U    knci  anacsy  tyle  co  pan. 


Itift  stawsć  pod  zwierzchnictwem  zasJuŻeńszycn  Kneziów. 
ictch  lechów  dostrzegamy  u  Durzyi^cńw,  pod  łacińską  nazwą 
las  i,  których  Saksoni  niemtlosierdnie  mordowali,  a  ziemie  ich  za- 
brali (r.  531).  W  IX  w  znajdujemy  lechów  w  Czechach  i  na 
laodrzań.skiem  Pomorzu,  a  od  X  w.  pomniki  d/iejowe  świadczą 
o  szerokiej  ich  potędze  w  Polsce,  na  Pomorzu  i  u  Lulyków.  Po- 
danie o  założeniu  przez  Lecha  Kniezna  wskazuje,  że  przed  wy- 
wyAszoniera  w  IX  wieku  Piasta,  u  Polanów  lechi  przewodniczyli 
nad  (gminem,  a  ponieważ  nie  jeden,  a  kilka  wieków  upłynąć  mu- 
siały, nim  w  kraju  zostającym  w  stanie  natury  lechy  zdołali  na 
karczowiskach  rozwinąć  gospodarstwo  rolne,  zorganizować  się 
w  osobny  stan  i  dorobić  się  majątku  indywidualnego,  bez  którego 
nie  możebne  było  wyniesienie  się  nad  gmin,  widocznie  więc  po- 
danie o  założeniu  Kniezna  odnie.Ać  wypada  do  bardzo  odległych 
czasów.  Od  VI  w.  lechi  zjawiają  się  nad  Łabą  jako  przedstawi- 
ciele narodowości,  organizują  ojczyste  kraje,  najprzód  po  grani- 
icach  t  Frankami.  Saksonami  i  Danami ;  w  YIII  w.  w  krajach 
.podbitych  przez  Franków,  znajdujemy  lechów  jako  osobistych  po- 
siadaczy ziemi  i  ludzi  niewolnych,^^)  co  wskazuje  że  lechi  nad 
Mohanem  i  w  Durzyńsku  posiadali  własność  ziemską  i  niewol- 
ników jeszcze  przed  ujarzmieniem  ich  ojczyzny  przez  Franków 
w  VI  w.  Nie  możemy  z  pewnością  powiedzieć,  aby  tak  samo 
w  VI  w.  było  nad  Wartą  i  Wisłą,  ale  i  zaprzeczać  temu  nie 
nukmy  prawa,  skoro  do  uwagi  przyjmiemy,  że  wzrost  lechów  nie 
mógł  mieć  miejsca  bez  osobistego  majątku  i  poddanych  do  usług 
i  roboty.  Wreszcie  w  VIII  w.  przewaga  lechów  nad  gminem 
u  Polanów  widoczna  i  przynajmniej  od  tego  czasu  stają  się  oni 
jłównym  czynnikiem  w  ustroju  Słowiańszczyzny  Północno -Zacho- 
dniej, a  gdzie  wpływ  ich  sięgnął,  mnożyły  się  orężne  zastępy. 
warowne  grody,  wspólnowladne  gminy  łączyły  się  w  lu^^y, 
które  poczuwały  się  na  siłach  i  nie  dały  sie  podbić  lada  najeźdźcy. 
tiomaczy   rezystencya  Słowian    na  ziemiach   swewskich 


^\    O  lem  (wUdectWA  t  dokiLfflentów  oUćj  §  18,  21. 


przecłw  nieprzyjaciołom :  Saksonora,  Normanom,  Waregom,  czego 
nie  mogły  dokazać  ludy  słowiańskie  nad  Dnieprem,  pozbawiono 
organizacyi  lechickićj.  Słusznie  więc  miano  Słowiańszczyzny  le- 
chickiój  należy  całój  Północno -Zachodniej  Słowiańszczy^ie,  gra- 
nice którćj  od  wschodu  nie  będąc  oznaczone  cech%  etnograficzna 
pomykały  się  tak  daleko,  jak  tylko  organizacya  lechicka  sięgała. 
Nie  wiemy  jakby  od  dawna  lechi  wzni^Mi  grody  czerwieńskie, 
ale  w  X  w.  władza  ich  sięgała  na  porzecza  Dniestru  i  Bugu, 
kiedy  Waldemar  kijowski  zabrał  r.  981  Przemyśl,  Czerwień  i  inne 
grody  lackie.*") 

Ustrój  lechicki ,  stanowiąc  główną  cechę  Słowiańszczyzny 
Pólnocno-Zachodniej,  nie  zdołał  wszakże  jednakowo  rozwinąć  się 
u  wszystkich  ludów  do  niej  należących  Ujarzmienie  Durzyńców 
przez  Franków  i  Saksonów  (r.  531),  Załabskich  Drewianów  przez 
Karola  W.  (r.  789),  Rakusów  przez  książąt  bawarskich  (w  końcu 
Vin  w.),  Słowaków  przez  Madiarów  (r.  907),  Serbów  miedzy 
Solawą  a  Łabą  przez  Niemców  (r.  927).  Łużyczanów  takie  przez 
Niemców  (około  960  r.),  niszczyło  w  samym  zarodku  organizacyc 
lechicka  tak,  że  nawet  sama  nazwa  lechów,  jako  osobnego 
stanu ,  znikła  na  ziemiach  tych  ludów.  ®^)  U  Morawian  i  Cze- 
chów wczesny  wzrost  władzy  książęcej  najprzód  w  bojach  z  A- 
warami  w  Vr.  i  VIL  w.,  potem  z  Frankami  i  Niemcami  w  VIII- 
i  IX.  w,  ograniczał  znaczenie  lechów.  Książęta  czescy,  przy- 
właszczywszy sobie  wyobrażenia  cudzoziemskie,  mniemali,  że  cała 
ziemia  w  kraju  do  nich  należy  i  że  tylko  z  ich  łaski  pochodzić 
może  osobiste  władanie  ziemią.  Lechi  innego  byli  usposobienia: 
dobijali  się  udzielnego  panowania  na  swych  terytoryacli.  lecz  jo^ 
w  IX.  w.  korzyć  się  musieli  przed  surową  władzą  panujących. 
Władyki  gmin  kmiecych  równoważyli  w  Czechach  znaczenie 
lechów,**)   później  zaś  z  lechów  i   władyków  wytworzył  się   stan 


•T     Neslor.     Bielowski  M.  P.  I,  624. 

**)     U  Słowaków  zamieniono  ja    ua^wa  „Mmenin", 

••1     Nazwa  lechów  istniała  u   Czechów  jesic/i-  w  XXXI   w.     PAinit-i    ianii.*vi 


—     23      — 

uprzywilejowany:  s-Iech-ta     Z  czasem  w  Czpchach   i  w  Morawie 
_nazwa  lechów  Mryszła  z  uiycia.  •**) 

Inaczej  się  stało  na  Pomorzu  i  nad  Wisłą.  Tam  w  odda- 
leniu od  groźnej  poteci  Franków,  ludy  ciesząc  się  długo  swo- 
bodą i  tezpieczeństwem  zewnętrznem,  niedopuszcrały  wzrostu 
władzy  książęcej.  Za  to  z  lechów  mnożyli  sie  możnowładzcy, 
którzy  władając  obszernemi  dobrami  ziemskiemi  i  utrzymując 
oręine  drużyny,  organizowali  się  w  osobny  stan,  wznosili  zamki 
i  grody,  prowadzili  osadników  na  wschód  i  aż  do  Bolesława 
Chr.  oni  w  rzeczywistości  Polską  rządzili.  Wiedzieli  o  tern  są- 
siedni pobratymcy  w  Morawie  i  nad  Dnieprem  i  dla  tego  Polskę 
nazywali  Lcchią,  a  ludy  polskie,  pomorskie  i  lutyckie  Lcchi- 
tami,  odróżniając  Czechów  i  Morawian,  u  których  już  w  X.  w, 
władza  książęca  ścierała  znaczenie  lechów.  Pojmowali  to  dokła- 
dnie i  polscy  kronikarze,  dla  czego  rozciągnąwszy  miano  lechi- 
t6xv  od  Wisły  na  zachód  aż  za  Łabę.  Czechów  i  Morawian  po 
ZA  obrębem  lechickiego  działu  zostawili. 

Wzrost  polł*gi  konungów  ruskich  w  Nowgorodzie  nad  Ume- 
ncro  1  w  Kijowie  nad  Dnieprem,  stawił  tamę  szerzeniu  się  na 
wschód  ustroju  lechickiego.  Słowiańszczyzna  Północna  od  X.  w, 
<1ził'lilA  sie  na  Lechicką  i  Ruską.  ^') 


7-     Związlci  Państwowe. 

Słowiańszczyzna  Północno  -  Zachodnia,  według  pomników 
VI, — X-  w.,  przedstawia  się  ciałem  towarzyskiem,  spojonem  je- 
dnoictą  mowy,  obyczaju ,  wyobrażeń  religijnych  i  społecznych. 
Lud  pracowity,  oddawna  osiadły,   skupia  się   na  brzegach   rzek, 


Irriżcnift   rtl^^^y   *    wUdyky**    aiy^rano   „pany   a   wladyky."      Ireczek.    Slowanskć 

■W(l   l(,  62, 

**>     Gdy  w  Morawach,  dechach  \  u  Słowaków  toacacnie  wyrazti  lech  lafmito 
»i  '  ubywać   wiccćj   srosumialego   wyraju:    zcmanin,  scmStiin.     Scafarcyk  — 

St  V    §  38.  3  ».  4<5. 

*«)    O  IcchAch  ucaegdlowiij  §  31, 


—      24      — 

na  urodzajnych   polach,    lub   na    pobrzeżach   morskich.     Jest  oft 
z  powołania  rolnikiem,  pasterzem,  myśliwcem,   pszczelnikiem,  a!e 
nie  gardzi  praca  dla  wyrobu  sprzętów    domowych,    odzieiy,  umł 
korzystać  z  darów  natury:  warzy  piwo  i  miód,  wyrabia  sól,  że- 
gluje po  rzekach  i  puszcza  się   na   morze,     Lud   mieszka   sposo- 
bem towarzyskim  w  kupie,  w  osadach  zamkniętych,  otoczonych 
ogrodami  i  polem  na  trzy  zmiany  podzielonem      Wyszedł  on  już 
dawno  ze  stanu  natury,  jest  jeszcze  w  znacznym   stopniu  prosia- 
kiem, ale  towarzyskość  podnieca  go  do  zbli2:ania  się  z  sąsiadami, 
do  zawiązywania  stosunków  przez    łączenie  się  gmin,  opoli,   żup 
w  ziemie,  kraje.     Po  granicach  z  Rzymianami  pojecie  o  paAstwie 
i  władzy  rozwijało   się   wcześniój,   nii    w   oddalonych    ustroniach 
Pomorza   lub    w  nadwiślańskich   puszczach.     Światło  cywilizacyi 
szło  z  zachodu:  z  Italii  i  Francyi,  nieco  z  południa  od  Greków. 
Sąsiednia  dzicz  teutońska,  równie  jak  prostota  słowiańska  miały 
się  dopiero  cywilizować,  składać  ludy  drobne,  z  czasem  większe, 
nim  je  czas  w  państwa  zleje,  nim  wróg  zmusi  do  łączenia  sie  pod 
władzę  jednego   wodza,  wojewody,    zwierzchnika,    knezia.     Roz- 
prawy  orężne  z   Rzymianami,   Teutonami  i    Skandynawarai    da- 
wno już   usposobiły    pograniczne    ludy    słowiańskie    do    obrony 
własnych  siedzib,  wznoszenia  grodów  warownych,  obierania  sobie 
wodzów.     Wszystko  to  sięga    początkiem  w  bardzo  odległe,   za- 
pewno  w  przed   Chrystusowe  czasy,   albowiem    w    I.  w.  po  Cłir. 
kupcy  rzymscy  przesiadywali  w  grodach  morawskich  i  czeskich,"*) 
a  w  11.  w.  podczas  najazdów  Rzymian  na  Morawianów,  lud  bro* 
nił  się  w  warowniach  i  miał  swych  wodzów,  których  lizymianie 
królikami  (subregull)  nazywali. 

W  VI.  w.  Słowiańszczyzna  Północno-Zachodnia  przedstawia 
się    w   pełnym    rozwoju    podziałów    na    żupy    i    związki    ludowe^ 


•*}  Tu  winiliśmy  wspoiimić,  ż.c  w  picrwsfc  wieki  po  'Jhr.  Nicnn.y  nu-  tytk 
radnych  miuM,  ale  nnwct  wsi  sposoijcm  townraysltim  «iibii»lowimy<1i  w  kopio  nt« 
mieli  wcaU*.  a  ^atem  miastu  w  Czechach  i  lu  Mutawic,  o  kłórycli  w^miAnkowoSl 
Tacyl  i  Ptolcmciis,  hyly  niebem  innem  jak  stowiaAskinii  grudami. 


—      25 


ire  |>orównywując  z  wiadomościami  udzielonemi  przez  Pliniii>vi» 
TAcyta  i  Ptolcmeusa,  przekonywamy  sie,  ie  ustrój  towarzyski 
nad  f^bą  i  Odrą  w  VI  w.  żywo  przypomina  to.  co  się  w  t^j 
Mironie  dztaJo  w  I.  i  IT.  wiekach.  Kraj  cały  napełniony  mass^ 
robnych  ludów,  nazwy  których  w  ciągu  pięciu  wieków  znacznie 
liłmiły  sił*,  niektóre  znikły,  nowe  wystąpiły,  ale  wiekszoAć  nazw 
ludowych  dotrwała  bez  zmiany,  przekonywajac.  ie  w  VI,  w.  sie- 
dział len  sam  ród,  co  i  w  L  w.  W  ciągli  pięciu  wieków  nie 
mało  tfgów  poszło  pod  uprawę  roli,  przez  co  zmniejszyło  się 
l.in^ów,    Lugiów,    Łużyczan,    ale  nie    zabrakło    ich    aż    do   dni 

^':    wykarczowano  nie   mało    lasów,    przez   co    rozmnożyli 

tnie:  nad  W^art^,  gdzie  dawniej  znajdowano  Bukowianów, 
I  nad  Dunaji^m  w  Rakusach,  a  było  ich  niezawodnie  pełno  po 
rozmaitych  miejscach,  kiedy  okolice  zwano  Opolami,  a  nawet  lud 
len  pod  nazwj^  Opolanów  zasłynął.  Nie  składają  Słowianie 
wielkich  państw,  swobodę  gminną  miłują  nad  wszystko, 
liał  na  żupy  zadawalnia  potrzeby  narodowe,  ale  gotowi  już 
s),  W  razie  niebezpieczeństwa  łączyć  sie  dla  wzajemnćj  obrony 
i  w  tym  celu  tworzą  związki  od  morza  Bałtyckiego  do  Dunaju. 
od  Mohanu  i  gór  Smolnych  (Hartzu)  aż  za  Wisłę  ku  Wscho- 
łowi,  z  tą  jednak  różnicą,  że  na  zachodzie  związki  ludowe  wy- 
^pują  silniejsze,  lepiej  organizowane,  a  na  wschodzie  słabsze. 
lea  cywilizncyi,  postępując  od  zachodu  i  południa  ku  wschodowi 
1  północy,  wczeiniój  skrzepła  na  zachodzie  i  na  przewodników 
adowych  wyniosła  lechów,  niż  nad  wschodnią  prostotą  zwierzch- 
lictwo  schwycili  waręgskie  konungi.  U  Durzyńców  panowała 
izina  chrześciańska ,  pokrewieństwem  połączona  z  królami 
Fnrnkółnr  i  Gotów.  U  Serbów  nadlabskich  musieli  być  oddawna 
whuwiego  rodu  zwierzchnicy,  z  których  Derwan  zjawia  się  już 
w  r*  630  podczas  panowania  u  Czechów  Sama.  Na  Pomorzu 
zaodrrań^kiem  dwa  związki  Obodr>'tów  i  Weletów,  z  książętami 
na  cz»-le  dają  sie  poznać  w  Vni.  w  jako  ludy  potężne,  zorgani- 
aowane  w  narodowym  duchu,  zdolne  odpierać  pogańskie  tłumy 
Saksonów,    Danów    i  Normanów.      Dalej    ku    wschodowi    leżąca 


—      26       — 

Słowiańszczyzna  ginie  w  zapomnieniu.  Nikt  nie  mówi  o  tem, 
coby  się  w  niój  działo  w  VI.  i  VII.  w.,  jeśli  nie  liczyć  powieści 
kronikarskich.  Były  tam  osobne  ludy  na  Pomorzu,  nad  Warta, 
Wisłą,  i  górną  Odrą,  bezpieczne  od  najazdu  nieprzyjaciół,  mar- 
niejące w  dawnym  obyczaju,  w  plemiennej  swobodzie.  UstroA 
głucha  kryje  w  sobie  mnogo  ludów  podrastających  w  prostocie, 
a  R^dy  trochę  później  świat  się  im  bliżej  pr/ypatrzy,  okaią  się 
Wislańcy  ze  stolicą  w  Wiślicy,  Chrobaty  z  krakowskim  grodem, 
Łączycanie  nad  Bzurą.  Slczanie  nad  Slezą  i  Odrą,  Kaszuby 
z  Gdańskiem  na  Pomorzu,  lecz  nad  wszystkich  wygórują  nad- 
warteńscy  Polanie,  bo  to  lud  oddawna  pracowity :  jeszcze  w  I,  w. 
siedział  na  uprawn<^j  roli,  na  polach  i  wtedy  już  miał  taki  roz- 
głos w  świecie,  że  i  w  geografii  Ptoleineusa  (r.  i6i)  pod  nazwą 
B  u  1  a  n  e  s   zapisany. 

§  15. 
LUDY  I  ZIEMIE. 

1.     Granica  w  VI.  w.   między  Słowiańszczyzną  nie- 
podległą, a  podbitą  przez  cudzoziemców. 

Po  upadku  Durzyńców  r  531,  granica  niepodległej  Słowiań- 
szczyzny odsunęła  się  na  wschód  tak ,  f.e  poczynając  od  Dunaju 
naprzeciw  Passowa  miedza  graniczna  szła  ku  północy  w  kierunku 
Szumawów  do  iródeł  Solawy,  potem  jej  porzeczem  do  Laby,  lecz 
czyby  Solawa  aż  do  samego  ujścia  stanowiła  granicę  między 
Słowianami  i  Niemcami  w  VI  w,  —  nie  wiemy.  Pewna  jednak, 
że  od  ujścia  Solawy  linia  graniczna  pochylała  się  na  zachód  do 
wierzchowin  r.  Alary,  na  północ  porzeczem  Ory  do  jej  źródeł, 
dalój  zachodniem  porzeczem  Ilmenawy  do  Łaby  koło  Hamburga, 
zkąd  jeszcze  ku  północy  porzeczem  Styru  do  wierzchowin  Eg- 
dory  i  Szlei.  Nikt  wtedy  nie  oznaczał  granic  słupami  i  kopcami, 
komory  celne  i  pasporty  nie  tamowały  swobodnego  krążenia 
ludności;  Herule  w  końcu  V.  w.  z  nad  Dunaju  przechodzili  do 
Danów  przez  kraje  słowiańskie  bez  wszelkiej  przeszkody.     Góry, 


-     27     — 

ir,  biota,  niekłedy  rzeka  stanowiły  granice  ludAw,   ale  w  miej- 
scach  otWiirivt  h    orel    i    kości    poległych    zaznaczały    kresy   po- 

Wsskatana  wytój  granica  rozdzielała  w  YL  w.  SłowiaAszczy- 
inc  Pulnocno-Zachodni^  na  dwa  wielkie  działy:  zachodni  podbity 
przez  cudzoziemców  i  wschodni,  niepodległy.  Wówczas  Łaba  za 
wyjątkiem  jój  ujścia,  płynęła  jeszcze  wAród  swobodnych  osad 
słowiańskich. 

Wiek  VI  stanowi  bardzo  ważną  epokę  w  dziejach  Słowiań- 
szczyzny Północno-Zachodniej.  Dział  ujarzmiony  przez  Franków 
i  Niemców,  marniejąc  pod  pr/emocą  obcych  żywiołów,  przecho- 
wuje swą  narodowość  w  oddaleniu  od  miast,  lecz  pozbawiony 
praw  obywatelskich,  schodzi  na  podrzędne  miejsce,  wynarodawia 
«ic,  powoH  przechodząc  w  niemieckich  gburów:  Szwabów,  Bawa- 
rów, Saksonów,  wreszcie  w  Austryjaków.  Upadek  i  powolne 
wj^rmrodowienie  Słowiańszczyzny  w  podbitym  dziale  weźmiemy 
pod  rozwagę,  w  dalszym  ciągu  niniejszej  pracy,  a  tymczasem 
przejdziemy  do  przeglądu  etnograficznego  niepodległłjj  Słowiań- 
szczyzny, poczynając  od  rozpatrzenia  jej  terrytorii  w  czasach  na- 
jazdów Karola  W. 

a.     Tcrrytoria  Słowiańszczyzny  niepodległej  do  r.  789. 

W  epoce  od  VI  do  IX  w.  Słowianie  Północno-Zachodni 
dzierieli  w  swej  mocy  ziemie  od  morza  Bałtyckiego  do  Dunaju 
i  Karpatow,  od  porzeczy  Solawy  i  Laby  na  wschód  aż  za  Wisłę 
do  granic  Litwy,  Jadzwingów  i  Słowian  Wschodnich,  posady 
których  pomykały  się  na  porzecze  górnego  Bugu.  Przyległe  do 
brzegów  pomorskich  wyspy:  Rana  z  archipelagiem,  Imbra  (teraz 
Fchmern)  u  brzegów  1  lolzacyi,  tudzież  ostrowiska  przy  ujściu  Odry 
do  Słowian  należały.  Posiadłości  ich  sięgały  niegdyś  w  głąb 
Szlezwiku  do  Jutlandyi.  ujścia  Laby,  wysp  duńskich:  Alsen,  La- 
Lmdf  Falster,  ale  w  niewiadome  wieki  posiadłości  te  opanowali 
Saksoni  ł  Dani.  Zostaje  do  wyrozumienia  gdzieby  w  epoce  od 
VI  do  IX  w,  była  granica  Słowian  od  Danów  i  Saksonów? 


Dawniejsi  badacze  niemieccy,  a  ze  ^owiaAskich  Szaikrzyl;**) 
Lelewel, •)  Pa  płoński,")  idąc  za  Adamem  bremeńskiin  mni*-^ 
źo  rzeka  Delbada.  wpadająca  do  Laby  wyżej  Hamburga,  d/i^jiia 
Słowian  od  Sasów.  Postępując  dalój  ku  północy,  badaoEe  szukaK 
granicy  nad  r.  Swantiną  i  i  biegiem  jej  sięgali  do  Kilu.  Giese> 
brecht,*)  potem  lltiferding.*)  granicę  z  nad  Delbady  posunęli  tro- 
chę dalćj  na  zachód  do  r.  Bieliny  (Bille^  Pawiiiski  szuka  j^] 
jeszcze  dalój,  a  opierając  się  na  massie  nazw  miejscowych  sło- 
wiańskich, mniema  te  posady  Słowian  sięgały  niegdyś  po  Labie 
prawie  do  jój  ujicia.*)  Rzeka  Styr  (Storę)  z  dopływem  Swale 
miały  stanowić  granicę  między  dwiema  narodowościami,  tak  ie 
Faldera  (Neue-^!Qnster)  jeszcze  na  ztemi  Słowian  leżała  Takie- 
goż zdania  trzyma  się  i  Perwolf.') 

Streszczając  wiadomości,  jakie  znajdujemy  w  dziejach  o  za- 
siedleniu przez  Słowian  porzecza  dolnej  Laby,  wyrozuraiewamy 
sprawę  tę  w  następny  sposób. 

Adam   bremeński,    dociekając  gdzieby  była  granica  mi^ 
Słowianami  i  Sasami,  przypomniał  sobie,  że  Karol  W.  umoc 
wał  granicę  cesarstwa  i   ustanowił  tak  zwaną   „limes   Saxo(. 
Pozbierał  więc  Adam  dawne   wiadomości  i  z  nich  utworzył   do- 
mniemaną granicę,^)  patrząc  oczami  Xl  wieku  na  to  co  się  działo 


*)     Staroi.  Slow*.  §  44,  7, 
■)     Niirudy  Vm,  I}. 


&lapii  do  Hclmolda  w  prMUtttii/.łe  puhkłm, 
Gcschichlc  d.  Wcndischcn  Staotcn  I,  9. 

l\0M\f>CMt'  r.ioiłflłio    II.  t  daUj. 

rc)»iiiiitr.iuiuft  C.innJitn.  *.   iZo. 

Adam  Bremeftfki,  opismjac  yraiiictj  ustftimwion.-j  pi«*  Karola  W.  i  m 
naslępców,  Uk  zwaną  ŁW»nA  Iimcs  SiixonidC,  powuib  Jtc  linu  grjntcjru  &itA*.  «ti  , 
biac  ripa  uricnUili  a»quc  ad  iWulotn  (juem  Sctavi  Mckccnrci^a  rucaat,  4  (^au  £xir»uni 
limes  currit  pci  sUvam  DcIvuii<Ict  ił5que  in  fluyium  bcKundam;  tiet(ue  pcrvetiłt  in 
nuTchenbici  iWtAA  Hornbek)  et  Uilcnispring  (iródlo  r.  Bdle),  inde  ad  l.ii)dvmcslcin 
(nicwtndome)  et  WiApircon  (Wcscnbcrgi  cl  Birznig  (rucekn  DłMcni(«)  nic  daleka 
Pronadoift,  progcditiir.  Tunc  in  Horbinstcnoti  vadit  umjuc  mi  Tfjivetu  sitv)tni  siiiMunąii 
per  ipsam  in  Rulilnnkin  (Bluiik),  mox  in  Agrimcshov  (Icr&Ł  T^nsebcck)  cl  rcclu  td 
vadunł  quod  dicrtur  Agrimesvidil  (Stockscc)  licendit.     Ubi  el  Burwido  fecit  ducilum 


59     — 

'ifr  początku   IX  wieku.     Badacze   dawszy  temu   wiarę,   trzymali 

»i  .viadomo4ci,  nie  zwa/.ajac  na  U\  ile  późniejs/y  od  Adama 

l\  ...  .  .,  grranice  posiadłości  słowiańslcich  jes/.cze  w  Xli  wieku 
oxnaczal  datój  od  r.  Swantiny  na  zachód  aż  do  Faldery,  która 
mtentt  hyi  punktem  pogranicznym  Słowian  z  Sasami.*)  Jeśli 
W  XII  w.  poMadlości  Słowian  sięgały  do  Faldery,  to  niezawodnie 
laylo  tak  i  w  IX  w.  Karol  W.  umocowując  granice  cesarstwa, 
pewno  kierował  sie  więcej  widokami  strategicznymi,  niż  etnogra- 
firznymt:  mogły  więc  posady  Sasów  i  Słowian  leżeć  po  obu  stro- 
nach lej  granicy,  a  gdybyśmy  nawet  granicę  tę  (limes  Saxoniae) 
i  odkryli,  nic  ona  dla  etnografii  Słowian  przynieść  by  nie  mogła. 
Wainittjsza  jest  wiadomoi^tS  że  Sasi  w  r.  S22  z  rozka/u  cesarza 
Lodwika  pobożnego,  wyparłszy  Słowian  od  ujścia  Delbady  umo- 
cowali się  tam  przeciw  Słowianom,'")  którzy  jednak  później  wy- 
parG  Sasów.  Watka  o  posiadanie  t^j  okolicy  pamiętna  była  długo, 
f^y  jeszcze  król  Henryk  (r.  1062)  nadając  saskiemu  księciu  gród 
Racibórz,  warował,  aby  to  nie  było  powodem  do  naruszenia  gra- 
nicy Saksów,  któr§  wtedy  sami  Niemcy  uwalali  za  nominalna.*') 


campłoDcm  Sc]avorum  łnterrecitque  eum,  et  lapis  in  eodem  loco  positus  est 
fal  fncmofiam.  Ab  e^dem  tcit^r  aqua  KurMim  pmcurrens  tcrminus  In  st:iptum  Colse 
ffWMiulłau  nSncMlcc)  iMtiK;  sicciuc  aJ  oricnulcm  CAmpnm  vcnit  ZucntifcM  (Burnliowcd) 
aAi|li*  In  ip»um  tlumen  Zucntiiiam  (Schwcntłnc\  per  qtiem  limes  Suxonijc  usi^uc  in 
p.  Ul  (Ba)l;ckie  in.l  et  mjre   ąaoó   vocant  urientalc    dclaliitur.     (Adftm 

V  "    Mcscenrcisa   o^nnc^a    MtcrUyrcecte.  lccx  jjkim   sposobem   miciUy- 

hy  się   łwać    rivulus?     MflTcrding    uważu.  *c  AiUro   omyliwszy  się  miej- 
c£  któr^  pr<epływal  Urumień,  priyjnt  na  nazwę  «amcgo  sirumienin.    Miej- 
V(4cią  t)  munUU  \tyt  wyspa   niićj   I^ucnbur^n,   otoczona  Lubą  i  Delbąda    wpa- 
4o  L«by  dwoma  korytami,   co    reeciywiicic  mictUy-ncc^c    twoiiylo.     Copti6a 

c  iUMUAMii.     40. 
•)     Hclmold  F,  47. 

**)     An.  8S2.     Saiones  jus^u  iraperatotis  castcllum  quoddam   trans  Albiam   in 

nł  tHłbendc    numen  acdificant,  dcpulti*  ex  co  Sclavi(,  qui  illum    prius  occupa- 

nt,    pr>esldiumque  Saxonam  in  eo  poBitum  contra  inctirsiODCs  illorum.     Wigger. 

kUnhurg,  Annalcn  s.  12. 

^V     An.  1062.    Ottont  dud  quaddam  ca«tc11um  Razesburg  dictam  in  cjusdem 

Ottimi*    mureliła  et  tn    pagn    Poinbi   situm.  . . ,  ła)uo   per  omnia    et  intacto   S^ 

M  quli!ciw  ipsi  Sasoncs  a  icniporc  primi  Ottc»TM»  unquani  possenionc 

inicte   vidcljantur.      Wi(.'j;er,   McckUiib.  unnul.  85  i    Kiti, 


—     30     — 

Z  tego  widać,  źe  za  Karola  W.  siedziby  Słowian   sięgały  jeszcze 
na  zachód  od  r.  Delbądy,  a   za   tern   niedaleko   od   nlój  płynąca 

Bielina  musiała  jeszcze  posady  Słowian  podmywać.  Wysunięcie 
daleko  na  zachód  Faldery,  jako  pogranicznego  punktu,  rodzi 
przekonanie,  że  linia  graniczna  od  Faldery  na  południe  mu^^iała 
padać  nie  przy  ujściu  Bieliny,  a  dalśj  na  zachód  gdzieś  około  Ham* 
burga.  Możebne  jest  więc  przypuszczenie,  że  r  Styr  z  dopływem 
Swale  były  granica  między  Sasami  i  Słowianami  za  czasów  Ka- 
rola W,  Hamburg  posłowiańsku  Bogbór,  leżał  wtedy  na  granicy 
dwóch  narodowości  i  dla  tego  Karol  W.  wznosił  wa?ownie  na 
granicy  Słowian  i  Nordalbingów  '*)  W  późniejszym  zaś  czasie, 
kraina  na  zachód  od  r.  Delbądy,  prawie  aż  pod  sam  Hamburg 
rozciągająca  się,  jeszcze  w  XII  w.  zwała  się  Zadelbądzie,  o  czem 
powiemy  szczegółowo  w  księdze  IV. 

Od  linii    Faldera-Hamburg  na  zachód   zostaje   mniejsza    po- 
łowa Holzacyi:  była  to  w  VIII  i  IX  wiekach  Nordalbingia,  po- 
siadłość Nord-ludów,  Saksonów,  do  których  liczono:  Stormarsów 
po   granicy  ze  Słowianami,    dal<ij    Holzatów,   a  na  brzegu    morza 
od  ujścia  Łaby  do  ujścia  Egdory  Titmarsów.     Ale  i  w  tej  części 
kraju    znajdują  się  nazwy  słowiańskie  osad  i   rzek,  co    wskazuje 
na  zasiedlenie  tego  kraju  przez  Słowian   wcześniej   nim   ich   Sasi 
wyparli      Kiedyż  to  być  mogło?     Według  dziejopisów   koloniza- 
cyja  słowiańska  nad  dolną  Łabą  mogła  posunąć  się  nie  wcześniej 
jak  w  połowie  VI  w.,  a  ponieważ  w  drugiej  połowie  Vni  wieku 
ujście  Łaby  trzymali  Saxoni,  zostaje  więc  około  200  lal  dla  naj- 
ścia Słowian  na  ziemie  Nordalbingów,  zasiedlenia  ich  i  opuszcze- 
nia. Trudno  jednak  pojąć:  jakimby  się  sposobem  stało,  że  SaKoni 
odzyskawszy  opuszczone  przez  Słowian  posady,  utrzymali  nai:wy 


»•)  Dokumetit  papieski  z  r.  858  nniywa  Hamburg  „castetlam" . . .  in  conliii)- 
bus  Slavorum.  Danorum  sivc  SaxoiiunL  Lappenberg.  Hamb.  Urhundenbuch  il  li, 
Xl,  porów.  Landau.  Tcthtoricn  s.  283,  Wigcra.  w  Mecklenb.  Annal  %.  lA,  1)0- 
kiuncnt  t  r.  858  pr^ytociouy  Irochę  inacAćj,  łtamburg  nie  nazwany  NCostcUam"  toa 
, sedes  Nonłalhhigoium  Hummabuig  Oictam.** 


ttm 


A?owiaA»kie,  nawet  na  pobrzelfcach  morskich,'^  a  nie  wznowili 
•  h  dawniejszych?  Gadacze  uwiedzeni  domniemaną  kolonira- 
.sj<i  przez  Sluwian  ujść  Łaby  w  epoce  od  VI  do  VIII  wieku. — 
ie  \%tedzą  co  począć  z  nazwami  slowiańskiemi  w  zachodniój 
lohacyt,  ulr/.ymują  więc,  4e  Sasi  zachowali  te  nazwy.'*)  My 
Sifdiimy,  łc  obecna  kwesiyja  objaśnia  sie  w  bardzo  prosty  sposób. 
Wf.llug  wiadomości  starożytnych  Saxoni  już  w  I  w.  bytowali 
ujściu  Laby  aż  do  r.  J^gdory.  W  następne  wieki  napływ 
[lów  ze  Skandynawii  na  brzegi  morza  północnego  zwiększył 
«V«  Saxoni  mnożyli  się,  a  w  VI  w.  byli  już  mocnym  ludem  w  Ger- 
manii i  obli  brzegi  ujścia  Laby  trzymali.  Być  może,  Saxoni 
w  pierwAze  po  Chrystusie  wieki  trzymali  tylko  pobrzeżne  miej  - 
:%cowoici  w  Holzacyi,  ale  widocznie,  że  z  ich  najściem  Słowianie 
bnu.*^    morskie  stracili.     Nazwy    wiec    miejscowe   w   Zachodniej 


"V  Pawiftski  łllfUnG.  Cjau.  8—  la)  wylicw  na  zachód  €>d  r.  Swalc  w  okręgu 
P.  .^Uim:  na  p<!>1n.  n*.!   Itiehohc.   Prisscn,  da  którego  nale/ace  pole  2walo  stc 

_\'-  4  H>1,  cŁci-c  UikU  Sticuih,  Podiit£  ber^hcn,  liiUfl  Mttjicn-brook.  }m  kuto  Hen* 

«  fwic  się  Bork  holi.  Drughe,  Buckeo,  Glcusing,  Machnwc.  rieccka  Bcllcrhach: 
6U  ud  HdHłburga:  LuItK-luirn  wieś  w  klói^i  jedna  osaiU  nosi  niiAwę  Wcnd* 
mu  Bcll-horn.  Do|  lyw  Alsteiy,  wpadajncćj  do  L-nliy  pr^y  Hamhurgu.  Wanac 
mienie  &Iowiańsktr.  Około  lUehoboc,  ła  c/asów  Karola  W\  wirmjnkujc  się 
V«]aAa<ł,  Ttapominiij^ca  Wclan,  Willan,  Wclara.  Na  p6(noc  od  lUchoc  wici  Wcnd- 
b«i(et.  na  p%ilud-i:;)ch,  Wend  hurnc  Do  tc^o  mojćeniy  doda^:  na  zachód  od  (lam* 
burga  iicki  z  nazwa  słowiańska:  Al&tci  =  Hnlsjitrow,  Pinnau  =  Pień.').  Pina  nad 
kUoĄ  miasto  Pinnebcrg,  Kruckao  =  Kruków  do  ujicta  L^by;  Holstcnau  dopływ 
B  pm^wi}  tUony  do  r.  Slór  (Slyr',  aapcwno  Olssuwa,  01sy.ins?  Nawet  w  kmju  Tit- 
mmnam  niedaleko  nioraa  jest  dotąd  wici   Wirnlhcrgen. 

•*)  PawiAłki,  podobnie  jak  Hilfcrding  i  inni  zwolennicy  hypoiezy  o  priybyciu 
Sle^wUn  łł»d  I.abą  w  VI  w.,  mniema  ic  Susi  prcybyli  t  ja  niOT«  do  hiecguw  Hvd- 
K  itt:inttąd  Słowian  w  VI  —  VII   wiekach  i  dla    potwicrdtenia    swego 

1  ^lowotujc  się  na  wiadome  podanie,  zachowane  u  'Widukinda  i  w  zwicr- 

Saakiem  o  przybyciu  a  za  morza  SasAw  do  kraju  TuryngAw,  Iladoiau  (lIojiaG. 
^mu.  IJ,  l6  17K  Względem  tego  zauważać  muszę,  xc  podanie  o  przybyciu  Saxo- 
ilo  VrajD  Hadolaum.  według  uczcłnych  niemieckich,  powinno  st^  stosować  do 
iwania  Saxonów  nic  w  Ifol^acyi^  a  w  krainie  mię<Uy  r  Wezerą  a  Jahdc,  gdzie 
'noe  t>d  IlrcmcTi,  część  krajU  nftd  moizem  «Iotad  zwie  fię  Hudcln.  JcUiby 
i  PawiAskim.  te  wzmiankowana  legenda  tyczy  sic  przybycia  Saionów 
yi  w  VI  w.,  to  co  zrobić  wypadnie  i  wiadumoicią  Ptolemeusa,  kióry 
■m  II  w»  twłerdaił  it  aa  Chaukami,  od  Laby  na  północ  na  ^tółwyspic  Kimbryjsktin 
irszkaja  Saaouck  dn  r.  Chatusyf     i)h.  Ptolcm.  Geogr.  1.   II  c.  2. 


—    32     — 


Holzacył  słowiańskie,  są  pozostałością  dawnego  pobytu  tam  Sio 
wian,  przed  VI  wiekiem,  kiedy  jeszcze  nazw  niemieckich  nie 
było.  A  gdy  nakoniec  Saxoni  wyparłszy  Słowian,  znaleźli  w  Hoł- 
zacyi  gotowe  nazwy  słowiańskie,  utrzymali  je,  trochę  tylko  prze- 
kręciwszy. Tak  było  wszędzie,  gdzie  Niemcy  osiadali  na  ziemiach 
słowiańskich. 

Zwracając  uwagę  od  Łaby  na  północ,  w  stronę  rzeki  Szlei 
przekonywamy  się  że  i  tam  nazwy  miejscowe  mocno  poświad- 
czają pobyt  Słowianów. 

Zacliodnio-północna  część  Jutlandyl  w  starożytności  zwała  się 
WandeUyssel,  teraz  Wendsysel  t  j.  siedziba  Wendów,  w  której 
były  osady:  Waendletolkhaert  Winaebierghaeret,'*|.a  mieszkańcy 
zwali  się  Wandelboer.  u  pisarzy  łacińskich  Wandale.*")  W  tij 
miejscowości  i  teraz  są  miasta:  Wester-Wandel,  Oater  -  Wandel 
Winaebiorg  t  j.  Wendski  gród.  7-ywioł  słowiański  widocznie 
szerzył  się  aż  do  Juilandyi,  ale  pierwotne  stosunki  ludów  w  tym 
kraju  pokryte  są  głęboką  tajemnicą. 


3.     Podział  ludów  i  ziem. 

a)  O  bod  ry  t  y, 
Obodryty,  albo  Obodryci  w  VIII  w.  dali  się  poznać  jako] 
lud  silny,  bitny,  liczący  do  swego  związku  drobne  sąsitidne  ludy. 
Kiedy  Karol  W.  w  r,  789  zapędził  się  aż  do  Laby,  dowiedziano  \ 
się,  że  najprzedniejszym  ludem  nad  dolną  Łabą  byli  Obodryci,  od 
dawna  mający  swych  książąt,  zatwardziali  poganie,  zapamiętali  I 
nieprzyjaciele  Saksonów,  z  którymi  od  dawna  prowadzili  wojny,] 
a  także  nieprzyjaciele  pobratymczych  Waletów.  Jako  przyjaciele] 
Franków  Obodryci  dokładnie  byli  wiadomi  zachodnim  pisarzom, 


>'^)   .Waldcmari  U  liber  census  Daniae   1231.     Langebek.   .Script.  Yll. 

'*)     Saxo   gram.  często  wspomina    Wandalów.,  a  w  Pctri-Otlat    Chroń.   £na|<1d 
jemy:  nStavorum  seu  Yandalorutn.'*   I^tngcbek.  I.,p.  87.   Wiec  SlowUnic  I  WptMUIł^ 
wciłlug  pisarzy  duńskich  byh  jednym  i  tym2c  ludcro? 


Il^jl 


-     33     — 

^łacinie :    Abotriti,*)    Abodrili,')  Nortabtre^i/j 

Obodriti*)  Obolriti,*)  :x  w  ćtnglo-saksońskich  pomnikach  Apdnnle.*) 

Kajwy  le  historycy  polscy  od  dawna  pisali  jednakowo:  Obotryci.') 

[ScafArzyk  stnajdując  poSloaiańsiczyznie  nazwy  miejscowe,  powstałe 

[1  pierwiastku  bodr/)  (vigi].  strenuus),  dzielny,  baczny,  przyszedł 

fdo  przekonania,  >.e  nazwę  łacińską  Abotrlti.  Obodriti  wypada  po 

[  ston'ia/i^ku   pisać   Rodrici,    a  ma   ta  nazwa  pochodzili  od  imie- 

inlA  BiKlra.  które  z  końcówką  icy  stało  sie  ludu  nazwiskiem.     Po- 

Idobalo    si«    to    uczonym    słowiańskim    i  dotąd    niemal    wszyscy 

Bodrycy,    Bodrycze.  wszakże    nie   bez  orzeczenia,    te  nie 

[znajdując    lt^p;<zej    formy,    przystają    na  Szafarzy  ko  wą.*)    Lelewel, 

|£waM)jjc    \Z    nazwa  AtK)triti.   Obotriti  przez  wszystkich  dawnych 

[pisarzy    poczyna    sie  jednozgodnie   i   niezmiennie    od  ci    albo  o, 

'mniemał,   ie  tych  samogłosek  zaniedbywać  nie  wolno,  t4^m  bar- 

dzUj,   że  o  jest  samogłoska  spółgłoskową   w  słowiańskiej  mowie 

'l  na  swe  znaczenie  przy  bodry  (dzielny).'**)     W  gruncie   nie  ma 


'/     Anii-kl.  L^uił^^h.  a  789,  Aiinal.  Mmssiac  a  804. 

')     Eginharil.  unnal.  i    Annal.  tuld.   a   795;  Annal.  Laurissb.  a  "95;   Annal. 
Dertio  (U  839- 

ł     Hrugraf  łuwaiftki  dlu  uttró/.nicniA  otl  wscluhlnich   Obotryl6>v   OnterabUeti 
1   nuU   Dułiiijcm   przy   ujktu    r.  Cissy,   pisał:  NortaUrcti.  ul»i   rcgin,  in 
Lqtu  .u..i  L..aAtes  LIII,  per  daccs  suo<  |»aTtite. 
•)    A*iTn  Brrin.  1.  11  c,  lo. 
*J     Hrlmoltl.  Chruii.  T,  2. 

•>     KióU  AlUcda  opis  Germanii  (87i-9f)l).     Biclowski    M.  P.  T.  s.    13. 
')     Jedeli   Dominik  Szulc  pUal  BanUianie  (o  PomorAU  ZaodrtaAskiem  r.   1 850 
J%it  IctA  popiircu  oM   n)kn|ro  nic  znuUil, 
^     Bfntfiuł    w    KUb.    Witcbskićj,    Bcdrici    w  Kubcrnii    Kaluiskiij,    Bicdrjiycc 
OttJidy  w  Pluckiem,  Bniro  w  kraju  BcruAskicn  w  Czechach,  nrftz  wzmiankowane 
4Uini)ch    itolumcnUch    w    Germanii;    Bidriu,    Bidrici   i  nazwa    upadłego    |fro<1u 
HtffAu    w  Bacjtcc,     SUr.  Slow,  t)  44.  7.  s.  60S. 

•ł     Milfcrdirig    mniemał,    Xt    najprawdriwsza    forma  byi   moglu    IjX4pii*lit  dla 
irk    L  iitnial  u  Słowian    bałtyckich   i    źc    niepewność    wymawiana    lego 
(C  objaśniać    przystawka    sjmogloski    prf,cd   /»  i  w  niemieckich    formach 
itUi*  Apdicdc,    UcT.  na.iT.  Cian.   4* 

•/     Karody  VH?,   13  przyp.  21.     W   innem  miejscu  I-elcwcl  powiada,  ic  mu- 

;  «lla  fuzwy  Obointów  rzeki    nustiwa  się  cale  prosto  Odra,  Ob-odrici  litdo-odrMA* 

Vni,  Co,  pr<cyp.  64).     Ale  takie  przypustcwnic  jest  nic  moicbne,  albo- 

^1  nigdy  do  Odry  nie  sicjjali,  a  wtcc  Odrzińcjmi  byt  nie  mogli.    Lepiij 

1'nm  Ii  3 


-^    34     — 

się  o  co  spierać,  bo  nazwa  Obotrytów  w  polskiej  mowie  jest  tytko 
jOTiłękczeniem  nazwy  Obodr>-tó\v,  łub  nawet  Bodiytow.  Pierwia* 
stek  jej  widocznie  b  o  d  r  y  posłuiył  jako  pr/y miotnik  ludov 
kti>n'  się  przezwał  B^drycy,  Bodr>xy,  a  w  dziejach  pr  * 
Obodrj^ów   zasłynął.*'}     Z  biegiem   czasu  Bodry   wy  W)/-  'ę 

nad  sąsiadów  i  stanęli  na  czele  związku,  do  którego  nalefcily  na- 
stępne ludy: 

Wągry  najdalej  wysunięci  na  zachód  „in  fronte  totit^ 
SdaYiae"  od  r.  Trawny  aż  do  źródeł  Egdory  i  Szlei.  SlawilJ 
w  bojach  z  Danami  i  Normanami,  od  nadzwyczajno}  odwagi 
nazwę  Wągrów,  t.  j.  odważnych  pozyskafi.'*)  Jeszcze  w  XII 
wieku  posady  ich  dochodziły  na  zachód  od  r.  Swantiny.  do  m. 
Walderj'  i  r.  Swale,'^  na  północ  do  Kilu,  a  da\%'niej  niewątpliwie 
sięgały  w  głąb  Szlezwiku  Mieli  grody:  Starogród  niem.  Olden- 
burg nad  morzem,  Bukowiec,  potem  Lubicz,  niem  I-ubek  nad 
Tfawną,  Błoń  nad  jeziorem  Błoóskiem,  Lutienburg,  widocznie 
gród  Lutów,'*)  Utine,  wieś  Bożów. 

Do  nich  należała  sąsiednia  wyspa  Jmbra^  niem.  Fehmem^  ^) 


9obk  porftdzil  niemiccld  hłstor>-k  H.  Leo,  wedto^   które-   ,.<Łer   Makme 

kie  Hit  Obodńlcn)  ais  Grenzriaber.  deao  er  Icónaal  Tocn  nssiKliea  obd  i  rat: 

obodrat.  d.  h.  dbenll  abreissen.  pIunHem.**   OK   Wig;er.  Meekl.  AinMil.  tOv^ 

^')  BicloYski  w  Monam.  Polon.  oUcjuul  cUwo}  naiwc  ObatJytóv  |T.  T. 
I5>  i  nie  ma  powoda  canacjć  jćj,  jako  dawno  ptxy)etij  w  piśsBite  poUkicsn.  Molna 
^Iko  prsywTÓdć  w  irodku  wyruu  głoskę  d  tatoiast  /  i  pitaŁi  OboAryti*  «  pmrł* 
d|Ovi^  Obodrytf. 

*V)  U  WldnkioiU  VaAru.  &.  «.  967;  a  Adama  Brem.  Yal^ri,  V«^2  «  Hel- 
OEkolda  Vac*vi  *  l^nj  ^  ^a^ria  KoncA  wag.  pochodne  waga*  pn-wa^*. 
od-waga.  W  taask/yckim  w  1  £  a  r  a  chrobry,  ciem.  w  a  c  k  e  r  SHiay*  &  a«Q« 
wielka  cttia&%  sadMwalo  sif  w  maraccza  Koatromskictn:  yrapv  fjUKW  Hilfef- 
dtnf.     iIcT.  E^ax  Ctasuw  $2. 

»»    Helaold  r,  47. 

»«k  W  HolKtynii  aa:  Lutke,  L«tfcc«,  LwtkcaiorjH  Lalkenbdttd  wjninU  m^ 
xwc  Lutów  prrypmBinającc,  }ik  w  nockiem  L&todn.  S«cbeck«.  Zieotie'  Tjcjtiiwycfc 
ł  Sbabanawyck  Sli»«ia»  w  BiM.  Wai.  r.  i»6l,  T,  XV.  a.  518.  W»t  vi. 
<waia£«  le  t  wi^liiciB  Nirtocdw  4a  krajów  ^a«taA»kic)i  w  KU.  » 
W7|»fdaiirc3y  Slowiaa  <«  wsU  saari  w  Ba£j  o^icdtl.  ^^lowUnte  hoiiawaił  >  w> 
r}  wiei  s  da  laikiem  Mw/ti,  caunn  &«fm.  Ob.  k&.  IV.  g  74—2.  c 
'j     Ad    B<««»eftaU  (V,  45. 


—     35 

fo  jrł<^wnł»  stanowiskfł  piratów.  Do  r.  Trawny  niedaleko 
Lojbcki  upadli  r.  Swartuwa,  od  ktttn?j  w  I  w.  lud  zwal  sie  Swar- 
t.u% innie,  u    Tacyta  Suardones,  u  Plolemeusa  Farudeni. 

*->bodrycy  wbAdwi  od  r.  Trawny  na  wschód  jio  brzegu 
morskim  do  r.  Warna  wy,  a  na  południe  do  r.  Jcdiny  (EIden>. 
Na/ywano  ich  takte  Raro^ami,  co  według  Szafarzyka  ma  pocho- 
dne od  produ  Rarogu,  zburzonego  przez  króla  duńskiego  Got- 
fryda I  r.  808.'*)  Pcwniój  jednak,  ?.e  gród  ten  przybrał  nazwę 
IhidUt  który  go  zbudował,  bo  lak  było  w  obyczaju  słowiańskim. 
MSeli  jeszcze  grody:  Roztoki,  Iłów,  Buków,  Wiszomir.  Zwie- 
nyn,  Weligrad  pó;Jntćj  zwany  Mikilenburgiem,  Magnopolisem, 
z  C£i?go  urosła  nazwa  teraźniejszego  Meklenburga,  Warin,  Dobin, 
Woric. 

Polabianie  u  Adama  bremeńskiego  Polabi,  u  poet>*  Sa- 

ksona  Polabingi,  —  mieszkańcy  pobrzeży  Łaby  od  r.  Jedlny  (El- 

dun)  i  granic  OlK>drytów  aż   pod  Hamburg.    Niegdyś  osady  ich 

pomykały  się   do  ujęcia  Laby,    lecz  w  połowie   VIII  w,  Saksoni 

trzymali  brzegi  Laby  prawdopodobnie  do  Hamburga.'^    Granica 

Udowa  od  Hamburga  na  północ  do  Waldery  niepewna,  zmieniała 

się  stosownie  do  powodzenia  orę2a.  bo  tu  właśnie  w  środku  Hol- 

zaryi  było  pole  do  rozprawiania  sie  z  następującymi  od  ujścia  Laby 

Suksonami.     Na  północ  leAały  siedziby  Wągrów.     Głównym  gro- 

dpni  Polabian  byt   Racibórz   (w  r.   1154  Racesburg).    Jest  to    ten 

am  gród,  który  Ptoicmeus  pod  nazwą  I-acisburgium  zapisał.   Nie- 

[dalcko   od    tego  grodu  Smiłowe  pole    pamiętne  porażka  Słowian 


'^    Oodcfrirlas . .    dcttracto  enipońc,  quo<i  łn  Occani  lilorc  cnnstitutuin,  ttngua 
am  Kcric  diocbntur.     Kcinh.  annal.  a.  8tt8.     PotsUie  Harog,  c£es.  Kuroh  ptak 
tiiiłf^    litr   Bhuruft^  wielkości    jflsttjtet)i.i.    kolo  bloŁ   sit;   tulnJAcy.     W  Polsce 
itnym  iUiobem  1  nogami  u2ywdac  byty  do  polowania.     Okrutne  to  puki. 
jł.r7«v3rvf  fiuki  rot/1x'teni)a.     Limie.  Słownik. 

*'j     D-  -Udo,    te  granice  cachoJnią    V*.-)jbian    sUtiowiLi    r.    Uclhrida, 

Ui^mm  w  córę  r.  Trawny  do  jctioTA  KoUe,  t  klńregn  Truwna  bic- 

^Ł-brech(    i    Hilicrtiinł;   {^osunęli  granicy   ich  nA    zachód  do  r. 
..c  lUU],  jak  powie  ł/iano  wjJlij 

3* 


Wm~Z^Cz<M   kraju  od    r.  Delbądy    U.  ^M 

oA  Hasów  r.  no5.    )       Z,,, ujdzie  (Sadelbandia).  H 

..  Bieliny  na.ywala  s>ę  f  ^'^'^^^  "^^^  ,,,«  ludy:  SmoU.o-      ■ 

Do  Polabian  Uc^y^  -ypada   dwa  ^  ^^,     ^ 

,,,e  ludów,  lecz  w  grunc  e  byU  o       y^^^^^^  ^^^^^.^^.  ,^  ^  ,  ^        « 
Unie  pozuanl  w  poc.atVu    X    J  s^afarzyk  upatrywa^         i 

ografa  bawarskiego  Smeld.ngon     Po^Y  ^^,^^.^^.-,^  jd,    « 

szukać  w  pobliżu  Dcmu^  .  Łaby  n      J^^_^  _^^  ^^^^   ^.^  ^^^^j.   g 

zen  nad  Laba.  .    ,^^.^  ^  początku  1X  w.  po"^  H 

,  Co  Si,  tycze  Byteńców    -ador^^^^^^^^^^ 

'      nazw,  Betbenzer.  Bechelenz.  Betcb^^^^^^^^^ 

carskiego  obo.  Smolanów    pod  na^-.   ^^  ^^_^^^,^^^_  ^^^^„,. 
to  lud  ten  badacze  mylmc   pr^y3%    ■  Y  ^  „.erseburg- 

rootli  osobnego    t*r.'l«   I  ■ 

1  nimi  j     Ue\molit».  ^M 


I 


iy  nad  Łafc|"  w  sąsiedztwie  Linianów,  z  którymi  razem  w  r. 
8m  prz^^-iw  Karolowi  W.  walczyli.*")  Miasto  Boitzenbur^-  nad 
Łfib^  przerobione  ze  słowiańskiego  na  Boitin,  najprawdopodobniej 
Byteft,  jak  Byton,  Bytom,  Byten  i  inne  na  ziemiach  polskich, 
przypomina  Byteńców.  którzy  z  czasem  zlawszy  sie  z  sąsiadami, 
pod  ogólną  nazwą  Połabian  w  XI  w.  zasłynęli. 

Linianie  u  Eginharda  pod  r,  808  Linones,  wzmiankują  sie 
pwlct«»  jfdy  królewicz  Karol  przeprawiał  sie  przez  Labę  z  woj- 
akiem, które  wiódł  do  kraju  Linów  (Linones)  i  Smolan.***)  Anna- 
lUci  IX  w.  zowią  ich  Lini.  Linai,  Linones,*")  a  geograf  bawarski 
Loiiia,  dodawszy  te  mieli  siedem  grodów.'^^  W  nadaniu  Ottona  I 
biskupstwu  Hawelbergskiemii  r.  946  wzmiankuje  sie  prowincia 
Linag>;a  (Lina  gau).  Do  tychie  Linów  Srafarzyk  odniósł  wspom- 
Dionych  przez  annalistę  fulJeńskiego  pod  r.  795  Liuni  z  lewój 
ilrony  Laby,  a  także  przez  Adama  bremeńskiego  Lingones 
i  przez  Mcimolda  Linguones,*')  Lini  i  Linoges,^'j  a  opierając  się 
na  tcm,  i«  w  niektórych  kodeksach  Eginharda  napisano  Hilino- 
nca,  Hilinonicum  bellum  i  że  w  mowie  niemieckiej  w  IX  w,  h 
zwyczajuiu  odrzucano,  nap.  Lunę  —  Hluini,  Lomatzi  =  Glomuzi, 
mniemał,  że  wyźój  oznaczone  nazwy  wypada  czytaó  Glini,  tóm- 
b&rdzie),  źe  nazwa  ta  odpowiada  miejscowości,  na  której  bytowali 
(ilłnianje/")  Lecz  już  Lelewel  zauważał,  że  Liuni  (Liineburg)  nie 
wypAda  brać  za  jedno  z  Lini,  którzy  mieli  siedziby  za  Obotryta- 
ml,  miedzy  Jedlna  i  Steknica.^^)  llilferding  utrzymawszy  Szafa- 
reykowa  formę  Glinianie,  siedziby  ich  posuną!  dal^j  na  wschód 
od  wskazanych   przez   Lelewela,   mianowicie  nad  r.  Warnawc.**) 


Ann«t.  MoisftUc.  a,  Sit. 

Eginhai\l    Annil.  a,  808, 

Po«U  Sxxu.    AnnaJ.  Nfoi»9.,  Kuld.  B<:rtiu. 

UtiuM  c&Ł  pc»pi(1iu«  qui  tuibet  civlutc5  Vii. 

UcUnuld  I,  £.  7. 

Ibid  r,  57  Iw  Dicklóoch  -^ydanuclt   38 .     Stav:    illi   UtcU   ^unt    Lini    »ive 
|*tis   l«'i   »jMrVo)ny,  w   u&ttoniu  ^yj»cy, 
**j     SUi.  Stów.  §  44,  7,  s    ÓiOi. 
•*)     Nafotly   VIII.   1 5. 
*»'/    Han.  r.i.ifi.  4. 


-     38     - 

Przeciwnie  Pawiński  upatrzył  ich  nad  Łaba,  jak  I-elewe!,  między 
Jedlną  i  Steknicą."") 

Dwie  nazwy  podobne  do  siebie  oczywiście  oznaczają  dwa 
osobne  ludy,  Z  nich  Lini,  Liuni,  Linai,  siedzieli  z  lewćj  strony 
Łaby,  drudzy  Łingones,  Linones  z  prawej  strony  Łaby  twoneyB 
żupę  Łina-gau,  na  południe  od  Moryckiego  jeziora,  gdzie  dwie 
wsi  Linów  i  Linum  nazwę  ich  przypominają.")  Ludek  ten  Li- 
nianie,  według  Helmolda,  siedział  wśród  okropnych  blót,  dwa  dni 
marszu  wojskowego  od  Hawelberga'®)  Naleieli  wiec  do  Hobo- 
łanów  i  bezzasadnie  do  związku  Obotrytów  policzeni,  zostawimy 
wifc  Linianów  w  Ich  błotach  około  m.  Rynowa  i  rzeki  Rynu, 
a  o  Linach.  Liunach  z  lewćj  strony  Łaby,  powiemy  niżej 

Warny  według  mow^y  obodryckiej,  a  Wrany  według 
mowy  serbskiej  nad  Łab^,  bytowali  od  wierzchowin  r.  Wamawy 
lub  Wrany  do  r.  Jedlny  (Elden).  a  na  wschód  dokoła  Moryo 
kiego  jeziora  ( Muritz-see).  Od  zachodu  mieli  Obodrytów  i  Smo- 
lanów, z  innych  stron  byli  otoczeni  lutyckirai  ludami:  Chyla- 
nami,  Katarami,  Brzeżanami.  W  pomnikach  z  XI  i  Xn  wieku 
wzmiankuje  się  Warnabi,  Wamebi,  Wamavi.  Wornove*')  i  t.  d. 
co  widocznie  wskazuje  iź  główna  forma  ich  nazwy  była 
Warny.    Jedni  myśIa,  że  nazwa  ta  powstała  od  r.  Warny,  czar- 


'^)     IlojaGcide  Cjan.  20,     Tamie  na  mapie  PaploAtkiego   umtc»xc^vii(    I^ki^ 
soe,  a]e  dla  nich  i  sąsiadów  ich  ła  Labą  pr<>*stuguje  ni>.1pis;  Gliniunie. 

•')     Wieś  Linów  jw  dtod«  t  m.  WilUlok  do  Reifi^bctg  (KyoAw)«   a 
niiij  po  drodir  i  Kbcrbellin  do  Beiltiu 

•*)     Kiedy  Mściwoj,  syn  księciu  Henryka  r.    IUj6 
iiotio  mu,  ic  w  pobliiu  mieszka  jakiś  lud    lamoiny  we  ■•  „  U. 

ale  micMkańcy   sa    spokojni  i  o  iadna   bundiwoić    nie    podejrzani ,    f4^^n^    quAcd±. 
furct  c  \-icinO|  fertilis  omnibus  bonis,  habitatoresque  ejus  qnicti.  et  nuUłas  biibalj 
lue  suspecLi.     Porro  Slavi   illi    dicti  sum  Lini,   &ive  LiQage&'*     Msdwoi   a   sui  $^ 
sami  i  300  Słowianami,    po  dwudniowij  poJrC>2y,   precd^ier.ijj}c  sic  -/cm  I»- 

5ÓW,   trudne  do  przebycia  wody    i   stras^Uwe  bagna,    nipndt    na    n^.  a    Wi^tc 

nie  spotltiewajacycb  się  nap.idu.     łlclnrdd  1.  37,  a  'ytyi   li^u  t,.  t    J8... 

Tych  Lino(;ow    Paploftski   nicpoirtcbnie    przecwal   ( ;  Ob.    prseklad    KeW 

mołda  s    93. 

■■)  U  Ad.  hrenicfiskicgu  II  c,  10.  UlUa  qan5  Lin^ono  suni  e(  Wa 
Max  habitani  Chiiiini.  lib.  II  c.  ici.  PoUbini;*!  itcm  Utn^ones,  WAraabt,  Cl 
Helmold  L  c.  2.    Sia£arayk,  SUr*  Stów.  §  44,  7. 


—     39     — 

n^,**)  łnni  ie  sama  rzeka  mogła  otrzymai^  nazwę  nie  tylko  od 
l»ni'y  czarnul  Uicz  i  od  wrana,  wrony,*')  a  od  leco  tuedalek<i  do 
Raroga.  którym  się  mianowali  Obodryci  w  ogóle.  Mieli  grody: 
Wranowo  (Warnów),  Malikowo,  (Malchów),  Kraków,  Parchim. 
Że  ci  Wrani,  Warni  byli  dawnym  ludem  na  pomorzu  bal- 
tyckiem  zamieszkałym  i  z  nazwiska  swego  staro>.ytnym  wiadomi, 
poświadcza  to  pochód  Ilerulów,  kiedy  z  nad  Dunaju  do  Danów 
W  końcu  V  w,  (około  r,  493)  przechodzili  przez  kraj  Warnów,**) 
a  mieli  ci  Warny  posady  w  tem  samem  miejscu,  gdzie  ich  Pli- 
nius  w  1  w.  znajdywał.  To  nam  wskazuje,  że  Wrani,  Warni 
sufdzsdi  na  jednem  miejscu  od  I  do  XII  w.  i  zawsze  byli  ludem 
skw*iaiiskim.**l 

b)    Welety,    Wilcy,    Lu  ty  ki. 

W  VIII  i  IX  wiekach  na  zaodrzańskiem  Pomorzu  występuje 

rvrtaxck  ludów  pod   ogólną  nazwa  Waletów,  przez  cudzoziemców 

Wcłłłlabi  zwanych.')    W  pierwszych  rozprawach  z  Karolem  W. 

I  n  789  dali   wy   poznać   jako   lud   potężny,   zawsze   nieprzyjazny 

Frankom,  nadzwyczaj  bitny.    Biograf  Karola  W.  Eginhard  zape- 


>     w  tAch  Mcklcnburn*kich  t  Xn    w    wrmiankujc  się  ricka  Wiu- 

•*  W  o>hy.:  Dr.  Pluł  |MSAC.  Warno wa  =  C^ornicu.  korccń  warn  =  wtan. 

y,  trdwnad    wronji.    Cuu.  Tow.  Mac.  Serb.   1864  $.  cz9 
^*\    JUUcrdiiig.     Eh-it.  Ctau.  51. 

**)     Prokop  de  bcllo  Golb   II«  c    i^.  Hos  O^cniłów)  cuncŁi  Sclavenoruin  pupuU 
i4U0«  Ininsmissere.     Irnlc  vjisUm  solttuilineni   pcrmcnsi,   ad  Yiirno.s   vcniunC, 

'^'  |>cijać.   al)y  SMwjnnie  sictUitli   na  pomuriii  l>:)l(yt:kicm 
•,  ic   Warni  pognam  pr<cA  PliniUiJ    i  Prokopa  w  I.  I  V, 
If^lt  Xicmcami  i  powędrowali    póiuićj  na  ^ach^cl,    a  na    ich  uiicjseu   uiłtcdli  Stu* 
Warni.     lLcl«wet,  Narudy   IV*.  24,  25,  27,   38.)      Nikt  te  %taro;.yliiych 
>  p>£ci  Warnów  ojczymy  nie  powłcdicml.     Lelewel   twicrdfil.  ie   Tcu- 
;  •  r.  5<xj  znaleźli  sic  u  dolnego  Renu,  giUic  mieli  roeprawy  r,  Tcu* 
IV,  3(»,  VrcJc(j3r  T,   1$)    Tymcxa»em  liouicnUlor  Frcilcuara,  Giiot, 
i,    kulitych  Childcltcrt  pokonał  r.  $9$,  micszkah  w  MckU*nburi;u. 
1    XV,  6    ł8i.      BadftCic   pumiciŁtU   ilwa    \\n\y.     ChiMcbcii    ni;:ily 
ifOW*]    w    MtrUenburgu.    Warni    naJ    Rcnetn   byli    róini  od    Warnów  na  Po- 

*f    Ecioliaid.     Annal.  ail  799* 


—     40     - 

wnił,  że  Welety  oddawna  prowadzili  wojny  z  Obodr)'tamt,  byB 
ludem  osiadłym,  z  pewną  organizacyą  społeczną,  wojskową  i  wła- 
dzą najwyższą,  sprawowaną  przez  księcia  Dragowita.  Następne 
wojny  z  Frankami  i  Sasami  odkryły,  Że  Welety  mieli  liczna 
grody  warowne,  miasta  handlowe  na  brzegu  morza,  flotę  i  pomocą 
którój  nie  tylko  władali  na  morzu  Baltyckiem,  ale  nawet  do  Ht>- 
landyi  i  Anglii  śmiało  żeglowali,  a  przytera  posiadali  wysoko 
rozwiniętą  cześć  bogom.  Słowem  ze  wszystkich  ludów  nadbalt>'- 
ckich  Welety  byli  najpotężniejszymi  i  najstraszniejszymi  Niem- 
com. Tymczasem  większość  uczonych,  trzymając  się  hypotezy 
o  przybyciu  Słowian  do  Europy  z  Hunnami,  czy  nawet  późnij 
w  VI  w„  dotąd  jeszcze  utrzymują  jakoby  Welety  osiedlili  się  na 
Pomorzu  dopiero  w  VI  w  po  wypędzeniu  ztamląd  NiemctW". 
Badacze  nieprzyjęli  do  uwagi,  że  w  ciągu  półtora  wieku  prze- 
siedleńcy z  dalekich  krajów  nie  mieliby  czasu  do  rozrodzenia  się 
w  ludność  liczną,  osiadłą,  zago?.podarowaną.  Niedorzeczność  owśj 
hypotezy  pojął  Paweł  Szafarzyk  i  opierając  się  na  wiadomości 
Ptolemeusa  o  Weletach  zamieszkałych  przy  zatoce  Wenedzkiój,*) 
mniemał,  że  przesiedlenie  się  Weletów  z  Litwy  za  Odrę  mogło 
nastąpić  dopiero  po  Ptolemeju  w  II  w,")  Tu  możemy  przytoczyć 
zdanie  Lelewela,  że  prawdziwym  jest  błędem  w  geografii  Ptole- 
meusa  dostrzegać  jedynie  świeże  wiadomości.*)  Astronom  dzieło 
Marinusa  poprawiał  we  względzie  matematycznym  i  astronomi- 
cznym, a  obliczenie  ludów  i  nazw  miejscowych  znalazł  gotowe 
u  Marinusa,  który  z  innych  pisarzy  czerpał.  Niema  zatem  pewno- 
ści, aby  Welety  jeszcze  w  II  w,  siedzieli  nad  Wenedzką  zatoką, 
tem  bardziej,  że  pisarze  I  w.  Plinius  i  Tacyt  znali  tam  tylko 
Estiów  (Prusów),   a  o  Weletach    nic    nie  wiedzieli.*)     Szafarzyk, 


*)  Ptalemaei  Geogr.  l[f.  S.  Ranus  Y^nedici  sinus  rdi(]aum  juxU  aceannm 
faabiUnt  YcIMc  (^uc/raf).  Ni  krajobrazie  ł  |*6ty  Athoa  i.  Xlt  w.  luiwy  Wclo* 
tów  wycrytAĆ  nic  mogłem;  moie  byl«  i  wypłowiała, 

")     Sur.  Slow.  §  44,  J. 

*;    Narody  IV,  39.  s.  383. 

^)    KftnyAski  twicrUfi.   ie   Plolcmeui   /.tobit   oniylkr   s.nlow».ic    Wciciuw 


^^^^^       _   4,    _ 

•  '  ł»ij§c  po^Sw^lossyi  nazwy  miejscowe  przypomtnające  wo- 
ivi->v  t  j.  ispolinów.  olbrzymów,  wielikanów,  upatruje  w  lem  po- 
parcie wiadomości  o  bytnt>ści  Weletów  nad  zatoka  Wcnedzka.^J 
Wcdłujf  naszego  zdania  mnogość  pozostałych  w  Rossyi,  Czechach 
i  innych  miejscach  Słowiańszczyzny  nazw  Wołotów,  Weletów, 
''^  to   tylko,   że   w   Słowiańszczyźnie    nazwa   ta   była    po- 

w>/«i.,ia,  jako  przymiotnik  ludzi  silnych,  olbrzymich,  gigantów; 
nviigła  szerzyć  sie  po  całej  okolicy  i  ztąd  w  różnych  miejscowo- 
ictacb  mogli  sie  znaleźć  Wołoty,  Welety,  jak  się  znajdywali 
DuU^by.  Bodrycy.  jedni  od  drugich  daleko.')  Identyczność  na- 
zwisk ludowych  słowiańskich  nie  znaczy,  aby  lud  jeden  pochodził 
od  drujjiego  tój  samój  nazwy.  Mamy  Polanów  nad  Wartą ,  nad 
Dnieprtrm,  nad  Dunajem  w  Rakusach,  a  przecie  nie  wyprowa- 
dzimy je<lnych  od  drugich.  Podobnie  mogli  być  i  Welety  je- 
dnocześnie jedni  nad  Odrą,  inni  na  wschód  od  Wisły,  jak  o  tem 
Ptolcmeus  słyszał.®) 

Zaodrzańskich  Weletów  Niemcy  jeszcze  w  YIII  w.  zwali 
Yilzi,")  a  sagi  skandynawskie  często  wspominały  Wilkinland, 
tnia»to  WUkinaborg,  króla  Wilkinus  i  sama  saga  nosi  nazwę 
Wilkinasaga.'")  Jest  wiec  podstawa  do  przyjęcia  za  prawdę,  że 
obok  nazwy  Wolotów,  Weletów  istniała  inna  nazwa  ludu:  Wilki, 
jako  przezwisko  cechujące  drapieżność  ludu.  Nazwa  ta  znajduje 
udowodnienie    w   nazwach    miejscowych    krainy    Weletów.     Jest 


mhóti  c*K  Wi»Jy,  gtly  lymciascm  powinicnby  ich  umiekić  iia  Mchód  od  Odry  (Die 
er  u  114  i  niiipa\,  ale  Ptolcmeus  lic^^c  Wclclnw  do  Sarmntów,  tcm  s^imcm 
It  nic  j)r«c£  omylltę  ich  umieści!  ita  wschód  od  WisTy  i  Ic  do  Gctmaitów 
Ittiacll, 

•>    Star.  Slow.  g  ąą,  j.  6. 

')     Dulrlty    iia    Wołyniu,    w  Ccechiich   i    nad    Orawą;    Bodryc)*    na    Pomonu 
Dłoiajcm  prxy  ujściu  Cisy.  ^ 

*)    Zatem  prj&ypisywanic  wielkiemu  geogrołowi  oroylki.  co  lujmnićj  jest  pr/cd- 


*)     łCi{łn!iattd.     Annal.   3.  789  NMio  ipuediim    Sclavenniuin    e<iŁ    iti   Gcrmanij, 

•  r  litu>  Octani.  ijuac  propria  lingua   Wcietabi.    Trandca  autem    Willti  vo- 

-.-;   w   ViU  Catidi  Mn^ni;  Antial.  Sas**  pod  t.  "jj;    Wulctabi  i{u\  et  WiUi 

*•>!     9^M'iji\k,    Stjf-   Slow.    S   4:\,    ;,  s.    ^7<), 


tam,  według  dokumentu  r.  1 170,  Slawisch  Wulkow,  dwie  ws^  Wol- 
ków w  ziemi  Szczecińskiej,  dziewięć  wsi  Wulkow  w  ziemi  Lubu- 
skiej i  Podstąpińskiój  (Potsdam),  A  są  takiei  nazwy  przerobione 
przez  Niemców,  stosownie  do  swej  mowy.  W  dolnych  Luiycach 
i  s^iednich  markach  podbici  ziemianie  słowiańscy  występują 
w  niektórych  miejscowościach  pod  nazwą  Wutschken,  L  j. 
Wilczki,  **)  a  według-  wymawiania  zalabskich  Drewianuw  — 
Wuczki.*') 

Jest  jeszcze  trzecia  nazwa,  pod  którą  Welety  słynęli,  mia- 
nowicie: Lutycy.  Zjawia  się  najprzód  u  Titmara  raerzeburg- 
skiego  w  początku  XI  w.,  potem  już  głośna,*")  Nazwa  ta,  po- 
chodząca od  pierwiastku  lut  (ferox,  acer)  była  przymiotnikiem 
Weletów,  Wilków,  jako  ludzi  lutych  t-  j.  drapieżnych,  okrutnych, 
W  X  w.  nazwa  Lutyków  głuszy  inne,  z  czasem  staje  się  główną 
dla  całego  związku  Weletów. 

Posady  Weletów  leżały  nad  brzegiem  morza  na  zachód  od 
r.  Odry,  aż  do  ujścia  r,  Warny,  na  południe  w  górę  po  Odrze, 
aż  do  Lubusza,  błot  dolnej  Sprewi,  nizin  łużyckich,  dochodzących 
do  Łaby  w  miejscu  gdzie  Solawa  do  niej  wpada.  Ztąd  w  dul 
po  Labie  do  r.  Steknicy,  która  ich.  równie  jak  i  r.  Warna,  dzie- 
liły od  Obodrytów.  Kraina  ta  podmokła,  pełna  jezior,  bagnlsk, 
rzek  i  strumieni,  pokryta  była  ogromnymi  lasami.  Do  niej  nale- 
żały przylegle  wyspy,  wieńcem  rozłożone  od  ujścia  r.  Warny  do 
ujścia    Odry,    mianowicie:    Swanty- Ostrów,   Rana,   teraz    Riigen, 


'>)  Rlcdd,  Mark  Brandciil).  I,  225,  w  przypieku  da  reliopisu  Spccnlttm  5*- 
xoimm  z  r.   1490:    Wuc/schkcn  frcyc   Lcute  von  2eol.  . .  S/Alartyk  SUr.  Stowr.  §44. 

3.  579. 

t^  Wulf,  wauftcii,  wdlćka  ifui  wulk,  wulctek,  wlk,  wlciek).  —  HenoLiigo^ry 
Slq*rnik  t  XVn.  w.,  u  Pfula.     Pomniki  PoUbiun.     Ctas.  Mac.  Serb.  r.  i86j  s.  g«-. 

"/  LuŁiccnses,  Luiidi,  Leuiidi.  U  GiiUtis,i  mylnio  Sclcntin  umiiui  L«uUt*u 
(Biclowski.  M.  P.  I,  J94',  u  Nestora  LMlIcii,  .Toythmu  (Biclowski  UmK-  s.  55^), 
U  geografa  Bawar&Uicgo  Lcndizi  habcnt  civiUtei  KCYHf.  S£.ifarŁyk  mnlcnui .  ie 
się  powinno  cjtyiać  Lcndi<i,  Lcutici  t.  j.  Luiyry,  lecz  ich  ma  tA  osubtiy  lail  ost  ta- 
oJr/.jłi*t»l(ich  I.utyk6^v  i  szuka  nu  Kusi,  t^iUic  pciuo  ndAwiak  pr<ypt>ihiitMJaLycłi  Luly- 
ków.  Star.  Slow.  §  2H,  14.  Lelewel  tych  LcndUi  s<ukal  w  2upjnit  Dioklejfrkt6j. 
N^irody   YIII,   20.    s.  6tiu. 


—     43     — 

Iw,  Wolin.  Rzeki  wpadające  do  zatoki  Odry:  Wkra  z  do- 
pływem  Randów^,  Hiena;  do  morza:  Reknica  (Rokitnica) 
i  dopływami:  Trzebią  i  Oolenicą  z  jeziora  Doleńskiego  wy« 
pływającą.  Do  Laby:  r.  H  obol  a  lecząca  wiele  jezior  i  błot 
i  pobocznemi:  Dosz^  z  dopływem  Rynem,  Sprewja,  Nutą, 
Plaw).  Uową  (Ihle)  Także  do  f.aby :  Rosła.  Nuta, 
Steknica,  z  Domlicą  (Domnit/).  Rzeki  te  z  massa  strumieni 
łącząc  wiele  jezior  i  błot,  tAVorz%  ostrowiska,  kióremi  napełniony 
tak  zwany  HaweJland.  Tacyt  miał  racyję,  mówiąc,  że  siedzące 
W  tyra  kraju  ludy  poprzedzielane  były  lasami  i  błotami.  Na 
południe  od  r.  Hoboli  choć  także  wiele  jezior  dotąd  się  znajduje, 
ale  kraj  nie  był  tak  mocno  podmokły  i  dla  tego  zwał  się  Sucha 
(Zauche).  Osiadłe  w  tej  poprzerzynan^j  miejscowości  ludy  nie 
tworzyły  nigdy  jednego  państwa.  Sąsiednie  okolice  z  potrzeby 
bezpieczeństwa  łączyły  się  w  związki;  silniejsze  ludy  wystepy- 
wały  oddzielnie,  szerząc  swą  nazwę  i  na  sąsiadów.  Z  biegiem 
wii3ków  dawne  nazwy  przeistaczały  się.  a  jednak  jeszcze  w  X.  do 
XII.  w.  znajdują  się  niektóre,  ływo  przypominające  te,  które 
Tacyt.  Plinius,  Ptolemeus  zapisali. 

Przegląd    ludów   należących   niegdyś   do   związku  Weletów, 
{poczniemy,  postępując  od  północy,  ku  południowi. 

Rano  wie  albo  Rany  mieszkańcy  rozległej  wyspy  Rany. 
którą  teraźniejsi  jej  obywatele  zowią  Rujana.  a  w  języku  rządo- 
wym pruskim  Rugen,  z  czego  uciułano  polską  nazwę  Rugia, 
zapomniawszy,  Ae  w  Xril  w  Polacy  zwali  ją  Rana.  Wcześniej 
jeszcze  podróżnik  Aeiikus  (około  r.  500),'*)  wiedział,  że  przy 
ujściu  Odry.  na  wyspach  Viarce  i  Bridino  (wierchy  i  brdy)  sie- 
dzieli Rani,  część  ludu  silnego.'*)  Nie  omylił  się  podróżnik,  albo- 
wiem wyspa  Rana   rzeczywiście  ma    pasma   wzgórz,    wyżyn  lesi- 


'*!  'A'uike.    Aeticus   miałby   Umici   okoto   r.  .300,    ile    Lelewel    do- 

lAiif,  «  i       .  ;,  Lipcwpo  okuło  r.  500,  a  nioic  ulwór  jemu  przypisywany  jcsl 

rfcA  VI U   w.      Epilo(*uc  dc  U  ifĆMgraphic  du  moycn  &^C, 

*^)    W   rcUopiltnlc    omyłkowo    Nani,    zamiast    RAni...    reliquis    populU 
fortiofO.    Co«niograt>biii  Acthici   Ulńci,  cd.  Wuttke.  185J.  s.  20. 


—     44     — 

stych  i  grzebienie  naicich  skał  kredowych,  „które  ostremi  przy- 
porami i  podbitemi  przylądkami  spadają  na  morze.  Majwyższe 
góry  zowią  sie  Stopnickie,  ich  urwisko  nad  brzegiem  morza 
Stopnica  kamienna  (Stuben  kammer),  a  najwyższy  punkt  w  środku 
wyspy  ma  250  stóp  nad  poziom  morza.  Wyspa  Rana  celuje 
nadzwyczajnem  połamaniem  rąbka  jśj  brzegów,  zalewów,  przy- 
lądków, półwyspów,  z  których  główniejsze:  Mnichów,  Jasmund. 
Witfłw,  Wałów.  Chełm  i  Zudar,  oprócz  dwudziestu  wysp  i  ostrowl 
drobnych,  które  do  tego  ostrowiska  nale-^a.'*)  Były  więc  tu 
rzeczywiście  wierchy  i  brdy,  był  lud  Rani,  który  pod  tern 
samem  nazwiskiem  poznany  był  w  X  w.^  w  zmienionej  nieco 
formie  Rugiani.  Ruani,'")  aż  w  XI  w.  Niemcy  prawidlowie  na- 
zwali go  Rani.^**)  Nazwisko  ich  kronikarze  polscy  ^vywodzili  od 
rany  '**)  i  dotąd  nikt  jeszcze  prawdziwego  znaczenia  jego  nie  do- 
ciekł.-*) Najważniejsza  świątynia  Swantowita  była  w  grodzie 
Orekundzie  albo  Arkonie,*^)  na  półwyspie  Witowie,  niedaleko 
morza,  i^wiątynia  ta  zburzona  przez  Waldemara  duńskiego  15 
Lipca  1168  r.  i  od  tej  chwili,  powiada  poeta  Pol  „zaświeciło  nad 
Rują  słońce  Cheronei.** 


")     Pol.     Obrazy  z  iym  i  Naluiy  I,   128  i  na*.tcp, 

>*)     W  (lypl.  Oltona  T,  r.  946  Kugiani^  póAnićj  u  Saxona  Or^m.  Ranni. 

«•;  U  Adama  Brem,  i  Hclmolda  Ranii  a  Wibald  Kotbcjslci  objoinil  le  K'.- 
gio  quac  n  Thetitunicis  Rujuna,  a  slawis  Rann   didlur. 

1*}  Itcm  Kuni  scu  Kiina  dicuntur  ex  co.  quia  temper  In  corMfliclu  faiiMtuiu 
vociferarL*  solcb^nt  rani!  miii!  ij  csl  vulntr.i,  vulncra.  Boguchwał,  u  BicIowsUicł^i 
Mon.  Pol.  U,  4'  9, 

W)     HiUerding  niyilnl,  It  Rlioa  jest  skróceniem  Rujana.     BaJT.  Cjan.  2. 

^')  Suilarzyk  mniemał.  2e  Orckunda  na/wa  sIowiaAskii,  a  Arkona  niemiecka. 
Tymczasem  Granowski  dowudsilt  le  jesl  slowiau&ka.  RUc  w  jcxyku  stirostow,  £na- 
czy  mówię,  rickę.  neUl.  rteka.  a  od  tego  słowa  pochodu  rieciowiiiU:  rok,  toki, 
wy-rolc,  u-rok,  i>ro-r»lc.  /atom  Rkotia  tawiera  w  S(»bie  pojecie  mówienia  i  pncpo- 
wUdaiiiu  pr/yszUtkci.  Zbieg  ws/.dk/.c  spółgłoskowych  diwi^ków  r  i  ^  prtyUtetn  jcsl 
<IU  ucha  shiWiłiA&kicgo  i  dht  lęgu  StowUnic  hib  Je  pr£egiiidx)iji|  dźwiękiem  SAmo- 
Ctoskowym  (reku,  rzekę,  rwkoTno).  Inb  Ick  dndajij  len  dtwick  nu  poc«;iiku,  \»k 
w  pieśni  fgoru  c  Xn  W.  arkucsy  «aroiast  iknc«y  (mówi|cy)»  W  dodatku  U  du 
PapIoftsUipgo  pnektada  Hetmolda  s,  341,  Etymologia  niemiecka  od  Orny  —  ko- 
niec, dla  tego  mby,  Jtc  Arkona  siala  na  samym  koAcu  urodzajnego  półwyspu  Wilo- 

0   Midugujc  na  uwugę. 


-     45      - 

^nSRno  albo  Wolińcy  mieszkańcy  wy^^  wolina, 
tełącłH  przeciw  ujścia  Odry.  Byli  równie  jak  i  Rany  latoroślą 
Wclelów,  Wilków  i  r.  tego  powodu  w  dyplomacie  Ottona  I  roku 
Q|6^  nazwAni  ^Woltite,"*-)  W  tym>.o  prawie  czasie  Widukind 
zwał  ich  Wuloini.  później  Adam  bremeński  i  Hdmold  Wi- 
lini,  a  Saxo  grammatyk  Wulini.  Do  nich  należała  czcAć  sta- 
łego lądu  z  prawój  strony  Laby  nad  r,  Wolszicą,^")  Na  wyspie 
Wolinie  przy  ujtóu  Odry  leAał  gród  Wolin  w  X  jui  wieku  wia- 
domy jako  handlowy  i  zamożny  od  dawna,  póiniój  od  Niemców 
przezwany  Wineią,  a  przez  Skandynawów  Julinem.  Blizko  Wo- 
lina Wiking!  duAscy  zbudowali  (r.  936—966)  warownię  Jomsburg 
\  w  niój  siedząc  w  ciągu  całego  Xl  w.,  sy.erzyli  morskie  rozboje 
i  najazdy  na  sąsiednie  kraje.  Jomsburg  był  powodem  rlo  wplą- 
tania Wolinian  w  wojnę  z  Danami,  których  król  Waldemar  zbu- 
rzył Wolin  r.  1 177.  Uchodzący  od  pogromu  Wolinianie  prze- 
nie^i  się  do  Kamienia,  a  sława  zniszczonego  miasta,  przechodząc 
z  pokolenia  do  pokolenia,  urosła  w  przesławną  legendę  o  pogrą- 
ionćj  na  dno  morskie  Winecie.  Wreszcie  nowsze  badania  udo- 
wodniły, ie  Wolin,  Julin,  W*neta  były  trzy  nazwy  jednego 
miasta,  przez  Słowian,  Skandynawów,  Niemców  dawane  i  że 
plątany  z  Wolinem  Jomsburg  był  niczem  innem,  jak  warownią 
pogań-skich  Wikingów,  którzy  tu  sobie  przytułek  obrali  wtedy, 
kiedy  już  w  Danii  chrześcianstwo  wzrastać  poczęło.^*) 

Ra  lary    przewodniczący    w  związku    Chyżanów,  Czrezpie- 
nianów   i  Doleńców,    wiadomi    byli  w  X  w.   pod    nazwą    Riadri, 


**)     Raumcff,  RcgoU  not  154.  s.  36. 

'')  tu  provlnci4  VoUn  villam  Drumminc  r.  1216.  Ta  o^da  Dramyn  lelaU 
iumI  r.  Wulwic^  r.  u68,  Wolstza,  tcrat  VocI«.  Klempin,  Mekl.  UrUuotT,  I,  N,  171, 
Płfimrr*  'mfc  kodeka  U,  N.  863. 

Winecie  napis;inn   mnósłwn  dtłcl.     Kitjicpsza   rozpruwa   profesora   mo- 
lu Grdnowftkic^i),      I'r«cUlad    jć]    poUki    umieszczony    w    do* 
przeklAłhi  lUlmotda   r,   1802.     Takie   pięknu    lutpr.iwu  S«iX- 
|Xa.     u  łiiiu-uiL   I  p(«I'»;»*niu  niinsta  Windy,  inrtCiić)  Jumina,  Juliaa,  Jomsbarga. 
f]D»  lUirf  ]<.-;;<•   wyUiiiu    |K^3   r.  T^   KI.  <i.  45,  ii<\i\v  \  mapa  okolicy   Woliuii, 


-     46 

Redri,  Redari.-'^)  Gród  ich  Radogoszcz  leżał  najprawdopodobn}^ 
przy  jeziorze  Doleńskiem,  niedaleko  wsi  Przyłbicy  (Prilwitz).**) 
Gród  ten  Niemcy  przezwali  Retra  od  nazwy  Ratarów  i  to  plą- 
tało długo  badaczy,  którzy  mniemali,  ie  u  Ratarów  było  dwa 
główne  grody.  Posady  Ratarów  rozciągały  się  od  jeziora  Doleń- 
skiego  na  południe  do  wierzchowin  rzek  Hoboli  i  Doszy.  Na- 
zwisko  ich  pochodzi  widocznie  od  wyrazu  rat'- wojna,  ztad 
ratar  =  wojownik.  Szafarzyk  sadził,  źe  nazwa  Ratarów  powstała 
od  świątyni  w  której  naradzano  się  o  sprawach  ziemskich, 
a  szczególnie  tyczących  sie  wojny  i  pokoju,  I-eiewel  zaA  mniemał. 
>.e  Radegast  znaczy  „gościom  radzić,"  zatem  Retra  jest  radzierr, 
rady  miejsce,  a  Redary  radzierze.*')  My  utrzymujemy^  te  nazwę 
Ratarów  właściwiej  wywodzić  od  rat'- wojna  i  w  Ratarach  upa- 
trywać wojowników,  jakimi  rzeczywiście  słynęli,  przewodnicząc 
wieki  całe  sąsiadom  w  zapamiętalycli   bojach  z  Niemcami. 

Na  północ  od  Ratarów  do  r.  Pieny  siedzieli  D  o  I  e  ń  c  y. 
zapewno  od  jeziora  Doleńskiego  przybrawszy  swą  nazwę.  W  dy- 
plomacie Ottona  I  r.  946  nazwani  Tolenseni.  Mieli  grody:  Dymin 
i  Słup  (Stolpe)  oba  nad  r.  Pieną.  Za  tą  rzeką  ai  do  morza  i  na 
wschód  do  r.  Reknicy  siedzieli  Czrezpienianie,  o  których 
najdawniejsza  wzmianka  u  Annalisty  Saxona  pod  n  952  Circipani. 
Później  nazywano  ich  Zircipani,  Zerczpani,  a  nawet  Szyrszo- 
penia-^)  t.  j.  Circipania  terra,  kraina  za  r.  Pieną.-**)  Mieli  grody: 
Bolegoszcz  (r.  1 1 40  Wolgast)  z  świątynią  Jarowita  i  Trzeboż  (r.  1 1 70 
Triebus).  Od  Czrezpienianów  na  zachód  do  r.  Warny  (Warnawy) 
siedzieli  Chyżanie.  albo  Kyszanie.  W  pomnikach  XI  i  XII  w. 


«ft)  w  dyplom.  Ottona  I.  r.  936  Riadri,  r.  ^37  Rcderi,  f.  765  RicłWf, 
Otlona  U.  r.  973  Riedcre  fprŁivinciii),  u  WitltikinJft  RciUrii  (jkij  t,  93^^).  u  Thiel- 
mitr;^  RciUri,  Rie<Uricran  (pagus).  u  Adamn  Brem.  Rcthari.  u  Helmoldn  Redaril. 

••)  Lisch.  Jahrhuch.  IIT.  Uas  Kloster  Broda  und  dos  Lnnd  der  RhedArier. 
E?l  urbs  t)0:icdain  in  payo  Ricdiricrun   Ricdcmisl  numine.     ThieUiiAt   VI,  c.   17. 

•')     Narody  IX.  S,  p«yp.   13. 

■•)     PfiiK    Tumniki  Polabian  w  Ctas.  M.  Serb.   1864  s.  226. 

*^}  Podobnie  juk  w  innych  micjscacl)  byli:  Zaduniijcy,  Zachtumcy,  ZaodrxAnłC| 
ft  u  Scth<jw:  rrckodrinac,  Pr«ko£awac,  a  Slowc6có\v  Cie£*Socxa. 


—      47      — 


vyfr\ą  ^lc  Chłalnl,  Kycini,  Kissini.  Źródło  tój  nazwy  ntermeccy 
badacze  dawno  iu>  upatrywAli  w  Kietze,  rybacka  chałupa.  Kiet- 
zer  =^  rybak/*"')  W  słowiańskiej  mowie  wyraz  chyża,  rossyjskłc 
chilyna.  scrbo-lużyckie  chieżka  oznacza  chatę,  chałupę,  izbę, 
itftil  chtfe^kar.  podobnie  jak  u  Czechów  dcmkar,  oznaczał  posia- 
dacza chielki,  domku  Takie  chleżki  w  podmokłej  okolicy  rzeki 
'*■-'-' V  dały  poc/^tek  nazwie  Chieżkarnw.  Chyżanów,  którzy  rze- 
:-^cie  bawili  się  rybołówstwem.'^')  Grody  ich:  Chyże  nad  r. 
Wam^  i  Wosirów  nad  Niewel§  (Nebola). 

i'  rztery  ludy,  mające  swą  wspólną  świątynie  w  Rado- 
gofciczu  tworzyły  związek,  który  pod  nazwą  Wilków,  Lutyków,"'') 
trwał  dłujjfo,  ale  wskutek  nieporozumień  Chyżanie  w  r.  1066  po- 
li^yli  się  z  Ranami,  a  od  r.  1105  do  1126  z  ObodrytaniL  Nilój 
yrnkaitemy,  te  do  tego  związku  później  przystąpili  inne  sąsie- 
dnie ludy. 

Świętość  miejsca  i  wysokie  uznanie  świątyni  w  Radogo- 
-NZC4:u  podnosiły  Ratarów  wysoko  w  oczach  sąsiednich  ludów, 
iitnwily  ich  na  czele  zwią/ku.  W  ich  świątyni  kapłani  w  XII  w. 
Cftlatwljili  sprawy  pokoju  i  wojny.  Tysiąc  lat  upłynęło  od  cza- 
$6w  Tacyta,  a  jakie  żywo  cześć  Radogosta  przypomina  cześć 
oddawaną  w  I  w.  bogini  Nercie,  jakże  obraz  chramu  tego 
boga  w  grodzie  położonym  n.:id  jeziorem  Doleńskiem,  przypomina 
MW   itii\   świrtv   na    wyspie    oceanu,   gdzie    był  przybytek    Nerty. 


'**)     ReUtn  vicum    piacaloriuui  dcnotal  a  voce  wcndicc  kizc    vtl  Uyxc  —  c««i 
\^i*cMońi^     Chfontcfl  Gotwłccnsc  w  Kicdela.   Mark  Brand.  I*  350. 

**\     W  Xlt|.   w.  cnifjttujcmy    w  Marce    BrtinJcnbu  g«Vićj    duio   nsail    slowiaA- 

UińTTch  mieukańcy  Kict^cr   (Chicikory)    h.iwili    sic    łowieniem    rj'l».      Rieitt!, 

JU  W  RlanłpfłUkini    chyr.,    c  łi  y  2    (unarzatn   w    o^^ulc    dom,    Jak   oli^ó 

II     •  itiiyckitl)    c  h  i  c  /.  3  —  dom;    w    Cłccli-ich    jcsl    niiasio    Chyża,    nlho 

^Ckystftk   pttcT.    Nłcmcuw    Kfcsch    twanc.     Pcrwolf.     rr|tMiiiiii:t)illJfl    H7. 

■^     Adam   Brem.    Ht,  21,  niulli  suni    Wimilntutti    pnpoU   fnrtlluiline  cclcbtes 

rti  iimlttor  mna  (]ui  ab  łlłis  WiUi,  n  nobis  diciintiir   Ueutici,  inier  (^uos  dc  ni^btU- 

1  Utiu,     Mi  &unt  scilicet  Chu/ini  et  Cifcipani  qai  habitant  citrft 

'.nl«*  ci   Rclhrri  łjni  ultra  I^anim  iU'i:iinł.     HelmoKI   i,  2,  Ky* 

,(  13  lUiiim,  Thnlcmf  et  KlmIuH   tmns   Panmi  bahitant.     Hi  riiiatuor 

nc   \Vd/i  słvc  LutJci  dppcllataiir. 


Nie  oznaciyl  nair.  Tacyt  położenia  geograficmego  chramu  Nerty, 
ale  dość  jego  podania  o  zależności  od  wyroku  Nerty  pokoju 
i  wojny,  o  przynoszonych  jej  krwawych  ofiarach  z  ludzi,  aby 
poznać  w  ni^j  wyrokującego  o  wojnie  Radogosta,  gniew  kiórego 
kapłani  krwią  zwierząt  i  ludzi  uśmierzali."'*)  Tysiąc  lat  nie  zdo- 
łały zatrzeć  starego  obyczaju:  wszystko  po  dawnemu,  —  nawet 
ofiary  z  ludzi  zostały.  Czy  nie  jest  to  świadectwem,  Ae  Ratary 
dawniej  nim  miano  wojowników  zyskali,  zwali  się  Radogoszcza- 
nie  i  byli  tym  samym  ludem,  który  za  Tacyta  zwal  sje 
Reudigni  ? 

Wkranie  albo  Wkrzanie  miedzy  Ratarami  i  Odra-  Sie- 
dziby ich  sięgały  na  zachód  do  wierzchowin  r.  Hoboli  i  szeregu 
jezior,  które  ich  oddzielały  od  Ratarów,  na  południe  brody,  lasy 
i  rzeka  Winawa  wpadająca  do  Odry  pod  Oderbergiem,  dzieliły 
ich  od  Hobolan  i  Sprewjan,  a  na  północ  po  rzecze  Wkrze  gra- 
nice nie  wiadome.  Znani  jui  w  X  w.  pod  nazwą  Uchri,  Ucrani, 
Vuveri,  jako  lud  silny,  do  Lutyków  należący.  W  dawniejsze 
czasy  lewy  brzeg  Odry  do  nich  należał,  na  co  wskazują  słowa 
Helmolda,  że  Odra  oddzielała  Pomorzan  od  Weletów,^*)  do  któ- 
rych i  Wkrzanów  liczono.  Pó^.niśj  Pomorzanie  opanowali  lewy 
brzeg  Odry,  przez  co  siedziby  Wkrzanów  po  nad  Odrą  sięgały 
od  r.  Winawy  tylko  do  r.  Wilsny  (Welse),  Nfieli  grody:  Prze- 
mysław (Prenzlau)  i  Pozdiwolk  (Pasewalk)  oba  nad  r.  Wkrą. 

Obok  Wkranó w  badacze  umieszczają  Rieczanów,  któ- 
rym różne  posady  obmyślają.  Leutsch  szukał  ich  w  okolicy  m. 
Wrietzen  nad  Odrą,  w  posiadłościach  dawnych  parafii  Berlina, 
Strasburga  i  Fridlandu,  przeciwnie  Ledebur  wyznaczał  im  sie* 
dziby  w  okolicy  Chorizi  i  Plot     Szafarzyk    myślał,    że    byli    sie- 


")     Thietmar  VI.   17,   18. 

■*)     HelmoM  I.    2.     Tak    rozumi    \    HUfcrding,     DaJT  CjJiu,    s,  2,    pfŁJp-  ^, 
FMlicin  uwnU,  ic  btoU  po  niitl  r.  Ratirlowa  stiinowity  naturalna  granicę  Wkrunó* 
nd    wscbołlii,      Murl    Braml.    !V.  s.  Vf,     W   KUT.  w.   Wkr*jnte    joi    do    \xMJtx.^nf^ 
Odry  nie  sięgali.     Pomorzanie  wUdali    lewym  brzegiem    IćJ   rzeki   ni  ilo  r»ck  Han* 
(Iowy  I  Wilsny.     Mapa  u  FiJicini.    Murk,  nt;iiiil.  IV.  a.  XCT. 


—      40      — 

odno^  Wkrzanów.**'*)    Stosownie  do  tego  Papłoń^ki  Rie- 
&w    umieścił  na    północ  od  Wkrzanów,    naznaczając   im    ob- 
iema   tertyloryję    od    Odry   do   rzeki    Wkry  z  miastem    Po/di- 
wolk,'")  przez  co  terrytoryja  Wkrzanów  tak  się  uszczupliła,  }\ 
mniej-  wydaje  sje  niżeli  takowa  Rieczanów. 

Z  dziejów  wiemy,  że  Rieczanie  nigdy  nie  dokonali  ni( 
takiego,  przezco  by  rozgłos  zybkali.  Milczy  o  nicli  anniiliści  IX 
i  X  w.,  milczy  w  Xl  i  Xli  w.  Tietmar,  Adam  bremeński.  llei- 
molil  Widocznie  Rieczanie  byli  tak  małym  ludem,  >^  w  ciżbie 
innych  sobie  podobnych,  uwagi  na  się  nie  zwrócili.  Pamicr 
o  nich  przechowały  nadania  Ottona  I  \  Ottona  II  w  latach  gł^), 
>73  i  975<  ^  nadaniu  roku  946  biskupstwu  llawelbergskiemu 
rytamy,  ie  biskupstwu  temu  cesarz  oprócz  wietu  włości  nadaje 
jelcze  pin  provincia  Chorizi**  miasto  Plot,*")  lecz  z  innego  miejsca 
nadania  widać,  że  zamiast  Chorizi,  powinno  być  Morizi. 
Tak  się  zwała  żupa  leżąca  koło  wielkiego  Moryckiego  jeziora 
MQritz-Sec|  w  ziemi  Obodrytów,  daleko  na  zacłiód  od  Wkrza- 
»6w ,  która  Ż^idnym  sposobem  nie  mogła  tworzyć  odnogi  Wkrza- 
n6w,  bo  między  ostatnimi  i  Moryck%  żup^  siedzieli  Riitary. 
i^tem  wniosek  Ledebura  o  siedzibach  Rieczanów  w  okolicy 
lioruu  (Morycy)  upada.  Zostaje  ;vzukać  iih  nad  Odra.  w  krainie 
&k,  od  których  nazw.^  ludowa  powstała. 

Biorąc  pod  rozwagę  wniosek  Leutscha  o  Rieczanach  w  pa- 
mfiiich  Rerlina,  Strasburga,  Bernau  i  Fridlandu,  musimy  zauwa- 
iać,  te  okolice  Berlina  leżały  w  krainie  Sprewjanów  i  że  w  tśj 
»4ronie  Rieczanów  szukać  nie  można.  Z  nadań  Ottonów  I  i  II, 
V  1  ♦—/tli  wzmiankują  sie  Riezani,  także  nic  pewnego  o  ith 
,11  wyciągnąć   nie  można. "**)     To  tylko  pewno,  żr-  byli  nie 


•*^     SUr,  Slow.   !§  44,  o,  s.  iic>y 
**t     Mjpa  do  (tr^ckljJti  llelnioMa  r.   iH   3. 

■'I     In  prnviacid  ChoriAi  (Moricc)  Plot  ctvitalein.  Hululenie  m.  fiut  niewiadome. 

W   na-laniu  r.  ^49  Moraci»ini.  Citryisti,   PInni,  Zpriaiiani,    Hcweldiin,   Vu- 

iLUcUfkl.  /.inuici,  n.iN>i4.   I-uiifi.    W  n.i<l;miu  r.  q65  SulMilif  iiolii*  ScUvi)rutti 

iTanni,    Rłc^ani.    Riedcrc.   Tulrni^.ine,  ZcrcAciuini.     Ha<Kclbacli, 

N'.   N.  7  i  S.     Rauinci.   Kc^rkU  N     tftii,  2*17. 

U  ^  .1 


—     50     — 

wiecuj  jak  xupą,  częścią  Wkrzanó\v»  a  gdzieby  siedziti  zapewnie- 
nia nic  ma.  Prawdopodobnie,  jak  mniemał  Szafarzyk,  siedzieli 
na  północ  od  Wkr/anów,  bliit-j  ku  morza  i  nie  mając  nic  pe^ 
wniejszego,  na  tern  pr/.y puszczeniu  zatrzymujemy  się,  z  orzecze- 
niem jednak,  że  terrylorii  Rieczanom  zbyt  obszernej  wyznaczać 
nie  wypada.^") 

Stodoranie  także  Hobolanarai  zwani,  mieszkańcy  porze* 
czy  Iloboli  i  doi.  Sprewii.  Powstali  /e  skupienia  sie  drobnych 
ludów,  żup  i  już  w  X  w.  do  I-utyków  liczenL*")  Dwa  nazwiska 
jednego  ludu.  a  przy  tern  plątanie  do  nich  w  dawnych  źródłach 
innych  nazw  miejscowych,  przyczyniły  badaczom  nie  mało  kło- 
potu w  dociekaniu  tego,  które  nazwisko  było  prawdziwsze  i  gdzte 
leżały  posady  ludu,  Myślano,  że  nazwa  Stodoranów  pochodząc 
od  boga  Stoda,  była  narodowa,  a  nazwa  llobolanów  przez  Niem- 
ców nadaną.*')  Do  ludów  stodorskich  zwyczajnie  liczą;  łlobola- 
nów,  Nielityczów,  Doszanów,  Sprewianów.  Moraczanów,  Hrzela- 
nów,  Zemcziców  i  t.  d. '-)'  Weźmiemy  pod  rozwagę  każdy  lud 
z  osobna. 

Hobolanie    u  geografa   l)awarskiego   w   IX  w.  zapisani. 


**)  Żywociart  Ottona  biskupa  Bumbergskiegu  rojepowUiij,  In  xc  SiCicctna 
podrńiowttiio  do  kraju  Wkranów  (Vcrani,  Ucranil  mordem,  Icci  wmiomo.  łc  Wkiniii 
nad  montera  »ic  siedz-icli.  Je*t  wicv  domysł,  ie  pod  WUrunamt  2ywctciiirz  nirurai^ 
nalc/.acycl)  do  nich  Rieczanów.     Hillerding.  GajT  Cjau.   I^b  p»yp.  44J. 

*")  Cosmas  Chr.  Bocmoium  I,  15.  de  durUstma  t;*^i^'*^  1-ulicensi,., ,  e»  prł>- 
viDcia  nomine  Stodor,  —  hyU  Drahomira.  Annal  CucdHnhuri.'.  i.  007.  StoJcrama 
quae  Havcldun  i/ocunt,     Haumer.  Rcgcsu  K.  338, 

**)     Od  boya  Sloda  posłly  swiulki  Slodw,  Stado  <want,  iluua  iiw.ij4l€   wc  M'» 
Sludernbcim.  bli^-.ko  Hawelbcrgj.     SzAfar/yk.    Star.    Stów.  |;j  44,  6.  b.  Cnj^.     lVayg4^ 
nia  Szafarjtykoui  Lelewel    podobny  wywód  na£wy    lulu    "d    bojg  Steidai    o  klórym 
nie  wic  gd-ticby  byl   wspomniany.     Narody  VUI,   id. 

*^i  Porównać:  M  a  n  n  t:  r  t  •  Gcrmaniu;  Narii!i£eutcxa  tlómacAcmc  TacyU 
Gcraianij;  Saafurzyka.  Mar.  Slow.  i^  44.  6;  Lelewelu  Naiody  VI U.  14.  tę. 
21,  22i  ti  i  c  s  c  b  r  cc  h  t.  Gcacliithlc  Wcndisch.  Slaalcn;  S  a  u  1 1  o  Dnoi.  O  IVj- 
niorza  Zaodr/ańskicm:  Szulca  Kał.  De  origine  rt  sjdibus  vcUt.  Ułyrioruin;  Flil- 
f  c  r  d  i  n  E  a.  IJUJT.  CiMli. ;  Kętrzyńskiego.  Dic  Lyifitrr;  V&vt  k  A  i  W  k  f  (•  0^ 
IIo-iaócKic  Cjaiiniii*;  Papl  u  ń  &  k  i  eg  o.  Mapa  słowiaiUcc^yzny  Lcchickii],  Pcf* 
Wolfa.  repMaiiłiaduin:    Wigier,  Mccklcuburyischc  Anniilci).  r.  isu^ 


—      5»      - 

Hr-l)tultli*-)  u  króla  Alfreda  Hufeldan,**)  lepie*j  dali  si^ 
pu/tiai^  w  X  wieku,  kiedy  Niemcy  najechawszy  por^ecze  Hoboli, 
poc/v'i  lei^ce  tam  osady  rozdawać  kościołom.  Hobolanie  byli 
wtedy  łudem  licznym ,  mającym  mnóstwo  osad  i  grodów  waro- 
wnych na  Miac/nój  priestrzent  kraju  z  trzech  stron  rzeka  Hobola 
ot-  o,    a    na    północ    sił^gajacego   do    r.    Doszy.     Kraj    ten 

diu- .  -.  er  M^  Hawelland."^)  Mieli  główny  gród  nad  Hobulf, 
który  po  tdobyciu  Niemcy  Brandenburgiem  przezwali.'*)  Dawna 
nazwa  Itsgo  grodu  niewiadoma,  lecz  przez  prawdopodobieństwo 
zowiemy  go  Hranibor.  W  grodzie  tym  była  rezydencya  k2łi^2ąt 
Slodł^ranii,  świątynia  Tryglawa,  w  nim  też  założono  w  roku  ^49 
bt^kupatwo  Brandetibur^fskit!,  Inny  gród:  Podstąp  ^l^otsdamj  na 
Vi^»pic  ChocimyAH.'''! 

Spre  wianie  w  nadaniu  Ottona  1  r.  cjg  nazwani  Zpria- 
luni  mieli  siedziby  nad  dolna  Sprewja  w  Teltowskiój  i  Barnim- 
ski^j  zi«?miach.  W  ich  kraju  później  Niemcy  osiedlili  Berlin, 
kl^y  prawdopodobnie  zwal  się  przed  tern  Bralin."*) 

Nieletycze  przy  ujkiu  łloboli  do  Laby  i  Doszy  do  Ho- 
boln  poznani  w  r  946  pod  nazw^  Nieletizi.  Mieli  gród  na  wyspie 
Hoboli  7e  świątynia  Jarowita.  Gród  ten  pierwotnie  zwal  się  Ho- 


^    Juku   Ulofc  iMotixiUui»)    ^uni,   ąw   yocatitui  Hcbreldi,   ł|ui  h.ibcni  civiute« 
»  BEdowkki.     M.  P.  t»  s.    10  wyJriiUowano  HchfcMi. 
")     W  Biclowskie^u  M.  I'.  I.  $.   13.   AfcUlan. 

•V     RicOcl,  M.itU   Bund.   I,  306.  321,    Ul.    Lelewel.   Narmly   Yll!,   lO. 
**)     \V  dypt<imic  Ulton4  I  r.  t)(9  civil.is  Huiulcntnirg;    u   Wkiiikimld  Brenna* 
1»  '-urch;    11    Boyuchwala    w    KIII   w.     /goricelcc    wydaje  »ic   byi    prosk-m 

<!..  ..:,.i.    miiwy  nicmUtkiłij. 

I     Wiktor  Jftkubi   (Ur^snamcii  urn  PosŁdaai)   /auwA^al,    >.c   nazwa   rotsdatnti 

fitusowitłc   do   miejscowości  puct   podslupitt,   podstąp   do  bnccjfu. 

W  dokumencie   r.   903    „locuł    Po*tupiini    tti    insulu    Choticmui/.les.'* 

WtiLUc  t.*-Ł;i  r':rwidfa  lVpMJim-.uiJUifl  K3)  jcsl  Lu  jedyny  wypailck  napU.inia  nazwy 

J*.vv!.t:.,-u,   pM.|>i;jpitiiU   Ipcc  ^^losUi  noaowćj.  4  tu  dlii  lęgu,  le  dokuniciU  roku  f|93  ł>yl 

A    Mciłchułgu    ua   iciiytoryi    Serbów,    Utórfy    diwicUów  nosowych   nie    inicli. 

,     I  ),,..!.  n,v^l    ni    t     llnh.łli    i.hijśntcnic   daje    W,   Jakobi.     OTUnanien    uni 


':lli.»     nj.-.WM     liK-WUlil 


.1   wedlu;;  •.lomy&lu,    muie  pochodzie 


JlTalm,  *\{->  M..ihn.      lakich  najiw  o^ady   wiadome    były   na  Pomorzu. 


»• 


bolin,  później  przez  Niemców  przezwany  Mawelbergiem,  w  którym 
biskupstwo  Hawelbergskie  założone  zostało  przez  Ottona  I  roku 
946. . .     Inny  gród  Niżów  nad  Łaba  teraz  Nitzow. 

Do  s  z  a  n  i  e  nad  r.  Dosza  w  r.  94Ó  wiadomi  pod  nazwą 
Desseri,  a  w  r.  949  Dassia,  —  później  u  annalisty  Saxona  Doxeni, 
a  u  Adama  bremeńskiego  i  Helmolda  Doxani.  G^ród  ich:  Wysoka 
teraz  Wittstok. 

Moraczanie  u  geografa  bawarskiego  Morizeni.  w  dyplo- 
mie Ottona  I  r.  937  Mortsani  i  r.  949  Moraciani.  Posady  mieli 
nad  Łabą,  pod  Magdeburgiem,  sięgając  na  północ  do  r.  Strumny, 
na  wschód  do  r.  Iloboli  i  Temnicy.  na  południe  do  r.  Nuty. 
Nazwa  ich  pochodzi  od  potoku  wód,  kałuż,  moraczy,  podobnie 
jak  w  Serbii  nad  r.  Morawą  dolina  zwie  sie  Moraczą.  Krainę 
tego  ludu  Helmold  zwał  Marsinerlande. 

Zemczicy  między  r.  Strumną,  Labą  i  Hobolą  w  kącie, 
pod  Hawelt>ergiem.  Nazwę  ich  Szafarzyk  wywodził  od  imienia 
własnego  Semko,***)  lecz  pochodne  od  tego  imienia  byłoby  Sem- 
kowcy,  Semkiecy,  a  nie  Zemzici,  jak  się  okazuje  z  dokumentów 
r.  946  i  949,  t.  j.  Ziemczycy,  nazwę  których  tylko  od  ziemi  wywo- 
dzić modemy.  Ci  Zemczycy,  Ziemcy  z  położenia  swego*")  zupełnie 
odpowiadają  dawnym  Zemnonom,  Zemanom,  którzy  za  czadów 
Tacyta  zjeżdżali  się  ze  stu  powiatów  swewskich  dla  narad 
w  świętym  gaju.  W  X  w.  był  w  tój  miejscowości  las  Borki, 
połowę  którego  (3tto  I  w.  946  darował  biskupstwu  Hawelberg- 
skiemu.*^')    Czy   nie   jest   ten    las    tym  samym   świętym    gajem. 


")    Star.  Slow.    §  44,  6.  (mj;. 

^)  OUo  I  darował  roku  946  biskup,  Hawclbcr^ttktciiiu  w  prowincyi  Zcnuto) 
dwie  w&i  we  włości  Malinga  (Malingen  nad  Laba)  mianowicie;  Biini  i  OtognwlU, 
t'.  j.  Banie  i  Drogowicy.  teraf  Hahnr  nad  dolna  Holmla  w  okolicy  DrogrnU,  co 
wskazuje,  łc  Zicnic/ycy  mieli  posady  micd/.y  dolna  Hobolą  i  L»iha. 

■^')     Do  powyć&zćj  darowizny  t.  94Ó  Ollo  I  dodał  pil  Usu  qni  dictlar  Po  rei, 
Badac/c  royilą,  ż.c  /anitast  omyłkowego   Por  ci  powinno  być    Porei    aIUj   f  o  r  c  | 
(Ricdcl.  Mark   Brand.  I,  2J3,)     Ula   {e^o    ws/yscy  leriiAniejM   dziejopisowic  Ziiui'.'^ 
ców   sadta    w    okolicy    m.    Porej   nad    Hobolu.     Ja   sąd/ej    innc^ij.     \Viad> 
Niemcy   c/csto   pr/ekręcnj^   j^   na  /  i   na   odwrtjl,    wiadomo  Uk/e  le  w  tiKni^Kim 


2MI 


—     53     — 

jFffTfBjefair^uj  Ziemianie?  Że  miejsce  przy  tijscm  rioDoli 
była  wapnem,  wskazujrj  na  to  założenie  biskupstwa  w  Ilawf^l- 
b«*r^.  słynnym  przez  wieki  ze  swój  świątyni  Jarowita 

Lcszycy  w  dyplomatach  Ottona  I  r.  ty37  Lii^jzice  i  r.  946 
Liezici.  między  Iłobola  i  Labą,  koło  Ziemczyców.  Szafarzyk  pisał 
ich  fiazwe  Leksici,  objaśniwszy  ^.e  istotnej  nazwy  odgadnąć  nie 
molo.**)  Póiłniejsi  pisarze  wytłómaczyli,  ie  nazwę  te  wypada 
czytać:  Lcszanie,'^")  t.  j.  mieszkańcy  lasów.  Mieli  gród  Kobylicy 
(Kobelitz). 

Wzmiankowane  wy2»^j  drobne  ludy:  Nieletycze,  Doszanie, 
Moraczanie*  Ziemczycy,  Leszanie,  były  niewiecój  jak  żupy,  nale- 
żące do  zwią/ku  Hobolanów.  Hojność  Ottona  I  w  uposażeniu 
kocioła  podała  do  potomno.-^ci  wiadomość  o  tych  ludkach,  do 
których  jeszcze  należy  dodać  okolicę,  żupę  Błonie  (Płoni)  na 
pohłdnie  od  r.  Hoboli,  między  r.  Nutą  i  Błoną,  lak  zwaną 
cerra,  provincia  luterbok,  od  którój  na  zachód  wychylała 
sUę  cz4|stka  t^^j  żupy,  mianowicie  Belzig*  i  na  południe  przytykała 
do  serbskiej  żupy  Serbiszcze.  Zupa  ta  wzmiankowana  w  dyplo- 
macie Ottona  I  r  ^4^  i  Ottona  II  r.  975,  pod  nazwą  Płoni,  (Bło- 
nica) potem  r.  Ligy  provincia  Błoni,  zwala  się  także  Zaucha'*^*) 
i  j-  Sucha  i  aż  do  tego  czasu  zwie  się  Sucha  (Zauche). 

B różanie  zjawiają  sie  dopiero  w  XII  w  pod  nazwą  Bri- 
rani^)  nad  Iloboła.  Lelewel  upatrywał  ich  we  wzmiankowanych 


ŁAmiroia  i.  Oloi  Niemiec,  pU/.ąc  <]okiimcnf  r.  9.]6,  naptsjl  „potowe  Kisu  n^<>ft^i" 
«an)i)«t  „R  c*  r  k  i ,"  co  kaiily  Stuwianin  pojmie.  Ale  niemieccy  hadactc  cnajdując 
tsTBJ  tiAil  Hobola  Po  I  ej,  myili^  Ac  i  w  X  w.  taka£  annm  tu^łwą  hlnici:  mustulit 
ł  4  la  lego  Porci  popr^właju  na  Ho  rei.  BiuckncT  —  Die  SIawi*chcn  AnsicJcIungen 
1.  3  TfiDCŁUcni  prtckonywiiim  się  ł  nup  XVU(  wieku,  że  osada  la  £W»U  si^ 
ytitiSy  Pory,  otływiAcic  Bory  i  dopiero  póiiiićj  puckręcono  ją  na  Po  rej.  Ta- 
kim «}MMi:k1>em  docliod/.imy  du  Arojtumicnia  wyra/u  Porct  L.  j.  Bnrki.  które  mują 
loficniy  Kwi^fck  e  losem  o  którym  w  dokumencie   mowA, 

"•)     Siar.  STow.  J  .(4,  6  5.  607, 

**»    illlfcrdin^.  B.1JIT.  Cjnu.   132. 

'*)     ral»jV4.     Chfoa.  ob.   RiciltrI   —  .\ljrk  lUind.   I,   :j». 

^^  Brieannonim  et  Stoderannuruin  populi,  i]u\  HaYelbcrg  et  Brandenburg  ha- 
■*  iW  I,  38).  U  Słowian  i^atabskich  brig  =  brecg.  HelmoM  więc  pra- 
il   Hritani  =  Hriianie. 


przez  jjeografa  b<i  wartki  ego  Prissani ,  ***)  ale  Szafarzyk  nnspodzie* 
lal  tego  zdania.*')  Późnif^jsi  badacze  zgadzają  się  na  to,  że  Bre- 
2anami  zwano  mieszkańców  pobrzeźa  Łaby,  mianowicie  przy 
ujściu  Hoboli,  między  Labą  i  Doszą/*'*)  Widocznie,  ie  oprócz 
nazw  miejscowych  Nieletyczów,  Doszanów  i  t.  d.,  lud  zamieszkały 
po  brzegu  Laby  miał  jeszcze  inną  nazwę:  Brzelanow,  któr>xh 
Niemcy  przezwali  Priegnitz  i  nazwę  tę  rozszerzyli  na  cały  kraj: 
Prignilzmark. 


c)  Pomorzanie, 
Po  Tacycie  i  Ptolemeju  nikt  z  wiadomych  pisarzy,  nio  zaj- 
mował się  etnografiją  Pomorza  bałtyckiego.  Aeticii<i  Wokoło  r. 
500)  ledwo  dotknął  ujAcia  Odry  i  zauważa!  Ranów.'***')  Jomandeb 
w  pocziitku  VI  wieku  zapisał,  że  przy  ujściach  Wisły  mieszkali 
Widiwarti.  Jest  to  niemiecka  forma  nazwy  Słowian,  Whidów, 
t.  j.  mieszkańców  ziemi  Windski^j:  Windiwarii,  podobnie  jak  s\ę 
pisało  Bojowarii  mieszkańcy  ziemi  BojiSw,  Cantivarii,  mieszkańcy 
Kentu."")  Jornandes  zapewnia,  >,e  ci  Widiwarii  byli  zlewkiem 
riłinych  ludów  i  że  obok  nich  nad  morzem  siedzieli  Esti***)  t.  j. 
Prusy  plemię  litewskie.  Rzeczywiście  od  czasów  Tacyta  i  Pto- 
lemeusa  ujście  Wisły  leżało  na  pograniczu  Słowian  i  Litwinów, 
lam  wiec  mieszały  się  obie  narodowości,  a  jeśli  przyjąć  do  uwagi* 
że  ujścia  Wisły  odwiedzane  były  przez  Skandynawów,  a  nawet 
i  Rzymian,  wtedy  łatwo  pojąć  mieszaninę  ludów,  podobnie  do 
tego.  jak  dziś  widzimy  w  wielkich  miastach  nadmorskich:  Peters- 


'^)     Karotiy  YIIT.    3t. 

"^^     Star.  Slow.  (j  44,  f».  604. 

***)     HilfenUng,  BojT.  C.tan.  3;    Perwolf.  OpMaiiusaiun  7łi. 

")     WuUltc.     CoMntjyraphia    Aethici    Islrici    '     ^^'      ^  l    "     "  ■       ''^'   •  '^ " 

Nanos,  zamiast  Kanos. 

""(  Od  Vimlv4rr  =  mieszkaniec  windskićj  zictni.  p'  «.1i'hiih  Vin  iwi^l 
łi|)OtyUa  iiic  vv  «l{iintlynaw&kic1i  pnmntk^ch  i  xn.ic/.y  wiiitUUt.  iłowiaułlsi.  U 
r;a4T.  Ciau.  40. 

*')  Ad  liitus  autem  Oceani.  nbi  iribtis  fauctłm^  tlnenti)  Yistiilat:  tlutnlnii  clił- 
tnirilur,  Yiilioani  rcstJcm,  ex  "IWcrsJ**  n.itiunihus  »>ł;grc^ti,  posl  ntins  rtpam  OoeanI 
Itcnicsli  tenent,  pacatum  homtnnm  gcniis  ittnntnn.    Ue  Rełuii  iit*\  ■.     V, 


—    55     — 

K^^Kalkucic,  Nowym  Jorku,  gdzie  kr/y^uja  sir  vv  massach 
itii.'/IUv.onc  nnnxlowo:4ci  Po  Jornandesie  /.nowu  lat  d\vie:k;ii?  ża- 
dnych wmlomo^i  o  Pomorzu  nie  znajdujemy.  Nawet  w  końcu 
VIII  w.,  kiedy  z  najściem  Karola  W.  na  kraje  Lutyków,  o  Po- 
morzu Łiodrzanskii^m  świat  głoAno  mówii^  poc/ął,  o  kranie  mie- 
tity  Odrą  1  WJNła  milrzeniiił  panuje.  Ustroń  głucha,  daleko  od 
świata  cywilt/owam^j^o  poloiona,  nii.f  wzbudzała  ciekawości  dzie- 
joyiMjw.  Eginhanl.  okoJo  r.  800  ledwo  zdobył^sic  na  zapisani* 
2e  cały  południowy  brze^-  mor/a  Bałtyckiego  zajmowali  Słowanie 
I  E»ty.  Ale  za  to  on  pierwszy  wym<'łwił  nazwę  Słowian  na  Po- 
morzu, kiedy  tymczasem  Skandynawi  kraj  ten  po  swojemu  zwali 
WłHjnodlatid.  Wirdziano  ju>.  wtedy,  ie  Wisła  dzieliła  Weonod- 
bad  od  Witland  t  j  (xl  białćj  ziemi,**-)  pod  która  Sambiję  rozu- 
miano. JtM  na  Pomorzu  obok  Estów  (Prusów)  siedzieli  Wenedy. 
na  południe  od  których  mieszkali  Hobolanie.*"*)  Takim  sposobem 
Pomorza  a>.  do  r  1000  u  Skandynawów  pod  nazwą  WindlaiRl 
^tynęło. 

'  sąsifdnich    /   Pomorzanami    Lutyków  i  Obodrytów  było 
dużo  drobnych  ludów.  ;tup.  stanowiących  związki  ludowe.     Podo- 
bnie u  Serbów  -  LuAyczan   i  innych    Słowian.     Tak    być    musiało 
i  na    Pomorzu ,    ale    nikt   z    dziejopisów    nie    zanotował    etnogra- 
ficznego podziału  Pomorza,  nikt  nie  zapisał  nazwisk  miejscowych 
ludów.  Do  rzadkich  w  tym  względzie  pisarzy  należy  Ibrahim  ibn- 
lakob  Izraelita,  którzy  zwiedziwszy  Magdeburg,  Czechy  i  prawdo- 
podobnie Pokkę  prz«id  r.  965,  zauwa>-ał.  że  mieszkające  na  północ- 
i  sachiSd  od  pońslwa  Mieszka,  w  błotnistych  miejscowościach,  ple- 
rinitt    słowiańskie,    nazywa    się    ,.Awbaba"*,    ma    wielkie    miasto, 
okr^łono  morzem,  i   iz  bramami   i  portem;   ma   doskonałe  urzą- 
dzenia portowe,   wojuje  z  Mieszkiem,  a  silą  jego  znaczna,    króla 
[niem.1,    jednój    osobie   nie    podlega,    rz;idzi    się    przez   starszyznę. 
f*od   ita/w^  Awbaba    badacze    rozumieją    arabską    formę    nazwy 


'I     rTi^ijiiiis    > -imr.*    i    \VnKsl,nnii    pr£vil  r.  f^j*'.  biclowfiUi.  Mon,   fol.   I  ».   1 1 
*^    Kt61a  AlfłcilA  U|nv  acmuitłi  1871— rjoi),     Bidow&ki.  Mod.  Ł*o1.  I,  14. 


—     56     — 

[aszubOw,  domyślając  sie,  ie  miasto,  o  którem  mowa,  jest 
Gdańsk."*)  ?.e  Gdańsk  istniał  w  X  w ,  o  tern  z  innych  ^.ródeł 
wiadomo,  a  teraz  od  Ibrahima-ibn-Jakuba,  dowiadujemy  sie,  ^.e 
był  miastem  wielkiem.  handlowem.  Jeżeli  zatem  pr/ypomniray, 
źe  według  świadectw  starożytnych ^  w  I  i  11  wieku,  przy  ujściu 
Wisły  wiadomi  byli  Goloni/'^)  których  odnoga  morska  zwała  się 
Godanus,  wtedy  nie  wyda  się  niepodobnem  doprawdy,  że  mie- 
szkańcy Gdańska-,  w  VI  w.  Windiwarii,  Słowianie,  bytowali  na 
tem  samem  miejscu  od  czasów  Chrystusa. 

Nazwa  Kaszubów,  zjawiająca  sig  w  X  w.,  nie  od  razu  stała 
sie  głośną,  musiała  już  dawno  istnieć,  ale  nim  uzyskała,  jako 
narodowe  miano,  przewagę  nad  innemi  miejscowemi  nazwami, 
ludy  pomorskie  zwały  się  od  swych  siedlisk :  Lebanie,  Gdań- 
szczanie, a  zapewno  było  i  więcej  drobnych  ludów  miejscowycli, 
podobnie  jak  i  teraz  pod  nazwą  Kaszubów,  są:  Róbóki,  LesAki, 
Korczóki,  Leczóki,  Kjdląny,  Fetróki,  Bórowjoki,  Ziławjanie,  Kó- 
czewjoki,  Górali.  Polani  (w  okręgu  świeckim)  KrajniOki  (w  okr. 
Złotowskim  i  Bydgoszczskim  ).**";  Miejscowe  nazwy  nie  przeszka- 
dzały ini  nosić  ogólną  nazwę  Kaszubów,  jak  to  nie  przeszkadza 
dotąd  szczątkom  dawnych  Lebanów,  nad  r.  I-ebą  zwać  sie  Sło- 
wińcami.**') 

Ludy  kaszubskie  zajmowały  cala  wschodnią  część  Pomorza 
od  Wisły  do  r  Parsanty  i  od  brzegów  morskich  do  Noteci  i  ujścia 
r.  Drawy  do  Warty.  Na  zachód  od  r.  Parsanty  do  Odry  mie- 
szkał takłż  sam  lud,  jak  Kaszuby  i  Lutycy,  dzielił  się  w  staro- 
żytności na  drobne  ludy  miejscowe,  bo  to  było  w  obyczaju  sło- 
wiańskim,   ale    źródła   do  XI  w.  nie  przechowały  tych   nazwisk. 


"*)  llnut.cTin  A.i-G^K-pH  <»  PycJi  a  CiaBHiiaMK  PticrsbutK  1K79  s,  ji.  75, 
Al-Bckfi  w  piśmie  swcm  pnsytocjtyl  wyjtćj  jtocytowany  wyjątek  i  pwtn  tUwnigjsscgo 
Ibiahimii  ihn  Jakuba. 

•'^)  te  pod  Golonaml  wypadn  rn/,umitć  nie  Oolów,  3  0<l3ń<>RCx4n.  w»ha£An(i 
wyiij  T.  I,  §  8,  V,  5.  5.   116. 

•*<»>     Ccnow;»,     Skarb.  8«j. 

••|  Hilftfrding.  OttaiKii  Onball^  itii  n-ociioMJi  firpery  Dajilłłciatm  nripm 
1863.  &.  I.  20. 


—     57     — 

p..,.;..r--,  /  i)()anow;ifiiem  Poraor/a  \iTzei  Polanów  w  końcu  X  w. 
i  it  HUije   liic    cokohviek    wiadomy,  szoiególowszcgo   jedniik 

opisu  luilów  i  d/iojów  Pomorza   nie  mamy,  aż  do  końca  Xn  w. 

d)  Łużyczanie. 
Nil  ł^igach,  ługach  ciągnących  sie  od  r.  Warty  przez  Odrę 
do  Łaby  \  daiój  aż  do  r.  Ilmenawy,  w  miejscach  gdzie  przez 
?^Aroiytnych  poznani  byli  Łygii,  Lugii.  Lingi,  w  IX  w.  ukazują 
»ły  u  geografa  bawarskiego  Lunsici  z  dodatkiem,  że  mają  miast 
^^^)  W  X  w  nazwisko  ich  wzmiankuje  sie  często:  w  dyplo- 
mach Ottonii  I  r.  949  i  961.  Łusici,  u  Regino  r.  963  Łunsinzani, 
u  Widukinda  F.usiki.  u  Tietmara  Łusici."*)  Widzimy  więc  jak 
powv>li  (wi  Łygii^  Ługii.  aż  do  Łusici  w  ciągu  ośmiu  z  górą  wie- 
kOw,  kształciła  sie  pod  piórem  cudzoziemców  nazwa  ludu.  który 
na  liik.icb.  ługrtch  bral  od  nich  nazwę  Łączan,  Łeczycan. 
;,.'.<«an,  stoisownie  do  miejscowej  wymowy. 

llJAtorycy    myślą.    >.e   słowiańscy    Łużyczanie   przybyli   nad 
Łabę  w  VI  w.,  na  miejsce  opuszczone  przez  niemieckich  I>ygiów, 
Łuhiow.    Jest  to  wymysł,  niczem  wiarogodnem  nie  poparty;  od- 
rzucamy go   stanowczo,  czerpiąc  w  nazwach    miejscowych    prze- 
rknnanie,  że  od  I  w.  nieprzerwanie  siedział  na  rzeczonych  łąkach. 
Pługach  jt^den  i  ten   sam    lud   słowiański,   lechicki.  z  kuirego  po- 
WfttaU     Łeczycan  i>'     nad     Bzurą,     Łużyczanie    między 
Odr^  i  Łabą.   Łączanie  za  Łabą   nad  r.  Jasną  (Jetzel).     Obok 
bfych  ludów  było  wiele  innych,  od  miejscowości  biorących  nazwi- 
f*ka.    ale   >.e   łąk  i  ługów  Ijyło    najwięcej,    ztąd   i  posady  Łączan, 
Łu^yc/^n,    Łeczycan    były  najobszerniejsze,    a    nazwy  te,    zyska- 
wszy rozgłos,  stały  się  ogólnemi  dla  wielu  krain.     Z  czasem,  gdy 
Mc   wzmogli   nadwarteńscy  Polanie,   gdy  z  uprawą  łąk  i  wykar- 
czowani»*m  lasów,  zwiększyły  się  pola.  posady  Łączan  zmniejszyły 


*^-     Lumuł,  ctvitalc»  X>CX. 

**^)     FiJTTiiy    n.-i«wi5lc    u    SttafarrykA.     Star.    Slow,    ij    4^.    9, 


»>.    hify.    Lelewel, 


58     - 

sie  i  sama  ićti  nazwa  ustąpiła  pierwszeiSsUvo  Polanom;  Łęczy- 
canie  weszli  do  składu  państwa  Piastów,  zleli  się  z  innymi  luda- 
mi polskimi,  rozpatrzenie  których  wychodzi  po  za  obręb  niniej- 
szego działu.  Weimiemy  wiec  pod  rozwagę  Lużyczanów.  między 
Odra  i  Labą  zamieszkałych. 

Mając  siedziby  obok  Polanów  i  należąc  do  jednego  z  nimi 
rodu.  ŁuAyc/anie  byli  niczem  innem,  jak  tylko  jednym  z  tak 
zwanych  lechickich  ludów.  Gdzieby  granice  Łużyczan  spotykały 
się  z  granicami  Polanów  nie  wiemy,  jak  równie  nie  wiemy,  gdziu 
się  kończyły  ługi,  a  poczynały  pola.  Z  czasem  gdy  Polanie  wy- 
wyższywszy sie  nad  sąsiadów,  zagarnęli  do  swego  związku  po- 
rzecza  Warty,  Odry,  Baryczy,  Bobry,  dla  LuAyczan  zostało  miejsce 
między  Odrą  i  Łabą.  Najazdy  Karola  W.  i  jego  następców  od- 
kryły, że  w  IX  w.  Łużyczanie  tworzyli  osobny  związek  ludów 
nad  Kwiazią,  Nłsą,  Sprewją.  a  z  geografa  bawarskiego  przeko- 
nywamy się.  że  uważani  byli  za  lud  oddzielny  od  Ślęzanów,  Dio- 
doszanów.  Żarowianów,  Milczanów,  Serbów  i  Hobolanów.  Byli 
wice  Łużyczanie  jeszcze  przed  IX  wiekiem  ludem  osobnym,  nie- 
podległym, a  jeśli  zważymy,  że  ich  sąsiedzi  załabscy  Serbowie 
w  początku  VII  w.  mieli  już  osobnego  księcia  Detwana,  wtedy 
z  łatwością  pojmiemy,  że  i  Łużyczanie  przed  VII  w  musieli  mieć 
swych  książąt,  a  jako  lud  zasiedziały  na  miejscu,  sięgali  swym 
początkiem  w  głęboką  starożytność,  gdy  ich  łągi  i  ługi  dobrze 
były  wiadome  Rzymianom  i  Grekom  w  I  po  C-hrystusie  wieku. 
Łyżyczanie  mieli  grody:  Triebacz,  Łubachów,  Mroszna,  Grodzi- 
szcze. Łubusz,  Szupice,  Koswik,"**)  Dobryług,  i  wiele  innych. 


••')  w  nadaniu  Kenrykii  II  klasztorowi  Nienburyskicutt.  ».  .-■»  w^uuiyłj 
łluas  noslris  jurts  civłlaic«,  M  est,  Tricbus  et  Luiboclicłi,  Mrosuna.  EroihiMł.  Uuhi^ 
/lapisu,  GoslcYisii  cum  letriliuiis  sai%  ac  «»mnc  i]uicł]UKl  DicUwn  in  liencticlura  h»-~ 
huit  in  pJigo  l.usicj  Gcroniii  comitvilu  situin.  Porów,  Worli*.  Xcu<  Avch.  1  «.  ząI 
Schell/.  ficłiciiictuc  ticr  Oher-  itntl  Nicilcr  Lausili!  s.  4;,  Wszystkie  wyric7,łinc  gro>lM 
lo^ą  na  suckótl  od  t.  Sprewii.  LtibosA  nic  len  cu  niul  iMią.  u  Lchłu  nlcilftłcWa 
Laby  w  llcictłcrgftkjm  okręgu.  Grody  te  utoaczunc  la  ^  dziele  tnojcin:  Rys 
tUiejów  Serbo-Luiyckicb  litOi  r.  mapa. 


59     — 

MliTis/knńcy  ługu  w.  Łużyczanie  \vc(llu>^  obyczaju  słowum- 
skirgo,  opr«'ic£  ogólnego  miana,  ni'eli  jeszcze  nazwy  mieJ!>co\v« 
drobnydi  lu<lów,  iup,  najczęściej  od  własności  miejscowych  brane. 
Takimi  byli 

Holc^zntani*^.  albo  Goleszyńcy.  pogranicy  z  luty- 
-*V--ni  ludami,  nad  r.  Gol^^*^ziną.  wpadająca  do  Sprewii,  a  jest 
•  .  '  i  gród  Golesicin  niem.  Golschin  r.  i.^oi  castnim  Golzin.  Po- 
iu^ąmift  tegu  ludu  t)adacze  opierają  na  wzmiance  geografa  bawar- 
skiego u  któr<»gfo  jedynie  przechowała  się  nazwa  Golensizi.'') 
Uc  wmilomość  Bawara,  według  H.  Ireczka  stosuje  się  do  Hole- 
ticów  w  okolicach  Opawy  morawskiej '-)  i  w  oczach  dziejopisa, 
nute  My  wycUi^  nie  stosowną  dla  łuAyckicb  Goleszińców,  W  tym 
nuits  l>rzy^^uguje  nam  topografia.  U  Słowian  nadbałtyckich  ho- 
ItfiAAina  oznaczała  miejsce  gole,  pustochę ''^J  Nazwa  rzek  Gole- 
***Hy  *  tjrodu  takiegoż  imienia  charakteryzują  miejscowość\  która 

rr Tscif   le^ułn    w    okolicy    podmoklój,    pustej.     Mamy    więc 

\'k^t  pochodzenia  nazwy  ludu,  który  i  bez  świadectwa 
ifrografa  bawarskiego,  pobyt  swój  zapewnił  wzniesieniem  grodu, 
poini*^  przez  Niemców  na  zamek  (castrum)  obróconego."*) 

Siu  pianie    z    nad     rzeki     Słupy,     wpadającej    do    Odry, 
[liankują   ^ic   często    w  dokumentach    X   i  XI  w    pod    nazwą 
oli,    Srlpuli,''^')    w    ich    kraju  leżał   gród  Sulpicy  pograniczny 
f  Polska. 


"')     Ll1cvccI.     Naro.lv    YIU,  24.     S^afAr^yk  ij  44.  9.  6t6. 
^)     (rcc£ck.     Slow.tnskc   Prawo  I  s,   J7. 
^)     KorirA'  huly.  Ii<jl*tn-a,  niepłodna  kramu  =:  h  <j  t  a.     Pful.  Pomniki 
rMl..l.i.n      Ct.  M.  Serb.   i»/ij  V  224.  238. 

W  polowie  XII  w.  kuktclani  albo  ImrgjjrMfy    Welińscy   wywiMzili  swój 
|jl;'*44   (  |M.-»u<nvici  GoUcn  w  Jul.  Lu&ycAch  i  zwati  sic  Burgiafami  bald  von  Golscn. 
¥.  Wrłiui.     Knothcf.  Gtsch.  łhr  OhijrlaiuiUer  AJcU,   1879  s.  248. 
^     W    i  h  MUi>n.i  I    T.    OiS,    ąhi,    r.  967    Uuaici    cX    Scipoli;    w   f.:i- 

diił    bi  ii-.Iiifyii    piici    |U|>ic/^    Ji>na    raku    968    LuJtici    ci    Sc1[.K>li. 

PUtnar:!  pm)  r.  907  I.nsici  el  Scipuli.  r.  99^)  Selpuli  |>oc:u<»  r.  1007  t-UKtci.  /jra 
uli.     Nt^ktt^ny  lMv1acxc  tych  Sclpuli  !»siik»li  nail  r.  Pobi^.  mniemając,  Ic  na- 
Mkac/y  Mary  km]  —  alic  l^mU  wie  es  Ruch  noch    hcim,  rcichlc  oiUich  a" 
T.   \VoTb«,  Nfue  Arch.   f,  338.  Pewniej  jeilnak  upatrywać  ich  na-l  r.  Słupią. 
^Ir,  Star.  Slow.  t;   14,  o.  s.  M6. 


Zarowianie  okoliczni  mtesEkańcy  ;?[arowa  (SoraU)  Wła- 
dzy rzekami  Nisa  i  Bobra,  wzmiankowani  u  Tietinara  pod 
nazwą  Zara  n  1007/**)  później  w  dokumencie  r.  1301  ziemia  \ch 
zwała  się  prowicia  żarowe.'")  Według  Lelewela  nazwę  tego  ludu 
przypominają  Seravici  wzmiankowani  przez  geografa  bawar- 
skiego. •**) 

Drebo wianie  wzmiankowani  przez  kronikarza  KozmęT 
obok  llorwatów,  Siezanów  i  Bobrzanów.'**)  Kraina  ich  prawdo- 
podobnie leżała  na  południe  od  Źarowianów,  miedzy  rzekami 
Nisa  i  Kwiazia,  w  okolicy  m.  Trzebię  (Trieber)  po  granicy  le 
Śląskiem  i  Milczanami  Lelewel  wysunął  icli  za  daleko  na  j>o- 
łudnie  Zgorzelca. ****) 

N  i  z  o  w  c  y  wzmiankują  sie  w  dokumencie  roku  965  jako 
Niciti  (i:>agus)  i  u  Tietmara  Nice  (provincia),  miedzy  r.  Sprewj^ 
i  r.  Nisa  pod  Slupianami.  W  icli  żupie  prawdopodobnie  leżał 
gród  Niemcza  nad  r.  Nisa.  w  którym  Czesi  szturmowali  Pola- 
nów r,  990. 

Lupogławcy,  czyli  Lupianie  u  geografa  bawarskiego 
Łupiglaa,  z  obja-^nieniem,  że  mieli  trzydzieści  grodów.'*')  Siedzieli 
nad  r.  Lupą  wpadającą  do  r.  Nisy.**-J  Szafarzyk  znajdując  w  in- 
nych miejscacłi  Słowiańszczyzny  nazwy  Lupogłowa,  Lupoglawa 
mniewał,  że  nazwa  ta  znaczy  tyle  co  łilawa  t.  j.  wierzchowina 
rzeki,  jak  Upolilawy  na  r  Upie  w  Czechach,  Pribinaglawa  u  Ser- 
bów i  t.  d.,  dopuszczając  przytem  możność  mytologicznego  zna- 
czenia tej  nazwy.***)    Po  geografie  bawarskim  nikt  już  nie  wspo- 


'•*)    I-Uiici»  Zara  et  ScIpuH.     Thielmar  VI.  zą. 

*')     SzafAr^yk  t;  44,  9,  618. 

"»)     NaroJy  Viri,  32. 

'**>  W  flkcic  fundncyi  biskup.  Prużskicgcj  (r.  973)  Chrouatł,  /łasaiiic,  Ticboa^ 
ane.  Boboranc.  Przywilej  i^ginal ,  ale  odgłos  jego  pijEccbowjit  ftię  w  ndtUnio  ITco^ 
tyka  IV  r.   108A,  prsylocionym  u  Kośmy.     Chr.  Boem.  II,  37. 

***)     Xatody  —  mapa. 

"'I     LupigUa,  cWilatcs  XXX, 

**)     Lelewel  —  Narody  24. 

»*)     Star.  Slow.  g  44.  9,  6i8. 


—     6t      — 

i^upocfrawach ,    nazwa    ich    znika;    widocSm^^nScSeBiT 
Dbie  nip  a<kil>yli.  W^xy^tkie  te  drobne  ludy,  jak  powiedzieliśmy 
jc  naxwy  miejscowe,  należały  do  większego   ludu,    który  się 
zwal  Łużyczanami. 

Na  pogniniczu  między  Lutykami,  Polanami  i  Łużyczanami 
^mń  Odr^  cokolwiek  wyżój  ujścia  Warty  był  jeszcze  jeden  lud: 
Lubuszante  z  grodem  Lubuszem  nad  Odrą.  O  tych  1-ubu- 
\zanach  wspomnieli  Adam  bremeiiski  i  Helmold.  jako  o  jednym 
z  ludów,  zamieszkałych  miedzy  Odra  i  Łabą."')  To  podało  po- 
Ofiid  badaczom  do  zaliczania  Lubuszanów  do  grupy  Lutyckich 
ludów.  Szafarzyk  zaliczał  ich  do  Lużyczanów/*-^)  My  zauważać 
'vu.niśmy:    i)  Lubuszanów  nad  Odra  nie  wypada  mieszać  z  mic- 

.  i  rami  grodu  Lubusza  (Lebus)  niedaleko  Laby  w  okręgu 
Herchrf^skim.  o  którym  wspomina  Tietmar  podczas  wojen  Bole- 
.*iUwa  Chr.  z  Henrykiem  II;  z)  Ujarzmiwszy  Łużyczanów  r.  gój. 
iemcy  Lubusza  nad  Odra  nie  tknęli  i  do  kogo  on   należał,  nie- 

lomo,  później    gród  ten  okazał  sie  w  rekach    Bolesława  Chr., 

łeby  Chrobry  zdobył  go  od  Niemców,  dzieje  o  tem  nie  mó- 
wią. Widocznie,  że  Polanie  jeszcze  od  Mieszka  I  gród  ten  po- 
sUdali  bez  przerwy:  3)  po  odpadnięciu  Luźyc  od  Polski  r.  1032 
LuboRZ   pozostał    przy   Polsce  jeszcze  dwa  wieki;   4)  W  X  i  Xl 

różnica  mowy  ludów  nad  Warta,  Odra,  Sprewia,  Hobola 
isiata  tak  być  mała,  iż  niepodobna  uwierzyć,  aby  Adam  bre- 
meń^ki  i  Helmold,  opierając  się  na  odcieniach  mowy,  potrafili 
rooEgatunkować  ludy  słowiańskie  i  na  tej  podstawie  Lubuszanów 
zaliczyć  do  Hobolan.  A  co  się  tyczy  zjednoczenia  politycznego, 
to  w  dziejach  nie  znajdujemy  śladów,  aby  Lubuszanie  występo- 
wali kiedy  wspólnie  z  Mobolanami,  Luty  kami.  Z  tego  wypada, 
tt  Lubuszanów  nie  można  liczyć  do  Lulyków:  Byli  oni  przej- 
ęciem od  Polan  do  Łużyczan,  a  do  których    by  sie  bardziój  zbli- 


S     >m.k  1.1   jlti  Sclavciruin  pupuli,  q«i  inler  Albinm  rt  OJilAfam  tlcfjunt,  sicut 
HrttcUi.   qiii    )UXU    Habolam    nuvium.   cl    Dox;ini,    LeuhitA/i.    Wilini   cl  Stotle- 
'         1  Atlnm  Brem.   II,   18.     Lcubu/.  i,  Wiliiil.    HcImoM  I   2, 

g  4ł,  9  ft.  617. 


^H  —  nie  wiemy.  Być  może  a2  do  najęcia  Niemców  za  czasów 
Mieszka  I  bytowali  spokojnie  w  nadodr/at\skiej  krainie,  jako 
ludek  nie  należący,  ani  do  LuAyczan,  ani  do  Polanów  i  dopioro 
wtedy  gdy  szturmy  niemieckie  nad  Laba  /a  Henryka  Ftas/nika 
i  Ottona  I  pobudziły  Lużyczanów  szukać  związku  z  Polanami 
i  oni  ulegli  konieczności  przyjąć  zwierzchnictwo  polskie.  Moźł?niy 
więc  Lubuszanów  zarówno  liczyć  jak  do  Polanów  tak  i  do  Luiy- 
czanów,  bo  w  gruncie  wszyscy  byli  dziećmi  jednćj  matki.  Z  wej- 
ściem jednak  do  składu  Polski  za  Bolesława  Chr.  Lubuszanie 
zyskują  więcej  wyraźne  położenie:  posiadłości  ziemi  lubuskiej 
z  lew^j  strony  Odry  sięgają  do  r.  Slupy,  a  z  prawej  strony  Odry 
aż  do  ujścia  Noteci  do  Warty,  Biskupstwo  lubuskie  ufundowano 
w  XI  w.  dopełniło  zlanie  się  Lubuszanów  w  jedno  ciało  z  res2tą 
ludów  polskich. 

e)     S  e  r  b  y. 

W  głębokiej  starożytności  miano  Serbów  przysługiwało  na 
ogromnych  przestrzeniach  ludności,  nim  sie  wzmogło  drugie  na- 
rodowe miano  Słowian,  o  czem  pisarz  VI  w.  Prokop  szeroko 
rozpowiedział.  W  IX  w  geograf  bawarski  upewniał  iJt  kraina 
Serbów  według  własnego  ich  zeznania  była  tak  wielka,  ).e  wszy- 
scy Słowianie  z  niej  wyszli.*'**)  My  bierzemy  pod  rozwagę  w  Wrti 
miejscu  tylko  Serbów  nadłabskich,  o  których  pierwszy  wzmiankę 
uczynił  Vibius  Sequester,  zapisawszy  że  Laba  w  Germanii  dzie- 
liła Swewów  od  Serbów. **')  Złudzeni  hypote/ą  o  osiedleniu  się 
Słowian  nad  Labą  dopiero  w  VI  w.  i  opierając  sie  na  zapisku 
Vibiusa,  badacze  zawyrokowali,  że  Serby  z  prawój  strony  Laby 
przenieśli  się  na  lewą  jej  stronę  w  VI  wieku,  po  wywędrowaniu 
ninmieckich   Swewów   dalój   na  zachód.*"*)     Ależ  Yibius  nie  po- 


**)  Zcriuani,  ąuo<\  tunlani  c^t  rc|>num,  ul  cx  en  cunctAc  ^cctc^ 
cxortae  sini  cl  ttriyinein,  sicul  »nifmanl,  Mucunl,  T«  wyraey  Huwan  v^ 
Serbów  łiaildunaj6kłch, 

•*')     Albis  GcnnAiłuc   Siievoi.   a  Ccrvcciis  tli>i(1it.   miitfUur   tn   Oceuiium« 
rtuinin,,   fun.  L-w. . . 

•*)     UIcwcl.  X;m>(!y   Vtlf .   57.  60. 


lit 


-     63 

I  wtedziAl,  aby  Sorby  siedzieli  z  prawej,  a  Swewy  i  lewtij  strony 
Łttby:  moylo  być  i  na  odwrót.  Ostatnie  przypuszczenie  nie  wyda 

[się  nicprawdopodobnem,  jeśli  wspomnimy,  że  pod  nazwą  Swe- 
WÓw  itaroiyini  pojmowali  Swawów  =  Sławów.  Słowian,  W  la- 
kiem zrozumieniu  rzeczy  »lowa  Yibiusa  przybierają  wiarogndne 
snaczcnio;  Serby  siedzieli  z  lewej  strony  Laby,  a  z  prawej  Sło- 
wwni«,  miejscowego  nazwiska  których  Vibius  nie  wymienił. 

Wskazane  świadectwo  Yibiusa  o  Serbach  nad  Libą.  we- 
dtug  badaczy  ma  być  stosowane  do  Serbów  z  prawej  strony 
Laby  dla  tt-go  je&zczc,  że  i  teraz  bytująca  nad  r.  Sprewją  sło- 
wiańska ludność  zwie  się  Serbami.  My  t^  sprawę  pojmujemy 
inac/ej.  Z  pisarzy  od  VI  do  X  w.  nikt  Lużyczanów  nie  na- 
zywał Serbami,  gdy  tymczasem  nazwa  Serbów  często  sie  wzmian- 
kowała dla  oznaczenia  ludów  między  Labą  i  Solawą."")  a  nawet 
i  dal^j  w  Turyngii,  bo  Durzyńcy  byli  takie  Serbami  *'") 

Słowianie  z  nad  Menu,  Włtawy  (Fuldy)  Wirawy  i  Laby, 
od  gór  czeskich  a2  pod  Magdeburg  i  do  łużyckich  ługów  two- 
rtyli  osobną  grupę  ludów  od  sąsiednich  Lutyków,  Łużyczan, 
Sfeiianów,  różną  nieco  z  wymowy,  a  więcej  z  politycznych  zwią- 
zlców.  W  bojach  przeciw  Frankom  i  Niemcom  w  IX  i  X  w. 
ruzem  z  załabskimi  Serbami  występują  i  Milczanie,  których  sie- 
dziby leżały  na  wschodnim  brzegu  Laby,  gdy  tymczasem  sąsiedzi 
ich  Łużyczanie  trzymali  się  w  stronie,  a  w  X  w.  weszli  w  zwią- 
zek z  Polanami.  Niema  więc  powodu  w  epoce  od  VI  do  X  w. 
zaliczać  Lużyczanów  do  Serbów.  Dziś  po  upływie  lat  tysiąca, 
Słowianie  z  nad  wierzchowin  Sprewi.  w  okolicy  Budyszyna.  za- 
ittiasŁ  uga^lój  nazwy  Milczanów,  zwą  się  Serbami,  a  ich  sąsiedzi 
\  bfocia    na    ługach  Łużyczanami,    nie    wyrzekając   się  wszakże 


••(     r   l-u  li-gji*  r.  Ojo  !5ti[bi;    u   Kginhartla  S  u  r  b  i,  Surabi;  w  Annal. 

MfM«Uc.  Sfurbi:  w   Annnl.    Kuldcn    i  Bertinctt.    Soubt;    u  Rc(;inutia    Surbi; 

V  Cf*Vi.  H^LH-u^^k..    Juxta    illos  (llcbrdtli)  tat  it^io    iju;ic  vocalur    Surbi,    in  qiia 

Uiri.  rii    i-liiic*  iunw  i^uoc  Imlłcni  clvit*llc^  1..:  u  ftii4;lo-Mxon.  pisauy  Siirpi:,  Suife; 

varbia«)UAC   nunc    (to5cł — 1 058)    SaKonin    dicHitr.      Uiclowfcki,    Mon. 

Powo.l)   (i;.  In  wyjlej  T.  I.  «J  8t  7, 


i  ogólnćj  nazwy  Serbów,  chcnńai:  dawnit»j  tak  sie  nie  naxyivan. 
Niemcy  opanowawszy  ziemie  Milczanów  i  Luiyczanów,  lamiK- 
szkałe  tam  ludy  oi^ólnie  zwali  Serben  -Wenden .  wpływ  rząóu 
i  szkól  rozpowszechniły  te  na/wy,  a  dążność  patriotów  serbł> 
łużyckich  do  zespolenia  szczątków  ludności  słowiańskiej  nad 
Sprewją,  podniosła  nazwę  Serbów  jako  narodowe  miano  nie 
tylko  dla  potomków  Milczanów,  lecz  i  dla  Lużyczanów. 

Do  ludów  Serbskich  należeli: 

M  i  I  c  z  a  n  i  e    także   M  i  1  c  y    zamieszkali    na    pochyłości    gór 

Czeskich  do  błot  i  jezior  stanowiących  granice  doi.  Łuiyc;  na 
wschód  posady  ich  ciągnęły  się  do  r.  Kwiazi  (Queise),  a  na  za- 
chód do  Laby.  Najdawniejszą  o  nich  wzmiankę  znajdujemy 
u  geografa  bawarskiego*  pod  nazwą  Milzane"*)  i  w  potwier- 
dzeniu przez  papieża  Jana  (r»  968)  fundacyi  biskupstwa  Miszoń* 
skiego,  Milczsane."^)  W  końcu  X  w.  zjawia  się  ziemia  Mi  Iza, 
jako  pograniczna  z  państwem  Mieszka  1."'*;  Późnićj,  w  czasie 
wojen  Bolesława  ("hr.  z  Henrykiem  II,  lud  ten  staje  sie  gło- 
śnym,**) a  kraina  jego  zwie  się  Milsko."*)  Nazwa  Milczanów 
dotąd  nie  objaśniona.  Szafarzyk  mniemał,  że  niegdyś,  pr^ed 
rozejściem  sie  ludów  słowiańskich,  bytował  miedzy  Tatrami  i  mo- 
rzem  baltyckiem  silny  szczep  Milczanów,  na  pograniczu  Polski 
z  Litwą,    którego   latorośle  są  Milczanie    w^    Lużycach  i  Dacyi "") 


»ł)     MiUan«,  civitatei.  XXX. 

***)     Honumniu     Scriplorcs  rciuni  Lu!«;Llicarunł,  I.  s     5* 

•")  W  Hokumence:  darowizna  Gnie/n.i  stolicy  apobloJskićj  ^o95  —  ^)C)6)  wxmtan' 
kuje  sie  ,.tcrra  MiUae.  el  a  fine  Mil/..ic."  Wyciąg  b  ctokumcmu  u  Muratnri  —  Afi- 
tiquitaic!»  Italicac  niedii  aevi.  T,  V.  &,  Hji  bis  /.  (powodu  omyłkowej  pagimuryl^ 
takke  u  Biclowsktego  M.  P.  [.   148. 

•*)     U  Thictnura  —  Milucni,  Milceni.  Mllcini.  Mihicni. 

»»)  MiU;ivia,  MiUania,  MiUina,  MilsA  (pagus).  S^uiTar/yk,  Star.  Slow.  ^  %ą^ 
lo,  s.  619;  I,clcwcl,   Narody   Vin,  24. 

"*)  Wzmiankowanych  u  j;cograf.i  hawar^kiego  Mit  0x1  Se^furjtKł.  pTJLyjmiijr 
«a  Milctan;  Lelewel  fo/.patrujiic  <apisek  Eco;;rafa  bawarskiego,  tych  Mitoxi  nic  m- 
scyl.  Zkad  pcwnoić,  Xe  \U\oii  nic  Milostiie  lub  |K>dDhnte,  n  koiiieoikic  Miki»  Mii* 
cxBnic  ? 


mjry:  miUiniN  milżinos,  w  lotewskićj:  milzis.  milzeaia,  mikę  vlrs. 
mające  dntąd  znaczenie  Obra,  Wielikana.  Szafarzyk  uważa  tr 
tłierozdzrclnc  od  narodowego  nazwiska  Milcxanó\v,  przypomina- 
jące dawne  sąsiedztwo  ludów  i  międ/.y  nimi  boje.*"*)  Gdy  je- 
dnak ideniycznoś*^  nazwisk  ludowych  w  Słowiańszczyznie  zupeł- 
nie nie  dowodzi ,  aby  jeden  lud  miał  pochodzić  od  drugiego 
takiegoż  samego  nazwiska,  a  wędrówka  od  granic  Litwy  Mil 
czaniiw  i  związek  ich  z  Mileńcami  w  Peloponezie  i  Milczanami 
w  f^olgaryi  jest  tylko  prostym  domysłem,  nie  możf;my  przyjąć 
zdania  znakomitego  badarza.  jakoby  nazwa  Milczanów  była  iden- 
tyczna z  Obrzynami,  Wiclihanami.  Wolimy  .szuka<^  źródła  jój 
w  nazwach  miejscowych.  Otóż  znajdujemy:  Milczany  (Miilsen) 
W«i  g.  łużycka,*")  Milicz  nad  Baryc/4  i  kilka  innych  osad  tego 
nACwiska  w  Śląsku, *^^)  a  jest  także  wiele  podobnych  nazw 
W  Kujawach,  pod  Karpatami  i  w  Czechach. *"')  Są  i  rzeki: 
Miłków  po  granicy  Mołdawii  z  Wałachij^,  Milica  dopływ  Sali 
frankońskiej,  Milda  dopływ  z  gór  Czeskich  do  Łaby  (w  Saxonti). 
Z  teco  widzimy,  że  nazwa  Milrzanów  poszła  nie  w  skutek  przy- 
miotów jednemu  ludowi  właściwych,  a  z  innych  ogólnych  przy- 
tzyn.  kryjących  się  w  nazwach  miejscowych,*  szeroko  po  Slowiań- 
C2V/nu'    rrł/pfnvs/H<bnl(>nvrh.      I.ł^cz    vrdv    dotąd    nio    doriPczono 


•*(    Z  gTccktch  ^lifauy  wioilomo,   Ic  w   Pcło|v«nczic  bytowoli    siowirtftscy  Mi- 
fi  (J/riTy^/or)  i  Jc/.iercy.  Płcrw*izych  Si^łfdrzyk  przyjmuje  tu  MilcAc^w,  Milc^nn 
Slow,  1$  }(X  5,  7ĄĄ,)   flilfrHing  natuę  ti;   wyUbiłnt:    MilAttic.    (H^CKMii  itCn* 
iTTp'     ♦'  ■:'nTn»  n  ToJirnpT  r.   18595,  ły).   l.cUwtl   lostawil  Mitenki.  (Kaic.iy  VIII, 
^1  1  al)cc.vll'jw.i  s,  815  , 

**(     Star,  Slow.  §  44,  lo»  s,  619. 

Zar^ftiiki,  Tmianu  K*^)g  rufie  sn  r. 
•%     Knifr,     D6rfcr-Vcr*clcbn,    von    Schlrsiett.      Milioe    w  ob,   Racibor,   MdicA 
Kosel,  Milnow  w  obw.  OUwjik..  Mil/ig  ^  MilsUu  w  Głogowskim. 
•I      W   CEcchacli  wsi:    Mflczin,  Mikzowiei,    Niilciowicc.  Mikeicc.     W  Kuja» 
wach;   UiUyi)  i  MiUyn«:k.  Pod  Knrpjłtami:     Miktycc   w  Pr«t;nł.,   Miłków,   w  iłtMk., 
"  "       .    H  ^ACX„  MiUk  Um^e,  Milnica,  Mtlno  w  /]<■»€<„  Mikii  albo  Mlkw  w  SauocU. 
Ii.  mic^flcowo^ct  w  Galicyt  l  l.odcmieiyi   l^Sj- 


^=^  66     — 

orl  jakiego  by  pierwiastku  pof^i^ły  nazwy   rzeczone,  nie   mo^Łemy 
powiedzieć,  czy  były  topograficzne,  czy  rodowe.'^*) 

Nazwa  Milczanów  przysługując  ludowi  nad  wierzi 'mo\\  mami 
rzek;  Kwiazi,  Nisy,  Sprewi,  HaJsztrowa,  dla  odróAiiienia  od  są- 
siadów, była  tak  głośna  w  IX,  X  i  XI  w..  Że  lud  ten  nie  inac/rj 
jak  tylko  Milczanami  zwano.  Z  ujarzmieniem  jednak  ludu  nazwa 
ta  zgasła,  a  została  jedynie  nazwa  ^5e^bów.  Pieśń  z  Xt  wieku 
o  ,,*;erb5;kiAj  zdobyczy"  przechowała  a  i  dolad  w  pamięci  ludu 
wiejskiego  nazwę  Serbów,  a  o  Milczanacłi  lud  dawno  zapomniał. 
Czy  nie  jest  to  dowodem,  że  nazwa  Milczanów  b3'ła  prędzej  mie*]* 
scowa  niż  rodową?    Głównym  grodem  Milczanów  był    Budyszyn. 

Od  Hal-sztrowa  na  zachód  po  obu  stronach  Łaby,  gdzie  teraz 
Drezno,  aż  do  granicy  czeskiej  leżała  żupa  Nizin  u  Tietmara  po 
kilkakroć  nazwana  Niseni,  Nisani,  a  w  Xl  i  XII  wieku  Nisanc 
(provincia).***)  Najwcześniejsze  o  ni<^j  wiadomości  czerpiemy 
z  aktu  Ottona  I  r.  c>68  fundacyi  biskupstwa  Mi^ońskiego,  który 
jasno  oznacza  położenie  kraju  (regionu)  Nizen,  Nisin  po  granicy 
z  Czechami.'"^)  Nazwa  lego  kraju,  czy  żupy  oznacza  nizinę 
i  innego  tlómaczenia  nie  wymaga.***'^)  Od  miejscowości  lad  zwał, 
się  Niżani  e. 

Od  wzmiankowano]   żupy  Nizin   na  zachód   po  granicy  cze- 


*<**)    z  wyić)  pT£ytoc£onycłi  nuftw  osad,  jedne  jflk  Milics,  MO»k,  Milik.  Mil- 
nitn.  Milnn.  MUcf.a,  MilczAwicś  nosw  cechy  »a/.w  iniejscowycli.  poilohaie  Jak  i  r/.eltł; 
Miłków.    Milicz,    Milda;   inne   jak    Miłków,  Milczyn,    MiUsany,  Mil*:2nwicc,  Milciye 
nioAiuhy    lUiuć    i&   osobowe,   JcUiljy    było    wiiidomu   od    jukicgti    łmu^nia    pocWidc 
W  wkim  razie  mo/.nuby  hyli>  wnieść,  Px  Milkow  i  MUccyn  były  Uworaiat  t  ).  wU 
snościa  in-lywidu.ilna,  n  MilcKiiny.  Milciowice,  Milcsyce  wLasfio4cif  rodo^^f. 

lOS)  W  dyplnmie  Henryka  U  f.  1013  Xi&ani,  póiiliłj  r,  |o7t  |m)vind«  Nina, 
r.  ii>qi  Nisani,  1140  i  it,}4  Nifi^n  provinctd,  Gcrsdorf,  Cotlu  dipl.  Sasoniac  K. 
33.  38,  47.  48. 

<'H)    O4I  hódcl  Odry  da   jćrddeł    I^by,  potem   na  <;acli<!i.I,  głJKio  iwtkatęćie  nic 
dwucli  regionów  B  e  li  c  m  et  N  i  s  e  n  c  n  ibidrm  nitra  Attfcam.     Z    < 
jnk    rti\4iMc    i    r    Isoniinniicyt    fandaryi    bisltupslwa    Miw>ńskic;;o   \>nc / 
(t.  q(*SV  nuilLiKł  tiwuź.nć,  /c  f*rnnic»   t\txu\  Nisen.  Słsin  na  incliAd  nd  Latiy,  był   ła«  1 
grtinicy  CKwUićj  du  JLródtl  ticki  Mildy  Wschodniej.  Hoffmann.  Scrtp.  Uci   Iik.m  v 

*^^j    Sjutrauyk  mnłemnl.  ic  natw«  Nijttn  pnYSl^ła  nt\  r/ccAki,  al 
Ni)<xc,   nicmicck.  >»obficn,    jak    Nise  miaMo  i  Nisra  ixck;i   w  Scibh  t;  .  |. 


<k\^]  i  u  'Aierz:ho'.v:r»  r  M:*.  :v  lvżał.i  2-:ra  Siku  ■:: y  c  \\  rry 
Chutyoy.  ^*  k:  r-ż-  -  A-:a::•-.::^v:i  r;a::\y  ;:'..p:vr.:'  :  k  :..:..  X  \v  =  ( 
Byli  to  ><:ku^y:y  ^v-c^  in:.  •:/>!:  i:?u  :-i::"v:  nri  j  T-i^  r^arh 
cz«^skił.h    n:>;'-/:y    Kar:"/.-r.:'A    :    L^t-a.  .:J    k:  'rv:h    •:dr  ^ r»:*iiż 

\vvn.i::a  /•-;:,»=•    ^irau    Szk-.;*:vc  »  a-  /:i.:h:--:-v.:r   w     ko'::v  I.::.^ka. 

r-  Retą.  tak/*-  kT'*.-:  Szkutlycy  i  :;;r.v  c^^aily. "" 

G  łorr.ac  y  r-:-  ri:-n:!e:k.:  Dcr.-.-r:::::!::.  I^-.-lrrr.ri:^:.  by::''.va!; 
z  I^wA:  >irony  L\':.y  'A'  ok-J-licy  rr.ia^ta  Mi^zn.i  ai  d**  r.  K^imio- 
nicy:  rrArW  Ni/ir. •.■'.%'  r.a  połud:-.iv.  S/kuuy.ÓA  na  Za:h'i.:.  X:- 
/vc«"iw  ra  p;łn-^  :  '.v-''h:d  Dali  ^*:-  i-  zr.^i.:  w  ror/atku  IX  w.. 
W  wr.*nach  z  Kan-I-.-n;  W.  -ak-j  :u  1  ^'.-■ly  i  Vł::ny.''"'  Prj/kr— 
eona  w  p:^rr.a-:h  łacińskie h  ich  nazwę  p:t?rvv>/y  T:e:;n:ir  riap:>ał 
prawidł-' w-.'  Gli-niaci.  c':ya^niw-7y.  /'=*  riaz'.V;t  t.i  po</ła  oJ  /ndła 
(iłiin:a'z.  kt'''rv  n".:».-^zkań';y  cziią  na  :/\vyLv;rr.ą  larz.;!  .''■•  S.itna 
i\<-ka7'-*vvka  T:r:r:iara  o  pochod/ł^nui  r.a/wy  Gł:maczJ\v  .'d  na/.Ay 
źró  :ła.  zap'?An;:i.  żv  ra/wa  ta  '[»yLk  t-pc-i^^^r.łfiwna.  o^ja-^nir-nia 
którr]-;  wypaca  -/uka-'  w  /nacz^;v.v.  na/.vy  (.ił.»!v,av  W  staro- 
po!^k;»*-;  ir.o'v:ł;  wyraz  triom  o/na-^/.-.l   ;*yn.  c:*.-/.   co  ł' :p  ■\v*a.!a 


Ł*  7Ł\    •V.    :-     : 


.•:.-;r.X-.   r 


iii.    ■. 


;   M  :  "\     ■      1..'  V. 


(IV. .>..!'    -eh.  I.  i^  ..    :   I.      .r:/    :«:./.:  - 


I"..:.-. 


::•  .   P::  :  v..:  !II.-.. 


!     'A  i-     .  w      "A  - 


LI^wl.  X..r    '\    Vni.    I 


af  ;■'!.-:.    .    '  ^^,  .    'ii':;.'-/:  c-:  l" -lo    i::-  I.  .     -  i    •  ■ 


—     68     — 

zupełnie  znaczeniu  nazwy  źródła  Głomacz.  które,  według  obja- 
śnienia Tietmara,  rozlewało  się  w  bagnisko,'*-)  U  Głomaczóxv 
liyły  grody:  Glomacz  (Lommatscbj.  Doblin  (Dobeln),  Cyryn, 
Sirela,  Boruz.  Miszno  (Meissen),  Mochow,  Mogilino.  Glupp  (Leibenl. 
lecz  nad  wszystkie  znakomits/y  był  główny  gród  Grona  (Jahna), 
po  dwutygodniowych  szturmach  zburzony  przez  Henryka  Pta- 
sznika r.  ąig. 

Niżycy  nad  Łaba  niżej  od  Głomaczów,  ze  wschodu  czarny 
Halsztrow  dzielił  ich  od  Lużyczanów.  a  na  zachód  posady  ich 
sięgały  do  porzocza  Mi!dy.  Ryli  wiec  mieszkańcami  nizin  nad 
Labą,  stanowiąc  jedną,  a  jak  niektórzy  domyślają  sie  dwie 
źupy.^'")  Nazwa  ich  wzmiankuje  się  w  dyplomach  Ottona  I. 
r.  q68  w  formie  Nisizi  i  papieża  Jana  r.  968  Nizizi,*'*)  pó- 
źniej często  sie  powtarza  w  bardziój  poprzekręcanych  formach  *"^) 
Mieli  osady:  Bełogora  (Belgern),  Treskowo  (Treskau),  Sremsnica 
(Schirmnitz),  Domicz,  Pretim. 

Serbiszcze  żupa  na  prawym  brzegu  Laby  w  okoHcy 
teraźniejszego  m.  Zerbst  (Serbiszcze),  graniczyła  na  północ  z  nad- 
hobolskimi  ludami  Moraczanami  i  Blonianami,  na  zachód  z  rzeką 
Nutą.  na  wschód  z  Łużyczanami.  Wzmiankuje  sie  w  nadaniu 
Ottona  I  r.  949  kościołowi  Brandenburgskiemu;   Ciervj5ti,^'")  pó- 


'*')  Szafartylc  sauwaAywszy  związek  staropolskiego  g  1  o  m  *  na^wa  Gt«itnacit, 
Wahał  się  c?.y  wypatla  pochodzenie  naitwy  Glomac?.  porównywać  *.  wyr.«em  glom, 
c?.y  z  cyrylskicm  Elumilisi.T  (exerceri.  jocarij,  glumnik,  glumcc  ijucttUtor).  ni». 
Gliimil  imię  m.t  Glumilewo  wiei  c/csUa.  SaiUc  «e  wyraiy  te  opróci  wlwily  Itftmic- 
nia,  ^diincgo  innego  Kwi«y1cu  z  nu£wa   /.r<S<.11a  GIomac«  nic  majg. 

>*^)    Jak  sadził  Leubcb.     Szafiinyk  Ej  44.  lo  s.  621. 

"*)     W  fiindacyi    biskupstwa    MisŁoa&kicgo    1  konfirmocyi    lij    fundacyi    prtci  ' 
papieJb  Jana  r.  968.     Hoffmann.  Ser.  Rer.  Lusot.  4.  5, 

"*)  U  TMcltnara  pod  r.  1018  Nicici,  inne  prtyklady  u  Stafariykj  g  44,  10: 
u  Lelewela  —  Xarody  VII[,  17,  gddcic  puytuczonc  i  nudania  r.  968  ^dura  Mn  Mit 
inlrul  in  Albin",  jest  uie  właściwe.  W  dokumencie  nic  Mulda^  ■  Mil  da,  dwA 
raxy  i  w  konfimucu  lakicc  dwa  my,  prcyjecie  jednaj  uaewy  xa  drug^  apt^w-.*  ca- 
mcŁ.  Tych  Ni2ycó\v  wypada  odróiniać  od  Nuiinów,  kt6riy  p^  grauicy  Cccch 
bytowali. 

*"*)     M.isselbflch.     Codcx  Pomeraniac   N.  7.     Riiutucr     Ue^esla.    &ra*łd«*nburu*. 


IIT. 


—  69  - 

Nazwa   tej   żupy  p)os2ła  od  mieszkań- 


^in\ij  r.  1003   Zcrbist 
Serbów. 

Żyrmuny.  albo  Źyrmunty  nad  Labą,  międ/y  Solawa 
Z  Mild^,  wzmiankują  siu  w  dokumentach  X  w.*'**)  i  znajdują  od- 
głos w  najtwach  miejscowych:  Zirmunty  na  Litwie. 

Żytycy  na  wschód  od  Żyrmuntów  nad  Laba,  mw&iy 
Mikl^  i  ttigii;ciem  T-aby.  Wzmiankują  się  w  dokumentach  X 
W.,*'*)  ii  nazwa  ich  znajduje  odgłos  w  osadach:  Żytna  wieś 
w  rcgcn.  Opolskiej.  Żytomirz  na  Wołyniu  i  w  Czechach,  Żytyńce 
fc-ie*  w  pow.  Żytomirskim.  Jak  Żyto-mir  oznacza  krainę,  okolicę 
^łyta,  tak  i  inne  osady  podobnej  nazwy  oznaczają  obfito:łć  iyta. 
Gród  ich  Zurbici  (Zorbig). 

Su&ły  albo  Suselcy  na  ppłudnie  od  Żytyców  nad  r.  Mildą, 
wystąpiwszy  czynnie  przeciw  Frankom  w  r.  869,  zwrócili  na  się 
^  *('-   w  dziejach  jako    lud    słowiański.     Sclavi    qui    vocantur 

:.,„,..  ..dpisal  annalista  fuldeński.  Odtąd  nazwa  ich  powtarza  się 
W  dziejach,'**)  a  kraina  słynie  słowiańską.  Kn')!  Alfred  zauwa- 
tat,  że  na  wschód  od  Mobolan  był  kraj  Winedów  zwany  Sysyle, 
o  c/em  wiedziano  długo,  gdy  jeszcze  w  roku  985  pamiętano,  Źe 
dyla  terra  Slavinica  Siaseli.**')  W  sąsiedniej  z  Susłami  ziemi 
lUyców  istniał  gród  Susły  albo  Suselcy  teraz  Zulsdorf.'^'')  We- 
Jug  Thietmara   las  między  Solawą  a  Mildą  oddzielał  Sublów  od 


*l7j    RauracT.    Regesta  Br^kmlcburi^  N.  3576.     Kiotlel  M;»rV.  Drami.  I,  314 
"*)     Caty  rrHM>n  Zytnmniy,  Scmiunu  M4r(*rftf  Gcio   nailitl  kliis^turowi  w  Gerii- 
roiS<i    faiulowancinu    r.  9i'>.     IlotTnunn    Ser.  Rer.   Lus.  T.  IV  s.   151. 

<")     W  Hokinn.    UU.ma    1    n,   i>0|.     Z»tki,    Ottona    IT    r.   97J,   CiciUe  i  r.  ł^So. 
_Scłitcl  I  U  tl.  KAumcr.  Kcgcstn  Brand.  N.  18&.  250.  383. 

*'*)     U  króU  Alfreda  Sysclc   wtraunUuja  &ic  dwa  ra^y:   na    wschód  od  Hobo- 
I  M  cachód  od  Serbów.     tiibIow»ki.   Mon.  Pol.  I.  13. 
U*)    W  dokumencie    Ottona  Hf    r.    ()8S<     Raumer.    Regesta    Brand.    N.    396. 
rr    '^'  urii  Siusli  III.    I.   Vn!,   Ul 

^iLjfaf*)JŁ    loajdujoc   oa    Rusi    liczne   naiwy  Suslów  przypominające:  roku 

V,    ninuMiij    S^afar^yk    Suiclci,    polomki    Suslów,  Susly   kolo  Zwialdn. 

Mibylcw.  gub.,  Sualowo  w   Otłowskićj,    Susłliłwa    1  Sutlowa  w   Psk<łw. 

ttliitr    ł  Nu!iulo«kA    we   wschód,    a  Sc&ctuw   w  Ajcliodniej    Gaticyi,   tukAc    biurowi 

iłIflW  W  Siyryi.  nawet  w  Wagiyi  na  bracgn  rDor£a  okolica  Susie,  w  której  po  wy- 

oniu  Słowian  r.  ilji}    Fryc)*  usicdlpni,   widii  w  lem  tlaru^ytno&ć  i  wielkie  tUŁ- 


^^7o     — 

PHsnów/"")  i  czego  widać,  że  posady  Susłów  leżały  c:f^ią  itó 
zachód  od  r.  Mildy,     Mieli  osady:  Koryn,   Tarnów. 

Nudycy  mała  żupa  nad  Solaw^  na  zacłiód  od  Żyrmun- 
tów/-*)  naEWł^:  jr^j  upatrują  we  wsi  Neutz. 

Koledycy  między  Nudyczami,  Żyrmuntami  i  Sus)atni» 
mieli  siedziby  ai  do  r.  Halsztrowa.  Nazwisko  ich  wiadome  juJt 
w  IX  w.,'*'^)  według  domysłu  Szafarzyka  ma  pochodzić  od  po- 
gańskiego bożka  Kolędy,  podobnie  jak  Sudicy  i  Stoderanie 
wzięli  nazwy  od  boga  Stada  albo  StodoJ^**)  Mieli  pamiętny  kie- 
ską ich  r.  839  gród  Kesigesburg,  albo  Kozinesburg,  który  we- 
dług I.eutscha  ma  być  Quetz,  a  według  innych  Kóthen  '*')  i  Ko- 
ledicy  (Kolza).*-*^) 

Nel  etycy  nad  Solawą  pf/y  ujściu  do  niej  r  Halsztro- 
wa, różni  od  Neletyców  osiadłych  przy  ujściu  rzeki  Hoboli. 
Nazwa  ich  zjawia  się  w  X  w.''").  Mieli  gród  Dobroliorc  (Halle). 
Według  badaczy  niemieckich  teraźniejsza  osada  Negelitz  jest 
przypomnieniem  dawniejszój    nazwy  Neletyców.'"") 

Kraina  na  porzeczu   Solawy,  ai  do  granicy  czeski*^j    nosiłrt 


ijeKcnie   niegdyś   Suslów    po    SIowia6szcy.yinie    ij;   28,   O,  §   3O.   1.  §  44,   loi.     Wia 
donic    są    po    calćj    Kusy  i    susty    i    susliki    Awiertuilca    pud^icuinc    w    ruiluiju    ktcU, 
nis2C£ące  posiewy  szczególnie  w  południowych  st«powycłi    stroiiAch.     Na£Wu   suslt^w 
Ickku  mogl;i  prtcjśĆ  t  na  lutUi,    juko    przezwisku,  pudubnic   jak  przeszły  przezwiska, 
wilk,   zaj^c,   niedewiedr.,  baiati  t  u  d.   xlA<t   wszelkie  usMdy  Sustyi   Susldwki  I  t    p*^ 
ale   żeby   Ukic    na£wy   jak   Susnlów,    SusaIowUa   mialy  tuk<c    zwt^zck  <  SusUlili 
walpie.     frędzłj  jest  lo  zmii^kczenie  nazw  Zoznlów,  Zozu1<Swka. 

»»*)     Thictroar  III,   i;  YIU.  10. 

>^'j  W  ttyplom.  Ottona  I  r,  961  ^fudzici  (pAgus),  965  r.  Kudliici.  Knuiacr. 
N.   l8'-,  201. 

"*)  Ann.  Beri.  conl.  J'rud.  Trcccut.  un  839  contra  Sorabos,  itui  Coludici  V9- 
canlur.  W  dyplom,  r.  948  pagus  Coledfzj,  r.  97S  Culodiki,  u  Tliielmare  r,  lois 
Colidici  (locus). 

i^)    Star.  Slow.  §  44.  to,  632.     Uwaga  Lelewela  o  Slodiie.  Ylt^   16. 

»»'1  Jencz.  Powjcić  wo  Snb.  Kral.  Cz,  M,  Serb.  1849— Sa  T,  iS-  M»i«  !•• 
iicrbsku  £wal  się  Koztgiud,  Kozin. 

<M)     Lclcwtfl.     Narody  VUI.    Ib. 

"*)  W  dukum.  roku  i>bl  N«:lclici,  takie  Nelcticct  t.  07i  Ncicliki  i  NcUiiii 
r.  97S  Kcteliki.   Kautner.  HcgcaU  Brand.  K.  186,  187.  zy). 

•Wj     SzafjTzyk  Star.  Slow.  §  44,   to,  625. 


—     71     — 

nazwę  Sarowe,  około  roku  800  zapisana.'*'*)  Jest  to  właściwe 
Serbsko,"**)  kraina  Serbów,  składająca  się  z  drobnych  żup: 
Plisna  na  południe  od  Lipska,  nad  r.  Plisną,  wpadającą  do  r. 
Halstrowa  Z  wen  k  owa,  czyli  Zwykowa  (Zwickau),'*'^)  Olrla  nad 
Solawą,  gdzie  w  XI  w.  Słowianie  rządzili  się  własnemi  prawa- 
mi.'**) W  tej  żupie  leżały  osady  i  teraz  noszące  nazwy  słowiań- 
skie: Triptis,  Pollnitz.  Daumitscli,  Quaschwitz,  MeililzJ^*"*)  Veta 
albo  Veda  (Weitagau)/'"*)  Gera,  (Góra),  Tucherin.  Strupe- 
nica,  Dobenawa,  Brisin-gau*'*")  t.  j.  żupa  Brizów. 

Na  zachód  od  Solawy  Durzyńcy,  jak  wspomnieliśmy  wyżej, 
byli  także  Serbami,  których  osady  na  północ  sięgały  aż  do  r. 
Ory,  gdzie  już  poczynały  się  siedziby  Drewianów  z  mowy  swej 
zbliżonych  więcej  do  Obodrytów  i  Lutyków.  W  Starej  Marce 
miasto  Arendse  leżało:  in  parte  orientalis  Saxoniae,  quae  Sora- 
borum  finibus  contigua  est.*^**) 

f )    C  z  e  c  h  i. 
Wśród   powszechnego  zamieszania   w   Europie   po    upadku 
pai^stwa  rzymskiego  (r.  476),  kiedy  różnoplemienne  tłumy  łupież- 
ników    na   zgliszczach    miast    rzymskich   obwoływały   sobie  wo- 


**')     Provinciobm   sita   juxia  Docmiam   Sarowe   nuncupalam,   aU)t>:    Provin- 

cia  Sarowe  dicta <jułdam  comcs  dc  Bucmenia,  nomine  Tharholf  contulit.  Krbcii. 

Re;;csta  NN".   30  i  ot). 

issj  w  (lokum.  r.  104O  Zurba  w.  r,  1136  Swurbclaiit.  S/-afar/.yk.  St.  SI.  ij  44. 
».  626; —  W  r.  1124  |>rovincia  (juae  Sworbia  dicitur.  Dc  fundatione  coenobii 
BiganensU,  w  ilołTinanna.  Ser.  Ker.  Lu-:.  IV  s.   124. 

"^)     Thietmar  II,  24.  An.  ił97  forcstum  Zwcn^jowa.  Kauincr.  Rt%  Brand.  N.  344. 

'^')  Secundum  lencm  et  ritum  ycntis  illius  r.  1057  w  nadaniu  królowej  pol- 
sktćj  Ryksy  arcybibkupowi  kolońskicmu.  Schultes.  Gcsch.  d.  l«'urbtonthum^  Sachsen- 
Kohurg-Saalfeld    1K20  s,  6. 

■  •'*)     Landau.     Territoricn  277, 

**"}  Wcdhig  domysłu  badaczy  mo/.e  pochodzić  od  r.  Wictawy,  wpadającej  do 
Solawy  pod    Nauinbur^iem. 

'"")  \V/.iniankowanych  u  t;cui;rała  baw.ir»kio;;o  Yeii/.aiU',  civit;ilc.>  X,  Lelewel 
znajdywał  w  Febra  natl  Sprewją  blisko  Pcitz  (Pic/ńt,  albu  Wcrrc  niedjKko  Lubina 
(Narody  Vin,  24).  S/afarzyk  nie  zj;.idzając  się  lu  to,  upatruje  ich  w  Bri.sin^^au. 
Sur.  Slow.  sif  44,  lu. 

"^)     Briickncr.     Dic  blayischcu  Ansiedełungen  ».  7. 


^      72     — 

dzów,  sposobiąc  się  do  nowych  grabieży,  ziemia  czeska,  w  kształ- 
cie czworoboku  okrążona  wysokiemi  górami,  zostawała  w  spo- 
koju. Ogromne  lasy  nieprzerwanem  pasmem  pokrywające  góry, 
dopełniały  obronę  kraju.  I-as  graniczny  hwozdem  ')  zwany,  two- 
rzył z  Czech  jedną  wielką  warownię,  do  którój  kilka  tylko  ście- 
żek przez  góry  i  derbie  prowadziły.^)  Zawdzięczając  takiemu 
położeniu  geograficznemu,  ziemia  czeska  długo  zostawała  w  stro- 
nie od  szlaków,  po  których  toczyły  się  najazdy  coraz  nowych 
łupieżników:  Gotów.  Longobardów,  Saksonów,  Awarów.  Dzicz 
Tużnoplemienna  z  południa  po  nad  Dunajem,  z  północy  po  nad 
Renem  parła  się  do  Italii  i  Galii  Franki  i  Saksoni  rozpierając 
się  nad  r.  Unstrutą  i  Mohanem,  wstrzymali  swe  zapędy  u  pod- 
nóża gór  Serbskich  i  Smerczin.  Ziemia  czeska  ominiona  przez 
wszystkich  łupieżników,  żywiła  w  cichości  ludy  niepoznane  przex 
współczesnych,  nawet  niewiadome  po  nazwisku.  A  gdy  się 
cokolwiek  około  połowy  VI  w.  uspokoiło  w  Europie,  Jornandes 
zwiastował  kwiatu,  że  od  źródeł  Dunaju  i  jeziora  Mieżowego  aż 
do  Wisły  i  Dniestru  bytował  wielki  naród  Winidów,  podzielony 
na  mnóstwo  drobnych  ludów,  mających  swe  osobne  nazwy,  lecz 
w  ogóle  Słowianami  nazywających  się.  O  mieszkańcach  jednak 
ziemi  czeskiej  w  VI  w.  nikt  wzmianki  nie  zostawił.  W  VII  w, 
kronikarz  Fredegar,  rozpowiedziawszy  o  pogromie  przez  Samoiia 
Awarów  (r.  6271,  którzy  Winidów  uciskali,  nazwał  go  królem 
Winidów,  nie  oznaczywszy  wreszcie  kraju  w  którym  ten  bohatyr 
panował.  Dopiero  w  końcu  VII  w.  geograf  raweński  (r.  690) 
opisując  nadłabskie  strony,  wymienił  górami  okrążoną  krainy 
Bajas."*)     I  znowu  sto   lat  milczą  dzieje,   aż  do  końca  Viii  w., 


')  Prastara  nazwa  hwozd  wyszU  e  u^ycU,  ulu  pamięć  jij  pt^cchownje  ^i^ 
w  nazwaoh  osad  w  Czechach  i  innych  Vr;i)dch.  MicJcy  Tnitistecfkicm  KotlniA 
a  lierilyc/o^Acm  jest  wiei  Gwoittla^tk:!  w  stronic  ai  cIou<l  Icst^l*; 

*)     O  acicż.kacb    prici  nury    czeskie  najiloklailni{-j    Ireciclc.  bl"w,   J*raw«  I,  3J 
")     lIcMi  aO   jKirtcin   (juasi  mcritlLiniim  ijuo  '^(MLiu^i^iiDA  iltcliur  Icith.   rat  ^itfj 
tjue  ilłiitur  Albis,  ungcni  monluosa  pci   lon^^um  quu  ad    orientem  rautlum  ettenjHtiti 
cujoii  ihąuA  pflr.>  Bajas  ijicitur.     Geogr.  Ravcn,  eJ.  lU)<j  c  18. 


?5      - 

rola  W.  po  i)(>>jroiiue  A^^■arł^\v  r.  701,  pov 
Jy  przez  „Behaimos",*)  Odtatl  oity wionę  orężem  Franków 
ffrtosunki  w  ^rodko\v^*j  Europie,  wywoływały  z  ukrycia  niewia- 
dome Awiatu  ludy,  odtąd  mieszkaAców  ziemi  czeskit^j  nazywano: 
Beheimi  (r.  805).  Beheimare,  Behemos  (r.  Sgo)  B6me 
(r.  900),*)  a  lakźe:  Beu-Yinides,*)  Beu-Viniiha  ^)  W  początku 
IX  w.,  w  rocznikach  Tilliańskich  po  raz  pierwszy  znajdujemy 
zapisaną  nazwę  C  i  n  u  .^)  omyłkowo  zamiast  C  i  h  u .  C  i  c  h  i. 
W  jeżyku  słowiartskim  nazwa  ta  zjawia  sif  najwcześnii^j  w  pie- 
śni czcskićj,  jak  utrzymują,  pochodzącej  t  IX  wieku,")  potem 
w  legendach  X  w.  o  <w.  Cyrylu*")  i  o  św.  Wacławie,**)  w  do- 
kumentach polsko- łacińskich  Xl  w.,'*)  nareszcie  w  latopisie  Ne- 
stora w  początku  Xli  w.  Hexu*")  u  «iaxu.**) 

Dla  dokładnego  zrozumienia   wzmiankowanych  nazw,   krzy- 
żujących się  w  pomnikach  IX,  X  i  Xl  w.,  zwracamy  uwagę  na 
LO&iedlenie  ziemt  czeskiej  w  tych  wiekach. 

Według  wiadomości  króla  Alfreda  (r.  900)  na  wscłiód  od 
Franków  siedzieli  Be  my,  a  na  północ  wschód  od  Morawanów 
i  na    ws<:hód    od    Glomaczów    Mrwaty  (Horlti).**)   podzieleni  na 


*)    Wiadomoii  t{  zapisał  £ł,'uiharJ  w  IX  w. 
^    CyUiy  w  ks.  I  «j  it.  Il[.  2 

*)    Chr.  MoifcsUc    |>od  r.  805;  ale  w  now&icm  wytlaniu  Pertza,  cicyUmy  Ciłiu- 
■łt<jne«.  Mon.  Gcrm.  T.   307. 

•)     Auaalcs  Kiimcs  pod  r,   84G. 

•;     tu  (crram  Scl»vorum  i^ui  vocAntur  Cinit.  Aimat.    nituni  poi!  r.  805.   ferU 
Miri.  Gcrm.  I. 

Jmłe  jmdc  %  pleky  s  Czccfaowymi.   Sad  Lubusey,  według  wydania  Hanki 

•  •'Ml*    »  c>5  I . 

^)    W  Icgcndcie    pisin^)    kirtlica    ^n&jdiijcmy  ,/Ii.>X)i**,  w  Bielowskicgo.    Mun 
Pul,  I,  vf\  porów,  wyżć]  §  14.  6  cyt.  71.  73. 

•*)     T»kie  kinlica   pisanfj:   ITL  •it'XaxX,  'ifccKlilil.    Scafartyk.  Siar.  Stów.  §  40, 

**)     w  aadniim    bolc»lawa    ^miateco    klauiorowi    w  Mogilnie  r.   ioIm.  n^.i<tv 
CmcImiiiow,   C£cchrc     Bielowski  Mon.  Pul.  I.  360. 

••|     Włd|u|{  wydania  Biclnwskicgo:  Mecil,  4exu.    M.  P.  I,  >;3,  o-ł^,   /.,.,  .-.y. 
"I     W  MicktiWyłli  UiMlekaycIi  wzmiankowanych  u  Sxafuriyki».  Star.  Stów.  g  ^• ' 
h»  cyt.   II.     IrccŁck    piwc    Cjachy.     Slow.  1'rawo  I  9.  6. 

^\     Bielo w>l(ł^     Mutt.  Pul,  I,    13.    and  be  cdsUn   OiUamcn«ena  tindon  Horiti, 


dwie  iupy;  jedna  w  okolicy  gór  Kerkonoszskich,  druga  pulu- 
dniowiej  ku  j^ranicom  śląsko-morawskim."*^  W  akcie  fundacyi 
biskupstwa  Prai^skiego  przez  papieża  Renedykta  i  cesarza  Ottona 
I  r.  973,  wzmiankuje  się  jako  gsobne  ludy:  Lu  cza  nie,  niegdyś 
udzielne  księstwo,  Pszowanie  sąsiedzi  Urwatów  w  pólnocnt^j 
stronie  Czech,  Deczanie  nad  Łab^  po  granicy  z  margrafstwem 
Miszońskiem,  Lem  uzi  na  wschód  od  I-aby  między  Deczanami. 
a  Hrwatami,  Lutomirzyczanie  nad  Labą  między  Decza- 
nami  i  Pszowanami,  Sedliczanie  w  zachodniej  stronie  kraju, 
po  granicy  z  Serbami  i  Frankoniją  od  której  dzieliły  ich  Smer- 
cziny. '"j  Z  innych  źródeł  dowiadujemy  się,  że  w  południowej 
stronie  Czech,  u  wierzchowin  r.  WItawy  siedzieli  Dud  łeby,'*) 
a  od  nich  na  zachód  po  stokach  Szumawów  Net  o  lic  i.  Oba 
ostatnie  plemiona  w  X  w.  zostawały  pod  władzą,  książąt  Libi- 
ckich.'*') I-udy  te  w  IX  wieku  tworzyły  jeszcze  osobne  działy, 
miały  swych  udzielnycli  książąt  i  nie  ^.yczyły  pójść  pod  władzę 
najpotężniejszego  miedzy  książętami,  księcia  Boheraów,  Owszem, 
książę  łucki  Włatisław  -*')  często  prowadził  wojnę  „przeciw  Bohe* 


a  w  Akcie  funilacyi  hi&kup.  pra^s^Wiego:  m]  aquitonalem  hii  snnt  IcrrnJut  h- 
pragcnsisł  Pai)vauc.  CronuiUi  ci  alicta  Chroujti.  Ale  w  ich  mtclscu  bulł> 
monasŁcrowi  iw.  Jcr/.cgn  w  PrAiIic  wymienia:  Mocropsi  et  aiia  Mocropsi.  Uticwcl 
ilopusActar  ^'*!  o^  g<^i'y  Magury  uj  Spi^u  Hurwaci  osi^dlsty  w  Keikonu&£Ach,  juitriy- 
niali  ojc^ysU  nnewc  Mogropcj*,   Mokropsi.     Nan>dy.  YIII.  i8,   Ci66. 

*^)  Podejrzanej  pcwnoki  Akt  catoJtenia  biskupstwa  Pcaiskicgo  r.  q73  ziłgia^l, 
ale  odgłos  jego  przechował  sic  w  n;idaniu  Henryka  IV  r.  tuW'?  pr/y)o«onyiii 
u-  kronice   Kn^my,  z  kturcgo  wyjnick   Bielowski  umieścił   w  Mon.  Pul.  I  s,  143*— l^^* 

*')     Z   Kułniy  według   wydania   Biclowskiceo,  jńk  wyićj. 

")  Według  Koamy,  Slawnik  ojciec  kw,  Wojciecha:  ^^pUgatn  ad  autttnłen 
(conlru  Tbeuloaicos  oticntules)  has  urbes  łi.ibuiŁ  lerminales:  Chynov,  Dudlcbl,  NcU 
lici  uiquc  ad  mediam  iylvftm.  O  Dutebacłi  nu  Wołyniu ,  roq)owicd£Ul  Nc^of 
(U  15)  «  powodu  cicnnic2cniA  ich  przef  Obrzynów.  Bidowski  Mon.  Pol.  I  \,  S57r 
558,  572.  Potlohieństwo  nazwy  J.oy.rl;Cu  do  Dudlebl  o4rcleliIo  Jz-łcjopUAw  do 
iniuemaniit ,  ż.c  u^ślępujui:  {ir/ed  iiAciakieiti  Awarów  Dulcby  x  Wołynia  pi>^> 
do  Lzcch  i  nawet  cias  lego  idar/cnia  około  r.  580  nAZTiaczyli.  LełewtJ 
VItl.   1 9.     Dowódców  jednak  na  lo  niema  iadnycl). 

"*;     Por6w,  Ircczck.  Slow.  Prawo  I.  56. 

*o)  'Yla&tislaua  dux  Lncensi^  coadidit  uibeto,  cjoaro  BppclhiYii  aonucic  >U0|  lu 
confinuim  duaruro  provin^iarun),    Bcliiu  et  Lutotnirici.  t-t   posutt  tu  ca   vltiii  młi^uat 


—     75     — 

'^SmBSajfc  podbić  cala  „ziemi**  Bohemska.**  L  tego  po- 
jpodu  Neklan,  ksią^.e  bohemski,  w  ścisłem  znaczeniu  wladzca 
l^ra^kt,  z  pomocą  pleraion  Lutymirzyczanów  i  Beliny  pobił  nie- 
preyjaciela  i  opanował  jego  ziemię  Łucką.-')  Jeszcze  wyra/^niój 
bność  Bohemów  od  innych  ludł*>w  okazuje  się  z  opisu  przez 
h-ozme  państwa  Sławnika  (Dulęby  i  Netolicy)  które  na  „zachód 
iniczyto  z  Hohemia".^'")  Niema  więc  wątpliwości,  ^.e  wszystko 
co  podani©  mówi  o  najdawniejszych  dziejach  czeskich  tyczy  sie 
wyłącznie  jednego  ludu  Bohemów  nad  Włtawą  i  Laba  osiadłego 
i  nie  tyczy  sie  bynajmniej  innych  ludów  w  IX  i  X  w.  w  ziemi 
czeskłó)  bytujących.  Jeszcze  w  legendzie  X  w.  o  św.  Ludmile 
lo  Bohemi  służy  mieszkańcom  ksi^^twa  praiskiego,  a  innym 
lidom  c;teskim  udzielona  ogólna  na/.wa  Słowian.*")  Tymczasem 
Franki  i  Niemcy  napadając  na  i:iemic  czeska,  wiedzieli,  ie  do 
boju  z  nimi  stawali  nie  tylko  Bohemi,  lecz  i  inne  ludy,^')  które 
ogólnie  Słowianami  i  Winidami  zwali.  Z  tego  powodu  u  roczni- 
ki ^r^y  IX  w.  zjawiła  sie  podwójna  nazwa  Beu -Yinides  widocznie 
■K'  fcona  z  Beme,  czy  Behemi -Yinides,")  dla  oznaczenia  gło- 
dnych oddawna  Bohemów  i  niewiadomych  z  nazwiska  sprzymie- 
rzonych z  nimi  ludów.  W  X  w.  ze  wzrostem  władzy  książąt 
Bralskich  nazwa  Bohemów  rozpowszechniła  się  u  pisarzy  łaciń- 
^Icich  dla  oznaczenia  wszystkich   ludów  ziemi  czeskiej,   ale  jedno- 


Ita*  utriii»r]tie  |>opuH,    t)uU    hi   udjuyubanŁ    partcs    Bohcmorum  . . . .    contra 
I  mu  4    (rei|ucnter    siucepciat   bcltum  ł  l.  d.  Cosnu. 
^^1     Uohcmi  tntrantis  tcrratn  ilbm  Lucka.  Cosm.!. 

'  "LciiiciiLilciu  pldgam  cunlui  Biłheiniam  . . .    Cusmd. 

loi    ot    ScUvi    Mib   arcittro  pusitt . . .    cultibui  iduUuine  iloilUi.     SeafB* 
-rtyk  V.  §  4»^  ^  cyt.  28. 

t4W(i  Flanków  r.  805  &icgncta  ilo  K-inlnuga,  Komoinihradck  w  ziemi 
woUu|C  SŁ-ifflr«yka  K*Un&*,    tlukjjłl    naMcInicy  tłiycrsarum    gentium 
>li  (dccnc^o  Unju.     Cłir.  Moin-sU.    Pert/.  Mon.  Gcrm.  I  s.  JU7. 

Iiron    MoissiAcen.    pod   r.   805    wpisano,    że    KArul  W,   syna   swei^o 

iLin  ^ł!  B  c  u*  W  iml  unc  s**,  ale   wcJhi^;  ni>wi./.eijo  wydania  Pcrtca. 

•WiO'tonr»  (Mon.  O^rm.  I  s.  3t»7).    W  Uaidyni  raiie  pierwsza  tin«w« 

l»J    iedoćj    miejKowości ;    Bcm6w,    czy    C*ccli6w.    a    drue»    ''^''C    ludów 


-     76     - 


cześnie  podnosiło  sie  i  znaczenie  nazwy  Czectiy,  Odtąd  dwi© 
te  nazwy  krzyżują  sie  w  pomnikach  X  Xl  XII  w.  Dziejopiso- 
wie  mniemają,  te  dla  oznaczenia  nazwy  Czechy  kronikarze  wie- 
ków średnich  używali  łacińskiej  nazwy  B  oh  e  m  i ,  która  ma 
pochodzić  od  nazwy  Bojohemu  t.  j.  ziemi  Bojów,  jak  niby 
niegdyś  czeską  ziemię  nazywano.  Mylność  podobnego  wykładu 
nazwy  Czech  i  Czechów  wskazaliśmy  wyż^j.*')  a  tu  dodamy 
objaśnienie  wzajemnego  stosunku  nazw  Bohemy  i  Czechy. 

Nazwy  Bohemy  nie  znajdujemy  w  pomnikach  słowiańskich 
ł  dla  tego  nie  jesteśmy  w  stanie  objaśnić  jój  formy  i  znaczenia, 
ale  że  była  miejscową,  a  nie  od  Bojohemu  wziętą,  poświadczają 
to  liczne  wskazówki.*")  Pisarze  wieków  średnich  nie  z  rzym* 
skich  autorów,  a  z  wiadomości  dostarczonych  przez  wojska  Fran- 
ków i  Niemców  zapisywali  nazwy  ludów  orężem  cesarskim  do- 
tkniętych. Podróżując  z  Magdeburga  przez  Pragę  do  Krakowa 
przed  r,  965  Ibrahim  syn  Jakoba  zapewno  nie  od  starożytnycji, 
a  od  mieszkańców  Pragi  mógł  się  dowiedzieć,  że  kraj  od  Pragi 
do  Krakowa  zwał  sie  Bwima.^**)  W  tymże  czasie  Józef  syn 
Goriona,  w  jewrejskiem  obliczaniu  ludów  słowiańskich,  Czechy 
zwał  Bomim  *•)  Utrzymywanie  ciągłe  aź  do  XII  w.  nazwy  Boe- 
mi,  Bohemi,  pomimo  wzrastającej  nazwy  Czechy,  wskazuje  że 
ostatnia  nazwa  była  nowszą  i  nie  mogła  odrazu  wyrugować 
z  użycia  dawniejszej  nazwy  Bojemów  Bojmanów.''")  Zkądźe  się 
wzięła  nazwa  Czechow? 

Od  czasu  kronikarza  Kozmy  {f  1125)  nazwę  Czechów  wy- 
prowadzano od  praojca  Czecha,  który  jakoby  lud  swój  w  okolicy 
góry  Rzip  osadził/*^)     Bajka  o  Czechu  znajdywała  zwolenników, 


«)    Księga  r.  §  «;  III.  :. 

*')     Tamie. 

*^)    Kunik.     Ilnn^cTin  Aja-Cncpu  o  ('jiiiiJinan.. 

")     LcUwcl.     Narody  YIU,   10. 

*^}     An.  S55  in  Bocłimnios:   an  0(>0  Si.liivi...    ijui    tle    RiigU   vel  Je  &acm4ftłfl 
nicriaihlt  iTniisii  e\ciint;  -in.   lolj  comcs  t\c  Bocmnniii  nnmine  Thachulf.    T-rlicn.  Rm 
(^esU,  NN,  2H,   5łl,  90.  Do  najstais&ych  o>>;itl   w  CRCcIiacIi    iMtcia:    Hnirnwu'.   BoimitT 
(Bocmani)  Irccjcetc  Slow.  Trawo  t,  63, 

■')    CoRTOO  in  Pertł  Mon.  G«r.  XI,  3»^.     W  laciti*kini  icks*.!^    j;c.i«  Ki^.,   it,^ 


/  / 


By  w  AlU  w.  dowiedzieli  się,  io  rodzonym  jego  bratem 
ech,  a  chociaż  Jan  Kochanowski  w  XVI  iv.  rozsądnymi  dowo- 
Jami    obijał   mniemania  o  pnchod/eniu    Polaków  od  Lecha,  a  od 
Czecha  Czechów,*')  nie  pomogło  to  aż  do  końca  X\'in  wieku, 
kiedy  poc/cto  ró^.ne  konjektury  dla  objaśnienia   nazwy  Czechów 
obmy^lai.*")    Gdy   jednak    czynione   w  tym    względzie    domysły 
nie   znajdywały    nalf^żyiego  udowodnienia,   Szafarzyk    wyznał    iż 
lepu^j  pradawne  narodowe  miano  Czechów  zostawić  bez  objaśnie- 
nia,  ani^-eli   mylnym  wykładem  zaciemniać   sprawę.^*)    Od  tego 
ciaMi  upływa  już  pól    wieku,   badacze   milczą,    chociai  pisarzom 
Jowiańskim  nie  wypadałoby  tak  ważnej  kwestyi,  jak  objaśnienie 
^azwy  Czechów,  zbywać  milczeniem  lem  b<-ird/.i(>j.  że  o  pochodzę- 
ntu  nazwy  Czechów  Niemcy  dziwy  rozpowiadają.^^*)     W  imię  tój 
idei  przedstawiamy  nasza  konjekturę,  jeśli  nie  dla  rozstrzygiiie- 
nta  kwestyi.  to  przynajmnićj  w  natlziei  wprowadzenia  j^j  na  inną 
drogę  poszukiwań. 

Mnóstwo  nazw  osad  w  Polsce,  Czechach,  na  Morawie,    Sio- 
waczy/nie,    Litwie  i   Rusi    wskazują,   że   nazwy  pochodzące   od. 


kTfXliVarxe    cse»cy    pisali    iriip.     ^Tulo    numy    jeden    wclky    nrjcip,    po  slowan^tkcm 
Iftcyka  wrcb/     Hjjck,     Knnika  r.  1541    list.  L 

•■)    J,  KochanowsUi.     O  Czechu   \  I.ccbu  hislorya  naganiana,    Wy<!.inic  W.ir- 
•mrskj*  r.  1864  s.  543— C46. 

")     Oobnjwski  naA*c  C/ccbów   wywofUil  od  słowa  czet  i,  czllt,  pocłili 
(iRrJprr^)  Cifiu,  CJtMu  cin\,  nimein.'ł)ac  Że  Oechowic  tll.i    Ifgo  lak  nnewatii,  u  w  cza- 
vki    Słowian    pierwsi  rn/pocłcli    pochAtI ,    jak  SlcMcy  pośledni  (i>o-tftcsc) 
.     .in-lc  Słownik  i  S/af*riyk  Star.  Slnw.  1}   pt    1     i;^. 
•')     Staf.iuyk  jak  wyiij  4O0, 

•*)     Wciiług  objn^nienlA  Obcrmiilłcia   CcaJ,    ł^cmi    Ut    kcUisch    der    Erstc, 
.Flinta    YontchifT.  gicich  dem  SlavUchcn   cic»  cieli,  ciati;  weitcr  ist    ceacht 
cirt,  Wisscnschaft ,  YersiKn^ints*  wnd  c  e  u  c  h  d    der   rfluc.     YerwanHt  mit  dicscn 
nCA  t«t  loiK^itr,  ^urmeiUsam,  t^łłc.  gcwalti|<,  rcicb  tois^,  pasiscnil.  zar  tcch- 
flt.    tto«)    cndlłcli    der    italische  YolUsname    der    Toi':Ę;cn  odcr    Tnsken,    der 
•  schmiedt*.   .     Damach  sind  dJc   Czvchen  gleich   den   Tusken  ais    ein    Yolk. 
wciciłc*   bd    AClner    Einwanderung    in    Róbmcn..,    allcrlund    Knnst- 
kclttn    mabiachte.    sowohl    in   Bearbeilung    der  MeUlle  and  in  Errichtung  von 
|ill»rm  und    Hiirgon.    W   ogóle  Cicchi  maja  by»^  wyihodicnmi   r  Frycii.  czy  Lydii 
niu  TroT  i  skbdać  jeden  Itid  t  Tuskami,  Elru»k.-iłni .   n.iwct  Cygaoa* 
•  iiLiiiłing  dc>  Słavcu.   1M71.  n,    19 — j^. 


-     7S     - 

pierwiastku  Hex  (czech)  zjawiają  się  w  dwóch  postaciach  Cze- 
ch i  "**)  i  C  /  a  c  h  i  ,'■)  podobnie  jak  w  dawnych  cy rylskich 
pomnikach  Mex7>  ii  Haxi>y  jak  i  w  lacińska-polskich  dokumentach 
XI  i  XII  wieków,"*)  jak  i  w  imionach  własnych:  C/.aslaw  i  Cze- 
sław,^"  I  Czastoń  i  Czestoń,  Czak  i  Czek. 

Rozwalając  te  dwie  postaci  jednej  nazwy  przychodzimy  do 
wniosku,    ^e   obie   sa  jednej    formy,    ze   zmiana  głoski   n  w  r,*") 


*•*)  Po<l  ICarpDtami  w  Galicyi:  Ciccby  w  Zlo«owsVim  obw.,  C<  cc  ba- 
nów w  Kiilomyjskim,  Czechów  w  Stan-sl.iwowskim;  C^cchany  pr«yii6t«k 
w  StanUI.,  CAcchdwkn  w  Borhc&sk.,  C  e  c  c  h  i  n  i  e  (>04lahn»  w  PrMtmyil.; 
w  PoKimAskłcm :  C  c  e  c  h  e  1  w  PIcsacw.,  Ctech6wko  w  GnieJtn.,  Czechowo 
luniir,  C /.  c  c  h  y  tamxc;  nn  Pomor«u  Kauuhskiem:  CiechAcino  i  C£cchc 
w  okręyu  Wcjciowskiin,  C  /  i  c  h  (>  1  e  w  ć  (CziichUti  w  Slnrogr.,*  Cłccbinijl 
w  Kiuluz  ,  t;  «  ć  c  b  6  1  e  w  i  w  Cilnchowsk. ;  w  Król.  Pohk.:  Ciecb,  C«c- 
chów,  Citecbar^ewicc.  Crcchrłwicc.  Ctecbowtinu,  CŁccbAw* 
ka,  Cxcchy,  Czcstki;  w  Occbucb:  C&cch.  CucchAw,  C^ecblłcti 
C^echaicc,  Czechowice;  oa  Morawic:  Cieccb,  Czechowice,  Cic* 
chówek,  Czechomez,  Czechtin:  nu  Slowaczyinic:  Czecbntcc,  Cl t^Ą 
c  h  o  w  c  e. 

'■)  W  Bukowinie:  C  x  a  h  o  i.  W  Galacyi:  C^nhorstccytiia  pr<yfti4tck 
w  S^czskim,  Caiacbrów  w  Stryja,  w  Poznańsk,:  C^achorowo  w  ICrobsk,, 
Czochóry  w  Ocinionow.,  Czachorki  w  Środs.;  w  Król.  PoUk.:  C  z  a  c  fa  A  w, 
CzAchowo,  Czaobdwka,  Ceacbotowo.  Czocbulec,  Podcsachy; 
w  Czecbacb :  Czscbowice,  C^ailnwice,  Otucbnów,  Czachotini 
Czftchrów;  na  Slowaczyzoic:  Czachy,  Ciacbtice.  Csacbowce;  w  gAr. 
Lułycach  o»aJa  C  a  c  b  o  r  y. 

■**}  W  nadaniu  Bolcstnwa  Śmta)v(;o  roku  1065  CicchonAw,  Csacbi!)n* 
(Biclowski  M.  P  I,  (mi'),  a  w  doUnmencic  r.  1173  C*acbAw.  Bidołiin  tb*  Cour- 
Icnay.     O  ,Tpef>iir'MTf  Do^LCKOMl.    n^uicl;  48.     Inne  u  EtbenA.    RejjcsU.  ln«3cx. 

"")  Knku  lim  Cazlaus  (C^asTaw)  biskup  krakowski,  Biv-K>w«kt.  h(.  P.  J, 
376.  Cb  a  JE  1  a  w  r.  1221  r  ^  -»  o  -  -■  t  ?-  ?  c  ^^  ■}  >  \  •>  >^  <  1  }>t^  •  t  ^ij  1.-  r  .-^i  *.»  k- 
Botlouin   jak  wytej  48. 

'*)  Dla  usunięcia  iTiinent.ini.i  jaUnhy  t  /.  a  c  h  i  '  ..  c  l  u  są  uwu  luiny  ^faia* 
rjtyk  objaśnił,  że  cyryUkic  1;,  ii  nas^e  /  i  «  w  róinycU  nar<ec/.ecb  s|owu"'5kicb  prai- 
widlowo  jtniicnirtją  się  pierwsze  dwie  w  ta.  oMaUiij  w  f  luprz.:  inicg  = 
iuah,  cyryl.  stimo  =  :siar(»pfil.  samo,  cyryK  JiIiTO  =  pol.  lato  i  no  o  Jwrói: 
cxicszc  c=  cyryl.  czasza,  czekatj  =  csakati.  Cmstaw  =  C^ft^Liw;  »iaioptt|.  rm*  = 
rana,  bolg.  Irewo  ^  tra^^a  i  1.  d.  Ale  poniewni  w  cyrylskicb  fłAninikflE-h  znajda* 
jemy  nic  hUMm,  Iccc  M0\1f  \  »jaVŁ,  w  piiniic  tui  sbiwiuńskiem  n,  w  izdnym  pier- 
Wolnym  wyr:i«tc  ntc  przyjmuje  po  sobie  ł;to9ki  r.  przeto  Sr^Tiirtyk  i1t>  wy^ztimienij 
ulymoltigic/.ncgo  prcyj^^t  jcdn^  fonnę  CJiacb  i  odmiana  c  ze  cli.  St^r.  Slow.  t^ 
1.  .\y^.     W  gobcinii  Arcb.incctskićj  dotąd  mówią*.  nc'Ai,\y  unvit  11  .tnXN,  znocry  tak 


i 


—     79     — 

podobnie  jak  w  nazwie  Lach  i  Lech.  W  mowie  słowiańskiej 
samogłoska  c  ściśnione  jest  przejściem  od  otwartój  samogłoski  a 
do  twardego  ?'/')  zatem  w  fonetyce  słowiańskiej  dźwięk  czach 
musi  być  wcześniejszym  od    czech. 

Wyraz  czach  w  mowie  słowiańskiej  znajduje  odpowiednie: 
czach  w  liczbie  mnog.  czachy*-*}  =  dół  górniczy,  czahar, 
czahary*^)=  krzaki,  zarośla  po  stokacli  wzgórz  na  miejscach 
suchych,  lecz  nigdy  w  błocie.  Oba  te  wyrazy  czahy  i  czahary, 
znajdują  odgłos  w  licznych  nazwach  miejscowych,  wyżój  przyto- 
czonych i  wspólnie  oznaczają  dół  krzakami  porosły.  A  jeśU 
przyjmiemy  do  uwagi,  że  podobnego  pochodzenia  wyraz  czasza, 
oznacza  wklęsłość  na  kształt  kotłowiny,  zyszczemy  wskazówkę, 
że  pod  wyrazem  czach,  pojmowano  dawniój  dół  na  kształt 
kotłowiny,  co  potwierdza  glossa  polska  XV  w.,  objaśniając,  że 
wyraz    czachy    oznacza    lacunae   t.  j.   jamy,  doły   i  t.  d.''^) 


i  sialc,  ni  to  ni  owo.  Dal.  To.uconuii  Cionapb  HcillKopycCKaK}  iinUKii.  pod  wyra- 
zem  mmi,    Tamż.c  Maxo.n»  ii  Moxo.n.. 

**)  W  jc7,ykach  indo-curopcjskich  samogłoski  a,  /,  //,  są  główne.  Srjcdi  <?  a  / 
Iczi  <*,  srjedź  a  :»  «  pak  o.  Jakób  Buk.  Zynki  nasze  ryczjc.  w.  C.  T.  M,  S.  7.a  rok 
1849—50  s.   1 64. 

*-)  Cacha  w  01kus/,u  znaczyło  (r.  1569)  chodniki,  zwano  je  tak/.e  czncha. 
Czach,  czacht.  wedluj;  Lindego  szacht  dól  górniczy,  szyb.  7^abccki.  Slawnik 
górniczy  r,  l868  s.  25.  40.  W  Rossyjskim  llluXTa  =s  szyb,  u  Czechów  szach  ta, 
zmrsk,  pawunk;  u  Slowińców  sza  eh  ta,  jama,  banc.  Linde.  Słownik  pod  wyra- 
zem szyb.  Słowianie  za  czasów  Chrystusa  wyrabiali  iclazo  m'  górach  Noriku:  w  gó- 
rach Ilartzn  tak/e  wczcinićj  od  Saksonów  wyrabiali  metale  i  nawet  pod  panowaniem 
nicmicckiem  robotnicy  slowiańbcy  pracowali  w  kopalniach,  zatem  nic  dziwnego,  że 
Niemcy  przyswoili  snliie  wyrazy  słowiańskie,  a  nic  mogąc  wymówić  d/.wicku  rz, 
zamiast  czach,  mówią  szacht,  pod<ibnie  jak  wymawiają  Czesi,  Rossyanie, 
Slowińcy, 

*^)  Rykaczcwski.  Słownik  jez)ka  polskiego;  u  Lindego  wyrazu  tego  nic  ma. 
Wyraz  czahary  w  południowej  Polsce  i  na  Rusi  poludniowićj  od  Wołyńskiego 
polesia,  dobrze  wiadomy  i  jednakowo  przez  Polaków  i  Rusinów  wymawiany.  Pod 
czaliatami  sz^izcgólnic  pojmują  młodo  dębowe  krzaki  karłowato  rosnące  na  suchych 
miejscach,  ale  wyrazu  tego  nie  stosują  nigily  do  miejscowości  podmokłych,  porosłych 
lożą,  wier/lią,  osiką,  sosną,  jodłą.  O  czaharub  na  ukiaińskich  stcpacli  wzmiankuje 
W.  Pol.     Ol)ra/.y  z  życia  i  natury  T.  I.  s.   26H. 

*')  W  rtkopiŚmic  XV  w.  klasztoru  Trzcmcszeńskicgo,  zachowanym  w  biblio- 
tece Uniwcrs)tau  Grcfswaldskiego,   znajdują   si^*,   o;jłoszonc    przez  Dr.  Cołlitz,  pol- 


SO       — 

Według  przyjetój  przez  nas  metody  badań,  etymologia  moJte 
służyć  dla  objaśnienia  nazw  miejscowych  wtedy  tylko,  kiedy 
wynik  jój  zgadza  sie  z  charakterem  miejscowości.  Zwracamy 
więc  do  po/nani;i  okolicy  pierwotnie  przez  Czechł^w  zamii^ 
szkałAj. 

Według  najdawniejszych  podań,  przewódzca  łudu  Czech  za- 
trzyma! się  u  wzgórza  (Rzip),  na  urodzajnej  ziemi,  porosłej  lasem. 
Pod  tern  wzgór/em  Czech  zbudował  sobie  dwór  nazwany  Kleńee, 
niby  od  imienia  syna  jego  Kleń.  Ludzie  z  czeladzi  Czeclia  trze- 
bili lasy,  wyorali  pola.  Za  panowania  następcy  Czecha  Kroka. 
brat  ostatniego  Botak  znalazł  rudę  żelazna,  a  dwaj  synowie  Roh- 
slawa  Gijcha  i  Damaslaw  odkryli  piasek  złoty  w  wodzie.  Nieco 
później  za  panowania  Libuszy,  Druhan  i  Chobol  synowie  Bory- 
sława,  znaleźli  srebro,  a  inni  znajdywali  żyły  złota  i  srebra 
w  ogromnej  ilości.  Metalów  było  po  dostatek:  poczęto  bić  pie- 
niądze, kuć  łelazem  wozy,  wyrabiać  różne  narzędzia  rolnicze 
r  gospodarskie.  Ale  złota  znajdywano  coraz  więcej,  tak  że  jeśli 
dać  wiarę  podaniu,  jednemu  biedakowi  udało  sie  znaleźć  samo* 
rodek  złota  grubości  ręki.  a  wysokości  człowieka.  I  znowu  mno- 
dzy Czechowie  opuściwszy  dziedziczne  role,  siedlili'  się  „po  do- 
łach", wydobywali  złoto  i  wzbogacali  się,  książęta  zaś  gromadzili 
ogromne  skarby.  Aż  nareszcie  zdarzył  się  w  r.  948  głód,  który 
ksiaże  Bolesław  przypisywał  dopuszczeniu  bożemu,  ale  lopotowie 
i  starsi  z  władyków,  zebrani  na  Wyszehradzie  oświadczyli,  że 
głód  łakomstwu  księcia,  a  nie  sprawie  Bożój  przypisać  wypada, 
albowiem  na  rozkaz  książęcy,  lud  opuściwszy  dziedziny  rolne 
przesiedlony  został  ,,w  srebrne  i  złote  doły  '*  Rozkazał  więc 
książę,  aby  rudokopy  i  ryżowniki,  wszyscy  „hornii  a  dołowe 
dilniki",  zaprzestawszy  swego  zajęcia,  wróciliby  do  pługa.  ^Od, 


slcic  glos»y,  munowicte,  (nt.  lyoitacunas  cracby  saccrtloŁio  respeKlt. 
Po  tego  Collil/  tUjc  objliAnicnli*:  Cf.^cUy  lucunnc  ist  citi  iti  dcm  bctjli;;..*n  Polnlstli 
yfcni^  ^cbrAuchltchcT  Wort,  iiulcss  lic^t  der  Stamm  Ortsnainco  Mne  Cutdiuiki  tu 
GruDdc.  Ltcunofl  ist  rtchlig  f{<rtvscn.  Jagict.  Archi-  fur  S1avischc  Philologle,  toku 
l«8o  T.  IV  -,  86.   87. 


8i     — 

tego  czasu  ziemia  czeska  „poczęła  ne  chlebem  sititi''.**)  Śpiewy 
alcie  z  dawnych  wieków  także  rozpowiadają  o  obfitości  w  rze- 
ttch  złota  i  śrubra,  o  czem  wiemy  nawet  z  dokumentów.  WogóItJ 
w  X  wieku  kupczenie  drogimi  metalami  w  Czechach  było  tak 
zwyczajne*  te  według  Nestora,  ładunki  srebra  z  Czech  przewo- 
żono jut  w  n  969  do  Bółgaryi  nad  dolnym  Dunajem.***) 

Niema  wiec  powodu  niewierzyć  podaniu  narodowemu,  że 
przed  X.  w.  dawno  już  w  Czechach  trudniono  się  w  obszernycli 
rozmiarach  wydobywaniem  metalów,  dla  czego  osady  zakładane 
były,  według  kronikarzy  ,.w  dołach",  które,  jak  objaśniliśmy  wy- 
tój,  zwały  się  czachy.  Ludzie  zamieszkali  w  czachach,  zwyczajem 
alowiańAkim.  zwali  się  Czachami,  podobnie  jak  na  lechach  —  Lc- 
chami,  w  horach  —  Hercami,  w  norach  —  Norcami,  na  nizi- 
nach —  Niiycami,  na  łużach  —  Lużycami  i  L  d.  Nazwa  ta 
słu^c  pierwotnie  jednej  tylko  ziemi  czeskiój,  była  nazwą  topo- 
graficzruŁ,  zupełnie  tak  jak  i  nazwa  bąsiednich  z  Czachami  Lu- 
lnów,  od  łuki,  łąki  pochodząca.  Z  biegiem  czasu,  gdy  obfitość 
3ta  i  srebra  ściągnęła  massę  ludności  do  osad  w  czachach,  gdy 
ctale  dały  książętom  prażskim  środki  do  wyniesienia  się  nad 
innych  książąt,  a  rozgłos  o  ich  bogactwie  i  potędze  rozszedł  się 
po  iwiecie,  nazwa  Czechów  stała  się  ogólna  dla  wszystkich  ludów 
w  kctiowinie  czeskiej  zamieszkałych.  Czech  zyskał  synonim  gór- 
łika  ryjącego  się  w  norach  i  dla  tego  w  świecie  mówiono: 
ch  —  Noreć.*') 
Z  nazwy  topograficznej   czachy   wytworzyła  się  nazwa  oso- 


**)     Hfłjclc  z  Libocfjri.     Kronika  Cicsk^  wyil,    1541    list  79. 
•'»;     H.rlowiki.    Mon.  Pol.  |,  U>9 

'   '     W  .Idwnc   c/a»y  lubiono    puezywuć    luity  nazwUkami    £wicrf,at,  stosuwnk* 

cnia   o   chnraklerzc    Itiilti.     Cndobny    lapisek  a  XI[   w.,   cnajilujaćy    ti{ 

:    •tiUlu^j  w  K.irlowicach    pod  tylutem     nOkrtiii    narridibw   u  ja^cy* 

wyliPAii;  Frjg  jesl'  Uw,  Alaiiiaum  orci.  Stitakinin   wcpr*,  Towr- 

.   Kuitii  wydia,  Litwin  tui,  Bti^ańn  byk.  Wluch  kotka,  Smbin   wlk,  Węgiin 

■    »WMkn,  'U'M.  »u|n;Ub  ii*!....     H  S«;iłiiTjyka,  SUr.  Slow.   T   U  PrA.ilohy 

-^   *«  733*     llopcut*  =3  muAŁcU  tatrcolai  norciik»  gatunek  iiAa.     LmJe.  Słownik. 

»    «yrmi£m  Nut<t.     W    Kouyi  x\vicu.uko  to  <wic  it^  Chor^uk 

lim  U  O 


—      82 

bowa:  Cxach  i  Czerh.  a  z  nif^j  powstały:  imie  Czaslaw  i  Czeslanr, 
nazwy  osad:  Czacho  w,  Czechów,  Czachowo.  Czechowo,  Czacho* 
wice,  Czechowice  i  t.  d.,  nazwy  rodowe:  Czachowskich ,  Czachur- 
skich,  Czechowskich,  Czechowic/ów  i  t.  d.  Ale  takie  nazwy  osad 
jak  Czachulec,  Czechel,  Czahor,  Czahury  oczywiście  są  topogra- 
ficzne, wzięte  wprost  od  miejscowości  odpowiadając^  znaczeniu 
czach.  *^)  Mniemamy  więc,  >.e  doły  górnicze.  —  czachy  udzieliły 
swój  nazwy  nie  tylko  osadom,  ale  i  ludziom  w  nich  zamieszkałym^ 

g)  Moraw  ian  ie. 
Ludność  słowiańska  na  porzeczach  Morawy  i  Dyi  za  czasów 
rzymskich  słynąca  pod  nazwa  Markomanów/)  zawdzięczając 
położeniu  swój  ziemi  miedzy  >2|^rzbietami  Karpatów.  Sudetów 
i  Hwozdu  czeskiego,  unikła  przebiegu  różnych  łupie^.ników.  w  dru- 
giej połowie  V  i  początku  VI  w.  uwijających  sie  po  nad  Dunajem. 
Ustroń  otoczona  odwiecznymi  lasami  od  północy,  wschodu  i  po- 
ludnia-wschodu,  dozwalała  mieszkańcom  zwrócić  wszystkie  siły 
na  obronę  otwartej  od  zachodu  granicy  po  nad  rzekami  Dyja 
i  dolna  Morawa.  Mając  na  północ  i  wschód  pobratymcze  ludy 
czeskie  i  ślazkie.  na  południe  wschód,  za  Jaworzynami.  .Słowa- 
ków. Morawianie  musieli  mieć  się  na  baczno^^ci  od  południa,  ze 
strony  Dunaju,  nad  brzegami  którego  od  upadku  państwa  rzym- 
skiego (476')  wałęsały  się  łupieżnicze  tłumy.  Rozprawy  orehie 
w  końcu  V  i  w  VI  w.  Merulów,  Ootów,  Longobardów,  Gepidów. 
Awarów  nie  dotknęły  Morawianów  i  zapewno  z  lego  powodu 
dzieje  o  nich  milczą.  W  VII  wieku  nazwa  ich  wzmiankuje  się 
w  kronice  aleksandryjskiej  około  r.  628  w  zepsutej  formie  „Mar- 
comali**,*)   potem  u  geografa    raweńskiego   (r.   6go)    „Marca- 


*")     Według  Dnia  (CsJiouaplO  C<4chnica  Linuryis  vt11oM,  pinlon  itt{towy, 
w  fiołach   cr,c!»kicli   (c£ach»cbi   znajduje    4ic  i.i  rttMitiił*   Mnźc   kio   zechce  fipruw<i/ti 
no   miejscu. 

M    Sic/icgOIowo  k«.  I.  §  8.  III. 

')     Chr.   ra«ch.ilc  I  s.  60.   fTcrm;inoritni  iiA(ionc«  c(  coloniao  V  suDt. :   t|  Mai* 
comah,  2|  V;ictliili,  3)  Qu»tlri.  4)  Vi!H«li,  5)  itcrmoełi. 


tom  koniec.    A  jednalc   nie    ulega    wątpliwoAci,   ^ 

og4ilnogo   powńtania   Słowian   \yoń  wodx^   Sama  (r,  6^7) 

ciw  Awarom.  któr/.y  uiwicrdziws/y  się  w  polovvie  VI  wieku 

nad  Dunajem*  Słowian    uciskali.    Morawianie  wspólnie  z  innymi 

pobratynurami    do   boju    stawali.     W  boju    trwającym    lat    kilka, 

lów  na  króla  wyni»?Niony  został  Samo,  który  zapewno  był 

1  Kr.  ['.m  MoTawianów,   ale  d/ieje  o  tcm  milc-za  i  coby  się.  i  Mo- 

r  i.t ;..T.  .tfl  ^»  ,łM,    pu    ro/.padnicciu    się    wielkiego    państwa  Sama 

^ach    wzmianki    nie    znajdujemy.    Tylko  z  podań 

dobir);a}^  wicici  o  ksia2ctach«  którzy  nieprzerwanym  ciągiem  na 

Morawie  panowali.     Podania  przypominają,   że  po  śmierci  Sama 

nad    Morawami    panował  Ma.roth  (Moimir?),*)  a  jego  na- 

Swatosz,    napastowany  w  Pannonii  przez   Awarów,   prze- 

liósl  stolicę  na  północ   do  Welihradu,   nad  r.  Morawą.     Po  nim 

cały  i»/<>rcg  ksią/^t.  którzy  mętnie  broniąc  ojczyznę  od  wzdzierstw 

AwaróWi    nie  pozwolili   tym   łupie>.nikf>m    przekroczyć    ich    sta- 

3Wtsk,    ważkim     pasem    po     lewym     brzegu    Dunaju    ciągną- 

ł*o  zniszczrniu  władztwa  Awarów  w  Rakusach  przez  Ka- 
rola W.  I  r.  7Qr — tło3),  w  sąi>iedztwte  Morawianów  utwierdziły 
^i^    posterunki    niemieckie,    z    których    powoli    wyrosła    marka 


■)     Aimon.  R;iVfn.  rVc.  ^O;  cytdia  wy/^j  §  8.   13.  ».  M. 
*)    Jrarie  ^tryjk<iwftUi  (r.  i%^f>)  (łrjwlt,  le  „Monwcy  od  Morawy  rzeki,  albo 
MofftU  kiUĄ^cta  u  no/wtnl.     Kronika  wyd.  r.   1844.  T.  t  i.    1 11 

•)     Wcdlui;   podnh  Swaio»a  panował  do  r,   74'^»  P"  "'*"  SAmomir    mtodsry   syn 

Bttralu  KorulrnWUtrco.   w^ilccztiy  w  bojxch  t  AwoTiinii,    /a  co  11:1  stolec  wyniesiony 

>    Powaie    i    odtąd    księstwo    NitraAs''(ic    do    bcria    mo- 

II     is;iin*vr'r>il     or^^.cni     xniust£    Poliiiióif    do    pulĄL^cnia 

lur»    iimerć    pricisitkofW.iU    Jego    łamiftrom.     Po  nim    syn    jego 

/yl    wtadic    ^r.  787),    rał;/nic    broni!  ojc/yine    przeciw  Awarom, 

;y  się  Ł   Karidem  W„  do«wn|il  Jej;o  wojłkom  pricz  Jtiemic   niurawski^ 

.   ^.•^.\  wodf.)  T<odoiika  I  Megltifrieda.    którzy  na    póluocnyni  bficegu  Du 

;«  Awafum  djuaUlt.     Po  Samoslawie    na>t^pil   Hormidor.  a  po  nim  Moi 

'irk.  Dejmy  dricwn)cb   naiuJów.   ibl  d^ 

f.  Bfiinn.   1H58  i  Papanka.    Hirt.    Gent 

!•.■    tccicti.i*:    r     i7h<jL.     Kuilzlbyi^my    burdito    W)£>'silio    to    priyjąjt    : 
ir.ji.K    t<L'Ai)y'U  kWiatlci.m'.  do  [iu>itiił  odnosimy. 


—     84     — 

wschodnia,  Oriens,  przeciw  Czechom  i  Morawianom-*)  Gra- 
nicę tśj  marki  od  Morawów  możemy  określić  w  na*>tcpny 
sposób. 

W  X  w.  nad  Dyja  stały  warowne  grody  morawskie  Betów, 
Wranow,  Znoim,  Hradek,  Strachotin,  Podiwin  i  nad  Morawa  Brze- 
claw,  mające  przeprawy  przez  rzeki,  a  przy  nich  komory  celne, 
z  przedgrodami  za  rzeką, "^  co  wskazuje,  ie  granica  szła  na  południe 
od  r.  Dyi,  aż  do  lasu  Muore,**)  teraz  Mailberk.  U  wierzchowin 
Dyi  granica  morawska,  według  dziejopisów.  szła  na  północ  od 
grodu  Rakusów^  który  niby  zostawał  w  ręku  margrafów  wscho- 
dnich/) ale  znajdująca  się  w  tym  grodzie  wielka  kaplica,  którą 
założył  apostoł  Metody  pod  wezwaniem  Aw.  Klemensa,'^)  zdajo 
sie  dostatecznie  przemawiać  za  tem,  że  gród  Rakusy,  za  czasów 
Metodego  (863 — 885)  należał  do  książąt  morawskich,  a  nie  do 
margrafów.  Dalsze  szczegóły  o  południowt^j  granicy  Morawów 
wyłożymy  w  ustępach  o  Słowakach  i  Rakusach,  a  tu  zauwa- 
żymy, że  między  Czechami  i  Morawami  granica  szła  po  wierz- 
chołkach gór,  od  SIęzanów  zaś  dzieliły  Morawian  rzeki  Pszczyna 
i  Ostrowica  wpadająca  do  Odry. 

Ciągłe  czuwanie  nad  obroną  granic  przeciw  Awarom  w  ciągu 
dwóch  wieków  z  górą,  wcześnie  zniewoliło  ludność  nad  Morawą 
i  Dyja  do  zlania  się  pod  władzą  dziedzicznych  książąt  w  jeden 
lud,  puszczając  w  niepamięć  dawne  plemienne  podziały.  Z  tój 
przyczyny,  zapisując  wypadki  w  kraju  o*którym  mówimy,  dziejo- 
pisowie  wzmiankowali  jeden  tylko  lud.  który  w  IX  w.  zwali  Mo- 


*]  Terminum  regni  Bojourionim  in  orieiite  a  re^e  concessum  c^ntr*  Mafava* 
nos  tcnucruni,     Ann,  Fuld.  nn,  S84. 

^)     Irectek.     Slov.  Prawo  I,  23. 

")  W  Akcie  fundacyi  biskupstwa  pruj-skiego  r.  (>73  „dcinde  in  ca  p;irtc.  quae 
mcridicm  rcspicit,  AtłdiU  rcgiunc  Morayiac  UA<|tic  ad  lluymin,  cui  nomen  cst  Vag  cl 
ad  mcdinm  s)lvani,  cui  nomen  est  Muore  ut  cjustiem  mnntis  cadem  parochia  tcndtt, 
qua  B.iv;iTia  limitatur.    U  Kozmy. 

•)     IrecKck  S.  P.  I,   13  i  mapa  do  T.  U. 

'*)     Stembera,     Zap.  Slov.  prziloby. 


-     85     - 

?,•')  Morahensrs, '"'j  Maravna/**)  Marharii/^)  Maroaro. '^j  W  po- 
mnikach &łosvianskich  X  w.  Mopana,  Mopas-iHue,")  u  Gre- 
ków Morawia,  Wielka  Morawia,'^  ale  Niemcy  jeszciie 
W  Xl  wieku  przekręcali  te  nazwę  na  Marie  run,**)  Morahi/") 
a  nawet  Marcomanni.^^)    Że  jednak  Morawianie  dzielili  się  nie- 

.  gdy^  na  osobne  plemiona,  jak  było  i  u  innych  Słowian,  po- 
świadcza lo  wzmiankowana  w  nadaniu  księcia  Świętopełka  ko- 
ściołowi Św.  Piotra  w  Ołomuńcu  r.  885—889  żupa  ołmuniecka,**) 
a  także  zapisek  geografa  bawarskiego  (około  r.  890)  o  istnieniu 
U  Morawianów   jedynastu    grodów.-*)     Późniejsze  źródła  dobtar- 

'Cnją  wiadomo!%ci  o  Holasowicach  w  okolicy  Opawy,  a  zatem 
części  Morawy  Ie5:ąc«j  za  górami  Jesienickicmi ,  gdzie  dot*jd 
istnieje  grodziszcze  nad  r.  Opawą  (niem.  Kreutzendorf)*")  i  o  Lo- 
waticach  na<l  r.  Dyja  i  dolną  Morawą.'*) 


*')    EgiohartU  annalirs.  an.  832;  BulU  EogeniusiŁa  H  r.  H34— 817  „Moruviae- 
ficbcn.    Rceota.  N    3t. 

*•)     Ann.  K«W.  aii.  871,   $73. 

»*)    BuUa  J»na  VJII  r.  879.  Erben  N.  ąi. 

'•)     Geo;;iaf  baw.Łr«ki  —  około  r,  8i)o. 

**)     U  IcróU  AlfTcHa   I  około  r.  <)oo. 

'•)  W  itywocic  Konstaiilynii  filuAt^fii.  BicloWski  M.  P.  t,  90.  W  lywa^ic 
M<iu«1qco>  t-tni^-c  4.  iix).  łr.u.    Moptmu,  a  na  s.  10&  MopiiLiiiriK*. 

^     Wt]^dA^  Mopo^ta  u  KonsUntcgo  Por6ro.     Błolow^ki  M.  P.  I,  31. 

'•|     Thietmur    Mcr»cburK.    Clir.    6.    VI.    c,    Oo.     Jcicli    wiec     hi»kup    ini^Jfy- 

borttki  Tictmar,    doskonale    jinajĄcy    kraj   klowtaAaki   luJ  Laba  i  mowę  kluwia^iiiki}, 

J    h«ixwc    Morawy  w  Maricrun.    lo  ciii  dziwnego.    xe    5t.\ro/ytni    wcjIc  nie- 

X  mowa    slowi^łńiki,    pisnli    ^Marcomani."*     A  tymciascm  niektórzy  diicjo- 

puoYtr  opicraj.'}C  sie  jctJynii'  nu  w/jni,tnknw;inej   nuzwie,  dtita<l  u1rAymu)>it  ^v  Marko- 

ittsoi  b)U  lutlcm  memiccktm  ^po^rantcjcnymi  slruż;inii." 

>*)     AdAm.  Brem.   Hist.  Eccles.  c.  66. 

*"|  W  nadaniu  kokiolowi  Nitrańskicrau  r.  Ii.»n6  król  Stefan  Św.  prłypomintt, 
te  Ksoicctni  Icnnonicy  net  dictae  ecclesiae  uc  populo,  ustiur  ex  partibus  Marcomanno- 
rom  illuc  conrtucnli,  inservieb:»nt.     Erbcn.    Regesta  I  N.  ii6  p.  37. 

*•)     Bocfck.     Codcx  dipK  Moraviac  I,  N.  70.     „Supa  Olmulicc.** 

W)  MutliArii  baiwnt  cWitates  XI,  a  ż.c  gu'ł«l  byl  cenlrcm  iapy,  ztad  wnmi^ 
nilirna.  i|  Morawa  d/,iclłla  <\%  tu  II  ^up^   plemion,  ludów. 

W  dufcnmcniach  XIt  i  XIII  w.  provhicia  Gulazici,  Golosiłicunsis,  Guksiaco, 
iinij.i.-,    dtcUictus    Holatzicensis , . .     Ireciek    Slov.    Prawo    I,   57.     Niedaleko     Olo- 
imuńu   dota'i    je«t    miasto    Hnle«£ow  w  dnkumuntacb   w/mUnkowany  od  roku  1275. 
Bnndl  Knih*  314. 

••J     U   Lowatic^w,    moic    Luwcnticów    byl    gród,   kióry    Nicrocy   w  XI  wieku 


grodów  moniwsklch  najznakomitszym  był  Weiłlirad  nad 
r  Morawą,  w  którym  według  podania  ksią?.e  Swatos/  w  pier- 
wszej połowie  VIII  w.  stolice  ustanowił.  Ws/akże  w  starojty- 
tnych  pomnikach  nazwa  Welibradu  nie  wzmiankuje  się,  Dóptf>ro 
w  późniejszym  czasie  w  pomnikach  pisanych  po  słowiańsku,  zja- 
wiła się  nazwa  Welibradu."*^)  Sławny  ten  gród  w  dziejach  IX 
w.,  stolica  arcy biskupstwa  słowiańskiego  z  grobem  św.  Mł^todego 
był  sola  w  oku  Niemcom,  podczas  najazdów  których  zburzonym 
został,***)  tak  źe  śladu  nie  zostało  i  nawet  niewiadome  z  pewno- 
ścią miejsce  jego  położenia.  Wreszcie  badacze  utrzymują,  ^.e 
gród  ten  leżał  na  ostrowiu  r.  Morawy,  nie<3aleko  teraźniejszego 
Welihradu.'^  Do  starożytnych  grodów  jeszcze  należały;  Dewin 
na  pograniczu  od  południa,  wiadoma  warownia  w  czasie  najazdu 
Franków  i  Niemców  w  IX  w.,*")  prawdopodobnie  leżał  przy 
zbiegu  rzek  Swratki  z  Dyja:  Olomuc  (pol,  Ołmuniec)  w  IX  w. 
był  centrem  żupy  Ołmunieckiej;***)  Brno  wzmiankuje  sie  w  do- 
kumentach XI  w.  jako  miasto  (civitas)/")  ale  że  nddawna  był 
grodem  żupy  Brneńskiej  to  nie  ulega  wątpliwości.    Mocne  polo- 


(r,  loUi)  nazywali  Laocnienburg,  chociaż  grud  leii  i,\  iii7.ciy«,nvv.i  J.  iujLiiiaw. 
Brzediiw,  tcrflz  towic  sic  Briccslaw,  po  ntcm.  Lun<U*nl>nrg.  Irecłck  SL  Pt  I,  5y. 
^)  W  IcgemUic  crcslciej  »>  śiv.  WacUwir  t  KFIT  w.  potbatl^it.i>.  w^mtun- 
kuje  siif,  is  Usiane  Boijtywo)  i  jc(;o  bogi^boinA  knc/nti  iw,  l.udmih  „»  tom  m£*<1ó 
jcito  Vclclirad  sio  we.  tu  jeilo  inoi.^V)k£bo  arcibis)cup»lwi  stolce  tk  sUv-i  bieic. 
V  kofttcle  s.  Vitd,  o(5  bL-^etiibo  ;ircibibkup;i  MelhuJia,  oba  sv«t^v  kr4$t  jitU  prljal^u" 
Z  (£j  legendy,  jak  ciomyilsją  sie,  Dallmil  pocterpni^l  wUdntnD^  o  WclibroUAic. 
gdy  śpiewał  \i,  314)  o  ochr^cucniu  Bon^ywDJa  ^ot  Mclbodcjc  arcibUkupo  vetchinił»- 
keho."     Kronika  D.ilimila  wyd.  r.   18,3  5.  S4-     Re«ta   ob.   Brandla  Kniba  liJ. 

3«)     An.  SQt)  Baioarii  terminos  MAraiinnim  iter.ilo  iiilr.inirs  Zucn<liLaliluHi  puc- 
runi,  tilium  aniiqui  ducis  Zwcuiobulchi,  suatnque  populum  dc  ctc«iia1o  civiUŁis.  in  q-io 
iuduai  morubanlnr.  cńpuciunC,  ip»axnquc   civitatcmtgBi   iucceU 
atc^ue  in  finem  patriac  suac  pco  miscricordia  secum  abdu^eruni.     Ann.  t'' ■ 
*')     Ireczek.     Slov.  Prawu  1.  63  doklttilni^i,     Br;mdt    Knlbn    13: 
'^*)     Civtlas  i|uac    lingua  gcntis    dltus  Dovitia  i.  c    pnclla    dicttut.    .\iiii     1  uii, 
an.  864.  Magdeburg  nud  I.:iV>^  u  SlowiAnuw  cwiil  sii*  Uk>.<  OewiitenK  N:i  Morawacb 
Maidburg,  Icru/.nicjsze  lJeviCc  ju/ypumtttu  ^tututylny  Dewin.  UtaAdi.  Klliba  tjb,  3{L 
**)     Anno  <J85  — 889  Supa  Oloinulicc.     BoctcK  Codu  I,  N.  Ji.\ 
*<•)     Anno    1052    Btno   su|vin    1    nMnntn  cl  2  bovcv     Aitłin  u^h  OyflM  Mo- 
ravłłie    Bruna. 


-    8r 

ienie  te^o  ^rodu  r\a<\  /Uiegiom  r/ck  Swratki  i  Switawy  wcze^nic 
poilniusło  go  na  siopił^ń  warowni.  Prawdopodobni!*.  4e  pod  Brnom 
mohia  roitiimieć  wxmiankowany  privz  Ptolf^meusa  w  II  w.  grad 
Ebuninum.  Inne  grody  w/mlankowAne  wyił-j:  Bi«tow,  Wranow. 
Znoim.  llrid^^k.  Slrarhotin  jako  pojtfranicynt*  warownio  od  Awa- 
rów i  Niemrów  sił;gaj«j  swym  początkiem  bardzo  odległych  cza* 
sAw,  a  chociii>.  w  pomnikach  IX  i  X  w.  nazw  ich  nie  znajdu- 
jemy, samo  poło:?.enił'  strate^czne  i  późni#^jsze  wiadomo-^ci  po- 
świadczają«  ie  ^rody  te  nale^ły  do  najdawniejszych  osad. 

Wp  w/glft<!/ił*  narodowości  Morawianów  zwyczajnie  z<-dici:ano 
do  czftcho-  ^i^o\\  ackifK^i)  działu  Słowiańszczyzny  północno  -  zacho- 
dni^, ale  w  bie^.^cym  wieku  r/ucono  podejrzenie  na  pochodzenie 
tftrainiej-saińj  ludności  morawskiej  od  dawnych  Morawianów.  Zwa- 
ijłc,  le  najdawniejsze  knięgi  siowiai^skie  tlómaczone  były  przez 
"SS.  Cyryła  i  Metcłdttfo  dla  Morawnanów,  że  jfzyk  tych  ksiąg 
więc^  ma  związku  ze  staro  -  hół^^arskim.  albo  ze  staro  -  słowiań- 
skim (chorutańskim)  jeżykiem,  ani>.eli  z  mową  czesko  -  słoweń- 
ską,") badacze  mniemali,  że  mowa  dawnych  Morawianów  mu- 
siała byC  różną  od  terainiejszc'*j  morawskiej.  Niektórzy  wpadli 
na  domysł,  te  dawni<^j  ludno.4ł^  słowiańsko  -  illyryjska  (chorutań- 
ska.  słowińska)  nie  o|^raniczała  się  Pannonią,  lecz  sięgała  na 
pótnoc  od  Dunaju.  Pe  Morawianie  we  względzie  plemiennym 
należeli  do  działu  Słowian  pannońskich  (Słowińców)  i  że  z  tego 
fjowodu    tłómaczone   dla  Morawianów    w  IX  w.  księgi    religijne 


W  M 


;    m    tiłcJUcym    wieku,    HXUeK61nie    po    wydaniu    prxr7    Kii1^JLlowic;:a 

i»2ł  jtomników  cyryUkich  pnJ  lynilem:  loamrb  FjjCAp^i  Cojirapcidtt. 

^-   ich  lic«bir  Senfnrityk  ulTiymywaH,  łc  tl6macacDłc  pisma  łwiclego  prtct 

Me1t><1ego    ttokonjtic    jtni»l;i1o    w    jcxyUn    &taro-botKarskim    („Roikwcl   *low. 

•ff  I^ulhar»ku.*' t.ik:r  ..r<<.;.)>..r  st;»riul.iwanxkcho  pr«krat1u  pisma  iw."  w  lUicIc: 

I     i*'f<^ł.  -I',    iiwiiy  Slowinicc  Kopyuc  |mcm.  ICopiLit)    'lowod/iil,   ic 

tlttniucrruir    spis.ine    hylo    w    jcfyku    churutnAskini    i.  j.  slowiiwkim 

lanits    p.  IX,  XXXIII,  sri|u.   UkŁc:    w  Frolc^uincnj    hi^loiica,    pney 

In    Kwangchi    Rejimkić)    t    w  innych    pracach^     PiUnićj    Młkloilcx    podobni- 

li  U  kaicgi  stowloA&kie  *  paunońskićj  mowie  spisane  tostAly    AUslovcnUcłic 

tlflirc  m  Paudłgmen.    Wicn   187^. 


—     88     — 

spisane  zostały  w  je^yku  pannońskim.^-)  Dla  objaśnienia  zaś  jakim 
sposobem  dawna  mowa  morawska  mogła  przerodzić  sie  w  tera- 
źniejszą wcale  różną  od  poprzedniej,  badacze  twierdzili,  te  po 
zburzeniu  państwa  Wielkiśj  Morawy  przez  Madiarów  (r.  go6i. 
uprowadzeniu  do  niewoli  kobiet  i  dzieci,  ludność  morawska 
zmniejszyła  się,  na  opuszczonycłi  miejscacli  siedlili  się  Czectiowie, 
kraj  czechizował  się  mocnićj  po  granicy  z  Czecłiami,  słabiej  ku 
granicy  węgierskiej,  a  ze  zmieszania  Czecliów  ze  Słowińcami 
wytworzyła  sie  powoli  osobna  grupa  etnograficzna:  teraźniejsi 
Sloweny  (Słowaki).  Hypoteza  ta  jednak  nie  znalazła  zwolen- 
ników i  na  podniesienie  jćj  do  jakiegobądź  znaczenia  w  nauce 
niema  widoków. 

Inni  dziejopisowie.  zważając  na  istniejącą  obecnie  różnicę 
mowy  w  Morawacti ,  tłómaczy li  to  w  rozmaity  sposób.  Jedni 
mniemali,  że  pierwotne  osiedlenie  kraju  szło  od  północy  z  Czecłi. 
od  wscliodu  z  Cłirobacyi  i  że  dla  tego  ludność  po  granicy  z  Cze- 
chami używa  czeskiej  mowy,  a  we  wschodnićj  części  kraju  sło- 
wackiej, ślady  zaś  takiego  napływu  ludności  badacze  upatrują 
we  Wlachach,  Lachach  bytujących  w  okolicy  Prerowa,  w  Hra- 
disztskim  okręgu. "•"*)  Inni  znowu  skłaniają  się  do  rayśli^  Że 
Morawy  w  starożytności  zasiedlone  były  ludem  słowackim  i  że 
po  zburzeniu  państwa  morawskiego  (r.  906),  Czechowie  siedlac 
się  w  opuszczonym  kraju,  czechizownli  Morawy,  dawna  ludność 
słowacka  przybierała  charakter  plemienny  czeski,  ztąd  i  mowa 
czeska  rozszerzyła  się  mocnićj  w  Morawach,  słabiej  w  Słowa- 
czyźnie.**) 


^*)  Dumler.  Excurs  iibirr  die  Nationalitat  óct  Alten  Mnlircn,  in  ArcfaW  Tur 
Kamic  Oiter-Gcsch  Quc11en  B.  Xrn  1854  s.  IO0— 178:  nnucl,  (ieschichtc  dct 
Sl>-ivcnapo2ilt.-1  Kyrill  untl  Mcthod,  s.  133  nul.  4,  Nareszcie  MiklotiicA  Iwicrdu.  KcL 
bin  hamlich  jc/.t  iler  Ansicht,  «]as&  der  6loventschc  Votk«$urnm  nicht  nur  >uf  dera 
rcchlcn,  stnidrrn  auch  auf  deni  linlcen  ufcr  dtr  Tł-tmo  «■-  hmr-  Mi^l.iMiiistlif  l'oi- 
tnrnichre  In  Paradigmen.     Kinleitung  s.  Ul 

=**)    Dndik.     Mahrcns  Atlgeim-ine  (leschithu  i.   iSUu  T.  T.  s.   »;. 

**)    Gfoi  Konst.     Mopuuifl  ii  Ma.u.npu.     :i.  104. 


^in^ 


-     89     - 

Dla  objaśaienia  sprawy,  o  której  r/ecz  idzie,  przytaczamy 
wypadki  dziejowe. 

Przodkowie  teraźniejszych  Morawianów  i  Słowaków  u  sta- 
rożytnych Markomani  i  ICwady,  we  wszystkich  potrzebach  prze- 
ciw Rzymianom  wystepywali  razem.  Dzieje  II,  III  i  IV  wieku 
napełnione  są  wiadomościami  o  wielokrotnych  wyprawach  Rzy- 
mianów  przeciw  Markomanom  i  Kwadom,  którzy  chociaż  mieli 
osobnych  wodzów  (królików),  całe  wieki  jednak  trzymali  sie 
ra/em  i  wspólnie  ojczyznę  bronili.  W  V  w.  nazwa  K wadów 
znikła,  a  na  ich  ziemiach  okazali  .się  Gepidy.  którzy  razem  z  Mo- 
rawianami stali  pod  chorąjĘTwiami  Atyli,  dzieje  zaś  niedostarczają 
iadnt^j  w/mianki  o  jakiembadź  nieprzyjaznem  zajAciu  miedzy  Ge- 
pidami  a  Morawianami,  gdy  tymczasem  względem  innoplcmień- 
ców  Longobardów  i  Awarów  Morawianie  i  Gepidy  stawili  się  po 
meprzyjaciel.(«ku.  Póini^j,  po  rozbiciu  Gepidów  przez  Longobar- 
dów z  A  warami  (r.  567),  Morawianie  pod  wodzą  Sama  (r.  627) 
wspólnie  z  innymi  Słowianami  bili  Awarów,  w  VIII  w.  wydarli 
im  krainę  Wag  (Poważę)  i  odtąd  ze  Słowakami  trzymali  się 
nuem  jak  bracia,  aż  do  upadku  państwa  morawskiego  (r.  906). 
Tymczasłjm  Czesi,  trzymając  się  oddzielnie  od  MorawianóvV,  wcho- 
dzili przfjciw  nim  w  stosunki  z  Niemcami,  a  chociaż  zniewoleni 
byli  na  kilkanaście  lal  przyłączyć  sie  do  związku  morawskiego. 
po  imierci  jednak  księcia  Świętopełka,  wnet  od  związku  odpadli 
(r.  895)*  Po  zburzeniu  zaś  państwa  morawskiego  Czesi  opano- 
wali częW-  posiadłości  morawskich.  Wreszcie  los  Morawów  i  Sło- 
waków niepewny  w  dziejach  aż  do  przyłączenia  ich  do  Polski 
przez  Bolesława  Chr.  r.  Q9Q.'"^) 

Przytoczone  wiadomości  wskazują,  że  Morawianie  i  Słowacy 
tysiąc  lat  trzymając  się  razem,  byli  jednym  ludem,  różnym  nieco 
wft  względzie  plemiennym  od  Czechów  i  innych  sąsiednich  Sło- 
wian, ale  ie  należeli  do  działu  Słowiańszczyzny  północno  -  zacho- 
ilnirj,   a  nie    do    działu    Słowiańszczyzny    południowo -zachodnit^j. 


Icwd.    Vo\.  w,  St.  U,  VII,  7. 


—     90     — 

poświacf czają  to  cechy  ich  mowy,  a  pr/eclewszystkiem  osif 
I»^chicki.  nie  7narty  południowym  i  wnchodnim  Słowianom  O  ile 
Morawianie  i  Sluwacy  ru/ni!i  sie  mową  od  C/echiAv  i  SłowiiSców, 
podczas  apostolstwa  śś.  Cyryla  i  Metodego,  niepodobno  dziś  od* 
gadna<^,  ale  nie  ulega  wątpliwości,  ze  ró^.nica  mowy  była  wtedy 
bardzo  małą  i  nie  przeszkadzała  wszystkim  Słowianom  zachodnim 
ro/iimieć  naukę  me>ów  świętych,  jak  równie  nie  ulej^a  watpli-